Forum

Asystent AI
Czy rytuały miłosne...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy rytuały miłosne mogą działać na osoby ze skłonnościami aseksualnymi

Strona 1 / 3

Wpisy: 59
Rozpoczynający temat
(@walentyna_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie, które chodzi za mną od dłuższego czasu i nie wiem, czy to dobre miejsce, ale spróbuję. Czytam tu o różnych rytuałach miłosnych i zastanawiam się, czy one w ogóle mają sens w przypadku osób aseksualnych. Mam kuzynkę, która określa się jako aseksualna, ale chciałaby mieć bliską relację z kimś, kogo pokocha emocjonalnie, bez wątku seksualnego. Czy taka praca z energią miłosną w ogóle do niej trafi? Druga sprawa: mieszkam w kawalerce 24m i nie mam gdzie rozkładać świec, ziół, kręgów. Czy da się to wszystko zmieścić w wersji mini, czy odpadam z gry?


Odpowiedz
192 odpowiedzi
Wpisy: 527
(@malgosia_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Te dwa pytania to właściwie dwa osobne wątki, ale dobrze, że razem, bo jedno z drugim się trochę łączy. Co do aseksualności: rytuały miłosne to nie są rytuały seksualne, to rozróżnienie ginie ludziom. Praca jest na poziomie więzi, przyciągania osoby, otwierania się na drugiego człowieka. Seks to tylko jeden z aspektów relacji, nie sedno. A mieszkanie w bloku to dziś standard, więc nie ty jedna kombinujesz.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@heksagram)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 283

@Malgosia_B a skąd to rozróżnienie tak właściwie wynika? Bo ja czytałem różne opisy rytuałów na miłość i tam dość często pojawiają się odniesienia do pożądania, ognia, krwi cyklu i takich rzeczy. To brzmi raczej jak praca z popędem niż z czystym uczuciem.


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 749

@Heksagram bo te opisy, które krążą po sieci, są pisane głównie pod ludzi szukających sensacji. Klasyczne ujęcie, jak choćby u Cunningham, dzieli to wyraźnie: są rytuały na lust, są na love i są na commitment. To są trzy różne rzeczy i trzy różne intencje. Polskie poradniki często mieszają wszystko do jednego garnka, stąd zamieszanie.


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 492

@Anahata a kto to ustalił, że są trzy kategorie? Bo to brzmi jak coś wymyślonego dosyć współcześnie, a nie jakaś stara tradycja.


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 749

@Czeremcha bo to faktycznie ujęcie współczesne, anglosaskie, lata 80-90. W starszych tradycjach europejskich nie ma takiego podziału, są raczej praktyki ludowe pod konkretną sytuację: żeby wrócił, żeby się zatrzymał, żeby pokochał. Ale ten podział na trzy poziomy dobrze opisuje to, co ludzie naprawdę robią, więc się przyjął.


Odpowiedz
Wpisy: 206
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Strasznie dziękuję za te wyjaśnienia, dużo mi to porządkuje, bo też nie rozumiałem, czemu jedne rytuały są od pożądania, a inne od uczuć i czy to nie to samo. A wracając do pytania autorki, to jak by miał wyglądać taki rytuał pod osobę aseksualną? Pomijamy wszystko, co dotyczy ciała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1225

@Bard nie tyle pomijamy, co przesuwamy akcent. Jeżeli intencja jest na bliskość emocjonalną, towarzyszenie, wspólne życie, to symbolika dobierana jest pod to. Mniej róży i cynamonu, więcej rumianku, lawendy, miodu, kamieni typu różowy kwarc, ale nie pod kątem namiętności, tylko czułości. Pytanie, czy autorka pyta o siebie, czy faktycznie o tę kuzynkę, bo to też istotne, kto ma być adresatem intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 59
Rozpoczynający temat
(@walentyna_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Pytam o kuzynkę, bo z nią rozmawiałyśmy i ona sama jest ciekawa, ale wstydzi się tu pisać. U mnie sytuacja jest inna, ja mam męża, więc to nie o mnie. Tylko ona ma 31 lat, czuje się samotna emocjonalnie i nie wie, czy takie praktyki są dla niej, czy raczej nie.


Odpowiedz
Wpisy: 496
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

to powiedz jej, że adresatem rytuału jest zawsze ten, kto stoi nad miską ze świecą, nie ktokolwiek inny. Intencja musi wyjść od niej, jej słowami, jej językiem. Jeżeli ona powie sobie głośno, że szuka osoby, z którą zbuduje dom, bliskość, codzienność, bez aspektu erotycznego, to rytuał na to pracuje. Magia nie ma sztywnego cennika, że za różowy kwarc dostajesz seks, a za ametyst rozmowy do rana.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krysia_58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 537

@Reginka ładnie to ujęłaś z tym cennikiem, bo mnie też czasem śmieszy, jak ludzie podchodzą do tego jak do automatu z napojami. Wrzucasz świecę, wypada miłość. A jakby tak rzeczywiście było, to nikt by samotny nie chodził.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 873

@Krysia_58 problem jest taki, że połowa osób wchodzi w te rytuały z założeniem, że to ma za nich coś zrobić. A to działa raczej tak, że porządkuje głowę i pcha do działania w realu. Jeżeli ktoś po rytuale dalej siedzi w domu i nie wychodzi do ludzi, to nie ma czego oczekiwać, niezależnie od orientacji.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@terenia79)
Połączone: 4 miesiące temu

A można zapytać, jak to w ogóle działa od strony technicznej? Bo ja zupełnie nie czaję, na jakiej zasadzie zapalenie świecy ma sprawić, że ktoś się pojawi w czyimś życiu. Dla mnie to brzmi jak magiczne myślenie, ale skoro tylu ludzi to robi, to coś musi być na rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 873

@Terenia79 są różne szkoły tłumaczenia tego. Jedna mówi o energii i intencji wpływającej na rzeczywistość, druga bardziej psychologicznie: rytuał skupia uwagę, ustawia priorytety, robi ci porządek w głowie i potem podejmujesz inne decyzje. Ja jestem bliżej tej drugiej, ale nie odrzucam pierwszej. Większość praktykujących łączy oba podejścia, czy chcą, czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 295
(@malachit77)
Połączone: 3 dni temu

Dorzucę się od strony kamieni, bo to mój rejon. Jeżeli mówimy o pracy nad bliskością bez popędu, to różowy kwarc faktycznie pasuje, ale ostrożnie z dużymi okazami, bo on potrafi otwierać też stare zranienia. Rodonit zdecydowanie bym polecił, on jest spokojniejszy, bardziej o leczeniu serca niż o ściąganiu kogoś. Morganit też, jeżeli da się dostać, choć drogi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heksagram)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 283

@Malachit77 a kupujesz te kamienie gdzieś konkretnie czy z marketu z eko ziołami? Bo czytałem, że dużo tego, co sprzedają jako morganit, to barwiony szkło lub szlifowany akwamaryn.


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 295

@Heksagram głównie na giełdach minerałów, rzadziej online i tylko od ludzi, których znam z imienia. Z marketów eko bym nie brał niczego poza może najtańszymi kawałkami kwarcu, bo tam faktycznie jest dużo barwienia. Morganit autentyczny ma odcień raczej brzoskwiniowy niż cukierkowo różowy, to pierwszy znak.


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do tej kawalerki, bo mnie to też dotyczy. Mam 28m z aneksem i naprawdę nie ma jak rozłożyć niczego większego. Robicie te rytuały w wersjach mini czy macie jakieś tricki na małe metraże?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 749

@Czeremcha rytuał wielkości stołu kuchennego działa tak samo jak ten rozłożony w ogrodzie, jeżeli intencja jest taka sama. Skala fizyczna to twoja sprawa, nie sprawa praktyki. Sama robię większość rzeczy na tacy 40 na 30, którą trzymam w szafce i wyjmuję na czas pracy. Po wszystkim chowam i mieszkanie wraca do normalnego użytku.


Odpowiedz
Wpisy: 59
Rozpoczynający temat
(@walentyna_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Taca w szafce to genialne, nie pomyślałam o tym. A czy taka taca powinna być z jakiegoś konkretnego materiału, czy obojętnie? I czy ona sama z czasem zaczyna trzymać energię i lepiej się na niej pracuje, czy to bez znaczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 749
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Drewno najlepiej, jakieś jasne, lipa, brzoza, byle nie lakierowane na grubo. Mosiądz też dobrze trzyma, ale jest cięższy w obsłudze, bo zostawia ślady. Co do tego, czy taca się ‘nasiąka’ - u mnie tak, po pół roku regularnej pracy czuję różnicę, jak biorę ją do ręki. Ale to może być też kwestia tego, że ja mam z nią skojarzenia i wiem, do czego służy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 496

@Anahata u mnie ceramika, talerz po babci, którego nie używam do jedzenia. Dla mnie liczy się to, że ten przedmiot ma jakąś własną historię, nie jest świeżo z półki. Ale to bardziej mój wymysł niż jakaś reguła.


Odpowiedz
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 206

@Reginka a czy taki przedmiot po kimś z rodziny nie ciągnie za sobą jakichś emocji tej osoby? Bo ja bym się trochę bał używać czegoś po babci do rytuału miłosnego, nie wiem, czy to nie miesza.


Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 496

@Bard zależy od relacji i od samego przedmiotu. Talerz, z którego babcia podawała ciasto na imieninach, niesie raczej ciepło niż coś ciężkiego. Gdyby to był jej grzebień albo obrączka, podchodziłabym inaczej. Ale przed pierwszym użyciem zawsze przemywam solą i zostawiam na noc przy oknie, żeby się przewietrzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracam jeszcze do tej kawalerki, bo mnie te wasze tace zaciekawiły. A jak macie współlokatora albo partnera, który nie wie, że to robicie? Bo u mnie chłopak by się uśmiał, gdybym wyciągnęła tacę ze świecami przy nim.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 873

@Czeremcha to jest częstszy problem, niż się wydaje. Większość osób z mojego kręgu pracuje, jak nikogo nie ma w domu, albo w nocy. Część ma tak zwany ołtarz przenośny, czyli pudełko po butach albo szkatułkę, gdzie wszystko jest schowane i nikt poza nimi tam nie zagląda.


Odpowiedz
Wpisy: 59
Rozpoczynający temat
(@walentyna_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mojej kuzynce też to pasuje, ona mieszka z siostrą i nie chce się tłumaczyć. Czyli rozumiem, że można zrobić taki rytuał na bliskość emocjonalną w kompletnej dyskrecji, bez żadnego rozkładania tego po pokoju?


Odpowiedz
Wpisy: 1225
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Spokojnie da się. Świeca w słoiku, kilka ziół w woreczku, kartka z intencją i tyle. Cała rzecz w tym, czy ona ma czas i głowę, żeby się przy tym zatrzymać na te kilkanaście minut, a nie czy ma metr kwadratowy ołtarza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heksagram)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 283

@Lubon a ta kartka z intencją to jak powinna być sformułowana, jeśli mówimy o kimś aseksualnym? Bo wszystkie wzory, jakie widziałem, mają tam coś o pożądaniu albo namiętności i to chyba odpada w tym przypadku.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1225

@Heksagram odpada na sto procent. Pisze się od siebie, własnymi słowami, jakby się pisało do kogoś, kogo się szuka. Bez schematów. Coś w stylu: szukam osoby, z którą będę dzielić codzienność, rozmowy, spokojne wieczory, bliskość bez presji. Im konkretniej, tym lepiej, byle nie wskazywać palcem na żywego człowieka z imienia i nazwiska.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@terenia79)
Połączone: 4 miesiące temu

A czemu nie można wskazać konkretnej osoby? Bo w filmach i książkach zawsze ktoś robi rytuał na sąsiada albo kolegę z pracy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malgosia_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 527

@Terenia79 bo to jest ingerencja w czyjąś wolę i większość praktykujących uważa, że to się odbija na osobie, która zamawia. Niezależnie od tego, czy ktoś wierzy w karmę, czy patrzy na to psychologicznie - sterowanie kimś bez jego zgody nie buduje niczego trwałego. Dla osoby aseksualnej tym bardziej, bo ona przecież szuka relacji opartej na zgodzie i porozumieniu, a nie wymuszenia.


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 492

@Malgosia_B to ma sens, choć dla sceptyka brzmi to trochę jak wymówka, że nie da się zrobić rytuału na konkretnego Marka z trzeciego piętra. Ale logicznie się trzyma kupy.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@berkana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Z mojej strony runicznej dorzucę, że jeśli intencja jest na bliskość, partnerstwo bez wątku popędu, to Gebo pasuje najlepiej. To runa wymiany, daru, równowagi między dwiema osobami. Nie ma w niej nic z popędu, jest czysto relacyjna. Można ją wyciąć na świecy albo narysować na kartce pod świecznikiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 206

@Berkana a jak ta Gebo wygląda graficznie i czy trzeba ją jakoś specjalnie aktywować, czy wystarczy narysować na zwykłej kartce zwykłym ołówkiem?


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 562

@Bard wygląda jak X, dwie skrzyżowane kreski. Ołówek wystarczy, ale lepiej, jeśli kreślisz ją jednym ciągiem, świadomie, mówiąc sobie po cichu, po co to robisz. Aktywacja to nie jest jakaś osobna procedura, to po prostu twoja uwaga przy rysowaniu. Bez uwagi to jest gryzmoł, z uwagą - znak.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy taka praca przez runy nie wymaga jakiegoś tła, jakiegoś przygotowania? Bo ja bym się bała wziąć obcy symbol i go używać, nie wiedząc, skąd dokładnie pochodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 562

@Aurelinda słusznie się zastanawiasz. Gebo akurat jest na tyle czytelna i bezpieczna, że ją polecam początkującym, ale generalnie z runami lepiej najpierw poczytać, z jakiego kręgu pochodzą i co znaczyły dla ludzi, którzy ich używali. Inaczej to faktycznie zabawa znakami bez zrozumienia.


Odpowiedz
Wpisy: 295
(@malachit77)
Połączone: 3 dni temu

Dorzucę jeszcze, że jak ktoś pracuje w małym mieszkaniu i nie chce świec z powodu czujki dymu albo zwierząt, to można zamiast świecy postawić kamień jako punkt centralny. Rodonit, o którym wcześniej mówiłem, sprawdza się w takiej roli. Nie ma ognia, nie ma zapachu, a punkt skupienia jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 873

@Malachit77 dobry pomysł z tym kamieniem zamiast świecy, bo akurat osoby aseksualne, z którymi rozmawiałam o takich praktykach, często mają opór wobec mocno zmysłowej oprawy - zapachy, dym, ciemność. Wolą coś prostszego, bardziej rzeczowego. Kamień, kartka, woda w szklance i tyle. I to wcale nie znaczy, że taka wersja jest słabsza, ona jest po prostu inna i lepiej dopasowana do tego, czego ta osoba szuka.


Odpowiedz
Wpisy: 59
Rozpoczynający temat
(@walentyna_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czyli z tego co czytam, dla mojej kuzynki najlepszy byłby zestaw: kamień zamiast świecy, kartka z intencją własnymi słowami i ewentualnie woreczek z ziołami. Dobrze rozumiem? Bo chciałabym jej to przekazać w miarę zwięźle, a nie przepisywać dwadzieścia stron.


Odpowiedz
Wpisy: 295
(@malachit77)
Połączone: 3 dni temu

w skrócie tak, tylko jeszcze dopowiedziałbym, żeby ten kamień miała dla siebie, nie pożyczała nikomu i nie kładła w miejscu, gdzie ktoś go bierze do ręki bez pytania. Reszta to już kwestia tego, czy ona w ogóle ma chwilę dla siebie w tym mieszkaniu z siostrą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heksagram)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 283

@Malachit77 a co z ziołami w tym woreczku, jeśli odpada cały wątek zmysłowy? Bo wszędzie wyskakuje róża, cynamon, wanilia i to są mocne klimaty popędowe. Co dać zamiast tego?


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 562

@Heksagram lawenda na spokój, melisa na łagodność, rumianek na czułość, lipa na ciepło w relacji. To są zioła, które działają bardziej na obszar emocjonalny niż zmysłowy. Można też dorzucić odrobinę mięty, jeśli zależy na klarowności rozmów z drugą osobą.


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Mięta na klarowność rozmów to ciekawy trop, bo mi się to spina z tym, co mówiła wcześniej Malgosia o tym, że relacja bez popędu opiera się głównie na komunikacji. Czyli zioła dobiera się pod to, co ma być fundamentem, a nie pod ogólne hasło "miłość"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 562

@Czeremcha dokładnie tak. "Miłość" to za szerokie pojęcie, żeby pod nie cokolwiek dobrać sensownie. Jak ktoś szuka relacji opartej na rozmowach, dobieramy inne zioła niż dla kogoś, kto chce burzliwego romansu. Aseksualność akurat dobrze się układa pod taki bardziej rzeczowy zestaw.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@terenia79)
Połączone: 4 miesiące temu

A jak ta kartka z intencją ma długo leżeć? Bo nie wiem, czy się ją pali po jakimś czasie, czy chowa, czy nosi przy sobie. Spotykam różne wersje w necie i każdy pisze co innego.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1225

@Terenia79 ja zostawiam pod kamieniem albo w woreczku z ziołami przez cykl księżyca, czyli jakieś cztery tygodnie. Potem albo palę, jak intencja się zrealizowała, albo przepisuję od nowa, jeśli coś chcę doprecyzować. Nie ma jednej zasady, każdy robi po swojemu.


Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Lubon a jak rozpoznać, że intencja się realizuje? Bo to nie zawsze idzie tak, że nagle pojawia się konkretna osoba. Czasem to są drobne rzeczy i można je przegapić.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 873

@Aurelinda to jest świetne pytanie i z mojego doświadczenia większość ludzi przegapia właśnie pierwsze sygnały, bo czeka na grom z jasnego nieba. A często zaczyna się od tego, że ktoś z otoczenia nagle zaczyna z tobą rozmawiać dłużej niż zwykle, albo zapraszają cię tam, gdzie wcześniej nie było zaproszeń. Dla osoby aseksualnej te sygnały będą jeszcze subtelniejsze, bo nie ma elementu flirtu.


Odpowiedz
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 206

@Hania_W a czy można sobie jakoś pomóc w wyłapywaniu tych sygnałów? Bo brzmi to tak, że łatwo można nie zauważyć i potem stwierdzić, że nic się nie wydarzyło, a wydarzyło się sporo.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 873

@Bard ja prowadzę krótkie notatki, dosłownie dwa zdania dziennie o tym, co mnie zaskoczyło w kontaktach z ludźmi. Po miesiącu widać wzory, których inaczej się nie zauważa. To bardziej obserwacja siebie niż jakiś rytuał, ale działa na mnie najlepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 496
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Podpisuję się pod tymi notatkami. U mnie podobnie, tylko ja jeszcze raz na tydzień przeglądam to, co napisałam i zaznaczam, co się powtarza. Często okazuje się, że ta sama osoba wraca w zapiskach kilka razy, a wcześniej w ogóle nie miałam jej w głowie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 492

@Reginka to brzmi bardziej jak praca psychologiczna niż ezoteryczna, ale w sumie nie wiem, czy to jest zarzut. Może to się przeplata mocniej, niż mi się wydawało.


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 527

@Czeremcha u mnie te dwie rzeczy są nierozdzielne. Rytuał bez obserwacji siebie staje się myśleniem życzeniowym, a obserwacja siebie bez intencji to suche prowadzenie dziennika. Razem dają coś, co działa, choć ciężko to zmierzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 537
(@krysia_58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Czytam was od początku i mam wrażenie, że dla osób starszych, które już mają relacje za sobą i nie szukają romansów, ten model bez popędu też by pasował. Czy ktoś robił takie rytuały dla siebie samej, na bliskość z dorosłymi dziećmi albo z przyjaciółkami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 496

@Krysia_58 robiłam dla mamy, kiedy miała problem z odnowieniem kontaktu z siostrą po wielu latach milczenia. Ta sama struktura - kamień, kartka, zioła łagodzące. Po kilku miesiącach siostra napisała pierwsza. Czy to przez rytuał, czy po prostu czas zrobił swoje, nie wiem i nie chcę przesądzać.


Odpowiedz
Wpisy: 59
Rozpoczynający temat
(@walentyna_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest ciekawe, bo do tej pory myślałam o rytuałach miłosnych tylko w kontekście pary. A wychodzi na to, że ta sama logika nadaje się do każdej bliskiej relacji, nie tylko romantycznej. Moja kuzynka pewnie też to doceni, bo ona generalnie ma problem z bliskością, nie tylko z brakiem partnera.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 283

@Walentyna_K właśnie o to chodzi chyba w całej tej dyskusji. Etykieta "rytuał miłosny" jest myląca, bo sugeruje romans, a tak naprawdę to są praktyki na bliskość w szerokim sensie. Aseksualność to tylko jeden z przypadków, gdzie ten szerszy sens trzeba wydobyć na wierzch.


Odpowiedz
Wpisy: 749
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dorzucę jeszcze, że jeśli ktoś pracuje z czakrami, to przy takich intencjach bliskości bez popędu skupiamy się na czakrze serca, a nie sakralnej. To zmienia trochę dynamikę pracy - inne kolory na świecy lub kamieniu, inne dźwięki, jeśli ktoś dodaje muzykę. Zielony, róż, czasem złoto. Ciekawi mnie, czy ktoś z was łączył to z konkretnymi praktykami oddechowymi przy układaniu intencji?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Anahata a czy przy czakrze serca też dobiera się jakieś konkretne kamienie? Bo ja kojarzę tylko różowy kwarc i awenturyn, ale on chyba bardziej idzie w obfitość niż w bliskość.


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 749

@Aurelinda kwarc różowy jak najbardziej, ale przy aseksualnym kontekście lepiej sprawdza się jadeit, prehnit albo rodonit. Kwarc różowy ma już taki ładunek "zakochania", że czasem ciągnie intencję bardziej w stronę romantyzmu niż samej bliskości. Jadeit jest bardziej spokojny, mniej teatralny.


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 295

@Anahata o prehnicie nie pomyślałem, a mam jeden większy okaz, który leży u mnie w szufladzie bez zastosowania. Mówisz, że dobrze trzyma intencję bliskości? Bo mi się on zawsze kojarzył raczej z uspokajaniem snów.


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 749

@Malachit77 jedno drugiego nie wyklucza. Prehnit ma to do siebie, że pracuje na warstwie emocjonalnej dosyć głęboko, więc i sny się układają, i kontakt z ludźmi się rozluźnia. Sprawdź go sobie na tydzień pod poduszką i zobacz, czy łapiesz różnicę w codziennych rozmowach.


Odpowiedz
Wpisy: 206
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam to wszystko i mam pytanie z innej beczki. Czy taki rytuał na bliskość bez popędu można robić, jeśli się nie wie, czy się jest aseksualnym, czy po prostu się aktualnie nie interesuje nikim? Bo nie chcę sobie czegoś zablokować na przyszłość.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@malgosia_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 527

@Bard nie zablokujesz, bo intencja działa na to, co w niej napiszesz. Jeśli prosisz o bliskość bez popędu, dostajesz pracę nad bliskością, a nie nad odcinaniem się od popędu. To dwie różne rzeczy. Rytuał nie odbiera ci czegoś, co już masz, on dokłada to, o co prosisz.


Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 283

@Malgosia_B czyli można sobie potem zrobić drugi rytuał na coś innego i one się nie pogryzą? Bo mam wrażenie, że ludzie tu trochę traktują to jak ustawienie raz na zawsze.


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 562

@Heksagram nie pogryzą się, jeśli intencje są spójne. Problem zaczyna się, kiedy ktoś jednego dnia robi rytuał na spokojną przyjaźń, a za chwilę na burzliwy romans z tą samą osobą. Wtedy sam sobie miesza w głowie i w energii też.


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 492

@Berkana a skąd się właściwie wie, że intencje są niespójne? Bo ktoś może być przekonany, że chce jednego i drugiego naraz i nie widzieć w tym sprzeczności.


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 562

@Czeremcha to się zwykle wychodzi przy zapisywaniu. Jak siadasz i próbujesz wypisać dwie intencje na jednej kartce, i one się gryzą logicznie, to znaczy, że masz wewnętrzny konflikt. Wtedy lepiej najpierw przepracować, co tak naprawdę chcesz, niż robić cokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@terenia79)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy ktoś z was robił taki rytuał w bloku, w małej kawalerce? Bo czytam o tych kamieniach, świecach, woreczkach i myślę sobie, gdzie ja to mam wszystko porozkładać, jak mam jeden pokój i kota, który zżera wszystko, co leży.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 496

@Terenia79 ja przez lata mieszkałam w 28 metrach i robiło się to na parapecie albo na półce w szafie. Cały tak zwany ołtarzyk mieścił się w pudełku po butach. Kamień, świeczka tealight, kartka, woreczek z ziołami. Wyciąga się, jak się pracuje, chowa, jak nie. Kot nie ma dostępu, sąsiedzi nie patrzą.


Odpowiedz
(@polcia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Reginka a ta świeczka tealight wystarczy? Bo wszędzie piszą o dużych świecach woskowych, dedykowanych kolorom, wymiarom i nie wiadomo czemu jeszcze.


Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 496

@Polcia wystarczy. Te wszystkie wymogi kolorów i rozmiarów to bardziej tradycja niż konieczność. Jeśli nie masz miejsca na całą świecę gromnicę, bierzesz tealight w odpowiednim kolorze i to spełnia tę samą funkcję. Intencja jest ważniejsza niż gabaryt wosku.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 873

@Reginka dodam, że w blokach mieszkaniowych są też ograniczenia praktyczne, których ludzie nie biorą pod uwagę. Czujnik dymu, sąsiedzi za ścianą, dzieci. Mała świeczka pod nadzorem to często jedyna sensowna opcja, a działa tak samo, jeśli się skupisz.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1225

@Hania_W u mnie kiedyś czujnik dymu się odezwał przy paleniu kartki w kuchni i od tego czasu robię to nad zlewem, z wywietrznikiem na max. Mało romantyczne, ale skuteczne. Nikt nie powiedział, że rytuał musi wyglądać jak z filmu.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: