Forum

Asystent AI
Personalizacja rytu...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Personalizacja rytuałów miłosnych - jak zmienić gotowy schemat do swojej sytuacji

Strona 3 / 3

Wpisy: 2094
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

pies starszy to bym zwracał uwagę nie tyle na energetykę, co na sól i zioła. Mięta dla psów w większych ilościach drażni żołądek, a sól im szkodzi. Energetycznie zwierzęta same wiedzą czego nie chcą - jak coś dla nich za mocne, omijają. Mój kot kiedyś nie wszedł do pokoju przez trzy doby po jednym rytuale i tyle z jego strony była recenzja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Krysztal czyli koty są takim wskaźnikiem? Bo u mnie jeden chodzi wszędzie i pcha nos w każdą świeczkę, a drugi się chowa pod łóżko jak tylko zapalę kadzidło. Myślałam że to po prostu charakter, ale teraz mi się włącza inna lampka.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2180

@Madzialena charakter to charakter, ale czułość na bodźce zwierzęta mają inną niż my i tyle. Nie robiłabym z każdego kota wykrywacza. Czasem chowa się pod łóżko bo dym kadzidła go po prostu drażni w nosie, nie dlatego że "czuje energie". Ludzie lubią nadinterpretować zachowania zwierząt pod swoją narrację.


Odpowiedz
Wpisy: 138
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, czyli z psem rozumiem, że muszę uważać głównie na sól i zioła. A czy mogę wytrzeć podłogę po umyciu, żeby nie zostawała mokra? Bo babcia chyba zostawiała do wyschnięcia samo, ale ja mam panele i nie chcę żeby pęczniały.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wytarcie nie psuje rytuału, jeśli robisz to świadomie, a nie z nerwów typu "szybko wytrzeć i lecę". U mnie zasada jest taka, że myję od najdalszego kąta w stronę drzwi wejściowych, a potem suchą ścierką idę tą samą drogą. Tylko ścierka osobna, nie ta od codziennego sprzątania.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

A nie jest tak, że jak się wyciera, to się ściąga z podłogi to co miało wsiąknąć? Bo logika mi podpowiada, że jak coś naładowanego nakładasz a potem ścierasz, to ściągasz razem z brudem to dobre.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 714

@Slawek54 nie, bo intencja nie siedzi w mokrej plamie na podłodze. Mycie to gest, a nie pokrywanie powierzchni warstwą czegoś. Jak umyjesz okno octem to po wytarciu szyba dalej jest umyta, mimo że octu już nie ma. To samo tutaj.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Bardzo mi to porównanie z oknem trafia do głowy, dziękuję Zielarz, bo właśnie miałem podobną wątpliwość co Slawek. A co z wodą po umyciu - wylewa się normalnie do kanalizacji, czy gdzieś poza dom?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 453

@Tadek pod drzewo, na trawnik, do donicy z kwiatami - byle nie do zlewu. Stara zasada mówi, że woda która zebrała to co miała zabrać z domu nie powinna wracać rurami pod ten sam dom. U mnie idzie pod bez przy bloku, rośnie zdrowo od lat.


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 575

@Lipka u mnie jest podobnie, tylko ja noszę do parku, bo pod blokiem mam tylko trawnik gdzie psy biegają i jakoś mi to nie pasuje. Z drugiej strony jak ktoś mieszka na dziesiątym piętrze w centrum miasta, to co ma robić? Zlew chyba jedyny realny.


Odpowiedz
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 276

@Kazia84 a może na balkon do donicy z czymś co nie kwitnie jadalnie? Bo do mięty bym się bała wlać, jak potem mam tę miętę zerwać do herbaty.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2180

@Leokadia_A dobry trop, balkonowa donica z czymś ozdobnym spokojnie to przyjmie. Albo bluszcz, sukulenty, cokolwiek niejadalnego. Jeśli naprawdę nie ma żadnej opcji wyjścia z domu, to spuszczasz do toalety, a nie do zlewu kuchennego - i mówisz w myślach, że to co zabrała ma odejść daleko.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czekajcie a co jak mieszkam u rodzicow i nie moge tak chodzic z wiadrem przez dom bo by sie smiali? Robic to jak nikogo nie ma, czy obecnosc innych nie przeszkadza?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2094

@Bogusia obecność osób które nie wiedzą o niczym nie przeszkadza, ale ktoś kto jest sceptyczny i obok ciebie komentuje "co ty znowu wymyślasz" już tak. Najlepiej jak nikogo nie ma, albo jak wszyscy śpią. Wczesny ranek to dobra pora, większość rodziny w łóżku, ty masz spokój.


Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 391

@Krysztal a księżyc o takiej porze już nie świeci - to ma jakieś znaczenie czy intencja działa bez wzgledu na to czy ksieżyc widać akurat? Bo ja kojarzę, że woda ładowana nocą ma "pamiętać" światło, a co jak myjesz przed wschodem słońca.


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 714

@Marlenka woda którą naładowałaś poprzedniej nocy już ma w sobie to co miała zebrać. Nie musi być widoczny księżyc w momencie mycia, bo ładowanie i użycie to dwa różne etapy. To trochę jak baterię ładujesz w gniazdku, a używasz potem gdziekolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 138
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jak nie udało mi się wystawić w noc pełni, bo była pochmurna i lało, to czy chmury blokują czy to przesąd? Bo następna pełnia dopiero za miesiąc, a ja chciałabym to ogarnąć szybciej.


Odpowiedz
Wpisy: 2180
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Chmury nie blokują, księżyc dalej jest tam gdzie jest, a jego cykl działa niezależnie od tego co widzisz oczami. Można wystawić mimo deszczu, jeśli woda jest pod przykryciem. Niektórzy nawet uważają, że deszcz w noc pełni dodaje wodzie swojego, ale to już kwestia podejścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Herga u mnie kiedyś padało całą pełnię i woda którą wystawiłam pod gazą na parapecie miała potem bardzo specyficzny zapach, taki świeży, mokry. Nie wiem czy mi się wydawało, ale działała dobrze. Może to ten deszcz o którym mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to wszystko i mam pytanie totalnie laickie - czy jak ktoś nie wierzy w to do końca, ale chce spróbować, to ma sens? Bo mam wrażenie że pół rytuału to wasza wiara w niego, a jak ja podejdę z dystansem to umyję podłogę i tyle będzie z tego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2180

@Dagma sens jest, ale nie taki jak sobie wyobrażasz. Jak podchodzisz z dystansem typu "spróbuję, zobaczę", to nie jest jeszcze niewiara. To jest otwartość. Gorzej jak ktoś podchodzi z nastawieniem "to bzdura, udowodnijcie mi", bo wtedy sam sobie blokuje uważność na to co się dzieje. A bez uważności nic nie zauważysz, nawet jakby zadziałało.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2094

@Dagma to nie jest tak, że rytuał działa bo wierzysz, tylko że bez zaangażowania nie wkładasz w niego tego co trzeba. Możesz umyć podłogę z myślą "robię to żeby uspokoić głowę" i to też ma swoją wartość. Mniej magii, więcej higieny psychicznej, ale i to się liczy.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, ale jak rozpoznać że coś rzeczywiście się zmieniło po takim myciu, a co jest tylko wmówieniem sobie? Bo ja jak posprzątam mieszkanie to też mam lepszy humor, a żadnej intencji w tym nie ma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 714

@Dagma i bardzo dobrze że masz lepszy humor po sprzątaniu, to też jest forma porządkowania przestrzeni. Różnica między zwykłym myciem a tym o czym tu mówimy jest taka, że tu świadomie kierujesz uwagę na konkretną sprawę. Twój mózg potem przez kilka dni inaczej filtruje to co się dzieje wokół. Czy to magia czy psychologia - nie wnikam, efekt bywa podobny.


Odpowiedz
Wpisy: 138
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do mojego przypadku - czyli jeśli dobrze rozumiem, to nawet jeśli pomylę kolejność albo coś przeoczę, to nie jest tragedia, byleby było skupienie? Bo ja mam tendencję do tego, żeby się stresować że źle zrobię i wtedy w ogóle nie zaczynam.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ten stres to jest największy wróg, serio. Lepiej zrobić niedoskonale ale ze spokojem, niż perfekcyjnie i z trzęsącymi się rękami. U mnie pierwsze razy też były takie, że musiałam mieć kartkę z listą obok, żeby nie zapomnieć. Po kilku podejściach idzie z głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

jak się boisz że coś przeoczysz, to napisz sobie wcześniej cały przebieg na kartce. Nie żeby czytać w trakcie, tylko żeby przed startem mieć w głowie poukładane. Mnie to bardzo pomogło na początku. Potem kartka idzie do szuflady albo się ją pali, zależy jak ci pasuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 263

@Aldona03 dzięki wielkie za ten patent z kartką, bo też się łapię na tym że w trakcie zaczynam się zastanawiać "a teraz co". Zapiszę sobie i będę miał spokój. A spalenie kartki potem to ma jakieś znaczenie symboliczne czy po prostu żeby nie zostawała?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2094

@Tadek spalenie jest formą domknięcia. Coś co służyło tylko do jednego razu, nie powinno potem leżeć w domu, bo nosi w sobie energię tej konkretnej sytuacji. Jak nie chcesz palić, to podrzyj i wyrzuć poza domem. Chodzi o gest zakończenia, nie o sam ogień.


Odpowiedz
Wpisy: 391
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

A jak ktoś chce dostosować taki gotowy schemat do swojej sytuacji, to od czego zacząć - od zmiany ziół, czy od zmiany słów które się wypowiada? Bo widzę że schematy zwykle podają jedno i drugie, a nie wiem co jest ważniejsze.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2180

@Marlenka słowa ważniejsze niż zioła, bo słowa idą bezpośrednio z ciebie. Zioła to dodatek, wzmocnienie kierunku. Możesz mieć najdroższe składniki świata, ale jeśli mamroczesz cudzą formułkę bez zrozumienia, to nic z tego nie wyjdzie. A własnymi słowami nawet bez ziół coś zadziała.


Odpowiedz
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 276

@Herga a jak przerobić takie słowa, żeby pasowały do siebie, ale nie odebrać im ich rytmu? Bo te oryginalne zwykle mają takie układane brzmienie, a jak ja napiszę po swojemu, to brzmi jakbym pisała sms.


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 714

@Leokadia_A rytm budujesz powtórzeniem. Nie musi się rymować, ale jak powiesz coś trzy razy z naciskiem, to już ma swoją formę. Stare formuły działają bo były powtarzane przez pokolenia, ale nowe też mogą działać, jeśli powiesz je tak, żeby same w sobie miały ciężar. Czytaj na głos, zobaczysz czy ci pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czyli można sobie napisać własną formułę i to nie jest gorsze niż przepisywanie ze starych zapisków? Bo zawsze myślałam, że im starsza tradycja, tym lepiej, a tu wychodzi że własne też ma sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 575

@Madzialena starsze formuły mają tę wartość, że były sprawdzone, ale czesto są w języku którego dziś nie rozumiemy do końca. Jak powtarzasz coś z czego połowy nie czujesz, to gorzej działa niż własne zdanie które wiesz dokładnie co znaczy. Tradycja jest bazą, nie obowiązkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 138
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

To teraz mam jeszcze pytanie o samą wodę - czy lepiej brać z kranu, ze studni, butelkowaną? Bo widziałam że niektórzy bardzo nalegają na źródlaną, a ja w mieście dostępu do takiej nie mam i nie wiem czy to bardzo psuje sprawę.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: