Forum

Asystent AI
Materiały do rytuał...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Materiały do rytuałów - gdzie faktycznie kupować, jakie mają być jakości

Strona 1 / 3

Wpisy: 28
Rozpoczynający temat
(@skrzypowa)
Połączone: 1 rok temu

Chciałam zapytać bo szukam już od jakiegoś czasu i nie wiem gdzie kupować materiały do rytuałów miłosnych. Mam na myśli świece, zioła, olejki - bo w zwykłych sklepach to wiadomo co jest, ale czy to ma w ogóle znaczenie skąd pochodzi taki materiał? Czytałam różne opinie że podobno liczy się intencja i tyle, ale z drugiej strony widziałam komentarze że jednak jakość samego surowca robi różnicę. Nie wiem co myśleć.


Odpowiedz
145 odpowiedzi
Wpisy: 456
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

To zależy od czego zaczynasz. Bo jeśli chodzi o świece, to nie każda świeca nadaje się tak samo - parafina to nie to samo co wosk pszczeli i to nie jest kwestia snobizmu. Wosk pszczeli ma inny skład chemiczny, inaczej się pali, inaczej zachowuje się płomień. Przy rytuałach gdzie obserwujesz płomień, to naprawdę ma znaczenie praktyczne. Parafina często dymi, kopci knot, płomień jest mniej stabilny.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Zgadzam sie z tym co Swiatowid pisze o świecach ale dodam jeszcze jedno - kolor wosku tez powinien być naturalny a nie barwiony chemicznie. Kupiłem kiedyś takie czerwone świece z jakiegos taniego sklepu i przy rytuale smierdziały tak że nic sie nie dało zrobić z koncentracją. Potem przeszedłem na świece z naturalnego barwienia i różnica jest odczuwalna.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

A gdzie w ogóle kupujecie te świece z naturalnego wosku? Bo ja szukałem i albo ceny są kosmiczne albo nie wiem czy to faktycznie naturalne czy po prostu tak napisali na etykiecie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 456

@Heksagram Właśnie tu jest sedno sprawy - etykieta to jedno, a rzeczywistość drugie. Wosk pszczeli ma charakterystyczny zapach miodu, nawet niepalony. Jak świeca nie pachnie niczym albo pachnie syntetycznie - to nie jest czysty wosk pszczeli. Poza tym cena - prawdziwy wosk pszczeli kosztuje. Jak widzisz paczkę świec za 8 złotych i mówią że to wosk pszczeli, to coś tu nie gra.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przy tych świecach zgoda, ale chcę zapytać o zioła bo tutaj sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana. Skrzypowa wspomniała o ziołach i mnie to bardziej interesuje niż świece. Skąd kupujecie? Bo różnica między ziołami ze sklepu zielarskiego a ziołami suszonymi przez kogoś kto wie co zbiera - to jest przepaść.


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Eremitka trafia w sedno. Zioła używane w rytuałach miłosnych to temat gdzie jakość ma konkretne uzasadnienie - nie tylko energetyczne ale i praktyczne. Weźmy damiana, czyli Turnera diffusa. W Polsce sprzedawana jest zazwyczaj jako susz w kawałkach liści, ale zawartość aktywnych składników zależy od momentu zbioru, suszenia i przechowywania. Zioła sprzedawane luzem w workach foliowych przez przypadkowych sprzedawców na allegro często leżą miesiącami. Anyż gwiazdkowy do rytuałów na przyciąganie? Kupiony w markecie jako przyprawa kuchenna i kupiony świeżo suszony to dwie różne rośliny w praktyce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@skrzypowa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 28

@Dadzbog.x To znaczy że te zioła ze zwykłego sklepu zielarskiego też mogą być złej jakości? Myślałam że zielarski to już jest w porządku...


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Zielarski to duże uogólnienie. Są sklepy zielarskie które mają rotację towaru co dwa tygodnie i kupują od sprawdzonych dostawców, i są takie które mają ten sam towar od roku. Jak wchodzisz do zielarskiego i zioła nie pachną - nie kupuj. Powinny pachnieć wyraźnie. Ruta, piołun, rozmaryn - jak trzymasz przy nosie i ledwo czujesz, to jest stary towar.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie do wszystkich - mówimy o ziołach i świecach, ale co z olejkami? To chyba najbardziej zróżnicowany rynek jeśli chodzi o jakość. Bo olejek różany za 15 złotych i olejek różany za 150 złotych - zakładam że to dwie różne rzeczy, ale skąd laik ma wiedzieć którą kupuje?


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Olejki to osobna historia i mogę tu powiedzieć z doświadczenia że nabrałam się nie raz. Prawdziwy olejek różany - Rosa damascena - jest horrendalnie drogi i praktycznie nie ma go w polskich sklepach ezoterycznych w czystej formie. To co jest sprzedawane jako 'olejek różany' to zazwyczaj syntetyczny odpowiednik albo mocno rozcieńczona baza. Nie mówię że nie można go używać - ale trzeba wiedzieć co się kupuje.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@mistralia)
Połączone: 1 rok temu

Ale skąd w takim razie wiadomo co jest prawdziwe? Pytam bo chcę zrobić rytuał jak najszybciej i nie mam czasu na miesiące szukania idealnych składników.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Mistralia To nie jest kwestia miesięcy szukania. Ale też nie możesz kupić pierwszego lepszego olejku i zakładać że wystarczy. Są sklepy które rzetelnie opisują skład - czy to olejek czysty, czy rozcieńczony, czy syntetyczny. Jak sklep tego nie pisze, to już jest sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Dodam jeszcze że przy olejkach jest jedna prosta metoda weryfikacji - czysty olejek eteryczny zostawia ślad na papierze tylko jeśli jest rozcieńczony w bazie olejowej. Czysty olejek eteryczny paruje i nie zostawia tłustego śladu. Jak masz 'czysty olejek różany' który zostawia tłusty krąg na papierze - to masz olejek w bazie, nie czysty eteryczny.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

To ciekawy test z tym papierem, nie wiedziałem o tym. Ale mam inne pytanie - czy kupowanie przez internet w ogóle ma sens przy takich materiałach? Nie można niczego powąchać, nie można sprawdzić czy jest świeże...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 456

@Alembik Można, ale trzeba wiedzieć gdzie. Są sklepy które mają dobrą opinię od lat i faktycznie dbają o towar - kilka polskich sklepów ezoterycznych w internecie ma naprawdę porządne dostawy. Problem jest inny - na allegro i innych platformach aukcyjnych wchodzisz w teren gdzie każdy może sprzedawać wszystko. Widziałem oferty 'suszonej mandraki' za grosze i 'prawdziwego olejku z paczulą' za 12 zł za 10ml. Paczula dobrej jakości kosztuje 3-4 razy tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Sklepy stacjonarne mają tą przewagę że mozna powąchać i zapytać sprzedawcę skąd maja towar. Ale i tu bywa różnie - byłem w sklepie w centrum handlowym z napisem ezoteryczny i połowa rzeczy była z Chin, bez składu, bez daty. To samo co allegro tylko w realu.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

A co z ziołami zbieranymi samodzielnie? Bo czytałam że podobno własnoręcznie zebrane mają większą moc bo wkładasz w to swoją energię. Czy to ma jakieś uzasadnienie czy to tylko taka legenda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Goryczka To nie jest legenda ani coś bez podstaw, ale trzeba to rozumieć właściwie. Jeśli zbierasz sam i wiesz co zbierasz, w jakim momencie wegetacji, o jakiej porze dnia, i robisz to świadomie - to masz kontrolę nad całym procesem. Ale jeśli nie potrafisz rozróżnić rutewki od pietruszki na łące, to lepiej kupić u kogoś kto wie. Pomylona roślina nie jest neutralna - w rytuałach miłosnych stosuje się konkretne gatunki i zamienniki nie zawsze są bezpieczne, zwłaszcza jeśli coś ma kontakt ze skórą albo jest palone w zamkniętym pomieszczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Dziękuję za ten wątek bo naprawdę nie miałem pojęcia że to aż tak skomplikowane. Myślałem że po prostu wchodzę do sklepu i kupuję. Mam jeszcze jedno pytanie - co z kryształami i kamieniami do rytuałów? Tam też jest taki problem z jakością i autentycznością?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Heksagram Kryształy to temat rzeka i szczerze mówiąc jeden z trudniejszych jeśli chodzi o weryfikację autentyczności. Problem jest taki że rynek kamieni naturalnych jest zalewany syntetykami i barwionymi imitacjami w stopniu który większość ludzi by zaskoczył. Weźmy na przykład turkus - kamień który w rytuałach pojawia się dosyć często. Szacuje się że ponad 90% tego co jest sprzedawane jako turkus to howlit farbowany albo magnezyt. Howlit jest biały, nasiąka barwnikiem jak gąbka i wygląda identycznie. Jedyny sposób żeby to sprawdzić bez laboratorium to aceton - prawdziwy turkus barwy nie puści, howlit po czasie zacznie schodzić. Ale ile osób to robi przed zakupem?


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Dadzbog.x Zaraz, to znaczy że większość kamieni którą ludzie kupują w sklepach ezoterycznych to podróbki? Nie przesadzasz? Bo to by oznaczało że właściwie nie wiadomo co się kupuje...


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Niestety nie przesadza. Byłem na kilku targach mineralogicznych i nawet tam sprzedawcy sami przyznają że bez certyfikatu GIA albo innego laboratorium nie ma pewnosci. A sklepy ezoteryczne kupują z hurtowni, hurtownie z Chin, i nikt po drodze nie sprawdza. Różaniec który kupiłem jako 'labradoryt' okazał się szkłem - wyszło dopiero jak jeden koralik pękł.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Oskar jest ważne ale nie chciałbym żeby wyszło że wszystko jest podróbką. Jest kilka kamieni gdzie ryzyko jest mniejsze - ametyst, kwarc dymny, kryształ górski. Są tanie i powszechne, więc nie opłaca się ich fałszować. Ale im droższy kamień tym większa pokusa żeby podstawić zamiennik. Moldawit to osobna historia - tu podróbki z zielonego szkła są tak dobre że nawet doświadczone osoby dają się nabrać.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracając trochę do wcześniejszego tematu bo chcę się upewnić że dobrze rozumiem - mówiliśmy o olejkach, ziołach, świecach, teraz kryształy. To gdzie w ogóle jest jakieś miejsce gdzie można kupić coś pewnego? Bo wychodzi że wszędzie jest problem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Eremitka68 Są takie miejsca, tylko wymagają trochę pracy żeby je znaleźć. Przy olejkach poleciłam wcześniej sklepy które podają numery GC/MS - i to nadal polecam. Przy ziołach - zielarskie z dużą rotacją albo apteki zielarskie gdzie farmaceuta może mówić z czego pochodzi towar. Przy kamieniach - targi geologiczne są lepsze niż sklepy ezoteryczne, bo tam przynajmniej część sprzedawców to pasjonaci a nie handlarze.


Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Ewunia_J Dziękuję, naprawdę pomocne. A te targi geologiczne - jak często się odbywają i skąd o nich wiedzieć? Kompletnie nie mam pojęcia o tym środowisku.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Targi minerałów są kilka razy w roku, największe chyba we Wrocławiu i w Krakowie. Wystarczy szukać 'Giełda minerałów' albo 'Targi kamieni'. Byłem raz i przyznam że miałem mieszane uczucia - część stoisk wyglądała poważnie, część to było dokładnie to samo co w zwykłym sklepie ezoterycznym, tylko w innym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Na targach trzeba szukać stoisk które mają tabliczki z nazwami gatunkowymi i lokalizacją wydobycia. Jeśli sprzedawca wie skąd pochodzi kamień - z jakiego złoża, z jakiego kraju, a najlepiej z jakiego regionu - to już jest lepszy punkt startowy. Ametyst z Brazylii wygląda inaczej niż z Urugwaju i ktoś kto to wie zazwyczaj naprawdę handluje czymś co sam zna. Ktoś kto mówi tylko 'ametyst, 15 zł' - niekoniecznie.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@mistralia)
Połączone: 1 rok temu

Dobrze, ale rozumiem że do rytuałów miłosnych używa się konkretnych kamieni? Bo słyszałam o różowym kwarcu i chciałabym wiedzieć czy z nim są takie same problemy jak z turkusem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 456

@Mistralia Różowy kwarc to akurat jeden z tych kamieni gdzie podróbki są rzadsze bo sam w sobie jest tani. Ale jest inna rzecz - bywa barwiony jeśli kolor jest za słaby, i tu już kwestia czy chcesz coś naturalnego czy nie. Poza tym przy różowym kwarcu warto zwrócić uwagę na przejrzystość - kamień naturalny ma często pęklinki i inkluzje wewnętrzne. Idealnie czysty i jednolity to już sygnał że może być syntetyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jolusia97)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja mam pytanie bo trochę z boku słucham tej rozmowy - czy te wszystkie wymagania co do jakości mają naprawdę takie znaczenie? Pytam serio bo widzę że jest z tym dużo zamieszania, a może by wystarczyło cokolwiek co się ma pod ręką?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Jolusia97 Ja bym powiedziała inaczej - problem z 'czymkolwiek' nie jest że to nie zadziała, tylko że skąd będziesz wiedzieć że nie zadziałało z powodu składników a nie z innego powodu. Jak coś nie wychodzi jak chcesz, to chcesz móc wykluczyć różne zmienne. Dlatego ludzie dbają o jakość - nie dlatego że kamień musi być z konkretnego złoża, ale dlatego że jeśli pracujesz świadomie to lubisz wiedzieć z czym pracujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

To zależy od podejścia do rytuału i co rozumiesz przez 'cokolwiek'. Jeśli dla kogoś rytuał to gest symboliczny i skupienie intencji - to może i wystarczy. Ale jak ktoś podchodzi do tego tak że składniki mają konkretną rolę i właściwości - to wtedy ma sens używanie czegoś z czym wiąże się to znaczenie. Nie ma co się kłócić że jedno podejście jest lepsze, bo to jest decyzja każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

To co Eremitka mówi ma sens. Choć mam wrażenie że trochę uciekamy od praktycznego pytania - okej, wiemy że wszystko może być podróbką, ale skąd wziąć tę listę zaufanych sklepów? Czy ktoś może wymienić nazwy, bo do tej pory rozmawiamy bardzo ogólnie.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie ma jednej listy bo wszystko sie zmienia - sklep który dwa lata temu byl świetny teraz moze mieć innego dostawcę. Ale jest kilka rzeczy wspólnych dla sklepów które warto śledzić: regularnie opisują skąd mają towar, odpowiadają na pytania mailem o skład olejków, mają realny adres fizyczny. Sklepy które działają tylko przez instagram i nie podają żadnych danych - to czerwona lampka.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

A co z zakupami na zagranicznych stronach? Byłam na kilku angielskich forach i tam ludzie polecają różne sklepy z UK i USA. Czy coś z tego ma sens żeby zamawiać do Polski?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Nikita Przy olejkach eterycznych jak najbardziej - są sklepy zagraniczne które mają certyfikaty laboratoryjne do każdej partii i wysyłają do Polski bez problemu. Koszty wysyłki czasem wyrównuje lepsza jakość. Przy ziołach jest trudniej bo czasem mają inne nazewnictwo i trzeba wiedzieć co zamawiasz. Przy kamieniach - nie polecam kupować przez internet skądkolwiek, bo przy kamieniu wizualna ocena jest ważna a na zdjęciach wszystko wygląda dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 28
Rozpoczynający temat
(@skrzypowa)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, wracam do początku bo trochę zgubiłam wątek. Zaczęłam ten temat bo nie wiedziałam w ogóle od czego zacząć z materiałami i teraz mam głowę pełną informacji, ale chciałabym wiedzieć - jak wy podchodziliście do tego na początku? Czy też tak długo szukaliście sklepów i sprawdzali jakość, czy po prostu kupiliście coś i zobaczyliście co wyjdzie?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: