Forum

Asystent AI
Gdy rytuał wpływa n...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Gdy rytuał wpływa na twoją zdolność do stworzenia innego związku

Strona 2 / 3

Wpisy: 349
(@freja_r)
Połączone: 2 dni temu

wtrącę się bo czytam i myślę o tym z runami. przy pracy z runami jest dosłownie zakorzenione w tradycji odwracanie lub niszczenie kompozycji po zakończeniu pracy. to nie jest tylko symboliczne, to jest zamknięcie cyklu. czy przy rytuałach miłosnych jest coś analogicznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Freja_R W wielu tradycjach tak. Przy rytuale z zapalaniem świecy jest jej dogaszanie z intencją, przy pracy z fotografią jest jej zakopanie lub spalenie, przy węzłach jest ich rozwiązywanie. Problem który widzę w rozmowach tutaj to że ludzie często pomijają ten etap bo myślą że sama intencja otwarcia wystarczy i zamknięcie jest zbędne.


Odpowiedz
Wpisy: 16
 Icek
(@icek)
Połączone: 2 lata temu

no i właśnie. jak szukałem informacji to wszędzie było co dodać, jak zapalić, co powiedzieć. o zamknięciu ni ma prawie nic. gdyby nie ta rozmowa to bym dalej nie wiedział że to ważne


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 231

@Icek To co Icek napisał na końcu jest moim zdaniem kluczowe dla całej tej dyskusji. Instrukcje w sieci są pisane tak, żeby zachęcić, nie żeby edukować. Jak ktoś szuka 'rytuał na miłość' to chce żeby mu powiedzieli 'weź różową świecę i powiedz to i to', a nie żeby dostał wykład o odpowiedzialności. I stąd potem te sytuacje.


Odpowiedz
(@szymek84)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 355

@Orlikowa.pl ale to trochę tak jakby winić przepis za to ze ktoś się poparzył przy gotowaniu. nie wiem czy instrukcja musi zawierać wszystko, może to kwestia tego żeby ludzie się dowiadywali więcej przed zabraniem się za cokolwiek


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 632

@Szymek84 Różnica jest taka, że przy gotowaniu jak się poparzysz to wiesz od razu. Tu efekty mogą przyjść po dłuższym czasie i nie są oczywiste. Ktoś nie łączy tego że nie może się zainteresować nową osobą z rytuałem sprzed pół roku.


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Feliks62 ma rację i to jest właśnie sedno problemu. Opóźniony efekt sprawia że ludzie w ogóle nie szukają połączenia między tym co robili a tym co teraz przeżywają. Zresztą to nie jest specyficzne tylko dla rytuałów miłosnych, ale tu jest to szczególnie wyraźne bo emocje i relacje mają własną dynamikę czasową.


Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Boleslaw04 Wróćmy na chwilę do wątku który pojawił się wcześniej i nie był dogryziony do końca. Boleslaw mówił o fizycznym zamknięciu jako ważnym elemencie. Ale jest jedno pytanie które się tu nasuwa, co jeśli ktoś nie pamięta dokładnie jak wyglądała oryginalna praca? Znaczy nie ma już tamtych materiałów, nie pamięta słów, nie wie co dokładnie robił. Jak wtedy podejść do zamknięcia?


Odpowiedz
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Nekromanta.ka Brak dokładnej pamięci o rytuale nie przekreśla możliwości pracy nad zamknięciem, ale zmienia podejście. Zamiast odwracać konkretne działania, skupia się wtedy na energii intencji, nie na formie. Intencja była, niezależnie od tego czy pamiętasz słowa, świece, datę. I z tą intencją można pracować. Znam przypadki gdzie ktoś pamiętał tylko tyle że 'coś robił z myślą o kimś' i to wystarczyło żeby znaleźć punkt zaczepienia przy zamknięciu.


Odpowiedz
 Icek
(@icek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 16

@Serenity a jak to wygląda w praktyce? bo ja wiem że robiłem kilka rzeczy ale szczegóły mi uciekły. mam gdzieś zapisane daty ale nie co dokładnie. czy data wystarczy?


Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Serenity To ma sens. Ale mam pytanie które mnie tu nurtuje, czy praca z intencją bez znajomości formy nie jest po prostu strzelaniem w ciemno? Nie mówię że to nie działa, ale zastanawiam się nad precyzją takiego podejścia w porównaniu do sytuacji gdy ktoś wie dokładnie co robił.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

a jak długo może być to opóźnienie? pytam serio bo nie wiem czy miesiąc to dużo czy mało w tym kontekscie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Druidka_E Trudno powiedzieć że istnieje jakaś norma, bo to zależy od zbyt wielu rzeczy naraz. Od tego jak intensywna była praca, jak długo trwała, czy była powtarzana, w jakiej kondycji energetycznej była osoba, która ją wykonywała. Widziałam sytuacje gdzie coś zaczęło się zamykać po kilku tygodniach i takie gdzie ludzie opisywali zastój trwający rok albo dłużej. Miesięczna perspektywa to absolutne minimum żeby w ogóle zacząć oceniać.


Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Serenity a czy w przypadkach które widziałaś był jakiś wspólny mianownik dla tych dłuższych historii? Zastanawiam się czy to kwestia samej pracy czy tego co osoba robiła albo czego nie robiła po.


Odpowiedz
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Nekromanta.ka Tak, i to jest właśnie coś o czym rzadko się mówi. W dłuższych przypadkach prawie zawsze był jeden z dwóch scenariuszy. Albo osoba aktywnie podtrzymywała połączenie, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, sprawdzała co tamten robi, wracała myślami, śledziła w mediach. Albo wykonywała kolejne rytuały, próbowała 'wzmocnić' efekt albo zmienić podejście. Obie te rzeczy działają jak dokładanie drewna do ognia.


Odpowiedz
Wpisy: 16
 Icek
(@icek)
Połączone: 2 lata temu

to drugie to ja. robiłem kolejne bo myślałem że pierwsza nie zadziałała. teraz to rozumiem inaczej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Icek I właśnie dlatego ta rozmowa jest ważna, bo to nie jest jednostkowy przypadek. Ten schemat powtarza się bardzo regularnie. Pierwsza praca, brak szybkiego efektu, druga praca, trzecia, i nagle ktoś ma cztery otwarte wektory zamiast jednego.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@judytka_68)
Połączone: 2 lata temu

Ale tu jest też kwestia tego jak w ogóle definiujemy 'zadziałało'. Bo część osób robi kolejne rytuały nie dlatego że poprzedni nie zadziałał, tylko dlatego że nie wiedzą jak ocenić czy cokolwiek się dzieje. Brak widzialnej zmiany nie znaczy że nic się nie porusza, ale skąd ktoś ma to wiedzieć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 542

@Judytka_68 To jest bardzo trafne. W moich obserwacjach prawie każda osoba która robiła kilka kolejnych rytuałów w krótkim czasie mówiła właśnie tak, że 'nic się nie dzieje' albo 'to nie działa'. I ta ocena była przedwczesna.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@renia01)
Połączone: 2 lata temu

Jest jeszcze inny wymiar tego problemu. Skupienie uwagi na jednej osobie przez rytuał nie jest obojętne dla postrzegania wszystkich pozostałych. Psychologicznie to trochę działa jak kontrast, im bardziej myślimy o jednym człowieku jako o celu, tym bardziej wszyscy inni stają się niewyraźni. To nie jest tylko metafora energetyczna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 349

@Renia01 to interesujące co mówisz o kontraście, bo przy runach jest podobna zasada z intencją. jak skupiasz się na jednym rezultacie zbyt mocno i zbyt długo, inne możliwości dosłownie przestają być widoczne przy rzucie. nie wiem czy to porównanie ma sens w tym kontekście


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@astaria_j)
Połączone: 12 miesięcy temu

mogę się wtrącić? czytam tę rozmowę od początku i mam pytanie które mnie nurtuje. mówicie o blokowaniu możliwości i zamknięciu, ale jak to wygląda od środka? znaczy jak ktoś to czuje na co dzień?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 109

@Astaria_J mogę powiedzieć jak to wyglądało u mnie. To nie jest tak że wiesz że coś jest nie tak. Raczej nowe osoby po prostu nie przykuwają uwagi. Patrzysz na kogoś kto jest obiektywnie interesujący i nic. Jakby część oceniająca wyłączyła się. Dopiero po jakimś czasie zorientowałam się że to nie jest normalny dla mnie stan.


Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 231

@Astaria_J Ja bym dodała do tego co Agnisia opisała, że często jest też element racjonalizacji. Mózg wymyśla powody dlaczego ta nowa osoba 'nie jest odpowiednia', 'nie ten typ', 'za wcześnie'. Brzmi rozsądnie, ale to jest właśnie ta warstwa którą Serenity wcześniej nazywała zatrzymaniem bez ruchu.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@kastor)
Połączone: 2 lata temu

a czy mozna to sprawdizc na kartach albo przez numerolgie? czy jakies liczby moga wskazywac ze cos jest zablokowane emocjonalnie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka_68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Kastor Karty mogą pokazać zastój emocjonalny i zamknięcie, ale to sposób diagnostyczne, nie odpowiedź sama w sobie. Ośmiorka mieczy w tarocie to klasyczny obraz mentalnego uwięzienia, ale widzenie jej w rozkładzie to tylko potwierdzenie stanu, a nie wyjaśnienie przyczyny.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Nekromanta, to ważne pytanie. Sama się nad tym zastanawiałam. Jeśli ktoś nie pamięta dokładnie jak wyglądała praca, to czy w ogóle można coś z tym zrobić sensownie? Bo intuicja mówi mi że zamknięcie czegoś niepełnego to trochę jak zszywanie rany bez wiedzy gdzie jest.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Tu jest pewien paradoks który warto rozważyć. Z jednej strony forma rytuału jest nośnikiem intencji. Z drugiej, intencja jest tą pierwotną warstwą. Można by zapytać, co pozostaje dłużej, forma czy intencja? Moje obserwacje mówią że intencja i emocja która jej towarzyszyła zostawiają głębszy ślad niż konkretne składniki użyte przy pracy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 632

@Boleslaw04 Zgadzam się co do emocji, ale mam pewne zastrzeżenie. Nie każda praca jest wykonywana z jednakowym ładunkiem emocjonalnym. Ktoś kto robił rytuał rutynowo, bez silnego zaangażowania, zostawia inny ślad niż ktoś kto siedział nad tym godzinami z całą sobą. Czy to nie zmienia równania przy zamknięciu?


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Feliks62 Absolutnie zmienia. I to jest właśnie ten element który najczęściej jest pomijany przy analizie takich przypadków. Intensywność emocjonalna pracy przekłada się bezpośrednio na to jak długo i głęboko zostaje ten wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

ale czekajcie, bo może głupio zapytam, jak w ogóle ktoś ma ocenic z perspektywy czasu jak bardzo byl emocjonalnie zaangazowany skoro czuc inaczej jak sie cos robi niz jak sie o tym mysli pozniej


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@judytka_68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Druidka_E To wcale nie jest głupie pytanie, to jest bardzo konkretna obserwacja. Pamięć emocjonalna działa inaczej niż deklaratywna i często zawyżamy lub zaniżamy to co czuliśmy. Dlatego przy pracy retrospektywnej bardziej ufam temu co ktoś opisuje jako towarzyszące okoliczności, czy płakał, czy nie spał, czy obsesyjnie do tego wracał, niż temu co mówi o natężeniu uczuć.


Odpowiedz
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 110

@Judytka_68 aha, czyli bardziej chodzi o zachowania niz odczucia? to ma sens. bo zachowania latwiej pamietac


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@renia01)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do wątku który Agnisia zaczęła na początku tej dyskusji. Ona opisywała że nowe osoby po prostu nie przykuwają uwagi, jakby coś się wyłączyło. I to jest według mnie coś innego niż blokada energetyczna rozumiana klasycznie. Bardziej przypomina to co w psychologii nazywają zawężeniem uwagi, kiedy system działa tylko w jednym paśmie i filtruje resztę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 231

@Renia01 Mhm, i właśnie z perspektywy czakr to co opisujesz brzmi jak coś co dotyczy czakry serca zablokowanej nie przez traumę tylko przez ciągłe kierowanie energii w jedną stronę. To jest subtelna różnica, bo objawia się podobnie, ale przyczyna jest inna i podejście też musi być inne.


Odpowiedz
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 109

@Renia01 To co Renia napisała to chyba najdokładniejszy opis z całej rozmowy. To wyłączenie. Nie jest tak że boli, nie jest tak że jest jakaś wyraźna przeszkoda. Po prostu jakiś przełącznik przestał reagować. I dopiero jak zaczęłam rozmawiać z różnymi osobami to zobaczyłam że to nie jest tylko mój dziwny przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 355
(@szymek84)
Połączone: 1 miesiąc temu

a czy to wyłaczenie może sie dziać nawet jak rytuał był bardzo dawno i właściwie człowiek już o nim nie myśli? bo czytam tę rozmowę i trochę mnie to niepokoji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Szymek84 Tak i to jest właśnie ten aspekt który przez długi czas wydaje mi się najbardziej niedoceniany w dyskusjach o rytuałach miłosnych. To że przestałeś aktywnie myśleć o pracy nie znaczy że wzorzec który stworzyłeś już nie działa. On może działać pasywnie w tle, szczególnie jeśli nigdy nie był świadomie zamknięty.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@freja_r)
Połączone: 2 dni temu

to mnie zastanawia jedna rzecz, czy to działa tak samo jeśli rytuał nie był w pełni ukończony? mam na myśli sytuację kiedy ktoś zaczął pracę i przerwał ją w połowie, albo nie domknął ceremonii tak jak powinien. bo przy runach niedokończona praca potrafi zostawić coś otwartego w nieoczekiwany sposób


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Freja_R To jest naprawdę ciekawy wariant. Z takim przypadkiem spotkałem się kilkakrotnie i muszę powiedzieć że niedokończona praca potrafi być bardziej 'lepka' niż ta dokończona. Coś jakby napięcie które nie znalazło rozładowania. Ale nie mam tego potwierdzonego w szerszej próbie, to moje obserwacje.


Odpowiedz
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Freja_R Niedokończona praca to oddzielny temat który zasługuje na własny wątek, ale krótko, tak, bywa że właśnie brak domknięcia zostawia rodzaj otwartej pętli. Przy rytuałach miłosnych szczególnie, bo emocja która towarzyszyła pracy nie miała gdzie pójść i zostaje zawieszona. Widziałam sytuacje gdzie ktoś przerwał pracę z zewnętrznych przyczyn, cokolwiek się stało, i ten stan zawieszenia utrzymywał się znacznie dłużej niż po pracy skończonej.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@kastor)
Połączone: 2 lata temu

to skad w ogole mozna wiedziec ze praca jest domknieta? znaczy jak sie to powinno czuc albo co powinno sie zrobic zeby miec pewnosc ze tak jest?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@judytka_68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Kastor Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie i każdy kto mówi inaczej upraszcza temat. Ale są pewne sygnały, poczucie ulgi lub zakończenia po rytuale, brak ciągłego wracania myślami do danej osoby lub sytuacji, możliwość myślenia o tym bez emocjonalnego ładunku. To nie są gwarancje, ale wskaźniki. Domknięcie to bardziej stan niż czynność.


Odpowiedz
(@kastor)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 10

@Judytka_68 okej ale to co napisałaś o myśleniu bez emocjonalnego ładunku, to jak to sprawdzić? bo ja jak myślę o pewnej osobie to nie wiem czy to już jest spokojnie czy po prostu czas jakoś przytępił emocje a nie że coś się naprawde domknęło


Odpowiedz
(@judytka_68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Kastor Szczera odpowiedź, nie da się tego rozróżnić wyłącznie przez introspekcję. Ale jest jeden test który stosuję, wyobraź sobie tę osobę z kimś innym, szczęśliwą bez ciebie w tej układance. Jeśli to nie wywołuje napięcia, prawdopodobnie coś się rzeczywiście domknęło. Jeśli wywołuje, to jest inna historia.


Odpowiedz
 Icek
(@icek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 16

@Judytka_68 to jest ciekawy test ale trochę okrutny 🙂 bo nawet bez żadnego rytuału taka wizualizacja może boleć po prostu dlatego że się kogoś lubiło


Odpowiedz
(@judytka_68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Icek No właśnie dlatego mówię że to nie jest zero-jedynkowe. Stopień napięcia ma znaczenie. Lekkie ukłucie to jedno, a totalne zatrzymanie się i niemożność dokończenia tej wizualizacji to drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

a wracajac do tego co Agnisia pisała o wyłaczeniu, mnie sie wydaje ze sama nie zawsze wiemy ze cos sie wylaczylo, bo jak jestes w tym stanie to po prostu myslisz ze wszyscy mężczyźni/kobiety sa nieciekawi albo ze to ty masz zły gust, nie ze energetycznie cos nie gra


Odpowiedz
Wpisy: 109
Rozpoczynający temat
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to miałam. Przez długi czas myślałam że po prostu nie trafiałam na odpowiednich ludzi. Albo że jestem za bardzo wymagająca. I dopiero jak ktoś z zewnątrz to zauważył, że coś jest nie tak ze sposobem w jaki reaguję na nowe osoby, to coś zaczęłam łączyć w całość.


Odpowiedz
Wpisy: 355
(@szymek84)
Połączone: 1 miesiąc temu

a ten ktos z zewnatrz to byl ktos bliski czy jakas osoba ktora sie zajmuje tymi tematami? pytam bo sam bym nie wiedzial do kogo z czyms takim sie zwrocic


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@freja_r)
Połączone: 2 dni temu

to jest w ogóle ważna kwestia, bo z moich obserwacji wynika że osoby które siedzą głębiej w tych tematach są czasem ostatnie które to u siebie widzą. zbyt blisko własnej pracy żeby być obiektywnym


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Freja_R To prawda, choć dodałbym że bywa odwrotnie, osoby z większym doświadczeniem są w stanie szybciej rozpoznać pewne wzorce, ale właśnie u innych. U siebie ta sama ślepota działa.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Jest tu jeszcze jeden element który do tej pory nie pojawił się w rozmowie. Mam na myśli to, że rytuał miłosny ukierunkowany na konkretną osobę tworzy pewien rodzaj stałego porównania. Każda nowa osoba jest nieświadomie mierzona tym wzorcem i po prostu wypada słabiej, bo nie jest tym na kogo pracowaliśmy. To nie jest blokada energetyczna, to jest poznawcze zawężenie pola.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@renia01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 40

@Boleslaw04 To jest trafna obserwacja i w sumie koresponduje z tym o czym pisała Renia wcześniej. To wyłączenie może być po prostu efektem tego że psychika i energetyka pracują razem i razem zawężają to pole widzenia.


Odpowiedz
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Boleslaw04 Ale to by oznaczało że efekt jest bardziej psychologiczny niż energetyczny, i właściwie nie wymaga żadnej pracy oczyszczającej, tylko zwykłego przepracowania przekonań. Nie do końca się z tym zgadzam, bo w przypadkach które znam obydwa poziomy były zaangażowane.


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Kupalo.x Nie twierdzę że tylko jeden poziom. Twierdzę że ten poznawczy jest często pomijany w analizie, a może być tak samo istotny jak energetyczny. I że samo oczyszczenie energetyczne bez przepracowania tego mechanizmu porównania może nie wystarczyć.


Odpowiedz
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Kupalo.x Boleslaw04 Tu jest chyba clou całej dyskusji. Praca rytualna zostawia ślad na kilku poziomach jednocześnie i błędem jest szukanie jednej przyczyny. Przy takim wyłączeniu jak opisuje Agnisia najczęściej widzę splot, wzorzec energetyczny utrwalony pracą, przekonanie że ta jedna osoba jest punktem odniesienia, i pewien rodzaj emocjonalnego zmęczenia które samo w sobie sprawia że bodźce z zewnątrz przestają docierać. Nie wiem czy da się to rozsupłać sięgając tylko po jedno z tych.


Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 231

@Serenity A co z tym emocjonalnym zmęczeniem, bo to mnie zainteresowało, czy to jest coś co pojawia się jako efekt samego rytuału czy raczej jako efekt tego co temu rytuałowi towarzyszyło? Bo mam wrażenie że często ludzie robią pracę w momencie gdy są już mocno wyczerpani emocjonalnie.


Odpowiedz
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Orlikowa.pl Obydwa scenariusze są możliwe i widziałam je oba. Ale ten drugi jest chyba częstszy, ktoś jest w środku silnych emocji, robi pracę, a potem zostaje z tym zmęczeniem plus ze wzorcem który sam rytuał zostawił. To się nakłada i trudno potem rozdzielić co jest czym.


Odpowiedz
Wpisy: 632
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zastanawiam się czy w tym wszystkim nie jest też tak, że sam fakt zrobienia rytuału zmienia stosunek do sprawy. Znaczy, człowiek jakby oddał coś w ręce czegoś większego i podświadomie przestaje aktywnie szukać, bo czeka. I ta postawa czekania może być tym co blokuje otwieranie się na inne osoby.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 110

@Feliks62 o to już myslałam, takie magiczne myslenie w złym sensie ze skoro zrobilam to teraz sie stanie i nie musze nic robic. tylko nie wiem czy to jest wina rytuału czy bardziej wina tego jak niektórzy do niego podchodza


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 632

@Druidka_E Dobre pytanie. Moje wrażenie jest że to trochę jak ze wszystkim, to jak ktoś podchodzi do pracy określa w dużej mierze efekty uboczne. Ale sam rytuał może wzmacniać tę postawę pasywną, bo symbolicznie deleguje odpowiedzialność.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@rydwan64)
Połączone: 2 lata temu

mnie w tej rozmowie uderzyło jedno, nikt do tej pory nie zapytał ile tych rytuałów jest za dużo. bo może problem polega nie na jednej pracy ale na tym że ktoś robił je wielokrotnie, za każdym razem nakładając kolejną warstwę


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@rydwan64)
Połączone: 2 lata temu

to pytanie o ilość jest dla mnie ważne bo sama kiedyś robiłam kilka rzeczy jedna po drugiej i w pewnym momencie już nie wiedziałam co z czego wynika. nie pytam teraz o metodę tylko o to, czy w ogóle ktoś się zatrzymał i policzył ile warstw ma za sobą


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Rydwan64 Właśnie to jest problem diagnostyczny. Jak ktoś robi jedną pracę i czeka, to jeszcze można mówić o konkretnym efekcie. Jak robi pięć różnych w ciągu kilku miesięcy, to potem nie wiesz co właściwie zostało aktywne, co wygasło, a co się ze sobą poplątało.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 632

@Nekromanta.ka A czy to poplątanie to twój termin roboczy czy to ma jakieś bardziej ustalone określenie w tym co czytałeś? Bo mam wrażenie że każdy inaczej to nazywa i przez to ciężko porównywać doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

wracając do pytania Rydwana, bo mi też to siedzi w głowie. Ile to za dużo zależy chyba od tego czy ktoś między pracami robił jakiekolwiek zamknięcia. Bo sam rytuał otwarty bez domknięcia to już jest jedna otwarta pętla, a dwie otwarte pętle to coraz większy bałagan.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Kupalo.x To jest trafnie ujęte i zgadzam się z mechaniką, ale mam pytanie czy według ciebie domknięcie musi być formalne, osobny rytuał zamknięcia, czy wystarczy intencja i świadome odpuszczenie?


Odpowiedz
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Boleslaw04 To zależy od tego jak głęboko praca była zakorzeniona. Przy lżejszych pracach świadome odpuszczenie z silną intencją może wystarczyć. Przy czymś co angażowało dużo emocji, długi czas skupienia albo materię fizyczną, mój ogląd jest taki że same intencje mentalne nie domykają wszystkiego. Zostają ślady na poziomie który nie reaguje na samą myśl.


Odpowiedz
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 110

@Serenity a skad wiadomo ze praca byla 'glebiej zakorzeniona'? pytam bo nie kazdy kto to robil mial jasnosc co do tego co robi, moze ktos zrobil cos raz bez wiekszego skupienia i mysli ze to nie ma znaczenia a jednak zostaje


Odpowiedz
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Druidka_E Właśnie dlatego nie można oceniać po intencji. Czasem praca zrobiona mechanicznie zostawia mniej, a czasem ktoś robi coś jednorazowo ale z ogromnym ładunkiem emocjonalnym i to zostaje mocniej niż seria spokojnych rytułów. Emocja jest tym co napędza osadzanie.


Odpowiedz
(@judytka_68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Serenity To co mówi Serenity o emocjach pokrywa się z tym co obserwuję od dawna. Są osoby które robiły prace bardzo intensywnie emocjonalnie i potem dają sobie sprawę z tego dopiero jak próbują nawiązać nowy kontakt i czują że coś jakby nie odpala.


Odpowiedz
 Icek
(@icek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 16

@Judytka_68 Agnisiu, jak ten opór się u ciebie objawia w praktyce? Pytam bo Judytka mówiła wcześniej o tym że coś nie odpala, ale każdy chyba to czuje inaczej.


Odpowiedz
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 109

@Icek nie wiem jak to dobrze opisać. Jakby nowe osoby były z innego świata. Niby interesujące obiektywnie, ale coś we mnie ich nie przyjmuje. Znam to uczucie kiedy coś cię po prostu pociąga i tego tu nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 109
Rozpoczynający temat
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

słucham tej rozmowy i myślę że właśnie to mnie spotkało. Robiłam raz, może ze dwa razy, ale za każdym razem byłam w tym bardzo emocjonalnie. I teraz jak próbuję myśleć o kimś nowym to jest taki rodzaj wewnętrznego oporu którego nie umiem dobrze nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@renia01)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Agnisia brzmi jak stan w którym punkt odniesienia jest utrwalony. Nie chodzi o konkretną osobę, tylko o wzorzec energetyczny który się zakodował jako standard. Nowe osoby są oceniane przez ten filtr i automatycznie wypadają.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@freja_r)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 349

@Renia01 i to jest właśnie ten mechanizm o którym Boleslaw pisał wcześniej, tylko Renia to ładniej nazwała. Mam pytanie, czy ten filtr można jakoś rozluźnić zanim się zrobi pełne oczyszczenie? Bo może nie trzeba od razu wszystkiego rozmontowywać.


Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Freja_R Ciekawa myśl, ale nie wiem czy 'rozluźnienie filtra' to coś co ma sens energetycznie. Trochę jak próba chodzenia na złamanej nodze bez nastawienia jej. Możliwe, ale na krótko i z obchodzeniem się ze szkodą.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

nie zgadzam się z tą analogią. Rozluźnienie nie musi oznaczać że się nie idzie do przodu, może oznaczać że się obniża intensywność tego wzorca, nawet stopniowo. Nie każde przepracowanie musi być radykalne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Kupalo.x Ale tu jest pytanie o metodę. Bo stopniowe obniżanie intensywności to jedno, a ryzyko że się go tylko przykryje czymś nowym i problem zostanie pod spodem to drugie. Jak rozróżnić jedno od drugiego w praktyce?


Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 231

@Boleslaw04 Właśnie o to bym zapytała. Bo z mojego doświadczenia z czakrami i pracą energetyczną wygląda to tak że przykryte wzorce wychodzą potem przy kolejnych intensywnych emocjach, jakby pod wpływem ciśnienia. Może to jest kryterium, czy po kilku tygodniach nowego kontaktu tamto wraca.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: