Forum

Asystent AI
Gdy rytuał wpływa n...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Gdy rytuał wpływa na twoją zdolność do stworzenia innego związku

Strona 3 / 3

Wpisy: 355
(@szymek84)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja tu trochę gubię się w tym rozróżnieniu między poziomem energetycznym a psychologicznym, bo to co opisujecie brzmi jakby to był ciągły splot i nie dało się tych rzeczy rozdzielić. Czy w ogóle warto próbować je rozdzielać żeby wiedzieć nad czym pracować?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@judytka_68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Szymek84 Moim zdaniem nie, i to nie jest unik od odpowiedzi. Rozdzielanie ich to dobre ćwiczenie analityczne ale w praktyce one oddziałują na siebie tak mocno że praca tylko na jednym poziomie przy zaniedbaniu drugiego zazwyczaj daje efekty tymczasowe.


Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Judytka_68 Zgadzam się co do splotu, ale mam inną wątpliwość. Mówisz że praca tylko na jednym poziomie daje efekty tymczasowe, ale czy to nie zależy od tego od czego się zaczyna? Nie twierdzę że da się je rozdzielić na zawsze, ale może wejście przez jedną bramę jest skuteczniejsze dla jednych ludzi niż przez drugą.


Odpowiedz
(@judytka_68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Nekromanta.ka To możliwe, nie chcę twierdzić że jest jedna właściwa kolejność. Miałam na myśli raczej to, że zatrzymanie się wyłącznie na jednym poziomie i nigdy nie przejście do drugiego to błąd. Jak wchodzisz, to nie ma jednej recepty.


Odpowiedz
Wpisy: 355
(@szymek84)
Połączone: 1 miesiąc temu

a wracajac do Agnisi, bo troche zginelo to co pisala. Jak rozumiem to co czujesz mozna by opisac ze niby widzisz ze ktos jest okej, ale jakby sygnaly nie docieraja do srodka? To nie jest tak ze ta osoba ci sie po prostu nie podoba, tylko cos jest jakby zablokowane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 109

@Szymek84 tak to chyba najlepiej ujął. Nie chodzi o to że ktoś jest nieodpowiedni, chodzi o to że moje coś na to nie reaguje. Jakby ta część mnie która powinna się obudzić przy kimś nowym po prostu leży i nie reaguje. Ciekawe że to opisujesz jak zablokowanie, bo tak właśnie to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam pytanie, czy to dotyczy wszystkich nowych osób tak samo, czy jednak są jakieś wyjątki? Pytam bo przy pracy z czakrą serca widziałam że blokada rzadko kiedy jest totalna, zwykle jest jakiś wyjątek który pokazuje gdzie jest przejście.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 109

@Orlikowa.pl Uczciwie to nie wiem. Może jeden dwa wyjątki były, ale szybko to gasło. Nie umiem powiedzieć czy to był przebłysk normalnego działania czy co innego.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@renia01)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Agnisia i to co mówi Orlikowa to dwie strony tego samego. Wyjątki nie zaprzeczają blokadzie, one ją mapują. Pokazują gdzie wzorzec jest słabszy albo gdzie nowa energia była na tyle inna że filtr jej nie rozpoznał jako zagrożenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@freja_r)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 349

@Renia01 ten obraz filtra który czegoś nie rozpoznaje jest ciekawy. Masz na myśli że wzorzec zakodowany przez rytuał ma jakieś cechy charakterystyczne i coś bardzo różnego po prostu mu umyka? Jakby szukał konkretnego szablonu?


Odpowiedz
(@renia01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 40

@Freja_R Mniej więcej tak. Nie szuka dosłownie tej osoby, ale energetycznego wzorca który się z nią skojarzył. Coś bardzo odmienne energetycznie może się przez to prześlizgnąć, dlatego wyjątki zdarzają się zwykle przy ludziach bardzo różnych od poprzednich.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

to jest spójne z tym co wcześniej mówiłem o intensywności. Im bardziej rytuał był skupiony na konkretnej osobie, a nie na abstrakcyjnej relacji czy uczuciu, tym węższa pętla się tworzy. Szeroka intencja zostawia więcej przestrzeni energetycznej.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Kupalo.x Ale czy to jest coś co można powiedzieć po fakcie komuś kto już tę pracę wykonał? Bo z perspektywy kogoś kto stoi z utrwalonym wzorcem, wiedza że powinien był robić inaczej niewiele mu daje. Pytam o to co teraz.


Odpowiedz
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Boleslaw04 Racja, mea culpa. Miałem na myśli raczej diagnozę niż pouczenie. Jeśli wiesz jak wąska była intencja, możesz lepiej ocenić co jest do przepracowania.


Odpowiedz
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Boleslaw04 Właśnie to mnie tutaj zastanawia. Mam wrażenie że cała ta rozmowa krąży wokół mechanizmów i teorii, a Agnisia siedzi z konkretnym odczuciem tu i teraz. Zanim ktoś powie jej co robić, warto zapytać jak długo to trwa i czy ten stan był zawsze od momentu gdy skończyła pracę, czy pojawił się po czasie.


Odpowiedz
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 109

@Serenity Powiem szczerze, ciężko mi określić kiedy to się zaczęło. Jakiś czas po ostatnim razie zaczęłam się zastanawiać dlaczego nowe znajomości nic nie robią, ale nie wiem czy to był miesiąc po, dwa miesiące. Nie skojarzyłam tego od razu z rytualną pracą.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

wlasnie to jest to o czym pisalam wczesniej, ze nie kazdy kojarzy co sie dzieje. Agnisia nie skojarzyła wiec nie robiła żadnych domknień, a czas leci. Czy to nie sprawia ze problem sie pogłebia sam z siebie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Druidka_E Nie koniecznie się pogłębia, ale może się utrwalać. Jest różnica między aktywnie rosnącą blokadą a wzorcem który po prostu tkwi i nie puszcza sam z siebie. To drugie jest chyba częstsze przy pracach bez domknięcia.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 632

@Serenity Mam pytanie do Serenity albo do kogo ma tu doświadczenie. Czy jest jakiś sygnał z zewnątrz, nie tylko ten wewnętrzny brak reakcji, który mógłby potwierdzić że to faktycznie energetyczne a nie po prostu emocjonalne wygaszenie po trudnym związku? Bo te dwie rzeczy brzmią podobnie gdy się je opisuje.


Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Feliks62 Sam się nad tym zastanawiam i nie mam pewnej odpowiedzi. Ale jeden sygnał który obserwowałem u innych to asymetria. Emocjonalne wygaszenie zwykle dotyczy ogólnie relacji, a wzorzec energetyczny działa selektywnie. Czyli osoba z wygaszeniem emocjonalnym może nie chcieć relacji w ogóle, a osoba z utrwalonym wzorcem może chcieć relacji, ale tylko nie potrafi ich 'przyjąć' od konkretnych typów.


Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Serenity Wracając do tego co Serenity pytała wcześniej o asymetrię, mam wrażenie że Agnisia trochę mi odpowiedziała na to pytanie, ale nie wprost. Brak skojarzenia momentu pojawienia się stanu z pracą rytualną to sam w sobie wskaźnik. Przy emocjonalnym wygaszeniu ludzie zwykle wiedzą po czym to nastąpiło. Tu masz pewnego rodzaju wyrwę w chronologii.


Odpowiedz
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Nekromanta.ka To jest dobra obserwacja i trochę zmienia obraz sytuacji. Jeśli Agnisia nie skojarzyła momentu, to znaczy że zmiana była na tyle subtelna że weszła niezauważalnie. A subtelne zmiany energetyczne są zazwyczaj trudniejsze do przepracowania niż te gwałtowne, bo nie ma wyraźnego punktu od którego można zacząć cofać.


Odpowiedz
Wpisy: 16
 Icek
(@icek)
Połączone: 2 lata temu

Agnisiu, to co Nekromanta opisuje, czy to pasuje do ciebie? Czy chcesz relacji jako takiej i masz na to przestrzeń, tylko nowe osoby coś nie trafiają, czy w ogóle jakoś nie czujesz że tego potrzebujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@kastor)
Połączone: 2 lata temu

chcę wrocić do tego co mówoła Renia o szablonie energetycznym. Jeśli wzorzec szuka czegóś konkretnego i ignoruje reszte, to czy to znaczy ze samo spotkanie kogoś bardzo innego jest ważniejsze niż jakikolwiek rytuał oczyszczajacy? Trochę jak że życie samo to przepracuje jeśli trafi sie właściwa osoba?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 109

@Kastor to ciekawe pytanie. Zastanawiam się czy to możliwe że zwykłe życiowe spotkanie może zrobić więcej niż jakakolwiek praca energetyczna. Ale z drugiej strony, jeśli ten wzorzec siedzi głęboko, to czy nowe spotkanie nie będzie przez niego po prostu odfiltrowane, zanim zdąży cokolwiek zdziałać?


Odpowiedz
(@renia01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 40

@Kastor To co mówisz ma sens, ale z zastrzeżeniem. Spotkanie kogoś bardzo odmiennego może rzeczywiście być impulsem, który wzorzec zakłóci. Tylko że zakłócenie to nie to samo co rozwiązanie. Czasem to tylko chwilowe okienko, które zamyka się zanim zdążysz przez nie przejść.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 632

@Renia01 A to okienko, jak je rozpoznać kiedy się otwiera? Pytam serio, bo to brzmi jak coś bardzo ulotnego. Masz je i albo wchodzisz, albo za chwilę nie ma nic.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

ale czy to nie jest troche tak ze im subtelniejsze tym głębsze? Czytałam gdzies ze zmiany które wchodzą stopniowo w sposób niezauważony mają tendencje do korzenienia się na poziomach których szybkie rytualy oczyszczające nie sięgają


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Druidka_E Skąd pochodzi to co czytałaś? Pytam bo ta teza jest powtarzana w różnych miejscach, ale nie zawsze z uzasadnieniem. Znam ją z kilku tradycji, ale każda uzasadnia ją inaczej i z różnymi konsekwencjami dla tego co robić dalej.


Odpowiedz
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 110

@Boleslaw04 szczerze to nie pamiętam dokladnie, gdzieś na jakimś blogu albo moze w komentarzach do jakiegos artykulu. Nie mam źródła pod ręką. Może Serenity albo Renia coś wiedzą o tym mechanizmie?


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@renia01)
Połączone: 2 lata temu

Coś w tym jest, ale nie powiedziałabym że to reguła. Widziałam sytuacje gdzie subtelne wejście zostawiało bardzo płytki ślad, który sam z siebie bladł. Głębokość zależy raczej od tego ile razy wzorzec był wzmacniany, niż od sposobu wejścia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kastor)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 10

@Renia01 to co mówisz o wzmacnianiu mnie zastanawia. czy Agnisia przez to ze nie skojarzyła i przez jakis czas nic nie robiła mogła nieswiadomie wzmacniać ten wzorzec? nie celowo, ale przez to ze po prostu żyła z tym nienaruszonym?


Odpowiedz
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 109

@Kastor to mnie trochę niepokoi jak to piszesz. Bo jakby to oznaczało że sam czas działa na niekorzyść, to każdy dzień kiedy czegoś nie robiłam pogłębiał problem. Nie wiem czy to jest dobra wiadomość dla kogoś kto siedzi z tym od dłuższego czasu.


Odpowiedz
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Renia01 Agnisiu, spokojnie z tym. Renia mówiła o wzmacnianiu przez aktywne powtarzanie wzorca, nie przez bierne trwanie w nim. Jeśli nie robiłaś nic co by go aktywnie zasilało, to samo niedziałanie nie jest jego wzmocnieniem. To ważna różnica, bo inaczej każda osoba po nieudanej relacji bez energetycznej pracy byłaby w spirali bez wyjścia.


Odpowiedz
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 109

@Serenity okej, rozumiem tę różnicę. Ale mam kolejne pytanie, bo to co opisuję z tym analizowaniem i wracaniem myślami, to trwało dość długo. Nie robiłam niczego celowego, ale jak teraz czytam co piszecie, to nie wiem czy sama analiza tego co się stało nie była takim nieświadomym zasilaniem. Bo to nie były neutralne wspomnienia, to były takie sytuacje gdzie siadałam i myślałam, skąd to się wzięło, co powinnam była zrobić inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 16
 Icek
(@icek)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie bo trochę zgubiłem wątek. To aktywne zasilanie wzorca, jak ono wygląda? Czy chodzi o dosłowne powtarzanie rytuału, czy też o coś bardziej codziennego jak na przykład ciągłe myślenie o tej osobie, wracanie do wspomnień?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Icek Jedno i drugie może to robić, ale w różnym stopniu. Ponowny rytuał na tę samą osobę to coś jak świadome dokładanie drewna. Obsesyjne myślenie to żarzenie się tego co już jest. Pierwsze daje ostry impuls, drugie powolne ale ciągłe podsycanie. Nie wiem które jest gorsze z perspektywy utrwalenia wzorca.


Odpowiedz
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Nekromanta.ka Myślę że to zależy od rodzaju obsesji, bo nie każde wracanie do wspomnień jest równie naładowane. Wspomnienia bez silnego emocjonalnego ładunku to inaczej niż intensywne wyobrażenia połączone z życzeniem. To drugie jest bliższe intencji rytualnej nawet bez żadnych rekwizytów.


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 349

@Kupalo.x To brzmi jak coś co można by sprawdzić retrospektywnie. Agnisia, po tym ostatnim razie czy było dużo powracania do tej osoby myślami, czy raczej próbowałaś od tego odejść?


Odpowiedz
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 109

@Freja_R Było dużo powracania, nie ukrywam. Przez jakiś czas bardzo długo myślałam o tej sytuacji, analizowałam co poszło nie tak. Nie wiem czy to były emocje czy coś więcej, ale nie powiem żeby to było neutralne.


Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 231

@Freja_R To co opisuje Agnisia brzmi jak klasyczny mechanizm ruminacji który na poziomie energetycznym naprawdę może podtrzymywać połączenie. Widziałam to u osób z których pracowałam przy czakrze serca, że sama praca analityczna nad przeszłą relacją trzyma cię w jej polu dłużej niż jakikolwiek rytuał.


Odpowiedz
Wpisy: 355
(@szymek84)
Połączone: 1 miesiąc temu

czekajcie ale to troche przeraźające co mówicie. Bo wg tego logika jest taka ze jak dużo myślisz o kimś po rozstaniu, co chyba każdy robi, to przedłużasz jakiś energetyczny kontakt z tą osobą? I to niezależnie od tego czy był rytuał czy nie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Szymek84 Nie każde myślenie jest równoważne kontaktowi energetycznemu, o to chodzi. Inaczej wszyscy bylibyśmy w permanentnych splątaniach z połową znajomych. Pytanie jest o intensywność, intencję i to czy jest jakaś praktyka która temu towarzyszy, niekoniecznie formalna.


Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Boleslaw04 To co opisuje Agnisia to jest właśnie ten szary obszar, o którym Bolesław mówił. Ruminacja analityczna jest inaczej zabarwiona niż tęsknota, ale wciąż ma ładunek. Pytanie jest inne, czy kierunek tej energii ma znaczenie. Tęsknota ciągnie do osoby, analiza krąży wokół zdarzenia. Nie wiem czy to robi różnicę dla trwałości połączenia, ale intuicyjnie te dwa stany to nie to samo.


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Nekromanta.ka Kierunek ma znaczenie w większości tradycji z którymi miałem do czynienia. Analiza jest refleksyjna, skierowana do siebie, tęsknota jest skierowana na zewnątrz, ku osobie. To drugie tworzy wyraźniejszą nitkę połączenia. Pierwsze może utrzymywać pewien kontekst emocjonalny, ale to nie to samo co aktywne wysyłanie energii w stronę kogoś.


Odpowiedz
Wpisy: 355
(@szymek84)
Połączone: 1 miesiąc temu

ale jak to rozróżnić praktycznie? Bo te dwa stany mogą przechodzic jeden w drugi. Zaczynam od analizowania, a kończę na myśleniu o osobie. To sie nie da tak łatwo rozgraniczyc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@renia01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 40

@Szymek84 to prawda, że one się przenikają. Ale z mojej obserwacji ważniejsze od kategorii jest to, co robisz kiedy to zauważasz. Jeśli zatrzymujesz ten proces, wracasz do czegoś innego, nie karmisz tego dalej, to nie ma znaczenia że przez chwilę to się pojawiło. Problem jest kiedy się w tym siedzi celowo.


Odpowiedz
Wpisy: 632
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam wrażenie że ten wątek trochę odszedł od tego skąd wychodził. Zaczęliśmy od tego że rytuał może blokować możliwości z innymi osobami, a teraz rozmawiamy już prawie wyłącznie o mechanizmie trwania połączenia. Agnisia, jak ty to czujesz, czy twoje pytanie dotyczyło bardziej tego dlaczego nowe relacje się nie zawiązują, czy bardziej tego jak długo ta stara sytuacja będzie działać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 109

@Feliks62 dobre pytanie. Właściwie te dwie rzeczy są dla mnie połączone. Zaczęłam myśleć o tym czy stara sytuacja blokuje nowe właśnie dlatego, że widzę że coś jest nie tak z tym jak reaguję na potencjalnie nowe znajomości. Więc mechanizm mnie interesuje o tyle, o ile pomaga zrozumieć co konkretnie mam zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@freja_r)
Połączone: 2 dni temu

A jak wygląda ta reakcja na nowe znajomości? Pytam bo to może być kilka różnych rzeczy. Brak zainteresowania, brak przestrzeni emocjonalnej, aktywne porównywanie, czy coś zupełnie innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 109

@Freja_R Chyba najbliżej porównywania i braku przestrzeni emocjonalnej jednocześnie. Ktoś się pojawia, na poziomie głowy wiem że to interesująca osoba, ale coś jakby nie odpala. I od razu gdzieś w tle pojawia się ta poprzednia sytuacja, nie bezpośrednio, ale jest.


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co opisuje Agnisia, to ta obecność w tle, dla mnie brzmi jak niezamknięty węzeł na poziomie czakry serca. Nie mówię że to na pewno z rytuału, bo to może być czysto psychologiczne. Ale ten mechanizm, że coś wiesz głową a emocje nie nadążają, jest bardzo charakterystyczny kiedy serce jest jakby zajęte. Pracowałam z kilkoma osobami które miały dokładnie taki opis.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@kastor)
Połączone: 2 lata temu

Orlikowa, a jak sie pracuje nad tym węzłem? Czy to wymaga wiedziec z czego pochodzi, czy można podejsc do tego niezaleznie od przyczyny?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 231

@Kastor Zależy od podejścia. Ja zazwyczaj najpierw próbuję zobaczyć co tam siedzi, zanim zacznę cokolwiek ruszać. Są techniki które działają bez diagnozowania przyczyny, ale jest ryzyko że jak nie wiesz co przepracowujesz, to możesz coś uruchomić bez gotowości do tego.


Odpowiedz
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Orlikowa.pl Tutaj się częściowo nie zgadzam. Są sytuacje gdzie samo diagnozowanie przez dociekanie przyczyny wzmacnia to co chcemy przepracować, bo dajemy temu więcej uwagi i historii. Czasem praca na poziomie energetycznym bez wchodzenia w narrację jest skuteczniejsza właśnie dlatego że nie karmimy tego historią. To zależy od osoby i od sytuacji, nie ma jednej reguły.


Odpowiedz
 Icek
(@icek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 16

@Serenity Mam pytanie do Serenity albo Bolka. Czy to co mówicie o karmieniu historią dotyczy też rozmów z innymi ludźmi o tej sytuacji? Mam na myśli, czy sam fakt że Agnisia opisuje tu swoją sytuację i wracamy do niej post za postem, to też jest jakiś rodzaj zasilania tego połączenia?


Odpowiedz
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Icek To dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Rozmawianie ze sobą bez emocjonalnego zaangażowania jest inne niż wewnętrzna ruminacja z ładunkiem. Tu jest analiza, pewien dystans, szukanie rozwiązania. To nie jest samo w sobie wzmocnieniem, pod warunkiem że to nie jest przerabianie tego w kółko z poziomu bólu. Ale jeśli komuś każde wracanie do tematu na nowo otwiera ranę, to wtedy tak, nawet rozmowa może podtrzymywać stan.


Odpowiedz
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Icek Zostańmy chwilę przy tym co powiedział Icek, bo to mi się wydaje ważne dla szerszego kontekstu wątku. Jeśli skupienie na rytuale może blokować inne możliwości, to samo skupienie na tej blokadzie może ją podtrzymywać. To trochę paradoksalne, ale widzę tu pewną symetrię.


Odpowiedz
(@renia01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 40

@Kupalo.x Ten paradoks jest realny. Dlatego przy pracy z takimi stanami zazwyczaj lepiej kierować uwagę na to czego się chce niż na to czego się chce pozbyć. Nie z powodów filozoficznych, tylko czysto praktycznych. Uwaga ma tendencję do wzmacniania tego na czym się skupia, niezależnie od kierunku intencji.


Odpowiedz
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 109

@Renia01 rozumiem co mówisz i intuicyjnie to ma sens. Ale jak to wygląda w praktyce? Bo kiedy mówię sobie że chcę być otwarta na nowe rzeczy, to wciąż gdzieś z tyłu jest to stare. Nie wiem jak zacząć budować to skupienie na nowym, kiedy stare zajmuje tyle miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

to jak Agnisia ma wiedziec ktore podejście jest dla niej lepsze? bo obie macie rację i jednocześnie mówicie cos trochę innego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Druidka_E Tak właśnie jest z większością kwestii praktycznych w tej dziedzinie. Dwie osoby z doświadczeniem mogą mieć różne podejście i obie mieć rację w różnych kontekstach. Agnisia może spróbować po kolei. Zacznij od jednego podejścia, obserwuj przez jakiś czas czy coś się zmienia. Jeśli nie, zmień metodę. To nie jest wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@freja_r)
Połączone: 2 dni temu

Agnisia, a próbowałaś kiedyś nie tyle budować skupienie na nowym, ile po prostu zostawić lukę? Nie wypełniać jej niczym celowo, tylko pozwolić żeby była? Bo to co opisujesz, że stare zajmuje miejsce, może wynikać właśnie z tego, że próbujesz aktywnie coś na to miejsce wstawić, a to nie działa kiedy tamto jeszcze jest żywe.


Odpowiedz
Wpisy: 16
 Icek
(@icek)
Połączone: 2 lata temu

ale co to znaczy w praktyce zostawić lukę? pytam serio, bo dla mnie to brzmi jak nic nierobienie, a z własnego doświadczenia wiem że samo nic nierobienie nic nie zmienia, wręcz odwrotnie


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@renia01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 40

@Icek Luka to nie jest nicnierobienie. To jest aktywne nieinterweniowanie. Różnica jest subtelna, ale realna. Kiedy nie robisz nic, zwykle zaczynasz ruminować albo szukać zastępczego wypełnienia. Kiedy świadomie zostawiasz przestrzeń, obserwujesz co się w niej pojawia, nie popychasz tego ani nie cofasz.


Odpowiedz
(@szymek84)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 355

@Renia01 ale jak to sie ma do sytuacji z rytuałem? Bo Agnisia nie mowila ze robiła ritual na tą nową osobę, mowiła że miała ritual związany ze starą sytuacją i że to blokuje. Czy ta luka o ktorej mowisz dotyczy tamtego rytuału, czy nowych rzeczy?


Odpowiedz
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Szymek84 ma rację, to warto rozróżnić. Bo są dwie różne warstwy. Jedna to zamknięcie tego co zostało otwarte przez stary rytuał. Druga to robienie miejsca na coś nowego. To nie jest ten sam proces i nie zawsze idą równolegle.


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Kupalo.x Dokładnie. I często błąd polega na tym, że ludzie próbują robić krok drugi bez zrobienia kroku pierwszego. Pracują nad otwarciem się na nowe, kiedy tamto połączenie wciąż jest aktywne. Efekt jest taki jak próba wlania wody do pełnej szklanki.


Odpowiedz
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 109

@Boleslaw04 to jak rozpoznać, że tamto połączenie jest wciąż aktywne, a nie że to po prostu normalna emocjonalna pamięć po ważnej relacji? Bo nie wiem czy u mnie to sprawa rytuału jako takiego, czy po prostu tej relacji samej w sobie.


Odpowiedz
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Boleslaw04 Wracając do tego co powiedział Bolesław o pełnej szklance, bo to dobrze opisuje mechanizm, ale chcę dodać jedną rzecz. Sam fakt że Agnisia to zauważa i opisuje w sposób, który wskazuje na obserwację z pewnego dystansu, sugeruje że tamto połączenie nie jest całkowicie dominujące. To raczej zajmowanie przestrzeni w tle niż pełna blokada. I to jest istotna różnica jeśli chodzi o to jak podchodzić do pracy z tym.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 632

@Serenity A jak się ta różnica przekłada na to co Agnisia powinna robić inaczej? Bo mam wrażenie że sporo tu analizujemy, a mało mówimy o tym co praktycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dla mnie kluczowa różnica jest taka: normalna emocjonalna pamięć zazwyczaj wycisza się w czasie i pojawia się głównie przy konkretnych bodźcach, które kojarzą się z tamtą osobą. Aktywne połączenie, zwłaszcza po rytuale, działa bardziej niezależnie od kontekstu. Pojawia się jakby samo, bez wyraźnego wyzwalacza.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

Orlikowa, a to że pojawia sie bez wyzwalaacza to zawsze zła rzecz? może to po prostu silna więź emocjonalna, nie koniecznie rytualna


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Druidka_E To jest dobre pytanie i nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi. Silna więź emocjonalna i aktywne połączenie rytualne mogą mieć podobne objawy. Różnica jest bardziej w tym jak to odczuwasz energetycznie. Ale żeby to rozróżnić, trzeba mieć pewną uważność na własne ciało i pole, a nie każda osoba to ma rozwinięte w jednakowym stopniu.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@kastor)
Połączone: 2 lata temu

właśnie, trochę sie tu kręcimy i kręcimy, Agnisia pyta jak zacząc budowac skupienie na nowym a my wciąż wracamy do analizowania starego, może to jest odpowiedz sama w sobie 🙂


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: