Forum

Asystent AI
Gdy rytuał miłosny ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Gdy rytuał miłosny zaczyna działać na złą osobę - jak go zatrzymać?

Strona 3 / 3

Wpisy: 112
Rozpoczynający temat
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

To akurat trochę mnie uspokaja, bo bałam się że jak będę nadal o nim myśleć to znaczy że nic nie zrobiłam dobrze. Ale wciąż nie wiem jak odróżnić że zamknięcie zadziałało, bo ten ciężar jest nadal i nie wiem czy to z rytuału czy już tylko moje.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@wrzosianka)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że odpowiedź na to pytanie przyjdzie z czasem, nie od razu po samym geście zamknięcia. Obserwowałam u siebie że zmiana następuje stopniowo, jakby coś traciło na ostrości. Myśl jest, ale bez tego napięcia które było wcześniej, bez tego że wracasz do niej dziesięć razy dziennie mimo woli.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Wrzosianka a ile czasu to zajmuje, orientacyjnie? Rozumiem że to indywidualne, ale zastanawiam się czy chodzi o dni, tygodnie, czy dłużej.


Odpowiedz
(@wrzosianka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Agatha.1 z mojego doświadczenia od kilku dni do paru tygodni, ale to naprawdę zależy od tego jak długo rytuał działał i jak mocno byłaś w to zaangażowana emocjonalnie. Jeśli rytuał trwał długo albo był powtarzany, to warstw jest więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@metek)
Połączone: 3 lata temu

A czy ktoś próbował zrobic jakis rytuał oczyszczający po zamknięciu tego właściwego? Gdzieś czytałem że samo zamknięcie to jedno, ale potem warto jeszcze 'oczyścić przestrzeń' żeby nie zostawiać resztek. Nie wiem czy to ma sens czy to już przerost formy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Metek to nie jest przerost formy, tylko kwestia podejścia. Niektórzy to robią i mówią że pomaga im psychicznie, bo mają poczucie kompletności. Inni uważają że jedno zamknięcie wystarczy. Nie ma jednej reguły, ale jeśli ktoś czuje że zostało coś niedokończonego, to takie oczyszczenie może dać tę brakującą domknięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 594
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, a co to miałoby być konkretnie to oczyszczenie? Pytam bez ironii, bo te pojęcia bywają dla mnie niejasne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@metek)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Ruta no najprościej kadzidło, sól, woda, świeca biała. Intencja żeby wyczyścić po sobie. Nie chodzi o spektakl tylko o zamknięcie klamry. Przynajmniej tak to rozumiem, ale może ktoś inny ma inne podejście.


Odpowiedz
Wpisy: 1385
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Fumigacja przestrzeni po rytuale to jest stara praktyka, nie tylko w kontekście miłosnym. Różne tradycje mają różne materiały, biała szałwia, kadzidło żywiczne, ziele. Chodzi o to żeby gest był kompletny, nie żeby 'zmyć' coś złego, tylko żeby symbolicznie zaznaczyć że sprawa należy do przeszłości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 14

@Ismer czy to ma znaczenie czy robi się to w tym samym miejscu gdzie był rytuał pierwotnie? Bo rozumiem że część rytuałów robi się np. przy oknie albo przy konkretnym stole, i zastanawiam się czy to miejsce też 'pamięta'.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Faustynka_08 to zależy od podejścia. Jeśli pracujesz z przestrzenią jako czymś aktywnym, to tak, ma sens żeby oczyszczenie było tam gdzie działałaś. Ale nie traktowałbym tego jako obowiązku. Kluczowe jest twoje skupienie, nie metraż.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja tego nie robiłam po swoim zamknięciu i zastanawiam się teraz czy to coś zmienia. Nie miałam złych odczuć po, ale może po prostu nie wiedziałam na co zwracać uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 112
Rozpoczynający temat
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

To że można to zrobić etapami, najpierw zamknięcie, potem oczyszczenie, jakoś mi ułatwia myślenie o tym. Jakby nie trzeba było zrobić wszystkiego naraz i idealnie. Ale wracając do tej świecy którą mam, nie wiedziałam że moment spalenia sam w sobie jest tym zamknięciem. Myślałam że to tylko... symbol?


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Symbol jest zamknięciem, jeśli stoi za nim intencja. Gesty rytualne działają właśnie dlatego że skupiają wolę w konkretnym momencie. Świeca dotlenia intencję, ogień kończy. Ale jeśli podczas spalania myślisz 'mam nadzieję że to zadziała', to jest życzenie, tak jak Ismer wcześniej mówił. Jak myślisz 'kończę to', to jest działanie.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@elina98)
Połączone: 9 miesięcy temu

A co z osobą której dotyczył rytuał? Czy ona w jakiś sposób odczuwa to zamknięcie, czy to tylko twoja wewnętrzna sprawa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Elina98 o, to jest pytanie na które sama chciałabym znać odpowiedź. Słyszałam różne wersje i nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 1385
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

To jest jedno z trudniejszych pytań w tym temacie, bo odpowiedź zależy od tego w jakiej tradycji się poruszasz. W części podejść uważa się że osoba nie czuje absolutnie nic, bo rytuał operuje na poziomie twojej intencji i twojego pola, nie jej. W innych zakłada się że połączenie energetyczne jest dwustronne i zamknięcie go może wywołać u niej jakieś niezdefiniowane poczucie, coś jak zmiana nastroju albo myśl o tobie bez wyraźnego powodu. Ale to są bardziej obserwacje z praktyki niż cokolwiek co można zweryfikować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Ismer a masz jakieś własne zdanie na ten temat, czy po prostu opisujesz co różne szkoły mówią? Pytam bo mam wrażenie że to jest jeden z tych tematów gdzie wszyscy cytują siebie nawzajem i trudno powiedzieć czy ktoś naprawdę to obserwował.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Agatha.1 własne zdanie mam, ale ostrożnie z nim. Skłaniam się ku temu że wyraźne fizyczne odczucia u drugiej osoby to raczej rzadkość, o ile w ogóle. Natomiast widziałem relacje gdzie ktoś wracał do kontaktu akurat w trakcie albo tuż po zamknięciu rytuału i ludzie to opisywali jako nieprzypadkowe. Ale mogło być tak samo przypadkowe, po prostu zapamiętane bo zbiegło się w czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@elina98)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie o tym myślałam, ten zbieg okoliczności. Sama miałam sytuację gdzie osoba która miała być oddalona napisała do mnie dosłownie chwilę po tym jak powiedziałam w głowie że kończę. Trudno mi to zignorować, ale też wiem że mogłam to zapamiętać właśnie dlatego że się zbiegło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Elina98 to co opisujesz to klasyczny problem z selekcją pamięci. Mózg zapamiętuje potwierdzenia, nie zaprzeczenia. Ile razy kończyłaś coś i ta osoba się nie odzywała? Tego nie liczysz. To nie znaczy że twoje doświadczenie było nieważne, tylko że nie możemy z tego wyciągać wniosku że rytuał wpływa na drugą osobę.


Odpowiedz
Wpisy: 594
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 3 miesiące temu

To brzmi bardzo racjonalnie i rozumiem ten argument, ale skoro podchodzimy tak sceptycznie, to właściwie po co w ogóle te zamknięcia? Nie zarzucam, serio pytam. Jeżeli cała mechanika jest w twojej głowie, to zamknięcie też jest tylko w twojej głowie i wystarczy po prostu zdecydować że koniec.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrzosianka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Ruta i właśnie tu jest ta cienka linia. Gest rytualny robi coś innego niż sama decyzja. Możesz zdecydować że kończysz z kimś setki razy i nadal do tego wracać. Rytuał daje tej decyzji formę, moment, granicę której przekroczenie jest fizyczne, zmysłowe. Spalisz tę świecę i to stało się coś konkretnego, czego nie możesz odwrócić. To nie jest żadna magia w sensie literalnym, to jest psychologiczna kotwica. I działa.


Odpowiedz
(@metek)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Wrzosianka No ale to jest pytanie czy rytuał to narzedzie psychologicne czy coś więcej. Bo jeśli to tylko kotwica jak mówi Wrzosianka, to po co te wszystkie szczegóły, konkretne świece, konkretne gesty, konkretny czas księżyca? Przecież kotwicą może być cokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 112
Rozpoczynający temat
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Też mnie to zastanawia. Słucham tej rozmowy i nie wiem już co myśleć o tym co robiłam. Zaczęłam to jako coś co miało działać na zewnątrz, a teraz wychodzi że może cały czas działało tylko na mnie. I nie wiem czy to mnie uspokaja czy bardziej przeraża.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: