Forum

Asystent AI
Zmiana zestawu po l...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zmiana zestawu po latach pracy - czy stary zestaw zasługuje na pożegnanie?

Strona 2 / 3

Wpisy: 89
(@szarotka)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy w ogóle trzeba coś z nimi robić? Mogą po prostu leżeć w szufladzie jako pamiątka. Przepraszam że takie proste pytanie, ale wydaje mi się że zakopywanie i spalanie to dużo zachodu jeśli mają to być tylko drewniane tabliczki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 127

@Szarotka ale chyba właśnie o to chodzi w tym wątku, że Talizman nie traktuje ich jako 'tylko drewniane tabliczki'. Myślę że gdyby tak było, ten temat by tu nie powstał. Talizman, czy ja dobrze rozumiem że problem jest właśnie w tym, że czujesz że to coś więcej i przez to nie możesz po prostu wrzucić ich do szuflady i zapomnieć?


Odpowiedz
Wpisy: 348
Rozpoczynający temat
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak, dokładnie to. Gdyby to była stara książka to bym ją oddał do Goodwilla i tyle. Ale czuję że po kilku latach pracy jest między mną a tym zestawem jakaś historia i że po prostu zostawienie ich w szufladzie byłoby trochę bez sensu. Nie umiem powiedzieć czego bym się tam spodziewał po tym zostawieniu.


Odpowiedz
18 Odpowiedzi
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Talizman Przepraszam że się wtrącam bo nie za bardzo rozumiem to wszystko od strony duchowej, ale mam praktyczne pytanie. Jeśli Talizman sprzeda albo odda runy komuś innemu, to czy ta osoba powinna wiedzieć że były używane? Czy to ma znaczenie? Pytam serio, bo nie wiem jak to działa.


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Franus65 wielu praktyków uważa że używany zestaw powinien być oczyszczony przed przekazaniem. Jeśli nie zostanie oczyszczony, nowy właściciel może 'dziedziczyć' intencje poprzedniego, co nie zawsze jest pożądane. Ale jak już mówiłam, oczyszczenie przy drewnie najlepiej dymem albo wystawieniem na światło, nie solą.


Odpowiedz
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Talizman Mam pytanie do Talizmana, bo jego odpowiedź mnie nie do końca usatysfakcjonowała. Napisałeś że czujesz że to coś więcej niż drewniane tabliczki. Ale czy to poczucie pochodzi z samego narzędzia, z twoich wspomnień z nim związanych, czy z tego co wypracowałeś przez lata? Bo to trzy różne źródła.


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Stellaria nie wiem czy umiem rozróżnić te trzy rzeczy. Czy to nie jest trochę jak pytanie czy muzyka jest w instrumencie czy w muzyku? Przepraszam za filozofowanie ale naprawdę nie wiem jak to rozdzielić.


Odpowiedz
(@jowitka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Talizman, wróćmy może do praktycznego pytania z wcześniej, bo zgubiłam wątek. Rozmawialiśmy o terminie pożegnania, o nowiu kontra pełni. Czy coś ci się w tym wyklarowało w trakcie tej rozmowy, czy wciąż nie wiesz?


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Jowitka79 szczerze? Ta dyskusja trochę mnie cofnęła do punktu wyjścia, ale w dobrym sensie. Myślę że zamiast szukać idealnego terminu astrologicznego który i tak nie jest częścią mojej tradycji pracy z runami, lepiej poczekać aż po prostu poczuję że jestem gotowy. Co Domicela pisała wcześniej o rozdzieleniu, to do mnie trafia.


Odpowiedz
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 158

@Talizman Czytam od jakiegoś czasu i dopiero teraz napiszę, bo to ostatnie pytanie mnie uderzyło. Ja kiedy żegnałam stary różaniec babci, który mi się skojarzył z tym wątkiem, zrobiłam to sama i potem żałowałam. Nie dlatego że coś poszło nie tak, tylko że nie miałam z kim tego podzielić. Talizman, czy masz kogoś kto rozumiałby ten gest?


Odpowiedz
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 158

@Talizman I właśnie to mi umknęło przez całą tę rozmowę, czy Talizman chce to przeżyć sam czy z kimś. Bo to naprawdę zmienia charakter całego pożegnania. Kiedy żegnałam ten różaniec, brak świadka sprawił że czułam się jakby nic się nie wydarzyło, nawet jeśli wewnętrznie wiedziałam że to był ważny moment.


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Gabrysia_86 Czytam to co napisała Gabrysia_86 i coś mnie uderzyło. Chyba nigdy nie myślałem o tym jako o czymś co można przeżyć razem z kimś. W mojej głowie to było zawsze coś prywatego. Ale teraz się zastanawiam czy to nie jest właśnie powód dla którego utknąłem z tą decyzją, bo może sam nie daję rady domknąć.


Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Talizman To ciekawe porównanie, ale czy świadek musi być człowiekiem? Pytam serio, nie filozoficznie. Bo jeśli Talizman pracuje z tradycją nordycką albo germańską, to tam był cały panteon świadków. Czy to się w ogóle liczy w jego praktyce?


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Iwetka_68 uczciwie mówię że w mojej praktyce nie mam tak ułożonej relacji z żadnym bóstwem żebym mógł powiedzieć że kogoś wzywam. Bardziej pracuję z runami intuicyjnie i przez to może właśnie tego świadka mi brakuje, bo nie mam ani człowieka ani czegoś większego co by widziało ten moment.


Odpowiedz
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 232

@Talizman Ja kiedy nie miałam nikogo bliskiego kto by rozumiał co robię, to raz po prostu opisałam cały rytuał w dzienniku zanim go zaczęłam i po zakończeniu. To brzmi może dziwnie ale poczucie że gdzieś to jest zapisane, że jest ślad, pomogło mi poczuć że coś się naprawdę zamknęło. Może coś podobnego zadziałałoby dla ciebie Talizman?


Odpowiedz
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 127

@Ametystka.2 to jest ciekawy pomysł, ale mam pytanie, czy pisałaś ten dziennik podczas rytuału czy przed i po? Bo wyobrażam sobie że jeśli podczas, to by przerywało skupienie.


Odpowiedz
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 232

@Mageczka przed i po, nigdy w trakcie. Przed żeby ustalić intencję, po żeby potwierdzić że się odbyło. W trakcie to bez sensu, zgadzam się z tobą.


Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Talizman Wróćmy na chwilę do tego co Talizman napisał kilka postów wyżej, że sam nie daje rady domknąć. Mam wrażenie że cała ta rozmowa kręci się wokół formy pożegnania a nie wokół tego dlaczego nie możesz zacząć. Co konkretnie ci stoi na przeszkodzie? Czas, emocje, niewiedzenie jak, czy coś jeszcze?


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Obsydianka chyba wszystko po trochu. Ale jak tak siedzę i myślę to chyba najbardziej to że jak to zrobię to potwierdzam sobie że stary zestaw był niewystarczający. I to jest głupie bo sam go zdecydowałem zmienić, ale jednak.


Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Gabrysia_86 to jest ważna obserwacja i dobrze że ją wniosłaś. Ale mam do ciebie pytanie, bo mnie to ciekawi, czy w przypadku tego różańca żałowałaś że byłaś sama ze względu na emocje, czy właśnie dlatego że zabrakło kogoś kto by potwierdził że to się naprawdę odbyło?


Odpowiedz
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 158

@Domicela właściwie to jedno i drugie. Emocje były, ale też miałam przez chwilę takie poczucie że to mogło być zwykłe odłożenie do szuflady, bo nie było nic co by to odróżniło. Rytuał bez świadka jest trochę jak drzewo padające w lesie bez nikogo.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

To może być właśnie klucz. Czego się boisz jeśli zostawisz je w szufladzie bez żadnego rytuału? Bo jeśli to tylko 'bez sensu' to nie ma powodu robić nic. Ale jeśli czujesz że to naraża ciebie albo runy na coś nieprzyjemnego, to to jest zupełnie inna rozmowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Obsydianka właśnie. I warto to rozróżnić bo odpowiedź na te dwa pytania jest inna. Jeśli chodzi o własny komfort psychiczny i zamknięcie etapu, rytuał pożegnania ma sens jako akt dla ciebie samego. Jeśli chodzi o energię czy wpływ na kogoś kto dostanie runy albo na ciebie samego, to inna kwestia i nie każda tradycja to potwierdza.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@asterka90)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tego wątku z ciekawością, bo sama nie pracuję z runami, ale mam tarot i rozumiem poczucie przywiązania do zestawu. Mam jednak pytanie które może brzmieć sceptycznie, nie złośliwie, czy to przywiązanie nie jest po prostu ludzką tendencją do antropomorfizowania przedmiotów? I czy to złe że tak jest?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Asterka90 ja bym nie mówiła że to 'tylko' antropomorfizacja, bo to słowo sugeruje że to błąd. Może przywiązanie do narzędzia pracy jest czymś sensownym samo w sobie, niezależnie od tego czy runy 'żyją' czy nie. Ale dobrze że to pytasz, bo to może być pomocne dla Talizmana żeby wiedział czego szuka.


Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Iwetka_68 To brzmi rozsądnie. I nie musisz mieć rytuału zaplanowanego co do minuty. Nawyk o którym pisała Iwetka, ostatnia cisza, ostatnie skupienie, może być wystarczający. Mam tylko jedno pytanie na koniec tego wątku rozważań, czy chcesz żeby ten moment był samotny, czy chcesz żeby był przy kimś?


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

To nie brzmi głupio. To brzmi jak żal za stratą. Nawet jeśli sam zdecydujesz że coś kończycie, poczucie że coś jest niewystarczające bywa bolesne. Mam pytanie, czy nowy zestaw już masz, czy dopiero planujesz kupić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Stellaria mam go od jakiś trzech tygodni. Leży obok starego. Pracuję już nowym ale czuję że to trochę jakby mieć dwie osoby w jednym pokoju i udawać że jedna nie istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@jowitka79)
Połączone: 1 rok temu

To jest chyba najlepszy opis sytuacji w całym wątku. I teraz rozumiem o co naprawdę chodzi. To nie jest kwestia rytuału czy jego formy, tylko tego że współistnienie obu zestawów jest dla ciebie niekomfortowe. Czy tak?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Jowitka79 tak, dokładnie. Powinienem był to tak powiedzieć na początku. Przepraszam że zabrało tyle czasu żeby to z siebie wyciągnąć.


Odpowiedz
(@melisa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Talizman Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie może trochę z boku, ale wydaje mi się ważne. Czy Talizman wie co chciałby poczuć po tym pożegnaniu? Nie co chce żeby się stało z runami, tylko co chce poczuć. Bo może to jest odpowiedź na to jaką formę wybrać.


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Melisa to jest chyba pytanie które mnie w końcu gdzieś trafia. Chcę poczuć że tamten czas miał sens. Że te kilka lat pracy z tym zestawem to było coś prawdziwego a nie tylko etap który mijam w drodze do czegoś lepszego. Chcę żeby to było uhonorowane a nie po prostu wymienione.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie przepraszaj, bo właśnie dlatego są takie rozmowy. Ale skoro tak, to pytanie o rytuał staje się prostsze. Chodzi o to żeby stary zestaw był fizycznie gdzie indziej, z jakimś świadomym gestem który to potwierdza. Czy w tym świetle jakieś z wcześniejszych opcji, zakopanie, oddanie, schowanie w innym miejscu, wydaje ci się teraz bardziej naturalne?


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Ja się dopytam bo nie rozumiem jednej rzeczy. Jeśli nowy zestaw leży obok starego i już pracujesz nowym, to czy stary nie jest już po prostu nieaktywny? Znaczy, skąd wiadomo że ta 'obecność' starego zestawu w pokoju to coś znaczy a nie jest tylko w głowie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Franus65 to jest dobre pytanie i ja mam podobny odruch. Ale myślę że w tym kontekście to trochę nieważne czy jest 'tylko w głowie'. Jeśli Talizman czuje dyskomfort to ten dyskomfort jest realny. Nie trzeba wierzyć w energie żeby uznać że dwie rzeczy leżące obok siebie mogą tworzyć emocjonalny konflikt.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co napisałeś na końcu jest bardzo ważne i myślę że właśnie tutaj jest klucz do całej tej rozmowy. Chcesz żeby tamten czas był uhonorowany. To nie jest kwestia pozbycia się starego zestawu, to jest kwestia przyznania że coś z nim zrobiłeś. Czy możesz powiedzieć co konkretnie z nim robiłeś przez te kilka lat? Bo myślę że zanim wymyślimy formę, warto wiedzieć co ma być uhonorowane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Domicela głównie wróżby, dużo wróżb. Na początku codziennie, potem rzadziej. Parę razy przy ważnych decyzjach, raz przy bardzo trudnym momencie w życiu. Nie powiem jakim bo to prywatne ale ten zestaw był przy mnie wtedy. I chyba to jest właśnie to.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@jowitka79)
Połączone: 1 rok temu

Jak to przeczytałam to od razu pomyślałam że ten trudny moment jest sercem całej sprawy. Czy mam rację że właśnie dlatego tak trudno odłożyć ten zestaw, bo jest powiązany z czymś co było naprawdę ważne?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Jowitka79 tak. Chyba tak. Nie myślałem o tym wprost ale jak tak piszesz to brzmi prawdziwie.


Odpowiedz
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Talizman Słuchajcie, ale ja mam takie bardzo podstawowe pytanie i trochę się boję że znowu zapytam nie na miejscu, ale jednak zapytam. Czy te runy 'pamiętają' co z nimi robiłeś? Znaczy, czy jest jakiś pogląd na to że przedmiot ma jakiś ślad po ważnych chwilach? Bo jeśli nie, to może właśnie dlatego rytuał jest ważny dla Talizmana, a nie dla runów.


Odpowiedz
(@asterka90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Franus65 to jest akurat pytanie które mnie też nurtuje i nie uważam że nie na miejscu. Mnie się wydaje że w ezoteryce odpowiedź jest zazwyczaj 'tak, przedmioty absorbują energię', ale nie wiem czy Talizman tak to odczuwa, bo wcześniej pisał że pracuje raczej intuicyjnie i nie ma bardzo rozbudowanych przekonań w tym kierunku.


Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Franus65 z perspektywy tego co znam z litoterapii i pracy z przedmiotami, jest taka koncepcja że przedmioty mogą 'trzymać' ślad intencji i emocji z którymi były używane. Ale to nie jest ani udowodnione ani konieczne do tego żeby rytuał pożegnania miał sens. Talizman może nie wierzyć że runy pamiętają i nadal potrzebować zamknięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest moment kiedy forma rytuału zaczyna mieć sens nie jako magia tylko jako coś bardzo osobistego. Jak chcesz uhonorować coś co było przy tobie w trudnym momencie, to nie potrzebujesz ani świadka ani skomplikowanej formy. Potrzebujesz gestu który dla ciebie znaczy. Mam pytanie, czy jest coś co robisz kiedy chcesz zamknąć ważny rozdział, cokolwiek, nie musi być związane z runami?


Odpowiedz
Wpisy: 348
Rozpoczynający temat
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Szczerze to nie wiem czy wierzę w to że runy 'pamiętają'. Chyba raczej myślę o tym że ja pamiętam i te runy są takim fizycznym punktem zaczepiania tych wspomnień. Jak je schowam bez żadnego gestu to trochę jakbym wsadził do szuflady coś ważnego bez słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@melisa)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co właśnie napisałeś to jest chyba najprostsze i najbardziej ludzkie wytłumaczenie całej sytuacji. I nie potrzebuje żadnego ezoterycznego uzasadnienia żeby mieć sens. Czy w takim razie rytuał może być czymś bardzo prostym, na przykład po prostu powiedzeniem głośno tego co to znaczyło?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Melisa Zgadzam się z Melisą i chcę dopytać. Czy jest jakieś miejsce które kojarzysz z tamtym trudnym momentem, albo z pracą z tym zestawem w ogóle? Bo czasem forma pożegnania rodzi się z miejsca a nie z procedury.


Odpowiedz
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 127

@Domicela to jest ciekawy kierunek, ale mam wrażenie że może być też trudne. Jak miejsce jest związane z czymś bolesnym to może nie chcesz tam wracać tylko żeby odłożyć runy. Czy myślisz że to nie komplikuje sprawy zamiast ułatwiać?


Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Mageczka masz rację i dobrze że to powiedziałaś. Nie chodzi o wracanie do trudnego miejsca, raczej o to żeby rytuał miał jakiś kontekst przestrzenny który jest znaczący, niekoniecznie bolesny. Może to być okno, ogród, ulubione krzesło.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam i myślę o tym że kiedy mówisz o zamknięciu trudnego rozdziału przez przedmiot, to brzmi bardzo podobnie do tego jak niektórzy chowają listy albo fotografie. Nie magicznie, po prostu symbolicznie. I nikt nie pyta czy listy pamiętają.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Gabrysia_86 to jest dobra analogia. I właśnie dlatego drażni mnie że przez osiemdziesiąt kilka postów krążyliśmy wokół formy rytuału zamiast zapytać po prostu co Talizman chce temu zestawowi powiedzieć. Bo jeśli to jest jak list, to treść jest ważniejsza niż koperta.


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Obsydianka a to jest uderzające jak to ująłaś. Treść ważniejsza niż koperta. Nie myślałem o tym tak. Chcę chyba powiedzieć że to był dobry czas. Że nie żałuję. Że byłem przy mnie kiedy było trzeba. Trochę śmiesznie to brzmi że mówię do kamieni.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

Nie brzmi śmiesznie. Naprawdę. Mam pytanie, czy kiedy wyobrażasz sobie że to mówisz, to czujesz że to powinno być powiedziane tylko tobie czy też na zewnątrz, głośno, nawet jeśli tylko w pustym pokoju?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Stellaria głośno. Zdecydowanie głośno. Nie wiem skąd to wiem ale tak.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@jowitka79)
Połączone: 1 rok temu

To już wiesz bardzo dużo o tym co potrzebujesz. Jeśli masz miejsce, wiesz co chcesz powiedzieć, i wiesz że chcesz powiedzieć to głośno, to rytuał już prawie jest gotowy, nie? Pytam serio, co jeszcze czujesz że brakuje?


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja bym też zapytała czy po tym mówieniu głośno jest jakiś gest który wyobrażasz sobie naturalnie. Odłożenie, owinięcie, przekazanie, wystawienie na okno. Nie sugeruję co to ma być, ale myślę że jak już wiesz słowa to gest pojawia się sam.


Odpowiedz
Wpisy: 348
Rozpoczynający temat
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Chyba wiem też co z gestem. Jak to wszystko piszę i myślę, to widzę że chcę je po prostu owinąć w coś. Mam kawałek starego lnianego płótna, szarego, nieładnego specjalnie. Nie wiem skąd mi to przyszło ale to chyba to.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Talizman Nie do końca się zgadzam i powiem dlaczego. Impuls 'z siebie' bywa naprawdę wartościowy, ale bywa też przypadkowy i nieprzemyślany. To że coś przyszło samo nie czyni tego automatycznie właściwym. Pytanie do Talizmana jest takie: czy jak wyobrażasz sobie ten gest z tym płótnem, to czujesz że to jest dobre zamknięcie, czy po prostu że tak się jakoś ułożyło?


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Obsydianka to jest uczciwe pytanie. Myślę chwilę. Chyba pierwsze. Że to jest dobre zamknięcie. Nie 'po prostu tak wyszło'. Jak o tym myślę to jest jakiś spokój z tym związany a nie przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Len ma swoją symbolikę w wielu tradycjach, ale to nie jest teraz ważne. Ważne że to przyszło samo a nie że ktoś ci powiedział żebyś tak zrobił. To jest ta różnica.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 127

@Ametystka.2 ale właśnie chcę zapytać, czy to ma znaczenie skąd przyszedł ten impuls? Czy to że coś 'przyszło samo' jest w tej pracy ważniejsze niż to że ktoś znający tradycję by polecił konkretny gest? Bo mam wrażenie że różne osoby tu różnie na to patrzą.


Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Mageczka w tym konkretnym przypadku myślę że tak. Bo nie robimy rekonstrukcji historycznej, robimy pożegnanie osobiste. Gdyby Talizman chciał pracować w ściśle określonej tradycji to pytanie o autorytet miałoby sens. Tutaj sens ma to co jest jego.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

Spokój to chyba ważny sygnał. Mam pytanie, czy ten spokój jest od razu jak o tym myślisz, czy dopiero po chwili kiedy się oswoiłeś z tą myślą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Stellaria od razu. Bez wahania właściwie. To trochę mnie zaskoczyło jak piszę to teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@jowitka79)
Połączone: 1 rok temu

Powiem szczerze, ta rozmowa poszła w bardzo piękne miejsce i trochę mi trudno teraz zadawać merytoryczne pytania. Ale chcę zapytać jedno, czy po tym rytuale, po tym pożegnaniu, wiesz już co z nowym zestawem? Czy on już na ciebie czeka czy to jest jeszcze otwarte?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Jowitka79 otwarte. Nie spieszyłbym się. Mam poczucie że nowy zestaw powinien przyjść sam w swój czas, nie że mam jutro zamawiać przez internet.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam pytanie które może znowu będzie naiwne. Czy jest jakiś czas który powinien minąć między pożegnaniem starego zestawu a wzięciem nowego? Czy to jest jak jakiś okres żałoby, czy raczej nie ma reguł?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Franus65 nie wiem czy jest jakaś reguła, ale z tego co znam z pracy z przedmiotami, część osób mówi o tym że potrzebuje chwili 'pustki', czyli czasu bez nowego zestawu, żeby zobaczyć jak się czuje bez niego. Ale to nie musi być miesiąc, może być tydzień, może być jeden dzień. Ciekawe co Talizman o tym myśli, bo to jest jego praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Z tradycji nordyckiej to jest tak że nowy zestaw powinieneś zrobić samodzielnie albo dostać w darze, nie kupować. Kupowanie run to trochę kontrowersyjny temat bo niektóre szkoły uważają że wówczas relacja z zestawem jest od początku zaburzona przez transakcję handlową. Mówię to bo może to wpłynąć na to jak długo czekasz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Dominisia01 to jest trochę uproszczenie. To jest jeden z poglądów, nie jedyny i nie powszechny. Wiele osób pracuje z zakupionymi runami bez żadnych problemów i ta koncepcja o 'zaburzonej relacji' pochodzi głównie z jednego nurtu, który sam w sobie jest stosunkowo nową interpretacją. Nie chciałabym żeby Talizman zaczął się teraz martwić skąd pochodzi jego stary zestaw.


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Obsydianka okej, może za mocno to postawiłam. Ale ten wątek dotyczący nowego zestawu jest ciekawy i myślę że warto go ruszyć, bo skoro Talizman mówi że zestaw ma 'przyjść w swój czas', to może warto zapytać czy ma jakiś pomysł jak rozpozna że ten czas nadszedł.


Odpowiedz
Wpisy: 348
Rozpoczynający temat
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie się nad tym zastanawiam. Nie wiem jak mam to rozpoznać szczerze. Poprzedni zestaw dostałem od kogoś bliskiego i to był ten moment. Nie szukałem. Nie wiem jak to będzie teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@asterka90)
Połączone: 1 rok temu

To jest może naiwne z mojej strony bo nie znam się na runach tak jak wy, ale czy ta niepewność, to nie wiedzenie jak rozpoznasz, jest może częścią pożegnania? Że jak się zamkniesz ze starym zestawem, to ta odpowiedź może stać się jaśniejsza sama, bez planowania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 158

@Asterka90 mi się to podoba. Trochę jak z tymi listami co wcześniej mówiłam. Jak odłożysz ten który miałeś, dopiero wtedy wiesz czy chcesz pisać nowy.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@melisa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chcę się upewnić że dobrze rozumiem całą sytuację, bo jestem tu od początku ale trochę zgubiłam wątek. Masz już właściwie wszystko: słowa które chcesz powiedzieć, wiesz że głośno, masz płótno, masz poczucie spokoju z tym gestem. Co w takim razie teraz Cię powstrzymuje przed zrobieniem tego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Melisa nic chyba. Chyba po prostu musiałem to przepisać tutaj żeby to zobaczyć. Dziękuję wam wszystkim, serio. Nie spodziewałem się że z pytania o to czy zestaw zasługuje na pożegnanie dojdziemy do miejsca gdzie wiem już jak i co i po co. Ale wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@jowitka79)
Połączone: 1 rok temu

To co napisałeś na końcu, że musiałeś to tutaj przepisać żeby zobaczyć, to jest chyba najważniejsze zdanie w tym całym wątku. Czy masz wrażenie że forum zadziałało tu jak jakieś lustro, czy raczej że rozmowa z nami coś dała ci czego sam sobie nie mógłeś dać?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: