Forum

Asystent AI
Zmiana zestawu po l...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zmiana zestawu po latach pracy - czy stary zestaw zasługuje na pożegnanie?

Strona 1 / 3

Wpisy: 348
Rozpoczynający temat
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Hej, mam taki dylemat i nie wiem za bardzo jak do tego podejść. Pracuję z jednym zestawem run od jakichś siedmiu lat. Drewniane, własnoręcznie wyrzeźbione, każda runa trochę inna jeśli chodzi o grubość i kształt. Przez te lata zżyłem się z nimi mocno, ale ostatnio dostałem w prezencie komplet z rogu jelenia i szczerze mówiąc czuję, że te nowe po prostu... działają inaczej. Mocniej? Wyraźniej? Nie umiem tego nazwać. I teraz siedzę z tym problemem: co z starym zestawem? Odłożyć w szufladę? Zakopać? Spalić? Czy w ogóle trzeba coś robić, czy to ja sobie niepotrzebnie komplikuję?


Odpowiedz
163 odpowiedzi
Wpisy: 440
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Stary zestaw zdecydowanie wymaga jakiegoś zamknięcia, nie można tak po prostu odłożyć na półkę. Siedem lat to bardzo długi czas pracy, w runach zostaje energia, intencja, wszystkie pytania jakie zadawałeś. Najlepiej zakopać je w ziemi albo wrzucić do rzeki z podziękowaniem. Zakopywanie to klasyczna metoda zamykania cyklu z przedmiotem magicznym.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Poczekaj chwilę z tym zakopywaniem. Skąd pewność, że stary zestaw w ogóle trzeba "zamykać"? Pytanie do autora tematu: czy te drewniane runy zaczęły ci jakoś nie służyć, dawać mylne odczyty, czy po prostu masz nowy zestaw i zastanawiasz się co dalej? Bo to dwie zupełnie różne sytuacje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Obsydianka nie, nie dawały złych odczytów. Raczej chodzi o to że nowe wydają mi się po prostu... głośniejsze, jakby bardziej responsywne. Stare działały, ale może byłem do nich tak przyzwyczajony że przestałem je słyszeć? Nie wiem czy to możliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co opisujesz z tymi nowymi jest ciekawe, ale zanim zaczniesz cokolwiek robić ze starym zestawem, chciałam zapytać: jak długo pracujesz z tymi rogowymi runami? Tydzień, miesiąc? Bo nowe zestawy często wydają się intensywniejsze właśnie przez ten kontrast z czymś znajomym. Po pewnym czasie ta różnica może się wyrównać. Albo nie. Ale warto to obserwować zanim podejmiesz decyzję o pożegnaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Miałam podobną sytuację z zestawem z kamienia, nie z runami, ale zasada chyba podobna. Przez długi czas pracowałam z jednym kompletem, potem dostałam nowy i te nowe rzeczywiście były na początku bardziej wyraziste. Ale po jakimś czasie zorientowałam się, że to głównie moja uwaga była świeższa, bo coś nowego zawsze dostaje więcej skupienia. Stare kamienie dalej działały tak samo, ja tylko słuchałam mniej uważnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Ametystka.2 a co zrobiłaś z tym starym zestawem ostatecznie? Masz oba czy jeden gdzieś odłożyłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam oba. Stary zestaw trafił do pracy na konkretny jeden temat, taki gdzie potrzebowałam czegoś spokojniejszego. A nowy używam do ogólnych odczytów. Nie planowałam tego specjalnie, samo tak wyszło. Może u ciebie też się znajdzie jakieś miejsce dla drewnianych?


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam pytanie, bo zawsze mnie to zastanawiało: czy runy wyrzeźbione własnoręcznie nie mają jakiejś przewagi nad kupionymi czy dostanymi? Myślałam że właśnie ten osobisty wkład sprawia że są mocniej połączone z osobą. Jak to się ma do tych z rogu jeleniego, które dostałeś w prezencie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Mageczka to zależy od tradycji jaką przyjmiesz. W niektórych podejściach tak, własnoręczne wyrzeźbienie nadaje runomn szczególne znaczenie. Ale w innych liczy się intencja i praca z zestawem w czasie, nie samo wykonanie. Siedem lat codziennej pracy to też forma głębokiego połączenia, nie tylko godziny przy struganiu drewna.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@szarotka)
Połączone: 7 miesięcy temu

A mogę zapytać z innej strony? Czy w ogóle trzeba robić jakiś rytuał pożegnalny, czy to jest jakaś reguła czy tylko zwyczaj? Bo słyszałam różne rzeczy i nie wiem co jest prawdą, a co ktoś sobie wymyślił.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Szarotka w źródłach historycznych nie ma żadnych wytycznych jak pozbywać się zestawów runicznych, bo sama praktyka wróżebna jest w dużej mierze współczesną rekonstrukcją. To co istnieje to różne tradycje neopogańskie i każda ma swoje podejście. Nie ma jednej reguły.


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Obsydianka ale przecież nie musimy mieć historycznego źródła żeby jakieś działanie miało sens energetycznie. Intencja zamknięcia cyklu ma wartość niezależnie od tego czy ktoś to zapisał w średniowieczu.


Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Dominisia01 zgoda, tylko warto wiedzieć co jest tradycją, a co jest osobistą praktyką. Nie po to żeby odrzucać, ale żeby nie twierdzić że "tak właśnie trzeba". Zakopywanie w ziemi nie jest runicznym obowiązkiem, jest jedną z opcji.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@jowitka79)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie mnie to zastanawia - a co jeśli ktoś nie chce się rozstawać ze starym zestawem? Czy te dwa zestawy mogą "wchodzić sobie w paradę" jeśli trzyma się je razem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Jowitka79 to dobre pytanie. Ja trzymam kilka zestawów i nie mam wrażenia żeby sobie przeszkadzały, ale przechowuję je oddzielnie w różnych woreczkach. Może to wystarczy, a może faktycznie warto je jakoś energetycznie rozdzielić. Nie wiem czy jest tu jakaś zasada, bardziej intuicja.


Odpowiedz
Wpisy: 348
Rozpoczynający temat
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

No właśnie mnie to też chodzi po głowie. Nie chcę się rozstawać ze starymi, bo dużo mają w sobie historii, ale nie wiem czy nie zrobi się chaos jeśli będę trzymał dwa zestawy aktywne. Czy ktoś ma praktyczne doświadczenie z dwoma zestawami jednocześnie?


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Nie jestem co prawda specjalistą od run, ale z ciekawości pytam: co to znaczy że runa jest aktywna albo nieaktywna? To jest jakiś stan który można wyczuć, czy to umowne pojęcie? Bo laik jak ja nie bardzo rozumie tego rozróżnienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Franus65 to nie jest stricte techniczny termin. Przez aktywny zestaw rozumiemy taki z którym pracujemy regularnie, wkładamy w niego intencję, używamy go do wróżb. Nieaktywny to taki odłożony, z którym nie ma się już kontaktu energetycznego. Przynajmniej tak to rozumiem w tej praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 348
Rozpoczynający temat
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

No okej, to chyba mam sporo do przemyślenia zanim cokolwiek zrobię. Ale nadal nie wiem jak to pożegnanie mogłoby wyglądać jeśli jednak zdecyduję się na rozstanie ze starymi. Ktoś robił coś konkretnego w takiej sytuacji?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 232

@Talizman, mam jedno konkretne wspomnienie z takiej sytuacji. Wzięłam swój stary zestaw, rozłożyłam go na kawałku lnu, po kolei trzymałam każdą runę przez chwilę i po prostu... mówiłam do niej. Trochę głupio to brzmi napisane wprost, ale coś w tym jest. Nie jakiś skomplikowany rytuał, po prostu zamknięcie. Jak pożegnanie przed podróżą.


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Ametystka.2 To co opisuje Ametystka to jest dobra praktyka, ale powiem szczerze że sama dodałam do tego jeszcze jeden krok. Warto każdą runę przetrzeć solą przed odłożeniem. Sól oczyszcza i symbolicznie zamyka cykl pracy z danym przedmiotem. Bez tego jest ryzyko że ta 'historia' którą mają w sobie będzie się mieszać z nowym zestawem.


Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Dominisia01 skąd ten pomysł z solą konkretnie w kontekście run? Bo sól w oczyszczaniu znam z kilku tradycji, ale nie kojarzę żeby to było jakoś specjalnie z runiką powiązane. Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Obsydianka no, nie twierdzę że to stricte runiczna tradycja. To taka ogólna zasada pracy z przedmiotami naładowanymi intencją. Jeśli sól działa przy kamieniach to logiczne że przy drewnie też zadziała.


Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Dominisia01 tutaj musiałabym zaprotestować, bo 'logiczne' to tu nie jest właściwe słowo. Sól przy niektórych kamieniach wręcz nie jest wskazana, bo niszczy strukturę. A przenosić zasadę z jednego materiału na inny bez sprawdzenia to dość ryzykowny skrót. Nie mówię że to zła praktyka, tylko że warto wiedzieć skąd pochodzi zanim się ją poleci.


Odpowiedz
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 127

@Talizman Ale wracając do pytania Talizmana, bo trochę odpłynęliśmy. Ktoś mówił o mówieniu do run, ktoś o soli, ale czy jest jakiś bardziej... no, uroczysty sposób? Coś z ogniem, ziemią, czymś co by podkreśliło ten moment zakończenia?


Odpowiedz
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 232

@Mageczka właśnie dlatego wspominałam o lnie, bo len ma takie symboliczne znaczenie zamknięcia i zachowania. Ale ogień to już inna sprawa. Znam osoby które spaliły stare zestawy i twierdzą że to był właściwy krok. Ja bym się wahała, bo jednak drewno które długo niosło twoje odczyty to nie jest zwykły śmieć.


Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Ametystka.2 To co mówisz o leżeniu bez sensu to ważna uwaga. Mam wrażenie że zestawy do których się nie wraca rzeczywiście z czasem tracą ten kontakt o którym tu mówimy. Nie wiem czy to metafizyka czy po prostu psychologia, ale coś w tym jest. Może właśnie dla starych run trzeba znaleźć konkretną funkcję, tak jak Ametystka to zrobiła?


Odpowiedz
Wpisy: 348
Rozpoczynający temat
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Spalenie nie wchodzi w grę, to wiem na pewno. Te runy mają dla mnie też wartość sentymentalną, pierwsze były, dużo z nimi przeszłem. Bardziej myślę o jakimś zamknięciu jeśli zdecyduję się je odłożyć, albo alternatywnie o zachowaniu obu. To drugie chyba bardziej realne.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@jowitka79)
Połączone: 1 rok temu

A jeśli zdecydujesz się zachować oba, to jak będziesz wiedział którego zestawu użyć do danego odczytu? Czy to intuicyjne, czy jest jakaś zasada?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Jowitka79 nie mam pojęcia i to jest jeden z powodów dla których w ogóle pytam. Boję się że będę sięgał po nowe z przyzwyczajenia i stare po prostu będą leżeć bez sensu.


Odpowiedz
(@asterka90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Talizman Słuchajcie, mam wrażenie że cała ta rozmowa kręci się wokół założenia że runy coś pamiętają i gromadzą energię. A co jeśli tak po prostu nie jest? Pytam bez złośliwości, bo sama nie wiem, ale może warto to założenie sprawdzić zanim zdecyduje się Talizman co robić.


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Asterka90 no ale jeśli ktoś siedem lat pracuje z zestawem i ma konkretne doświadczenia z tym jak działają, to chyba nie musi sprawdzać założeń od nowa? Praktyka jest własnym dowodem.


Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Dominisia01 to nie jest takie proste. Doświadczenie osobiste jest ważne ale nie rozstrzyga pytania które zadała Asterka. Można siedem lat mieć konkretne odczucia i nadal nie wiedzieć co tak naprawdę jest ich źródłem. Nie mówię że runy nie działają, mówię że pytanie jest bardziej złożone niż 'praktyka to dowód'.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Zupełnie z boku, ale mam naiwne pytanie: czy te drewniane runy można by po prostu pożyczyć albo oddać komuś kto zaczyna? Skoro mają dużo historii w sobie, to może to nie jest zły los dla nich?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Franus65 to akurat jest bardzo dyskusyjna kwestia. Jedni twierdzą że przekazanie zestawu z długą historią pracy to piękny gest, bo idzie z nim doświadczenie. Inni że właśnie ta historia jest problemem, bo nowy użytkownik dostaje czyjś bagaż a nie własny kontakt.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@szarotka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja bym chyba nie chciała dostać czegoś tak mocno naładowanego cudzą pracą. To musi być jak noszenie cudzych butów, jeśli można użyć takiego porównania. Choć może to głupie co mówię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Szarotka nie głupie wcale. To intuicja która ma pokrycie w tym jak różne tradycje podchodzą do przekazywania przedmiotów magicznych. Zwłaszcza jeśli nowa osoba nie wie jak oczyścić zestaw z poprzedniej pracy, rzeczywiście może to być kłopotliwe. Ale to nie jest wyrok, da się to zrobić umiejętnie.


Odpowiedz
Wpisy: 348
Rozpoczynający temat
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie ta dyskusja trochę przerasta bo nie jestem filozofem, ale praktycznie: jeśli nawet to jest wszystko w głowie, to dla mnie i tak ma znaczenie jak zamknę ten etap. Czy to nie wystarczy żeby jakiś rytuał miał sens?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Talizman To co powiedział Talizman o tym że to wszystko może być 'w głowie' ale i tak ma znaczenie jakoś mi zostało. Bo ja kompletnie nie wiem nic o energii run, ale rozumiem to co mówi. Jakby ktoś wyrzucił stary portfel w którym przez lata nosił szczęśliwą monetę. Nawet jeśli ta moneta nic nie robi, to i tak byś tego nie zrobił bez chwili zastanowienia.


Odpowiedz
(@asterka90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Franus65 właśnie o to mi chodziło kiedy pytałam o te założenia, bo nie chciałam podważać całej praktyki Talizmana. Bardziej myślałam o tym że rytuał pożegnania ma sens na wielu poziomach jednocześnie. Psychologicznym, symbolicznym, może energetycznym. Nie trzeba rozstrzygać który poziom jest 'prawdziwy' żeby działać.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Moim zdaniem właśnie o to chodzi i dobra, że to sam powiedziałeś. Niezależnie od tego co kto myśli o energii przedmiotów, intencja i świadome zakończenie etapu mają wartość. I chyba warto to wziąć za punkt wyjścia zamiast rozstrzygać co jest prawdą metafizycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 348
Rozpoczynający temat
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

No i tak właśnie to czuję. Dobra, więc zakładamy że jakieś pożegnanie zrobię, niezależnie od nowego zestawu. Ale mam pytanie praktyczne: czy jest jakiś moment który jest lepszy na takie zamknięcie? Rozumiem że pełnia albo nów, ale która i dlaczego akurat runy?


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest dobre pytanie i rzadko ktoś je zadaje wprost. Logika faz księżyca przy zamknięciu etapu wskazywałaby raczej na nów, bo to czas kończeń i puszczania. Ale przy runach bym się zastanowiła dwa razy, bo nie każda tradycja runiczna w ogóle łączy pracę z cyklami księżycowymi. Skąd pochodzi twój zestaw i czy przy nauce miałeś jakieś wskazówki co do kalendarza?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Domicela skąd pochodzi zestaw to dobre pytanie. Kupiłem na targu w Krakowie, robiła je jakaś starsza pani. Nie było żadnej instrukcji, tylko karteczka z nazwami run. Uczyłem się sam z różnych źródeł, głównie z internetu i jednej książki której tytułu już nie pamiętam dokładnie. Więc nie mam żadnej tradycji z której wyrastam tak naprawdę.


Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Talizman Mnie też interesuje ten aspekt braku tradycji, bo myślę że to dotyczy większości osób które tu są. Talizman, powiedz mi jak wyglądała twoja codzienna praca z tymi runami? Czy miałeś jakiś stały rytuał przed każdym odczytem, czy raczej podchodziłeś do tego luźniej?


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Iwetka_68 miałem pewne rzeczy które robiłem regularnie, mycie rąk przed sięgnięciem do woreczka, chwila ciszy. Ale nie nazywałbym tego rytuałem z prawdziwego zdarzenia, raczej nawykiem. Dlaczego pytasz?


Odpowiedz
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 232

@Talizman To bardzo piękny pomysł szczerze. I właśnie to rozumiem przez świadome zamknięcie, nie jakiś skomplikowany ceremoniał, tylko wzięcie zwykłego nawyku i nadanie mu wagi przez intencję. Talizman, czy coś takiego byłoby dla ciebie do zrobienia?


Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Domicela To jest ważna informacja. Jeśli nie ma jednej tradycji za tobą, to możesz też nie mieć poczucia że cokolwiek zrobisz 'źle' pod względem rytuału pożegnania. Z jednej strony to wolność, z drugiej brak mapy. Ale wracam do twojego pytania o termin, bo Domicela dobrze trafiła: nów ma sens przy puszczaniu, ale znam też osoby które robiły takie zamknięcia po prostu w chwili kiedy to czuły, bez patrzenia w kalendarz.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Bo jeśli miałeś nawyki to one też są częścią relacji z tym zestawem. I może zamknięcie powinno jakoś do nich nawiązywać albo je świadomie zakończyć. Nie wiem, myślę głośno. Ostatnie mycie rąk, ostatnia cisza, ale tym razem z intencją że to koniec wspólnej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właściwie to nawiązuje do czegoś o czym myślałam kiedy pytałam o ogień i ziemię wcześniej. Może nie chodzi o to żeby rytuał był spektakularny, tylko żeby był inny niż zwykłe sesje. Coś co jednoznacznie sygnalizuje że to nie jest kolejny odczyt tylko coś innego. Cisza przed, ale inna cisza niż zawsze.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@jowitka79)
Połączone: 1 rok temu

A co z nowym zestawem, czy chcesz go w jakiś sposób wprowadzić osobno? Czy robisz to razem z pożegnaniem starych run?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Jowitka79 jeszcze nie mam nowego zestawu, to dopiero planuję. Myślę że lepiej byłoby rozdzielić te dwa momenty, żeby się nie mieszały. Ale nie wiem czy jest jakiś powód żeby czekać pewien czas między nimi, czy mogę kupić nowe od razu po?


Odpowiedz
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Talizman Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie do Talizmana, jeśli mogę. Napisałeś wcześniej że boisz się że będziesz sięgał po nowe z przyzwyczajenia i stare będą leżeć bez sensu. Ale zastanawiam się, czy stare runy muszą być aktywnie używane żeby miały sens? Może mogą po prostu być?


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Stellaria to ciekawe pytanie i nie wiem czy wiem co odpowiedzieć. Chyba zawsze myślałem o przedmiotach do wróżenia jako o czymś co wymaga używania żeby żyło. Ale może się mylę.


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Stellaria Chyba zawsze myślałem że przedmioty wróżebne są jak baterie, trzeba je ładować przez używanie. Ale Stellaria postawiłaś mnie w miejscu bo nie wiem skąd mi się ten pomysł wziął. Nie ma jakiegoś runicznego dogmatu że runa musi być używana żeby żyła, prawda? A może jest i czegoś nie wiem?


Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Talizman Nie ma takiego dogmatu, Talizmanie. To jest raczej metafora którą ludzie stosują do różnych przedmiotów magicznych i ona jest wygodna, ale niekoniecznie prawdziwa. Przedmiot który leży w szufladzie nie traci znaczenia przez sam fakt leżenia. Pytanie raczej brzmi co dla ciebie oznacza że coś 'żyje'. Co ty przez to rozumiesz?


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Rozdzielenie tych dwóch momentów to moim zdaniem dobry instynkt. Daj sobie trochę czasu między zamknięciem a otwarciem. Nie z powodu jakiejś reguły, ale żeby jedno nie przykryło drugiego. Jak długo, to już twoja sprawa. Dla niektórych wystarczy jeden dzień, dla innych tydzień.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@szarotka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale mam takie naiwne pytanie. Kiedy kupujesz nowy zestaw, czy on już coś zawiera, jakąś energię od twórcy albo ze sklepu? Czy to jest po prostu czysta materia dopóki sam nie zaczniesz pracować?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Szarotka to jest bardzo dobre pytanie i różne tradycje odpowiadają na to różnie. Ja uważam że każdy przedmiot przenosi energię rąk przez które przechodził, więc nowy zestaw warto oczyścić zanim zaczniesz. Sól, dym, woda źródlana, księżycowe światło, są różne metody.


Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Dominisia01 ale z tą solą przy drewnie to już ustaliliśmy wyżej że nie jest najlepszy pomysł, nie? Drewno jest porowate, sól może wciągnąć wilgoć i uszkodzić. To szczegół ale istotny jeśli ktoś faktycznie pójdzie tą drogą.


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Obsydianka racja, przepraszam że znowu napisałam odruchowo o soli. Przy drewnianych runach dym lub moonbathing będą bezpieczniejsze. Dziękuję za korektę.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja mam trochę inne doświadczenie z tym. Moje kamienie które długo leżały nieużywane, kiedy do nich wracałam, czułam że są jakby uśpione, nie martwe. Ale to kamienie, nie drewno. Ciekawe czy drewniane runy reagują podobnie, bo drewno dla mnie jest inaczej 'żywe' niż kamień.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Ametystka.2 to jest ciekawe rozróżnienie, ale nie jesteśmy tu chyba w stanie stwierdzić empirycznie czy runy leżą uśpione czy nie. Talizman, wróćmy do konkretów, bo chyba wciąż nie wiesz co właściwie chcesz z nimi zrobić po pożegnaniu. Czy zdecydowałeś już co z nimi się stanie, zwrócisz je naturze, oddasz, zostawisz?


Odpowiedz
Wpisy: 348
Rozpoczynający temat
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie zdecydowałem i właśnie to mnie kręci w kółko. Bo każda z tych opcji wydaje się dobra i zła jednocześnie. Zakopanie ma sens symboliczny ale mam poczucie że wyrzucam coś co mogłoby komuś służyć. Oddanie komuś ma sens ale wtedy ich 'energia' czy jak to zwać przechodzi na inną osobę wraz z moją historią. Nie wiem czy to fair wobec tej osoby.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: