Forum

Asystent AI
Wyciąganie run raz ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wyciąganie run raz dziennie vs kilkakrotnie dziennie - granice?

Strona 4 / 5

Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest po prostu argument za tym, żeby robić odczyty we wszystkich pokojach o tej samej porze tego samego dnia? Wiem, że to brzmi jak przeprowadzka własnej praktyki po mieszkaniu, ale przynajmniej warunki byłyby spójne. Albo jest w tym jakiś problem który ja nie widzę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Goryczka Jest jeden problem - zmęczenie. Jak przejdziesz przez cztery pokoje z pełnym skupieniem jeden po drugim, to czwarty odczyt będzie zupełnie innej jakości niż pierwszy. To nie jest kwestia rygoryzmu, po prostu taka jest fizyczność praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 697
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

To prawda co mowi Karolciaa, bo ja kiedys probowalam zrobic 3 odczyty pod rzad i po trzecim byłam juz tak rozbita ze nic nie mialo sensu. Glowa prosta nie pracuje jak jest przeciążona intencją. Freja, ile masz pokoi w tym mieszkaniu w sumie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Tamarka.2 Cztery plus kuchnia, ale kuchni chyba nie wliczam bo to bardziej przestrzeń tranzytowa. Więc trzy 'pełne' pokoje i łazienka. Łazienka zawsze była dziwna, ale to osobny temat może.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Poczekaj, a dlaczego kuchnia miałaby być tranzytowa? To chyba jedno z najintensywniej używanych miejsc w mieszkaniu, tam się gotuje, je, czasem siedzi - to chyba dużo energii kumuluje. Zastanawiam się czy przypadkiem nie omijasz czegoś ważnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Mirek84 Kuchnia to w praktykach domowych jedno z kluczowych miejsc, bo ogień i jedzenie to bardzo konkretne energie, zupełnie inny rejestr niż pokój dzienny. Pomijanie kuchni to spory błąd diagnostyczny moim zdaniem.


Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Obsydianna Zgadzam się z tym że kuchnia jest ważna, ale 'błąd diagnostyczny' to mocne słowo. Freja sama poczuje co jej daje sens. Może właśnie kuchnia nie jest źródłem tego co ją niepokoi i intuicyjnie to wie.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Freja, wróćmy na chwilę do sedna. Napisałaś że masz 'poczucie' że z mieszkaniem coś nie gra - ale skąd to poczucie? Bo jeśli to konkretny pokój albo konkretna sytuacja, to może odpowiedź na to gdzie ciągnąć runę jest już w tym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Szafirek84 To jest salon. Zawsze salon. Ale nie wiem czy to energia miejsca, czy to moje własne napięcie związane z tym że salon to przestrzeń 'reprezentacyjna' i tam czuję się inaczej niż w sypialni. Może projektuję.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy próbowałaś siedzieć w salonie i nie ciągnąć żadnej runy, tylko być? Bez intencji, bez pytania, po prostu zobaczyć co przyciągnie uwagę? Bo czasem zanim w ogóle weźmiemy się za runy, warto wiedzieć co czujemy w tym miejscu bez narzucania mu struktury.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

O, to ciekawy pomysł Feliksa73. Ja tak robiłem z pokojami w nowym mieszkaniu zanim jeszcze pomyślałem o jakichkolwiek odczytach - po prostu siadałem i słuchałem. Niekoniecznie słyszałem cokolwiek konkretnego, ale przynajmniej wiedziałem co czuję. Freja, miałaś takie momenty z salonem?


Odpowiedz
Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Miałam i właśnie to mnie niepokoi - w salonie czuję się nieswojo bez konkretnego powodu. Nic złego się tam nie wydarzyło, mieszkam tu kilka lat. To nie jest nowe uczucie, ale ostatnio jakby się nasiliło. Stąd właśnie pomysł z runami.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@wahadelka60)
Połączone: 11 miesięcy temu

A nie jest tak że to nasilenie mogło przyjść razem ze zmianą pory roku? Pytam bo sama zauważam że zimą mam inne 'poczucie' przestrzeni niż latem, inne światło, inaczej siedzę, inaczej się poruszam. Może salon się nie zmienił, tylko ty inaczej go teraz używasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Wahadelka60 To by wyjaśniało zmianę, ale niekoniecznie wyjaśniałoby to podstawowe poczucie nieswojości które Freja mówi że ma od zawsze. Zmiana pory roku mogłaby to wzmocnić, ale nie stworzyć od zera, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i ciągle wracam do jednego - czy runy w ogóle są właściwym sposobem na 'badanie' przestrzeni, czy może do tego lepiej nadaje się coś innego? Pytam z ciekawości, bo może jest jakaś praktyka która jest do tego bardziej stworzona i Freja niepotrzebnie dopasowuje coś co dobrze zna do problemu który wymaga innego podejścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Anielka71 To uczciwe pytanie, tylko że Freja wyraźnie zaznaczała że runy to jej praktyka i chce działać w tym co zna. Pytanie czy runy nadają się do tego jest zasadne, ale odpowiedź zależy też od tego czy praktykujący jest z nimi na tyle blisko że mówią mu więcej niż jakiekolwiek inne podejście.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

I to jest właśnie powód dla którego nie ma jednej odpowiedzi na pytanie o częstotliwość z tytułu tego wątku. Bo częstotliwość to nie jest kwestia zasady, tylko kwestia tego co chcesz zrobić i czym się posługujesz. Freja wie swoje sposób, niech je dostosuje do przestrzeni, nie odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Dobra, podsumowując to co wyciągam z tej dyskusji - chyba najpierw posiedzę w salonie bez run, żeby w ogóle wiedzieć co tam czuję. Potem jedno ciągnienie, wieczorem, tylko tam, bez porównywania z innymi pokojami na razie. I zobaczymy co wyjdzie. Dzięki wszystkim, choć mam wrażenie że odkryłam w tym wątku więcej pytań niż odpowiedzi - ale może tak miało być.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Freja, to brzmi jak bardzo rozsądny plan. Cieszę się że ta dyskusja dała ci jakiś konkret do działania. Ale mam jedno pytanie - jak długo planujesz siedzieć w tym salonie przed ciągniętiem? Bo to też chyba ma znaczenie, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Szczerze? Nie wiem. Myślałam o kwadransie może. Bez zegarka, po prostu do momentu kiedy poczuję że jestem gotowa. Chyba nie ma sensu narzucać sobie czasu?


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Kwadrans to dobry punkt wyjścia, ale uważaj żeby to 'siedzenie' nie zamieniło się w analizowanie. Bo możesz siedzieć piętnaście minut i przez cały czas myśleć 'no to co ja tu czuję, może to to, a może tamto' - i wtedy naprawdę nic nie usłyszysz. Czy masz jakiś sposób żeby się przed tym uchronić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Feliks73 To jest konkretny problem i dobrze że go podnosisz. Sama wpadałam w tę pułapkę zanim zrobiłam cokolwiek - już analizowałam. Freja, może spróbuj wejść do salonu bez żadnej intencji diagnostycznej, tak żeby to nie było 'badanie przestrzeni' tylko po prostu siedzenie?


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy da się wejść do miejsca które cię niepokoi i nie mieć żadnej intencji diagnostycznej? Sama już sama nazwa 'siedzę i sprawdzam' chyba coś wnosisz, nie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Goryczka Właśnie dlatego czakra gardła i czakra splotu słonecznego są tu kluczowe - kiedy masz napięcie w intencji, to właśnie tam to czujesz. Może przed wejściem do salonu warto zrobić krótką medytację oddechową żeby rozluźnić właśnie ten rejestr? Naprawdę robi różnicę.


Odpowiedz
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Tereska Medytacja przed odczytem runiczny to akurat dobra praktyka, ale łączenie tego z diagnostyką czakr to trochę mieszanie różnych systemów. Runy mają własny protokół przygotowania i on nie zakłada pracy z czakrami. Można to robić, ale niekoniecznie trzeba.


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Obsydianna Jaki 'protokół przygotowania' run? To nie jest ustandaryzowany system, każda tradycja i każdy praktykujący ma inne podejście. Mówisz o tym jakby istniała jedna właściwa metoda.


Odpowiedz
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Karolciaa No dobrze, może źle to sformułowałam. Ale wiesz o co mi chodzi - są pewne wspólne elementy jak skupienie, intencja, ciszy. Nie twierdzę że jedno jest jedyne słuszne.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do Freji, bo dyskusja trochę odeszła od sedna. Freja, powiedziałaś że to uczucie nieswojości nasiliło się ostatnio - czy nastąpiło coś w tym czasie? Jakaś zmiana w układzie mebli, nowe rzeczy, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Szafirek84 Właściwie tak - przestawiłam kanapę jakoś wiosną. To chyba tyle. Ale naprawdę nie wiem czy to mogłoby mieć związek, bo uczucie mam od lat, tylko teraz mocniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

O, to ciekawe! Ktoś mi kiedyś mówił że przestawienie mebli może zaburzyć przepływ energii w pokoju, ale nie wiem czy to prawda czy nie. Freja, a jak stała kanapa wcześniej?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@wahadelka60)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co mówi Mirek84 akurat brzmi sensownie w kontekście feng shui, ale to zupełnie inny system niż runy. Nie wiem czy warto mieszać.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Jeśli uczucie masz od lat i tylko teraz się nasiliło, to może jedno ciągnienie runiczne nie wystarczy żeby to objąć. Nie mówię żebyś robiła dziesięć odczytów, ale może warto to potraktować jako proces, a nie jednorazowy sondaż? I wrócić do pytania z tytułu wątku - jak często ma sens w takim przypadku?


Odpowiedz
Wpisy: 697
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie do Feliks73 bo chcę zrozumieć - mowisz o procesie, ale ile czasu miedzy odczytami jest sensowne kiedy badasz przestrzen a nie sytuacje osobista? Bo to chyba jednak inna logika niz przy codziennej runie dla siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Tamarka.2 Dobre pytanie i szczerze - nie mam gotowej odpowiedzi. Przy sytuacjach osobistych codzienność ma sens bo twoja sytuacja się zmienia z dnia na dzień. Ale przy przestrzeni - ona raczej stoi w miejscu, więc co miałoby się zmienić przez jeden dzień?


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@balbinka_n)
Połączone: 1 rok temu

A może tu chodzi nie o to żeby przestrzeń zdążyła się zmienić, tylko żeby ty zdążyłaś przetrawić poprzedni odczyt? Bo jak zbyt szybko ciągniesz kolejną runę, to chyba nie wiesz jeszcze co zrobiłaś z poprzednią informacją, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Balbinka_N To jest bardzo trafne i chyba właśnie o to mi chodzi jak myślę o tym uczciwie. Boję się że szybkie kolejne ciągnienia to sposób na uciekanie od trudnej odpowiedzi w pierwszym. Jak runa coś pokaże czego nie lubię, to zamiast z tym siedzieć ciągnę następną.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

To co właśnie napisałaś jest chyba najważniejszą rzeczą w tym wątku. I to jest dokładna odpowiedź na pytanie o granice częstotliwości - granica jest wtedy kiedy kolejne ciągnienie staje się ucieczką, a nie kontynuacją.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Szafirek84 Ale jak to rozpoznać w praktyce? Bo w momencie ciągnienia nie zawsze wiesz czy uciekasz czy naprawdę potrzebujesz więcej informacji. Czy jest jakiś sposób żeby to odróżnić?


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Goryczka To jest naprawdę dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Ale myślę że jest jedna wskazówka - czy po pierwszym ciągnieciu czujesz że informacja jest kompletna, czy że jest niepełna? Bo jeśli niepełna, to drugie ciągnienie może mieć sens. Jeśli czujesz że jest kompletna, ale niewygodna - to już brzmi jak ucieczka.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Tylko że 'czuję że jest kompletna' też może być oszukiwaniem się, nie? Możesz czuć że masz całość właśnie dlatego że twój umysł już zamknął temat żeby nie musieć drążyć głębiej. Jak odróżnić prawdziwe poczucie całości od udawanego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 697

@Goryczka Sama sie nad tym zastanawiam od jakiegos czasu. Przy astrologii jest podobnie - wykres moze byc kompletny ale jakos czujesz ze jedno spojrzenie nie wyczerpalo tematu. Czy przy runach jest cos analogicznego, ze sama runa 'prosi' o kontynuacje?


Odpowiedz
Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

To co Goryczka napisała o zamykaniu tematu żeby nie drążyć - to dokładnie mój mechanizm. Chyba że runa jest wyraźnie pozytywna, bo wtedy też szybko zamykam i jestem zadowolona. Czyli obydwie strony są podejrzane.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@balbinka_n)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest trochę pułapka bez wyjścia? Jeśli zakończenie na pozytywnej też jest podejrzane, to kiedy w ogóle możesz zaufać że odczyt jest gotowy? Bo tak można wątpić w nieskończoność.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Myślę że kluczem nie jest treść runy, tylko twój stan przed ciągnieciém. Jeśli wchodzisz w to z niepokojem i potrzebą uzyskania konkretnej odpowiedzi, to każdy wynik będzie podejrzany - albo zbyt dobry albo zbyt zły. Pytanie do Frei: czy masz w ogóle jakiś moment kiedy siadasz do run bez tej potrzeby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Szafirek84 Uczciwie? Przy tej kwestii mieszkania chyba nie. Zawsze jak siadam z intencją żeby sprawdzić salon, jest za mną jakieś napięcie. Może właśnie dlatego to nie wychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest bardzo ważne co mówisz. Napięcie podczas ciągnienia zaburza odczyt, bo ty dosłownie narzucasz energię zanim runa cokolwiek powie. Może zamiast pytać o salon wprost, powinnaś najpierw zapytać runę o siebie - o swój stan względem tego miejsca. To zupełnie inne pytanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Obsydianna A czy to nie jest za bardzo okrężna droga? Jeśli Freja chce się dowiedzieć czegoś o przestrzeni, to pytanie o własny stan to tylko kolejna warstwa interpretacji którą trzeba potem połączyć z poprzednią. Skąd pewność że te dwie warstwy się nie zagmatwają?


Odpowiedz
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Karolciaa Nie twierdzę że to prostsze, mówię że może być bardziej uczciwe. Bo pytanie 'co jest ze mną w tej przestrzeni' ma szansę dać odpowiedź bez projekcji. Pytanie 'co jest z przestrzenią' zakłada że problem jest na zewnątrz.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: