hej, mam pytanie do doświadczonych runologów bo nigdzie nie mogę znaleźć konkretnej odpowiedzi. robiłam ostatnio runy z wosku pszczelego i zastanawiam się czy matreiał w ogóle ma znaczenie. Normalnie mam drewniane, ale chciałam spróbować czegoś innego. Wiecie, wosk ma swoje wlasciwosci, bierze udział w różnych rytualach, ale czy jako podłoże dla run zmienia jakoś ich działanie? Czytałam gdzieś że runy to przede wszystkim symbol a nie materia, ale z drugiej strony przecież kamień działa inaczej niż drewno, więc czemu wosk miałby być neutralny?
No właśnie tu jest pies pogrzebany. Bo runy jako system to przede wszystkim znaczenie znaku, nie nosnik. Starożytni ryto je na kamieniu, kości, drewnie, metalu, zależy co mieli pod ręką. Wosk to trochę niekonwencjonalny wybór,głównie dlatego że jest nietrwały. Ale jesli pytasz czy symbolika się zmienia ,to nie. Odwrocona czy prosta Fehu to Fehu, na czymkolwiek ją narysujesz.
O, ale właśnie nie do końca się zgadzam! Wosk to materiał bardzo "żywy" energetycznie, pszczeli zwłaszcza. Pszczoly są od wieków symbolem pracy, wspolnoty, no i połączenia ze swiatem natury. Jak wygrawerować runę w wosku pszczelim to moim zdaniem dostaje ona dodatkową warstwę, taką jakby naturalną wzmocnioną intencją. Nie zmienia znaczenia, ale może wzmacniać pewne aspekty? Np. Fehu w wosku może bardziej pasować... czekaj, nie mogę uzyc tego słowa, no chodzi o to że wibruje na czestotliwosci obfitosci mocniej niż np. na plastiku.
myślę że Czarek ma racje pytając o źródła, ale Arkana też dotyka czegoś istotengo. kwestia materiału to nie jest wymysł new age'owy. W tradycjach szamańskich materiał z którego pochodzi przedmiot magiczny ma znaczenie właśnie dlatego że niesie swoją własną hitorię i energię. Wosk pszczeli to żywa substacja, przetworzona przez istoty żywe. pamiętajmy że w wielu europejskich tradycjach pszczoła była zwiastunem z pogranicza światów. Więc pytanie autorki jest naprawdę ciekawe i nie ma na nie prostej odpowiedzi tak/nie.
ja robie runy z roznych materialow juz od jakis 3 lat i moge powiedziec z doswiadczenia ze czuje roznice drewniane sa jakos bardziej "ziemiste" jesli to ma sens, kamienne zimne i stabilne, a woskowe... jeszcze nie probowalem ale teraz mam ochote sprobowac 😀 czy uzywasz specjalnej formy czy lejesz w cos? bo to by mialo wplyw na wyglad i precyzje znaku a to chyba tez ma znaczenie, zle narysowana runa to nie ta sama runa
Kwestia niedokładności znaku to osobny temat, ale powiem krótko: jeśli ty rozpoznajesz ktury symbol to jest i twoja intencja jest czytelna, to działa. Problem zaczyna się gdy znak jest tak niewyrazny że można go mylić z inną runą. To już nie jest niedokładność, to jest inny symbol. A co do wosku,to ja bym uważała na trwałość. Runy z wosku mogą się odkształcać, szczególnie latem. Miałam talerz woskowy z pieczęciami i po jednym sezonie wyglądał jak abstrakcja.
O tym odkształcaniu nie pomyślałam, dobra uwaga. Ale mam inne pytanie, bo temat mnie bardzo interesuje. Skoro wosk bierze udział w tylu rytuałach (świece, pieczęcie, zalewanie), to może właśnie to jest jego siła w kontekście run? Taki materiał który "pamięta" intencje? Nie wiem czy to ma sens energetycznie, ale intuicyjnie mi to gra.
Prowadziłam notatki porównując różne zestawy run i faktycznie zauważyłam pewne różnice w odczytach, choć trudno mi powiedzieć czy to materiał czy po prostu moje nastawienie danego dnia. Runy z drewna dębowego dają mi odczyty które odbieram jako bardziej konkretne, przyziemne. Miałam kiedyś zestaw z masy ceramicznej i odczyty były jakby bardziej mętne, mniej wyraźne. Może to autosugescja, moze nie. Z woskiem nie próbowałam ale jestem ciekawa czy ktoś zrobił taki dłuższy test, nie jeden rzut a kilkanaście przez dłuższy czas?
czytam ten watek i jedno pytanie sie samo nasuwa, ile trzeba czekac zeby poczuc te roznice? bo ja bym chciala szybko wiedziec czy moje drewniane dzialaja w ogole, nie mam czasu robic wielomiesecznych testow 🙂
Powiem wam szczerze że ta cała dyskusja o "energii materiału" to dla mnie dość śliski grunt. Nie dlatego że w to nie wierzę w ogole, ale dlatego że bardzo łatwo tu o efekt placebo. masz piękne runy z bursztynu, czujesz że są wyjątkowe, i nagle odczty są lepsze. Czy materiał działa czy ty jesteś w lepszym nastroju bo masz ładny zestaw? tego nie da się łatwo rozdzielić. Monisia, a czemu akurat wosk? Był pod ręką, czy miałaś jakiś konkretny plan?
chcę dorzucić coś z perspektywy historycznej bo myślę że to ważne. W tradycji nordyckiej i germańskiej materiał do wyrobu run wybireany był bardzo świadomie. Drewno z konkretnych drzew, kość z konkretnych zwierząt. To nie był przypadek. każdy material wnosił swoje symboliczne znaczenie do systemu. Wosk jako taki nie pojawia się w tych tradycjach w kontekście run, co nie znaczy że jest zły, ale warto być świadomym że to twój własny wybór a nie kontynuacja tradycji. I to jest ok, tylko bądźmy wobec siebie szczerzy co do tego.
ciekawy watek. z tego co czytam to troche jak pytanie o mape energetycznych szlakow, czy droga na mapie jest ta sama niezaleznie z czego mapa jest zrobiona. symbol wskazuje kierunek, ale moze material wplywa na to jak wyraznie go odczytujemy. tak sobie mysle.
Robiłam kiedyś eksperyment z runami z gliny i po nabożenszym użytkowaniu do rzucania po prostu pękły. No i tyle 😛 Wosk pewnie łatwiej zarysować niż stłuc. Ale poważnie, ciekawi mnie praktyczna strona, jak te woskowe runy wyglądają po kilku tygodniach używania? Czy znaki się nie ścierają?
no więc właśnie, pytałam o te woskowe po kilku tygodniach - ktoś miał je dłużej i może powiedzieć czy się nie kruszą przy rzucaniu? bo jak na glinie mi pękły to trochę się boję że z woskiem będzie podobnie, tylko wolniej
wosk pszczeli jest twardszy niz myslisz jak dobrze zastygniety. mialem kiedys figurke z pszczelego i sluzyla mi z rok bez zadnych rys. pewnie przy rzucaniu o twarda powierzchnie moze sie zdarzyc cos niedobrego ale na miekkiej macie powino byc spoko
wracajac do meritum bo troche odeszlismy, pytanie Monisi bylo o to czy wosk zmienia wlasciwosci run. i tu mam konkretne pytanie do tych co twierdzą ze tak - czy chodzi o wlasciwosci samego symbolu, czyli tej runy jako znaku, czy o jakies otoczenie energetyczne? bo to sa dwie rozne tezy i warto je rozdzielic zanim zaczniesz dyskutowac hehe
to mi przypomina coś z numerologii - liczba jest liczbą niezależnie od tego czy ją zapiszesz ołówkiem czy wydrapiesz w kamieniu, ale nośnik może wzmacniać albo osłabiać pracę z nią. nie wiem czy to ta sama zasada ale coś tu jest
ciekawe zestawienie z numerologią, nie pomyślałabym o tym. ale czy ktoś zastanawia się nad tym co się dzieje z runą woskową kiedy wytapia się albo deformuje? czy intencja "ucieka" razem z kształtem czy jakoś inaczej?
celowe zniszczenie runy to zupełnie co innego niż przypadkowa deformacja w kieszeni. jeśli świadomie zamykasz pracę przez spalenie albo roztopienie, to jest akt woli. jeśli runa się ściera przez użytkowanie, to naturalne wygasanie, nie zerwanie. warto to rozróżniać zanim wyciągniemy wnioski o "uciekaniu intencji"
o wygladzaniu run pierwszy raz slysze, to ciekawe. czy ktoś wie w których sagach konkretnie? nie dltaego że nie wierzę, po prostu lubię wiedzieć skąd co pochodzi
wracam do pytania Irminka o intencję i zniszczenie, bo to mnie rzeczywiscie interesuje. w pracy z kamieniami jest podobna zasada - kamień który się kruszyl sam z siebie bywa traktowany jako "przepracowany", jakby wziął na siebie coś co miał wziac. czy ktoś myślał o woskowych runach właśnie tak? że mogą celowo się odksztalcac pod wpływem silnej pracy? :>
o matko to teraz mi sie wydaje ze nie chce miec woskowych bo co chwile bede sprawdzac czy sie nie stopiły 😀 przepraszam ze tak przyziemnie ale serio, jak je przechowywac zeby nie bylo z tym problemu? normalne pudelko wysarczy?
a ja mam pytanko do Monisi, bo zaczynam myslec ze sama chce sprobowac zrobic woskowe. jak dlugo stygnal Ci wosk zanim moglas wygrawerwoac wzory? i czy grawerowalas przed czy po wyjeciu z foremki?
dziękuję za ten opis Monisiu, bardzo praktyczne! ja się boję że nie wyrobie się w czasie i wzory wyjdą krzywe, ale może to jest ten moment kiedy po prostu trzeba spróbować i nie bać się popełnić błędu. watek bardzo mi otworzyl oczy na ten temat, serio 🙂
wracajac do meritum bo tez sie troche zagubilismy w tych sagach - dla mnie kluczowa sprawa jest taka ze wosk jako material ma wlasna energetyke i to chyba nie jest sporne. pytanie czy ona wspolpracuje z runa czy jej przeszkadza jak pracowalem z kamiennymi to czulem ze kazdy material ma swoj "charakter" i nie kazdy pasuje do kazdej runy
no cóż, to skojarzeniowe podejscie ma sens jako system,ale warto zdawać sobie sprawę że to WY sami tworzycie te połączenia, a nie że są obiektywnie zakodowane w materiale. nie mówię że to zle ,wręcz przeciwnie, bo spójny własny system działa lepiej niż losowe mieszanie cudzych metod. ale nazywajmy rzeczy po imieniu hehe
to co Frezja napisała o nagromadzonej intencji jest bliskie temu co w pracy z kamieniami nazywamy "pamięcią" materiału. kwarc który przez lata leżał w pracowni medytacyjnej jest inny niż ten z wykopalisk, chociaż chemicznie identyczny. myślę że analogia z woskiem działa podobnie, chociaż wosk jest materiałem krótkotrwałym i to jest istotna różnica 😉
