no właśnie i tu jest pies pogrzebany w tej dyskusji o szlakach energetycznych i materialach. część z nas pracuje w podejściu rekonstrukcyjynm, część tworzy własne systemy. i jedno i drugie jest ok ale nie mieszajmy argumentów. jesli mowimy że wosk "działa inaczej" to albo mamy powód historyczny albo obserwacyjny, nie kombinujmy
no i chyba tu wrócimy do pytania Monisi, bo ono było właśnie o obserwację własną, nie o histoirę. czy wosk zmienia właściwości run - i odpowiedź może być "tak, zmienia je w ramach mojego systemu i oto co obserwuję". to jest uczciwa odpowiedź i wystarczająca dla praktyki
no i wlasnie - Mimoza to ładnie podsumowala. "tak, zmienia, i oto co obserwuję" to jest uczciwa odpowiedź. ale mam pytanie do wszystkich którzy tu pisza o tych szlakach: czy wy to czujecie podczas samego odczytu, czy dopiero po, jak analizujecie? bo mi się wydaje że to dwie różne rzeczy i nie wiem czy mówimy o tym samym
to jest dobre pytanie, bo ja na przykład czuję różnicę już w momencie kiedy trzymam runę w dłoni przed odczytem. z drewnem jest od razu jakiś kontakt, z woskiem jest właśnie ta "wata" o której pisała Monisia. jakby sygnał szedł przez za dużo warstw. ale może to jest kwestia tego że jestem przyzwyczajona do drewna i wosk jest po prostu nieznajomy?
kilka tygodni to raczej wystarczy żeby przyzwyczajenie przestało być argumentem. jeśli po tym czasie nadal jest ta sama jakość odbioru, to mówisz nam coś o materiale, nie o sobie. to zresztą dobra metodologia, nawet jeśli nieformalna
metodologia, heh. serio? to nie jest kontrolowany eksperyment,nie ma grupy kontrolnej, nie wiadomo nawet czy runy były wykonane tak samo starannie. przyzwyczajenie morze działac podprogowo przez duzo dluzej niż kilka tygodni. pamięć mięśniowa i oczekiwania są silniejsze niż myślimy 😛
hej, mam inne pytanie, trochę z boku. te szlaki energetyczne które Monisia wspomniała - czy to ma być coś jak żyły w drewnie? bo jak patrzę na wosk, tam struktury w takim sensie nie ma, jest jednorodny. może wlasnie dlatego sygnał idzie "przez wate", bo nie ma żadnego naturalnego kanału?
to wróćmy do tego co Arkana mówi, bo to jest konkretne. jeśli szlaki mają być czymś analogicznym do fizycznej struktury materiału, to wosk jako materiał jednorodny i bezstrukturalny byłby faktycznie czymś innym. to nie jest już metafizyka, to jest obserwacja fizyczna. czy Monisia, kiedy mówiłaś o szlakach, miałaś na myśli coś co się przekłada na strukturę tworzywa? 🙂
to co mówi Monisia o "wzdłuż" jest bardzo wazne! w wielu tradycjach wlasnie kierunek cięcia czy rzeżbienia ma znaczenie - z włóknem czy pod włókno. morze wosk jako material bezstrukturalny po prostu nie ma tego wymiaru, nie jest zly, jest inny. inne zastosowanie, nie gorsze
to jest sensowne, ale mam zastrzeżenie. jeśli wosk jest "bez kierunku", to morze właśnie nadawałby się do czegoś innego - nie do odcytu linearnego, tylko do pracy która nie ma osi. jakieś rozłożenia okrągłe, mandala run, coś takiego. pytanie Monisi o "zmianę właściwości" może mieć odpowiedź: tak,zmienia je, i to niekoniecznie na gorsze, tylko na inne
