Forum

Asystent AI
Runy z naturalnych ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy z naturalnych szczątków - czy drewno po wypadzie drzewa zmienia energię?

Strona 1 / 3

Wpisy: 281
Rozpoczynający temat
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam pytanie, które mnie od jakiegoś czasu nurtuje. Zbierałem drewno po tym, jak wicher powalił u mnie w ogrodzie starą jabłoń. Pomyślałem, że to idealne do wyrzeźbienia run. Ale teraz zastanawiam się - czy drzewo, które zginęło wskutek wypadku, nie niesie ze sobą jakiegoś negatywnego ładunku? Jabłoń rosła może z trzydzieści lat, była zdrowa, a tu nagle koniec. Czy takie drewno w ogóle nadaje się do run, czy raczej szukać czegoś innego?


Odpowiedz
137 odpowiedzi
Wpisy: 679
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

To zależy od tego, jak na to patrzeć. Wiele tradycji nordyckich mówi, że drzewo powalione przez żywioł - właśnie przez burzę, wiatr - jest wyjątkowo silnym materiałem, bo dotknął go sam żywioł. To nie jest drewno z tartaku, nie zostało ścięte ludzką ręką. Jabłoń to w dodatku drzewo Frei, więc masz tu naprawdę ciekawy materiał. Raczej bym nie mówił o negatywnym ładunku. Ale powiedz mi - czy ta jabłoń miała jakąś historię, czy coś się przy niej działo? To może mieć znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Edek_60 Historii specjalnej nie było, to był zwykły sad, jabłoń dawała owoce co roku. Ale skoro mówisz, że żywioł to dodatkowy atutu - nigdy bym na to tak nie wpadł. Mam wrażenie, że większość ludzi kupuje drewno lub gotowe zestawy run. A skąd ta informacja o jabłoni i Frei? Bo mnie to szczerze mówiąc zaskoczyło.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Ja czytałam kiedyś, że jabłoń w tradycji nordyckiej rzeczywiście była drzewem powiązanym z kobiecością i płodnością, ale nie pamiętam dokładnie czy to Freja czy może Idun i jej jabłka nieśmiertelności. Edek_60, możesz to rozwinąć? Bo sama nie chciałabym podawać złych informacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Pelargonia80 Masz rację, że Idun to jabłka, ale jabłoń jako drzewo bywa przypisywana też Frei. Zależy od źródła i tradycji - to nie jest tak, że istnieje jedna spójna lista drzew przypisanych boginiom. Ja opieram się głównie na materiałach Nigela Pennickiego i częściowo na 'Teutonic Magic' Kveldulfa Gundarssona. Warto jednak traktować takie przypisania jako pomocnicze, nie jako dogmat. Ważniejsze jest to, czym to drzewo było dla ciebie i dla miejsca, w którym rosło.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Dołączę się, bo to bardzo ciekawy wątek. Pracuję z różnymi materiałami i z mojego doświadczenia wynika, że drewno po naturalnej śmierci drzewa - czy to po burzy, czy po uschnięciu - ma inną jakość energetyczną niż drewno ścięte. Nie twierdzę, że lepszą albo gorszą, po prostu inną. Drzewo, które samo zakończyło cykl, zamknęło pewien krąg. Ale tu pojawia się pytanie do Dobrusia_60 - czy planuje sam wyrzeźbić runy, czy tylko oprawić gotowe? Bo to robi różnicę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Klimcia Sam chciałbym je wyrzeźbić, mam trochę wprawy w drewnie, robię czasem proste rzeźby. Ale właśnie dlatego martwię się o tę energię - nie chcę włożyć tyle pracy, a potem okazałoby się, że materiał do czegoś nie pasuje. A co konkretnie masz na myśli mówiąc 'inną jakość'? Jak to się objawia w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Szczerze to jestem sceptyczna wobec całego pomysłu 'mierzenia energii' drewna, ale rozumiem o co chodzi w dyskusji. Chciałam zapytać - a czy w ogóle starożytni Germanie mieli jakieś zasady co do tego, jakie drzewo wybierać? Czy to nie jest może coś, co zostało 'dorobione' przez współczesnych ezoterykow?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Ruta To jest dobre pytanie i szczerze - tak, część tych zasad jest późniejsza albo zrekonstruowana. Mamy fragmenty Eddycznych tekstów, mamy trochę z sag, ale konkretnych instrukcji 'weź to drzewo a nie tamto' w źródłach jest mało. Str. 80-90 'Runelore' Thorssona daje jakiś zarys, ale Thorsson sam interpretuje i syntetyzuje. Nie ma co udawać, że mamy pełen podręcznik z epoki wikingów.


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja miałam podobną sytuację - dostałam kawałek wiązu po tym, jak drzewo zostało uszkodzone przez piorun. Sąsiad chciał je wyciąć, ja wzięłam gałąź. Zrobiłam z tego kilka przedmiotów i przyznam, że coś w tym drewnie było wyraźnie inne w dotyku, inna tekstura, inna temperatura nawet. Czy to energia czy po prostu efekt uderzenia pioruna na strukturę drewna - nie wiem, ale różnica była namacalna. Dobrusia_60, jaką masz jabłoń - miękką czy twardą odmianę? Bo to też wpływa na rzeźbienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Kornelia.x Nie wiem dokładnie, to była stara odmiiana, dość twarda w dotyku, małe jabłuszka, kwaśne. Drewno sezonuje u mnie od paru tygodni w cieniu. Ciekawa historia z piorunem - to znaczy, że drewno po żywiole naprawdę robi wrażenie na ludziach nawet poza ezoterycznym kontekstem.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do pytania o negatywny ładunek - myślę, że tu kluczowe jest rozróżnienie między 'drzewo zginęło nagle' a 'drzewo niosło jakieś zło'. Jabłoń, która rosła spokojnie przez trzydzieści lat i dała owoce, a potem padła w burzy, raczej nie jest obciążona czymś złym. To inaczej niż gdyby drzewo rosło np. przy miejscu, gdzie działy się złe rzeczy. Czy Dobrusia_60 miał jakieś poczucie niepokoju trzymając to drewno w rękach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Wrozanka Nie, nic takiego. Wręcz przeciwnie - było w tym coś ciepłego, może dlatego, że to jabłoń i kojarzy mi się z dzieciństwem. Ale właśnie to ciepłe skojarzenie sprawia, że nie wiem, czy ufam własnemu odczuciu - może po prostu projektuję?


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Własne odczucie jest ważne, nie bagatelizowałabym go. Ale rozumiem wątpliwość. Można zrobić prosty test - potrzymaj drewno chwilę w ciszy, bez myślenia o jabłoniach z dzieciństwa, po prostu skup się na materiale. Co wtedy czujesz? Nie chodzi o jakiś rytuał, po prostu o obserwację.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

Chciałam zapytać o coś innego, ale powiązanego - czy przy wyborze drewna na runy ma znaczenie pora roku, kiedy drzewo upadło? Czy to, że jabłoń spadła teraz, latem albo jesienią, coś zmienia? Gdzieś czytałam, że sezon ma wpływ na energię roślin, ale nie wiem jak to się ma do martwego drewna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Turmalinka_F To ciekawy trop. W tradycji runicznej sezonowość drzew bywa wspominana - drewno ścinane na wiosnę gdy soki wstępują vs. jesienią gdy opadają. Ale drewno po wypadku to trochę inna kategoria, bo ty nie wybierasz momentu, żywioł wybiera za ciebie. Niektórzy mówią, że właśnie to jest znaczące - jakby coś zewnętrznego zadecydowało, że to 'ten moment'. Nie twierdzę, że tak jest na pewno, ale taki jest jeden ze sposobów interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Ja robiłam kiedyś runy z drewna brzozowego, które znalazłam po tym jak gałąź sama odpadła od żywego drzewa. Nikomu nie ścięta, po prostu leżała. Długo zastanawiałam się czy to właściwe, żeby ją wziąć. Ostatecznie wzięłam i pracuje mi z tymi runami do dziś bardzo dobrze. Może kluczem jest właśnie to, że drewno zostało 'dane' a nie wzięte?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Ludwinia.1 Lubię to ujęcie - 'dane' a nie 'wzięte'. Ale jak to odróżnić? Jabłoń Dobrusia_60 też niejako sama padła. Gdzie przebiega granica między drewnem znalezionym a drewnem, które po prostu leży i czeka?


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

To chyba kwestia intencji i podejścia, nie tylko okoliczności. Można wziąć drewno z prawdziwym szacunkiem albo podejść do tego jak po zakup deseczki w markecie. I nie mówię, że gotowe runy są złe - tylko że relacja z materiałem jest inna gdy sam go zbierasz i obrabiasz.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę w środek, ale chciałam zapytać - Dobrusia_60 wspomniał wcześniej gdzieś o biometrze do pomiaru energii. Czy ktoś tu korzystał z czegoś takiego przy pracy z runami? Zastanawiam się, czy takie urządzenie w ogóle daje sensowne wskazania przy drewnie czy kamieniach, czy to raczej do badania ludzkiego pola energetycznego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Bluszczyk Nie znam żadnych rzetelnych danych wskazujących, żeby biometry dawały powtarzalne wyniki przy badaniu drewna czy kamieni. Nie mówię, że ludzie, którzy ich używają, są w błędzie co do swoich odczuć - ale urządzenie samo w sobie to trochę osobna historia. Do run polecałabym raczej własną intuicję i spokojną obserwację niż szukać potwierdzenia w gadżecie. Chociaż rozumiem pokusę.


Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Edek_60 Dobra, rozumiem, że biometr to osobna historia - ale czy masz może jakiś pomysł, jak w takim razie ocenić drewno bez urządzeń? Bo Klimcia pisała o trzymaniu w ciszy i skupieniu, tylko że ja nie zawsze wiem, czy to co czuję to coś realnego, czy po prostu moja wyobraźnia.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Bluszczyk To akurat trudne pytanie i nie dam ci gotowej odpowiedzi, bo naprawdę zależy to od człowieka. Powiem tak - próbowałaś kiedyś trzymać drewno bez żadnego kontekstu, nie wiedząc co to jest? Ślepa próba w pewnym sensie. Czasem to daje ciekawsze wyniki niż gdy z góry wiesz, że to jabłoń po burzy.


Odpowiedz
Wpisy: 281
Rozpoczynający temat
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wróćmy chwilę do samego drewna, bo chciałem dopytać Edek_60 o jedno - wspominała o Thorssonie i sezonowaniu drewna. Moje jabłoniowe kawałki leżą od kilku tygodni w cieniu i w miarę suche miejsce. Czy jest jakaś ogólna zasada ile drewno powinno sezonować zanim zacznie się w ogóle myśleć o ryciu run?


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie ma jednej reguły, szczerze. Drewno jabłoni jest dość twarde i gęste, więc kilka tygodni to raczej za mało na pełne sezonowanie jeśli kawałki są grubsze niż palec. Ale do celów rytualnych to inny temat - tu nie chodzi o to, żeby drewno nie pękło przy obróbce, choć to też ważne. Powiedz mi - jaką masz grubość tych kawałków?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Edek_60 Mniej więcej dwa, dwa i pół centymetra grubości, prostokątne płytki. Wycinałem już wcześniej zanim je wziąłem do domu, żeby trochę odparować po świeżym cięciu. Pęknięć na razie nie widać, ale drewno jest jeszcze lekko plastyczne w środku przy nacisku paznokcia.


Odpowiedz
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Edek_60 A mam pytanie w nawiązaniu - czy przy brzozie, z której ja robiłam runy, ta zasada też obowiązuje? Moje gałęzie były dość cienkie, może centymetr, półtora. Leżały kilka tygodni na powietrzu i wydawały się zupełnie suche. Ale nigdy nie byłam pewna czy to wystarczyło.


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Trochę wychodzę z innej strony tego tematu - mówimy dużo o sezonowaniu i energii, ale zastanawiam się, czy ktoś z was w ogóle konsekrował drewno przed rycie run? I czy konsekracja to w tradycji nordyckiej w ogóle właściwe słowo, czy to bardziej naleciałość z innych systemów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Kornelia.x Dobre pytanie, bo o ile wiem to 'konsekracja' jako pojęcie pochodzi bardziej z tradycji ceremonialnej magii albo wicca, nie z nordyckiej. Ale może Edek_60 to sprostuje, bo ja nie jestem pewna jak to się w runach właściwie nazywa. Czy jest jakiś nordycki odpowiednik tego procesu?


Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Pelargonia80 Tak, słowo 'konsekracja' to obca naleciałość. W kontekście nordyckim bardziej pasuje 'poświęcenie' albo po prostu rytualne wyrzeźbienie z zachowaniem odpowiednich intencji i może formuły. Galldrów - czyli pieśni runicznych - używano by tchnąć w runę znaczenie. Ale szczerze, rekonstrukcja tych praktyk jest niepewna. Wiesz, mamy Havamál i kilka innych źródeł, a reszta to już późniejsza interpretacja.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

A przepraszam, że wchodzę z czymś bocznym - Edek_60 wspomniała Havamál. Ja próbowałam to czytać i trochę gubiłam się w tłumaczeniach. Czy jest jakieś polskie tłumaczenie, które polecacie? Bo znalazłam kilka wersji online i różnią się dosyć mocno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Turmalinka_F To jest problem z Havamálem - tłumaczeń jest sporo i każde trochę inne. W Polsce mamy przekład Łukasza Pacuły, ale nie każdemu odpowiada styl. Część osób korzysta z angielskich wersji, Auden i Taylor albo Bellows. Tylko pamiętaj, że to tekst ze staro-nordyckiego przez angielski do polskiego to już kilka warstw oddalenia od oryginału.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do biometru, bo to mnie nadal nurtuje. Edek_60 napisała wcześniej, że nie ma rzetelnych danych o powtarzalności wyników. Ale skoro tak, to czemu w ogóle ludzie tego używają? Czy to nie jest po prostu autosugestia zestandaryzowana w urządzenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Ruta Nie powiedziałabym, że to tylko autosugestia w sensie pejoratywnym. Część osób potrzebuje czegoś zewnętrznego, żeby zatrzymać własny rozum analityczny i pozwolić sobie na odczucie. Biometr może spełniać podobną funkcję co wahadełko - nie mierzysz nim niczego obiektywnie, ale może ułatwiać kontakt z własną intuicją. Czy to ma sens czy to za daleko idące?


Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Klimcia To ma sens, ale mam pytanie - czy wtedy nie lepiej po prostu użyć wahadełka, które jest tańsze i ma dłuższą tradycję użycia? Co biometr daje więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę wrócić do wątku o jabłoni Dobrusia_60, bo myślę, że trochę się zagubiliśmy w dygresji o urządzeniach. Padło wcześniej pytanie o to, czy własne odczucie jest wiarygodne. Mam takie zdanie - przy runach powiązanie z runistą jest właściwie fundamentalne, więc to, że drewno kojarzy się z dzieciństwem, nie jest przeszkodą, tylko może być atutem. Ale chciałam zapytać: Dobrusia_60, czy wiesz, jak stara była ta jabłoń mniej więcej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Wrozanka Szacuję, że ze czterdzieści lat, może więcej. Pamiętam ją z dzieciństwa jako duże drzewo. Właściwie nie wiem dokładnie kiedy posadzili ją rodzice. To sprawia, że jakoś inaczej do tego podchodzę - to nie był przypadkowy krzak.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam pytanie może trochę z innej beczki - czy ktoś porównywał kiedyś runy z różnych materiałów tego samego zestawu? Tzn. miał np. runy z drewna jabłoni i runy z innego drewna i faktycznie zauważył różnicę w odczytach, nie tylko w odczuciu dotyku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Fela73 Ja mam kilka zestawów i mogę powiedzieć tyle - przy odczytach czuję wyraźną różnicę. Ale nie wiem, na ile to moje nastawienie do danego zestawu, a na ile samo drewno. Mam bukowe, mam z drewna po piorunie i mam kamienne. Kamienne są dla mnie najtwardsze w czytaniu, jakby mniej 'rozmowne'. Choć wiem, że dla innych jest odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wchodzę tutaj bo przeczytałam ostatnie posty i mam pytanie do Klimci - pisałaś o ślepej próbie z drewnem bez kontekstu. Czy próbowałaś to kiedyś z kamieniami runicznymi? Ciekawi mnie czy przy kamieniu efekt jest inny niż przy drewnie, bo kamień nie ma takiej historii wzrostu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Majka01 Próbowałam raz, dość dawno. Z drewnem jest wyraźniejszy odbiór - ale zastrzegam, że to moje doświadczenie i mam do kamieni mniejsze zaufanie jako materiału do run, więc mogę być uprzedzona. Interesuje mnie twoje zdanie bardziej - ty pracujesz z kamieniami głównie, prawda? Jak to u ciebie wygląda?


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracam do twojego pytania o kamienie, bo nie odpowiedziałam wprost. Tak, pracuję z kamieniami runicznymi - mam zestaw z jaspisu i jeden z obsydianu. I powiem szczerze, że odczyt jest inny, ale nie powiedziałabym że gorszy. Jest... bardziej chłodny? Mniej płynny. Drewno ma jakąś miękkość w przekazie, kamień daje mi wrażenie bardziej zdecydowanej odpowiedzi, bez niuansów. Ale to naprawdę subiektywne.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Majka01 'Chłodny i mniej płynny' - to bardzo ciekawe określenie, bo słyszałam podobne opisy od kilku innych osób. Zastanawiam się czy to nie jest związane po prostu z tym, że kamień nie ma słojów, struktury kierunkowej jak drewno. Drewno rosło w jakimś kierunku, miało swój czas. A kamień jest... masywny inaczej. Czy przy obsydianie czujesz to inaczej niż przy jaspasie?


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Klimcia Tak, zdecydowanie inaczej. Obsydian jest dla mnie wyraźnie mocniejszy, ale też cięższy w sensie energetycznym - po dłuższej sesji z obsydianem czuję się bardziej zmęczona. Jaspis jest spokojniejszy. Ale wracając do pytania Feli - nie wiem, czy ktokolwiek zrobił to rzetelnie, tzn. porównał te same pytania, ten sam dzień, różne zestawy. Czy ty Felo w ogóle to próbowałaś systematycznie?


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Majka01 Nie systematycznie, bardziej obserwacyjnie przez dłuższy czas. Mam dwa zestawy - jeden bukowy, jeden z ceramiki. I mam wrażenie, że bukowy daje mi bardziej rozbudowane odczyty, tzn. czuję więcej do powiedzenia. Ale nie wiem, czy to drewno, czy po prostu ten zestaw jest starszy i bardziej 'ograny'. Może Edek_60 coś o tym powie, bo to by się wiązało też z tym, co mówiła o jabłoni Dobrusia_60.


Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Fela73 Pytanie o 'ograny zestaw' to akurat coś, nad czym sama się zastanawiałam. Jest pojęcie wyrobienia przedmiotu rytualnego przez użycie - w różnych tradycjach to się pojawia. Ale w nordyckiej to nie jest tak wyraźnie sformułowane jak np. w Wicca. Mam pytanie do ciebie - czy jak wzięłaś ceramiczny po raz pierwszy, to odczyty były słabsze, czy od razu podobne do bukowego?


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Edek_60 Od razu słabsze, ale nie wiem czy to nie dlatego, że po prostu nie czułam się pewnie z tym zestawem estetycznie. Ceramika mi jakoś nie leżała intuicyjnie. Właściwie mam go dalej, ale sięgam rzadko. Może to jest ta zmienna, o której mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 281
Rozpoczynający temat
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o porównywaniu zestawów i mam pytanie, które mnie nurtuje od początku tego wątku - czy w takim razie moja jabłoń, bo to drzewo z którym miałem osobistą historię, daje mi od razu pewną przewagę nad zestawem kupionym w sklepie, który ktoś inny zrobił z anonimowego drewna? Wydaje mi się, że to powinno mieć znaczenie, ale nie chcę zakładać z góry.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Na twoje pytanie odpowiem pytaniem - co rozumiesz przez 'przewagę'? Bo jeśli chodzi o precyzję odczytu dla ciebie konkretnie, to bym powiedziała tak. Jeśli chodzi o obiektywną moc run jako znaków, to to zupełnie inna sprawa i tu nie ma prostej odpowiedzi. Ale mam wrażenie, że w przypadku tej jabłoni chodzi ci o coś więcej niż skuteczność - chodzi o sens osobisty, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Wrozanka Tak, chyba masz rację. To nie jest tylko kwestia skuteczności. To drzewo pamiętam z dzieciństwa, stało w ogrodzie rodziców. Jak wypadło, poczułem coś, co trudno opisać. I z tego właśnie chcę zrobić runy, nie z żadnego innego drewna. Ale zastanawia mnie, czy to 'coś trudnego do opisania' to jest właśnie to, o co chodzi, czy tylko sentyment.


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

A może to nie jest dychotomia? Sentyment i znaczenie energetyczne mogą być tym samym. Przedmioty, które mają historię emocjonalną, mają też historię energetyczną - to nie są dwie osobne rzeczy. Przynajmniej w tym jak ja rozumiem pracę z materiałem. Ale Klimcia, ty chyba masz inne zdanie na ten temat?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Kornelia.x Nie do końca inne, ale chciałabym dorzucić zastrzeżenie. Emocja to silna projekcja. Jeżeli ktoś ma do danego drzewa silny ładunek emocjonalny, to może 'czytać' runy przez ten filtr, nawet nieświadomie. To nie znaczy, że odczyt jest zły, ale znaczy, że trzeba być tego świadomym. Dobrusia_60, czy próbowałeś kiedyś robić odczyt dla siebie z cudzego zestawu, żeby mieć jakiś punkt odniesienia?


Odpowiedz
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Klimcia Nie, szczerze mówiąc nie. Dopiero zaczynam z runami, jeszcze nie robiłem żadnego poważniejszego odczytu. Właśnie przygotowuję ten zestaw. Ale twoje pytanie mnie zatrzymuje - może warto spróbować z czymś neutralnym zanim skończę własne, żeby wiedzieć jak odczyt wygląda bez tego emocjonalnego tła.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham i mam pytanie, które może być naiwne - skoro emocja może zniekształcać odczyt, to czy w ogóle ma sens robienie run dla siebie samego? Wydaje mi się, że chyba każdy odczyt dla siebie jest jakoś zabarwiony tym, czego się oczekuje. Czy to nie jest podstawowy problem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 409

@Ruta To jest bardzo dobre pytanie i nie naiwne. Dlatego właśnie wiele tradycji wróżebnych zakłada, że najtrudniej czytać dla siebie. Ale nie znaczy to, że nie można. Chodzi o to, żeby umieć to rozróżnić - kiedy odpowiedź 'przyszła', a kiedy ją wyprodukowałeś z własnej potrzeby. To się ćwiczy. I właśnie dlatego Klimcia słusznie zaproponowała punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Właściwie to samo dotyczy wahadełka, o którym pisałam wcześniej. Jak pytam o coś, na czym mi bardzo zależy, to wynik jest inny niż gdy pytam o coś mi obojętne. Chyba każdy kto używał wahadełka dłużej to wie. Więc chyba to jest problem ogólny w tej pracy, nie tylko runiczny.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Bluszczyk Dokładnie to samo zauważyłam przy wahadełku i przy odczytach z czakr. Im bardziej mi zależy, tym mniej ufam sobie. Ale wracając do drewna - mam pytanie do Edek_60, bo wcześniej pisała o sezonowaniu brzozy, ale nie odpowiedziała mi wprost: czy cienkie gałęzie brzozy, tak centymetr, półtora, po kilku tygodniach na powietrzu można uznać za gotowe?


Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Ludwinia.1 Przepraszam, że ominęłam twoje pytanie. Przy takiej grubości kilka tygodni to spokojnie wystarczy, brzoza schnnie szybciej niż jabłoń i nie jest tak gęsta. Twoje gałęzie były pewnie gotowe nawet wcześniej. Ale mam pytanie - jak wyglądają przekroje? Czy jest jakieś pękanie promieniowe, czy gładkie?


Odpowiedz
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Edek_60 Gładkie, nie zauważyłam pęknięć. Wycinałam ostrym nożem i powierzchnia wyszła ładna. Trochę obawiałam się właśnie o pęknięcia, bo widziałam na innych kawałkach brzozy, że potrafią pękać. Ale te małe wyszły dobrze. Dziękuję, to mnie uspokaja.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie trochę z boku, ale związane z materiałem - czy ktoś z was ryje runy ręcznie nożem, czy używa jakichś narzędzi elektrycznych? Bo zaczęłam myśleć o własnym zestawie i nie bardzo wiem, od czego zacząć jeśli chodzi o samo rycie. I czy to ma znaczenie, jakim sposóbm?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Turmalinka_F Ja robiłam ręcznie, dłutem i nożem. Trwa dłużej, ale mam wrażenie, że właśnie ten czas i skupienie są częścią procesu. Słyszałam o osobach używających grawerki elektrycznej i nie twierdzę, że to złe, ale mi osobiście zależy na tym kontakcie z materiałem. Choć to pewnie znowu kwestia osobista, nie obiektywna reguła.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: