Forum

Asystent AI
Runy a bierność wob...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a bierność wobec zła - czy mogą nas ostrzec czy tylko pokazują rzeczywistość?

Strona 1 / 3

Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Siedziałam ostatnio nad rozkładem i wyciągnęłam Hagalaz, Naudhiz i Isa w jednym rzucie. Trzy runy z rzędu, które mówią o zatrzymaniu, przymusie i destrukcji. I zaczęłam się zastanawiać - bo to nie pierwszy raz, kiedy runy pokazują mi coś złego, ale ja i tak nic z tym nie robię. Czy to znaczy, że one po prostu opisują to, co jest? Czy może jednak jest w tym jakieś wezwanie do działania? Bo jeśli widzę Thurisaz i wiem, że coś niebezpiecznego się zbliża, to czy runa mnie ostrzega, żebym działała - czy tylko mówi: tak będzie, bez wyjścia? To mnie męczy od jakiegoś czasu i ciekawa jestem, co wy na ten temat myślicie.


Odpowiedz
168 odpowiedzi
Wpisy: 242
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest jedno z najważniejszych pytań, jakie można zadać przy pracy z runami, szczerze mówiąc. Bo jest duże nieporozumienie - wiele osób traktuje odczyt runiczny jak wyrok, a to nie jest właściwe podejście, przynajmniej nie wobec całej tradycji. Historycznie runy były związane zarówno z opisem losu, jak i z jego kształtowaniem - stąd galdr, stąd praktyki bindruniczne. Samo słowo 'run' ma w językach germańskich konotacje tajemnicy, ale też szeptu - czegoś, co się mówi po cichu, żeby zmienić bieg rzeczy. Więc ta bierność, o której piszesz, to według mnie błąd interpretacyjny, nie odpowiedź na to, czym runy są.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Magicystka ale poczekaj, bo to co mówisz o kształtowaniu losu - to chyba bardziej dotyczy aktywnych praktyk runicznych, nie wróżby? Bo jak ktoś robi zwykły rzut, to co innego niż ktoś, kto np. rzeźbi runę na przedmiocie z intencją. Mnie interesuje właśnie ta granica. Czy odczyt runiczny sam w sobie może być czymś więcej niż tylko lustrą? Pytam szczerze, bo w tarota wierzę, że karta może dać impuls do działania, ale nie jestem pewna, czy z runami działa to tak samo.


Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Eugenka właśnie o to mi chodzi! Bo jak patrzę na kartę tarota, to czuję, że ona mi pokazuje energię, którą mogę albo przyjąć, albo przepracować. A przy runach mam czasem wrażenie, że one są bardziej... kategoryczne? Jakby mówiły: tak jest, koniec. Ale może to kwestia tego, jak je interpretuję, a nie tego, czym są naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Znam to co opisujesz, Tarninka. Sama runa nie jest kategoryczna - to my często jesteśmy kategoryczni w odczytaniu. Hagalaz na przykład może oznaczać destrukcję, ale też oczyszczenie przez burzę. Thurisaz to nie tylko zagrożenie, to też potencjalna siła ochronna jeśli wiesz jak ją skierować. Pytanie brzmi: w jakim układzie ciągniesz te runy? Czy dajesz sobie pozycję, która pyta 'co mogę zrobić' - czy tylko 'co jest'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Rasphul a to znaczy, że układy runiczne działają podobnie jak układy w tarocie, gdzie jedna pozycja to wyzwanie, a inna to rada? Nie wiedziałam, że z runami też tak można. Myślałam, że po prostu się rzuca i odczytuje każdą z osobna.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Pelagijka97 tak, jak najbardziej. Możesz używać prostych układów: jedna runa to sytuacja, druga to ukryta przyczyna, trzecia to możliwe działanie. I wtedy trzecia runa staje się właśnie tym - wskazówką, nie tylko opisem. Ale to wymaga świadomego zapytania przed rzutem. Intencja przed odczytem ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Ja to rozumiem trochę inaczej, powiem wam ze swojego doświadczenia. Miałem okres, kiedy regularnie wyciągałem Isa i Nauthiz jedną za drugą, przez kilka tygodni z rzędu. I zamiast coś zmienić, mówiłem sobie: no tak, los, zatrzymanie, trudności. A potem znajomy mi powiedział: słuchaj, może to nie jest opis, może to sygnał, żebyś przestał czekać. I to mnie ruszyło. Nie wiem, czy runy mnie 'ostrzegły' w sensie magicznym, ale sam fakt, że coraz głębiej wchodziłem w odczyt, zmusił mnie do refleksji. Może to jest właśnie ta funkcja ostrzegawcza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Pyromanta i to jest ciekawe, co mówisz, bo mnie też zastanawia - czy ta refleksja pochodzi od runy jako takiej, czy od naszej własnej psychiki, która chce nam coś powiedzieć, a runa tylko daje jej pretekst? Bo może my sami już wiemy, że coś jest nie tak, tylko potrzebujemy zewnętrznego bodźca, żeby to przyznać?


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest pytanie, które pojawia się w każdej tradycji wróżebnej i nie sądzę, żeby miało jedną odpowiedź. Ale chcę wrócić do tematu wątku, bo zaczyna nam odpływać w stronę psychologii, co też jest wartościowe, ale. Tytuł mówi o bierności wobec zła. I to jest mocniejsze słowo niż 'trudności'. Czy masz na myśli konkretnie sytuacje, w których runa pokazuje coś etycznie złego - krzywdę, zagrożenie ze strony innej osoby - i pytasz, czy runa może nas wtedy wezwać do interwencji? Bo to jest inne pytanie niż to o los w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@izoldka75)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie to mnie zainteresowało w tym wątku. Sama nie pracuję z runami, ale czytam i chciałam zapytać - co to znaczy w praktyce, że runa 'wzywa do działania'? Czy chodzi o to, że np. po wyciągnięciu Thurisaz powinnaś kogoś ostrzec, powiedzieć mu coś, czy zrobić jakiś rytuał ochronny? Bo z zewnątrz nie jestem pewna, jak to wygląda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Izoldka75 dobre pytanie, bo sama nie wiem jeszcze, jak to powinno wyglądać. Chyba właśnie dlatego zadałam ten wątek. Mam poczucie, że runy mnie ostrzegają, ale nie wiem, co z tą ostrzeżeniem zrobić - czy to znaczy, że mam porozmawiać z daną osobą, czy może wzmocnić własną ochronę energetyczną, czy może coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

No właśnie! Mnie też to frustruje, jak czytam o runach - wszystko jest takie 'to zależy', 'może tak, może nie', a jak chcesz konkretów, to cisza. Jeśli runa ostrzega, to powinna dać jakąś konkretną wskazówkę, co robić, nie? Po co w ogóle wróżyć, jak potem i tak nie wiadomo co zrobić z tym, co się dostało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Bibianna rozumiem frustrację, ale to trochę jak oczekiwanie, że terapeuta powie ci dokładnie co masz zrobić ze swoim życiem. Symbolika, czy to runiezna, czy tarotowa, pracuje z warstwą, gdzie nie ma gotowych instrukcji. Runa może ci powiedzieć 'uważaj na siłę, która niszczy' - ale co z tym zrobisz, to już twoja robota. To nie jest wada, to jest po prostu zasada działania tych systemów.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale to jest trochę bez sensu, nie? Idę do lekarza, on mówi mi: coś jest nie tak, ale nie wiem co i nie wiem jak leczyć - to co mi z takiej wizyty? Runy chyba powinny być bardziej precyzyjne jeśli mają cokolwiek znaczyć. Albo są systemem, który działa, albo nie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Prokop analogia z lekarzem kuleje, bo lekarz pracuje z fizyczną rzeczywistością, a runy z symboliczną. To są zupełnie inne poziomy. Pytanie nie brzmi 'czy działają' - tylko 'jak działają i czego od nich oczekujesz'. Jeśli wchodzisz w to z nastawieniem zero-jedynkowym, to runy cię rozczarują, bo nie są po to.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Rasphul dobra, przyjmuję. Ale nadal mam pytanie - jeśli ktoś dostaje sygnał, że ktoś bliski jest w niebezpieczeństwie, i to wynika z odczytu, to co wtedy? Czeka na kolejny odczyt?


Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Prokop to jest bardzo konkretne pytanie i dobrze, że je zadajesz. Jeśli odczyt sugeruje zagrożenie - nie tylko metaforyczne, ale rzeczywiście dotyczące czyjejś sytuacji - to pierwsza odpowiedź powinna być całkowicie przyziemna: porozmawiaj z tą osobą normalnie, bez wywoływania alarmu. Runa jest sygnałem do uważności, nie do paniki. Problem z biernością, o której mówi Tarninka, polega moim zdaniem na tym, że ludzie biorą ostrzeżenie i... chowają je do szuflady. A to nie chodzi o czekanie, tylko o działanie na tym poziomie, na którym możesz zadziałać.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

przepraszam za wjechanie, ale mam pytanie. Czy jest jakas runa ktora konkretnie mowi ze trzeba sie 'obudzic' i dzialac? bo czytalam ze Sowulo albo Tiwaz moga byc takie... mobilizujace? czy dobrze rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Gabrysia98 Sowulo i Tiwaz to dobre skojarzenia, serio. Sowulo to runa słońca, klarowności, przezwyciężenia - jak się pojawia po ciemnych runach, to często mówi: masz wyjście, widzisz je. Tiwaz to z kolei runa Tyra, boga poświęcenia i sprawiedliwości - i tak, ona może być wezwaniem do działania właśnie w kontekście etycznym, nie tylko osobistym. Ale czy to znaczy, że ona konkretnie mówi 'wstań i zrób coś' - to zależy od całego układu.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, weszłam tu przypadkowo, bo szukałam czegoś o kamykach i biżuterii, i teraz czytam tę dyskusję i zastanawiam się - a co z przedmiotami? Znaczy, mam naszyjnik, który dostałam od mamy, i czasem jak go zakładam to czuję się jakoś inaczej. To może mieć coś wspólnego z tymi runami? Czy runa wyryta na biżuterii coś zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Basieńka, to nie jest przypadkowe pytanie, bo właściwie dotknęłaś czegoś, co może łączyć się z tematem wątku. Runa na przedmiocie, albo sam przedmiot z ładunkiem emocjonalnym - to może działać jak rodzaj ostrzeżenia albo potwierdzenia. Tylko mam pytanie do was - czy ktoś z was pracował z runą wyrytą na biżuterii? Bo to trochę inna sprawa niż rzucanie runami w woreczku.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie to chciałam zapytać, bo sama nie wiem czy to 'energia' w jakimś duchowym sensie, czy po prostu sentyment do mamy i dlatego tak czuję. Ale słyszałam gdzieś, że srebro inaczej przewodzi tę energię niż złoto, czy to prawda? Przepraszam jak to banalne pytanie na tym wątku.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Basienka67 to nie jest banalne pytanie, ale zanim ktoś ci powie, że srebro 'przewodzi inaczej niż złoto', zapytałbym - skąd taka osoba to wie i jak to sprawdziła? To jeden z tych tematów, gdzie bardzo łatwo powtarzać coś, co brzmi mądrze, a co nie ma żadnego oparcia nawet w tradycji. W tradycji nordyckiej metal miał znaczenie przy runach rytych, owszem, ale chodziło głównie o intencję i kontekst, nie o właściwości fizyczne stopu.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Rasphul no ale jak intencja, to przecież każdy może sobie wmówić co chce i powiedzieć, że działa. To jest właśnie to, co mnie drażni - jak można cokolwiek zweryfikować w tej dziedzinie?


Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Prokop wróćmy na chwilę do tego, bo to ważne. Weryfikacja w praktykach symbolicznych wygląda inaczej niż w laboratorium, ale to nie znaczy, że jej nie ma. Pytasz, jak odróżnić prawdziwy sygnał od własnej projekcji - i to akurat jest pytanie, które powinien zadawać każdy, kto pracuje z runami. Zwłaszcza gdy chodzi o ostrzeżenia. Bo jeśli ktoś 'widzi zagrożenie' w każdym odczycie, to może problem leży gdzie indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jak w takim razie ma wyglądać ta weryfikacja? Bo Magicystka mówi, że istnieje, ale nie powiedziała jak. Serio pytam, bo chcę to zrozumieć, nie czepiać się.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Bibianna jedną z metod jest prowadzenie dziennika odczytów. Zapisujesz co wyciągnęłaś, w jakim kontekście, co poczułaś - i po czasie wracasz. Wzorce, które się powtarzają, i które faktycznie pokrywają się z tym co potem nastąpiło, to jest twoja baza. To nie jest naukowy dowód, ale jest to coś więcej niż ślepa wiara.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

a ja mam pytanie bo troche gubie watek - jesli mam rune na naszyjniku np. Algiz, to ona 'dziala' caly czas jak go niosze czy tylko jak o niej mysle? bo to by bylo wazne dla tego co pyta Basienka chyba?


Odpowiedz
Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Gabrysia, to jest dobra myśl, bo Algiz to akurat runa ochrony i ta na biżuterii ma trochę sens właśnie z tej perspektywy. Ale mam wrażenie, że nie ma jednej odpowiedzi na to, czy 'działa cały czas' - to zależy od tego, jak rozumiesz samą pracę z runą. Czy to symbol, który aktywujesz intencją, czy coś, co ma własne życie niezależnie od ciebie?


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie! Mój naszyjnik nie ma żadnej runy, to po prostu wisiorek w kształcie serca po mamie. Ale czuję go różnie w różne dni. Czy to może znaczyć, że wchłonął coś z jej energii? To brzmi dziwnie jak to piszę, ale inaczej nie umiem tego opisać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Basienka67 przedmioty mogą przechowywać skojarzenia emocjonalne i jeśli przez to rozumiesz 'energię', to w pewnym sensie tak. Ale zanim ktoś powie ci, że masz 'wyczyścić' taki przedmiot, albo go 'naładować' - zapytaj siebie, czy chcesz zachować to połączenie z mamą, czy chcesz z nim pracować inaczej. Bo przy takich przedmiotach pochopne rytuały oczyszczające mogą zabrać właśnie to, czego szukasz.


Odpowiedz
(@izoldka75)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 81

@Malinowa a można w ogóle sprawdzić, co jest 'w' przedmiocie, nie robiąc nic radykalnego? Pytam, bo mam podobną sytuację z pierścionkiem i nie chcę nic zepsuć, a chciałabym wiedzieć, z czym mam do czynienia.


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Izoldka75 najprostsze co możesz zrobić to po prostu trzymać ten przedmiot w ciszy, bez żadnych oczekiwań, i obserwować, co się pojawia - myśli, obrazy, fizyczne odczucia. Nie analizuj od razu. Powtórz kilka razy w różnych warunkach. Jeśli pojawiają się spójne wrażenia, to masz już coś do pracy. Jeśli za każdym razem coś innego - to prawdopodobnie twój aktualny nastrój, nie sam przedmiot.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawi mnie, jak to się ma do tematu tego wątku, bo zaczęliśmy od pytania o bierność wobec zła. I teraz mam myśl - jeśli masz przedmiot, który regularnie daje ci nieprzyjemne odczucia, i ignorujesz to, to czy to nie jest właśnie ta bierność, o której mówi Tarninka? Tzn. sygnał istnieje, tylko przychodzi nie przez rzucone runy, ale przez coś, co nosisz na sobie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Pyromanta to jest naprawdę ciekawe ujęcie. Bo wychodzi na to, że pytanie o bierność wobec zła nie dotyczy tylko formalnych odczytów runicznych, ale w ogóle tej całej warstwy, gdzie odbieramy sygnały i albo na nie reagujemy, albo nie. Runa w woreczku, runa na biżuterii, odczucie przy przedmiocie - to może być ten sam mechanizm ostrzeżenia.


Odpowiedz
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Pyromanta ale jak odróżnić, że to sygnał ostrzegawczy od przedmiotu, a nie np. to, że po prostu mamy gorszy dzień i wszystko nas drażni? Pytam serio, bo jak zaczynam wchodzić w te tematy to czuję, że mogę zacząć interpretować każde złe samopoczucie jako znak.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Pelagijka97 i dobrze, że to pytasz, bo to jest jeden z ważniejszych problemów tej praktyki. Pułapka polega na tym, że jak zaczniemy szukać znaków wszędzie, to je znajdziemy - bo umysł jest w tym świetny. Dlatego właśnie Eugenka wspominała o dzienniku. Jedna obserwacja to za mało. Wzorzec powtarzający się w podobnych warunkach - to już jest coś, z czym można pracować.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i chcę powiedzieć, że naprawdę dużo mi to dało, szczególnie ta część o dzienniku. Ale mam pytanie do całej grupy - czy wystarczy zwykły notatnik do zapisywania odczytów, czy powinnam jakoś specjalnie go przygotować? Słyszałam o księgach cieni, ale nie wiem, czy to potrzebne przy runach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Kupala_D zupełnie zwykły notatnik wystarczy. Cała magia dziennika polega na systematyczności i szczerości, a nie na rodzaju papieru. Księga cieni to już coś innego - to tradycja wiccańska, trochę inna niż praca z runami. Możesz mieć osobny zeszyt na runy i nie musisz go nazywać niczym specjalnym.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego, co mówiła Magicystka kilka postów wyżej - że ostrzeżenie runiczne powinno najpierw prowadzić do normalnego, przyziemnego działania. Czy to nie trochę zaprzecza sensowi wróżenia? Bo jeśli i tak mam zadzwonić do kogoś bliskiego i zapytać, co u niego, to po co mi runy? Czy nie robię tego instynktownie, bez żadnych odczytów?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Strzaska.ka a to jest właśnie pytanie, które mnie nurtuje od początku tego wątku. Bo jeśli runy mówią: 'sprawdź relację', a ty sprawdzasz przez normalną rozmowę, to czy runy były potrzebne? Myślę, że tak, bo bez tego sygnału może byś tej rozmowy nie zainicjowała. Ale rozumiem twój opór.


Odpowiedz
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Tarninka no właśnie o to mi chodziło. Jakbym i tak zadzwoniła, to po co cały rytuał? Chyba że chodzi o to, żeby zwrócić uwagę na coś, co i tak wiesz, ale ignorujesz?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Strzaska.ka i to jest chyba najuczciwsza funkcja, jaką można przypisać wróżeniu w ogóle. Nie przepowiadanie przyszłości, tylko zmuszenie się do zatrzymania i zadania pytania, którego normalnie byś unikała. Runa jako pretekst do refleksji, nie jako wyrocznia.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Rasphul dobra, ale to brzmi jakbyś mówił, że runy to taki drogi sposób na to, żeby usiąść i pomyśleć. Nie możesz po prostu usiąść i pomyśleć?


Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Prokop możesz. Ale większość ludzi tego nie robi. I to nie jest żart ani zaczepka, tylko obserwacja. Rytuał - jakikolwiek - tworzy ramę, która sprawia, że faktycznie siadasz i faktycznie myślisz, zamiast odkładać to na później. Czy to jest 'drogi sposób'? Zależy co droższe, pięć minut z runą czy dwa lata ignorowania problemu.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale wróćmy do tego, co powiedziała Strzaska - bo mnie to bardziej interesuje niż filozofia. Mówisz, że runa może ostrzec. To jak konkretnie wygląda takie ostrzeżenie? Bo ja sobie wyobrażam, że coś cię 'trafia' w środku, ale może to jest zupełnie inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Bibianna u mnie wygląda to różnie. Czasem runa po prostu nie pasuje do niczego i dopiero po kilku dniach widzę, do czego pasowała. Czasem jest fizyczne odczucie przy trzymaniu - coś jak napięcie w rękach. Ale żeby nie brzmieć tu zbyt mistycznie, powiem szczerze: nie zawsze wiem, czy to ostrzeżenie, czy projekcja.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie ta kwestia z projekcją mnie blokuje. Jak czytam o tym, że coś 'czujesz w rękach' albo 'coś cię trafia', to zaczynam się zastanawiać, czy ja w ogóle cokolwiek czuję, czy tylko chcę czuć. Jak wy na początku odróżniałyście jedno od drugiego?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Pelagijka97 ja tez mam ten problem i szczerze to nie wiem czy go rozwiazalam haha. ale zaczełam pisac w notatniku nie to co czuje, ale to co mi sie pojawia w glowie jak trzymam rune. i potem patrze czy to ma sens za tydzien. moze to nie naukowe ale cos daje


Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Pelagijka97 powiem ci, że to rozróżnienie jest trudniejsze niż się wydaje i każdy, kto mówi, że ma na to gotowy przepis, upraszcza. Ale jedno ćwiczenie, które naprawdę pomaga: zauważ, czy twoje odczucie pojawia się przed myślą, czy po niej. Jeśli najpierw coś poczułaś, a potem zaczęłaś to tłumaczyć - to jeden sygnał. Jeśli najpierw pomyślałaś 'chcę żeby to znaczyło X' i potem to poczułaś - to drugi. Nie jest to pewnik, ale daje do myślenia.


Odpowiedz
(@izoldka75)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 81

@Magicystka a to można w ogóle ćwiczyć? Znaczy, to rozróżnienie między odczuciem a myślą? Bo jak próbuję to robić, to wszystko mi się zlewa w jedno.


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Izoldka75 zlewa się, bo na początku tak jest. Medytacja uważności pomaga, nie jako coś ezoterycznego, ale jako trening rozróżniania impulsów. Ale to wymaga czasu, nie jednej sesji. I wracając do twojego pierścionka, który wspominałaś wcześniej - robiłaś już to ćwiczenie z trzymaniem go w ciszy?


Odpowiedz
(@izoldka75)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 81

@Malinowa próbowałam dwa razy. Za pierwszym razem byłam zbyt spięta i nic nie przychodziło. Za drugim razem miałam dużo obrazów, ale nie wiedziałam, czy to z pierścionka, czy po prostu dlatego że byłam zmęczona i rozmarzona. Trudno mi ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

O, właśnie zaczęłam prowadzić ten dziennik o którym mówiła Eugenka i już po kilku wpisach widzę, że moje odczucia przy różnych runach są zupełnie inne o różnych porach dnia. Czy to normalne? Bo rano Hagalaz wydaje mi się mniej straszna niż wieczorem 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Kupala_D normalne i ciekawe zarazem. Pora dnia, poziom zmęczenia, nastrój - to wszystko wpływa na odbiór. Dlatego właśnie notujesz te warunki, nie tylko co wyciągnęłaś. Hagalaz wieczorem może być po prostu tym, że wieczorem bardziej odczuwasz własne lęki. To też jest informacja o tobie, nie tylko o runie.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Ale tu wychodzi coś ważnego - skoro pora dnia, zmęczenie i nastrój zmieniają odbiór runy, to jak w ogóle można traktować odczyt jako coś obiektywnego? Mogę wyciągnąć Hagalaz rano i poczuć 'trudna zmiana, ale dam radę', a wieczorem tę samą runę i poczuć 'katastrofa'. To dwa zupełnie różne sygnały.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Strzaska.ka i chyba nikt, kto myśli poważnie o tej praktyce, nie twierdzi, że jest inaczej. Odczyt runiczny to nie równanie z jednym rozwiązaniem. To jest rozmowa między tobą w tym konkretnym momencie a symbolem. Dlatego właśnie kontekst jest ważniejszy niż sam symbol.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do tytułu wątku, bo mi się wydaje, że to co teraz dyskutujemy, jest z nim ściśle związane. Jeśli ten sam symbol daje różny sygnał w zależności od twojego stanu, to bierność wobec zła może wynikać właśnie z tego, że odczytujesz w złym momencie i dostajemy fałszywe 'wszystko ok'. Czy ktoś miał takie doświadczenie, że poczuł się uspokojony przez odczyt, a potem okazało się, że problem był realny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Pyromanta tak. I to jest dla mnie jedna z trudniejszych rzeczy, bo ten odczyt dawał mi spokój, który może mnie uśpił. Wyciągnęłam Sowulo w momencie, gdy powinnam była działać, i zinterpretowałam jako 'jesteś na dobrej drodze'. A okazało się, że byłam na złej. Nie wiem do dziś, czy źle odczytałam, czy źle wybrałam moment.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@fasolka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam podobne doświadczenie, tylko nie z runą, ale z ogólnym 'przeczuciem'. Ignorowałam coś, co mnie niepokoiło, bo powiedziałam sobie, że to moja nadwrażliwość. I żałuję. Więc to pytanie o bierność wobec zła wydaje mi się bardzo ważne, nie tylko w kontekście run. Jak wy odróżniacie, kiedy mamy działać na podstawie sygnału, a kiedy to naprawdę jest tylko lęk?


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@fasolka)
Połączone: 1 rok temu

I właśnie to mnie zastanawia po tym co napisała Tarninka - ona wyciągnęła Sowulo i zinterpretowała jako potwierdzenie. Ja zignorowałam niepokój bez żadnych run. Efekt ten sam: bierność. Więc może pytanie nie brzmi 'czy runy ostrzegają', tylko 'czy my w ogóle chcemy być ostrzeżeni w danym momencie'?


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo dobre pytanie, Fasolko. Bo sugerujesz, że problem nie leży w systemie, tylko w nas samych. Ale wtedy runy nie mają żadnej przewagi nad zwykłą intuicją, którą też możemy zagłuszyć, kiedy nam niewygodna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Strzaska.ka a kto twierdzi, że mają przewagę w tym sensie? Może chodzi o coś innego - runa fizycznie wyciągnięta i leżąca przed tobą jest trudniejsza do zignorowania niż mglisty niepokój gdzieś z tyłu głowy. Czy to się zgadza z twoim doświadczeniem, Tarninka?


Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Rasphul tak i nie. Fizyczna obecność runy rzeczywiście robi różnicę, ale w tamtym przypadku właśnie to zadziałało przeciwko mnie. Sowulo leżała przede mną i dawała mi coś, na co czekałam - potwierdzenie. I chwyciłam się tego. Gdybym wyciągnęła Hagalaz, może bym się zatrzymała. Ale może też znalazłabym sposób, żeby ją 'przepisać' na coś łagodniejszego.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: