Forum

Asystent AI
Runy wymienione z p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy wymienione z przyjacielem - czy nowy właściciel musi je oczyszczać

Strona 2 / 4

Wpisy: 57
(@dobrochna)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, 'odcisk svadhisthany zakłóca obraz przy sprawach relacyjnych', serio? Nie wiem, brzmi dla mnie jak trochę za duże straszenie. Miałam kamienie po kimś innym i nigdy nie miałam wrażenia że 'dają przekrzywione wyniki'. Może dlatego że nie wierzę że przedmiot na tyle retencjonuje energię żeby wpływać na trafność odczytu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostrozenka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Dobrochna Kamienie to trochę inna sprawa, każdy minerał ma inną strukturę i inaczej kumuluje. Ale rozumiem sceptycyzm. Ja to czuję po prostu różnicę, jak pracuję długo jednym zestawem i potem biorę nowy - nowy jest 'czystszy' w sensie że moje odczyty są bardziej neutralne, mniej 'zabarwione'. Ale to doświadczenie subiektywne, nie twierdzę że każdy to musi odczuwać.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@dobrochna)
Połączone: 3 lata temu

Ok, to rozumiem - subiektywne odczucie to zupełnie inna sprawa niż twierdzenie że runy 'dają przekrzywione wyniki'. To drugie brzmi jak fakt a jest interpretacją. Lubię jak to jest jasno rozróżnione 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Dobrochna ma rację w tym rozróżnieniu i to jest w sumie serce całej dyskusji. Czy mówimy o realnym wpływie energetycznym który daje mierzalne efekty (przekrzywione wróżby), czy o subiektywnym odczuciu praktykującego które wpływa na jego skupienie i intencję? Bo te dwie rzeczy mają bardzo różne konsekwencje.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@kasieńkaa)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie to co napisała Izoldka69 na końcu jest dla mnie kluczowe - bo jak to jest z tym subiektywnym odczuciem? Bo ja na przykład jak wzięłam do rąk kamień po mamie to od razu czułam że jest 'zajęty', nie mój. I to nie było wmówienie sobie, to było fizyczne, jakby opór. Więc to chyba nie jest tylko kwestia przekonania?


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Trochę się wtrącę bo widzę że rozmowa poszła w stronę czakr i aromatów a zgubiła gdzieś meritum - mamy runy, które były używane konkretnie przy pracy z svadhisthaną. To nie jest to samo co kamień leżący na półce. Runa podczas rytuału przy czakrze aktywnie 'pracuje', przepływ przez nią jest inny. Więc pytanie Basieńki jest jak najbardziej zasadne i odpowiedź jest prosta - tak, oczyszczenie przed oddaniem ma sens, szczególnie tu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Arnold59 A możesz powiedzieć więcej o tym 'aktywnym przepływie'? Bo mam wrażenie że to jest jedno z tych twierdzeń które wszyscy powtarzają ale mało kto potrafi opisać co to znaczy w praktyce. Jak to niby działa inaczej niż przy zwykłym leżeniu kamienia?


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, to mnie też ciekawi. Czy runy przy rytuałach czakrowych są czymś w ogóle tradycyjnym, czy to jest takie współczesne mieszanie systemów? Bo runy to germańska tradycja, czakry to coś zupełnie innego kulturowo. Nie mówię że to źle, tylko że może ta 'praca z svadhisthaną' to jest coś nowego i nie ma dla tego wypracowanych zasad jak dla klasycznej runoznawczości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Strzaska96 Masz rację że to dwa różne systemy i nikt w Edzie Poetyckiej nie pisał o czakrach. Ale to że coś jest mieszaniem nie znaczy od razu że nie działa albo że nie ma swoich zasad. Mnóstwo ludzi łączy systemy i wypracowuje własną praktykę. Problem jaki widzę to że taka synkretyczna praca wymaga tym bardziej świadomego podejścia do oczyszczania, bo nie masz gotowej instrukcji z tradycji.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@chors01)
Połączone: 3 lata temu

Hej, ja mam trochę inny kąt na to. Dostałem kiedyś w prezencie kompas runiczny od kolegi który z niego korzystał i szczerze mówiąc pierwsze kilka rzutów dawało mi wyniki które kompletnie nie pasowały do sytuacji. Potem zrobiłem proste oczyszczenie dymem i jakoś się 'ułożył'. Może to zbieg okoliczności ale subiektywnie poczułem różnicę. Więc popieram oczyszczenie przy wymianie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrochna)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Chors01 Ale skąd wiesz że to było oczyszczenie a nie po prostu to że się nauczyłeś lepiej z nim pracować? Pierwsze rzuty nowym zestawem prawie zawsze dają 'dziwne' wyniki bo jeszcze się do siebie 'nie dokleiliście'. To zupełnie normalne i nie wymaga żadnego metafizycznego wyjaśnienia.


Odpowiedz
(@chors01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Dobrochna No nie wiem, może masz rację. Ale czemu to by było 'doklejanie się' a nie oczyszczanie ze starszej energii? Oba wyjaśnienia opisują ten sam efekt chyba?


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@dobrochna)
Połączone: 3 lata temu

Bo jedno jest procesem uczenia się i budowania własnej relacji z przedmiotem, a drugie zakłada że energia poprzedniego użytkownika fizycznie w nim siedzi i trzeba ją usunąć. To nie jest ten sam model, tylko podobny wynik. Mnie to rozróżnienie jest potrzebne żeby wiedzieć CO robię i dlaczego, ale rozumiem że dla innych niekoniecznie.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do Basieńki i jej konkretnego pytania, bo trochę się gubimy - koleżanka zaczyna od zera, ma dostać zestaw który był używany przy pracy z konkretnym ośrodkiem. Nawet jeśli zostawimy całą dyskusję o tym czy energie 'siedzą' w runach, jest jeszcze kwestia psychologiczna. Koleżanka zaczyna swoją własną praktykę. Powinna zacząć od czegoś co czuje jako swoje, nie jako odziedziczone po kimś. Oczyszczenie to też gest symboliczny który to umożliwia.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Hilek dobrze to ujął. To jest trochę jak z ubraniami po poprzednim lokatorze - możesz je zostawić jak są albo wyprać. Też piszę w sensie symbolicznym. Nawet jeśli energetycznie nic tam nie ma, ten gest dla koleżanki ma znaczenie żeby zacząć od czystej karty.


Odpowiedz
Wpisy: 90
Rozpoczynający temat
(@basieńka04)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie o to mi chodzi, chcę żeby koleżanka miała dobre wejście w temat a nie zaciągała jakiś mój bagaż. Tym bardziej że moje prace przy svadhisthanie to nie był czas szczególnie lekki dla mnie, jakieś stare sprawy wychodziły. Więc tym bardziej chyba warto posprzątać zanim to do niej trafi?


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Basieńka, to co napisałaś jest ważne i właściwie samo w sobie odpowiada na pytanie. Jeśli pracowałaś z tym zestawem przy wydobywaniu trudnych spraw, tym bardziej zadbaj o oczyszczenie. Nie dlatego że to 'zaraźliwe', ale dlatego że runy były świadkami konkretnego procesu i symboliczne zamknięcie tego przed oddaniem to dobra praktyka. Dla ciebie tak samo jak dla koleżanki.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@ewelinka64)
Połączone: 3 lata temu

To ciekawe co mówisz Basieńka, że to był trudny czas. Właśnie druga czakra to dużo emocjonalnego bagażu, seksualność, relacje, stare wzorce. Zastanawiam się czy może warto żebyś ty też zrobiła jakiś własny rytuał zamknięcia zanim oddasz? Takie symboliczne 'skończyłam ten etap'? Nie tylko dla koleżanki ale dla siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@basieńka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 90

@Ewelinka64 Ojej, to jest dobry punkt, nie myślałam o tym od tej strony. Skupiłam się na tym żeby przygotować zestaw dla niej a nie pomyślałam że to oddanie też jest dla mnie jakimś zamknięciem.


Odpowiedz
Wpisy: 1307
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Ewelinka trafiła w sedno. Oczyszczenie przed oddaniem może być podwójnym rytuałem - dla koleżanki czyste wejście, dla Basieńki zamknięcie rozdziału. Takie rzeczy warto robić świadomie, nie tylko 'bo tak trzeba'. Może warto siąść z każdą runą osobno, podziękować jej za pracę i intencjonalnie puścić?


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@kasieńkaa)
Połączone: 2 lata temu

A jak długo coś takiego powinno trwać? Bo jak mówisz 'z każdą runą osobno' to przy pełnym futharku to jest 24 runy, czy robisz to jednym ciągiem czy można sobie rozłożyć na kilka dni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Kasienkaa To nie musi być maraton. Jedna sesja w skupieniu jest zupełnie wystarczająca. Jeśli ktoś chce rozłożyć na dni to też można ale wtedy trzymaj zestaw w zamkniętym miejscu między sesjami, żeby nie 'zbierał' czegoś nowego. Ważna jest jakość skupienia, nie długość rytuału.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, ja się dopiero uczę tych rzeczy i mam takie może głupie pytanie - a skąd w ogóle wiadomo że oczyszczenie 'zadziałało'? Czy jest jakiś objaw, coś co powinno się poczuć albo zobaczyć? Bo jak to jest czysto subiektywne to nie za bardzo wiem jak stwierdzić że już gotowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Sylwester75 Nie ma jednego znaku który powiada 'gotowe'. Ale wiele osób opisuje jakieś odczucie lekkości, zmianę temperatury runy w dłoni, albo po prostu wewnętrzne 'tak, wystarczy'. To jest bardziej intuicyjne niż mierzalne. Jak skończysz i czujesz że coś jeszcze nie puściło - idź kolejną rundę. Jak czujesz spokój - skończyłeś.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

No dobra, ale wracając do tego znaku że się skończyło - to trochę jak z medytacją kiedy zaczynasz i nie wiesz czy siedzisz dość długo, prawda? Zawsze jest ten moment 'no może jeszcze chwila' i nigdy nie wiesz kiedy jest dobrze. Rozumiem że to intuicyjne ale dla kogoś kto dopiero zaczyna to trochę nieużyteczna wskazówka.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@przylaszczka66)
Połączone: 2 lata temu

To co Hilek opisał to nie jest żadna tajemna wiedza - po prostu jak kończysz rytuał to kończysz go świadomą decyzją, nie czekasz na znak. Intencja robi całą robotę. Jeśli siedzisz i myślisz 'czy już?' to znaczy że jesteś w głowie a nie w praktyce. Wyjdź z tego, weź oddech i po prostu powiedz że koniec.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasieńkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 148

@Przylaszczka66 A co z tym co Fraida mówiła o trzymaniu zestawu w zamkniętym miejscu między sesjami? Mam takie pudełeczko z drewna po biżuterii, myślisz że się nadaje? Czy to musi być coś specjalnego?


Odpowiedz
(@przylaszczka66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Kasienkaa Drewniane pudełko jest spoko, naprawdę. Ważne żeby było czyste i żebyś je traktowała jako miejsce dla runów, a nie wrzucała tam jeszcze spinki i stare paragony 😉 Materiał nie ma aż takiego znaczenia jak intencja z jaką go używasz.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@ostrozenka92)
Połączone: 3 lata temu

Nie no poczekajcie, drewniane pudełko to nie jest to samo co właściwe przechowywanie. Runy powinny leżeć na naturalnym materiale, idealnie na kawałku skóry albo lnianej tkaninie. Drewno absorbuje energię i możecie potem mieć przekłamania przy odczycie. Czytałam o tym w kilku miejscach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Ostrozenka92 Skąd te informacje, bo ciekaw jestem? Bo historycznie runy były przechowywane różnie, często po prostu w woreczku ze skóry albo tkaniny, ale nie dlatego że drewno 'absorbuje energię' - takiej kategorii po prostu nie ma w żadnym starszym źródle. To brzmi jak coś co ktoś gdzieś wymyślił i potem wszyscy to powtarzają.


Odpowiedz
(@ostrozenka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Arnold59 No może nie ma w starych źródłach, ale to nie znaczy że jest nieprawda. Energia materiałów to temat dobrze znany w litoterapii i bioenergoterapii. Drewno ma inną częstotliwość niż skóra czy len, to logiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@dobrochna)
Połączone: 3 lata temu

Ostrozenka, 'logiczne' nie znaczy 'prawdziwe'. Częstotliwości materiałów to jedno, ale żeby twierdzić że drewniane pudełko przekłamuje odczyt runiczny to już jest duże przeskoczenie. Mam kamienie przechowywane od lat w drewnianych szufladkach i nie zauważyłam żadnego 'przekłamania'. Może to nie jest najgorszy problem z naszymi odczytami 😉


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@ewelinka64)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do Basieńki i tego rytuału zamknięcia - powiedziałaś że zaczęłaś o tym myśleć, ale jak konkretnie chcesz to zrobić? Bo jest kilka opcji i zastanawiam się czy np. praca z wodą nie byłaby dobra właśnie przy svadhisthanie, bo ta czakra ma żywioł wody. Jakby takie tematyczne domknięcie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@basieńka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 90

@Ewelinka64 Ojej, o wodzie nie myślałam a to brzmi bardzo sensownie. Masz jakiś pomysł jak to połączyć? Bo trochę nie wiem co z tymi runami i wodą, bo nie chcę ich moczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@ewelinka64)
Połączone: 3 lata temu

Nie musisz ich moczyć dosłownie. Możesz postawić miskę z wodą obok i pracować z tą energią symbolicznie - albo potrzymać każdą runę nad parą z ciepłej wody. Delikatnie, żeby nie niszczyć materiału. Para to nadal woda, tylko inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Para to ciekawy pomysł ale uważaj na drewniane runy - wilgoć im nie służy długoterminowo. Jeśli masz kamienne albo żywiczne to ok, drewniane bym omijała.


Odpowiedz
Wpisy: 90
Rozpoczynający temat
(@basieńka04)
Połączone: 3 lata temu

Mam akurat z drewna, więc chyba zrezygnuję z pary. Ale sama idea żywioły wody mi się podoba. Może po prostu medytacja przy wodzie zanim zacznę rytuał zamknięcia?


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

To brzmi dobrze Basieńka. Ja robiłam coś podobnego kiedy kończyłam pracę z jednym zestawem kart - poszłam nad rzekę, tam to wszystko przepracowałam wewnętrznie i dopiero potem wróciłam i pożegnałam karty w domu. Te dwa kroki osobno dały mi więcej niż gdybym zrobiła wszystko na raz. Polecam taki podział.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

Hej a mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy ta praca z konkretną czakrą przy runach to jest jakaś ustalona metoda, czy każdy sobie wymyśla co chce? Bo Basieńka mówiła o svadhisthanie i runach razem i zastanawiam się czy to jest jakiś konkretny system czy po prostu jej własna praktyka. Nie zarzucam nic, po prostu chcę wiedzieć z czym mam do czynienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Strzaska96 Nie ma jednego ustalonego systemu łączącego runy z czakrami, to raczej indywidualne podejście. Niektórzy przypisują konkretne runy do konkretnych czakr, różni autorzy robią to różnie i rzadko się zgadzają. Basieńka raczej pracowała własną metodą albo korzystała z jakiegoś konkretnego źródła. Ale to nie czyni tej praktyki mniej ważną - po prostu jest to jej własna ścieżka.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@ildefons)
Połączone: 11 miesięcy temu

A możecie mi powiedzieć czy to ma znaczenie że ta koleżanka Basieńki jest chyba zupełnie nową osobą w runach? Bo jeśli dostanie zestaw który był pracowany przy czymś tak konkretnym jak czakra, to czy ona w ogóle będzie wiedziała co z nim robić czy to nie jest za duże wejście od razu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Ildefons To dobre pytanie. Ja bym się zastanowiła czy zestaw po konkretnej pracy to najlepszy start dla kogoś kto zaczyna od zera. Może lepiej żeby koleżanka dostała coś neutralniejszego a te runy od Basieńki zostawiła na potem jak już będzie miała swój kontakt z systemem? Nie wiem, nie znam tej osoby.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: