Forum

Asystent AI
Runy a lęk przed st...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a lęk przed starzeniem się - czy mogą wskazać jak to zaakceptować

Strona 1 / 3

Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@wajdelota84)
Połączone: 3 lata temu

Hej, mam takie pytanie bo od jakiegoś czasu mnie to gryzie. Mam 24 lata i teoretycznie powinienem się nie przejmować starzeniem, ale ostatnio coraz bardziej mnie to dręczy. Takie myśli że czas leci, że za 10 lat będę miał ponad 30, za 20 ponad 40... i jakoś tak to na mnie działa przygnębiająco. Słyszałem że runy mogą pokazać pewne rzeczy których sami nie widzimy, jakieś głębsze spojrzenie na sytuację. Czy ktoś tutaj kiedyś robił rzut w sprawie lęku przed starzeniem? Które runy mogłyby w ogóle wskazać na drogę do akceptacji? Bo logika logika ale emocje swoje robią


Odpowiedz
115 odpowiedzi
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe pytanie i nie takie banalne jak mogłoby sie wydawac. Runy w kontekście starzenia, przemijania to przede wszystkim Hagalaz, Isa i Jera. Każda z nich opowiada inną część tej samej historii. Hagalaz to zakłócenie, rozpad starego porządku, ale żeby coś nowego mogło przyjść. Isa to chwilowy zastój, lód, zamrożenie w jednym punkcie i właśnie ten lęk przed starzeniem często ma w sobie coś z Isy - człowiek chce zatrzymać czas, zamarznąć. A Jera to już ruch, cykl, rok obracający się naturalnie. Żadna z tych run nie mówi że starzenie jest złe, raczej że opór przed nim jest źródłem cierpienia bardziej niż samo starzenie


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Dodam jeszcze Ehwaz do tego zestawu. Koń, ruch, podróż. Starzenie to też podróż, nie koniec drogi. Ale zanim zaczniemy mówić o konkretnych runach, chciałabym zapytać - bo to naprawdę ważne przy takim rzucie - co dokładnie ten lęk obejmuje? Czy to strach przed śmiercią, przed utratą urody, sprawności, znaczenia? Bo to są zupełnie różne energie i runy odpowiadają na różne pytania


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Nastka no właśnie jak tak piszesz to zaczynam sie zastanawiać bo nie wiem do konca. Może to nie strach przed śmiercią jako taką, bardziej... jakby strach że moje życie nie bedzie wystarczajace zanim zdaze sie postarzec. Ze coś ucieknie, minie. Trochę FOMO na własne życie haha. Ale też nie ukrywam, jakaś taka niechęć do patrzenia jak się fizycznie zmieniam. Czy to rozróżnienie ma znaczenie przy rzucie runami?


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@jasnowidka-2)
Połączone: 3 lata temu

Pytanie do wszystkich - czy runy naprawdę mogą cos odpowiedzieć na takie pytania emocjonalne? Znaczy nie podważam, po prostu jestem ciekawa jak to działa. Bo rozumiem jak pytasz o konkretną sytuację życiową - czy zmienić pracę, czy ten związek ma przyszłość. Ale jak pytasz o coś tak... wewnętrznego jak akceptacja własnego starzenia, to runy co, pokazują stan ducha? Jakiś potencjał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Jasnowidka.2 dokładnie to - stan ducha i blokady. Rzut runami przy takim pytaniu nie mówi ci 'będziesz się starzec gracefully' albo nie. On wyciaga na powierzchnię to co już masz w środku ale czego nie widzisz. W tym sensie działa inaczej niż pytanie o zewnetrzne zdarzenia. Niektórzy nazywają to projekcją podświadomości, inni mówią o polu informacyjnym, różne szkoły różnie to tłumaczą. Ale efekt bywa podobny - nagle widzisz swój lęk z innej strony


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@cesia59)
Połączone: 4 lata temu

Nie żebym podważała sens rozmowy, ale ta 'projekcja podświadomości' to mogłoby być też karty tarota, plamy tuszu na papierze czy losowo otwarta książka. Mechanizm jest ten sam. Pytam szczerze: co jest w runach konkretnie, co ich nie można zastąpić inną metodą przy takim pytaniu? Bo Wioletka opisała to dość ogólnie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Cesia59 rozumiem ten skeptycyzm i on jest uczciwy. Różnica leży w symbolice która jest bardzo stara i bardzo spójna. Runy mają tysiące lat historii i konkretne znaczenia budowane przez pokolenia. Talia kart zmienia się zależnie od artysty, książka jest przypadkowa. Runy to zamknięty system z własną wewnętrzną logiką. Ale czy to 'lepsze'? To już zależy od tego z czym pracujesz i z czym pasujesz - choć rozumiem że to słowo się nie podoba na tym forum 😉


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@cesia59)
Połączone: 4 lata temu

No dobra to jest argument, spójna symbolika - to coś znaczy. Ale dalej uwazam ze ta 'tysiące lat historii' to trochę mit, bo znaczenia run były zapisywane i kompilowane w różnych źródłach i różnie się różnią. Nie ma jednego kanonicznego znaczenia Hagalaz czy Isy. To nie jest zarzut do praktyki, po prostu uczciwie


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@felicjan61)
Połączone: 3 lata temu

Cesia ma rację i to ważne zastrzeżenie. Starsze Futhark, Młodsze Futhark, Anglo-Saskie - to różne systemy z różnymi zestawami run i różnymi znaczeniami. Większość współczesnych ksiazek runicznych opiera sie na XIX-wiecznych rekonstrukcjach, czego czytelnicy często nie wiedza. Nie znaczy to ze system jest bezużyteczny, ale warto miec swiadomosc ze 'tradycja' run w wróżeniu jest znacznie młodsza niż sie powszechnie sądzi. To nie umniejsza praktyce, po prostu stawia ją w uczciwym świetle


Odpowiedz
Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@wajdelota84)
Połączone: 3 lata temu

okej to ciekawa dyskusja ale trochę odpływamy 😉 mnie bardziej interesuje praktyczna strona. Załóżmy że robię rzut trzema runami - jakie pytanie powinienem sobie postawić żeby wyjść z tego z czymś użytecznym? Czy zadaje pytanie wprost 'co stoi za moim lękiem' czy raczej 'co mi runy chcą pokazać' czy coś jeszcze innego?


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Pytanie intencji to podstawa i dobrze że pytasz. Pytanie 'co stoi za moim lękiem' jest za wąskie i może zamknąć odczyt. 'Co mi runy chcą pokazać' jest za otwarte i często wychodzą z tego bardzo ogólne odpowiedzi. Lepiej postawić pytanie jak: 'co powinienem zrozumieć żeby pogodzić się z upływem czasu' albo 'jakie przekonanie mnie blokuje'. Pytanie ma wskazywać kierunek, nie szukać potwierdzenia. I ważne - powinieneś sam sformulować to pytanie, własnymi słowami, bo wtedy ono jest twoje energetycznie


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Mnie się zawsze wydawało że przy takich pytaniach egzystencjalnych lepiej sprawdza sie układ 3 run w sensie: przeszłość-teraźniejszość-przyszłość, ale ostatnio zaczęłam myśleć że układ 'przyczyna-istota-droga wyjścia' jest trafniejszy przy lękach. Ktoś tu pracuje na takim układzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Julitka65 przy lękach ten układ przyczyna-istota-droga wyjścia rzeczywiście daje więcej. Przeszłość-teraźniejszość-przyszłość zakłada że lęk ma linearną historię, a zwykle nie ma. Lęk przed starzeniem często nie ma jednej przyczyny w przeszłości - on jest bardziej warstwowy. Chociaż wiesz co, byłam też na takim warsztacie gdzie prowadząca mówiła że te układy to tylko szkielet i że intuicja przy odczycie ważniejsza niż schemat


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Mam trochę inne spostrzeżenie do tego co się tutaj toczy. Zaczynacie od razu od techniki rzutu, układu, pytania. Ale może najpierw warto zapytać - czy ten lęk w ogóle da się 'rozwiązać' przez wróżbę? Bo ja na przykład prowadziłam notatki przez kilka miesięcy i wychodziło mi że runy świetnie wskazują co widzieć, ale nie zastępują prawdziwej pracy z tym co zobaczysz. Co z tego że runa powie ci 'masz w sobie Isę - zamrożenie' jeśli nie robisz nic żeby to odmarznąć


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@anastazja08)
Połączone: 3 lata temu

Malachitka trafnie to stawia. Wróżba jako sposób wglądu, nie jako recepta - to klucz. Zresztą dokładnie to samo działa z czakrami. Możesz zobaczyć ze masz blokadę w czakrze słonecznego splotu, czyli dokładnie tam gdzie siedzi lęk przed utratą kontroli i tożsamości. Ale samo zobaczenie nie odblokowuje. Runy mogą ci pokazać co jest, ale kierunek pracy to już ty


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

I tu jest pies pogrzebany moim zdaniem. Dużo osób przychodzi do wróżby z nadzieją że runy, tarot, cokolwiek da im gotową odpowiedź albo że sam rzut jakoś magicznie zmieni stan ducha. A to jest raczej jak lusterko. Widzisz w nim siebie dokładniej, ale samo patrzenie w lustro nie zmieni tego co widzisz. Musiałam to sama przerobić przy jednym bardzo trudnym pytaniu parę lat temu


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@diablica78)
Połączone: 4 lata temu

ojej to jest taki mądry wątek, cieszę się że go znalazłam! Chciałam zapytać bo sama się czasem bojie ze starzeje i mam tylko 17 lat haha ale serio - czy jest jakaś jedna runa którą można trzymać przy sobie albo medytować na jej obrazem żeby trochę ten lęk uśmierzyć? Nie rzut, nie układ, tylko jedna runa do noszenia może?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Diablica78 to jest zupełnie inne zastosowanie run i tak, ma sens. Mówi się o galdrze i stanave - noszeniu lub wypisywaniu run jako amuletów. Przy lęku przed przemijaniem i potrzebie zaakceptowania cyklu życia, doradziłabym Jere. Ona symbolizuje właśnie to - naturalny rytm roku, cierpliwe czekanie na owoc, zrozumienie że każda pora roku ma sens. Ale uwaga - noś ją ze zrozumieniem jej znaczenia, nie jak wisiorek dla ozdoby. Jeśli nie wiesz co nosisz to po co nosić


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@jasnowidka-2)
Połączone: 3 lata temu

A w kwestii tego co mówił Felicjan o XIX-wiecznych rekonstrukcjach - to rzeczywiście trochę zmienia perspektywę. Ale mam takie pytanie do niego albo do Wioletki: czy to znaczy że te współczesne znaczenia są 'fałszywe' czy po prostu są nową warstwą tradycji? Bo jeśli system działa konsekwentnie i spójnie, to czy wiek jego źródeł naprawdę jest najważniejszy?


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@perzyna61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracajac do oryginalnego pytania - bo ciekawy jestem czy to jest takie powszechne. Ja się tez boję starzenia i troche mi wstyd bo nie wiem czy to temat 'na run' czy raczej do psychologa haha. Ale serio - jak robiłam kiedyś rzut dotyczacy siebie to wypadla mi Naudhiz i w opisie było cos o ograniczeniach które narzucamy sobie sami. Moze to nie przypadek? Albo moze to akurat na mnie tak podziałało bo chcilam to zobaczyc. Nie weim jak to odroznic


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@perzyna61)
Połączone: 10 miesięcy temu

no wiec wypadla mi Nauthiz i zastanawiam sie co z tym zrobic. Znaczy rozumiem ze to runa potrzeby, ograniczenia, ze cos jest zablokowane - ale jak to sie ma do leku przed starzeniem? Czy ktos moze mi powiedziec jak to interpretowac w tym kontekscie? Bo troche siedze nad tym i nic mi do glowy nie przychodzi sensownego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Perzyna61 Nauthiz przy pytaniu o lęk przed przemijaniem to bardzo spójna odpowiedź, tylko trzeba wiedzieć jak ją czytać. Ona nie mówi tylko 'masz blokadę'. Ona mówi - jest w tobie niezaspokojona potrzeba, i dopóki jej nie nazwiesz, lęk będzie się utrzymywał. Pytanie jest inne: czego konkretnie ci brakuje, kiedy myślisz o starzeniu się? Odpowiedź na to jest ważniejsza niż sama runa.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@jasnowidka-2)
Połączone: 3 lata temu

to jest ciekawe bo właśnie o tym trochę pisał Wajdelota na początku - że nie chodzi mu o strach przed śmiercią ale o poczucie ze coś go ominie. to może Nauthiz trafia w sam srodek tego? taka niezaspokojona potrzeba bycia, przeżycia czegoś zanim...


Odpowiedz
Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@wajdelota84)
Połączone: 3 lata temu

dokładnie to miałem na myśli! i teraz trochę mi się rozjaśnia. Jak mówisz Wioletko że chodzi o nazwanie tej potrzeby - to może właśnie na tym polega praca z runą? Żeby nie szukać odpowiedzi 'co mnie czeka' tylko 'czego mi tak naprawdę potrzeba'?


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

właśnie. i tu jest różnica między wróżbą a pracą z runą. bo jak siedzisz nad Nauthiz i pytasz siebie czego mi brakuje - to nie jest wróżenie. to jest coś innego, bliżej medytacji. Fajnie że to do siebie dociera ale warto to wyraźnie oddzielić żeby nie mylić co robimy


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

zgadzam sie z Malachitka - to rozróżnienie jest kluczowe. widziałam dużo osób które rzucały runy, dostawały Nauthiz albo Isa, i czekały aż 'samo przejdzie'. no nie przejdzie. runa ci pokazuje mapę terenu, ale iść musisz ty. i przy lęku przed starzeniem szczególnie - bo to nie jest coś co można 'odpowiedzieć' raz i mieć spokój


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

a mnie zastanawia inna rzecz - czy ktoś z was robił rzut wielokrotnie na ten sam temat i dostawał za każdym razem coś innego? Bo ja przy podobnym pytaniu raz wyszła mi Isa (zatrzymanie, stagnacja), a innym razem Sowilo (słońce, witalność). Nie wiem co z tym zrobić, bo jeśli każdy rzut jest inny to co to właściwie znaczy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@felicjan61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Julitka65 to jest właśnie moment w którym warto zadać sobie pytanie o założenia stojące za wróżbą. Jeśli przyjmujemy że runy 'odczytują' coś stałego w nas lub w sytuacji, to różne wyniki przy tym samym pytaniu są problemem. Ale jeśli traktujemy rzut jako snapshot aktualnego stanu energetycznego czy emocjonalnego - to zmienność wyników jest całkowicie logiczna. Byłeś w innym miejscu za każdym razem gdy pytałeś.


Odpowiedz
(@cesia59)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 49

@Felicjan61 no tak ale to jest też wytłumaczenie które działa na każdy wynik. Wyszła Isa? Świetnie, byłeś w stagnacji. Wyszła Sowilo? Cudownie, byłeś w momencie witalności. Jakikolwiek wynik da się uzasadnić tym że 'byłeś w innym miejscu'. To jest trochę niefalsyfikowalne i to mnie niepokoi w tym wszystkim


Odpowiedz
(@felicjan61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Cesia59 masz rację i nie zamierzam tego podważać. Tak samo działa zresztą większość systemów wróżebnych - są one odporne na falsyfikację przez samą swoją strukturę. Pytanie tylko czy to je dyskredytuje jako sposób pracy z sobą, czy nie. Ja uważam że nie - ale trzeba być z tym szczerym, żeby nie traktować wyniku jako obiektywnej prawdy


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@jasnowidka-2)
Połączone: 3 lata temu

okej ale z tym 'niefalsyfikowalnym' - to nie jest jakiś nowy zarzut wobec ezoteryki generalnie? znaczy ja nie obrażam się na sceptycyzm, ale mam wrażenie że ta rozmowa kręci się w kółko. czy nie możemy przyjąć że runy działają na poziomie psychologicznym, nie przepowiedniowym, i po prostu iść dalej?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@promyczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

a może właśnie to jest sedno tej rozmowy? bo tytuł mówi 'czy mogą wskazać jak zaakceptować' - nie 'czy przepowiedzą'. i chyba odpowiedź jest: tak, mogą wskazać, ale przez pracę z symbolem, nie przez magię


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

jest coś w tej rozmowie co chcę dodać bo siedzę nad tym od chwili. Mówicie dużo o mechanizmie i o tym czy działa - a ja chcę zapytać o coś innego. Czy ktoś z was naprawdę siedział z runą przez dłuższy czas? Nie rzucał, nie interpretował od razu - tylko brał jedną runę i z nią siedział, wracał do niej przez tydzień, dwa. Bo to jest zupełnie inne doświadczenie niż jednorazowy rzut


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 306

@Nastka robiłam coś takiego przez miesiąc z Laguz i muszę przyznać że efekt był inny niż przy standardowym rzucie. coś jakby ta symbolika powoli wchodziła w myślenie, pojawiała się w snach, w skojarzeniach. trudno powiedzieć czy to runa 'pracowała' czy ja po prostu zaczęłam inaczej patrzeć na pewne rzeczy - ale zmiana była


Odpowiedz
Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@wajdelota84)
Połączone: 3 lata temu

to brzmi jak coś wartego spróbowania szczerze. może właśnie brakuje mi cierpliwości - robię rzut, patrzę, myślę chwilę i odkładam. a może powinno być inaczej. która runa by wam się skojarzyła z takim lękiem przed 'niewystarczającym życiem' - bo tak to chyba lepiej nazywam niż lęk przed starzeniem


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@anastazja08)
Połączone: 3 lata temu

'niewystarczające życie' - to piękne i trafne określenie, i chyba klucz do całego twojego pytania. Przy takim lęku skojarzyłabym przede wszystkim Kenaz - runa płomienia, kreatywności, ujawniania potencjału. Ona wskazuje że masz w sobie coś co chce być wyrażone. Lęk że życie będzie niewystarczające często bierze się właśnie z niewyrażonego potencjału, nie z samego upływu czasu


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: