Forum

Asystent AI
Runy wymienione z p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy wymienione z przyjacielem - czy nowy właściciel musi je oczyszczać

Strona 1 / 4

Wpisy: 90
Rozpoczynający temat
(@basieńka04)
Połączone: 3 lata temu

Cześć, mam takie pytanie bo trochę się nad tym głowię. Wymieniłam się runami z koleżanką, ona dostała moje, ja jej. Runy były przeze mnie używane dość regularnie przez jakiś rok, więc miały już swoją energię. Koleżanka pyta czy musi je czyścić zanim zacznie z nimi pracować, no i ja nie wiem co jej powiedzieć bo sama nie jestem pewna. Jedne źródła mówią że tak, inne że wymiana między osobami bliskimi jest ok i runy 'same się przestrajają'. Co wy na to? Używałam swoich run głównie do pracy z czakrami, szczególnie dużo przy drugim ośrodku, więc nie wiem czy to ma jakieś znaczenie przy przekazaniu.


Odpowiedz
127 odpowiedzi
Wpisy: 402
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Temat całkiem ciekawy, bo różne szkoły podchodzą do tego inaczej. Ogólnie przy wymianie - nie darowiźnie, nie kupnie, ale właśnie wymianie - jest teoria że energia jest niejako 'wzajemna' i rytuał oczyszczania nie jest konieczny. Ale to zależy jeszcze od materiału run, od tego jak intensywnie były używane i co się na nich robiło. Skoro mówiłaś że dużo pracowałaś przy drugim ośrodku energetycznym, to może być ważna informacja - svadhisthana to dość intensywna energia, emocje, relacje. Koleżanka może to poczuć przy pierwszym kontakcie z runami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Arnold59 No ale właśnie - czy 'poczuć' to zawsze coś złego? Bo mam wrażenie że część osób reaguje tak jakby każda cudza energia była automatycznie niebezpieczna albo szkodliwa. A przecież jeśli runy były używane przez bliską osobę z dobrą intencją, to ta energia niekoniecznie będzie przeszkadzać. Pytanie do Basieńki: jak was łączy relacja z tą koleżanką? Czy jesteście sobie bliskie, ufacie sobie? Bo to ma znaczenie przy ocenie czy oczyszczanie jest pilne.


Odpowiedz
(@basieńka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 90

@Hilek79 Tak, jesteśmy przyjaciółkami od wielu lat, bardzo sobie ufamy. Właśnie dlatego w ogóle doszło do tej wymiany, bo chciałyśmy wymienić się czymś co ma dla nas wartość. Ale nie wiem czy bliskość to wystarczający argument, żeby pomijać oczyszczanie.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@pelargonia94)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ojej, ciekawy temat bo akurat niedawno sama miałam podobną sytuację z kamieniami - dostałam od znajomej i zastanawiałam sie czy czyścic. Z runami nie pracuję ale chyba zasada jest podobna? Przy kamieniach wszyscy mówią żeby zawsze czyścic bo 'nie wiesz co było'. Przy runach chyba tym bardziej, bo to bardziej aktywne obiekty niż kamienie, przynajmniej tak mi się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@przylaszczka66)
Połączone: 2 lata temu

Nie do końca się zgodzę z porównaniem do kamieni. Runy to trochę inna kategoria, bo przy pracy z nimi buduje się z nimi pewien rodzaj relacji, nazwijmy to 'zestrojenie'. Przy wymianie między osobami, które się znają i sobie ufają, to zestrojenie nie musi być stratą - koleżanka dostaje zestaw z historią. Czy to przeszkadza? Zależy od wrażliwości koleżanki. Jeśli jest bardzo wyczulona energetycznie, może odczuć ten ślad jako 'obcy'. Jeśli nie - runy po prostu powoli przestają pasować na starą nutę i zaczynają odbierać nową. Oczyszczanie nie zaszkodzi, ale nie jest to moim zdaniem nakaz.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@ostrozenka92)
Połączone: 3 lata temu

Oczyszczanie zawsze! Nawet między bliskimi. Bo nawet jeśli relacja jest super i energetycznie czysta, to runy przepracowane przy jakimś konkretnym ośrodku mogą mieć pewien 'odcisk' tej pracy. A drugi ośrodek to nie jest neutralna energia - tam idą emocje, pragnienia, relacje. Nie chcielibyście chyba żeby koleżanka zaczęła wróżyć i wychodziło jej wszystko przez pryzmat czyichś emocji? Przynajmniej tymczasowe oczyszczenie przed pierwszym użyciem wydaje się absolutnie konieczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 360

@Ostrozenka92 Skąd to przekonanie że 'odcisk' pracy przy jednym ośrodku będzie przekłamywał wróżby? Masz na to jakieś konkretne doświadczenie czy to bardziej teoria? Pytam serio, nie złośliwie, bo sam mechanizm mnie ciekawi. Runy są statyczne, energia przy wróżeniu pochodzi głównie od osoby pytającej i od tej która rzuca. To jest moje rozumienie tego i chętnie usłyszę inną perspektywę.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

No właśnie, Izoldka ma rację w tym sensie że różne szkoły pracy z runami różnie do tego podchodzą. Są takie które mówią że runy są czysto symboliczne i energia jest w praktykującym, nie w fizycznym obiekcie. I są takie które mówią że obiekt kumuluje energię przez użytkowanie. Ja osobiście jestem bliżej tego drugiego poglądu, ale nie powiedziałbym że to jedyna słuszna odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Trochę sceptycznie patrzę na całe to rozróżnianie 'energii ośrodków' przy runach. No bo skąd w ogóle wiadomo że praca przy czakrze pozostawia jakiś konkretny ślad w przedmiocie a nie po prostu... w intencji osoby która pracowała? Nie atakuję, naprawdę pytam. Bo jeśli ślad jest tylko w intencji, to zmiana właściciela de facto zeruje to automatycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@ewelinka64)
Połączone: 3 lata temu

Ale właśnie dlatego że pracowała przy drugim ośrodku to tym bardziej bym czyściła przed oddaniem! Svadhisthana to naprawdę mocne sprawy - emocje, przywiązanie, twórczość, seksualność. To nie jest neutralna praca. Jak ktoś dużo pracował przy tym ośrodku przez rok, to te emocje gdzieś zostają, nie? Przy kamieniach stosowanych przy czakrach też zawsze mówi się żeby czyścić po intensywnej sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@kasieńkaa)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to samo chciałam napisac! Drugi ośrodek to nie żarty, mnie ostatnio sama praca przy nim dużo kosztowała emocjonalnie. Basieńka, a jak to wyglądało u ciebie? Czy używałaś run tylko do diagnozy czy też do aktywnej pracy z tą czakrą? Bo to duza różnica chyba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@basieńka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 90

@Kasienkaa No właśnie, używałam ich do obu rzeczy. Zarówno do wróżenia jak i kładłam je przy ciele podczas medytacji na okolicę splotu, znaczy nie splotu słonecznego tylko niżej - wiesz, okolicę drugiego ośrodka. Przez jakiś czas dość regularnie, parę razy w tygodniu. Teraz sama nie wiem czy to nie jest powód do oczyszczenia jednak.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

To faktycznie zmienia trochę obraz sytuacji. Kładzenie run bezpośrednio przy ciele to coś innego niż samo wróżenie, tu kontakt fizyczny i energetyczny jest intensywniejszy. Nie mówię że to zły pomysł oddać je koleżance, ale lekkie oczyszczenie przed przekazaniem mogło by być rozsądne. Nie dlatego że jest jakieś niebezpieczeństwo, ale żeby dać koleżance czystą kartę na start.


Odpowiedz
Wpisy: 1307
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, muszę tu wtrącić jedno: jest różnica między oczyszczaniem run PRZED oddaniem przez dającego, a oczyszczaniem PRZEZ nowego właściciela po otrzymaniu. Pytanie w tytule dotyczy nowego właściciela, a dyskusja zjeżdża na to czy w ogóle trzeba. Moim zdaniem obydwoje mogą to zrobić - i to by było najlepsze rozwiązanie. Dający oczyszcza żeby puścić obiekt w świat bez swojego odcisku, biorący oczyszcza żeby nawiązać własną relację. Bez dramatu, po prostu jako dobra praktyka przy każdym przekazaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@chors01)
Połączone: 3 lata temu

A można zapytać jaką metodą czyścić runy po czymś takim? Bo przy kamieniach wiem - sól, woda, słońce, różne opcje. Przy runach zależy chyba od materiału? Drewniane inaczej niż kamienne czy kościane pewnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przylaszczka66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Chors01 No właśnie, materiał to ważna rzecz. Drewnianych nie maczamy w soli ani wodzie, bo popuchną albo stracą właściwości. Drewniane runy oczyszcza się dymem (szałwia, palo santo, kadzidło), można też zostawić na nocy przy blasku księżyca. Kamienne znoszą więcej, ale też nie wszystkie lubią wodę - turmalin czarny tak, hematyt już mniej. Kościane i rogowe - raczej dym i intencja, nic mokrego.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@pelargonia94)
Połączone: 10 miesięcy temu

O, a z czego są te runy Basieńki? Bo cały czas rozmawiamy i nie wiemy nawet z jakiego materiału.


Odpowiedz
Wpisy: 90
Rozpoczynający temat
(@basieńka04)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że nie napisałam - drewniane, z lipy chyba. Kupowałam na jarmarku, nie jestem w sto procentach pewna gatunku ale wyglądają na lipę. Dlatego właśnie się zastanawiałam, bo wiedziałam że nie każda metoda oczyszczania wchodzi w grę.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Lipa to dobry wybór do run nawiasem mówiąc, ma łagodną energię. Do oczyszczenia drewnianych - dym zdecydowanie, i polecam do tego konkretnego zestawu (po pracy z drugim ośrodkiem) coś z korzeniowym charakterem, np. kadzidło z drzewa sandałowego albo żywicy. Możesz też koleżance powiedzieć żeby pierwsze wróżenie potraktowała jako 'zapoznawcze' bez mocnego pytania, bardziej jako powitanie z runami. Taki spokojny start pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie chce wrocic do tego co Arnold napisał o sandałowym - czy to naprawde robi różnicę jaki konkretnie dym, czy po prostu chodzi o to żeby był jakis aromat i intencja? Bo mam wrażenie że trochę za bardzo komplikujemy, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@chors01)
Połączone: 3 lata temu

Sam się nad tym zastanawiam. Mam kadzidło z cedru i z palo santo, nie mam sandałowego. Czy muszę kupować nowe specjalnie do tego czy mogę użyć co mam? Arnold, masz jakieś zdanie na ten temat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Chors01 Cedr jest spoko, ma ziemski, stabilizujący charakter - do oczyszczenia przedmiotu który pracował przy dolnych czakrach pasuje całkiem dobrze. Palo santo też ujdzie, chociaż ono bardziej oczyszcza przestrzeń niż konkretny przedmiot, przynajmniej w moim odczuciu. Sandałowe polecałem bo jest takie no, bardziej subtelne i ma długą historię użycia przy pracy z ciałem, ale to nie jest jedyna słuszna opcja.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@ewelinka64)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, a ja myślałam że do drugiego ośrodka to w ogóle powinno się używać czegoś z ylang ylang albo paczulą! Bo te aromaty są przypisane do svadhisthany. Czy to ma sens przy oczyszczaniu czy tylko przy aktywacji czakry?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izoldka05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Ewelinka64 Tu jest właśnie subtelna różnica - aromaty 'dla' drugiego ośrodka pomagają go aktywować czy balansować, ale do oczyszczenia przedmiotu który przy nim pracował niekoniecznie chcesz go znowu aktywować. Raczej zresetować do neutralu. Dlatego neutralizujące dymy jak cedr, szałwia czy palo santo są bezpieczniejszym wyborem niż coś co by tę energię wzmacniało.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@kasieńkaa)
Połączone: 2 lata temu

O rety, tego nie wiedziałam! Zawsze myślałam że oczyszczanie to oczyszczanie i intencja robi całą robotę a aromat to tylko dodatek. A wychodzi że można niechcący wzmocnić zamiast wyczyścić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izoldka05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Kasienkaa Wzmocnić raczej nie w złym sensie, ale mówiąc nieprecyzyjnie - możesz niejako 'zaprosić' z powrotem energię którą chciałaś usunąć. Jak sprzątasz coś zapachem który to przyciąga. To trochę tak jak mycie podłogi wodą z detergentem który jest przeznaczony do, dajmy na to, nakładania wosku - zamiast czyścić będziesz dokładać warstwy. Używam uproszczenia, ale mniej więcej o to chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

Hmm. Ok to jest ciekawa analogia ale mi się nasuwa pytanie - skąd wiemy że tak to w ogóle działa? Że aromaty mają te konkretne 'przypisania' do czakr? To chyba nie jest coś sprawdzonego empirycznie, bardziej tradycja jakiegoś systemu?


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@przylaszczka66)
Połączone: 2 lata temu

Strzaska, to jest słuszna uwaga i w sumie dobrze że ją podnosisz. To systemy oparte na tradycji - częściowo ajurweda, częściowo zachodnia ezoteryka która to wchłonęła i przetworzyła. Różne szkoły przypisują różne korespondencje. Dlatego warto traktować to jako orientacyjną mapę, nie sztywne prawo.


Odpowiedz
Wpisy: 90
Rozpoczynający temat
(@basieńka04)
Połączone: 3 lata temu

Słuchajcie, mnie to wszystko coraz bardziej przytłacza, bo zaczęłam od prostego pytania a teraz mam wrażenie ze powinnam mieć dyplom z aromaterapii i czakrologii zanim wydam te runy koleżance. Czy ktoś może mi powiedzieć - co w praktyce, minimum, powinnam zrobić? Bo na pewno coś zrobię, pytanie co jest wystarczające a co przesadą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Basienka04, rozumiem że to się rozrosło 🙂 Ale minimum jest naprawde proste. Dym z czegokolwiek co masz, szałwia, kadzidło zwykłe, cokolwiek. Przytrzymaj każdą runę w dymie, wyobrażaj sobie że uwalnia to co zebrała. Możesz też po prostu powiedzieć na głos albo w myślach że czyścisz je przed nowym użytkownikiem. To naprawde nie musi być skomplikowane. Reszta to doprecyzowania dla tych którzy chcą pracować głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zgodzę się z Fraidą. Dym i intencja to naprawde wystarczy. Reszta dyskusji jest ciekawa ale dla Basieńki w tym konkretnym przypadku to może być za dużo szczegółów na start. Zrób to spokojnie, po cichu, najlepiej wieczorem - i tyle. Koleżanka dostanie zestaw gotowy do własnej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@bronisia89)
Połączone: 3 lata temu

a czy koleżanka tez powinna zrobic cos jak otrzyma? czy wystaczy co Basienka zrobi przed oddaniem? bo troche nie rozumiem czy chodzi o to zeby obydwie cos robiły czy tylko jedna


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Bronisia89 Obie mogą coś zrobić i to byłoby idealnie, ale nie jest to wymóg. Jeśli Basieńka porządnie oczyści przed oddaniem, koleżanka może po prostu zacząć pracę. Jeśli koleżanka chce dołożyć własny rytuał powitalny, np. trzymać runy przez noc pod poduszką albo zrobić własne krótkie oczyszczenie - to miły gest wobec zestawu, nazwijmy to tak. Ale to nie jest obowiązkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe że nikt jeszcze nie zapytał o to co koleżanka Basieńki planuje z tymi runami robić. Bo jeśli ona też chce pracować z czakrami to ta 'odciśnięta' energia drugiego ośrodka może jej nawet w czymś pomagać, nie? A jeśli chce do zupełnie innej pracy - to wtedy tym bardziej czyścić.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@ostrozenka92)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie! To jest bardzo ważne pytanie. Basieńka, co koleżanka zamierza z nimi robić? Bo to zmienia całkowicie podejście. Jak będzie wróżyć przy innych sprawach, np. zawodowych albo relacyjnych, to ten 'odcisk' svadhisthany może zakłócać obraz. Szczególnie przy sprawach relacyjnych - drugi ośrodek kręci się wokół przywiązania i emocji, więc czytanie tych kart przy cudzych sprawach sercowych mogłoby dawać przekrzywione wyniki.


Odpowiedz
Wpisy: 90
Rozpoczynający temat
(@basieńka04)
Połączone: 3 lata temu

Ona w sumie dopiero zaczyna z runami więc jeszcze nie ma konkretnego planu. Chciała zacząć od prostego wróżenia, niekoniecznie przy czakrach. Więc chyba tym bardziej oczyszczenie ma sens żeby nie zaczęła z moim 'odciskiem' na zestawie.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: