Forum

Asystent AI
Runy wykonane ręczn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy wykonane ręcznie vs kupione - czy energia się różni?

Strona 1 / 4

Wpisy: 465
Rozpoczynający temat
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie, bo ostatnio mocno mnie to nurtuje. Kupiłam zestawy run z drewna oliwnego w sklepie i pracuję z nimi od kilku miesięcy, ale znajoma powiedziała mi, że ręcznie robione runy mają zupełnie inną energię i że te ze sklepu są "martwe". Nie wiem, co o tym myśleć, bo moje kupione działają świetnie przy wróżeniu, przynajmniej tak mi się wydaje. Czy ktoś miał doświadczenie z oboma rodzajami i faktycznie czuł różnicę?


Odpowiedz
219 odpowiedzi
Wpisy: 213
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Różnica jest ogromna i nie ma co do tego wątpliwości. Runy zrobione własnoręcznie mają twoją energię już od momentu powstawania, bo wkładasz w nie czas, intencję i pracę rąk. Kupione są produkowane masowo, dotykały ich dziesiątki obcych rąk, leżały w magazynach. No jak to ma być to samo?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Ksiezycnaa Ale zaraz, zaraz. "Ogromna różnica i nie ma co do tego wątpliwości" to dość mocne słowa. Czyszczenie i ładowanie run po zakupie to standardowa praktyka i po tym procesie te "martwe" runy ze sklepu zaczynają pracować zupełnie normalnie. Skąd to przekonanie, że własnoręczne są z definicji lepsze?


Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Dewanna Właśnie o to mi chodziło. Ja swoje kupione wyczyściłam solą i ładowałam przez noc na oknie podczas pełni, i naprawdę nie czuję, żeby coś było nie tak. Ale może to ja nie wyczuwam różnicy, bo nie mam punktu odniesienia? Czy ktoś ma obie wersje i może porównać?


Odpowiedz
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Dewanna Czyszczenie to nie to samo co własna energia włożona w tworzenie. Możesz usunąć cudze odciski, ale nie zastąpisz nimi swojego wkładu twórczego. Stare tradycje nordyckie mówią jasno, że runiarz sam wycinał swoje znaki.


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 669

@Ksiezycnaa Które konkretnie stare tradycje nordyckie? Bo to zdanie rzuciłaś dość pewnie, a jest tu spory skrót myślowy. Większość tego, co dzisiaj wiemy o praktykach runicznych, pochodzi ze źródeł z różnych epok i różnych kultur, i naprawdę trudno mówić o jednej tradycji, która cokolwiek "mówi jasno". Co masz na myśli?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@syriusza)
Połączone: 1 rok temu

Ja akurat zrobiłam sobie runy z gliny jakiś czas temu, bo gdzieś przeczytałam, że własnoręczne są lepsze. Szczerze? Nie wiem, czy są lepsze, ale praca z nimi jest... inna. Bardziej osobista może. Ale nie wiem, czy to magia, czy po prostu psychologia, że bardziej mi na nich zależy, bo sama je zrobiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

A właśnie to jest ciekawe co piszesz, Syriusza. Bo to brzmi jak efekt zaangażowania, nie energia w sensie magicznym. Im więcej czasu i wysiłku wkładasz w coś, tym bardziej to cenisz i tym uważniej z tym pracujesz. Czy ktoś ma jakiś sposób, żeby odróżnić, czy to faktyczna różnica energetyczna, czy własna psychologia?


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@balbinka_n)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam głupie pytanie, ale... czy jak się kupi runy od kogoś, kto je ręcznie zrobił, a nie z fabryki, to jak to już wtedy jest? Bo widziałam na allegro sporo ręcznie robionych zestawów od różnych twórców i zastanawiałam się, czy taka runa zrobiona ręcznie, ale przez obcą osobę, jest lepsza od fabrycznej, czy może gorsza od własnoręcznie zrobionych?


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Też mam takie zestawy, jeden kupiony od rękodzielniczki z Etsy i jeden ze sklepu z masowej produkcji. I szczerze, po oczyszczeniu obu zestawów nie czułam między nimi wielkiej różnicy przy wróżeniu. Ale może to zależy od człowieka? Jak wyglądało u was oczyszczanie, bo może robię to za krótko albo za płytko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 314

@Lunella A czym czyściłaś? Bo metod jest kilka i rzeczywiście mogą dawać różne efekty, zależnie od materiału runy i od tego, jak głęboko wniknęła w nią energia poprzednich właścicieli czy środowiska.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

A ja w ogóle nie wiedziałam, że runy się czyści. Myślałam, że się je kupuje i używa. Jak w ogóle wiadomo, że runa jest brudna energetycznie? Czy ona jakoś inaczej odpowiada przy wróżeniu, czy to się czuje w rękach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Wikusia76 To jest bardzo dobre pytanie i myślę, że wiele osób zaczyna bez tej wiedzy. Ja osobiście czuję, kiedy runy potrzebują oczyszczenia, bo losowania zaczynają być chaotyczne albo dostaję odpowiedzi, które kompletnie nie pasują do kontekstu pytania. Ale to subiektywne i przyznam szczerze, że też nie wiem, czy to energia, czy mój własny brak skupienia w danym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@strzybozka66)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale wróćmy do sedna, bo mnie interesuje konkret. Czy jeśli zaczynam przygodę z runami, to lepiej od razu zrobić własne, czy kupić i nie tracić czasu? Bo czytam te wasze rozważania i nie wiem, od czego zacząć, a chciałabym jak najszybciej zacząć wróżyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Strzybozka66 Szczerze? Zacznij od kupionych. Zrobienie własnych run to projekt na tygodnie, bo trzeba wybrać materiał, poznać każdą runę zanim się ją wyrzeźbi albo wymaluje, zrozumieć jej znaczenie. Jeśli rzucisz się na robienie od razu, bez wiedzy, to jaką intencję wkładasz w ich tworzenie?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@syriusza)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Dewanną. Ja zrobiłam swoje runy za wcześnie i teraz patrzę na nie i widzę błędy, nieścisłości w kształtach znaków. Czy to wpływa na ich działanie? Nie wiem, ale trochę mi to przeszkadza psychicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Niesamowite, że w ogóle robicie coś takiego własnoręcznie. Mam jedno pytanie, bo jestem totalnym laikiem jeśli chodzi o runy: z czego najczęściej się je robi, jeśli samemu? Bo słyszałem o drewnie, ale chyba są też inne materiały?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Rysiek Najczęściej drewno, kamień albo glina. Drewno jest klasyczne, każdy gatunek ma swoje właściwości. Dąb do spraw siły i ochrony, brzoza do nowych początków, na przykład. Kamień jest trwalszy, ale trudniejszy w obróbce. Glina jest najłatwiejsza dla początkujących.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do pytania o energię i różnicę między własnoręcznymi a kupionymi, bo ta rozmowa mi trochę uciekła. Myślę, że to jest pytanie, na które każdy musi odpowiedzieć sobie sam przez praktykę, a nie przez teorię. Ale ostrzegam przed jednym: nie słyszałem jeszcze o przypadku, żeby ktoś miał złe wyniki z runami kupionymi i dobre z własnoręcznymi, albo odwrotnie, i był w stanie przypisać tę różnicę czemuś konkretnemu, a nie nastrojowi czy poziomowi skupienia danego dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@oracle)
Połączone: 11 miesięcy temu

A co z intencją przy zakupie? Bo czytałam, że jeśli kupujesz runy z wyraźną intencją, to już w tym momencie zaczynasz budować z nimi relację. Czy to ma jakieś znaczenie według was?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Oracle Intencja przy zakupie to ciekawy punkt, ale mam wobec niego jedno zastrzeżenie. Intencja buduje relację z tobą, nie z runą. Runa nie wie, że ją kupiłaś z miłością. To ty wiesz i to zmienia twoje podejście do pracy z nią. Czy to magiczne, czy psychologiczne? Zostawiam otwarte.


Odpowiedz
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Dewanna No właśnie, to jest ten problem z całą tą dyskusją. Ciągle wracamy do tego samego rozwidlenia: magia albo psychologia. Czy da się w ogóle rozdzielić te dwa mechanizmy w praktyce? Bo jeśli nie, to może nie ma sensu szukać granicy?


Odpowiedz
Wpisy: 465
Rozpoczynający temat
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie Czarodzieja mnie zatrzymało. Ja osobiście przestałam się zastanawiać, czy to magia czy psychologia, bo zrozumiałam, że dla mnie wynik jest ważniejszy od mechanizmu. Ale wracając do tematu run robionych a kupowanych, mam konkretne pytanie do tych, którzy mają obie wersje: czy przy losowaniu czujecie jakąś fizyczną różnicę, np. w temperaturze, wadze, strukturze?


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam oba zestawy i odpowiadam na to pytanie. Fizycznie? Drewniane własnoręczne są lżejsze niż kamienne kupione ze sklepu, ale to oczywiste przez materiał. Natomiast jest coś innego. Te drewniane z rękodzielniczki z Etsy mają nierówne krawędzie i kiedy je losuje, ta nieregularność sprawia, że każda jest bardziej... rozpoznawalna w dłoni. Nie wiem, czy to ma znaczenie dla wróżenia, ale na pewno bardziej skupiam uwagę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@strzybozka66)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 102

@Lunella A czy ta nieregularność nie przeszkadza? Tzn. czy nie masz wrażenia, że losowanie jest przez to mniej losowe, bo nieświadomie omijasz jakieś, które są bardziej szorstkie lub coś?


Odpowiedz
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 218

@Strzybozka66 O, tego nie brałam pod uwagę. Szczerze? Teraz się zastanawiam. Chociaż te różnice są naprawdę subtelne, nie ma runicy z wystającym pazurem, który by łatwo wyczuć. Ale może warto by przetestować z zawiązanymi oczami i jakoś porównać wyniki z losowaniem patrzącym na worek?


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wróćmy jednak do kwestii energetycznej, bo ta rozmowa znowu skręca w stronę fizyki losowania. Mam pytanie do wszystkich, którzy twierdzą, że czują różnicę między runami własnymi a kupionymi: jak wyglądał ten test? Czy robiłaś losowanie oboma zestawami na to samo pytanie w tym samym dniu, czy porównujesz ogólne wrażenia z różnych sesji rozdzielonych tygodniami?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Zaklinacz Nie wszystko da się przetestować laboratoryjnie. Energia to nie jest coś, co można zmierzyć protokołem eksperymentalnym. Poza tym, intuicja runisty jest częścią odczytu, nie zakłóceniem.


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 669

@Ksiezycnaa Nie mówię o laboratorium. Mówię o zwykłej rzetelności wobec siebie. Jeśli porównujesz wrażenia z sesji oddalonej o miesiąc, to porównujesz też swój nastrój, poziom skupienia, kontekst pytania i dziesiątki innych rzeczy. To nie jest argument przeciwko intuicji, to argument za tym, żeby nie wyciągać zbyt pewnych wniosków.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam wrażenie, że ta dyskusja utknęła w miejscu, bo obie strony używają słowa 'energia' inaczej. Ksiezycnaa mówi o czymś niemierzalnym, Zaklinacz pyta o metodę. Może zamiast tego lepiej zapytać: co konkretnie zmienia się w odczycie, jeśli runa jest własnoręczna? Czy inne runy wychodzą, czy interpretujesz je inaczej, czy coś jeszcze innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@syriusza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 100

@Florka53 Dla mnie to drugie. Interpretuję je inaczej, chyba bardziej osobiście. Jak wylosuje Tiwaz ze swojego zestawu glinianego, który sama lepiłam, to czuję jakby większą odpowiedzialność za tę odpowiedź. Nie wiem, czy to runa mówi głośniej, czy ja słucham uważniej.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

A ja mam takie pytanie z zupełnie innej strony, bo trochę zgubiłam wątek. Jak w ogóle sprawdzacie, czy wasz odczyt był trafny? Tzn. czy porównywacie wyniki z różnych zestawów i sprawdzacie po czasie, które były celniejsze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Wikusia76 Prowadzę dziennik, gdzie zapisuję pytanie, wylosowane runy i swoją interpretację, i potem wracam po jakimś czasie i oceniam. Nie ma idealnej metody, ale to przynajmniej daje jakiś materiał do refleksji. Polecam każdemu, niezależnie od tego, jakimi runami pracuje.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale to niesamowity pomysł z tym dziennikiem, naprawdę! Mam pytanie, bo chciałbym spróbować: jak oceniasz potem trafność? Tzn. czy masz jakąś skalę, czy to bardziej uznaniowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Rysiek Głównie uznaniowo, bo runy rzadko mówią wprost. Zapisuję, jak interpretowałam, co miałam wtedy na myśli i co się ostatecznie wydarzyło albo jak się poczułam za kilka tygodni. Nie szukam potwierdzenia jeden do jeden, raczej patrzę, czy ogólny kierunek miał sens.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@balbinka_n)
Połączone: 1 rok temu

A właśnie, to mi dało do myślenia w kontekście tematu. Jeśli odczyt zależy też od interpretatora, to może kwestia 'energii' run własnych czy kupowanych jest drugorzędna, a liczy się przede wszystkim to, jak dużo czasu poświęciłaś na poznanie danego zestawu? Tzn. im więcej z nim pracujesz, tym lepiej 'rozmawiasz', niezależnie od tego, skąd pochodzi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Balbinka_N To jest chyba najsensowniejsze podsumowanie, jakie tu padło. I ono de facto odpowiada na pytanie tytułowe, tyle że nie tak romantycznie, jak by chciała Ksiezycnaa. Energia różni się, bo ty się różnisz w zależności od relacji z zestawem, nie dlatego, że drewno cięte własnoręcznie ma inny wibracyjny podpis.


Odpowiedz
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Dewanna Dalej się nie zgadzam, ale przynajmniej rozumiem, skąd ten pogląd. Mnie przekonuje jeszcze jeden argument: runista, który wycinał każdy znak i medytował nad nim w trakcie, włożył w te runy intencję wielokrotnie, przez tygodnie. Tego nie zastąpi nawet miesiąc pracy z kupionym zestawem. Ale dobra, może jestem zbyt kategoryczna.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hej, a nikt nie poruszył jednej rzeczy. Skoro mówimy o medytowaniu nad znakiem w trakcie wycinania, to czy macie jakiś konkretny rytuał przy robieniu własnych run? Tzn. czy to jest tak, że siedzisz cicho i wycinasz, czy odmawiasz coś, czy może coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@poludnica)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja tu czytam od dłuższego czasu i mam pytanie, które trochę wraca do początku dyskusji. Czy ktoś próbował kupić runy od kogoś, kto je robi świadomie, tzn. z rytuałem, nie z przypadkowego sklepu, i czy to czuć inaczej niż fabryczne? Bo Balbinka pisała o Etsy, Lunella też, ale nie wiem, czy tamte panie coś robiły przy ich tworzeniu poza samym lepieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@poludnica)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dokładnie o to chciałam zapytać, bo wydaje mi się, że to ważne rozróżnienie. Bo Etsy to jednak duże spektrum, od kogoś kto robi run jako hobby po kogoś, kto podchodzi do tego serio. Czy ktoś zamawiał runy od osoby, która opisywała jakiś konkretny proces tworzenia, i czy to było czuć?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 218

@Poludnica Ja zamawiałam od jednej pani z Litwy, która w opisie sklepu pisała, że każdy zestaw tworzy podczas nowiu i każdą runę wyrywa osobno, z przerwą. Nie wiem, czy to prawda, ale te runy rzeczywiście miały jakiś inny ciężar. Mówię o wrażeniu, nie o gramażu, bo kamień to kamień. Ale czy to efekt rytuału, czy po prostu jej rzemiosła, nie potrafię powiedzieć.


Odpowiedz
(@syriusza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 100

@Lunella A pisałaś do niej? Tzn. czy miałaś kontakt i mogłaś dopytać, jak to faktycznie wygląda ten proces?


Odpowiedz
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 218

@Syriusza Pisałam raz z pytaniem o konkretną runę, która miała odprysk. Odpisała po polsku łamanym, ale odpisała. Nie wchodziłam w temat rytuałów, bo jakoś nie chciałam tego rozbierać. Masz rację, że mogłam zapytać.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Moim zdaniem sam kontakt z twórcą już coś znaczy. To nie jest anonimowy produkt z taśmy. Kiedy wiesz, że po drugiej stronie jest człowiek, który świadomie to tworzył, to inaczej sięgasz po te runy. I nie mówię, że to tylko psychologia, bo psychologia to też część energetyki.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 669

@Ksiezycnaa Chwila, bo to zdanie jest trochę odwrócone. Mówisz, że psychologia jest częścią energetyki, a nie odwrotnie? To znaczące, bo przez ostatnie kilka stron twierdziłaś, że energia istnieje niezależnie od interpretacji. Jak to pogodzić?


Odpowiedz
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Zaklinacz Nie odwracam, uzupełniam. Energetyka jest szersza niż psychologia. Psychologia operuje na poziomie świadomym i podświadomym, energetyka obejmuje też poziomy, których nie rejestrujemy mentalnie. Jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Ksiezycnaa Ale jak odróżnić te poziomy w praktyce? Bo jeśli coś jest poza zasięgiem świadomości i podświadomości, to jak w ogóle możemy wiedzieć, że tam jest?


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

To jest dobre pytanie, ale myślę, że ta rozmowa trochę odpłynęła od sedna. Wróćmy do pytania Poludnicy, bo ono jest bardzo konkretne: czy runy od świadomego twórcy to faktycznie inna jakość niż fabryczne. Mam tu swoje zdanie, ale najpierw chcę wiedzieć, czy ktoś z was robił takie porównanie na jednym pytaniu, dwa zestawy, ta sama sesja.


Odpowiedz
Wpisy: 465
Rozpoczynający temat
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Ja raz próbowałam czegoś podobnego. Zadałam to samo pytanie dwa razy w odstępie tygodnia, raz własnym zestawem, raz kupionym w przypadkowym sklepie z kryształami. Wyniki były różne, ale nie wiem, czy to przez runy, czy przez to, że tydzień to wystarczająco dużo czasu, żeby sytuacja się zmieniła. I też mój nastrój był inny. Nie da się tego izolować.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

No i właśnie tu jest pies pogrzebany. Nawet jeśli chcesz porównać uczciwie, to zmiennych jest za dużo. Ale czy myślisz, że w ogóle da się zaprojektować takie porównanie sensownie? Albo czy w ogóle ma to sens przy czymś tak subiektywnym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Florka53 Szczerze? Nie wiem. Może sens jest inny, nie w udowodnieniu, ale w obserwacji siebie. Czyli nie: 'który zestaw jest obiektywnie lepszy', tylko: 'z którym ja działam skuteczniej i dlaczego'.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@balbinka_n)
Połączone: 1 rok temu

A mnie zastanawia coś innego. Czy jest jakaś różnica nie tylko między własnoręcznymi a kupionymi, ale też między materiałami? Bo widzę tu wiele osób z kamiennymi i drewnianymi, ale mało kto mówił o glinianych. Syriusza wspomniała, że sama lepiła gliniane. Jak to jest z gliną w ogóle?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@syriusza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 100

@Balbinka_N Ja lepiłam z takiej zwykłej gliny ceramicznej, kupionej w sklepie plastycznym. Każdą runę formowałam ręcznie, wypalałam w piekarniku, bo nie mam pieca, i malowałam ochrą. Nie wiem, czy to 'poprawne' technicznie, ale moje. I właśnie to czuję, kiedy je losuję.


Odpowiedz
(@strzybozka66)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 102

@Syriusza Och, to brzmi jak fajny projekt, ale czy piekarnik nie niszczy jakichś właściwości gliny? Tzn. w sensie magicznym, nie chemicznym.


Odpowiedz
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Strzybozka66 Tradycyjne runy były wycinane w drewnie i kamieniu, nie w glinie, więc tutaj nie ma żadnego historycznego odniesienia. Pytanie o 'poprawność' gliny pieczonej w piekarniku jest trochę bezsensowne, bo cała ta tradycja jest w dużej mierze rekonstruowana lub tworzona współcześnie. Syriusza może robić je jak chce.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: