Mam pytanie, bo ostatnio mocno mnie to nurtuje. Kupiłam zestawy run z drewna oliwnego w sklepie i pracuję z nimi od kilku miesięcy, ale znajoma powiedziała mi, że ręcznie robione runy mają zupełnie inną energię i że te ze sklepu są "martwe". Nie wiem, co o tym myśleć, bo moje kupione działają świetnie przy wróżeniu, przynajmniej tak mi się wydaje. Czy ktoś miał doświadczenie z oboma rodzajami i faktycznie czuł różnicę?
Różnica jest ogromna i nie ma co do tego wątpliwości. Runy zrobione własnoręcznie mają twoją energię już od momentu powstawania, bo wkładasz w nie czas, intencję i pracę rąk. Kupione są produkowane masowo, dotykały ich dziesiątki obcych rąk, leżały w magazynach. No jak to ma być to samo?
Ja akurat zrobiłam sobie runy z gliny jakiś czas temu, bo gdzieś przeczytałam, że własnoręczne są lepsze. Szczerze? Nie wiem, czy są lepsze, ale praca z nimi jest... inna. Bardziej osobista może. Ale nie wiem, czy to magia, czy po prostu psychologia, że bardziej mi na nich zależy, bo sama je zrobiłam.
A właśnie to jest ciekawe co piszesz, Syriusza. Bo to brzmi jak efekt zaangażowania, nie energia w sensie magicznym. Im więcej czasu i wysiłku wkładasz w coś, tym bardziej to cenisz i tym uważniej z tym pracujesz. Czy ktoś ma jakiś sposób, żeby odróżnić, czy to faktyczna różnica energetyczna, czy własna psychologia?
Ja mam głupie pytanie, ale... czy jak się kupi runy od kogoś, kto je ręcznie zrobił, a nie z fabryki, to jak to już wtedy jest? Bo widziałam na allegro sporo ręcznie robionych zestawów od różnych twórców i zastanawiałam się, czy taka runa zrobiona ręcznie, ale przez obcą osobę, jest lepsza od fabrycznej, czy może gorsza od własnoręcznie zrobionych?
Też mam takie zestawy, jeden kupiony od rękodzielniczki z Etsy i jeden ze sklepu z masowej produkcji. I szczerze, po oczyszczeniu obu zestawów nie czułam między nimi wielkiej różnicy przy wróżeniu. Ale może to zależy od człowieka? Jak wyglądało u was oczyszczanie, bo może robię to za krótko albo za płytko?
A ja w ogóle nie wiedziałam, że runy się czyści. Myślałam, że się je kupuje i używa. Jak w ogóle wiadomo, że runa jest brudna energetycznie? Czy ona jakoś inaczej odpowiada przy wróżeniu, czy to się czuje w rękach?
Dobra, ale wróćmy do sedna, bo mnie interesuje konkret. Czy jeśli zaczynam przygodę z runami, to lepiej od razu zrobić własne, czy kupić i nie tracić czasu? Bo czytam te wasze rozważania i nie wiem, od czego zacząć, a chciałabym jak najszybciej zacząć wróżyć.
Zgadzam się z Dewanną. Ja zrobiłam swoje runy za wcześnie i teraz patrzę na nie i widzę błędy, nieścisłości w kształtach znaków. Czy to wpływa na ich działanie? Nie wiem, ale trochę mi to przeszkadza psychicznie.
Niesamowite, że w ogóle robicie coś takiego własnoręcznie. Mam jedno pytanie, bo jestem totalnym laikiem jeśli chodzi o runy: z czego najczęściej się je robi, jeśli samemu? Bo słyszałem o drewnie, ale chyba są też inne materiały?
Wracając do pytania o energię i różnicę między własnoręcznymi a kupionymi, bo ta rozmowa mi trochę uciekła. Myślę, że to jest pytanie, na które każdy musi odpowiedzieć sobie sam przez praktykę, a nie przez teorię. Ale ostrzegam przed jednym: nie słyszałem jeszcze o przypadku, żeby ktoś miał złe wyniki z runami kupionymi i dobre z własnoręcznymi, albo odwrotnie, i był w stanie przypisać tę różnicę czemuś konkretnemu, a nie nastrojowi czy poziomowi skupienia danego dnia.
A co z intencją przy zakupie? Bo czytałam, że jeśli kupujesz runy z wyraźną intencją, to już w tym momencie zaczynasz budować z nimi relację. Czy to ma jakieś znaczenie według was?
To pytanie Czarodzieja mnie zatrzymało. Ja osobiście przestałam się zastanawiać, czy to magia czy psychologia, bo zrozumiałam, że dla mnie wynik jest ważniejszy od mechanizmu. Ale wracając do tematu run robionych a kupowanych, mam konkretne pytanie do tych, którzy mają obie wersje: czy przy losowaniu czujecie jakąś fizyczną różnicę, np. w temperaturze, wadze, strukturze?
Mam oba zestawy i odpowiadam na to pytanie. Fizycznie? Drewniane własnoręczne są lżejsze niż kamienne kupione ze sklepu, ale to oczywiste przez materiał. Natomiast jest coś innego. Te drewniane z rękodzielniczki z Etsy mają nierówne krawędzie i kiedy je losuje, ta nieregularność sprawia, że każda jest bardziej... rozpoznawalna w dłoni. Nie wiem, czy to ma znaczenie dla wróżenia, ale na pewno bardziej skupiam uwagę.
Wróćmy jednak do kwestii energetycznej, bo ta rozmowa znowu skręca w stronę fizyki losowania. Mam pytanie do wszystkich, którzy twierdzą, że czują różnicę między runami własnymi a kupionymi: jak wyglądał ten test? Czy robiłaś losowanie oboma zestawami na to samo pytanie w tym samym dniu, czy porównujesz ogólne wrażenia z różnych sesji rozdzielonych tygodniami?
Mam wrażenie, że ta dyskusja utknęła w miejscu, bo obie strony używają słowa 'energia' inaczej. Ksiezycnaa mówi o czymś niemierzalnym, Zaklinacz pyta o metodę. Może zamiast tego lepiej zapytać: co konkretnie zmienia się w odczycie, jeśli runa jest własnoręczna? Czy inne runy wychodzą, czy interpretujesz je inaczej, czy coś jeszcze innego?
A ja mam takie pytanie z zupełnie innej strony, bo trochę zgubiłam wątek. Jak w ogóle sprawdzacie, czy wasz odczyt był trafny? Tzn. czy porównywacie wyniki z różnych zestawów i sprawdzacie po czasie, które były celniejsze?
Ale to niesamowity pomysł z tym dziennikiem, naprawdę! Mam pytanie, bo chciałbym spróbować: jak oceniasz potem trafność? Tzn. czy masz jakąś skalę, czy to bardziej uznaniowe?
A właśnie, to mi dało do myślenia w kontekście tematu. Jeśli odczyt zależy też od interpretatora, to może kwestia 'energii' run własnych czy kupowanych jest drugorzędna, a liczy się przede wszystkim to, jak dużo czasu poświęciłaś na poznanie danego zestawu? Tzn. im więcej z nim pracujesz, tym lepiej 'rozmawiasz', niezależnie od tego, skąd pochodzi?
Hej, a nikt nie poruszył jednej rzeczy. Skoro mówimy o medytowaniu nad znakiem w trakcie wycinania, to czy macie jakiś konkretny rytuał przy robieniu własnych run? Tzn. czy to jest tak, że siedzisz cicho i wycinasz, czy odmawiasz coś, czy może coś innego?
Ja tu czytam od dłuższego czasu i mam pytanie, które trochę wraca do początku dyskusji. Czy ktoś próbował kupić runy od kogoś, kto je robi świadomie, tzn. z rytuałem, nie z przypadkowego sklepu, i czy to czuć inaczej niż fabryczne? Bo Balbinka pisała o Etsy, Lunella też, ale nie wiem, czy tamte panie coś robiły przy ich tworzeniu poza samym lepieniem.
Dokładnie o to chciałam zapytać, bo wydaje mi się, że to ważne rozróżnienie. Bo Etsy to jednak duże spektrum, od kogoś kto robi run jako hobby po kogoś, kto podchodzi do tego serio. Czy ktoś zamawiał runy od osoby, która opisywała jakiś konkretny proces tworzenia, i czy to było czuć?
Moim zdaniem sam kontakt z twórcą już coś znaczy. To nie jest anonimowy produkt z taśmy. Kiedy wiesz, że po drugiej stronie jest człowiek, który świadomie to tworzył, to inaczej sięgasz po te runy. I nie mówię, że to tylko psychologia, bo psychologia to też część energetyki.
To jest dobre pytanie, ale myślę, że ta rozmowa trochę odpłynęła od sedna. Wróćmy do pytania Poludnicy, bo ono jest bardzo konkretne: czy runy od świadomego twórcy to faktycznie inna jakość niż fabryczne. Mam tu swoje zdanie, ale najpierw chcę wiedzieć, czy ktoś z was robił takie porównanie na jednym pytaniu, dwa zestawy, ta sama sesja.
Ja raz próbowałam czegoś podobnego. Zadałam to samo pytanie dwa razy w odstępie tygodnia, raz własnym zestawem, raz kupionym w przypadkowym sklepie z kryształami. Wyniki były różne, ale nie wiem, czy to przez runy, czy przez to, że tydzień to wystarczająco dużo czasu, żeby sytuacja się zmieniła. I też mój nastrój był inny. Nie da się tego izolować.
No i właśnie tu jest pies pogrzebany. Nawet jeśli chcesz porównać uczciwie, to zmiennych jest za dużo. Ale czy myślisz, że w ogóle da się zaprojektować takie porównanie sensownie? Albo czy w ogóle ma to sens przy czymś tak subiektywnym?
A mnie zastanawia coś innego. Czy jest jakaś różnica nie tylko między własnoręcznymi a kupionymi, ale też między materiałami? Bo widzę tu wiele osób z kamiennymi i drewnianymi, ale mało kto mówił o glinianych. Syriusza wspomniała, że sama lepiła gliniane. Jak to jest z gliną w ogóle?
