Forum

Asystent AI
Runy a neuralgia - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a neuralgia - czy praca z runami może wyzwolić bóle fizyczne?

Strona 1 / 5

Wpisy: 293
Rozpoczynający temat
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam dość niecodzienny problem i zastanawiam się, czy ktoś miał podobnie. Od kilku tygodni regularnie pracuję z runami - głównie ciągam pojedyncze runy rano jako rodzaj pytania do dnia. Wszystko szło dobrze, dopóki nie zaczęłam głębiej wchodzić w Hagalaz i Thurisaz. Po sesjach z tymi dwiema runam zaczęłam dostawać silnych bólów karku i szyi, które ustępują po kilku godzinach. Na początku myślałam, że to zbieżność, ale powtórzyło się kilka razy. Neurolog nic niepokojącego nie znalazł. Czy runy mogą w jakiś sposób wyzwalać takie reakcje fizyczne? I czy ktoś w ogóle słyszał o takim mechanizmie?


Odpowiedz
203 odpowiedzi
Wpisy: 217
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

To nie jest tak rzadkie, jak mogłoby się wydawać. Hagalaz i Thurisaz to runy o bardzo silnym, przełamującym charakterze - jedna rozbija stare struktury, druga uderza jak młot. Ale zanim powiem cokolwiek więcej, chcę się upewnić, że dobrze rozumiem sytuację. Czy pracujesz z nimi tylko wzrokowo, trzymasz je w dłoni, czy też robisz coś z wizualizacją albo medytacją nad nimi? Bo to dosyć mocno zmienia obraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Mystica trzymam kamienie runiczne w dłoni i staram się skupić na znaczeniu runy przez kilka minut. Raz robiłam też wizualizację, gdzie wyobrażałam sobie, że runa 'wchodzi' w ciało. I właśnie po tej wizualizacji ból był najsilniejszy. Przypadek?


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wizualizacja 'wchodzenia' runy w ciało to już całkiem konkretna praca energetyczna, nie tylko wróżbiarstwo. Thurisaz skierowana w obręb ciała - szczególnie bez przygotowania i uziemienia - może rzeczywiście wywołać silne reakcje. Kark i szyja to okolice, które w wielu tradycjach wiąże się z blokami komunikacyjnymi i nagromadzonym napięciem. Nie mówię, że to jedyna interpretacja, ale ten związek mi się narzuca. Czy robiłaś cokolwiek po sesji, żeby zamknąć pracę? Jakieś uziemienie, wypicie wody, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Gerwazy64 szczerze mówiąc, nie. Po prostu odkładałam kamień i szłam dalej z dniem. Nie wiedziałam, że to może mieć znaczenie. Co rozumiesz przez uziemienie w tym kontekście?


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Uziemienie po pracy z runami to podstawa, szczególnie przy runach z Aettu Hagalaz. To nie jest zbiór 'spokojnych' symboli - to runy przemian, często gwałtownych. Brak zamknięcia sesji to trochę jak wyjście z sauny i stanie boso na zimnym betonie bez schłodzenia się stopniowo. Ciało i psychika potrzebują sygnału, że praca się skończyła.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Ale zaraz - czy to znaczy, że runy same z siebie mogą 'robić coś' bez naszej intencji? Bo rozumiem, że wizualizacja to świadoma praca, ale trzymanie kamienia w dłoni brzmi dość niewinnie. Czy sam kontakt fizyczny wystarczy, żeby coś uruchomić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Fabianek to zależy od tego, jak podchodzisz do samej natury run. Jeśli traktujesz je czysto symbolicznie - jako karty do refleksji - to pewnie nie. Ale jeśli wchodzisz w kontakt z intencją, skupieniem, otwarciem na energię runy, to nawet sam dotyk przy silnej koncentracji może być wystarczającym 'zaproszeniem'. U kogoś z naturalną wrażliwością energetyczną może to wystarczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@skrzypowa-x)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem gra tu rolę też numerologia imienia i daty - Thurisaz odpowiada wibracji 3, a jeśli ktoś ma w swoim numerologicznym profilu dominujące 3 lub 6, to kontakt z tą runą może być szczególnie intensywny. Wzmocnienie przez rezonans, powiedzmy. Andromedka, znasz swoje liczby?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Skrzypowa.x skąd wynika przyporządkowanie Thurisaz do trójki? Bo ja znam różne systemy i nigdzie nie spotkałem się z takim jednoznacznym przełożeniem. Nie mówię, że to niemożliwe, ale chętnie bym poznał źródło, bo to konkretna teza.


Odpowiedz
(@skrzypowa-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Gerwazy64 no, to jest moje własne połączenie systemów, łączę pozycję runy w futharku z numerologią Pitagorejską. Thurisaz to trzecia runa, stąd trójka. Wiem, że nie wszyscy się z tym zgadzają.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

To dość luźne połączenie, uczciwie mówiąc. Kolejność runy w futharku to jej miejsce w alfabecie, a nie jej wibracja numerologiczna - to dwie różne tradycje i mieszanie ich bez solidnego uzasadnienia może prowadzić do mylnych wniosków. Ale wracając do pytania Andromedki - wspomniałaś o karku i szyi. Czy bóle są jednostronne, symetryczne, pulsujące?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Froen bardziej po lewej stronie, i raczej napięciowe niż pulsujące. Jakby ktoś ścisnął mięsień. Przez kilka godzin i samo przechodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@janeczka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja miałam coś podobnego, ale przy bioenergoterapii - po jednej sesji dostałam takiego samego napięcia po lewej stronie karku. Terapeuta powiedział mi wtedy, że lewa strona ciała to strona odbiorcza, bardziej podatna na 'wejście' energii z zewnątrz. Nie wiem, czy to ma sens w kontekście run, ale może być powiązane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Janeczka.ka interesujące, bo ja też trzymam kamienie zwykle w lewej ręce, bo gdzieś czytałam, że ręka lewa 'przyjmuje'. Może to nie jest przypadek z tym bólem po lewej stronie.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Tu jest coś do przemyślenia. Lewa ręka jako odbiorcza to koncept z tradycji dość różnych od nordyckiej - więcej wchodzi to z hermetyzmu i New Age. W praktyce runicznej Hávamál mówi o runach jako o czymś, co się zdobywa, a nie tylko przyjmuje. Ale praktycznie - jeśli twoje ciało reaguje na tę asymetrię, może warto spróbować raz z prawą ręką i porównać. Nie jako dogmat, ale jako obserwację.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@wahadlarz-x)
Połączone: 1 rok temu

Bardzo ciekawa dyskusja, dziękuję wszystkim za wkład. Mam jedno pytanie z boku - wspomniałaś na początku o miejscu, gdzie pracujesz z runami. Czy to zawsze to samo miejsce w domu? Bo czytałem o geopatogennym promieniowaniu i zastanawiam się, czy to nie może nakładać się na pracę z runami i wzmacniać te reakcje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Wahadlarz.x zawsze przy biurku w sypialni, tak. Właściwie nigdy nie pracowałam z nimi w innym miejscu. To ciekawy trop - jak w ogóle można sprawdzić, czy dane miejsce ma takie promieniowanie?


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Geopatia to osobny temat, ale wchodzi w grę, kiedy objawy są stale związane z konkretnym miejscem. Klasyczne sygnały to m.in. gorsza jakość snu właśnie w tej lokalizacji, chroniczne napięcia mięśniowe niezależnie od aktywności, a u osób wrażliwych - niepokój lub rozdrażnienie, które 'robi się' w tym miejscu bez wyraźnego powodu. Radiestetyk z wahadłem może zmapować siatki Hartmanna w mieszkaniu. Nie twierdzę, że to jedyne wytłumaczenie, ale nakładanie się geopatii na intensywną pracę energetyczną mogłoby tłumaczyć, dlaczego reakcje są tak wyraźne właśnie przy biurku.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@romualda)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę, bo z runami mam niewiele wspólnego, ale geopatia mnie interesuje. Czy to znaczy, że takie miejsce trzeba po prostu omijać, czy da się je jakoś 'oczyścić' albo zneutralizować? I jak wahadło wskazuje to promieniowanie - czy chodzi o ruch wahadła nad konkretnym punktem na podłodze?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Romualda to już trochę szerszy temat niż runy, ale krótko: tak, wahadło lub różdżka reaguje zmianą ruchu nad skrzyżowaniami siatek geopatycznych. Co do neutralizowania - są różne metody, od przestawienia mebli poza węzeł siatki, po użycie konkretnych kamieni czy płytek korkowych. Ale wróćmy do Andromedki, bo jej pytanie jest bardziej konkretne. Andromedka - kiedy ostatnio miałaś taki ból bez pracy z runami? Albo: czy zdarza ci się napięcie karku rano, po spaniu właśnie w tej sypialni?


Odpowiedz
(@wahadlarz-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 65

@Mystica dziękuję za wyjaśnienie! A te kamienie, które neutralizują geopatię - to konkretne rodzaje, czy dowolne? Bo czytałem coś o turmalinie, ale nie wiem, czy to w kontekście właśnie siatek geopatycznych, czy szerzej.


Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Wahadlarz.x turmalin czarny to jeden z najczęściej wymienianych w tym kontekście, ale w tradycji runicznej miałabym ostrożność z mieszaniem systemów. Shungit też się pojawia. Natomiast - i tu wracam do sedna tematu - zanim w ogóle sięgniesz po kamienie neutralizujące, warto najpierw ustalić, czy problem leży w miejscu, czy w samej praktyce. Andromedka, czy próbowałaś kiedyś pracować z runami w innym pomieszczeniu?


Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Mystica nie próbowałam, szczerze. To teraz brzmi jak dość oczywisty test, a jakoś nie wpadłam na to sama. Mogłabym spróbować w salonie - tam śpię rzadko, więc gdyby ból nie wystąpił, to coś by mówiło.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do Andromedki i jej biurka - mam konkretne pytanie. Czy ten ból karku pojawia się wyłącznie po pracy z runami, czy też zdarza się, że budzisz się z nim rano, bez żadnej poprzedniej sesji? To by dużo mówiło o tym, czy winowajcą jest sama praca energetyczna, czy jednak miejsce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Gerwazy64 to dobre pytanie i właściwie nie sprawdzałam tego świadomie. Teraz kiedy myślę - raz czy dwa razy zdarzyło mi się obudzić z podobnym napięciem, ale nie byłam pewna, czy to przez złą pozycję podczas snu. Łóżko jest w tej samej sypialni co biurko, więc ciężko to rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

To byłby prosty i sensowny eksperyment. Ale zanim to zrobisz - zmień też jeden element na raz. Jeśli jednocześnie zmienisz miejsce i zaczniesz właściwie zamykać sesję, to nie będziesz wiedziała, co pomogło. Najpierw może samo zamknięcie sesji, w tym samym miejscu, przez tydzień. Potem ewentualnie zmiana lokalizacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Froen to ma sens metodologicznie, ale mam inne pytanie - czy w ogóle można mówić o 'zamknięciu sesji' przy runach tak samo jak np. przy seansach? Bo mi się wydawało, że runy to wróżba, a nie rytuał z otwarciem i zamknięciem.


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Fabianek to zależy, jak pracujesz. Samo losowanie runy i odczyt jej znaczenia z książki - tak, to bardziej refleksja niż rytuał. Ale wizualizacja, wchodzenie w kontakt z energią runy, kontemplacja z intencją - to już praca, która wymaga domknięcia. Tak samo jak po medytacji nie skaczesz od razu do krzątania się po domu.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@janeczka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

A jak w ogóle wygląda takie zamknięcie? Pytam, bo po bioenergoterapii terapeuta zawsze robił coś na zakończenie, ale nigdy nie wyjaśnił po co. Czy przy runach jest jakaś ustalona forma, czy każdy robi po swojemu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Janeczka.ka nie ma jednej kanonicznej formy. Najczęściej spotykam coś w stylu: podziękowanie runom lub siłom, z którymi się pracowało, świadome odłożenie kamienia lub kart z intencją zakończenia, kilka głębokich oddechów, czasem uziemienie przez kontakt z podłogą. Część osób używa wody, część wypowiada jakąś formułę. Ważniejsza jest świadomość, że coś się kończy - nie konkretny rytuał.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@romualda)
Połączone: 1 rok temu

A te siatki geopatyczne - to jest coś, co można po prostu wygooglować i sprawdzić na mapie, czy trzeba kogoś zaprosić do domu? Bo zaczynam rozumieć, że może mieć wpływ na samopoczucie w konkretnym miejscu, ale nie mam pojęcia, jak to się w ogóle bada.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Romualda map w internecie nie traktowałbym jako miarodajnych - siatki geopatyczne mają lokalny charakter i zależą od ukształtowania terenu, wód gruntowych, a nawet infrastruktury. Do rzetelnego badania potrzeba albo doświadczonego radiestetę, albo własnej praktyki z wahadłem. To nie jest coś, co da się sprawdzić jednym kliknięciem. Ale żeby nie odbiegać za daleko - Andromedka, czy poza bólem karku masz jakieś inne objawy, które kojarzysz z pracą przy tym biurku? Sen w tej sypialni jest spokojny?


Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Gerwazy64 sen mam różny, ale nie wiązałam tego z miejscem. Czasem mam wrażenie dziwnych snów właśnie w noce po pracy z runami, ale myślałam, że to normalne przetwarzanie. Nie pamiętam, żebym budziła się z lękiem albo żebym wyraźnie gorzej spała - raczej sny są intensywniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Intensywniejsze sny po pracy energetycznej to dość typowe - to nie musi być oznaka geopatii, ale może sygnalizować, że coś zostało 'otwarte' i działa dalej podczas snu. Jakie to sny? Chaotyczne, symboliczne, może powtarzające się obrazy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Lucyda raczej symboliczne. Raz śniłam o burzy i błyskawicach - wiem, że Thurisaz wiąże się z Thorem, więc po tamtej sesji mnie to nie zdziwiło. Innym razem coś trudniejszego do opisania, jakieś przejścia, tunele. Nie są to koszmary, ale zostają po przebudzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Burza i błyskawice po Thurisaz - to ma spójność symboliczną. Tunele i przejścia mogą się łączyć z Raidho albo Hagalaz. Ale z perspektywy śnienia: czy te sny kończą się, czy masz wrażenie, że się urywają bez rozwiązania? To by mówiło, czy to przetwarzanie kompletne, czy właśnie niezamknięte.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@skrzypowa-x)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawe, bo jeśli dobrze pamiętam numer sesji, przy której był ból - a Thurisaz to trzecia runa, jak mówiłam - to może warto sprawdzić, czy te intensywne sny nie pojawiają się regularnie po danym dniu tygodnia albo w określonym rytmie. Numerologicznie cykl trójki ma swoje węzłowe punkty w tygodniu i miesiącu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Skrzypowa.x to już naprawdę duże rozciągnięcie - cykl numerologiczny tygodnia nakładany na konkretną runę i sny. Nie ma na to żadnych podstaw w żadnym z systemów, które znam. Nie chcę być nieprzyjemny, ale takie łączenie może prowadzić kogoś na manowce zamiast rzeczywiście pomóc.


Odpowiedz
(@skrzypowa-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Gerwazy64 masz prawo się nie zgadzać, ale synteza systemów to nie jest coś wyjątkowego w ezoteryce. Wiele tradycji czerpie z kilku źródeł jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Synteza jest ok, jeśli jest świadoma i uzasadniona. Ale tu mamy konkretną osobę z konkretnym bólem fizycznym - i mieszanie systemów bez podstaw może po prostu rozmyć to, co jest naprawdę ważne do sprawdzenia. Andromedka, wracając do meritum: kiedy odkładałaś kamień po sesji, czy miałaś jakiś gest, słowo, cokolwiek, co oznaczało dla ciebie koniec? Czy to było mechaniczne odłożenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Froen odkładałam kamień dość mechanicznie - po prostu chowałam do woreczka i koniec. Bez intencji, bez żadnego świadomego gestu. Teraz jak to piszę, to brzmi jak zostawienie otwartych drzwi.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@janeczka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ten woreczek - trzymasz go w tym samym miejscu co biurko? Bo zastanawiam się, czy samo przechowywanie w pobliżu miejsca pracy robi różnicę, czy chodzi tylko o moment odłożenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Janeczka.ka to jest sensowne pytanie, ale odpowiem inaczej - ważniejszy jest stan, w jakim odkładasz, niż miejsce. Kamień w woreczku schowanym w szufladzie biurka i kamień odłożony z intencją 'to na dzisiaj koniec' to dwie różne rzeczy energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest trochę tak, że nakładamy znaczenie na gest, który sam w sobie jest neutralny? Mam na myśli - skąd wiadomo, że intencja cokolwiek zmienia w samym kamieniu, a nie tylko w naszym podejściu psychologicznym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Fabianek to dobre pytanie i uczciwie - nie da się tego rozdzielić w sposób, który zadowoliłby sceptyka. Ale z praktycznego punktu widzenia: jeśli ból ustąpi po tym, jak Andromedka zacznie świadomie zamykać sesję, to czy źródłem jest zmiana energetyczna czy psychologiczna - w obu przypadkach coś działa.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

To rozumowanie jest ok, ale ma jedną słabość - zakłada, że ból jest powiązany z pracą z runami, a to jeszcze nie jest ustalone. Andromedka, powiedz mi jedno: czy ból pojawia się zawsze po pracy z runami, czy zdarzył się też w dniach, kiedy w ogóle nie pracowałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Gerwazy64 szczerze? Kilka razy chyba tak. Ale wtedy myślałam, że siedzę za długo przy komputerze albo coś podobnego. Nigdy nie prowadziłam żadnego dziennika z tym. Może powinnam była.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dziennik to naprawdę dobry pomysł, ale w tej chwili możesz spróbować czegoś prostszego - przez kilka tygodni notuj po każdej sesji krótko: co robiłaś, jak długo, czy zamknęłaś świadomie, i czy następnego dnia ból wystąpił. Bez teorii, same dane.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@skrzypowa-x)
Połączone: 1 rok temu

Sama prowadzę taki dziennik i wiem, że regularność zapisów pozwala zobaczyć wzorce, których inaczej nie widzisz. Ale też dorzuciłabym datę - bo cykl księżycowy może wchodzić w grę i wtedy sam dzień tygodnia nie wystarczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Skrzypowa.x księżyc to inny temat, a tutaj mamy konkretną hipotezę do sprawdzenia. Nie zaciemniajmy obrazu za dużo zmiennymi naraz. Najpierw korelacja z sesjami, potem ewentualnie cokolwiek innego.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@romualda)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej dyskusji od dłuższego czasu i mam wrażenie, że cały czas kręcimy się wokół tego samego pytania - czy ból jest od runy, od miejsca, czy od czegoś innego. Czy ktokolwiek tutaj miał podobny objaw i faktycznie go rozwiązał? Nie teorię, tylko coś z własnego doświadczenia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Romualda u mnie był podobny przypadek - nie taki sam, ale przy intensywnej pracy z Hagalaz przez kilka tygodni miałam napięcia w karku, które ustąpiły kiedy zrobiłam świadomą przerwę i dopiero potem wróciłam. Nie wiem, co to dowodzi, ale korelacja czasowa była wyraźna.


Odpowiedz
(@janeczka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 109

@Mystica i po przerwie już nie wróciło? Pytam, bo to by sugerowało, że chodzi o intensywność pracy, nie tylko o to, jak ją kończysz.


Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Janeczka.ka nie wróciło w takiej skali. Ale pracuję inaczej od tamtego czasu - krótsze sesje, zawsze z zamknięciem, i nie wracam do tej samej runy przez kilka dni z rzędu. Trudno powiedzieć, który element zadziałał.


Odpowiedz
Wpisy: 293
Rozpoczynający temat
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

To akurat mnie zastanawia najbardziej - czy to kwestia długości sesji, czy tego, że wchodzę w kontakt z tą samą energią zbyt często. Ostatnio miałam taki okres, że przez kilka wieczorów z rzędu pracowałam z Thurisaz właśnie dlatego, że coś mi nie dawało spokoju w odczycie.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: