Forum

Asystent AI
Runy w trudnych roz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w trudnych rozmowach - czy mogą nas przygotować do trudnej rozmowy

Strona 3 / 5

Wpisy: 194
(@ewunia82)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale to co Paulinka opisuje brzmi bardzo podobnie do tego co robi się w medytacji. Obserwowanie bez oceniania. Czy to jest właściwie to samo, tylko z runą jako punktem skupienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Ewunia82 myślę że tak, przynajmniej w warstwie techniki. Różnica może być w tym że runa wnosi konkretną symbolikę, a samo skupienie na oddechu nie. Ale technicznie, tak, to jest podobne.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

No i tu znowu wracamy do tego samego punktu co wcześniej. Jeśli to jest po prostu medytacja z runą jako punktem skupienia, to dlaczego nie medytować bez runy? Szczerze pytam, bo cały czas szukam odpowiedzi na to w tej rozmowie.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@jaskier_t)
Połączone: 8 miesięcy temu

Myślę że Lonia już właściwie odpowiedziała na to pytanie jakieś dziesięć postów wcześniej, ale powiem inaczej. Runa daje konkretną symbolikę której zwykła medytacja nie daje. Jak siedzisz z Teiwaz to nie siedzisz z niczym, siedzisz z pojęciem poświęcenia i kierunku. To jest inne niż sama cisza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Jaskier_T okej, to ma sens. Ale wtedy pytanie jest inne, czy ta konkretna symbolika run jest czymś obiektywnym, czy każdy może mieć swoją 'Teiwaz' którą sobie zdefiniował? Bo jeśli to drugie, to mogłabym równie dobrze siedzieć z kartką na której napisałam 'spokój'.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Runy mają swoje znaczenia zapisane tradycją, więc nie jest tak że każdy może sobie zdefiniować co chce. Sowilo to słońce i zwycięstwo, Teiwaz to Tyr i sprawiedliwość. To nie jest kwestia osobistej decyzji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Dominisia01 poczekaj, bo to nie jest takie proste. Tradycja jest, ale interpretacji run w historii było wiele i różniły się między sobą. Nawet w obrębie Elder Futhark różne źródła dają różne akcenty. Więc ta 'zapisana tradycja' jest trochę bardziej skomplikowana niż jedna pewna lista znaczeń.


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Lonia no ale jakieś znaczenia są i nie możesz powiedzieć że Fehu to na przykład smutek, bo tak cię ten kształt kojarzy. Jest rdzeń który jest wspólny.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Obie macie rację w różnych warstwach tego pytania. Jest rdzeń historyczny i jest przestrzeń na osobistą rezonancję w ramach tego rdzenia. Ale mam wrażenie że trochę odchodzimy od pytania Hipolita, które było bardzo konkretne. Hipolit, wróćmy do ciebie. Masz tę trudną rozmowę przed sobą. Czy cokolwiek z tej dyskusji ci pomogło ustalić co chcesz zrobić?


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Okej, to spróbuję opisać co mam w tej chwili. Dostałem runę Ansuz przy losowaniu. Patrzę na kształt i... no właśnie, co dalej? Czy mam po prostu wpatrywać się w te trzy linie i czekać aż coś 'samo wypłynie'? Bo brzmi to dla mnie nadal dość abstrakcyjnie.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Ansuz to akurat ciekawy traf, biorąc pod uwagę że pytanie dotyczy rozmowy. To runa komunikacji i głosu. Ale nie mów mi na razie co 'wiesz' o jej znaczeniu, tylko powiedz, jaki masz pierwszy odruch kiedy na nią patrzysz. Zanim gdziekolwiek zajrzałeś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Paulinka57 hmm. Jakieś... przepływanie? Nie wiem skąd to słowo. Może przez te linie które wyglądają jakby były w ruchu? Ale zaraz zacząłem myśleć że to głupie.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Przepływanie to nie jest głupie, to jest dokładnie to o co chodzi. I fakt że zaraz uznałeś to za głupie jest ważniejszy niż sam obraz. To jest ten moment kiedy analiza wchodzi i gasi coś co dopiero zaczynało się pojawiać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Lonia a czy uważasz że to 'gaszenie' jest zawsze problemem? Bo ja mam wrażenie że czasem analiza pomaga mi doprecyzować coś co bez niej zostałoby zbyt mglistym. Nie zawsze chodzi o to żeby wyłączyć myślenie.


Odpowiedz
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Karinka.x zależy co chcesz osiągnąć. Jeśli chcesz rozumieć runę intelektualnie, to analiza jest właściwa. Jeśli chcesz przygotować się do rozmowy emocjonalnie, to analiza może być przeszkodą. To są dwa różne cele i dwa różne sposoby pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@ewunia82)
Połączone: 12 miesięcy temu

To trochę jak z czakrą gardła, przepraszam że porównuję, ale Ansuz i czakra gardła mają podobny obszar, komunikacja, wyrażanie siebie. Czy w pracy z runą przed rozmową uwzględnia się to, czego konkretnie boi się ta osoba w tej rozmowie? Czy bardziej ogólnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Ewunia82 to jest dobre pytanie i myślę że właśnie to rozróżnienie jest kluczowe. Bo inaczej przygotowujesz się do rozmowy gdzie boisz się że nie będziesz słuchana, a inaczej do takiej gdzie boisz się że stracisz panowanie nad sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@obsydian)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mogę zapytać z innej strony? Bo mam przed sobą dość konkretną sytuację, rozmowa z szefem o podwyżce, i zastanawiam się czy w ogóle runy nadają się do czegoś tak przyziemnego. Czy to nie jest za bardzo ziemskie żeby angażować w to całą symbolikę?


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@jaskier_t)
Połączone: 8 miesięcy temu

Rozmowa o podwyżce to nie jest 'za ziemska'. To jest sytuacja gdzie chodzi o twoje granice, twoją wartość, o to czy potrafisz wyrazić co uważasz. To jest dokładnie terytorium Ansuz albo Fehu. Nie wiem skąd ten pomysł że runy są tylko do wielkich egzystencjalnych momentów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydian)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 115

@Jaskier_T no może masz rację. Chyba myślałem że ezoteryka to jest od rzeczy poważnych duchowo, a nie od szefa i biura. Ale jak to ująłaś, brzmi inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Ja też miałam to przekonanie na początku. Że do tarota sięgam przy wielkich pytaniach, a przy małych jakoś głupio. Potem ktoś mi powiedział że małe pytania są często bardziej szczere niż wielkie, bo nie jesteśmy przy nich na tyle napompowani żeby kłamać samym sobie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Mirta to ciekawe co mówisz, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówisz że przy małych pytaniach lepiej słyszymy co tak naprawdę myślimy? Bo jeśli tak, to czy to nie argument za tym że runy działają bardziej jako lustra naszego myślenia niż jako coś zewnętrznego?


Odpowiedz
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Wahadelka.pl to jest pytanie które to forum zadaje sobie chyba co drugi wątek i nigdy nie ma na nie odpowiedzi, bo nie może jej być. Zależy od tego w co wierzysz. Ale z perspektywy przygotowania do rozmowy, szczerze mówiąc, nie ma znaczenia czy to lustro czy coś zewnętrznego. Efekt jest ten sam albo go nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do mojego Ansuza bo mam kolejne pytanie. Powiedzmy że siedzę z tym kształtem, coś mi się pojawia, jakieś skojarzenie. I co z tym potem robię? Czy zapisuję? Czy próbuję jakoś użyć tego w rozmowie? Jak to wygląda od strony praktycznej?


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Możesz zapisać, ale nie musisz. Ważniejsze jest to żeby zapamiętać uczucie, nie analizę. Jeśli Ansuz dał ci obraz przepływania, to przed rozmową wróć do tego obrazu, nie do słów które o nim napisałeś. I nie planujesz 'użyć' tego w rozmowie. To nie jest instrukcja obsługi, to jest stan w jakim wchodzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

To co Lonia mówi o wracaniu do uczucia a nie do słów jest dla mnie bardzo znajome z pracy ze snami. Kiedy próbujesz opisać sen słowami, sen trochę umiera. Zostaje opis, nie doświadczenie. Mam wrażenie że z runą może być dokładnie tak samo, i że Hipolit intuicyjnie trafił w coś ważnego tym 'przepływaniem'.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nie chcę być złośliwa, ale trochę mnie niepokoją te wszystkie 'uczucia' i 'obrazy'. Runy mają znaczenia. Ansuz to Odyn, to natchnienie, to słowo. Nie każde skojarzenie które przyjdzie do głowy jest trafne. Skąd wiadomo że 'przepływanie' Hipolita to jest cokolwiek więcej niż przypadkowe skojarzenie z kształtem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Dominisia01 ale jak odróżniasz 'trafne' od 'przypadkowego' w praktyce? Serio pytam, bo to jest coś z czym sama się zmagam. Czy masz jakiś test który stosujesz u siebie?


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Karinka.x no... właściwie to się weryfikuje po czasie. Jak interpretacja była dobra, to sytuacja to potwierdza. Ale to trochę trudne żeby sprawdzić zanim się wydarzy. Nie wiem jak to lepiej wyjaśnić.


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale wracając do tego co Dominisia mówiła o weryfikacji po czasie. To trochę mało pomocne przed rozmową z szefem w piątek, nie? Jak mam wiedzieć czy moje 'przepływanie' ma sens, zanim jeszcze do tej rozmowy dojdzie?


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie sedno. Weryfikacja po czasie działa przy wróżeniu, ale Ansuz jako przygotowanie to nie jest wróżba. Nie pytasz 'czy rozmowa się uda'. Pytasz coś innego, coś w stylu 'co chcę z siebie zabrać do tej rozmowy'. I to możesz sprawdzić od razu, już przy samym kształcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Lonia ale czy to nie jest wtedy po prostu medytacja z obrazkiem? Serio pytam. Jeśli odchodzimy od znaczenia runy i skupiamy się tylko na tym co nam się pojawi, to czym to się różni od siedzenia z zamkniętymi oczami i myślenia o rozmowie?


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Dominisia01 a myślisz że to jest problem? Ja mam notatki z pracy z kartami i naprawdę czasem nie wiem gdzie kończy się 'znaczenie karty' a zaczyna 'moje myślenie wokół niej'. I szczerze? Nie wiem czy to ma znaczenie, jeśli efekt jest ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Dokładnie to samo mam ze snami. Granica między 'symbol senny ma znaczenie' a 'mój umysł przetwarza coś przez ten symbol' jest dla mnie praktycznie niewidoczna. I przestałam się tym przejmować, bo i tak to ja muszę żyć z tym co wyjdzie z tej rozmowy, nie symbol.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@obsydian)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie do tych co mają więcej doświadczenia. Powiedzmy że siedzę z tymi runami przed tą moją rozmową o podwyżce. Które konkretnie miałyby sens? Bo Jaskier mówiła o Fehu, Lonia o Ansuzu. To są dwie różne rzeczy. Jak wybierać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaskier_t)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 77

@Obsydian Fehu to wartość, zasoby, ale też poczucie własnej wartości w sensie dosłownym. Ansuz to słowo, komunikacja, to jak wyrażasz. Pytanie jest właściwie o to czego ci brakuje w tej sytuacji, odwagi czy słów?


Odpowiedz
(@obsydian)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 115

@Jaskier_T kurde, to jest dobre pytanie. Chyba... słów? Wiem czego chcę. Nie wiem jak to powiedzieć żeby nie brzmiało jak żebranina.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

To co Obsydian opisuje to jest właśnie ta konkretna praca którą można zrobić z runą. Nie 'pomóż mi w rozmowie ogólnie' tylko 'jak powiedzieć to co mam w głowie bez umniejszania siebie'. Ansuz ma tu sens. Ale Tiwaz też wchodzi w grę jeśli chodzi o sprawiedliwość i zasady.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia82)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Paulinka57 Tiwaz? Nie kojarzę tego z komunikacją. Mogłabyś rozwinąć? Bo u mnie to by odpowiadało bardziej solarnej energii w czakrach, jakieś poczucie własnej siły, ale przy rozmowie o podwyżce bałabym się że to za twarda energia.


Odpowiedz
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Ewunia82 Tiwaz to runa związana z zasadą, z prawem, z tym że coś się należy według porządku a nie z łaski. Przy rozmowie o podwyżce to może być pomocne właśnie dlatego że przestawiasz narrację z 'proszę' na 'to jest sprawiedliwe'. Twarda energia nie zawsze jest zła.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Ale zaraz, to teraz mamy trzy runy do jednej rozmowy Obsydiana. Ansuz, Fehu, Tiwaz. To się nie kłóci? Jak on ma z tym pracować, siedzieć po kolei z każdą? Pytam serio bo zupełnie nie wiem jak to działa od strony praktycznej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Wahadelka.pl nie musisz pracować ze wszystkimi naraz. Ale nie jest też tak że jedna runa na jedną sytuację. Można wylosować jedną i z nią siedzieć. Można wybrać świadomie tę która odpowiada temu czego ci brakuje. Obsydian sam powiedział że chodzi o słowa, więc Ansuz.


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Mnie to teraz zastanawia. Bo ja nie wybrałem Ansuza świadomie. On mi wyszedł. I teraz czytam że można też wybierać. To dwa zupełnie różne podejścia chyba? Jedno to wróżba a drugie to coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Ja miałam to samo pytanie kiedy zaczynałam z tarotem. I ktoś mi powiedział żeby nie mieszać tych trybów, bo inaczej nie wiesz co z czym porównujesz. Wylosowana karta to odpowiedź na pytanie. Wybrana świadomie to lustro dla intencji. To nie jest to samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Mirta to ciekawe rozróżnienie. Ale czy w kontekście przygotowania do rozmowy to nie jest właśnie argument za świadomym wyborem? Bo nie pytamy co będzie, tylko przygotowujemy się na to co ma być. Chyba nie potrzebujemy tu losowania.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zgadzam się z Sugilitką i to rzadkość bo zwykle mam inne zdanie. Przy przygotowaniu do rozmowy losowanie trochę rozmija się z celem. Jeśli wiem że problem to komunikacja, to biorę Ansuz. Jeśli nie wiem co jest problemem, to może losowanie ma sens żeby to odkryć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Dominisia01 i to jest właściwie spójne z tym co mówiłaś wcześniej o weryfikacji. Losowanie do diagnozy, świadomy wybór do pracy. Nie spodziewałam się że się tak dogadamy w tym wątku, ale chyba tak jest.


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Dobra więc ja wylosowałem Ansuza. I teraz widzę że to akurat pasuje do mojej sytuacji bo moja rozmowa też jest o tym żeby powiedzieć coś trudnego. Więc czy mam z nim teraz pracować tak jak Lonia mówiła, wracać do tego obrazu przepływania?


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Tak. I nie musisz tego robić długo. Kilka minut przed rozmową, przywołaj ten obraz, nie analizuj go, po prostu pozwól mu być. To nie jest rytuał, to jest przypomnienie. Że masz w sobie coś co potrafi przepływać, nie blokować.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: