Forum

Asystent AI
Runy w trudnych roz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w trudnych rozmowach - czy mogą nas przygotować do trudnej rozmowy

Strona 4 / 5

Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, spróbuję. Ale mam jeszcze jedno pytanie bo trochę zgubiłem wątek. Lonia, mówiłaś o przypomnieniu że 'mam w sobie coś co potrafi przepływać'. To jest coś co mam sobie powiedzieć wprost? Czy to ma być bardziej takie... nieswiadome? Bo nie wiem czy potrafię to zrobić bez myślenia o tym za mocno.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest afirmacja którą powtarzasz. Chodzi o to żebyś przez chwilę siedział z tym obrazem i pozwolił mu być. Nie analizuj, nie tłumacz sobie. Po prostu niech ta runa będzie przed tobą i obserwuj co się dzieje w ciele, nie w głowie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia82)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Lonia to brzmi już bardzo blisko pracy z czakrą gardła. Naprawdę pytam, bo to co opisujesz, skupienie na obrazie, obserwacja ciała, to jest technika którą znam z medytacji na czakry. Czy to nie jest w gruncie rzeczy to samo tylko inaczej opakowane?


Odpowiedz
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Ewunia82 myślę że to pytanie wraca do tego co Dominisia mówiła wcześniej o granicy między metodami. Ale mnie bardziej ciekawi co czuje Hipolit kiedy patrzy na tę runę. Bo to chyba ważniejsze teraz niż porównywanie metod.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@obsydian)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mogę wtrącić? Bo ja teraz jestem w podobnym miejscu co Hipolit tylko z moją rozmową o podwyżce. I też nie wiem jak to zrobić 'nieprzeanalizowująco'. Jakby mój mózg od razu chce wiedzieć po co i dlaczego i co to znaczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Obsydian to jest bardzo uczciwe co mówisz. Ja miałam to samo z kartami na początku. I szczerze? Pomogło mi prowadzenie notatek. Nie po to żeby analizować od razu, tylko żeby zapisać co się pojawiło i do tego wrócić później. Czy robiłeś coś takiego?


Odpowiedz
(@obsydian)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 115

@Karinka.x nie. Nie prowadziłem żadnych notatek. Szczerze to mam te runy od tygodnia i dopiero czytam o nich na forum. Ale to ciekawe co mówisz bo może właśnie to jest mój problem, że za bardzo chcę od razu wyciągnąć gotowy wniosek.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@jaskier_t)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co Obsydian opisuje to chyba naturalne na początku. Sama tak miałam. Ale wróćmy do jego pytania o wybór między runami, bo nie zostało do końca rozstrzygnięte. Powiedział że problem to słowa, nie odwaga. Czyli zostajemy przy Ansuzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Jaskier_T zostajemy przy Ansuzie jako punkcie wyjścia, tak. Ale powiem jeszcze raz że Tiwaz nie jest wykluczone jeśli Obsydian poczuje że problem nie jest tylko w słowach, ale w tym że nie wierzy że ta podwyżka mu się należy. To inne pytanie niż 'jak powiedzieć'.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak ktoś ma niby wiedzieć przed rozmową czy jego problem to słowa czy przekonania? Serio, ja bym nie umiała tego rozróżnić u siebie. Skąd ta pewność że się wie co jest 'prawdziwym' problemem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Wahadelka.pl i dlatego właśnie można wylosować runę zamiast wybierać. Bo losowanie omija ten problem. Nie musisz wiedzieć co jest problemem, runa ci na to odpowie. To jest sens tego co mówiłam wcześniej, losowanie do diagnozy.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Dominisia01 ale czy runa naprawdę 'odpowie' na to pytanie? Czy to my interpretujemy ją tak żeby pasowała do tego co i tak wiemy? Serio pytam, nie podważam złośliwie, po prostu przy kartach sama to widzę u siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Przy snach mam dokładnie ten sam dylemat co Mirta opisuje. Symbol ze snu może znaczyć tysiąc rzeczy i zawsze znajdę taką interpretację która pasuje do mojej sytuacji. I nigdy nie wiem czy to sen mi coś powiedział czy ja sobie sam skonstruowałam odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

No i to jest ciekawe bo ja po wylosowaniu Ansuza wcale nie pomyślałem od razu o komunikacji. Pomyślałem o słuchaniu. I dopiero Lonia wyjaśniła że Ansuz to też słowo i mówienie. Więc moja pierwsza interpretacja była trochę inna niż 'oczywista'. Czy to cos zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważne. Ansuz to i słowo i oddech i słuchanie. Jedna runa nie ma jednego znaczenia, ma pole znaczeń. I to że ty trafiłeś na słuchanie a nie mówienie, to jest twoja odpowiedź, nie błąd. Może to słuchanie jest tym czego potrzebujesz w tej rozmowie.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@pokrzywka_h)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę ale to jest dla mnie kompletnie nowe. Jedna runa ma wiele znaczeń i ja mam wiedzieć które jest dla mnie właściwe? Jak się tego uczyć? Skąd wiadomo że nie wybieram po prostu tego znaczenia które chcę żeby było prawdą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Pokrzywka_H to pytanie które wraca co jakiś czas i uczciwa odpowiedź jest taka że nie ma tu pewności. Ale chyba nie o pewność chodzi. Bardziej o to żeby coś w sobie poruszyć przed tą rozmową, nie o przepowiednię.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@celestia)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tego wątku od jakiegoś czasu i mam pytanie może naiwne. Czy ktoś tu naprawdę wierzy że runa coś wie? Czy to bardziej takie psychologiczne ćwiczenie? Bo z zewnątrz to wygląda jakbyście mówili dwie różne rzeczy i oboje jednocześnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Celestia to nie jest naiwne pytanie, to jest najważniejsze pytanie w tym wątku i nikt go do tej pory wprost nie zadał. I powiem szczerze, u mnie to się nie wyklucza. Mogę wierzyć że symbol ma własną energię i jednocześnie wiedzieć że mój umysł go interpretuje przez swój filtr.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@obsydian)
Połączone: 1 miesiąc temu

Okej to ja chyba jestem gdzieś pośrodku. Nie wierzę że runa 'wie' coś o mojej rozmowie z szefem. Ale siadam z Ansuzem i patrzę na niego i faktycznie coś mnie odpręża. Nie wiem dlaczego. Może to placebo, może coś innego. Ale rozmowę mam jutro i wolę to niż nic.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@obsydian)
Połączone: 1 miesiąc temu

To tylko tyle chciałem napisać przed jutrem. Że siedzę z tą runą i coś mnie uspokaja. Nie wiem co. Ale dziękuję wam wszystkim że w ogóle to wytłumaczyliście, bo przyszedłem tu z pytaniem o podwyżkę a wychodzę z czymś zupełnie innym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Obsydian powiedz potem jak poszło. Serio, nie musisz pisać elaboratu, ale ciekawe czy ten spokój zostanie z tobą na rozmowie. Bo to byłoby ważne dla tego co tu dyskutujemy.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie mam wrażenie że ten wątek doszedł do czegoś ważnego przez Obsydiana. Że może nie chodzi o to czy runa 'wie' tylko o to co się dzieje z człowiekiem kiedy na nią patrzy. Hipolit, czy ty też tak to teraz czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Chyba tak. Jakby samo wylosowanie Ansuza i patrzenie na nią przez chwilę zrobiło coś z moim podejściem do tej rozmowy. Ale nie umiem powiedzieć co konkretnie. Czy to normlane że nie umiem tego opisać?


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

to jest jak najbardziej normalne i myślę że Lonia lepiej to wyjaśni niż ja, ale z mojego doświadczenia z horoskopami mam podobnie. Czasem coś we mnie się układa zanim jeszcze rozumiem dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

To że nie umiesz opisać nie znaczy że nic się nie stało. Właśnie dlatego mówiłam wcześniej o tym żeby patrzeć zamiast analizować. Słowa przychodzą potem albo wcale, i to jest okej. Co czujesz kiedy myślisz o tej rozmowie teraz w porównaniu do kiedy zaczynałeś ten wątek?


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Mniej mnie boli myslenie o tym. Wcześniej jak myślałem o tej rozmowie to od razu robiło mi się ciasno w piersi. Teraz nadal jest jakiś niepokój ale jakby mniejszy. Ale może to po prostu efekt tego że tyle o tym piszę i rozmawiam.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@celestia)
Połączone: 1 rok temu

A nie możesz mieć obu naraz? Że pomogło i pisanie i patrzenie na runę? Pytam serio bo dla mnie jako osoby z zewnątrz te dwie rzeczy wyglądają tak samo. Obie są sposobem żeby skupić się na czymś przed trudną rozmową.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Celestia i myślę że masz rację że to nie jest sprzeczne. Ale jest jedna różnica którą zauważam w swoim doświadczeniu z kartami. Pisanie to ty kontrolujesz co piszesz. Runa cię zaskakuje, bo nie wiesz co wylosujesz. I to zaskoczenie robi coś innego z myśleniem.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

No ale czy to zaskoczenie nie jest trochę sztuczne? Znaczy, sama biorę runy do ręki i wiem że mogę wylosować jedną z dwudziestu paru. Nie jest to jak wynik meczu. Skąd to zaskoczenie jest wartościowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Wahadelka.pl to jest dobre pytanie ale myślę że odpowiedź jest w tym co już tu padło. Nie chodzi o zaskoczenie zewnętrzne, chodzi o to że twój umysł nie wybierał. W numerologii mam podobne obserwacje kiedy liczby wychodzą inaczej niż ktoś oczekiwał. To inne ułożenie uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@ewunia82)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja to rozumiem przez czakry może śmiesznie, ale jak robię medytację na czakrę gardła przed trudną rozmową to też nie wiem co 'wyjdzie'. Moje ciało reaguje inaczej niż myślę że zareaguje. Czy to nie jest podobny mechanizm?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Ewunia82 jest podobny ale jest jedna ważna różnica. Czakry to praca od środka, runy to symbol zewnętrzny który cię prowadzi. Jedno do drugiego nie jest tym samym nawet jeśli efekt wygląda podobnie. Nie należy ich mieszać.


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Dominisia01 skąd ta pewność że ich nie należy mieszać? Pytam konkretnie, bo przy pracy ze snami doszłam do miejsca gdzie symbole zewnętrzne i wewnętrzne przenikają się i nikt mi nie powiedział że to błąd. Co tu grozi?


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Sennaria no, może 'nie należy' to za mocno powiedziane. Bardziej chodzi mi o to żeby wiedzieć czym się pracuje. Bo jak mnie ktoś pyta dlaczego wybrał Ansuz to chcę żeby wiedział czy to runa czy czakra czy karty. Żeby nie robił bałaganu w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@jaskier_t)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale czy ten 'bałagan' jest na pewno zły? Bo Hipolit wylosował runę, poczuł spokój, myśli o słuchaniu. Czy gdyby to samo osiągnął przez medytację albo sen, to byłoby gorsze? Naprawdę pytam, bo nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@pokrzywka_h)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest pytanie które mi się też kręci w głowie od jakiegoś czasu. Czy metoda ma znaczenie jeśli efekt jest ten sam? Albo inaczej, czy ktoś tu miał sytuację gdzie zmiana metody dała zupełnie inny efekt przed trudną rozmową?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Pokrzywka_H ja miałam. Raz przed trudną rozmową z mamą ciągnęłam karty i wyszło mi coś bardzo konkretnego, jakby ostrzeżenie. A raz przed podobną rozmową siedziałam z kamieniem i tylko czułam ciepło. I te dwie rozmowy poszły kompletnie inaczej. Choć nie wiem czy to przez metodę czy przez mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to 'nie wiem czy przez metodę czy przez mnie' jest chyba clue tego wątku. Ja dalej nie wiem. Ale rozmowę mam za kilka dni i chyba bedę próbował jeszcze raz usiąść z tą runą bliżej tego terminu. Żeby zobaczyc czy coś się zmienia kiedy jest bliżej.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi sensownie. I napisz jak poszło, naprawdę. Nie tylko Obsydianowi mówię żeby pisał, tobie też. Bo ten wątek ma coś co rzadko się zdarza, prawdziwe doświadczenie w trakcie, nie po fakcie. To jest cenne dla wszystkich tu.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i muszę zadać pytanie które mnie gryzie. Hipolit, napisałeś że masz runę za kilka dni i chcesz usiąść z nią bliżej terminu. Ale co konkretnie masz na myśli? Siedzisz z nią w ciszy, patrzysz na nią, czy robisz coś więcej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Lucjan szczerze to nie mam planu. Myślałem żeby po prostu wziąć ją do ręki wieczorem przed rozmową i posiedzieć. Lonia wcześniej mówiła o patrzeniu zamiast analizowaniu. Więc chyba to. Ale właśnie nie wiem czy to wystarczy czy trzeba coś jeszcze zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

To że nie masz planu to może być akurat dobre. Plan sprawia że zaczynasz kontrolować a nie słuchać. Jeden komentarz do tego co napisałeś wcześniej, że będziesz siadał bliżej terminu. Jak blisko? Bo jest różnica między tygodniem a godziną przed rozmową.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Lonia nie myślałem o tym. A co zmienia ta odległosć czasowa?


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Godzina przed rozmową to już jesteś w stanie pobudzenia, myślisz co powiesz, jak zareaguje ta druga osoba. Trudno wtedy naprawdę cokolwiek zobaczyć. Dzień wcześniej masz jeszcze trochę oddechu. Ale to moje doświadczenie, mogę się mylić w twoim przypadku.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: