Forum

Asystent AI
Runy w teczce w pra...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w teczce w pracy - czy można je tam trzymać?

Strona 1 / 3

Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

mam takie pytanie, bo sama od jakiegoś czasu trzymam swoje runy w teczce, którą zabieram do pracy. Nie robię tam żadnych rzutów ani nic, ale mam je przy sobie i czuję, że jakoś mi pomagają przez dzień - szczególnie przy trudniejszych rozmowach z szefem albo jak mam stres przed jakimś spotkaniem. Wiem, że to może brzmiec dziwnie, ale po prostu... są. czy ktoś tak robi? I czy w ogóle ma sens trzymanie run w takim miejscu jak praca, gdzie człowiek nie jest u siebie?


Odpowiedz
123 odpowiedzi
Wpisy: 215
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

A jakie masz runy? Drewniane, kamienne? Bo to moze miec znaczenie - drewno inaczej "pracuje" w przestrzeni niz kamien. Pytam bo sam mam jeden kamien runiczny w samochodzie (Algiz) i nie wyobrazam sobie bez niego jazdy po miescie ,wiec rozumiem ten pomysl z teczka 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Szeptacz kamienne, z jaspisu chyba. Dostałam je od koleżanki która się tym zajmuje od dawna. Algiz w samochodzie - to ciekawe, właśnie Algiz mam chyba najczęściej przy sobie, jakoś do niej ciągnie.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Sama praca energetyczna przy runach nie polega na tym, że je gdzieś kładziesz i one "same działają". To nie są talizmany które leżą i robią za ciebie wszystko. Jeśli trzymasz runy w teczce i nie pracujesz z nimi świadomie, to one poprostu leżą w teczce. Znaczenie ma twoja intencja i skupienie, nie sama obecność przedmiotu. :>


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Wszebora50 a wiecie, hm ale nie zgodzę się do końca. Jak nosiłam przy sobie Sowulo przez kilka tygodni, to nie robiłam z nią żadnych aktywnych ćwiczeń, po prostu miałam ją w torebce - i czułam naprawdę wyraźną różnicę w energii przez te dni. Może to efekt placebo, może nie, ale coś tam chyba działa nawet bez aktywnej intencji? Czakry też są aktywne bez naszej świadomości w końcu.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

no wlasnie to jest sedno pytania czy runy cokolwiek "robia same" czy potrzebuja operatora. I tu zawsze wychodzi stary spor - jedni twierdza ze przedmiot moze byc nośnikiem energii sam z siebie, inni ze to czysta projekcja psychologiczna. nikt tego nie rozstrzygnął, wiec po co sie kłocić. Jak trzymanie run w teczce komuś pomaga - fine. Ale nie bym nie twierdzil ze to jakas magiczna ochrona.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@runiarka-pl)
Połączone: 2 lata temu

a czy w pracy w ogole nie przeszkadza energia innych ludzi? u mnie w biurze jest dużo osób, różne nastroje, ktoś się kłóci, ktoś przynosi ze sobą ciężki dzień - i zastanawiam się, czy runy nie "nasiąkają" tym wszystkim po czasie. czy trzeba je potem oczyszczać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Runiarka.pl właśnie o to mi też chodzi, sama się zastanawiam. Moja kolezanka mowila, że kamienie trzeba regularnie oczyszczać, ale nie powiedziała nic konkretnie o runach w srodowisku pracy. Raz spróbowałam oczyszczać przez kilka minut skupieniem i wizualizacją, nie wiem czy to wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Oczyszczanie run w środowisku pracy to jedno, ale też warto się zastanowić po co w ogóle je tam tazc. Bo jesli chodzi o jakies "wsparcie na trudny dzien" to szczerze - raczej medytacja rano zrobi wiecej niz kamien w teczce. Nie mowię ze to bez sensu, ale cel powinien byc jasny. Po co konkretnie chcesz je miec przy sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@ulka61)
Połączone: 3 lata temu

O, ja mam podobną praktykę! Trzymam Tiwaz w portfelu już od dluzszego czasu i serio czuję że jakos stabilizuje mi dzien w robocie. Moze to tylko głowa, ale głowa to tez coś, nie? I w ogóle temat oczyszczania jest super ważny, bo raz zaniedbałam i chyba naprawdę czułam że coś jest nie tak, takie ogólne zmęczenie i drażliwość przez kilka dni.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Ulka61 "chyba czułam że coś jest nie tak" to dosc szeroka diagnoza, bo zmęczenie i drażliwość przez kilka dni może mieć setki przyczyn, niekoiecznie zaniedbane oczyszczanie runy. Właśnie z takiego myślenia biorą się niepotrzebne napięcia - człowiek zaczyna każdy zły dzień tłumaczyć energią przedmiotu zamiast patrzeć na realne powody.


Odpowiedz
(@ulka61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Wszebora50 weeeź, no tak, masz rację że nie można każdego złego dnia zrzucać na runy. ale z drugiej strony jak WIESZ, że zaniedbałaś praktykę i potem jest gorzej, to chyba naturalne że to łączysz? Nie twierdzę że to jedyna przyczyna, ale nie skreślam tego całkowicie.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

wracajac do kwestii oczyszczania - w notatkach mam kilka metod które sprawdzalem. Sol, dym z szaałwii, światło księżyca, sam oddech i skupienie. W warunkach biurowych realnie dostępne jest tylko to ostatnie, ewentualnie możesz wziąć je na parapet jeśli masz okno. Sól i szałwia w teczce w pracy raczej odpada 🙂 Ktoś próbował oczyszczać samym skupieniem i to działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Swietopelk92 no nie wiem, ja tak robie! Kilka minut skupionego oddechu z runą w dłoniach, wyobrażam sobie że szara energia odpływa, a przychodzi czysta. Szczerze brzmi to morze śmiesznie, ale subiektywnie kamień potem jakby inaczej leży w ręku, lżej. Trudno to opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 557
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

no i masz, czyszczenie szalwia w biurze to faktycznie odpada haha ,ale ja swoje runy co jakis czas wywożę za miasto i zostawiam na noc na trawie. moze to nie dla kazdego osiagalne ale polecam ,naprawde jakos inaczej potem pracuje sie z nimi


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

ojejku, a żeby nie odpłynąć za bardzo od tematu - mam pytanie do Gizelka83: czy te runy trzmasz w jakimś woreczku, saszetce czy poprostu luzem w teczce? bo slyszalem że powinny byc owiniete tkaniną, a nie luzem wśród dokumentów i dlugopisow, bo to "miesza" energie. serio tak jest czy to mit? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Runmistrz no i masz, trzymam w małym lnianym woreczku, nie luzem. Koleżanka od razu powiedziała żeby tak robić. Ale też nie wiem czy to ma realne znaczenie czy to tylko kwestia szacunku dla przedmiotu, takie symboliczne.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

woreczek z tkaniny to praktyka wywodząca się z tradycji gdzie runy były traktowane jako przedmioty mocy - odizolowanie ich od codziennych rzeczy to przede wszystkim kwestia intencji i nastawienia. Czy lniana tkanina "blokuje" jakieś pole energetyczne - nie ma na to żadnych dowodów. ale jeśli ten rytuał pomaga ci traktować runy poważnie i z szacunkiem, to spełnia swoją funkcję, nawet jeśli nie dosłownie.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@bogna90)
Połączone: 4 lata temu

Przeczytałam ten wątek i zastanawiam się - skoro ktoś nie jest pewny czy runy w ogóle "działają", to po co je nosić? Pytam szczerze, bo rozumiem noszenie jako pamiątkę czy biżuterię, ale jeśli ktoś mówi "morze to placebo, może nie" i jednocześnie oczyszcza i nosi w lnianym woreczku - to trochę niespójne, nie? albo wieerzymy albo nie. 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Bogna90 kurcze, albo-albo to troche uprosczzenie. Duzo ludzi działa na zasadzie "nie wiem czy to prawda, ale praktykuję bo mi to pomaga". I to jest uczciwa postawa, nie trzeba byc 100% przekonanym do działania z symbolami czy rytuałami. wiara nie jest przełącznikiem.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

Przeczytałam całą tę dyskusję o woreczku i oczyszczaniu i mam może głupie pytanie, ale - czy w ogóle jest jakaś różnica między trzymaniem run w teczce w pracy a noszeniem ich w torebce? Bo torebka też chodzi wszędzie z tobą, do sklepu, do tramwaju, gdzie tam jeszcze. różnica chyba tylko w intencji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Brygitka no właśnie! Dokładnie to samo sobie myślałam! Moja torebka zalicza więcej "energetycznych środowisk" niż jakakolwiek teczka biurowa, bo jedzie ze mną metrem, stoi na podłodze w kawiarni, idzie na zakupy w sobotę. Więc jeśli ktoś się boi biura, to torebka chyba jest gorsze rozwiązanie 😀


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

podniesioona kwestia torebka vs teczka jest niezła, ale troche zakłada że runy w ogóle "nasiąkają" energią otoczenia. Jesli ktos podziela tę perspektywe - ok, to wtedy faktycznie torebka to problem. Ale jak ktos podchodzi do tego psychologicznie, to lokalizacja nie ma żadnego znaczenia poza tym co sam jej nadasz


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

O, torebka vs teczka to dobre zestawienie. Faktycznie nie pomyślałam o tym. moje runy w teczce leżą w jednym miejscu większość dnia, w torebce latałyby ze mną wszędzie. Może teczka jest nawet spokojniejsza? Biuro w sumie jest dosc przewidywalnym miejscem


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

ale z torebką przynajmniej masz je PRZY SOBIE, a nie oddzielone od siebie przez cały dzień. to chyba jednak jest roznica? bo jak je trzymasz w teczce pod biurkiem a siedzisz przy komputerze, to jest to już troche jak zostawić je same.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Runmistrz i znowu zakładamy że runy wymagają obecności właściciela żeby co kolwiek robić. Kamień pod biurkiem robi dokładnie tyle samo co kamień w twojej kieszeni, bo fizycznie nic nie robi. To ty decydujesz co z tym zrobisz, kiedy po nie sięgniesz i jak z nimi popracujesz. Lokalizacja to kwestia praktyczna, nic więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Ej, ale ja rozumiem Runmistrza. Jak mam coś przy sobie, to częściej sobie o tym przypominam, dotykam, wracam myślami. A jak leży pod biurkiem w teczce, to mogę o tym całkowicie zapomnieć na sześć godzin. I to faktycznie robi różnicę, bo kontakt i intencja są wtedy zerowe. Nie chodzi o to że runa "wie" gdzie jest, tylko o to że ty o niej pamiętasz albo nie. haha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Idalka95 ma rację w jednym - jeśli trzymasz runy żeby ci "pomagały",a potem o nich nie myślisz przez cały dzień, to pytanie po co je w ogóle bierzesz do pracy. Praktyka wymaga zaangazowania. Nie zarzucam nikomu złej woli, ale to uczciwe pytanie do samego siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@eliksiria61)
Połączone: 1 rok temu

A można zapytać jak to w ogóle wygląda u tych co je noszą - kiedy w ciągu dnia sięgacie do run? Rano przed wyjściem, w przerwie, jak jest trudna chwila? Bo wydaje mi się, że sama nie wiedziałabym kiedy i jak z nimi pracować w środowisku biurowym i to jest moja główna bariera. 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Eliksiria61 to zależy od podejścia. U mnie jest tak, że rano zanim zacznę dzień wyciągam runy i poprostu trzymam w dłoni chwilę, skupiam się. w pracy jak mam trudny moment, zdarza mi się dyskretnie sięgnąć do kieszeni i dotknąć. nie robię z tego rytuału, to bardziej gest zakotwiczenia. Wieczorem chcę zrobić coś podobnego do oczyszczenia. xD


Odpowiedz
(@eliksiria61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Swietopelk92 aha,czyli nie medytujesz z nimi w biurze, tylko taki gest? To brzmi realnie, myślałam że chodzi o jakieś siedzenie z zamkniętymi oczami przy biurku haha. Dotyk to rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@cesarzowna66)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie o to dotykanie chciałam zapytać. Macie różne runy czy jedną konkretną do pracy? Bo widzialam gdzieś podejście że lepiej wybrać jedną konkretną i ją nosić z intencją, a nie całą resztę zestawu. jak Gizelka83 mówi że ma cały zestaw w woreczku, to zastanawiam się czy to nie jest trochę za dużo energii naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

no i proszę, mam cały zestaw, bo dostałam go jako zestaw i jakoś nie chciałam go rozdzielać. ale koleżanka mi powiedziała że wiele osób tak robi, że wybiera jedna do noszenia przy sobie. Może to miałoby więcej sensu. nigdy nie robiłam tego świadomie, że biorę TĘ konkretną a nie inną.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

aha, kwestia jednej runy vs całego zestawu to klasyczny wybór i obie praktyki mają swoich zwolenników. Jeden kamień z jasno postawioną intencją rzeczywiscie bywa prostszy do pracy, bo wiesz z czym pracujesz. Cały zestaw to raczej sposób wrozebne niż coś do noszenia przy sobie. Nie ma reguły, ale warto wiedziec PO CO się nosi


Odpowiedz
Wpisy: 557
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

ja przez jakis czas nosilem calaly zestaw i szczerze to byl chaos, bo jak siegalem do kieszeni to wyciagalem losowa rune i nie wiedzialem co z tym zrobic. teraz mam jedna, Teiwaz, i jest duzo czysciej w glowie jesli moge tak powiedziec


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@wladek99)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hej, czytam ten wątek od poczatku i mam pytanie, moze naiwne. Skąd wiadomo KTÓRĄ runę wybrac do noszenia? Czy to zależy od aktualnej sytuacji życiowej, od znaku, od tego co się ciągnie? Nie mam jeszcze run, ale myślę o kupnie i właśnie to mnie zastanawia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 230

@Wladek99 to jest dobre pytanie i odpowiedzi jest kilka, zalezy od szkoly. Jedni mówią że sama runa cię wybiera jak trzymasz woreczek i ciągniesz nie patrząc inni że patrzysz co masz teraz w życiu za wyzwanie i wybierasz runę powiązaną z tą energią. A jeszcze inni że poprostu ta na ktora patrzysz i coś czujesz. Niby różne meotdy, a efekt moze być podobny bo i tak chodzi o to żebyś miał intencję


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

W tradycji nordyckiej nie było czegoś takiego jak "wybieranie runy dla siebie", to współczesna praktyka. Ale nie mówię że zła, tylko warto wiedzieć że to nie jest starożytna metoda tylko współczesna reinterpretacja. Jeśli działa, to działa. Sama przez lata pracuję metodą losowania i mi to odpowiada.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogna90)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 16

@Mimoza no i to jest ciekawa uwaga, bo dużo rzeczy w ezoteryzmie jest opisywane jako "starożytne" a ma może trzydzieści lat. Nie mówię że przez to jest gorsze, ale wolę wiedzieć na czym stoję. Czy to co robi Gizelka83 i inne osoby tutaj ma jakiekolwiek udokumentowane źródło czy to raczej intuicyjne podejście?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Bogna90 uczciwe pytanie. runy jako alfabet mają dokumentację, wystarczy sięgnąć do Elder Futhark i inskrypcji runicznych. Ale noszenie konkretnej runy przy sobie jako amuletu, oczyszczanie, woreczek lniany, to mieszanka praktyk nowopogańskich, folklorystycznych i po prostu wspolczesnej ezoteryki. Nie jest to historyczna rekonstrukcja. dobrym punktem wyjścia jest "Runes: An Introduction" Elliotta albo prace Thorssona, choć ten drugi jest bardziej praktyczny niż historyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@wladek99)
Połączone: 8 miesięcy temu

ha, wow, dziękuję wszystkim za odpowiedzi, na prawdę dużo się tutaj dowiedziałem! Gnostyk szczególnie za to o dokumentacji, nie wiedzałem że to co jest opisywane jako stare tradycje często ma kilkadziesiąt lat. Ale wracając do mojego pytania o wybór runy, czy ktoś mógłby mi powiedzieć konkretnie, jak to wygląda w praktyce jak się ją nosi w pracy? Czy trzeba ją jakoś aktywować na początku czy po prostu się bierze i tyle?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Wladek99 ok, ostatni raz to tlumacze. aktywacja to duze slowo. u mnie bylo tak ze poprostu wzialem kamien, posiedziaelm z nim chwile cicho i powiedzialem sobie co od tego chce. i tyle. zadnych rytuaow, zadnych swiecek. czy to "dizala" to osobna sprawa ale na pewno po tym inaczej do niego podchodzisz


Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Wladek99 no słuchaj, sama przez długi czas myślałam że trzeba specjalnego rytuału i się trochę blokowałam przez to. A potem koleżanka mi powiedziała po prostu - weź, trzymaj, myśl o tym czego potrzebujesz. i jakoś to ruszyło. Nie mówię że to magia, ale ten moment skupienia rano naprawdę zmienia nastawienie na cały dzień. Czy to runa czy zwykły kamień z plaży, to drugie pytanie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

kurcze, no wlasnie, Idalka nieświadomie dotyka sedna. Ten "moment skupienia rano" ma wartość niezależnie od tego czy kamień ma wyryta runę czy nie. Więc co tak na prawdę "aktywujemy", runę czy samych siebie? Serio pytam, bo to zmienia perspektywę na całą tę dyskusję o tym czy runy w teczce działają czy nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Simargl96 zawsze z tym psychologizowaniem 😛 ok ale nawet jeśli to "tylko" psychologiczne, to chyba nie jest bez znczenia? jak coś działa, to działa, nieważne dlacezgo. mnie bardziej interesuje czy Gizelka83 po tym całym wątku wogóle zmieniła coś w tym jak trzyma swoje runy w tej teczce, bo od tego się zaczęło a jakoś zapomnieliśmy zapytać


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Haha, dobre pytanie. Szczerze? Jeszcze nie zmieniłam, ale myślę o tym żeby jednak wziąć jedną konkretną zamiast całego zestawu. Protazy i Bartez83 mnie przekonali z tym że cały zestaw to raczej sposób wróżebne a nie coś do noszenia na co dzień. Tylko wciąż niewiem którą wybrać i czy to ma być coś na stałe czy można zmieniać.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: