Hej ,mam taki problem że od jakichś 3 tygodni kompletnie nie mogę spać. budzę się o 3 w nocy i tyle, leżę i patrzę w sufit. Słyszałam że runy mogą pomagać na rozne rzeczy ale nie wiem czy na bezsenność tez. Ktoś próbował czegoś takiego? Jakie runy w ogóle wchodza w grę przy problemach ze snem?
Ojej, ja też miałam taki okres! Słyszałam że Laguz morze pomagać bo jest związana z wodą i podświadomością, a sen to przecież jakby wejście w ten podświadomy świat, nie? Ale szczerze to nie wiem czy sama runa wystarcczy czy trzeba coś z nią robić konkretnego 🙂
Laguz to w miare logiczny wybor, ale zaraz, zaraz - czy mówimy o noszeniu runy, o medytacji z runą, o wyryciu jej gdzies, czy o czymś jeszcze innym? Bo to robi dosyć dużą różnicę i nie chciałbym zeby ktoś się zabrał za to bez zrozumienia mechanizmu. Co konkretnie mialas na myśli, Janeczka?
No właśnie, bo ja się trochę bawię runami od jakiegoś czasu i naprawdę widzę różnicę w zależności od tego CO się z runą robi. Sama runa narysowana na kartce to co innego niż wyrzezbiona w drewnie, a wyrzeźbiona to co innego niż np. namalowana na ciele przed snem. przy bezsennoci próbowałam kiedys Sowulo i Laguz razem, narysowane na nadgarstku - pierwsza noc nic, ale po kilku dniach faktycznie zaczęłam spokojniej zasypiać. Choć nie wiem ile to była runa a ile efekt placebo, serio.
Powiem wam tak - Laguz jest dobrym tropem jeśli bezsenność wynika z tego że umysł się nie wycisza, bo ta runa pracuje właśnie z przepływem i z nieświadomością. Natomiast jeśli problem leży gdzie indziej - np. w lęku czy w jakimś napięciu - to ja bym się raczej zastanowiła nad Isa. Isa to zatrzymanie, wyciszenie, zamrozenie nadmiaru energii. Przy klasycznej bezsennoci z gonitwa myśli sprawdza sie calkiem nieźle. Kluczowe pytnie jest jednak takie: co się dokładnie dzieje gdy leżysz i nie możesz zasnąć? Myśli gonią, serce bije szybciej, coś cię niepokoi konkretnie - czy po prostu nie przychodzi sen bez wyraźnej przyczyny?
szczerze mówiąc, to w takim razie właśnie Isa jest dla ciebie, a nie Laguz. Laguz rozrusza przepływ, a tobie przepływu jest za dużo. Isa dosłownie zatrzymuje, spowalnia, studzi. Możesz ją narysować na kawałku papieru i położyć pod poduszką, albo wyryć w kawałku drewna i trzymać przy łóżku. Ale jest ważna kwestia dotycząca precyzji - runa ma działać na to na co ją kierujesz, więc kiedy kładziesz się spać, miej świadomie w głowie intencję: "chcę żeby moje myśli się uspokoiły" Bez tej intencji to tylko kawałek drewna z wyrytym znaczkiem.
moi drodzy, no i tu dochodzimy do sedna bo Bernadetkaa dotknęła czegoś ważnego - ta intencja to jest moim zdaniem klucz do całej runowej roboty. Mnie zawsze zastanawiało jak bardzo ta precyzja mysli ma znaczenie. Bo jeśli ktoś kładzie Isę i myśli "chcę spać" to jest inna intencja niż "chcę żeby myśli zwolniły". efekt powinien być inny, prawda?
Hm, ale słuchajcie, bo muszę trochę przyhamować ten entuzjazm. Ta "precyzja intencji" którą opisujecie - to brzmi ładnie, ale jak to w praktyce odróżnić od zwykłego efektu relaksacji przed snem? Bo sama czynność skupiania się na czymś, rysowania, trzymania czegoś w ręku - to już jest forma rytuału uspokajającego, niezależnie od run. Nie twierdzę że runy nie działjaą ale warto być uczciwy co do tego CO właściwie działa. 😉
powiem wam cos z nieco innej strony. Isa i Laguz to popularne wybory przy śnie, ale ja bym jednak patrzył też na Algiz w kontekście ochrony przestrzeni snu. Czasem bezsenność bierze sie nie z nadmiaru mysli ale z tego ze przestrzen energetyczna w sypialni jest zaburzona albo niechroniona. Algiz nad łóżkiem - wyrzeźbiona, nie narysowana - potrafi zmienić jakość tej przestrzeni. Ale to wymaga też zebys wiedziala skąd pochodzi twoj problem, Druidka bo precyzja w runach to nie tylko intencja, to też wlasciwy wybor znaku do konkretnej przyczyny.
a ja sie pytam bo jestem cikawy - co to znaczy ze przestrzen jest zaburzona? Jak to wogole sprawdzic? Nie znam sie na runach ale chcial bym zrozumiec o czym mowicie
ooo, to ciekawe z ta aktywajca! Ja właśnie mam wyrezone runy ale nigdy ich nie aktywowałam bo nie wiedizałam jak to zrobic. Slina? To troche dziwnie brzmi hehe, ale jezeli to dziala to moze warto sprobowac? A jak czesto trzeba to powtarzac czy raz wystarcy?
Czytam tę dyskusję i jestem pod wrażeniem, ale mam jedno pytanie do Bernadetkii - czy przy tej precyzji intencji jest jakaś szansa że skierujemy rune w złą stronę przez nieuwagę? Bo trochę mnie to niepokoi, że jak myślę ogólnie to nic, ale co jeśli przez przypadek pomyślę o czymś nie tym co trzeba podczas aktywacji?
Czytam całą tę dyskusję od góry i mam jedno bardzo podstawwoe pytanie bo serio niewiem - czy te runy do snu to mają leżeć pod poduszką PRZEZ całą noc, czy wystarczy że się przed snem na chwilę skupię a potem mogę je odłożyć? Chodzi mi o to że mam dosyć mały łóżko i boję się że w nocy ją zgubię albo ją jakoś uszkodzę...
Stolik nocny jest absolutnie w porzadku. Nie ma żadnego wymogu bezpośredniego kontaktu fizycznego przez całą noc - to mit który gdzieś się przyczepił do pracy z runami i nie wiem skąd pochodzi. Runa ma działać w przestrzeni, nie przez dotyk. Pod poduszką to tylko jeden ze sposobów, często stosowany dlatego że fizyczna bliskość pomaga niektórym osobom w skupieniu intencji podczas zasypiania, nie dlatego że sama runa tego wymaga.
a to ciekawe, okej to mam kolejne pytanie bo chyba powoli coraz lepiej to rozumiem - czy runa narysowana długopisem na kartce działa tak samo jak ta wyrzezbiona w drewnie? Bo Capellaa wcześniej wspomniala że widzi roznice ale nie do konca rozumiem dlaczego material mialby miec znaczenie
Drewno ma tę przewagę że jest materiałem żywym, kiedyś było drzewem. W tradycji nordyckiej runy były ryte właśnie w drewnie lub kamieniu - i to nie był przypadek. Papier jest martwy procesowo ,to produkt przemysłowy. Ale zeby być fair - dla kogos kto dopiero zaczyna i testuje, kartka jest absolutnie okej. Lepiej zacząć z kartką i zobaczyć co czujesz, niż nie zaczynać wcale czekajac na idealne drewniane płytki.
Hej, a wlasnie - jak długo to zwykle trwa zanim zobaczycie pierwsze efekty? bo serio pytam, jedna noc dwie noce czy to jest tygodniami? Bo jak mam czekac miesiąc to troche bez sensu,są szybsze metody na bezsenność chyba
Ja wlasnie próbowałam Isę na kartce przez kilka nocy, bo jeszcze nie mam nic wyrzeźbionego, i szczerze? Coś jest na rzeczy. Nie zasnęłam od razu magicznie, ale ten chaos myśli był jakby mniejszy. Trudno mi powiedzieć czy to runa czy po prostu sam rytuał skupienia przed snem, ale efekt był. Zielarz ma rację że trudno to rozdzielić, ale mi to akurat nie przeszkadza jeśli pomaga 🙂
No i wlasnie Druidka dotknęła sedna - "trudno powiedziec czy runa czy rytual skupienia" To jest dokłandie to co miałem na myśli wcześniej. Ciesze się że ci poomglo, serio, to ważne. Ale warto sobie to uświadomić bo jeśli efekt bierze się z samego rytuału wyciszenia przed snem, to można to robić bez run i będzie tak samo. Medytacja, oddceh, co kolwiek na czym skupisz uwage przez te kilka minut. 😉
No właśnie, i tu się trochę z Zielarzem zgadzam a trochę nie. Zgadzam się że efekt placebo i efekt rytuału są realne i niedoszacowane. Nie zgadzam się że to automatycznie wyklucza działanie samej runy. To nie jest rozłączne. Ale mam inne pytanie do praktykujących tu - czy ktoś próbował porównać: te same warunki, te same noce, raz z runą raz bez? Bo to jedyna ścieżka do jakiegokolwiek sensownego wniosku.
Słuchajcie, dorzucę coś z innej strony bo mnie interesuje jeden wątek który się tu pojawił i trochę zaginął. Szaman wspominal o Algiz i ochronie przestrzeni snu. Chciałam zapytać - czy ktoś miał doswiadczenie z bezsennoscia która była powiązana z jakimiś snami, koszmarami, uczuciem że coś jest nie tak w pokoju? Bo to zupełnie inny przypadek niż gonienie mysli i inne runy by do tego pasowaly.
To inny przypadek tak. Budzenie się w nocy z niepokojem, koszmary, ucuzcie ciezkosci w sypialni - tutaj Isa nie wystarczy i może nawet nie być właściwym wyborem. Algiz buduje ochronę, Thurisaz odpędza to co zakłóca. Ale zanim ktoś zacznie szukać energetycznych przyczyn budzenia w nocy, jednak warto wykluczyć proste rzeczy: za ciepło w sypialni, za ciężka kolacja, bezdech senny. Serio mówię. 😛
Ojej, to jest super wątek bo ja mam właśnie taki problem jak opisała Janeczka - budzę się ok. 3 w nocy prawie codziennie i leżę potem godzinę dwie. Różne rzeczy próbowałam, kamienie przy łóżku, olejki, nic specjalnie nie pomaga. Myślałam że to może czakra korony albo czelo,nie wiem jak to się po polsku mowi, ale teraz myślę że moze runy też warto sprobowac? tylko ktura?
A jeszcze chciałam zapytać bo Bernadetkaa wspomniała żeby skupić się na samej runie a nie mieszać systemów - to co mi konkretnie polecacie w tej sytuacji z budzeniem o 3? Szaman wspomniał Algiz i Thurisaz, ale niewiem od czego zacząć i czy mogę je ze sobą łączyć na jednej nocy czy raczej oddzielnie?
Nie łącz od razu dwóch run na jedną noc, zwłaszcza gdy dopiero zaczynasz. Thurisaz to mocna runa, odpędza ale też pobudza. Dla kogos z problemem budzenia się w nocy wolałbym żebyś zaczela od Algiz przez kilka nocy i dopiero zobaczyla jak reagujesz. Thurisaz dorzuciłbym tylko wtedy gdy coś wyraźnie zakłóca tę przestrzeń, nie jako rutynę.
ojej no to moja znajoma o której pisalam wcesniej to chyba właśnie to pierwsze - stach przy budzeniu i powtarzajace sie sny. To może ta Algiz? Ale jak ją przygotować, poprostu narysować i tyle? xD
no właśnie ta precyzja intencji to jest chyba kluczowe i wracamy do tego co Fomalhaut pytała wcześniej. Ja na prawdę widzę różnicę kiedy siedzę chwilę i formuluję to konkretnie zanim położę runę, a kiedy to robię na odwal. Jakby runa potrzebowała wiedzieć co ma robić 🙂 morze to głupio brzmi ale tak to czuję
