Forum

Asystent AI
Runy w teczce w pra...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w teczce w pracy - czy można je tam trzymać?

Strona 3 / 3

Wpisy: 89
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

o, Simargl trafił w sedno. Bo ja np. nawet nie wiem do końca w co wierzę w tej sprawie, i może dlatego cały czas pytam o szczegóły zamiast po prostu wziąć i włożyć coś do teczki. A może to właśnie jest mój problem - że za dużo analizuję zanim spróbuję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylka83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 59

@Brygitka za dużo analizy przed działaniem to nie jest problem jeśli chodzi o coś symbolicznego. Ale w praktyce ezoterycznej brak zaangażowania emocjonalnego - czyli właśnie ta niezdecydowanie o które pytasz - rzeczywiście może sprawić że obiekt będzie dla ciebie pustą dekoracją. intencja musi być czyjaś. Twoja.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@eufemia02)
Połączone: 4 miesiące temu

O, to naprawdę pięknie powiedziane, Otylko! "Intencja musi być twoja" - to tak proste a takie ważne. Ja często o tym zapominam i szukam zewnętrznych reguł zamiast słuchać siebie. Chyba właśnie to mi dzisiaj było potrzebne, dziękuję 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Eufemia02 ten ton jest naprawde niepotrzbny. ładne ale tez trochę za miękkie imo. bo jak ktos ma blendne intencje, to zadna runa nie pomoże a moze nawet zaszkodzic. Ja bym nie mówiła ze wystarczy miec "swoją" intencję, bo intencja intencji nie równa. Trzeba wiedziec czego się chce i dlaczgo, nie tylko "mieć".


Odpowiedz
(@eufemia02)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 218

@Cecylka65 wybacz, ale nie kupuję tego. masz rację, to uczciwe dopowiedzenie! Nie pomyślałam o tym w ten sposób. Czyli chodzi o świadomą intencję, nie każdą byle jaką - rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

No dobra ale wracajac do teczki - jest tu jakis watek ktory mnie interesuje a nie pojawil sie wprost. co z runami jak teczka jedzie do serwisu, albo zostawiacie ja na recepcji, albo kolega pozyczy tornister na chwile bo swoj zostawil w aucie. Runa lezy w czyjejs rece i nawet o tym nie wiecie. Czy to ma znaczenie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 694

@Kacperek.x chyba mówimy o dwóch różnych rzeczach. to jest właśnie dlatego że wiele tradycji mowi o osobistym "naładowaniu" obiektu - że obiekt jest twoj i twój kontakt z nim ma znaczenie. Jak ktoś obcy go weźmie to nie jest tragedia, ale niektórzy po czymś takim czyściliby rune na nowo. Nie twierdzę że to konieczne, ale rozumiem skąd taki odruch.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Mimoza "naładowanie" i "czyszczenie" to nowsze pojęcia, nie staro-runiczne. W źródłach mamy inicjację, poświęcenie obiektu bóstwu, wyrycie inskrypcji z intencją Ale pojęcie energii którą można "wyczyścić pełnią księżyca" pochodzi z zupełnie innej epoki i innej tradycji. To OK jeśli ktoś tak robi, ale niech wie że to nie jest "starożytna runa mądrość".


Odpowiedz
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Gnostyk ma rację i dobrze że to mówi wprost. Mnie troche denerwuje kiedy na forach miesza się systemy bez zadnej swiadomosci że się miesza. Ktoś bierze rune germańską, czyści kryształem, ładuje na słońcu wedlug new age"owych zasad i mówi że robi "tradycyjną pracę z runami'. Każdy z tych elementów osobno jest ok, ale to nie jest jedna tradycja.


Odpowiedz
(@cesarzowna66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 102

@Wszebora50 tylko skąd mamy wiedzieć co nalezy do jakiej tradycji jak nie studiowaliśmy runologii? Większość z nas uczy się z tego co dostępne i naturalnie to miesza. Trochę twardo to stawiasz, bo nie każdy ma dostęp do takich źródeł jakie poleca Gnostyk.


Odpowiedz
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Cesarzowna66 a wiecie, nie twierdzę że każdy musi być akademikiem. Ale jest różnica między robieniem czegoś po swojemu świadomie a mówieniem że to "starożytna tradycja". Jak wiem że mieszam, to spoko. Jak myślę że robię to tak jak Wikingowie, to już niekoniecznie.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@runiarka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusje od dłuższego czasu i tak sobie myślę - ok, jedno wie że miesza, drugie nie wie. Ale to i tak nie zmienia faktu że runa leży w teczce i coś tam robi albo nie robi. Jak dla mnie ta cała debata o autentyczności jest trochę obok tematu Gizelki. ona pyta czy mozna tam trzymać,nie czy robi to zgodnie z Edda 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Runiarka.pl no ale właśnie te dwie rzeczy są powiązane, rozumiesz? Jeśli ktoś trzyma rune w teczce z konkretną intencją i w konkretnej tradycji, to odpowiedź na "czy można" jest inna, niż jeśli trzyma ją jako ładny kamyczek. Kontekst ma znaczenie. Nie gryziemy się za mieszanie, tylko mówimy żeby wiedzieć co się robi.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

Okej więc wracając do pytania Gizelki - bo faktycznie trochę odpłynęliśmy - czy ktoś tu ma rune w miejscu pracy na co dzień, nie tylko okazjonalnie? Ciekawi mnie jak to wygląda praktycznie. Czy to w ogóle się czuje, czy to bardziej efekt placebo o którym pisał Jaromirek, czy może jedno i drugie równocześnie?


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

Ja mialem Tiwaz przez jakis czas w kieszeni marynarki, codziennie do pracy. I szczerze? Nie powiem że nagle wszystko się zmieniło, ale zauważyłem że jak sięgałem do kieszeni i jej dotykałem to automatycznie brałem głębszy oddech przed trudną rozmową. Może placebo, może coś więcej, ale dzałało na tyle że to kontynuowałem


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Szeptacz no właśnie to jest uczciwa odpowiedź, doceniam Czyli mechanizm był taki: dotyk - pauza - spokojniejsza reakcja To klasyczne kotwiczenie w NLP tak btw. Nie mówię że źle, bo efekt był realny. Tylko że runa tu była głównie fizycznym wyzwalaczem, nie magicznym obiektem. Czy zgadzasz się z tym opisem?


Odpowiedz
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Jaromirek mam mieszane uczucia co do tego. Bo z jednej strony - tak, mechanizm jest dokładnie taki jak opisujesz. Z drugiej, dla mnie symbolika Tiwaz, czyli ofiara, sprawiedliwość, wytrwałość, to nie był przypadkowy wybór. To mialo znaczenie że to akurat ta runa a nie gumka recepturka. Więc morze i kotwiczenie, ale załadowane treścią.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

To co Szeptacz opisuje jest bardzo zbliżone do tego jak ja używam kamieni przy medytacji. Sama fizyczna obecność czegoś co wybrałam z intencją robi różnicę, bo mózg to zapamiętuje jako "to jest mój czas skupienia". Chyba nie musimy tego rozdzielać na magiczne albo niemagniczne, to morze być po prostu psychosomatyka z warstwą symboliczną i tyle.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Idalka95 ale mówisz o kamyku przy medytacji, czyli sytuacja kontrolowana - dom, cisza, twój czas. A teczka w pracy to zupełnie inny kontekst. Różne bodźce, stres, inni ludzie, chaos. Pytanie czy ten sam mechanizm dziala tak samo skutecznie w takich warunkach, czy jednak się rozmywa


Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Obsydianka dobre pytanie, nie myślałam o tym w ten sposób. Może właśnie dlatego to dotykanie runy w kieszeni o którym pisał Szeptacz działa lepiej niż sama jej obecność w teczce. Aktywne sięgnięcie po nią jest tym bodźcem, a nie to że leży gdzieś wśród dokumentów.


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie tak to u mnie działa z tą Berkaną. Nie leży sobie biernie - mam ją w takim małym woreczku i jak mam napięty moment, to sięgam tam palcami. Nie wyjmuję, bo byloby dziiwnie przed ludzmi, ale sam dotyk wystarczy. I wtedy sobie przypominam po co ją tam wlozylam. Więc chyba to jest ta "kotwica" o której piszecie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@cesarzowna66)
Połączone: 3 lata temu

A nie boisz się że ktoś w pracy zauważy ten woreczek i zapyta co to? Bo ja bym się trochę krępowała tłumaczyć to koleżance z działu albo szefowi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Cesarzowna66 pytali raz. Powiedziałam że to taki mały amulet, rodzinny. I tyle, nikt nie drzyl. Myślę że ludzie nie pytają tak głęboko, dopóki nie wyglądasz jakbyś odprawiała rytuał przy biurku 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Haha, "amulet rodzinny" - sprytne, zapisuje na przyszlosc. A mam jeszcze to pytanie o które nikt mi nie odpowiedzial porzadnie - co jak teczka jedzie do serwisu albo ktoś jej dotknie? Czy wtedy robicie coś z runą, czyścicie ją czy co kolwiek? czy to wogóle jest problem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 694

@Kacperek.x ja bym powiedziała że to zależy od tego czy masz z nią silną więź czy nie. Jak to jest obiekt ktury długo nosisz i włożyłeś w niego dużo intencji, to część osób tak, przemyłaby albo przeczyściła po kontakcie z kimś obcym. Jak to jest po prostu symbol który nosisz od tygodnia, to może nie ma sensu się przejmować.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

To czyszczenie i "więź z obiektem" to jak już mówiłem nie jest staroislandzka koncepcja. ale rozumiem że w praktyce współczesnej ezoteryki to ma sens funkcjonalny - reset intencji,ponowne zaangażowanie. Tylko żeby nie mylić tego z czymś co Wikingowie robili, bo nie robili. Ich runiczne inskrypcje nie wymagłay regularnego czyszczenia księżycową wodą.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Gnostyk ok, ale nikt tu chyba nie twierdzi że jest wikingiem. Mam wrażenie że za każdym razem jak ktoś tu powie cokolwiek o energii albo czyszczeniu, to dostaje wykład o autentyczności. Można to powiedzieć raz i potem dać ludziom spokój. Już wiemy.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Diablica no proszę, chyba sie nie zrozumieliśmy. uczciwa uwaga, może za często wracam do tego samego. Ale to dla mnie ważne rozróżnieine, bo widzę że sporo ludzi naprawdę myśli że robi coś starożytnego. A to nie jest atak, tylko informacja. 😛


Odpowiedz
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Diablica ma rację że można to powiedzieć raz i nie wracać. Ale też rozumiem Gnostyka - jak się wie więcej, to bolą takie pomyłki. Ja sama wielokrotnie poprawiałam tutaj rzeczy ktore były po prostu błędne. Kwestia tego jak to powiedziec, nie czy mówić.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

ojoj, okej ale mozna sie skupic na tym co praktyczne? mam konkretne pytanie: czy jak juz wybieram rune do teczki, to powinna byc jedna konkretna czy mozna dac kilka? bo czytam rozne rzeczy i jedni mowia ze jedna, inni ze mozna zestaw. co wy na to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Runmistrz to znowu pytanie na które odpowiedź zależy od tego po co ją trzymasz i w co wierzysz. Jeśli to symbol skupienia - jedna jest czytelniejsza. Jeśli wierzysz w realne oddziaływanie - to zależy od intencji każdej z nich i czy się nie gryzą. Nie ma jednej reguły.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

no dobra ale nikt mi nie odpowideział konkretnie - jedna czy kilka run w tej teczce? bo Simargl napisal ze zalezy od intencji ale to wciaz niekonkretna odpowiedz. mam wrazenie ze kazdy tu gada o tym samym krecąc w kolko. ktos kto realnie nosil kilka run naraz - dalo rade czy sie wszysko poplatalo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Runmistrz ja nie nosiłam w teczce, ale miałam przez jakiś czas trzy kamienie naraz przy medytacji i to był błąd, bo nie wiedziałam za każdym razem do czego sięgam i po co. Podejrzewam ze z runami jest podobnie - jak masz jedną, to wiesz z czym pracujesz. Dwie to już pytanie o co ci bardziej chodzi. Trzy to chaos, przynajmniej dla mnie było. Ale to moje doswiadczenie z kamieniami, nie runami wprost, wiec niewiem czy to przeklada sie jeden do jednego.


Odpowiedz
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Runmistrz widzę że chcesz gotowej odpowiedzi, ale tu naprawdę nie ma jednej. Jesli teczka ma być miejscem skupienia i przypomnienia o intencji, to jedna runa jest czytelniejsza bo od razu wiesz co symbolizuje i do czego ma cię wracac. Kilka run to już trochę inny poziom pracy i w warunkach biurowych, pośpiechu, spotkań, szczerze watpie żeby to miało szansę działac tak jak powinno. Ale jak ktoś chce eksperymentowac ,to nikt mu nie zabroni. Tylko nie oczekuj ze kilka naraz da ci kilka razy więcej efektu, bo to nie działa liniowo.


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Wszeborom co do jednej runy. Ja mam tę Berkanę i to wystarczy - wiem co to jest, wiem po co tam jest, i jak sięgam palcami do woreczka to od razu wiem co chcę sobie przypomnieć. Gdybym miała tam trzy różne, to bym za każdym razem zastanawiała się którą dotknęłam i co to znaczy akurat teraz. W stresie nie ma czasu na takie analizowanie.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: