Forum

Asystent AI
Runy w teczce w pra...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w teczce w pracy - czy można je tam trzymać?

Strona 2 / 3

Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

ojejku, czy można zmieniac. No oczywiscie że mozna, kto zabroni zastanawia mnie skąd w ogóle to przekonanie że wybór musi być nieodwołlany. To nie jest tatuaż. Jak masz inne potrzeby w tym tygodniu niż w zeszłym, to moze i runa powinna być inna. Albo żadna. Nikt nie powiedział że musisz codziennie nosić co kolwiek. haha


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@eliksiria61)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, to ciekawe co Obsydianka mówi, bo ja jakoś zakładałam że jak się już coś wybierze to trzeba się tego trzymać żeby nie "mieszać energii" albo coś w tym stylu. Ale może to jest jeden z tych mitów które krążą bez żadnego uzasadnienia? Skąd w ogóle pochodzi ten pomysł że nie powinno się zmieniać? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 694

@Eliksiria61 z nikąd konkretnego, szczerze mówiąc. wiele z tych zasad krąży na forach i w poradnikach nowopogańskich i nikt za bardzo nie pamięta skąd to wzięli. W historycznych tekstach runicznych nie ma mowy o "nie zmieniaj swojej runy". To wymysł współczesny, który może być użyteczny psychologicznie (żeby nie rozpraszać się), ale nie jest żadną tradycją Oczywiscie mozna zmieniac.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

No tak, ale mam tu małe ale. jeśli ciągle zmieniasz runę w zależności od nastroju, to czy to nie jest trochę jak szukanie tej ktura mówi mi to co chcę usłyszeć? Mam wrażenie że jakiś element stalosci ma sens, nawet jeśli to nie jest zadna starożytna regula. Co wy na to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Szeptacz poruszył coś co mnie też zastanawia. Sam zmieniam runę morze raz na kilka tygodni albo jak wyraźnie czuję że coś się zamknęło Nie codziennie. Ale nie dlatego że jakaś reguła mówi że nie wolno, tylko dlatego że zbyt częste zmiany sprawiają że nie ma czasu żeby cokolwiek zaobserwować. Trochę jak z eksperymentami, zmieniasz za dużo zmiennych na raz i nic nie wiesz.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

Dobra analogia ze zmiennymi. Ale z drugiej strony jeśli ktoś podchhodzi do run czysto intencyjnie a nie wróżebnie, to co tu obserwować? Obserwujesz własne myśli czy rzeczywiste zdarzenia? Bo jeśli to pierwsze, to częstsza zmiana nie psuje eksperymentu, bo każda chwila skupienia jest osobnym aktem. jeśli to drugie, to faktycznie potrzeba czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@bogna90)
Połączone: 4 lata temu

no cóż, hm, Jaromirek to trochę komplikuje całą sprawę. Bo jak czytam tę rozmowę to mam wrażennie że połowa osób mówi o runach jako o czymś co naprawdę działa samo z siebie, a połowa że to głównie chodzi o własne skupienie i intencję. I obie strony mówią to samo słowami tylko inaczej. Albo jednak nie to samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Bogna90 to nie jest tylko wrażenie, to realne napięcie w każdej tradycji ezoterycznej. Są dwie szkoły i rzadko się ze sobą zgadzają. jedna mówi że przedmiot ma własną "moc" lub energię, druga że przedmiot jest tylko ogniskiem dla intencji praktykującego. W praktyce codziennej różnica może być mala, ale kiedy coś nie działa, to wlasnie wtedy te dwie szkoly dają zupelnie inne odpowiedzi na pytanie "dlaczego". 😛


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@stasia77)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam ten wątek i w sumie to takie filozoficzne robi, haha. Ale mam dość konkretne pytanie, może naiwne, sorki. Jak Gizelka83 bierze runę do pracy, to rozumiem że po to żeby jakoś sobie pomóc w trudnych chwilach. Ale czy to znaczy że w domu nie ma już żadnej? jak teczka wraca do domu to ok, ale co jak zostawia tę teczkę w pracy na weekend? Runa zostaje sama?


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Haha Stasia, dobre pytanie, nigdy tak o tym nie myslalam. Teczka wraca do domu razem ze mną każdego dnia, więc raczej nie zostawiałam. Ale to ciekawa myśl, czy w ogóle ma znaczenie gdzie runy są kiedy nie pracujesz z nimi aktywnie. Bo wiekszosc doby leżą same w jakims miejscu i nikt na nie nie patrzy. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Kamień leżący sam w szufladzie nie "tęskni". Nie rozumiem czemu wciąż wracamy do tego czy runy potrzebują naszej uwagi żeby istnieć. One nie mają świadomości. Mogą być symbolem, ogniskiem intencji, przedmiotem medytacji, ale nie są psem zamkniętym w mieszkaniu. Stasia, to nie jest złośliwość, po prostu warto to rozdzielić w głowie zanim się zacznie pracować z jakimkolwiek sposóbm.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

Ee, ale przepraszam, Wszebora50 - to zależy od podejścia nie? Są tradycje gdzie przedmioty magiczne są dosłownie traktowane jako nośniki czegoś więcej. Nie mówię że mam w tej sprawie silne zdanie,bo dopiero zaczynam, ale chyba nie można powiedzieć że jedno podejście jest jedynym słusznym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Brygitka możesz mieć jakie chcesz podejście. Ale jeśli twoje podejście sprawia że boisz się zostawić kamień sam w domu, to morze warto zapytać czy to podejście ci służy, czy raczej dokłada probleemów. Nie krytykuję żadnej tradycji, mówię o praktycznych konsekwencjach przekonań.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@cesarzowna66)
Połączone: 3 lata temu

Ok ale wrocmy na chwile do tego co Gizelka83 mówiła o wyborze konkretnej runy. mnie interesuje czy ktoś pracował z Algiz albo Sowulo w kontekście pracy zawodowej i jak to wyglądało? Pytam bo sama myślę o zabraniu czegoś do biura i te dwie mi jakoś w głowie siedzą, ale nie wiem czemu akurat one.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@cesarzowna66)
Połączone: 3 lata temu

Czy ktoś pracował z Algiz albo Sowulo w kontekście pracy zawodowej i jak to wyglądało? pytam bo sama myślę o zabraniu czegoś do biura i te dwie mi jakoś w głowie siedzą. Algiz kojarzę z ochroną, Sowulo z energia i sukcesem - ale niewiem czy to nie jest za dużo naraz, tak kombinować dwie na raz.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Algiz do pracy to ja bym raczej polecała, szczerze. Miałam ją przez jakiś czas przy sobie jak zmieniałam pracę i ten okres był bardzo... spokojny jakoś. nie dramatycznie, ale miałam takie poczucie że nic mnie nie atakuje z zewnątrz. Sowulo nie próbowałam, ale z tego co czytałam to ona bardziej nakręca niż chroni, więc zależy czego szukasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cesarzowna66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 102

@Idalka95 właśnie o to mi chodzi - czy one się uzupełniają czy raczej gryzą ze sobą? Bo jak mam i ochronę i napęd to chyba dobrze, ale morze to jest zbyt "głośna" kombinacja do cichego trzymania w teczce?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

Mam to w notatках. Algiz i Sowulo razem - testowałem przez miesiąc, na dwóch kamieniach. Nie powiem że to był najlepszy miesiąc w pracy, ale też nie wiem ile to zasługa kamieni a ile innych rzeczy. Problem z takimi eksperymentami jest taki, że masz za dużo zmiennych jednocześnie. xD


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Swietopelk92 no tak, dokładnie. I to jest fundamentalny problem z całą tą rozmową o "noszeniu run w pracy". Jak mierzysz efekt? cokolwiek się wydarzy, możesz to przypisać runie albo czemuś innemu. Jak odróżnisz jedno od drugiego?


Odpowiedz
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Jaromirek to dobre pytanie, ale czy w ogóle trzeba mierzyć? Może chodzi bardziej o coś innego - o sposób w jaki zaczynsz dzien, o jakis rytual skupienia. runa jako przedmiot fizyczny morze pełnić tę funkcje niezależnie od tego czy "działa magicznie" w dosłownym sense. Sam mam problem że jak nie mam zadnego zaczepu ,to latwiej mi rozpraszam


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to mi chodziło od samego pozcątku tego watku. ja nie twieerdzę że teczka z runami robi coś sama z siebie. Bardziej chodzi mi o to że świadomość jej obecności zmienia moje podejście. Trudno to wytłumaczyć racjonalnie, ale działa jak taki cichy przypominacz. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ok ale jest pytanie - co ci przyopmina? Bo jeśli "pamiętaj o swoich intecnjach", to spoko. Ale jeśli "pamiętaj żebyś była chroniona przed złymi ludźmi w pracy", to już wchodzi w trochę inne rejony i wolę to nazwać wprost.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Obsydianka raczej to pierwsze. nie mam jakiegoś konkretnego wroga w biurze, po prostu praca bywa stresująca i to mi pomaga zachować spokój. Nie szukam ochrony przed kimś konkretnym.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie może trochę z boku, ale czy ktoś w ogóle próbował nie mówić nikomu w pracy że ma runy w teczce? Bo wyobrażam sobie że jak ktoś zobaczy i zapyta, to morze być niezręcznie. Jak to ugryźć?


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

ojoj, haha Brygitka, ja bym po prostu powiedział że to pamiątka albo ozdoba. Kamyki z wyrytymi literkami - nikogo to specjalnie nie bawi. wiekszosc ludzi widzi, wzrusza ramionami i idzie dalej


Odpowiedz
Wpisy: 557
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

no wlasnie, kto bedzie zawracal glowe kamieniami w teczce. Mam kolege w biurze ktory ma figurke Buddy na biurku i nikt go o nic nie pyta. Ludzie maja wiekksze problemy.


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@stasia77)
Połączone: 3 miesiące temu

O, tu jest ciekawy wątek z tą figurką Buddy. Bo mnie się wydaje że runa jest dużo mniej rzucająca się w oczy niż cokolwiek postawionego na biurku - leży w teczce, niewidoczna, tylko ty wiesz że jest. To chyba jest właśnie ta zaleta, nie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 694

@Stasia77 ma rację, dyskretność to naprawdę atut. Historia run jest taka że te znaki były między innymi noszone i ukrywane właśnie dlatego że działają "po cichu". Nie musiały być na widoku żeby spełniać swoją funkcję. To nie jest przypadek w tej tradycji.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Mimoza to prawda o niektórych zastosowaniach runicznych w historii - amulety runiczne były noszone na ciele, ukryte pod ubraniem. ale uwaga, bo to nie był jeden monolityczny system Różnie to wyglądało w różnych miejscach i czasach. Nie ma "jednej prawdziwej metody" zapisanej w źródłach. 😛


Odpowiedz
(@eliksiria61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Gnostyk właśnie - i tu mam pytanie, bo jak szukam informacji o runach w necie, to każda strona pisze coś innego. Jedna mówi że trzeba aktywować, druga że nie trzeba, trzecia że trzeba czyścić co pełnia. Skąd w ogóle wziąć coś co jest rzetelne?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Eliksiria61 Edred Thorsson, "Futhark". Nigel Pennick, "Runic Astrology" I od razu uprzedzam - tam nie ma rozdzialu o ładowaniu kamieni w pelni. Wiele z tych praktyk to nowe wynalazki, niekoniecznie złe ale nie udawajmy że są starożytne


Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Gnostyk dziekuje za te tytuły bo właśnie chciałam zapytać. Sama od dawna powtarzam że większość tych "pradawnych zasad" to wymysł z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Dobrze że ktoś podaje konkretne źródła zamiast mówić "tak mówi tradycja".


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@wladek99)
Połączone: 8 miesięcy temu

ha, o dziekuje za te tytuly, zapisuje sobie! Tylko... to są po angielsku chyba? Coś po polsku o runach z prawdziwego piekła rosch? Znaczy ze zrodel a nie z blogow?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Wladek99 po polsku mało tego. Są jakieś tłumaczenia, ale jakość różna. Szczerze - angielskie oryginały będą lepsze jeśli władasz angielskim, albo przynajmniej możesz czytać powoli ze słownikiem. Polskie blogi to loteria, najlepiej kilka porównać i tam gdzie się powtarzają informacje, tam większa szansa że coś prawdziwego.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@wladek99)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dziękuję za te tytuły, naprawdę! Zaraz szukam. Ale właśnie - wracając do samego tematu, bo trochę odpłynęliśmy w stronę źródeł - czy ktoś tu faktycznie trzyma runy W teczce, w tej chwili, regularnie? Bo dużo tu teorii a mało konkretnych dośwadczeń jak to wygląda na co dzień. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Ja trzymam, od jakichś trzech miesięcy. Jedna runa, Berkana, zawinięta w kawałek materiału na dnie wewnętrznej kieszeni. Rano jak biorę teczke to wiem ze jest, i tyle. Nie odpalam ceremonii, nie szepczę zaklęć, po prostu jest. I tak jak pisałam wcześniej - dla mnie to działa bardziej jako kotwica mentalna niż cokolwiek innego.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

ojoj ojoj, berkana to ciekawy wybór jak na "spokój w pracy". Ja bym sięgnęła po Isa albo Jera, zależy co konkretnie chcesz osiągnąć. Berkana to bardziej wzrost, nowe początki, płodność w szerokim sensie. Czemu akurat ta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Idalka95 bo miałam wtedy sporo zmian w pracy, nowe obowiązki, nowy szef. I zależało mi na tym zeby dobrze w tym wszystkim wyrosnac, nie żeby się zatrzymać. Isa by mnie blokowała, a Jera to długie czekanie na plon. Berkana pasowała do tego co chciałam, do takiego spokojnego rozwijania się w nowych warunkach. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

No dobra, to ma jakiś sens. Ale mam pytanie do wszystkich - czy ktoś tu dobiera rune świadomie pod sytuację, czy ciągnie losowo i bierze co wyjdzie? Bo to duża różnica w podejściu i jakoś mało o tym piszemy. haha


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

a jednak, ja zawsze swiadomie. Losowanie jest ok do wróżenia, ale jeśli chodzi o noszenie czy trzymanie jako amuletu, to nie ma sensu losować moim zdaniem. Wtedy dobierasz pod intencję, a intencja jest konkretna. Nie oczekuję że los mi dobierze ochronę przed stresem, to trochę jakby kazać losować lekarstwo.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

Ale właśnie ta metafora z lekarstwem jest trochę ryzykowna, nie? bo lekarstwo ma udowodnione działanie, runa nie. Dobierasz pod intencję, ok, ale skąd wiesz że dobrałaś właściwie? bo przeczytałaś opis w ksiazce? to troche jak samodzielne dawkowanie placebo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Jaromirek hmm, odpowiadasz na coś czego nie napisałem. no wiesz,to jest ta sama dyskuusja co wcześniej, o mierzeniu efektów. Jeśli ktoś robi to dla skupienia, a nie dla magii dosłownej, to argument z placebo nie jest dla niego argumentem przeciw, tylko potwierdzeniem mechanizmu.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

dokladnie. I tu lezy cały problem tej rozmowy - ludzie rozmawiają o dwóch róznych rzeczach jednocześnie. Jedni mówią o runie jako o fizycznym symbolicznym przypomnieniu, inni o runie jako o obiekcie z realną magiczną mocą. to są komplentie inne zalozenia i stad ten chaos w dyskusji.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: