Forum

Asystent AI
Runy w okresie żało...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w okresie żałoby - czy mogą wspierać proces przeżywania straty

Strona 3 / 5

Wpisy: 386
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Leokadia, i czy to jest powód żeby nie ciągnąć, czy może właśnie powód żeby spróbować małego kroku? Nie pytam co powinna, pytam co ty czujesz kiedy to tak widzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@arktura96)
Połączone: 1 rok temu

Mam jeszcze jedno - czy ktoś tu zna jakiś konkretny rozkład albo sposób pracy z jedną runą, który jest spokojniejszy? Nie wiem jak to nazwać, może mniej ekspansywny. Dla Leokadii, żeby to nie było od razu trzy runy i wielka interpretacja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Arktura96 jedna runa, jedno pytanie, bez rozkładu. I to pytanie nie musi być konkretne - może być po prostu 'czego teraz potrzebuję'. Nie 'co się stanie', nie 'jak wyjdę z żałoby'. Tylko czego potrzebuję. To jest zupełnie inna skala.


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Gebda to brzmi jak coś, z czym mogłabym usiąść. 'Czego teraz potrzebuję'. Nie wiem czemu, ale ta forma pytania nie przeraża mnie tak jak inne. Może spróbuję tak. Dziękuję wam wszystkim za to, że jesteście w tej rozmowie, naprawdę - tu mogę powiedzieć rzeczy, których nie powiem na głos nikomu.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Leokadia, to zdanie o 'czego teraz potrzebuję' - czy to już coś, co chciałabyś zrobić sama, czy nadal szukasz kogoś, kto by przy tym był? Bo Gebda wspomniała wcześniej o towarzyszeniu i zastanawiam się, czy dla ciebie to wciąż ważne, skoro forma pytania już mniej przeraża.


Odpowiedz
Wpisy: 344
Rozpoczynający temat
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Novella, szczerze? Nie wiem. Chyba chciałabym spróbować sama, ale mam w głowie ten strach, że jak wyciągnę coś 'złego' - cokolwiek to znaczy - to zostanę z tym bez nikogo. Z drugiej strony może właśnie to jest moment kiedy powinnam być sama z tym.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Leokadia, a skąd w ogóle bierze się u ciebie to pojęcie 'złej' runy? Bo to jest założenie, które warto by rozłożyć zanim sięgniesz po cokolwiek. Czy ktoś ci powiedział, że są runy złe, czy to intuicja?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Gebda to akurat dobre pytanie, bo w tradycji nordyckiej runy nie mają moralnej wartości - są energiami, nie wyrokami. Ale wiem, że to brzmi jak akademicki wykład kiedy ktoś siedzi w żałobie. Leokadia, co konkretnie wyobrażasz sobie że się stanie, jak wyciągniesz coś 'złego'?


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Czarek chyba wyobrażam sobie, że wyciągnę Hagalaz albo coś z tymi konotacjami i pomyślę, że to znak że będzie jeszcze gorzej. Że stracę kogoś następnego. Albo że ona - ta co odeszła - wysyła mi jakiś komunikat i nie będę umiała go odczytać. Brzmi to głupio teraz kiedy to piszę.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Leokadia, nie brzmi głupio. Ale powiedz mi - czy ty szukasz w runach połączenia z tą osobą, która odeszła? Bo to jest zupełnie inne pytanie niż 'czego teraz potrzebuję' i chyba warto wiedzieć co tak naprawdę chcesz od tego ciągnięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Hagalaz wcale nie jest taką złą runą jak się wydaje. Tak, jest związana z burzą i nagłą zmianą, ale po każdej burzy coś się oczyszcza. Ja bym się Hagalaz nie bał, szczególnie w kontekście żałoby - to by nawet miało sens tematycznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Symeon75 ale Leokadia nie pyta czy Hagalaz jest 'zła' czy 'dobra' - ona mówi o strachu przed interpretacją w momencie kiedy jest krucha. Trochę inne zagadnienie.


Odpowiedz
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Baska84 no tak, masz rację, przepraszam że weszłam w tryb tłumaczenia run. Leokadia, masz rację że to brzmi inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 214
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy do tego co Wiciokrzew powiedział, bo to mnie uderzyło. Czy runy mogą w ogóle być kanałem do kogoś kto odszedł? Serio pytam, bo nie wiem jak to rozumieć - czy to jest jakaś ugruntowana praktyka w tej tradycji, czy raczej projekcja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Roch to zależy kogo pytasz. W tradycji nordyckiej runy były sposóbm poznania, nie medium do komunikacji z umarłymi - od tego były inne praktyki. Ale współcześnie wiele osób używa run właśnie tak. Problem nie jest w tym czy to 'prawda', tylko co Leokadia od tego oczekuje i czy to jej pomoże czy zaszkodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 91
 Pola
(@pola)
Połączone: 1 rok temu

Słucham i myślę sobie, że ta rozmowa o oczekiwaniach jest ważniejsza niż sama runa. Leokadia, zanim cokolwiek wyciągniesz - czy ty wiesz czego od tego chcesz? Nie mówię żebyś miała gotową odpowiedź, ale czy kiedykolwiek siadałaś i to sobie na spokojnie zadałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Pola właściwie nie. To znaczy myślałam, że chcę jakiegoś spokoju albo odpowiedzi. Ale po tym co Wiciokrzew napisał to zastanawiam się, czy nie chcę po prostu poczuć że ona gdzieś jest. I że jest dobrze. I że mi nie mówi żebym się czymś nie martwiła. Nie wiem czy to jest pytanie dla run.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@arktura96)
Połączone: 1 rok temu

To co teraz napisałaś brzmi jak coś, z czym żadna runa nie da rady - bo to jest pytanie o kogoś innego, nie o ciebie. Czy ktoś tu kiedykolwiek próbował ciągnąć runy z takim zamiarem i co z tego wyszło?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Arktura96 próbowałam raz, dawno temu, po stracie. I to czego szukałam - potwierdzenia, że 'jest dobrze' - nie przyszło. Przyszło coś innego, coś o mnie samej. I dopiero z czasem zrozumiałam, że to było bardziej użyteczne. Ale to nie znaczy że tak będzie u każdego.


Odpowiedz
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Gebda a nie było tak, że po prostu zinterpretowałaś to co dostałaś pod kątem tego co chciałaś usłyszeć? Bo mi się zawsze wydaje, że interpretacja to bardzo subiektywna sprawa i łatwo sobie wytłumaczyć cokolwiek.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Zaneta74 pewnie masz trochę racji i nie twierdzę że nie. Ale też - w żałobie to 'wytłumaczenie sobie czegoś' może być właśnie tym, czego potrzebujesz. Nie każda praca musi być obiektywna żeby była wartościowa.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Leokadia, wróćmy do ciebie - bo chcę zapytać wprost. Teraz, po tej rozmowie, czy jesteś bliżej czy dalej od sięgnięcia po runy? Nie oceniam, serio pytam jak się teraz z tym masz.


Odpowiedz
Wpisy: 344
Rozpoczynający temat
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wiciokrzew, bliżej. Chyba. Ale zmieniło się to, czego szukam. Albo raczej - zrozumiałam, że szukałam czegoś od niej, a może powinnam zacząć od pytania o siebie. To jest inne. To jest może do zniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Leokadia teraz mówi - ta zmiana w kierunku pytania - jest chyba ważniejsza niż jakikolwiek konkretny rozkład. I to może być dobry moment żeby naprawdę usiąść z jedną runą i tym jednym pytaniem które Gebda zaproponowała. Nie jutro, nie z presją. Ale teraz już wiesz przynajmniej, dokąd idziesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Czarek to co napisałeś o tym żeby nie jutro i nie z presją - to chyba najważniejsze co ktoś mi dzisiaj powiedział. Bo ja chyba przez cały czas robiłam coś odwrotnego. Siadałam z poczuciem, że muszę teraz, że muszę wiedzieć. Dziękuję wam wszystkim za tę rozmowę, naprawdę. Nie spodziewałam się, że to pójdzie w takim kierunku.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Leokadia, mam jeszcze jedno pytanie zanim faktycznie usiądziesz z tymi runami. Czy masz jakieś miejsce, w którym czujesz się bezpiecznie? Nie chodzi mi o coś magicznego - po prostu fizyczne miejsce gdzie możesz siedzieć i nie czuć presji. Bo to może być ważniejsze niż to jaką runę wyciągniesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Gebda Wiciokrzew - jest jedno miejsce. Kuchnia. Wiem że to brzmi prozaicznie, ale tam zawsze robiłyśmy herbatę razem i jakoś teraz tam jest mi spokojniej niż gdzie indziej. Nie wiem czy to odpowiedź na to co pytacie.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Gebda pyta ma sens, ale ja bym doprecyzowała - czy to miejsce ma być gdzieś gdzie byłaś z tą osobą, czy właśnie gdzieś neutralnym? Bo intuicja podpowiada mi, że to może mieć znaczenie dla tego jak zaintepretujesz to co dostaniesz.


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Kuchnia brzmi dobrze. Serio. Nie potrzebujesz ołtarza ani świec żeby coś miało znaczenie. Ale mam pytanie - czy ty masz własne runy, czy planujesz pożyczyć, kupić, coś innego? Bo to też może mieć wpływ na to jak się z tym poczujesz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arktura96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 100

@Czarek a czy to naprawdę ma znaczenie czy runy są 'własne'? Pytam szczerze bo nie wiem - czy to jest jakaś zasada czy raczej kwestia komfortu?


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Arktura96 raczej komfort niż zasada. Tradycja mówi różne rzeczy, jedni uważają że runy powinny być wyrzeźbione własnoręcznie, inni że sklepowe działają tak samo. Praktycznie - jeśli sięgasz po coś w trudnym momencie, to chcesz żeby to było coś do czego masz już jakiś stosunek. Pożyczone od kogoś obcego mogłoby dodać niepotrzebne warstwy.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym powiedział żeby Leokadia kupiła drewniane, nie plastikowe. Drewno inaczej leży w ręce i jakoś lepiej się z tym pracuje. Szczególnie przy ciągnieniu pojedynczej runy - czujesz materiał i to pomaga skupić się na pytaniu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Symeon75 a skąd to wiesz? Pytam bo serio nie wiem czy to jest coś udokumentowanego czy twoje osobiste odczucie. Bo Leokadia chyba potrzebuje teraz wiedzieć co jest pewne a co jest sugestią z czyjegoś doświadczenia.


Odpowiedz
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Baska84 moje osobiste odczucie, uczciwie mówiąc. Nie ma tu żadnej zasady, przepraszam że nie zaznaczyłem tego na wstępie.


Odpowiedz
Wpisy: 91
 Pola
(@pola)
Połączone: 1 rok temu

Leokadia, słucham i zastanawiam się nad czymś. Mówiłaś wcześniej o strachu przed interpretacją - a co jeśli w ogóle nie będziesz jej interpretować od razu? Wyciągnąć, położyć, popatrzeć, odejść. Bez czytania co znaczy. Czy to w ogóle coś dla ciebie mówi czy to bez sensu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Pola to jest dziwna myśl ale jakoś... trafia. Wyciągnąć i nie interpretować. Nie wiem czy bym to wytrzymała bez sięgania po książkę czy internet żeby sprawdzić, ale sama koncepcja jest jakoś mniej przerażająca. Czy ty tak kiedyś robiłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 91
 Pola
(@pola)
Połączone: 1 rok temu

Nie z runami, ale z kartami - raz, dawno temu. Wyciągnęłam jedną kartę i po prostu ją postawiłam na kominku i przez kilka dni na nią patrzyłam nie szukając co znaczy. To było dziwne doświadczenie. Nie wiem czy mogłabym powiedzieć że mi 'pomogło' w jakimś konkretnym sensie, ale coś w tym było.


Odpowiedz
Wpisy: 214
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

To co Pola opisuje brzmi bardziej jak medytacja niż wróżba. I zastanawiam się - czy to jest nadal praca z runami w jakimkolwiek sensie tradycyjnym? Nie podważam, po prostu naprawdę nie wiem gdzie jest granica między użyciem runy jako symbolu a użyciem jej jako systemu wróżebnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Roch to jest dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Runy historycznie były rytymi znakami - na broni, na kamieniach, na kościach. Sama kontemplacja znaku to praktyka, którą można obronić tradycyjnie. Ale szczerze? Myślę że w tym co Leokadia teraz przechodzi ta granica ma znaczenie drugorzędne.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę z innej strony, ale mam poczucie że ta rozmowa kręci się w kółko od jakiegoś czasu. Leokadia już powiedziała że jest bliżej, że rozumie czego szuka - to może po prostu trzeba spróbować? Nie mówię żeby biec do run teraz, ale ile można analizować zanim się zrobi krok?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Zaneta74 rozumiem tę niecierpliwość, ale myślę że ta analiza nie jest bezczynna - ona zmienia to z czym Leokadia do run podejdzie. To nie jest zwlekanie, to jest przygotowanie. Przynajmniej tak to widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam pytanie może trochę z boku. Czy ktoś z was wie czy do pracy w żałobie są jakieś runy, których lepiej nie używać wcale? Nie mówię o złych i dobrych, ale o energiach które mogą być po prostu nieodpowiednie na ten czas? Pytam bo mam podobną sytuację i też się nad tym zastanawiam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Novella93 nie powiedziałbym że są runy których 'nie wolno' - ale są takie które mogą mocno uderzyć jeśli nie masz zasobów żeby to przetworzyć. Thurisaz na przykład, albo Nauthiz jeśli akurat nie masz ochoty na lekcję o ograniczeniach. Ale to bardzo zależy od osoby. Skąd bierze się twoja sytuacja, jeśli mogę zapytać?


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Novella93 cieszę się że piszesz, bo czuję że nie jestem sama z tym. Może kiedy już przetrawię trochę to co dzisiaj tu dostałam, to napiszę jak poszło. Nie wiem kiedy, ale chcę to zrobić. Tej kuchni i jednej runy i pytania o siebie - tyle chyba na początek.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@tygrysica)
Połączone: 1 rok temu

Leokadia, to co napisałaś na końcu - kuchnia, jedna runa, pytanie o siebie - to brzmi tak prosto i tak dobrze jednocześnie. Dziękuję że w ogóle piszesz tu o tym, bo ta rozmowa dała mi dużo do myślenia też o sobie. Trzymam kciuki za ten moment kiedy zdecydujesz że pora.


Odpowiedz
Wpisy: 214
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie, może trochę nie na miejscu, ale nie daję rady go nie zadać - czy kiedy pracuje się z runami w żałobie, to pytanie do runy powinno dotyczyć tej osoby która odeszła, czy raczej siebie? Bo przez całą tę rozmowę rozumiem że chodzi o siebie, ale nie jestem pewien czy to jest zasada czy założenie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Roch dobre pytanie i nie jest nie na miejscu. Runy nie odpowiadają na pytania o innych ludzi - to nie jest ich rola, przynajmniej w tradycji którą znam. Możesz zapytać co ty czujesz, czego ty potrzebujesz, co jest przed tobą. Nie 'gdzie teraz jest ta osoba' ani 'czy jest dobrze'. To pierwsze pytanie może cię zniszczyć a runa i tak ci nie odpowie w ten sposób.


Odpowiedz
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Gebda a skąd ta granica? Czy to jest coś co jest w tradycji historycznej, czy raczej współczesna interpretacja dla ochrony psychicznej osoby pytającej? Bo rozumiem obie te motywacje, ale chciałabym wiedzieć skąd to pochodzi.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Novella93 uczciwie - obie. Historycznie runy były używane do wszystkiego, łącznie z przekleństwami na innych ludzi. Ale współczesna praktyka, przynajmniej etyczna, idzie w stronę pracy z sobą a nie z innymi bez ich zgody. A w kontekście żałoby dochodzi jeszcze kwestia zdrowia psychicznego - pytanie 'gdzie jest ta osoba' w chwili rozpaczy to nie jest to samo co ciekawość.


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Roch Gebda - to jest ważna rzecz którą właśnie napisałaś. Ja sama nie byłam pewna o co zapytać. Gdzieś w środku chciałam zapytać właśnie o nią. Teraz widzę że to nie jest dobra droga i chyba się ze sobą już trochę oszukiwałam. Dziękuję że to powiedziałaś tak wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Leokadia, mam jedno praktyczne pytanie zanim pójdziesz w to - czy masz już konkretne pytanie do siebie? Nie naciskam, ale wiem z doświadczenia że wejście do tego momentu bez żadnego pytania to jedno, a wejście z pytaniem które krąży ci gdzieś w głowie od tygodni to zupełnie inne przeżycie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Czarek a może właśnie brak konkretnego pytania jest lepszy na początek? Szczególnie przy takiej emocjonalnej stawce. Mam wrażenie że im bardziej sformułowane pytanie tym bardziej człowiek szuka odpowiedzi która mu pasuje, a nie tej która jest.


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Wiciokrzew77 masz rację, to jest realne ryzyko. Ale z mojego doświadczenia - kompletna pustka też potrafi przytłoczyć. Może nie tyle konkretne pytanie, co kierunek? Coś między 'skąd mam wziąć siłę' a 'co czuję'.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@arktura96)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się nad czymś innym - czy w ogóle jest moment który jest 'właściwy' na pierwsze podejście do run w żałobie? Czy to nie jest tak że każdy moment jest inny i nie ma tu żadnej reguły?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Arktura96 jest jedna rzecz którą bym sprawdził - czy osoba jest w stanie w ogóle usiedzieć chwilę w ciszy. Nie medytować, nie nic - po prostu usiedzieć. Jeśli nie, to runy chyba poczekają, bo inaczej to będzie tylko kolejne zajęcie dla niespokojnych rąk.


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Symeon75 to brzmi rozsądnie, ale skąd wiesz że tak jest? Czy próbowałeś kiedy byłeś w trudnym miejscu? Bo to jest inaczej słyszeć a inaczej przeżyć.


Odpowiedz
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Baska84 nie w żałobie, ale w trudnym miejscu tak. I pamiętam że ciągałem runy codziennie i w kółko i to było bardziej jak szukanie czegoś czego tam nie było. Nie pomagało. Dopiero jak przestałem i wróciłem po tygodniu to dostałem coś co miało sens.


Odpowiedz
Wpisy: 91
 Pola
(@pola)
Połączone: 1 rok temu

To co Symeon mówi gdzieś się zgadza z tym co próbowałam powiedzieć wcześniej o nieinterpretowaniu. Czasem sam fakt wyjęcia i odłożenia jest ważniejszy niż szukanie odpowiedzi. Leokadia, mam pytanie - czy ty masz już runy czy wciąż planujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Pola nie mam. Właśnie to jest trochę paradoksalne - rozmawiamy tu od tak dawna a ja wciąż stoję w miejscu z pustymi rękami. Myślałam żeby jutro pójść do sklepu z rzeczami rzemieślniczymi który jest niedaleko, mają różne zestawy drewniane. Ale teraz po tym co Symeon powiedział zaczynam się zastanawiać czy to nie jest za szybko.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: