Forum

Asystent AI
Runy w okresie żało...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w okresie żałoby - czy mogą wspierać proces przeżywania straty

Strona 4 / 5

Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Leokadia, nie za szybko. Idź po te runy. Możesz je mieć i nie używać, możesz trzymać w szufladzie miesiąc. Ale przynajmniej będą. Ta rozmowa trwa długo i odnoszę wrażenie że kupno run to jedyny krok który możesz zrobić fizycznie, a nie tylko w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od początku i jest jedno zdanie które zostało mi w głowie - to o pytaniu do siebie zamiast do osoby która odeszła. Myślę że to jest clue całej tej rozmowy i tego czy runy w żałobie mają w ogóle sens. Nie jako kontakt, ale jako zwierciadło.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@celestia)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę, bo pewnie czegoś nie rozumiem - ale jak się wyciąga jedną runę to skąd się wie że to ta 'właściwa', a nie przypadkowa? To znaczy, co sprawia że to nie jest zwykłe losowanie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 214

@Celestia ja mam to samo pytanie od początku tej rozmowy i chyba nikt nie dał na to jednej odpowiedzi. Myślę że to jest właśnie to co dzieli ludzi - jedni mówią że intencja decyduje, inni że to tylko psychologia, inni że jest coś jeszcze. I może nie ma tu jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Celestia Roch to trafił. Nie ma empirycznej odpowiedzi na to pytanie. Jest doświadczenie, jest intencja, jest to co robisz z tym co dostaniesz. Jeśli szukasz gwarancji że runa jest 'właściwa' - tej gwarancji nie ma. Ale w kontekście tego o czym mówimy - czy to zmienia coś dla Leokadii? Ona nie szuka wyniku, szuka jakiegoś punktu oparcia.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@celestia)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to ja może zapytam wprost bo Gebda i Roch trochę mnie zbyli - nawet jeśli nie ma gwarancji że runa jest 'właściwa', to w czym to w ogóle różni się od zwykłego losowania? Serio pytam, nie złośliwie.


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest dobre pytanie i nie ma prostej odpowiedzi. Ale powiem tak - to czym to się różni od losowania zależy głównie od tego co ty w to wkładasz. Intencja, stan skupienia, pytanie które zadajesz zanim sięgniesz. Losowanie to gest. Praca z runą to coś więcej, bo to co się potem z tym robi jest inne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 52

@Czarek czyli to jest w głowie pytającego, nie w samej runie? Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Celestia mniej więcej tak, ale to zdanie można też zrozumieć opacznie. Nie chodzi o to że runa jest tylko kartką papieru i wszystko sobie wymyślasz. Chodzi o to że bez gotowości po stronie pytającego ten kontakt nie zachodzi. Czy to jest 'w głowie' czy 'na zewnątrz' - to jest pytanie na które każdy odpowiada sobie sam i szczerze, nie wiem czy da się tu inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracam do Leokadii na chwilę bo trochę zeszliśmy. Leokadia, napisałaś że jutro idziesz po te drewniane zestawy - czy już wiesz coś więcej o tym z czego mają być zrobione? Bo to ma znaczenie, przynajmniej dla mnie miało przy moim pierwszym zestawie.


Odpowiedz
Wpisy: 344
Rozpoczynający temat
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wiciokrzew, szczerze - nie wiem nic o materiałach. Myślałam że po prostu wezmę coś co dobrze leży w ręku. Czy to nie wystarczy? A czy ty jak wybierałaś swój pierwszy zestaw to kierowałaś się czymś konkretnym?


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

u mnie to było zupełnie nieplanowane, wzięłam coś z lipy bo sprzedający powiedział że lipa jest spokojniejsza w energii. Nie wiem czy to prawda czy marketingowe gadanie, ale jakoś mi to pasowało. Przy żałobie instynkt jest ważniejszy niż wiedza o materiałach, myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Przy materiałach run jest taka tradycja że drewno powinno być z drzew które mają jakieś znaczenie w mitologii nordyckiej - jesion, dąb, cis. Ale szczerze, nie wiem czy dla kogoś zaczynającego to ma pierwszorzędne znaczenie. Ważniejsze żeby były porządnie wyryte a nie tylko nadrukowane.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Symeon75 skąd ta różnica między rytymi a nadrukowanymi? Widziałam takie w sklepie i wyglądały tak samo, szczerze.


Odpowiedz
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Novella93 chodzi o to że rycie to gest fizyczny w materiale, zostawia ślad inaczej niż nadruk. Trochę jak różnica między odręcznym listem a wydrukiem. Czy to robi empiryczną różnicę - nie powiem. Ale dla wielu osób ma znaczenie symboliczne i to już coś.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Zatrzymuję się przy tym co Symeon powiedział o odręcznym liście bo to ładne porównanie, ale mam pytanie do Leokadii - czy ty w ogóle chcesz mieć runy które zrobiłaś albo kupione od kogoś rękodzielnie, czy sklep w zupełności ci wystarczy? Mam wrażenie że to pytanie jest ważniejsze niż materiał.


Odpowiedz
Wpisy: 344
Rozpoczynający temat
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Baska, to dobre pytanie. Chyba sklep wystarczy na początek. Nie wiem czy jestem gotowa na robienie czegokolwiek własnymi rękami, teraz - wszystko mi się trzęsie gdzieś w środku. Sklep wydaje się bezpieczny i konkrety.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

To idź, Leokadia. Po prostu idź i nie myśl za dużo. Wszyscy tu gadamy o materiałach i tradycji i intencji a ty wciąż stoisz w miejscu. Kup, trzymaj w domu, poczuj.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arktura96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 100

@Zaneta74 rozumiem ten impuls ale czy to nie jest trochę za szybko przy takiej emocjonalnej stawce? Leokadia napisała że wszystko drży w środku. Może ten czas oczekiwania i rozmawiania tutaj jest właśnie potrzebny, a nie przeszkodą?


Odpowiedz
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Arktura96 ale ona rozmawia tu od dawna i nic się nie zmienia jeśli chodzi o krok. Rozumiem że emocje są trudne, ale można czekać w nieskończoność na dobry moment który nigdy nie przyjdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 91
 Pola
(@pola)
Połączone: 1 rok temu

Obie macie rację i obie trochę nie. Leokadia sama poczuje kiedy. To nie jest nasze do zdecydowania. Mam jedno pytanie do niej - jak śpisz ostatnio? Bo to znam z własnego doświadczenia, że kiedy sen jest rozwalony, kontakt z czymkolwiek co wymaga skupienia po prostu nie działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Pola nie sypiam dobrze. Śnię dużo i chaotycznie. Czasem wstaję bardziej zmęczona niż przed snem. To było gorsze na początku, teraz trochę lepiej, ale wciąż nie jest normalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Leokadia mówi o snach jest ważne. W takim stanie wyciąganie run z pytaniem o żałobę może po prostu dołożyć do chaosu a nie pomóc. Nie mówię żeby rezygnować - mówię żeby może na razie trzymać te runy kiedy je kupisz, bez żadnej pracy. Oswoić je ręką, ciężarem, dotykiem. Bez pytań.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Czarek mówi o dotyku przypomniało mi że gdzieś czytałem o czymś takim jak 'noszenie runy' - po prostu jedną, wybraną albo losową, w kieszeni przez dzień. Bez intencji, bez pytania. Czy ktoś z was to robił i czy to coś daje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Marcel05 tak, robiłam i robię do dziś przy trudnych momentach. To nie jest technika którą gdzieś przeczytałam, zrobiłam to intuicyjnie a potem okazało się że jest coś takiego w różnych tradycjach. Dla Leokadii to brzmi jak bardzo dobry krok pierwszy - jeden kamień, jedno drzewo, jedna runa w kieszeni. Bez sensu. Po prostu z nią.


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Gebda to brzmi naprawdę dobrze - jedna kamień w kieszeni. Ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem: losowa znaczy że po prostu sięgam bez patrzenia i biorę pierwszą lepszą? Czy jednak powinnam mieć jakieś pytanie w głowie zanim sięgnę?


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Leokadia, bez pytania. Przynajmniej na tym etapie. To nie jest wróżba, to jest oswajanie. Jakbyś wzięła kamień do ręki żeby poczuć jego ciężar, nie żeby coś nim zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Dokładnie to. I dodałbym - jak kupisz ten zestaw, to pierwszego dnia po prostu je rozsyp na stole i patrz. Nie losuj, nie pytaj. Tylko patrz na kształty.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Czarek ale czy nie jest tak że jak już trzymasz je w ręku to i tak zaczynasz czytać symbole, choćby podświadomie? Szczególnie jeśli wcześniej poczytałaś o znaczeniach.


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Zaneta74 pewnie tak. Ale to nie jest problem. Chodzi o to żeby pierwsze spotkanie nie miało ciężaru oczekiwania na odpowiedź. Czytasz symbole, to czytaj - po prostu nie oceniaj czy to co widzisz jest 'właściwą' interpretacją.


Odpowiedz
Wpisy: 91
 Pola
(@pola)
Połączone: 1 rok temu

Leokadia, wracam do tych snów które opisałaś. Napisałaś że są chaotyczne i że wstajesz zmęczona. Mam pytanie z innej strony - czy śnisz kogoś kogo straciłaś? Pytam bo z mojego doświadczenia to robi różnicę przy pytaniu czy runy w ogóle teraz pomagają czy dokładają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Pola tak. Śnię mamę. Różnie - czasem normalnie, jakby nic się nie stało, i to jest gorsze niż sny w których wiem że jej nie ma. Bo budzę się i przez chwilę myślę że to nieprawda, a potem dociera. To jest najgorszy moment dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co napisałaś o przebudzeniu i tym jak dociera - to jest coś czego nie da się opisać komuś kto tego nie przeżył. Mam wrażenie że ten wątek z runami jest ważny właśnie dlatego że szukasz czegoś co by pomogło przeżyć te poranki. Czy tak?


Odpowiedz
Wpisy: 344
Rozpoczynający temat
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wiciokrzew, chyba tak. Nie myślałam o tym tak konkretnie ale tak - te poranki są najcięższe. Potrzebuję czegoś co by mi dało zajęcie dla rąk i dla głowy zanim zdążę w pełni dojść do siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest bardzo konkretna informacja i myślę że Czarek i Gebda dobrze to trafiają z tym noszeniem jednej runy. Ale mam pytanie - czy to nie powinno być coś co robisz wieczorem, a nie rano, właśnie po to żeby rano mieć już coś co jest 'twoje' i gotowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Baska84 dobre pytanie, ale myślę że tu nie ma jednej odpowiedzi. Dla mnie wieczór to czas na wybranie, rano to czas na wzięcie do kieszeni. Leokadia może sprawdzić co jej bardziej odpowiada, to nie jest przepis.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@arktura96)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam wrażenie że zbliżacie się do czegoś ważnego. Leokadia, czy jak myślisz o runach to myślisz o nich jako o czymś co ma ci odpowiedzieć na pytania, czy bardziej jako o czymś co ma ci towarzyszyć? Bo mam wrażenie że to drugie jest teraz ważniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 344
Rozpoczynający temat
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Arktura, to jest bardzo dobre pytanie i nie wiem czy mam na nie odpowiedź. Na początku chyba chciałam odpowiedzi. Teraz, po tej rozmowie, chyba bardziej towarzyszenia. Czy to zmienia sposób w jaki mam się do nich zbliżyć?


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Zmienia i to sporo. Jeśli szukasz towarzyszenia, to warto żebyś po cichu przy pierwszym kontakcie powiedziała im po prostu kim jesteś i co przeżywasz. Nie pytanie, nie prośba o wróżbę. Takie przedstawienie się.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Czarek to brzmi jak coś bardzo... osobistego. Czy ty to robisz z każdym nowym zestawem? I czy to ma być głośno czy w myślach?


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Novella93 robię, choć pewnie nie każdy tak ma. Dla mnie - głośno, nawet jeśli szeptem. Jest coś w wypowiedzeniu słów na głos przy żałobie co robi różnicę. Ale to już kwestia indywidualna.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Są tradycje w których aktywacja zestawu run wymaga konkretnego rytuału, nie tylko rozmowy. Krwi, oddechu, czegoś fizycznego. Nie mówię że Leokadia powinna to robić, ale warto wiedzieć że 'przedstawienie się' to jedna z łagodniejszych form inicjacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Symeon75 przy żałobie bym nie szła w kierunku rytuałów inicjacji wymagających czegokolwiek fizycznego. To jest zupełnie inny kontekst emocjonalny. To co Czarek opisuje - cicho, prosto, po ludzku - jest tu dużo bardziej odpowiednie.


Odpowiedz
Wpisy: 214
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę, czytałem ten wątek od jakiegoś czasu. Mam pytanie bo jestem ciekaw - skąd wiadomo że runy są odpowiednie przy żałobie a nie na przykład tarot? Pytam szczerze, bez podtekstu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Roch to nie jest tak że runy są 'odpowiednie' a tarot nie, albo odwrotnie. Leokadia sama napisała że coś ją pociągnęło w stronę run. Przy żałobie instynkt co do formy kontaktu jest ważny, nie teoria o tym który system jest lepszy.


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Roch to jest dobre pytanie i sama się nad tym zastanawiałam na początku. Myślę że Wiciokrzew ma rację - coś mnie po prostu pociągnęło w stronę run, nie umiałam tego wytłumaczyć. Tarot też rozważałam, ale runy są jakieś... bardziej ciche? Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 214
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Leokadia, ma sens. Pytam bo sam kiedyś szukałem czegoś po stracie i trafiałem na różne rzeczy, żadna nie 'chwyciła'. Ciekawe czy to jest kwestia formy - że runy są fizyczne, trzymasz je w ręku - czy tej ciszy o której piszesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Roch obydwa czynniki są ważne, ale powiem ci że nie oddzielałbym ich od siebie. Fizyczność run jest częścią ich ciszy. To nie jest nośnik obrazków jak karta. To kawałek drewna albo kamienia z wyrytym znakiem. To robi różnicę w kontakcie.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: