Forum

Asystent AI
Runy w komunikacji ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w komunikacji partnerskiej - czy powinno się o czytaniach mówić partnerowi?

Strona 4 / 4

Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś był w sytuacji odwrotnej - że partner wiedział o czytaniu, i potem kiedy coś się sprawdziło, zaczął to traktować zbyt poważnie? Że zaczął sam pytać 'a co runy mówią na ten temat'? Bo zastanawiam się czy otwarcie na tę stronę nie niesie własnego ryzyka.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Goryczka byłam. I to jest ciekawy paradoks - walczysz o to żeby partner szanował twoją praktykę, a kiedy zaczyna, to nagle czujesz że chcesz z powrotem tę przestrzeń tylko dla siebie. To nie jest hipokryzja, to jest normalne że coś co było twoim prywatnym zasobem nagle staje się wspólne i to wymaga nowego ustawienia.


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Blanka_D dokładnie tak. U mnie jest to z kamieniami. Przez długi czas moja partnerka nie wiedziała po co mi tyle kamieni na półce. Kiedy w końcu powiedziałem, zaczęła mnie prosić żeby 'dać jej coś na spokój' przed trudnymi rozmowami. I z jednej strony się cieszę że to respektuje, a z drugiej... nie wiem, coś się zmieniło.


Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Malachit77 a co konkretnie się zmieniło? Nie pytam złośliwie, bo sama się zastanawiam czy chcę mówić swojemu chłopakowi o tym co robię. Właśnie to co opisujesz - że coś 'się zmienia' - mnie trochę niepokoi.


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Tosia93 trudno to nazwać. Chyba to że wcześniej kamienie były tylko moje i nikt mi z nimi nie patrzył na ręce. Teraz jak sięgam po konkretny, ona już wie że coś jest nie tak. Stało się jakimś kodem między nami, co nie jest złe, ale jest inne niż chciałem.


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co Malachit77 opisuje jest bardzo bliskie temu co czuję z runami. Bo czytanie jest dla mnie trochę jak myślenie na głos, takie prywatne. I nie wiem czy chcę żeby ktoś, nawet bliski, siedział przy tym myśleniu.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale czy to wtedy jest kwestia czytania, czy kwestia intymności w ogóle? Bo można mieć partnera który wie o runach i mimo tego czytanie jest twoje i prywatne. Wiedza o praktyce nie musi oznaczać że siada obok i patrzy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Ninka masz rację, ale tu pojawia się kolejna warstwa. Bo jeśli partner wie, to już masz ten moment kiedy on zapyta 'co dziś z tych run wyszło?' i trzeba coś odpowiedzieć. I to pytanie jest miłe, ale też zobowiązujące. Bez wiedzy tego pytania nie ma.


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Fela73 u mnie jest właśnie tak z tarotem. Mąż wie, pyta, i ja mu mówię. Ale zauważyłam że stopniowo zaczynam trochę łagodzić interpretacje kiedy mu opowiadam, bo nie chcę żeby się martwił. I zastanawiam się czy to jest uczciwe wobec niego, czy wobec kart.


Odpowiedz
(@jaromir)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Wieslawka63 wobec siebie przede wszystkim. Bo jeśli łagodzisz to co wyszło, to po kilku takich razach nie wiesz już czy twoja interpretacja jest twoja, czy jest już z góry filtrowana pod to co możesz mu powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co Jaromir napisał jest ważne. Interpretacja powinna być uczciwa wobec tego co wychodzi, a nie z góry cenzurowana pod odbiorcę. Inaczej przestaje być czytaniem, a staje się czymś w rodzaju konstruowania narracji która komuś pasuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Blanka_D ale czy to nie jest normalne że jak coś opowiadamy komuś bliskiemu to dobieramy słowa? Nie kłamiemy, ale nie mówimy wszystkiego dosłownie. Czemu z runami miałoby być inaczej?


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Numerolozka99 bo Jaromir chyba mówi o czymś wcześniejszym - że ten filtr zaczyna działać już w momencie interpretowania, nie tylko przy opowiadaniu. I to byłoby rzeczywiście przesunięcie czegoś istotnego.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie. To co Goryczka rozróżniła jest kluczowe. Cenzurowanie przy mówieniu to jedno. Ale jeśli zaczynasz interpretować pod to co wolno ci powiedzieć, to twoje czytanie przestaje być twoje. I myślę że to jest realne ryzyko kiedy w praktykę wchodzi inna osoba, nawet mimowolnie.


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dlatego chyba ważne jest żeby mieć jakieś czytania które są wyłącznie dla siebie, bez żadnego odbiorcy. Nawet jeśli jesteś w otwartej relacji gdzie partner wie i szanuje. Nie chodzi o ukrywanie, chodzi o posiadanie czegoś co nie jest na eksport.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@niezapominajka_68)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Ksiezycnaą w tej kwestii. Sama mam rytuały których nie opisuję nawet tu na forum, nie tylko partnerowi. I to nie jest sekret, to jest po prostu coś co traci coś ze swojej istoty kiedy jest opowiedziane. Niektóre rzeczy działają właśnie dlatego że są ciche.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadelka60)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 134

@Niezapominajka_68 to bardzo dobrze to ująłaś. Siedziałam tu i czytałam cały wątek i właśnie to chciałam powiedzieć a nie umiałam. Niektóre rzeczy tracą coś kiedy się je wypowiada. I może odpowiedź na tytułowe pytanie jest właśnie taka - mówisz tyle ile możesz powiedzieć bez straty.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Wahadelka60 napisała na końcu jest dla mnie kluczowe w tym całym wątku. Że mówisz tyle ile możesz bez szkody dla czytania. Ale jak to rozpoznać? Skąd wiedzieć gdzie jest ta granica?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaromir)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Fela73 myślę że to jest indywidualne i nie ma jednej odpowiedzi. Ale jedno kryterium które mi się wydaje sensowne to: czy opowiadając, zmieniasz coś w swoim rozumieniu tego co wyszło? Jeśli tak, to przekroczyłaś granicę.


Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Jaromir a czy to możliwe żeby opowiadanie komuś czytania pogłębiało interpretację, a nie ją zubożało? Czasem mówię coś na głos i nagle sama lepiej rozumiem co miałam na myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam podobnie z runami. Zdarzało mi się robić czytanie, nie być pewna co z nim zrobić, i dopiero kiedy opisałam to koleżance która też się tym zajmuje, coś mi się ułożyło. Ale koleżanka to nie partner, to chyba inna dynamika.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest ważne rozróżnienie które Ksiezycnaa właśnie zrobiła. Rozmowa z kimś kto praktykuje versus rozmowa z partnerem który słucha bo ci zależy. To są zupełnie różne rozmowy i nie powinniśmy ich wrzucać do jednego worka mówiąc o 'mówieniu partnerowi'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Blanka_D a czy partnerzy mogą być jednocześnie praktykującymi? Bo rozumiem że mówisz o różnicy w dynamice, ale co jeśli oboje jesteście w tym środowisku? Czy wtedy ta granica się zaciera?


Odpowiedz
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Znam takie pary i to nie jest prostsze, uwierzcie mi. Może być wręcz bardziej skomplikowane, bo oboje mają zdanie i oboje je wyrażają. Czasem trudniej jest usłyszeć czytanie od kogoś bliskiego niż od obcej osoby na forum.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Malachit77 dlaczego trudniej? Bo jest większy ładunek emocjonalny między nimi, czy z jakiegoś innego powodu?


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Kryska57 chyba dlatego że jak nieznajomy mówi ci trudną rzecz z czytania, to możesz to odłożyć na bok. Jak mówi to twój partner, to ta trudna rzecz zostaje w waszej relacji. I potem oboje z nią siedzicie, nawet jeśli nigdy więcej o tym nie rozmawiacie.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest bardzo prawdziwe to co Malachit77 mówi. Mój mąż raz powiedział mi po moim czytaniu tarotowym że 'może karty mają rację że coś cię tu gryzie od dawna'. I to zdanie zostało między nami na długo, mimo że on już pewnie o nim zapomniał.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Wieslawka63 i jak to oceniasz po czasie? Że to zdanie zostało? To było dobre czy złe że je powiedział?


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Tosia93 szczerze? Nie wiem do dziś. Dotknął czegoś prawdziwego, ale w sposób który mnie wtedy zabolał. Może gdyby to powiedziała mi obca osoba, wzruszyłabym ramionami. A tak nosiłam to przez kilka tygodni.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to nie jest właśnie wartościowe, że coś zostało i zmusiło do przemyśleń? Bo wszyscy tu mówią o ryzyku otwartości z partnerem, a może jest też coś co zyskujemy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Numerolozka99 pewnie jest. Ale pytanie jest czy chcemy żeby naszą praktykę ezoteryczną, nasze prywatne czytania, traktować jako wejście w głębszą rozmowę z partnerem. Nie każdy tego chce i to jest w porządku. Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@niezapominajka_68)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się czy nie pomijamy jednej rzeczy. Czy partner, który nie wie, nie zasługuje na tę wiedzę jeśli czytania go dotyczą? Bo jedno to czytania dla siebie, a drugie to czytanie z pytaniem o relację, o partnera, o waszą wspólną sytuację.


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest mocny punkt. Bo jeśli robię czytanie z pytaniem 'czy powinnam zostać w tej relacji' albo 'co blokuje nas przed rozwojem', to partner w pewnym sensie jest w tym czytaniu, nawet bez swojej zgody. I to jest co innego niż czytanie o sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

właśnie. Czy to jest etyczne żeby czytać o kimś bez jego wiedzy? Bo z runami i tarotem można przecież zadać pytanie dotyczące innej osoby. I to jest chyba osobny temat ale bardzo powiązany z tym wątkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest temat na osobny wątek, ale tak, jest powiązany. Tutaj bym się zatrzymała na jednym: czytanie o relacji to nie to samo co czytanie o partnerze. Możesz pytać o energię między wami bez analizowania jego psychiki czy motywacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadelka60)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 134

@Blanka_D czy to rozróżnienie jest jednak takie wyraźne w praktyce? Bo jak pytam o energię relacji, to i tak interpretuję coś co dotyczy jego, nie tylko mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie, Wahadelka60 dobrze mówi. W praktyce te granice są rozmyte. I chyba dlatego tak trudno odpowiedzieć na pytanie z tytułu tego wątku - bo zanim odpowiemy czy mówić, powinniśmy się zapytać co i o kim właściwie czytamy.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@jaromir)
Połączone: 1 rok temu

To co Kryska57 napisała na końcu to dla mnie clou całej tej rozmowy. Bo faktycznie, zanim w ogóle rozmawiamy o tym czy powiedzieć partnerowi, powinniśmy mieć jasność co do tego co czytamy. Czytanie o sobie w kontekście relacji to jedno. Czytanie wprost 'co partner czuje' albo 'co nim kieruje' to jest już coś zupełnie innego etycznie. I te dwie sytuacje nie powinny mieć tej samej odpowiedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Jaromir ale czy w praktyce runicznej jest w ogóle możliwe takie czyste rozgraniczenie? Bo jak układam czytanie na temat 'co blokuje naszą relację', to nie jestem w stanie całkowicie wyciąć drugiej osoby z tej odpowiedzi. Runy pokazują energię, a energia jest między dwojgiem, nie jednostronna.


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie to jest to z czym ja się cały czas borykam. Ostatnio miałam ułożenie gdzie padła Isa, i mogłam to interpretować jako moje własne zatrzymanie, ale równie dobrze jako jego. Albo nasze. I jak potem mam z tym iść do partnera i powiedzieć 'runy mówią że coś blokuje' bez wchodzenia w to, że ta interpretacja dotyczyć może jego równie mocno co mnie?


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

a co zrobiłaś z tym czytaniem ostatecznie? Zostawiłaś je dla siebie, czy w końcu coś powiedziałaś? Bo właśnie to mnie ciekawi w tym wątku, nie tyle teorie ile to jak konkretnie ludzie to rozwiązują w praktyce.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: