Forum

Asystent AI
Runy w czasie kryzy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w czasie kryzysu zdrowotnego w rodzinie - jak na to czytać

Strona 1 / 5

Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Piszę tutaj, bo nie wiem już gdzie szukać odpowiedzi. Mój tata od kilku miesięcy bardzo choruje, lekarze mówią różne rzeczy, nic konkretnego nie wynika z wizyt. Mama jest rozbita, ja staram się jakoś ogarniać sytuację z zewnątrz, bo mieszkam w innym mieście. Ktoś mi poradził żebym spróbowała run, że można zadać pytanie i zobaczyć co energy wokół tego mówi. Nigdy wcześniej tego nie robiłam. Czy w ogóle runy nadają się do czytania w takiej sytuacji, czy to nie jest odpowiedni kontekst? Jak w ogóle podejść do pytania kiedy chodzi o zdrowie bliskiej osoby, a nie o własne sprawy?


Odpowiedz
237 odpowiedzi
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Runy jak najbardziej da się ciągnąć w kontekście zdrowotnym, ale tu ważne jest jak formułujesz pytanie. Jeśli zapytasz 'czy tata wyzdrowieje' to moim zdaniem złe podejście, bo runy nie dają prostych wyroczni. Lepiej pytać o energie wokół sytuacji, o to co można zrobić, co blokuje, co wspiera. Czy próbowałaś już jakiegoś ciągnięcia, czy dopiero zaczynasz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Bard85 Zgadzam się z formułowaniem pytania, ale dodałabym jeszcze jedną rzecz. Czytanie w imieniu kogoś innego, zwłaszcza bez jego wiedzy i zgody, to w tradycji runicznej dość kontrowersyjna kwestia. Nie każdy praktykujący ma z tym problem, ale warto się nad tym zastanowić zanim się usiądzie z runami. Autorko wątku, czy tata wie, że chcesz to robić?


Odpowiedz
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Pelagiusza_J Nie, nie wie. Szczerze mówiąc tata jest bardzo sceptyczny wobec takich rzeczy, więc nie powiedziałabym mu. Ale czy to znaczy, że w ogóle nie powinnam? Myślałam raczej o tym żeby zapytać co ja mogę zrobić jako córka w tej sytuacji, nie żeby ingerować w jego energię czy cokolwiek takiego.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Takie ujęcie pytania, czyli co ty możesz zrobić, jest zdecydowanie lepsze i etycznie bezpieczniejsze. Wtedy czytasz dla siebie, nie dla niego. To ważne rozróżnienie. Jakie runy masz, z czego zestaw? I czy masz już jakiś system pracy z nimi, czy dosłownie zaczynasz od zera?


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie do całej dyskusji, bo sama dopiero uczę się run i mnie to zastanawia. Skąd wiadomo, że ciągniemy w konkretnej sprawie dla siebie, a nie 'przy okazji' też czytamy coś dla tej drugiej osoby? Czy runy w ogóle to rozróżniają, czy to tylko kwestia intencji tego kto pyta?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Alinka Moim zdaniem to przede wszystkim kwestia intencji i sformułowania pytania, bo runy odpowiadają na to co zadajesz. Ale Pelagiusza pewnie ma tu bardziej rozbudowane zdanie, bo ja sam mam mieszane doświadczenia z tym tematem.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Alinka To dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Z mojego doświadczenia, jeśli pytasz 'co mogę zrobić JA', to rzeczywiście czytasz dla siebie. Ale jeśli pytasz 'co się stanie z tatą' albo 'jaki jest stan jego zdrowia', to już wchodzisz w czyjąś przestrzeń bez zaproszenia. Nie mówię, że to magicznie zaszkodzi, ale etycznie to zupełnie inne pytanie. Dla mnie granica jest właśnie w podmiocie pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@syriana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zastanawiam się czy w sytuacji kryzysowej, kiedy chodzi o kogoś bliskiego, ta kwestia zgody nie jest trochę za restrykcyjnie traktowana? Przecież modlitwa za kogoś też jest 'działaniem w jego imieniu' bez pytania go o pozwolenie. Czy runy to nie to samo, tylko inna forma?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Syriana Modlitwa wysyła intencję, nie odczytuje cudzej energii ani sytuacji bez wiedzy tej osoby. To jednak różnica. Nie mówię, że jedno jest lepsze od drugiego, ale to nie jest to samo. Przy runach siadasz i interpretujesz czyjś stan, sytuację, przyszłość, a to już jest coś więcej niż życzenie komuś dobrego.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam podobną sytuację, mama ciężko chorowała i robiłam ciągnięcia regularnie, ale zawsze pytałam co mogę zrobić, żeby wesprzeć ją i siebie w tym czasie. Wychodziły mi Sowulo i Berkana często, co interpretowałam jako sygnał do działania przez opiekę i trwanie, nie przez dramatyczne interwencje energetyczne. Czy autorka ma już jakieś ciągnięcie zrobione, bo łatwiej by było coś powiedzieć mając konkretne runy na stole.


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Zestaw mam kamienne, dostałam od przyjaciółki, nie wiem z jakiego zestawu dokładnie, są ryte znaki. Próbowałam raz, wyciągnęłam trzy runy i nie wiedziałam co z tym zrobić. Wyciągnęłam Hagalaz, Naudiz i Isa. Sprawdzałam znaczenia w internecie i trochę mnie to przestraszyło, bo brzmiało bardzo ciężko. Czy te trzy razem to naprawdę tak źle wygląda?


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Hagalaz, Naudiz, Isa w jednym czytaniu to rzeczywiście mocny zestaw, ale nie koniec świata i nie wyrok. Co mnie bardziej interesuje to jak ułożyłaś pytanie, bo to może całkowicie zmienić interpretację. Jakie pytanie zadałaś dokładnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Bard85 Zapytałam mniej więcej 'co mogę wiedzieć o sytuacji zdrowotnej taty'. Teraz czytam co napisałaś wcześniej i rozumiem, że to może nie być najlepsze pytanie. Ale na tamten moment nie wiedziałam jak inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Hagalaz, Naudiz, Isa w pozycji wiedzy o sytuacji bliskiej osoby, to ja czytałabym jako opis warunków zewnętrznych, nie wyroku. Hagalaz to burza, która przychodzi niezależnie od woli, Naudiz mówi o potrzebie i ograniczeniu, Isa o zatrzymaniu. Razem dają obraz zamrożenia, momentu w którym nic nie można przyśpieszyć. To nie jest dobra wróżba, ale to też nie jest odpowiedź na pytanie co z tym zdrowiem. To raczej obraz sytuacji emocjonalnej i energetycznej teraz, w tym momencie. Czy rozumiesz to rozróżnienie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Zenith To bardzo ciekawe, że Isa może oznaczać zatrzymanie sytuacji, a nie jej pogorszenie. Zawsze mi się wydawało, że te 'ciemne' runy są po prostu złe. Skąd wiadomo, kiedy je czytać dosłownie, a kiedy jako tło lub kontekst?


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja prowadzę notatki z czytań od dłuższego czasu i to co Zenith mówi całkowicie się zgadza z moimi obserwacjami. Isa prawie nigdy mi nie wychodziła jako 'złe zdarzenie', za to wychodziła zawsze kiedy byłam w miejscu, gdzie po prostu nie mogłam nic zrobić, tylko czekać. Henryka, czy tobie ta interpretacja w kontekście twojej sytuacji cokolwiek mówi? Czy faktycznie masz teraz poczucie, że jesteś jakby zamrożona i nie możesz nic?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Kunisia Tak, to jest właśnie to uczucie. Mieszkam daleko, nie mogę być na co dzień, mam poczucie że stoję z boku i nic nie mogę. Hagalaz mnie cały czas niepokoił, ale może właśnie dlatego że nie rozumiałam że to może być po prostu opis a nie przepowiednia. To trochę zmienia moje podejście do całości.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@mantra)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, a czy jest jakiś rytualny sposób żeby takie ciągnięcie 'zamknąć' kiedy wychodzą takie ciężkie runy? Gdzieś czytałam że można je odwrócić albo zneutralizować Berkana albo Sowulo po czytaniu, ale nie wiem czy to nie jest wymyślone. Pytam bo sama mam podobne obawy kiedy wyciągam coś trudnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Mantra Nie ma tradycyjnej procedury 'odwracania' run po ciągnięciu i byłabym ostrożna z takimi pomysłami, bo to już jest własna twórczość bez korzeni historycznych. Zamknięcie czytania to po prostu świadome zakończenie, podziękowanie, odłożenie run. Nie ma co 'neutralizować' tego co wyszło, bo to nie jest klątwa. To informacja. Widzę, że ten wątek poszedł trochę w stronę rytuałów, a chciałabym żebyśmy nie gubiły z oczu Henryki i jej pytania, bo tu jest konkretna, trudna sytuacja życiowa.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

Henryka, mam do ciebie jedno pytanie praktyczne. Czy chciałabyś spróbować ułożyć nowe pytanie i zrobić kolejne czytanie, już z lepiej sformułowaną intencją? Bo myślę, że razem mogłybyśmy ci pomóc to sformułować, żebyś rzeczywiście dostała odpowiedź dla siebie, nie opis sytuacji której nie możesz zmienić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Dianka98 Tak, chętnie spróbuję. Powiem szczerze, że bałam się pytać bo nie wiedziałam, czy w ogóle robię to dobrze. Jak miałoby wyglądać takie pytanie? Coś w stylu 'co mogę zrobić żeby wesprzeć tatę i siebie w tym czasie'?


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

To pytanie jest już zdecydowanie lepiej sformułowane. Ale jeszcze jedno, zanim to zrobisz, chcę się upewnić, że wiesz jak ułożyć przestrzeń do czytania. Czy ciągnęłaś te poprzednie runy z jakimś wyciszeniem wcześniej, czy po prostu sięgnęłaś do woreczka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Zenith To akurat ważne pytanie, bo z mojego doświadczenia stan w jakim siadasz do run robi ogromną różnicę w tym co wyciągniesz. Jak ktoś jest w panice to bardzo często wyciąga dokładnie to, czego się boi, nie to co rzeczywiście odpowiada na pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Byłam dość roztrzęsiona. Dostałam telefon od mamy, że tata był u lekarza i wyniki nie są dobre, i chyba od razu sięgnęłam po runy. Nie wiem czy to błąd.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

To nie jest błąd sam w sobie, ale siadanie do run bezpośrednio po silnym wstrząsie emocjonalnym rzeczywiście wpływa na jakość czytania. Nie dlatego że runy 'kłamią', ale dlatego że twoja interpretacja jest wtedy filtrowana przez strach. Hagalaz, Naudiz, Isa w takim kontekście brzmiały pewnie jak potwierdzenie najgorszych obaw.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Pelagiusza_J A czy istnieje w ogóle jakiś sposób żeby sprawdzić, że jest się gotowym do czytania? Jakiś test czy coś? Bo mnie to zastanawia praktycznie, jak mam niby wiedzieć, że jestem wystarczająco spokojna.


Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Alinka Mnie nauczyło doświadczenie po prostu. Jak zaczynam z myślą 'cokolwiek wyjdzie to potwierdzi moje obawy' to odkładam runy. Jak mogę siedzieć z otwartością na różne odpowiedzi, to siadam. Nie ma na to testu, to jest raczej uczciwa rozmowa ze sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@syriana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale chyba nie zawsze możemy sobie pozwolić na tę otwartość, prawda? Kiedy bliska osoba jest chora, to naturalne że się boimy. Czy to znaczy, że w sytuacji kryzysu zdrowotnego w rodzinie runy są po prostu bezużyteczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Syriana Nie bezużyteczne, ale wymagają innego podejścia. Kiedy mama chorowała, nauczyłam się robić najpierw krótką medytację albo po prostu pięć minut głębokiego oddechu, zanim dotknęłam run. To nie musiało być godzinne wyciszenie, ale coś żeby oddzielić panikę od pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie, może naiwne. Czy te runy z kamienia są lepsze niż drewniane albo inne? Henryka wspomniała, że ma kamienne i zastanawiam się czy to coś zmienia w praktyce, czy to czysto estetyczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Gerwazy73 Materiał ma znaczenie dla wielu praktyków, ale to nie jest kwestia 'lepszy czy gorszy'. Kamień jest chłodniejszy w dotyku, co niektórym pomaga w skupieniu, drewno jest cieplejsze i bardziej organiczne. Część osób mówi, że kamień lepiej 'trzyma' energię, ale to jest już obszar, w którym każdy ma swoje zdanie. Ważniejsze chyba że Henryka dostała te runy od kogoś bliskiego, a to zawsze coś wnosi.


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Tak, dostałam je od przyjaciółki, która sama ich nie używa. Czy to może być problem? Że ktoś inny je miał i teraz ja ich używam?


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest kwestia, która dzieli praktykujących mniej więcej po połowie. Jedni uważają, że runy od kogoś trzeba 'oczyścić' zanim zaczniesz ich używać, inni że sama praca z nimi w nowej intencji wystarczy. Ja nie mam dogmatycznego zdania, ale gdybyś chciała zacząć od czystej karty energetycznie, możesz je po prostu przez noc wystawić na zewnątrz albo na parapet, bez ceremonii.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@mantra)
Połączone: 1 rok temu

A co z solą? Słyszałam że sól oczyszcza przedmioty i można zakopać kamienie w soli na dobę. Ale nie wiem czy to dotyczy run, bo gdzieś czytałam że nie wszystkie kamienie znoszą sól dobrze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Mantra Sól może niszczyć niektóre minerały, szczegolnie te porowate, więc naprawde warto sprawdzić z czego są zrobione runy zanim się je zakopie. Nie wszystkie kamienie to zniosą. Światło księżyca albo dym z szałwii to bezpieczniejsze opcje jeśli chodzi o czyszczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do sedna, bo trochę odpłynęliśmy. Henryka, masz runy, masz teraz lepsze pytanie, wiesz już że warto usiąść do tego spokojniej. Kiedy będziesz gotowa żeby spróbować, możesz tu wrzucić co wyszło i razem to przejdziemy. Nie musisz robić tego sama.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Śledziłem ten wątek i mam refleksję. Trio Hagalaz, Naudiz, Isa jest bardzo często czytane jako zły omen, bo trzy z tak zwanych 'zimowych' run w jednym układzie robi wrażenie. Ale w tarota mamy podobną zasadę z trudnymi kartami i tam też kontekst pytania zmienia wszystko. Ciekaw jestem czy Zenith lub Pelagiusza spotkały się z tym zestawem w pozytywnym czytaniu, bo mnie to interesuje czysto analitycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Felicjan99 Tak, kilka razy. Pamiętam czytanie gdzie Isa wyszła jako odpowiedź na pytanie 'co teraz potrzebuję' i była to dosłownie wskazówka żeby przestać działać i poczekać. Naudiz w tym samym układzie wskazywała na potrzebę, którą trzeba było uznać, nie zaspokoić natychmiast. Hagalaz był tym elementem zewnętrznym, na który nie ma się wpływu. Razem to był obraz czegoś, co wymaga zatrzymania, nie walki.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest zupełnie inne czytanie niż to co miałam w głowie. Słuchajcie, a czy jest gdzieś dobre źródło, z którego się uczyć, żeby właśnie nie czytać tych run automatycznie jako zło? Bo to co opisujecie, czyli ta wariantowość znaczeń, to dla mnie nowe.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Alinka Edred Thorsson jest klasycznym źródłem, ale ostrzegam że jest dość akademicki. Mnie bardziej pomogło prowadzenie własnego dziennika czytań i obserwowanie co potem rzeczywiście się działo, niż czytanie książek. Ale może ktoś inny ma lepsze polecenie dla kogoś, kto zaczyna.


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Kunisia A ten dziennik czytań to jak właściwie wygląda? Zapisujesz samo czytanie czy też co potem się stało? Bo wydaje mi się, że to drugie jest trudniejsze do zrobienia rzetelnie, skoro możemy sobie tłumaczyć rzeczy wstecz.


Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Alinka Zapisuję obie rzeczy, ale w różnym czasie. Najpierw samo czytanie i moja interpretacja zaraz po nim, żeby nie manipulować tym co wyciągnęłam. Potem, po jakimś czasie, dopisuję co się faktycznie wydarzyło. Właśnie po to, żeby nie robić sobie tej ściemy wstecz, o której mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

To uczciwa metoda, ale mam jedno zastrzeżenie. Przy kryzysie zdrowotnym w rodzinie, jak to ma Henryka, czas między czytaniem a 'weryfikacją' może być bardzo długi i bardzo trudny. Czy ktoś próbował robić serię krótkich czytań i śledzić jak się zmienia odpowiedź na to samo pytanie, kiedy sytuacja się zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, bo mnie też to interesuje. Czy robienie kilku czytań na tę samą sprawę to jakiś błąd? Słyszałam że nie powinno się pytać run kilka razy o to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

To zależy co rozumiemy przez 'to samo'. Jeśli siedzisz i losgujesz po raz piąty z rzędu, bo nie podoba ci się odpowiedź, to tak, to jest problem. Ale jeśli pytasz raz na kilka tygodni i sytuacja się realnie zmieniła, to nie widzę w tym nic złego. Runy nie są magiczną wyroczną, którą można zblokować przez powtórzenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@syriana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Pelagiusza_J Ale skąd wiemy, że to nie jest właśnie to ciąganie run do skutku? Jak się bardzo boimy o kogoś bliskiego, to chyba ciężko być ze sobą szczera, czy naprawdę 'sytuacja się zmieniła' czy tylko chcę innej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Syriana I właśnie dlatego ten dziennik, o którym mówiła Kunisia, jest taki ważny. Jak masz zapisaną poprzednią odpowiedź i datę, to łatwiej sobie odpowiedzieć na pytanie, czy naprawdę coś się zmieniło od tamtego czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham was od dłuższego czasu i mam pytanie trochę z boku. Mówicie o czytaniu run w kontekście choroby w rodzinie, ale czy ktoś tu widzi jakiś problem z tym samym w sobie? Nie mówię złośliwie, po prostu zastanawiam się jak oddzielacie to, co runy mogą powiedzieć, od tego co powinniście zrobić w sensie medycznym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Zielarka To ważne pytanie i nie ma w nim nic złośliwego. Z mojej perspektywy runy nigdy nie zastępują lekarza. Nigdy. Henryka napisała że tata był u lekarza i wyniki nie są dobre. Medycyna jest tu na pierwszym miejscu. Czytanie run w takim momencie to dla mnie szukanie orientacji emocjonalnej, nie diagnozy ani planu leczenia.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: