Marcel, a czy w ogóle czyściłeś te runy odkąd je masz? I skąd je masz - kupione, zrobione własnoręcznie, może od kogoś dostane? To ma znaczenie dla tego co Joasia mówi.
Dwa lata bez czyszczenia i teraz pierwsze poważne ciąganie o coś co już i tak jest naładowane niepokojem - to brzmi jak przepis na nieczytelny wynik. Jak je można wyczyścić szybko i bez skomplikowanych rzeczy? Bo może Marcel nie ma dostępu do wszystkiego.
Ja robiłam solą przez dobę i czułam wyraźną różnicę w tym jak runy 'leżały w ręce' potem. Ale nie wiem czy to sugestia czy coś realnego. Czy ktoś próbował krótciej i też działało?
A sól potem się wyrzuca? Czy można jej użyć ponownie? Pytam bo czytałam że sól 'wchłania' energię i potem już jest taka zużyta.
Marcel, cieszę się że już masz pytanie i teraz wiesz co z oczyszczaniem - to duży krok do przodu w porównaniu z tym gdzie zaczynałeś ten wątek. Czy jak już zrobisz to ciąganie, to tu napiszesz co wyszło? Bardzo chciałabym wiedzieć jak to wyszło.
Ja mam pytanie trochę z boku - czy jeśli wynik będzie niejednoznaczny albo Marcel go nie rozumie, to gdzie powinien szukać interpretacji? Tutaj na forum czy lepiej gdzieś indziej? Bo to chyba ważne żeby wiedzieć z góry.
Dobrze, zapisuję: miseczka z solą dziś w nocy, jutro wieczór ciąganie, pełen opis tutaj. Jedna rzecz mnie jeszcze nurtuje - czy mam ciągnąć jedną runę czy kilka? Słyszałem o rozłożeniach na trzy runy ale nie wiem czy to dla mnie na tym etapie.
Marcel, na tym etapie jedna runa. Trzy to już układ narracyjny i trzeba umieć czytać relacje między nimi, a nie tylko znaczenia poszczególnych znaków. Przy pierwszym ciąganiu w konkretnej intencji - jedna, wyraźna, bez kombinowania.
Zgadzam się z Arnoldem. Jedna runa to też mniej miejsca na samookłamywanie się - bo przy trzech łatwo skupić się na tej, która 'pasuje', i pominąć dwie pozostałe. Marcel, jedna runa i pełny opis jak pisał Arnold, to wystarczy na start.
Dobra, jedna runa, rozumiem. A mam pytanie technicznie - czy ciągnę ślepo z woreczka, czy rozkładam na płasko i wybieram intuicyjnie? Bo widziałem obie wersje i nie wiem która jest 'bardziej poprawna'.
Nie ma jednej poprawnej metody - to zależy od tradycji i od tego jak ty czujesz większe skupienie. Z woreczka ma tę zaletę że nie widzisz co bierzesz i umysł analityczny się wyłącza. Na płasko możesz poczuć 'przyciąganie' do konkretnej runy, ale to wymaga wyciszenia. Marcel, jak w ogóle pracujesz z intuicją - ufasz jej czy raczej analizujesz?
Ja zawsze z woreczka i nie wyobrażam sobie inaczej. Dla mnie sam moment gdy ręka jest w środku i coś 'zostaje' w palcach - to jest ta część. Czy ktoś tu robi inaczej i dlaczego?
To jest dobre pytanie i nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi. Jeśli ciągniesz o energię miejsca - bycie w tym miejscu ma sens, bo działasz w tym samym polu. Ale jeśli to miejsce wywołuje w tobie niepokój, to ten niepokój wejdzie w intencję. Marcel, jak ty czujesz się w tej sypialni generalnie teraz?
Rano to może być dobry pomysł, szczególnie jeśli wieczorem czujesz się tam niespokojnie - po co dokładać do tego kolejną naładowaną emocjonalnie sytuację. Chociaż z drugiej strony, czy pora dnia w ogóle zmienia coś przy pracy z runami? Arnold, co ty na to?
A czy samo siedzenie w tym miejscu podczas ciągania nie wzmocni tego co tam jest, jeśli to jest coś nieprzyjemnego? Trochę się boję że to może działać w dwie strony.
Marcel, czy masz jakiś sposób na to żeby się wyciszyć przed takim ciąganiem? Nawet pięć minut spokojnego oddechu robi różnicę, ale pytam bo nie każdy to robi i potem wyniki są takie jakby ktoś ciągnął w biegu.
Marcel, brzmi jak naprawdę dobry plan. Cieszę się że zdecydujesz się tu napisać co wyjdzie - czekam z niecierpliwością na ten post. To będzie ciekawe zobaczyć jak całe przygotowanie wpłynęło na wynik.
Dobra, więc plan na dziś jest taki: sól wzdłuż lewej ściany, jutro medytacja i ciąganie. Ale mam jeszcze jedno pytanie które mi siedzi w głowie - czy jak będę ciągnął tę jedną runę o energię sypialni, to mam mieć sformułowane pytanie na głos, czy tylko w myślach? Bo nie wiem czy to robi różnicę.
Formułowanie intencji na głos działa u niektórych lepiej bo angażuje więcej zmysłów i wymusza precyzję - nie możesz 'myśleć mgliście' jeśli musisz to wypowiedzieć. Ale nie ma tu żadnej reguły. Marcel, a jak masz z tym przy medytacji - łatwiej ci się skupić gdy mówisz mantry głośno czy w ciszy?
To ma sens, żeby iść za tym co znasz. Przy runach nie ma sensu wymuszać technik które cię rozpraszają, bo wtedy odczyt jest przez ten rozproszony umysł, a nie przez spokój. Ciekawi mnie tylko jedno - Marcel, czy masz jakieś oczekiwanie co do tego co wyjdzie? Bo to też może wpłynąć na to jak potem interpretujesz runę.
Przepraszam że wchodzę, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Znaczy się jeśli Marcel boi się że wyjdzie zła runa, to może nieświadomie wyciągnąć tę której się boi? Czy raczej chodzi o to że źle ją zinterpretuje po fakcie?
Ja nie wiem jak to działa mechanicznie, ale u mnie było kilka razy tak że ciągnęłam runę której się obawiałam i wyszło coś zupełnie innego. I na odwrót. Więc chyba lęk nie 'przyciąga'. Ale co to znaczy dla Marcela praktycznie?
Przy kamieniach materiał robi ogromną różnicę, przy drewnie nie pracuję na co dzień, ale ciekawi mnie czy ktoś z tych co tu piszą czuł różnicę między drewnianym a kamiennym zestawem? Bo słyszałem że kamień 'przechowuje' inaczej.
Może być, bo strony są bardzo nierówne. Niektóre mieszają znaczenia futharku z Oghamem albo z kryptami runicznymi i wychodzi z tego coś bez sensu. Jak będziesz tu pisał co wyszło, napisz też jakie znaczenie znalazłeś - to można zweryfikować.
Bardzo cieszę się że Arnold to powiedział, bo sama miałam raz taki problem że jedna strona pisała zupełnie co innego niż druga o tej samej runie i nie wiedziałam komu wierzyć. Marcel, myślę że jak opiszesz tu co wyszło to Arnold i Joasia pomogą z dobrą interpretacją. Czekam na ten post!
A czy jak runa wyjdzie odwrócona to też liczycie odwrócone znaczenie, czy nie? Pytam bo widziałem że niektórzy w ogóle nie uznają odwróceń przy runach.
Co do odwróceń - szczerze to nie wiem, nie miałem żadnej zasady. Chyba po prostu patrzyłem na runę jak leżała i tyle. Czy to jest błąd że nie ustaliłem tego wcześniej?
