to dobre, zapisanie pytania na kartce. Nie wpadłabym na to. A jak długie powinno być to pytanie? Znaczy czy lepiej krótkie i zwięzłe czy można napisać kilka zdań kontekstu?
Czytałam cały wątek i mam uwagę. Dużo tu o emocjach, intencjach, etyce, co jest ważne, ale nikt nie wrócił do sedna pytania z tytułu. Lidzia pytała co konkretnie pytać runami dla osoby która straciła pracę. Mam wrażenie że to zaginęło gdzieś po drodze. Może ktoś wylistuje konkretne przykłady pytań, które działają w takich sytuacjach? Bo Kornelka dała przykłady wcześniej ale to było kilkanaście postów temu.
Lonia, to jest super schemat, naprawdę dziękuję bo będę to zapamiętać! Ale mam jeszcze jedno pytanie, przepraszam że tak drążę - czy takie pytania działają tak samo dla kogoś innego jak dla siebie? Znaczy czy 'co blokuje postęp' ma sens gdy pytasz o kogoś drugiego a nie o siebie?
No to wracam do pytania Heksagrama - tak, te pytania działają dla kogoś innego, ale jest jeden haczyk. Jak pytasz 'co blokuje postęp' dla siebie, to masz pełny kontekst emocjonalny i życiowy i runy trafiają w ten kontekst. Jak pytasz dla siostry, tego kontekstu masz mniej. Więc interpretacja może być poprawna energetycznie, ale ty ją czytasz przez swoje filtry. To nie dyskwalifikuje rzutu, ale trzeba to mieć z tyłu głowy.
To jest właśnie ten moment kiedy notatki są mega pomocne. Serio. Jak masz zapisane pytanie i zapisujesz co widzisz w runach zanim zaczniesz interpretować, to potem możesz sprawdzić czy twoja interpretacja 'wyszła' z run czy raczej z tego co sama chciałaś zobaczyć. Sama tak robiłam przy kilku odczytach dla znajomych i nieraz się złapałam na tym że moja 'interpretacja' to był mój własny komentarz do sytuacji, nie to co leżało na macie.
Strzaska mówi coś ważnego. I dodałabym do tego jedno: jak interpretujesz rzut dla kogoś bliskiego, spróbuj najpierw zapisać co widzisz zanim w ogóle przypomnisz sobie szczegóły ich sytuacji. Dosłownie - patrzysz na runy, piszesz co czujesz. Potem dopiero nakładasz kontekst. To trochę spowalnia, ale zmniejsza ryzyko że naciągniesz odczyt.
Dobra ale tu zaczyna się robic z tego kurs dla zaawansowanych a Lidzia ma drewniane runy i mało z nimi pracowała. Może zamiast omawiać metodologię odczytów dla osób trzecich, ktoś powie wprost: jakie konkretne pytanie ona ma napisać na tej kartce?
Lidzia, w takim razie powiedziałabym: zacznij od jednego pytania, nie trzech. Ja bym wzięła 'co jest teraz zasobem siostry którego nie widzi'. Bo to jest pytanie które nie straszy, nie nakłada presji i otwiera a nie zamyka. Pytanie o blokady może być ciężkie dla kogoś kto i tak jest dołowany - czego szukasz to w sumie czegoś pozytywnego, jakiegoś wyjścia. Jeden rzut, jedno pytanie, trzy runy maksymalnie.
Co do kierunku pytania - Lonia trafiła w punkt. Dodam tylko - 'zasób którego nie widzi' to pytanie otwarte i dobre, ale uważaj żeby przy interpretacji nie wpaść w pułapkę mówienia siostrze 'masz taki i taki zasób' jak gdybyś ogłaszała wyrok. To jest wskazówka do rozmowy, nie gotowa odpowiedź.
a można zapytac o dwie rzeczy jednocześnie? znaczy np. zasób I kierunek? czy to miesza rzut?
to ile w ogóle powinien trwać jeden rzut? znaczy od zadania pytania do końca interpretacji? pytam bo sama jak robiłam to ostatnio to siedziałam nad tym chyba z godzinę i nie wiem czy to normalne
Wracając do Lidzi - masz już pytanie od Loni, masz technikę od Strzaski z kartką. Jak czujesz się teraz? Czy to co tu pada ma dla ciebie sens praktyczny, czy to nadal teoria? Bo widzę że piszesz mało od jakiegoś czasu i nie wiem czy wątek ci pomógł czy bardziej nakręcił.
Metody, pomógł. Naprawdę. Chyba boję się po prostu że zrobię coś źle i wmówię siostrze jakiś nonsens w trudnym dla niej momencie. To jest ta prawdziwa blokada, nie brak pytania. Ale chyba spróbuję z tym jednym pytaniem o zasób. Zapiszę je, pomedytuję chwilę jak Apolonka radziła, no i zobaczę.
Lidzia cieszę się! I pamiętaj - jak wypadnie coś czego zupełnie nie rozumiesz, to tu wróć i opisz. Dosłownie napisz jakie runy wypadły i w jakiej pozycji. Tu jest dużo osób które mogą pomóc przy interpretacji, nie musisz sama dochodzić do wszystkiego.
tak tak, i nie badz sie wynikow! czasem runa ktora wyglada strasznie wcale nie znaczy czegos zlego w praktce. ja sie balam raz Hagalaz i pozniej okazalo sie ze to byl ten rozbity stary schemat myslenia a nie jakas katastrofa 🙂
Thurisaz i Hagalaz w kontekście utraty pracy to nie jest automatycznie zła wróżba. Hagalaz mówi o przełomie, o tym że coś musiało się rozpaść żeby mogło coś nowego powstać. Dla kogoś kto stracił pracę - to może być opis tego co już się stało, nie tego co dopiero przyjdzie. Thurisaz natomiast pyta o przeszkodę, ale też o energię potrzebną żeby ją pokonać. Kontekst pytania robi całą robotę. To dlatego pytanie na kartce jest tak ważne - żebyś wiedziała do czego czytasz te symbole.
Otylijka dobrze to ujęła. Dodam tylko że to co Hagalaz pokazuje to często też chaos który przynosi oczyszczenie. Nie wiem jak z runami, ale w tarocie mam podobnie z Wieżą - ludzie się boją, a ona często mówi po prostu: stara struktura padła, buduj nową. Ciekawi mnie czy u was w runach jest jakaś runa która jest 'optymistyczna' dla sytuacji po utracie pracy, coś co prosto pokazuje nowy początek?
a przy okazji - Lonia, a co z Kenaz? bo ja gdzieś czytałam ze to runa która ma dużo wspólnego z umiejętnościami i rzemiosłem, i zastanawiałam sie czy dla kogoś kto szuka pracy to nie byłoby jakiś dobry znak?
dobra, wracajac do tego co Otylijka mówiła o Hagalaz - mam pytanie praktyczne. jak ta runa wypadnie odwrócona to zmienia sie znaczenie? bo w tarocie odwrócona karta to inna sprawa, nie wiem czy z runami tak samo działa
hej, ale czy nie odbiegamy od tematu? Lidzia miała zrobić rzut dla siostry. Lidzia, zrobiłaś już? bo tu rozmawiamy o Hagalaz i Kenaz a ty może już masz wyniki i nie wiesz co z nimi zrobić
nie zrobiłam jeszcze, czekam na spokojny wieczór kiedy siostra będzie u mnie. chciałam żeby ona była obecna przy rzucie, czy to ma sens? czy lepiej robić bez niej?
obecność osoby której dotyczy rzut - to naprawdę zależy. Jedni uważają ze energia osoby 'zabarwia' rzut i to jest dobre, inni ze zainteresowanie samej osoby może wpłynąć na wynik w sposób nieświadomy. Nie ma złotej zasady. Jak siostra jest otwarta i spokojna to jej obecność raczej pomaga.
Lidzia, to ze chcesz żeby siostra była przy tym to dobry instynkt. To nie jest tylko wróżba, to też rozmowa i wsparcie. Runy dają pretekst żeby usiąść i porozmawiać o tym co teraz czuje, co się boi, co widzi. Sama procedura jest wtedy mniej ważna.
no właśnie, i dlatego pytanie o zasób a nie o 'czy dostanie pracę' jest ważne. Bo jeśli siostra siedzi obok i słyszy że pytasz 'kiedy wyjdzie z tego dołka' to od razu narzuca sie presja. A jak pytasz o jej zasoby to rozmowa idzie w stronę: ok co ja właściwie mam, co umiem, na czym mogę stać. To zupełnie inny nastrój.
czy ktoś tu kiedyś robił rzut dla bliskiej osoby i potem tego pożałował? znaczy - wypadło coś nieprzyjemnego i nie wiedziałaś co z tym zrobić?
salomejka o matko tak! mi raz wypadla Nauthiz i jeszcze jakas inna ciezka runa i byłam tak przestraszona ze w ogole nie powiedzialam tej osobie co wypadlo, powiedzialam ze 'nic konkretnego' i sie wstydzilam potem ze sklamalam :/ to bylo strasznie niekomfortowe
Nauthiz to runa potrzeby i ograniczenia, ale też wytrwałości i nauki przez trudność. Dla kogoś kto stracił pracę to jest opis sytuacji, nie wyrok. Wandka, mogłaś spokojnie powiedzieć 'widzę że teraz jest ciasno i ciężko, ale ta runa mówi też ze to cię czegoś uczy'. To byłoby uczciwe i pomocne.
