Hej, mam taki problem i nie wiem jak podejsc do tematu. Kupilem zestaw run drewnianych, ladne byly, ale podczas czyszczenia stolu kilka sie przewrocilo i dwie z nich pekly dokladnie na pol. Jedna to Isa, druga Fehu. Czy takie rozniszczone runy w ogole maja jeszcze sens czy lepiej sie ich pozbyc? Myslalem zeby je jakos skleic albo zszyc nitka (podobno ktos tak robi), ale nie wiem czy to nie jest bez sensu. I jeszcze jedno - te dwie runy bylem akurat w trakcie pracy z nimi razem z kolega, robilismy wspolne wrozenie. Czy fakt ze pekly przy pracy z dwoma ludzmi ma jakies znaczenie?
To zalezy jak mocno pekly i z jakiego drewna byly. Jesli to byl czysty pek na dwie rowne polowy, to raczej bym ich nie sklejala. Runa ktora sie rozpadla podczas uzytkowania moze byc sygnalam ze cos sie skonczylo, a nie ze trzeba naprawiac. Fehu i Isa razem to ciekawa para do wrozenia, ale jesli pekly akurat w trakcie pracy z dwoma osobami, to zastanowialbym sie co te dwie runy mowialy w kontekscie tej relacji, zanim w ogole zaczniesz myslec o sklejaniu.
Tez mialam kiedys sytuacje ze mi runa pekla w rekach i nie klejalam jej, wyrzucilam. Ale serio, Fehu i Isa naraz? Fehu to dobytek, poczatek, a Isa to zatrzymanie, lod. Jak te dwie pekly razem podczas pracy dla dwoch ludzi to bym sie zastanowila czy przypadek, bo to brzmi jak jakis komunikat. Chociaz moze drewno bylo po prostu slabe, trudno powiedziec bez wiedzy skad zestaw.
A czy jak sie sklei rune to ona w ogole jeszcze dziala normalnie? Bo wydaje mi sie ze jak juz sie rozbila to energia czy jak to nazwac jest jakos zaburzona. Ale nie jestem pewny bo dopiero zaczynam z runami i moze sie myle.
Nit albo sklejenie to zdecydowanie nie, to zabija cala energie runy. Sam kiedys probowalem skleic jedna moja Uruz i potem podczas wrozenia ciagle wyciagalem ja jako odpowiedz na pytania o koniec i zniszczenie, jakby sama mi mowila ze jest martwa. Polecam spalic albo zakopac, to bardziej honorowe pozegnanie niz wyrzucanie do smieci. Szczegolnie ze pekly przy pracy z dwoma ludzmi, to ma znaczenie symboliczne.
Wracajac do pytania o te dwie osoby - powiedz wiecej o tej pracy wspolnej. Jak to robiles dokladnie, obaj braliscie sie za runy razem czy jeden pytal a drugi patrzyl? Bo to moze miec znaczenie przy interpretacji tego co sie stalo.
No to wlasnie, improvizacja przy pracy z dwoma ludzmi moze byc problematyczna. Runy sa dosyc czule na intencje i jesli obaj dotykaliscie tego samego zestawu z roznymi pytaniami to juz tam jest mieszanka energetyczna. Nie twierdze ze to przyczyna pekniecia, bo drewno peka z wielu powodow, ale ta sytuacja jest dosc chaotyczna metodologicznie.
Oj ja tez kiedys probowalam robic wspolne wrozenie z koleznka i to byl dosc dziwny eksperyment. Nie pekly nam runy ale wyciagalysmy caly czas te same znaki co jakos nie pasowaly ani do mnie ani do niej. Potem sie okazalo ze lepiej dziala jak kazda ma swoj osobny zestaw. Moze o to chodzi, ze te runy czuly ze sa jakby 'przeciazane' przez dwie energie naraz?
Szczerze to jak dla mnie sklejanie jest bez sensu, ale wyrzucanie tez nie musi byc jedyna opcja. Mozna je zostawic jako element dekoracyjny albo talizman innego rodzaju, bez wrozenia. Rozpolowiona Isa to tez jakis symbol przeciez.
Hmm ale czy rozpolowiony przedmiot magiczny to aby nie jest cos co przynosi pecha? Bo pamietam ze ktos gdzies pisala ze potluczone lusterko to 7 lat pecha wg niektorych wierzen i zastanawiam sie czy z runami nie jest podobnie. Ktos wie?
Lusterko to osobna bajka i nie mieszajmy tego. Z runami nie ma takiej zasady o pechu od potluczenia. Pekniete runy to nie przeklety przedmiot, to po prostu runa ktora zakonczyla zycie. W tradycyjnym podejsciu takie przedmioty sie zakopuje albo wrzuca do wody lub ognia, zalezenie od systemu z jakim pracujesz. Sklejanie nie jest czescia zadnej tradycji runologicznej o jakiej wiem.
Przepraszam ze wchodze w temat ale mam pytanie do Bulawka - to ze runy sie zakopuje albo wrzuca do ognia, to dotyczy wszystkich materialow? Bo mam gliniany zestaw i nie wiem czy gline wolno spalic czy to bez sensu.
A co jesli ktos nie ma ogrodu i mieszka w bloku, to gdzie wtedy zakopuje? Powaznie pytam bo sam mam taki problem i tez mam jedna porysowana rune ktora chyba trzeba odpuscic.
No dobra, wychodzi na to ze sklejanie odpada i powinienem te pekniete runy raczej zakopac albo spalic. Ale wrocmy do tego pytania o prace z dwoma ludzmi, bo to mnie bardziej zastanawia. Jak wlasciwie powinno wygladac wrozenie gdy jest dwoje ludzi? Czy mozna w ogole pytac o relacje dwoch osob jednym zestawem run?
Mozna, ale wtedy jedno pytanie dotyczy relacji jako calosci, nie dwoch oddzielnych pytan od dwoch oddzielnych osob naraz. To co opisujesz, ze kazdy pytal o swoje, i obaj trzymali ten sam worek, to nie jest wspolna praca, to jest proba zrobienia dwoch niezaleznych wrozen w tym samym czasie tym samym zestawem. I tu juz moge sie zgodzic z Eliksiryna89 ze to metodologicznie bylo dosc chaotyczne.
To co opisujesz z tym woreczkiem to troche tak jakbys wrzucil dwie rozne sprawy do jednego gara i sie dziwil ze smak wyszedl dziwny. Wspolna praca z runami dla dwoch osob dziala zupelnie inaczej niz to co robiliscie. Mozna wrozycz dla pary albo dla wspolnika, ale wtedy pytanie jest jedno, dotyczace obu. Nie ma czegos takiego jak 'kazdy pyta swoje a potem razem wyciagamy'. To miesza intencje i moze wlasnie dlatego te runy pekly.
No Berkana ma racje, to bylo skazane na niepowodzenie od poczatku. Jak dwie osoby trzymaja ten sam worek z roznymi intencjami to runy po prostu nie wiedza do kogo mowic. Znam jeden przypadek gdzie ktos probowalo podobnie i przez tygodnie potem wyciagal same odwrocone runy, jakby zestaw byl po prostu zagubiony energetycznie. Trwa to az sie go nie oczyScilo.
Watek o pracy wspolnej jest ciekawy ale chce wrocic do sedna - te pekniete runy. Ceniek, powiedz mi jedno: jak dlugo miales ten zestaw i czy wczesniej zdarzalo ci sie z nim cos podobnego? Bo to ma znaczenie przy ocenie czy pekniecie bylo 'odpowiedzia' czy po prostu materialem ktory sie zniszczyl.
No sentymenty sentymentami ale jezeli pekly przy pracy z dwoma ludzmi to ja bym sie jednak zastanowila co te runy chcialy powiedziec tym pekaniem, zanim sie zdecyduje co z nimi zrobic. Fehu i Isa razem, to nie jest przypadkowe zestawienie. Fehu to plynnosc, zasoby, a Isa to zatrzymanie. Jakby cos mowilo 'tu staje wszystko'.
Dokladnie tak samo mysle jak Nuna. Poza tym trzyletni zestaw ktory nagle peka to tez moze byc znak ze cos sie zamknelo, nie tylko w kontekscie tej konkretnej sesji. Moze te runy po prostu wykonaly swoje zadanie? Wiem ze to brzmi dziwnie bo to sa rzeczy materialne ale przy dlugiej pracy z jednym zestawem naprawde moze tak byc.
Hej, przepraszam ze sie wtracam ale mam pytanie bo jest dla mnie niejasne - czy te trzy lata pracy z jednym zestawem to jakas roznica w stosunku do nowego zestawu? Tzn. czy stary zestaw jest jakos bardziej naladowany czy cos? Bo w tarocie slyszalem ze stare talie maja jakies dodatkowe wlasciwosci ale nie wiem czy tu jest tak samo.
Jest roznica tak, ale nie trzeba jej mitologizowac. Zestaw ktorego uzywasz regularnie przez dluzszy czas lepiej reaguej na twoje intencje, bo jestes z nim oswojony i masz wypracowany rytual pracy. To nie jest magia sama w sobie, to po prostu nawyk i plynnosc. Nowy zestaw wymaga przepracowania tej chemii od nowa.
A to ciekawe co mowi Berkana, bo wlasnie zastanawiam sie czy jak ktos kupuje uzywany zestaw run to ma jakis problem z ta energia poprzedniego wlasciciela. Bo z kamieniami jest podobna dyskusja i zawsze sie mowi ze uzywane kamienie trzeba czyscic. Z runami jest tak samo?
Uzywane runy tak samo jak kazdy uzywany przedmiot magiczny - czyszczenie wskazane. Sol, dluzsze wystawienie na slonce, ziemia, dym z ziola. Nie ma jednej metody, liczy sie intencja przy czyszczeniu. Kupowanie uzywanych zestawow to kwestia gustu, jedni nie maja z tym problemu, inni wola miec pewnosc ze zestaw jest ich od poczatku.
A wracajac jeszcze do mojego glianego zestawu z poprzedniego posta, to skoro sol jest metoda czyszczenia to czy moge gliane runy wlozyc do soli? Martwi mnie troche ze sol moze je porysowac albo jakos uszkodzic. Mam je pomalowane i nie chce ich zniszczyc fizycznie.
Jeszcze wracam do pytania o blok bo nikt nie odpowiedzial do konca. Rzeka w poblizu jest ok, ale mam pytanie - czy runa powinna byc wrzucona w jakis sposob ceremonialny czy po prostu wzionic i wrzucic? Pytam powaznie bo nie wiem czy to ma znaczenie czy nie.
Hej a ja mam pytanie do calej dyskusji bo ciezko mi bylo sledzic wszystko - w koncu ustaliliscie czy Ceniek powinien wyrzucic obie pekniete runy czy tylko te ktore pekly przy tej sesji wspolnej? Bo jezeli mial Fehu i Isa i obie pekly to to jest jeden zestaw historii. A czy reszta zestawu jest cala?
