Forum

Asystent AI
Runy a wstydliwe py...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a wstydliwe pytania - czy mogę pytać o to czego się wstydzę?

Strona 1 / 3

Wpisy: 209
Rozpoczynający temat
(@plejadka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie, które trochę mnie krępuje, ale postanowiłam zapytać, bo może nie jestem jedyna. Czy runy można pytać o rzeczy, których się wstydzimy? Mam na myśli dosłownie - czy jest jakieś ryzyko, że jak zapytasz o coś wstydliwego, to energia tego pytania jakoś się odbije albo przyniesie coś złego? Bo mam konkretną sprawę, o którą chcę zapytać runy, ale nie wiem czy wypada. I przy okazji - słyszałam, że w pobliżu domów mogą być miejsca mocy i że runy można tam rzucać dla lepszego efektu. Prawda to czy mit?


Odpowiedz
157 odpowiedzi
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Runy nie oceniają. To nie jest spowiedź ani sąd ostateczny. Jeśli masz pytanie, zadaj je szczerze - to jedyny warunek. Wstydziłam się kiedyś pytać o sprawy finansowe, bo czułam, że to przyziemne. Okazało się, że Fehu i Othala dały mi bardzo konkretną odpowiedź. Co do miejsc mocy - to osobny temat, ale powiem tyle: nie musisz szukać daleko. A co to za sprawa, jeśli mogę zapytać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 209

@Nyja64 nie chcę jeszcze zdradzać szczegółów, bo naprawdę mi głupio. Ale powiedz mi więcej o tym 'nie musisz szukać daleko' - bo właśnie o to mi chodzi. Jak w ogóle można sprawdzić, czy gdzieś w pobliżu jest takie miejsce? Czy to się jakoś czuje, czy trzeba użyć runy żeby to zbadać?


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja też miałem podobny dylemat. Zastanawiałem się czy można pytać runy o sprawy, hmm, intymne. Trochę głupio mi było w ogóle o tym myśleć. A te miejsca mocy to mnie ciekawią - masz na myśli coś jak geomantyczne punkty energetyczne? Słyszałem że takie miejsca mogą wzmacniać czakry, ale nie wiem jak to się łączy z runami.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Runy to system wróżebny, który działał przez wieki w każdych warunkach - przy ognisku, na polu bitwy, w chacie. Nikt wtedy nie przebirał sie w kwestiach co wypada a co nie. Ludzie pytali o co chceli. Nie ma tematów zakazanych, chyba ze sam sobie zakazujesz. A miejsca mocy - tak, istnieją, ale skąd wiesz że nie masz takiego pod nosem? Ja mam skałke za wsią i zawsze tam chodzę jak chce porządny rzut zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

nie musisz mówić o co chodzi, spokojnie. Ale do miejsc mocy - zazwyczaj się czuje. Są to miejsca, gdzie cisza jest inna niż gdzie indziej, gdzie powietrze jakby gęstnieje. Stare drzewa, skrzyżowania rzek, wzgórza. Można też użyć Laguz albo Ehwaz do wskazania kierunku podczas spaceru. Ale najpierw powiedz - czy w ogóle masz jakieś ulubione miejsce w okolicy, gdzie czujesz się spokojniej niż gdzie indziej?


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@jasiek-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę, ale jestem zupełnie zielony z runami. Jak to jest z tym pytaniem do run - tzn. jak się to w ogóle robi fizycznie? Bo ja rozumiem że ma się jakieś kamienie albo drewienka, ale co mówi sie odpytując? I to z tym wstydem to mnie interesuje, bo sam bym chciał zapytać o coś, co niezbyt chętnie mówię głośno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Jasiek.2 nie ma jakiejś jednej formułki, którą trzeba powiedzieć. Najważniejsza jest intencja. Trzymasz runy w dłoniach, skupiasz się na pytaniu - formułujesz je możliwie konkretnie w myślach albo na głos - i ciągniesz. W tarocie jest podobnie. Natomiast wstyd przy pytaniu to moim zdaniem przeszkoda energetyczna - jeśli pytasz coś wstydząc się samego pytania, to ta energia zamętu idzie razem z zapytaniem. Dlatego lepiej najpierw uspokoić się, zaakceptować że to pytanie jest ważne, i dopiero wtedy rzucać.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@lidzia54)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy to nie jest tak, że im bardziej emocjonalne pytanie, tym lepsza odpowiedź? Bo jak pytam o coś głupiego to runy jakby milczą, a jak pytam o coś co mnie naprawdę boli to odpowiedź jest wyraźniejsza. Albo mi się zdaje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Lidzia54 nie milczą. Po prostu mniej uwagi przykładasz do interpretacji jak pytanie jest błahe. Jak cos boli to czytasz każdy niuans, a jak pytasz czy mam wziąc parasolke to rzucasz okiem i idziesz. To nie runy są głośniejsze - to ty sluchasz uważniej.


Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Celtyk to dobre rozróżnienie, ale ja bym dodał jedno - stan emocjonalny podczas rzutu ma znaczenie, ale nie chodzi o intensywność emocji, tylko o skupienie. Zbyt duże pobudzenie emocjonalne może zaburzyć odczyt tak samo jak brak zaangażowania. Widziałem to wielokrotnie - osoby w rozpaczy losują runy i potem interpretują je bardzo subiektywnie, bo chcą zobaczyć konkretną odpowiedź. Wstyd działa podobnie.


Odpowiedz
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Bogumil to jak się w takim razie przygotować przed rzutem kiedy pytanie jest emocjonalne? Czy jest jakaś technika medytacyjna albo coś z czakrami co pomaga się ustabilizować przed?


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja mam pytanie do całej tej rozmowy o miejsca mocy. Czy takie miejsce może być np. w piwnicy albo na strychu starego domu? Moja babcia miała stary dom i zawsze mówiła że w pewnym kącie salonu jest 'inne powietrze'. Nigdy nie wiedziałam co przez to rozumie ale teraz to mi przyszło do głowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Natka77 jak najbardziej może być wewnątrz budynku, zwłaszcza starego. Czasem to kwestia historii miejsca, czasem naturalne linie energetyczne pod fundamentami. Twoja babcia mogła mieć po prostu naturalną wrażliwość. Ale wróćmy do głównego wątku - Plejadka pytała też o to czy w ogóle można pytać run o wstydliwe rzeczy i myślę, że to ważniejszy temat. Co was w ogóle powstrzymuje od zadania pytania?


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

Mnie powstrzymywało przez długi czas przekonanie, że runy 'zobaczą' coś czego nie chcę żeby było widziane. Jakby ktoś przeglądał moje myśli. Potem zrozumiałam że to ja interpretuję, więc nikt poza mną nie 'widzi'. Ale to uczucie jest realne i myślę że wiele osób je ma.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@elina87)
Połączone: 12 miesięcy temu

Hej, ja co prawda nie znam się na runach prawie wcale, ale to co piszesz Dianka98 to mnie uderzyło. Bo ja z horoskopami mam podobnie - jak czytam o sobie coś trafnego to mi też jest głupio, chociaż nikt nie patrzy 🙂 Więc chyba to normalne i nie dotyczy tylko run. Ale pytanie do znających się - czy runy mogą dać odpowiedź na pytanie o miejsce, nie o człowieka? Tzn. 'czy tu jest dobre miejsce' a nie 'co mam zrobić'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Elina87 mogą, ale pytanie musi być konkretniejsze niż 'czy tu jest dobre miejsce'. Dobre do czego? Do medytacji? Do rzutu run? Do zamieszkania? Runy odpowiadają na pytania z energią kierunkową - jak pytanie jest mgliste, odpowiedź też będzie mglista. Co do wstydu przy pytaniach - uważam, że ludzie za dużo energii wkładają w to czy 'wypada' zapytać, a za mało w to żeby dobrze sformułować pytanie. To drugie ma realne znaczenie, tamto pierwsze - nie.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@kacperek98)
Połączone: 1 rok temu

Jak chcecie znaleźć miejsce mocy to możecie użyć Othali i Laguz razem - Othala wskazuje na powiązanie z ziemią i miejscem, Laguz na przepływ energii. Połączenie tych dwóch przy pytaniu o teren daje całkiem dobry obraz. Sam tak robiłem i znalazłem miejsce przy starej wierzbie niedaleko domu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Kacperek98 chwila, bo to trochę uproszczone. Nie 'łączy się' run w ten sposób jak łączy się składniki przepisu. Każda runa w rzucie odpowiada na pytanie w kontekście swojej pozycji i sąsiedztwa, ale decydowanie przed rzutem 'biorę Othalę i Laguz' to nie jest wróżba, to jest projektowanie odpowiedzi. Skąd wiesz że akurat te dwie?


Odpowiedz
(@kacperek98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Bogumil no bo tak wyczytałem w kilku miejscach i mi zadziałało. Może nie wyraziłem się precyzyjnie, ale miałem na myśli że jak te runy wypadną podczas pytania o miejsce, to warto zwrócić na nie szczególną uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 209
Rozpoczynający temat
(@plejadka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, wracam do swojego głównego pytania bo może za bardzo rozeszłam się na boki. Podsumowując co czytam - rozumiem, że runy nie mają żadnego systemu 'pytań zakazanych', że ograniczenia są w mojej głowie, i że powinienam się uspokoić przed rzutem zamiast pytać z wstydem. Dobrze to rozumiem? I do tej kwestii z miejscem mocy - czy da się to sprawdzić samą Laguz jako pytaniem o energię miejsca, rzucając ją w danym miejscu i obserwując co jeszcze wypada obok?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Plejadka to dobre podsumowanie, ale bym jedno poprawiła - nie powiedziałam że masz się 'uspokoić przed rzutem zamiast pytać z emocjami'. Emocje przy pytaniu to nie problem. Powiedziałam że skupienie jest ważne, a to nie to samo co brak emocji. Możesz pytać z całym tym wstydem i niepokojem - po prostu wiedz o co pytasz. Czy twoje pytanie jest właśnie o to miejsce w pobliżu domu?


Odpowiedz
(@plejadka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 209

@Nyja64 tak, w sumie to są dwie osobne rzeczy - i wstyd mi trochę, że je połączyłam w jedno. Miejsce mocy to jedno pytanie, a to inne to drugie. I chyba zanim zapytam o to drugie runami, chcę wiedzieć jak w ogóle podejść do pytania które mnie zawstydza. Bo co jeśli wyciągnę rune i ona będzie dla mnie oczywista, ale będę za bardzo w głowie żeby ją odczytać uczciwie?


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo konkretny problem który opisujesz i myślę że wiele osób go ma, tylko nie potrafi go tak nazwać. Ja to nazywam czytaniem życzeniowym - jak bardzo chcesz żeby runa powiedziała coś konkretnego, to jakoś 'widzisz' to w każdej runie. I to jest właśnie skutek tego, że emocje są za bardzo w interpretacji, nie w pytaniu. Czy miałaś kiedyś taką sytuację, że wiedziałaś że interpretujesz pod wynik?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@plejadka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 209

@Dianka98 właściwie to tak i dlatego się boję. Jak pytałam o coś neutralnego to odczyt mi szedł, ale jak pytam o coś gdzie mam wyraźną preferencję co do odpowiedzi, to wszystko mi się mąci. Tzn. widzę co chcę zobaczyć.


Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Dianka98 'czytanie życzeniowe' to dobre określenie, ale chcę dodać - to nie jest problem wyłącznie osób początkujących. Widziałem ludzi praktykujących od lat, którzy przy pytaniach osobistych robili dokładnie to samo. To nie kwestia doświadczenia, tylko dystansu do pytania. I właśnie dlatego niektórzy radzą żeby w sprawach bardzo osobistych prosić kogoś innego o rzut.


Odpowiedz
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Bogumil ale jak prosisz kogoś innego o rzut, to czy musisz mu mówić o co chodzi? Bo właśnie o tym jest cały ten wątek - żeby nie musieć się wstydzić. A jak ktoś inny robi rzut, to chyba musi znać pytanie?


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Honorek nie zawsze. Są techniki gdzie rzucający wie tylko że pytanie dotyczy np. 'relacji' albo 'miejsca' i to wystarczy do odczytu. Odczytujący nie musi znać szczegółów. Sam rzut i runy robią swoje, a potem wspólnie patrzysz na interpretację i wiesz co pasuje. Ale to wymaga zaufanego człowieka, co też jest trudne.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

W tarocie mam podobne doświadczenia z klientkami - część z nich mówi mi tylko temat, bez szczegółów, i odczyt jest równie trafny. Myślę że to działa tak samo z runami. Ale Plejadka, skoro boisz się czytania życzeniowego - czy próbowałaś kiedyś zapisać interpretację zanim sprawdzisz znaczenie runy w źródle? Tzn. co czujesz zanim zaczniesz racjonalizować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kacperek98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Czeslawa08 no to jest ciekawe, ale jak ktoś jest początkujący i nie zna znaczeń run na pamięć, to co ma zapisać? Bo jak nie wiem co znaczy np. Sowulo, to jak mam zapisać 'co czuję' nie wiedząc nic?


Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Kacperek98 zapisujesz skojarzenia wizualne i to co pierwsze przychodzi do głowy zanim sięgniesz po książkę. Runa ma kształt - co ci ten kształt mówi? Góra, dół, ruch, stasis? To nie jest pełna interpretacja, ale daje ci punkt wyjścia który jest twój, a nie wyczytany. Potem konfrontujesz z tradycyjnym znaczeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@lidzia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale czy to nie jest tak, że skoro runy mają swoje konkretne znaczenia od tysięcy lat, to po co wymyślać własne? Jak mam Isaz to jest Isaz, blokada, stop. Po co zgadywać na podstawie kształtu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Lidzia54 bo te 'konkretne znaczenia od tysięcy lat' to jest mit który gdzieś zaczął funkcjonować na forach i w tanich poradnikach. Historyczne źródła run są skąpe, sprzeczne i niekompletne. Każda 'tradycyjna' lista znaczeń to czyjaś interpretacja z XIX lub XX wieku oparta na fragmentach. Ktoś to musi powiedzieć wprost.


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Edmund no nie przesadzaj jednak. Mamy wiersze runiczne, mamy starsze źródła, nie jest tak że wszystko ssane z palca. Ale masz rację że te jednoliniowe definicje w stylu 'Isaz = blokada' to za duże uproszczenie. Każda runa ma całe spektrum znaczeń zależnie od kontekstu pytania i sąsiedztwa.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ta dyskusja o znaczeniach jest ważna, ale chyba odchodzimy od Plejadki i jej pytania. Bo ona pyta jak poradzić sobie ze wstydem przy interpretacji, nie skąd wzięły się znaczenia run. Choć to ma związek - jeśli rozumiesz że interpretacja zawsze wymaga twojego udziału, to trochę inaczej podchodzisz do tego co 'widzisz'.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie może trochę z boku, ale związane z tym wstydem - czy jest jakiś rodzaj pytań do run, gdzie wstyd jest szczególnie przeszkadzający? Bo rozumiem że jak pytasz o coś miłosnego albo intymnego to wstyd może być większy, ale co z pytaniami o miejsca, o przestrzeń wokół domu? Czy tam też go masz Plejadka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 209

@Natka77 z miejscem mocy jest inaczej - tam mi po prostu głupio, że w ogóle wierzę że coś takiego istnieje i że pytam o to. Jakby ktoś mnie obserwował i myślał że jestem dziwna. To jest inny rodzaj wstydu niż ten przy tym drugim pytaniu. Przy miejscu to bardziej wstyd przed samą sobą chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@spellbound_o)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co napisałaś o wstydzie przed samą sobą to chyba najczęstszy hamulec przy wszystkim co ezoteryczne. Ja długo nie mogłam nawet kupić kart, bo myślałam że sama siebie oceniam. Nie wiem jak to jest z runami konkretnie, ale myślę że sam fakt że piszesz tu o tym to już coś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@milenka04)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 240

@Spellbound_O dokładnie to samo miałam z afirmacjami. Stałam przed lustrem i czułam się głupio mówiona do siebie. A tu nikt nie patrzy. Może to nie chodzi o to co robisz, tylko o to czy w głębi dajesz sobie na to przyzwolenie? Plejadka, może zanim zapytasz runy o to miejsce, zapytaj siebie czy dajesz sobie prawo do tego pytania?


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i mam jedno spostrzeżenie - mówicie dużo o psychologii wstydu i to jest ok, ale mam wrażenie że Plejadka ma jeszcze inne pytanie pod spodem. To pytanie o miejsca mocy - czy one w ogóle istnieją i czy można je znaleźć runami - jest chyba tym co ją zatrzymuje bardziej niż wstyd. Bo wstyd można przepracować, ale jeśli sama nie wierzy że miejsca mocy są realne, to cały rzut jest dla niej bez sensu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@plejadka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 209

@Kalikst to jest bardzo celna obserwacja i trochę mnie zaskoczyłaś. Bo tak, jest we mnie jednocześnie ciekawość i niedowierzanie. I chyba dlatego tak kluczę. Jak pytam runami o coś o czym nie jestem pewna czy istnieje, to co dostanę - odpowiedź czy odbicie mojego sceptycyzmu?


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Kalikst trafiłeś w sedno. To pytanie o miejsca mocy i to czy w ogóle można je znaleźć runami - to jest zupełnie inna kategoria niż pytanie o relację czy decyzję życiową. Bo tam pytasz o coś co wiesz że istnieje. A tu samo istnienie obiektu pytania jest niepewne. I to właśnie sprawia że wstyd się podwaja.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy to nie jest argument ZA pytaniem runami właśnie? Jeśli nie wiesz czy coś istnieje, to racjonalne metody nie pomogą bo nie masz danych. Runy mogą być tu dobrym testem - jeśli odczyt będzie spójny i trafi na coś co potem potwierdzisz w terenie, to masz odpowiedź na dwa pytania naraz. Tak mi się przynajmniej wydaje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Celtyk to trochę za proste. Bo 'potwierdzenie w terenie' miejsc mocy to jest coś mocno subiektywnego. Pójdziesz gdzieś, będziesz nastawiony że tam jest, i poczujesz. Albo nie pójdziesz bo runy wskazały inaczej i nigdy się nie dowiesz. Gdzie tu falsyfikacja?


Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Edmund mam podobną wątpliwość co do falsyfikacji, ale patrzyłbym na to inaczej. Nawet jeśli nie można tego zweryfikować obiektywnie, to wynik wpływa na to gdzie i jak Plejadka będzie szukać. A to może samo w sobie być wartościowe - runa nie mówi 'tu jest miejsce mocy', tylko może mówić 'tu powinieneś zwrócić uwagę'. I to się już daje jakoś sprawdzić przez własne odczucia.


Odpowiedz
Wpisy: 209
Rozpoczynający temat
(@plejadka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale ja nie potrzebuję 'falsyfikacji' w sensie naukowym. Chcę wiedzieć czy to ma sens dla mnie, dla mojej praktyki. Czy runy mogą mi pokazać gdzie szukać, i czy jak tam pójdę, to coś poczuję. Edmund, czy to jest według ciebie bezcelowe?


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale jak w ogóle wygląda szukanie miejsc mocy runami? Bo czytałam o różdżkarstwie do tego, o wahadełku, ale żeby runy... to jak to technicznie działa? Pytasz ogólnie 'czy jest coś blisko mnie' i ciągniesz runę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Natka77 można to zrobić kilkoma sposobami. Jeden to pytanie ogólne o kierunek lub stronę świata. Drugi to rzut na mapę - dosłownie na szkic okolicy - i widzisz które runy padają w których rejonach. Trzeci, który znam z praktyki, to noszenie konkretnej runy przy sobie podczas chodzenia i obserwowanie własnych reakcji. To ostatnie jest chyba najbliżej szukania miejsca niż wróżenia.


Odpowiedz
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Nyja64 rzut na mapę? Serio? Fizycznie rzucasz kamienie runiczne na kartkę? To brzmi niesamowicie prosto, a jednocześnie jakby z innej epoki. Czy to działa tak samo jak zwykły rzut? Bo zawsze myślałem że runy trzeba kłaść i czytać układ, a nie pozycję na mapie.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@kacperek98)
Połączone: 1 rok temu

Na mapę to raczej technika szamańska, nie runowa. Nie mieszajmy różnych systemów bo to tylko zamieszanie. Runy mają swoje techniki odczytu i to się trzyma kupy wewnętrznie. Jak zaczniesz je rzucać na mapy, to co właściwie czytasz - runę czy geografię?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Kacperek98 runy historycznie były używane do wróżenia na wiele sposobów, nie tylko przez układanie w sensie który znamy z popularnych poradników. Tacyt opisuje rzut na losy - dosłownie losowanie. Technika 'na mapę' to rozwinięcie tej zasady. Nie twierdzę że to jedyna słuszna metoda, ale mieszanie systemów to nie jest zarzut który tu pasuje.


Odpowiedz
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Kacperek98 akurat Nyja ma rację i warto to powiedzieć wprost. Tacyt, Germania, rozdział dziesiąty. Cięto gałęzie na kawałki, rzucano, losowano. Żadnego układania, żadnego czytania wzorów. To co dziś uważamy za 'runowy' sposób to w dużej części XIX-wieczna rekonstrukcja.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@lidzia54)
Połączone: 2 miesiące temu

No dobrze, to skoro można różnymi sposobami, to co konkretnie Plejadka powinna zrobić? Bo ta dyskusja jest ciekawa, ale ona miała pytanie praktyczne chyba? Jak znaleźć te miejsca mocy w okolicy i czy w ogóle pytać o to runami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Lidzia54 myślę że konkretna odpowiedź przyjdzie łatwiej jeśli Plejadka nam powie co rozumie przez 'okolica'. Kilka km? Kilkadziesiąt? Bo to zmienia co w ogóle ma sens pytać. I czy chodzi o naturalne miejsca - góry, źródła, stare drzewa - czy o miejsca w mieście, budynki, skrzyżowania?


Odpowiedz
Wpisy: 209
Rozpoczynający temat
(@plejadka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mieszkam na obrzeżach małego miasta, za domem jest las i kawałek dalej stara rzeczka, właściwie to strumień. Okolica to może z 10-15 km w dowolnym kierunku. I chodzi mi raczej o miejsca naturalne, nie budynki. Choć nie wiem czy to coś zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Strumień i stary las to jest klasyczne miejsce do szukania. W dawnych wierzeniach słowiańskich, skandynawskich i celtyckich woda i stare drzewa to były punkty graniczne, między światami. To nie przypadek że do dziś ludzie czują coś w takich miejscach. Nie mówię że to 'moce', ale że jest tam coś co działa na człowieka. Może bioenergecznie, może inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@milenka04)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 240

@Celtyk ale to może być po prostu że las i woda działają uspokajająco na psychikę, bo natura, bo cisza. Czy to nie wystarczające wyjaśnienie bez szukania mocy? Pytam serio, nie złośliwie, bo sama nie wiem jak to odróżnić.


Odpowiedz
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 430

@Milenka04 to jest chyba fundamentalne pytanie tej dyskusji. I myślę że Plejadka ma w głowie to samo. Jak odróżnić 'miejsce które na mnie działa' od 'miejsca mocy' w jakimś obiektywnym sensie? I czy to rozróżnienie w ogóle ma znaczenie dla praktyki runowej?


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Pracowałam w kilku miejscach które ludzie nazywają mocnymi i szczerze powiem - różnica między 'tu mi dobrze' a 'tu coś jest' jest wyczuwalna, ale naprawdę trudna do opisania. Nie chodzi o spokój czy piękno. To jest coś co działa inaczej na ciało, nie na nastrój. Ale nie wiem jak to przekazać komuś kto tego nie poczuł.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Brygida a jak to czujesz fizycznie? Bo zawsze słyszę 'coś wyczuwam' ale nikt nie mówi co konkretnie. Mrowienie? Temperatura? Coś w głowie? Pytam dlatego że sam byłem w kilku miejscach które podobno są mocne i za każdym razem nie wiedziałem czego szukać.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: