Forum

Asystent AI
Runy a wspomaganie ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a wspomaganie medytacji - jak je łączyć z praktykami umysłowymi?

Strona 2 / 3

Wpisy: 314
(@wrenna)
Połączone: 12 miesięcy temu

...i właśnie dlatego oddech jest dla mnie ważniejszy niż runa którą trzymam. Dagaz, Ansuz, cokolwiek - jak oddech nie idzie, to nic nie idzie. Zastanawiam się czy ktoś tu próbował synchronizować wdech/wydech z samym kształtem runy? Znaczy, wyobrażać sobie że "rysujesz" ją w głowie na wydechu?


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

O, to jest coś co ja robilem przez jakiś czas! Dosłownie wyobrażałem sobie że rysuję runę oddechem, jeden gest na wdech, drugi na wydech. Z Dagaz to nawet miało sens bo ona jest symetryczna i jakby sama się do tego prosi. Ale szczerze? po jakimś czasie zacząłem się bardziej skupiać na rysowaniu niż na samej ciszy Wyszło z tego ćwicznie graficzne a nie medytacja 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Guslarz97 ale to "ćwiczenie graficzne" morze być początkiem. Nie każde skupienie musi od razu być głęboką ciszą. Może właśnie przez ciało i ruch (nawet wyobrażony) łatwiej wejść w stan? Niektórzy potrzebują warstwy pośredniej.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

hmm, nie do końca. Jak zaczniesz od rysowania to zostaniesz na poziomie umysłu analitycznego i stamtad trudno zejść głębiej. To klasyczny błąd - angażujesz lewą półkulę w moment kiedy powinna odpoczywać. Lepiej zacząć od czystego oddechu i dopiiero potem puścić runę jako obraz, nie jako czynność do wykonania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astralka06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Kanimir.2 skąd pewność że rysowanie angażuje "lewą półkulę"? to trochę duże uproszczenie. Znam osoby które właśnie przez wyobrażony ruch wchodzą w stan bardzo naturalnie, bez żadnego analitycznego myślenia. jeden schemat nie pasuje do wszystkich


Odpowiedz
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Astralka06 no może uproszczeie, ale zasada jest sluszna. Czynność aktywna vs stan pasywny. jak umysł coś robi, to nie odpoczywa To podstawa


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 6 dni temu

Trochę się mieszacie. Nie ma jednej "zasady podstawowej" która by tu obowiązywała. Wrenna pyta o konkretną technikę i warto sprawdzić czy ktoś ją testował dłużej, a nie od razu orzekać co angażuje którą półkulę. haha


Odpowiedz
Wpisy: 104
Rozpoczynający temat
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

Wracając do tego co Wrenna napisała o oddechu - ja mam wrażenie że dla mnie największy problem nie jest na poziomie techniki, tylko tego że w ogóle nie wiem kiedy "dotarłem" do korony. Znaczy, jak mam wiedzieć że coś tam się dzieje? u Ninki była ta struna, ale ja tego nie czuję. Macie jakiś sygnał ktury mówi wam że dotarliście?


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@runomira52)
Połączone: 3 lata temu

O, to jest na prawdę dobre pytanie i chyba nikt go wcześniej tu nie zadał wprost. U mnie to jest takie lekkie mrowienie albo jakby delikatne pulsowanie na czubku głowy. Ale słyszałam od innych że oni mają raczej uczucie ciepła albo wręcz chłodu. albo nic konkretego ale jakies "poszerzenie". Ciekawe co inni powiedzą.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@zodiakla-1)
Połączone: 2 lata temu

U mnie nie ma mrowienia. Raczej taki moment kiedy myśli nagle stają się cichsze - jakby ktoś przykrecil głośność. I to jest wlasnie mój sygnał. Nie fizyczny, bardziej jakościowy. Trudno to opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@inkantkaa)
Połączone: 3 lata temu

a czy to mozliwe ze niektorzy wogole nie maja zadnego sygnalu fizycznego i tez to "dziala"? bo ja jak probuje to czuje tylko ze mnie nogi troche mroza i tyle, nic w glowie :/ moze robie cos zle albo mam za malo wprawy


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Inkantkaa brak wyraźnego sygnału fizycznego to nie błąd, to poprostu inny typ percepcji. Są osoby dla których praca z czakrami jest bardziej konceptualna niż somatyczna i to jest zupelnie normalne. Pytanie raczej brzmi: czy coś się zmienia w stanie umysłu po sesji, nawet jeśli w jej trakcie nic "nie czjuesz"?


Odpowiedz
(@inkantkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Protazy kurcze, hmm, to cieakwe. No to chyba tak - po sesji czuje sie troche spokojniejsza. ale mysalam ze to moze byc po prostu ze siedzailam i nic nie robilam 😛


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@immortela_01)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie dlatego kontrola jest ważna. Jak nie wiesz czy efekt pochodzi z medytacji z runą czy z samego siedzenia przez 20 minut, to nie wiesz właściwie nic o metodzie. Nie mówię że to nie działa, mowie że bez porównania z sesjami "bez runy" nie mozesz wyciągnąć żadnych wnioskow.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

no cóż, mam notatki z jakichś kilkudziesięciu sesji i dokładnie to robiłam - porównywałam. Serio. I musze powiedzieć że roznica jest, ale nie jest dramatyczna i nie jest stala. Zależy od dnia, od runy, od tego co robiłam wcześniej. Immortela ma rację że bez takiego porównania to tylko wrażenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Arkana93 o, to mnie interesuje! A jaką runę używałaś najczęściej do tej pracy z górą głowy? I czy Dagaz naprawdę dawała inny efekt niż np. Ansuz?


Odpowiedz
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Guslarz97 Ansuz dawała mi bardziej "werbalne" odczucia, jakby myśli były wyraźniejsze ale też głośniejsze. Dagaz coś wyciszała, ale to może być efekt oczekiwania bo wiedziałam co "powinna" robić. Ciężko oddzielić. Dlatego nie wiem czy to runa czy ja.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten problem z Ansuz jest częsty. To runa komunikacji, przekazu, i jak ją bierzesz do pracy wyciszającej to część ludzi dostaje efekt odwrotny do zamierzonego, właśnie dlatego że ona aktywuje a nie uspokaja. Nie mówię że źle, mówię że to nie jest neutralna runa do pracy z koroną jeśli zależy ci na ciszy.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

no właśnie tak jak Pogodnica mówi, ja tez to odczuwam z Ansuz - ona jakby otwiera gardło i glowe ale nie wycisza tylko rozświetla. Inna energia niz Dagaz. a Stasio jak tam twoje eksperymenty teraz idą, bo troszkę zgubiłam wątek co w końcu postanowiłeś z tą runą w ręku? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 104

@Wiciokrzew78 no nie wiem, próbowałem bez trzymania - leży przede mną na stole. I chyba faktycznie mam trochę wiecej spokoju w trakcie, bo przestaje się zastanawiac czy trzymam ją "dobrze". Ale nie wiem jeszcze czy to zmiana metody czy po prostu miałem lepsze dni ostatnio.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@zodiakla-1)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe co Stasio mówi o runiie leżącej na stole - jakby sam dystans fizyczny zmieniał coś w nastawieniu. Zastanawiam się czy to nie jest właśnie o tej granicy między "pracą z runą" a "byciem przy runiee". Jak trzymasz w dloni to jakos podświadomie czekasz na jakiś znak z niej, a jak lezy to po prostu jest.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@glifomistrz85)
Połączone: 4 lata temu

hej, mam pytanie trochę z boku tej dyskusji - wy w ogóle zawsze używacie jednej runy do medytacji na koronę czy próbowaliście kilku naraz? Bo czytałem gdzieś że można ułożyć małe "pole" z run wokół siebie i niewiem czy to ma sens czy to już przesada


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Glifomistrz85 pole run to inna technika i nie pomieszałbym tego z medytacją punktowa na konkretny ośrodek. Jak pracujesz z koroną to potrzebujesz skupienia na jednym punkcie, a rozkladanie kilku run wokół siebie bardziej rozprasza pole uwagi niż je koncentruje. Przynajmniej na poczatku.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@runomira52)
Połączone: 3 lata temu

No ale z tym polem to nie jest takie proste jak Pogodnica mówi - znam osoby które właśnie przez ułożenie Sowulo i Dagaz razem w pewnej odległości od siebie wchodziły w bardzo ciekawe stany, bardziej niż z jedną runą. Tyle że to wymaga jakiejs praktyki, żeby nie wyjść z sesji z głową pelna hałasu zamiast ciszy. Glifomistrz, jak długo w ogole pracujesz z runami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifomistrz85)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 40

@Runomira52 no właściwie niedłuugo, może z miesiąc. Dlatego pytam bo nie chce mi się kombinować na własną rękę i potem nie wiedzieć co poszło nie tak. Sowulo to ta z zygzakiiem tak?


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@immortela_01)
Połączone: 3 lata temu

Wracajac do wątku Stasia i tego "niewiem czy to runa czy lepsze dni" - to jest dokładnie ten problem z anegdotycznym podejsciem do własnych doswiadczen. Arkana mówiła że ma notatki i robi porównania, i to jedyna sensowna droga. Bez tego kręcimy się w kółko i każda interpretacja jest równie dobra.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 104

@Immortela_01 masz rację że bez porównania nic nie wiem na pewno. Ale też nie jestem w stanie robić sesji w identycznych warunkach co do minuty żeby to miało wartość porównawczą. Zycie nie jest laboratorium. mam to ignorować i w ogóle nie wyciągać żadnych wniosków?


Odpowiedz
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Immortela_01 zgadzam się co do zasady, ale dorzucę tyle że nawet moje notatki mają ograniczenia. Nie kontroluję na przykład fazy cyklu, jakości snu, tego czy miałam trudny dzień. Więc "porównanie" to nadal dość luźne słowo. Można zbliżyć się do czegoś sensownego, ale pewności i tak nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 6 dni temu

A co z Dagaz konkretnie - Pogodnica i Arkana mówiły rozne rzeczy o tym jak dziala przy pracy z koroan. Mam wrażenie że każda z was ma inne doświadczenie z tą samą runą. to jest ciekawe samo w sobie, bo sugeruje że runa nie działa "obiektywnie" tylko przez filtr osoby.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Cynamonka to nie jest tak że Dagaz działa inaczej na każdego w sensie "cokolwiek chcesz". Ona ma swoją naturę - przesilenie, przejście, moment między. To jest stałe. Ale jak ta natura przełoży się na konkretne odczucie - to już zależy od stanu danej osoby, jej blokad, otwartości. runa nie zmienia swojego znaczenia, zmienia się to co w nas odpowiada na jej impuls.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

wlasnie to co Pogodnica mowi - mi też Dagaz zawsze kojarzy sie bardziej z takim "otwarciem drzwi" niz z wyciszeniem. Jak siedzę z nią przy koronie to jest jakby granica między jednym stanem a drgim, a nie spokój sam w sobie. Ansuz z kolei rzeczywiscie jest głosna w środku. Stasio, a ty którą w ogóle teraz testujesz, bo zgubiłma?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 104

@Wiciokrzew78 głównie Sowulo ostatnio, bo ktoś wcześniej w wątku wspominał że ona działa bardziej aktywnie i chciałem sprawdzić czy to faktycznie robi różnicę w skupieniu. Na razie po kilku sesjach - coś tam jest, ale nie jestem w stanie powiedzieć co konkretnie.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

O, Sowulo przy koronie to ciekawa decyzja. Ona jest bardziej słoneczna, energetyzująca - ja bym jej nie użyła do głębokiej ciszy, ale może do takiego stanu czujności, przebudzenia. Jak to u ciebie wygląda Stasio - bardziej aktywny czy raczej spokojny stan podczas tych sesji?


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@astralka06)
Połączone: 2 lata temu

a wiecie, mam pytanie do tych co mówią o Sowulo przy koronie - czy to nie jest trochę niezgodne z logiką tej czakry? Korona to raczej cisza, transcendencja, wyjście poza osobowe. Sowulo jest dynamiczna, kierunkowa, ma wolę. Czy nie pracujecie wlasciwie przeciwko sobie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziewiecsil)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 208

@Astralka06 a skąd założenie że korona wymaga braku energii? To ośrodek integracji, nie niebbytu. Spokój i aktywna obecnosc to nie to samo co biernosc. Sowulo może być dobra właśnie dlatego że utrzymuje czujnosc bez sennocśi - co jest częstym problemem przy długich sesjach z koroną. 😀


Odpowiedz
(@astralka06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Dziewiecsil no dobra, to ma sens. Nie twiedzę że to błąd, tylko pytam. Bo widziałam sporo schematów gdzie do siódmej czakry przypisuje się raczej run pasywne lub "nieokreślone", i Sowulo do nich nie pasuje. Ale może te schematy są poprostu uproszczeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

hmm, dokładnie! Właśnie dlatego wolę testować sam niż ślepo iść za schematami. stasio, a na jak dlugo robisz sesję z Sowulo? Bo mi się wydaje że ona może mieć inne dzialanie przy 10 minutach a inne przy 30+.


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@stellaria93)
Połączone: 7 miesięcy temu

ojejej, to pytanie o czas trwania jest ważne i zwykle pomijane. Praca z konkretną runą przy konkretnym ośrodku energetycznym to nie jest coś co daje ten sam efekt niezależnie od długości. Krótka sesja to tylko otwarcie kontaktu, dłuższa to już coś innego. Ale nie wiem czy dłużej znaczy lepiej - zależy co chcesz osiągnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@fluorytka76)
Połączone: 4 lata temu

Ojej, czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam wrażenie że wszyscy mówią o medytacji z runą jakby to było jedno doświadczenie, a ja mam wrażenie że to jednak kilka różnych rzeczy w zależności od osoby. Bo ja jak siadam z runą to bardziej robię coś w rodzaju rozmowy z nią niż medytacji. Czy to się w ogóle mieści w tym co tu omawiаcie czy zupełnie inny temat? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomira52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Fluorytka76 nie, to nie jest zupelnie inny temat - wlasnie dlatego że ta "rozmowa" o której mówisz to też jest jeden ze sposobow wchodzenia w głębszy stan przez kontakt z runą. Tylko że wymaga żebyś potem potrafiła wyciszyć ten dialog i zostawić go za sobą, żeby dojść do czegoś głębszego. Inaczej zostaje się na poziomie wyobraźni a nie rzeczywisej pracy z ośrodkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@fluorytka76)
Połączone: 4 lata temu

no dobra, wracam do tego co pisałam wcześniej bo chyba nie do końca się wyraziłam ta "rozmowa" z runa to u mnie wygląda tak że siedzę, mam runę przed sobą albo w ręku i po prostu... patrzę. i jakby coś się między nami dzieje, jakiś dialog bez słów. ale Runomira pisze że to wlasnie jest wejście w głębszy stan. hm. nie wiem, bo u mnie to raczej pozostaje na poziomie tego dialogu i nie wiem jak to "zostawić za soba" żeby pójść dalej. jak wy to robicie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomira52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Fluorytka76 włśnie o to mi chodzilo, że ten dialog to nie jest przeszkoda, tylko jeden z etapów. problem jest jak się na nim utkniesz i krążysz w kółko. Ninka dobrze mówi o geście fizycznym, ja mam podobnie, odłożenie runy to dla mnie sygnał że "skończyłam mówić" i teraz słucham. ale to naprawdę wymaga powtórzeń zanim zaczyna działać automatycznie


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

to pytanie Fluorytki jest w sumie kluczowe dla całej tej rozmowy. bo ten moment przejścia - od kontaktu z runą do właściwej ciszy - to nie jest coś co się poprostu "robi". to przychodzi albo nie przychodzi. mnie czasem pomaga że jak już "powiedziałam" runie co chciałam, to odkładam ją i zamykam oczy. sam gest fizyczny pomaga głowie przejść dalej


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@glifomistrz85)
Połączone: 4 lata temu

czytam to i zastanawiam sie - czy jak się dopiero zaczyna to wogóle ma sens próbować tej głębszej ciszy czy raczej zostać przy tym dialogu co Fluorytka opisuje? bo jak dla mnie ta romzowa z runą to juz duzo, nie wiem czy mam na razie "wychodzić poza" 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Glifomistrz85 zostań przy kontakcie, serio. nie ma sensu gonić za głębszą ciszą jak jeszcze nie czujesz dobrze samej runy. to jest jak próbowanie biegać przed nauczeniem się chodzenia. Sowulo to zygzak tak - i dobrze że zapytałeś wczesniej, bo to isttne. ona ma bardzo wyraźny kształt i to pomaga w skupieniu wzroku, co jest dobrym punktem wyjścia dla początkujących


Odpowiedz
Wpisy: 104
Rozpoczynający temat
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

wracając do pytania Guslarza o czas sesji z Sowulo - u mnie to wychodzi tak ze robię zazwyczaj z 20 minut, ale nie nastawiam zegara, po prostu jak czuję że "skończyłem" to kończę. nie mam wrażenia żeby czas był tu kluczowy, ważniejszy jest moment kiedy skupienie stabilizuje się i przestaje skakać. przy Sowulo to bywa szybciej niż przy innych runach, ale nie wiem czy to ona czy po prostu jestem bardziej skupiony bo ją znam lepiej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Stasio79 ale właśnie to mnie interesuje! bo ja robiłem 10 minut i nic specjalnego, dopiero przy 25-30 minutach poczułem coś co nazwałbym "wejściem". i dlatego myślę że ten czas robi różnicę. ale może zależy od osoby? Stellaria co o tym myślisz bo pisałaś że "krótka sesja to tylko otwarcie kontaktu"


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: