Forum

Asystent AI
Runy a świadomość ś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a świadomość śmierci - co robić gdy runy przypominają nam o naszej skończoności

Strona 2 / 3

Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Moje są z drewna, ręcznie wypalane. Dostałam je od osoby która sama je zrobiła, nie są kupne. Nigdy ich nie czyściłam, bo gdzieś czytałam że nie powinno się czyścić run tak jak kart tarota, że one inaczej działają.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Czytałam że runy można czyścić przez zakopanie w ziemi na kilka dni, to je resetuje. Albo przez dym, ale nie każdy dym, chyba jodła jest dobra do drewnianych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Kolczasta Zakopywanie run to raczej coś z nowych tradycji, nie mam pojęcia żeby miało starsze korzenie. Przy drewnianych runach trzeba ostrożnie z wilgocią, mogą się zdeformować. Celestynka, co ty o tym sądzisz?


Odpowiedz
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Julisia.1 Zakopywanie to jeden ze sposobów, ale masz rację z wilgocią przy drewnie. Dla drewnianych polecałabym raczej wystawienie na wiatr albo dym z białej szałwii, krótko, bez namaczania w dymie. Ale wróćmy do sedna bo Gizelka ma temat o czymś ważniejszym niż samo oczyszczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, bo ta ciężkość i te runy to dla mnie jedno i drugie powiązane. Mam wrażenie że te trzy runy które wypadają, Hagalaz, Nauthiz, Isa, są jakby echem tej atmosfery, albo ona jest echem ich. Nie wiem co było pierwsze.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

To jest naprawdę ciekawe co mówisz, bo to prowadzi do pytania fundamentalnego w pracy z runami: czy runy opisują rzeczywistość, czy ją przyciągają? Bo jeśli to drugie, to ciągłe wyciąganie tych samych trzech mogło stopniowo tworzyć tę atmosferę.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Czyli Krokusik sugeruje że Gizelka sama stworzyła tę ciężkość przez powtarzanie wzorca? To by tłumaczyło dlaczego skupia się przy stole.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

Tak, dokładnie to sugeruję. Nie żeby winić Gizelkę, bo to nie o winę chodzi, ale o mechanizm. Jeśli przez wiele tygodni lub miesięcy siadasz przy tym samym stole, wyciągasz te same trzy runy i czujesz ciężar, to budujesz coraz silniejszy wzorzec skojarzeniowy. Ciało zaczyna anticipować ciężar zanim jeszcze dotkniesz woreczka. Pytanie do Gizelki: jak długo ten wzorzec trzech run się powtarza? Bo to może mieć znaczenie dla oceny czy to jest zapowiedź czy już nawyk.


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Pamiętam że Hagalaz zaczęła pojawiać się może cztery miesiące temu, ale te trzy razem to już od jakichś dwóch miesięcy. Na początku myślałam że to zbieżność, potem zaczęłam się tym przejmować, a teraz... sama już nie wiem czy się przejmuję bo wypadają, czy one wypadają bo się przejmuję.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

A to jest już błędne koło. I to jest właśnie moje pytanie od początku - skąd pewność że runy w ogóle coś zapowiadają, a nie że po prostu odzwierciedlają stan osoby która je ciągnie? Bo wtedy cała rozmowa o śmierci i skończoności idzie w złym kierunku.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Strzaska.ka Ale to nie jest ani jedno ani drugie, tylko obie rzeczy naraz. Runy są zwierciadłem, owszem, ale zwierciadłem które pokazuje to co jest, nie tylko to co myślisz. Freya w tradycji nordyckiej używała run właśnie dlatego że przenikają zasłonę przyzwyczajenia. Gdyby tylko odbijały myśli pytającego, nie miałyby żadnej wartości wróżebnej.


Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Julisia.1 Ale jak to rozróżnić w praktyce? Serio pytam, bo to mnie zawsze zatrzymuje. Skąd wiesz kiedy runa pokazuje ci twój własny lęk, a kiedy mówi o czymś rzeczywistym poza tobą?


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Sewer76 To jest szczere pytanie i uczciwie przyznam że nie ma na to prostej metody. Jednym ze sposobów jest właśnie ten eksperyment który sugerowała Celestynka - zmiana miejsca, oczyszczenie run, inne warunki. Jeśli wzorzec znika, to był twój. Jeśli zostaje, to coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dobrze że wróciliśmy do sedna. Gizelka, chcę zapytać o jedną konkretną rzecz bo to ważne dla zrozumienia tej atmosfery w pokoju. Czy ta ciężkość jest obecna przez cały czas, całą dobę, czy tylko kiedy pracujesz z runami albo w okolicach tej przestrzeni przy stole?


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

To dobre pytanie, bo nad tym sama się ostatnio zastanawiałam. Przez cały czas jest jakaś ogólna ciężkość w pokoju, ale przy stole i szczególnie wieczorami jest wyraźnie mocniejsza. Rano jest trochę lżej, jakby noc coś rozładowywała.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

To co mówisz o poranku mnie zatrzymało. Jeśli rano jest lżej, to może nocna cyrkulacja powietrza albo zmiana temperatury robi coś fizycznego? Pytam bo zanim pójdziemy w kierunku energetycznym, warto wykluczyć proste rzeczy. Jak jest z wentylacją w tym pokoju?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Faustynka05 Myślę że to ważne pytanie, ale też chcę dopytać Gizelkę o drugą stronę. Czy ta poprawa rano jest odczuwalna zanim jeszcze wstaniesz i pomyślisz o runach, czy może właśnie dlatego że rano nie myślisz jeszcze o całej tej sytuacji?


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Apolonka96 Dobry trop. Szczerze? Trudno mi to odróżnić. Rano wstaję i pokój wydaje się zwykły. Dopiero kiedy zaczynam myśleć o tym wszystkim albo kiedy patrzę na stół, coś wraca. Może masz rację że to nie jest obiektywna ciężkość miejsca tylko moja.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Ale chwila, bo to też nie jest takie proste. Czytałam że miejsca mają pamięć i emocje się w nich kumulują właśnie przez powtarzające się rytuały. Stół mógł wchłonąć te sesje z runami przez miesiące. Nawet jeśli rano wychodzisz z pokoju bez myśli o tym, stół dalej tam siedzi i trzyma tę energię. Gizelka, czy ten stół jest stary, coś wiesz o jego historii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Kolczasta To jest ikea, kupiłam go trzy lata temu. Nie ma żadnej historii poza moją.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Trzy lata to jednak trochę czasu na akumulację. A wiesz co mi się wydaje? Gizelka, przypomnij mi - mówiłaś wcześniej że stół służy też do pracy i jedzenia. Kiedy na nim jem, to traktuję go jako jadalniany. Kiedy pracuję z runami, to świętą przestrzeń. Te dwa tryby przez trzy lata mogły stworzyć rodzaj energetycznego szumu, nie ciężar sam w sobie, ale zakłócenie które twój umysł czyta jako ciężar.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Pyromanta Ciekawe, ale jak fizycznie to zmienić? Rozumiem diagnozę, ale nie rozumiem leku. Czy wystarczy przestać używać stołu do run i przenieść się w inne miejsce, czy jest coś co można zrobić z samym stołem?


Odpowiedz
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Sewer76 Oba podejścia mają sens, ale zaczęłabym od eksperymentu zanim zdecydujemy się na cokolwiek permanentnego. Gizelka, mam do ciebie konkretną propozycję: spróbuj jeden rzut run w innym miejscu, bez obrusu, bez rytuału wstępnego który robisz przy stole, po prostu siąść w innym kącie pokoju albo w innym pokoju i zapytać runy o coś neutralnego, nie o śmierć ani przełom. I powiedz nam co wyciągnęłaś.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę, śledzę ten wątek od dłuższego czasu i bardzo mi pomógł bo sama miałam podobne odczucia przy numerologii, że wzorzec się powtarza i zaczyna ciążyć. To co Celestynka mówi o eksperymencie brzmi rozsądnie. Gizelka, bardzo dziękuję że tak otwarcie o tym piszesz, bo przez twój opis rozumiem też swoje własne doświadczenie lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Dobra ale wracając do tytułu tego wątku, bo trochę odpłynęliśmy. Mamy temat o świadomości śmierci i runach. Gizelka, czy te trzy runy Hagalaz, Nauthiz, Isa faktycznie dla ciebie osobiście kojarzą się ze śmiercią, czy ktoś ci powiedział że tak je należy interpretować? Bo to zmienia sprawę.


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Gdzieś czytałam że Isa to zastój, Nauthiz to konieczność i ograniczenie, a Hagalaz to właśnie rozpad i chaos. Razem mi to złożyło się w obraz czegoś nieuchronnego. Nie koniecznie śmierci fizycznej, ale jakiegoś końca. I ta skończoność mnie przygważdżała, bo zaczęłam myśleć że coś w moim życiu musi się skończyć i bałam się co.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

To jest kluczowe co teraz powiedziałaś. Bo Isa, Nauthiz i Hagalaz razem to rzeczywiście trudne połączenie, ale nie fatalne. Isa to zamarznięcie które poprzedza odwilż, Nauthiz to ograniczenie które rodzi siłę, Hagalaz to rozpad który tworzy nowe podłoże. To jest zima zanim przyjdzie wiosna. Czy czytałaś o nich osobno, każdą z historią starszą niż współczesne książki o runach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Krokusik To mi daje do myślenia. Czytałam o tych runach głównie jako o osobnych znakach, a nie jako o procesie. Że najpierw Hagalaz rozbija, potem Nauthiz wymusza, a Isa zatrzymuje żeby coś nowego mogło dojrzeć. Ale jak to rozróżnić kiedy się jest w środku tego procesu? Że to nie jest koniec, tylko etap?


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie najtrudniejsze pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Kiedy jesteś w środku Hagalaz, to naprawdę boli tak samo jak koniec. Ale powiem ci jak ja to sprawdzam - patrzę co jest w sąsiedztwie tych run w układzie. Czy ciągałaś więcej run wokół tego zestawu, czy tylko te trzy?


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, bo to robi całą różnicę. Trzy runy wyjęte z kontekstu to zupełnie co innego niż trzy runy w konkretnym rzucie z określonym układem. Gizelka, jak ty w ogóle ciągasz? Losowo po jednej, czy masz jakiś układ który stosujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Strzaska.ka Zazwyczaj trzy runy, po jednej. Pierwsza to sytuacja, druga to przeszkoda, trzecia to wynik albo wskazówka. I właśnie w takim rzucie wyszły mi te trzy. Hagalaz jako sytuacja, Nauthiz jako przeszkoda, Isa jako wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, to zmienia całą interpretację. Bo jeśli Isa wyszła jako wynik albo wskazówka, to to nie jest zapowiedź końca. To jest zalecenie. Isa w pozycji wskazówki mówi żebyś się zatrzymała, nie żeby wszystko się skończyło. To ogromna różnica i myślę że stąd właśnie wzięła się ta błędna atmosfera wokół tego rzutu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Julisia.1 Ale poczekaj, bo to zakłada że pozycje run w układzie mają nadrzędne znaczenie nad samym znakiem. Czy to jest powszechnie przyjęte? Bo słyszałem też interpretacje że sama runa ma swoje znaczenie niezależnie od pozycji.


Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Sewer76 W tarocie jest tak samo i zawsze toczą się o to spory. W tradycji kartomancji pozycja ma ogromne znaczenie, bo ta sama karta w miejscu wyzwania i w miejscu rozwiązania mówi zupełnie coś innego. Zakładam że z runami jest podobnie, choć to nie moja specjalność.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Gizelka, mam do ciebie pytanie które może być kluczowe. Kiedy ciągnęłaś te trzy runy i zobaczyłaś Isę jako wynik, co poczułaś zanim jeszcze zaczęłaś ją interpretować? Pierwsza reakcja, zanim sięgnęłaś po jakikolwiek opis znaczeń.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Celestynka Poczułam coś w rodzaju... ulgi? A potem natychmiast pomyślałam że to niepokojący znak i sięgnęłam po opis. I od tego zaczęło się to nakręcanie. Sama nie wiem co z tą pierwszą reakcją zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo ważne co właśnie powiedziałaś. Ulga przed interpretacją intelektualną. Czy możliwe że twoje ciało albo intuicja odebrała ten rzut zupełnie inaczej niż twój umysł który zaczął szukać definicji w opisach? Bo to by tłumaczyło całą tę sprzeczność.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy intuicja nie może się mylić? Serio pytam, bo zawsze słyszę że należy ufać pierwszej reakcji, ale przecież można mieć intuicję która jest po prostu lękiem w innej formie. Jak to odróżnić od prawdziwej intuicji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Kolczasta Dokładnie to mnie też zastanawia. Bo Gizelka mówiła wcześniej że w pokoju jest ciężka atmosfera i może ta ciężkość wpłynęła na interpretację, ale też może wpłynęła właśnie na tę chwilową ulgę - bo ulga mogła być po prostu zmęczeniem i rezygnacją, nie prawdziwym sygnałem.


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Apolonka96 To też mnie zastanawia i trochę mnie przeraża że nie wiem jak to ocenić. Ale ta ulga była naprawdę wyraźna, bardziej jak rozluźnienie niż poddanie się. Choć masz rację że mogę to mylnie odczytywać.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam ten wątek i mam jedno pytanie bo kompletnie się w tym gubię. Czy ktoś mi wytłumaczy dlaczego w ogóle zakładamy że runy coś przepowiadają zamiast po prostu być losowym zestawem kształtów? Nie atakuję nikogo, ale nie rozumiem podstawy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Henio83 Właśnie o to samo pytałam wcześniej w tym wątku i dostałam różne odpowiedzi. Krótko mówiąc: jedni uważają że runy uruchamiają synchroniczność czyli przypadek który jest sensowny, inni że odzwierciedlają stan pytającego, a jeszcze inni że realnie przenikają przez zasłonę. Każde z tych podejść daje inny efekt w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Przy numerologii też się toczą te same spory i szczerze powiem - przez lata doszedłem do tego że mnie to pytanie przestało interesować. Liczy się czy system działa dla mnie. A dla mnie działa, bo wzorce które widzę w liczbach pokrywają się z tym co rzeczywiście się dzieje. Jak to działa - nie wiem i już się tym nie dręczę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Pyromanta Rozumiem to podejście i sama przez jakiś czas tak działałam. Ale wróciłam do pytania skąd wiem, bo kilka razy za bardzo zaufałam wzorcowi i źle go zinterpretowałam. I teraz wolę mieć w głowie pewien sceptycyzm niż stuprocentowe zaufanie. Myślę że Gizelka jest właśnie w tym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@rozmarynek)
Połączone: 1 rok temu

Weszłam tu bo mam podobny problem z numerologią i ta rozmowa mi bardzo pomaga. Chcę zapytać Gizelkę - czy po tym wszystkim co tu omówiłaś, ta ciężkość w pokoju jakoś się zmieniła? Czy samo rozmawianie o tym coś zrobiło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Rozmarynek Szczerze? Trochę tak. Mam wrażenie że to co nosiłam w głowie zaczyna mieć kształt i to już jest lżejsze. Ale pokój nadal jest pokój i chyba jednak zrobię ten eksperyment który sugerowała Celestynka - rzut run w innym miejscu, bez rytuału, bez stołu.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dobrze. I zanotuj tę pierwszą reakcję zanim sięgniesz po jakikolwiek opis. To co powiedziałaś o uldze jest ważniejsze niż myślisz i chcę żebyś miała to zapisane kiedy będziesz porównywać.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: