Forum

Asystent AI
Runy a świadomość ś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a świadomość śmierci - co robić gdy runy przypominają nam o naszej skończoności

Strona 3 / 3

Wpisy: 342
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobra, ale wróćmy do meritum bo trochę odpłynęliśmy. Gizelka powiedziała że poczuła ulgę przed interpretacją. I teraz się zastanawiam - czy to nie jest po prostu dowód na to że runy działają głównie na poziomie psychologicznym? Bo ta ulga to była jej odpowiedź, nie runy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Henio83 Tylko że to rozróżnienie które robisz jest trochę sztuczne. Co to znaczy 'głównie psychologicznie'? Jakby to umniejszało temu co się stało. Gizelka dostała informację - skąd ona przyszła, z zewnątrz czy z wewnątrz, to osobna dyskusja. Informacja była.


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Zrobiłam ten rzut w korytarzu. Bez stołu, bez świecy, bez niczego. Siedziałam na podłodze i ciągnęłam z woreczka. I wyszło zupełnie co innego - Berkana, Wunjo, Fehu. Dosłownie trzy runy które normalnie są pozytywne. I pierwsza reakcja? Nieufność. Bo nie 'pasowały' do tego czego się spodziewałam.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest dokładnie to o czym mówiłam. Zanotowałaś tę nieufność? Bo to jest bardzo ciekawe samo w sobie - twój umysł był już nastawiony na potwierdzenie ciężkiej atmosfery i kiedy runy jej nie potwierdziły, zareagowałaś sceptycznie. Jak myślisz skąd to się wzięło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Celestynka Zanotowałam. I tak, dokładnie tak się stało. Pomyślałam 'to niemożliwe, coś jest nie tak z rzutem'. Co jest absurdalne bo wcześniej bezwarunkowo uwierzyłam negatywnemu rzutowi, a teraz podważam pozytywny. Sama siebie złapałam na tym.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

To co Gizelka właśnie opisała to jest klasyczny mechanizm potwierdzenia. Szukamy tego co spójne z tym co już czujemy. Ale mam pytanie do Celestynki - jak to rozróżnić w praktyce? Bo samo zanotowanie pierwszej reakcji nie wystarczy jeśli ta reakcja jest właśnie skrzywiona przez nastrój.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Faustynka05 Właśnie, i to jest pułapka w którą można wpaść z dowolnym systemem wróżenia. Ktoś smutny wyjmie kartę i zobaczy smutek, ktoś zakochany zobaczy miłość. Czy ktoś tu miał kiedyś sytuację gdzie rzut kompletnie nie pasował do tego co czuł i okazał się słuszny?


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

Miałam. Kilka razy. I zawsze trudno mi było ocenić w tamtym momencie czy rzut był słuszny czy nie, bo dopiero z perspektywy czasu to widać. Ale o tym właśnie mówię - nie można weryfikować systemu w czasie rzeczywistym. Gizelka, mam do ciebie pytanie z innej strony. Ta ciężka atmosfera w pokoju - kiedy to zaczęłaś odczuwać? Przed tymi rzutami czy po?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Krokusik Hmm. Szczerze to nie jestem pewna. Myślę że wcześniej, ale może właśnie te rzuty to wzmocniły. Albo może zaczęłam bardziej zwracać uwagę na pokój przez to co wyszło. Trudno mi teraz to rozplątać.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

To jest ważne co Gizelka mówi, bo to sugeruje że możliwe jest sprzężenie zwrotne - atmosfera wpłynęła na rzut, rzut wzmocnił odczucie atmosfery, odczucie wzmocniło interpretację. I tak w kółko. Czy ktoś ma jakiś sposób żeby to przerwać, bo mnie to interesuje też w kontekście mojej własnej praktyki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Apolonka96 Przy medytacji mówi się o technice obserwatora - stajesz się świadkiem swoich myśli zamiast w nie wchodzić. Może coś podobnego dałoby się zastosować przy wróżeniu? Patrzeć na rzut jakby to był czyjś rzut, nie twój? Nie wiem czy to ma sens w kontekście run.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słyszałam o rzutach robionych dla kogoś innego właśnie po to żeby nie mieszać własnych emocji. Ale mam wątpliwość - czy runa wyciągnięta w cudzej intencji ma tę samą moc co wyciągnięta dla siebie? Nie jestem pewna jak to działa na poziomie energetycznym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Julisia.1 W tarocie jest wręcz odwrotnie - czytanie dla siebie jest najtrudniejsze właśnie dlatego że nie ma dystansu. Dlatego wiele osób w ogóle nie robi samodzielnych odczytów dla siebie i prosi o to kogoś drugiego. Czy w runach jest podobna tradycja czy ktoś wie?


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@pereplut)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja nie znam się na runach ale ta dyskusja o dystansie do siebie to mnie zastanawia. Przy horoskopach mam identycznie - jak czytam o sobie to zawsze mi się wydaje że coś nie pasuje, ale jak czytam komuś to widzę to wyraznie. Cyz to normal że tak jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Pereplut Chyba tak, bo jesteśmy zbyt blisko siebie żeby widzieć wyraźnie. Ale to wraca do pytania Gizelki o tę atmosferę - może zamiast robić kolejne rzuty, po prostu potrzebuje kogoś kto zrobi odczyt dla niej? Bez jej nastawienia i bez jej pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawy pomysł, ale wtedy ta osoba nie czuje atmosfery pokoju, nie wie o tych poprzednich rzutach, nie ma kontekstu. Chyba że właśnie o to chodzi - żeby kontekst nie wchodził w drogę czytaniu? Nie wiem. Mam mieszane uczucia co do tego.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Gizelka, mam do ciebie pytanie które może brzmieć dziwnie, ale zadaję je celowo. Gdyby te trzy runy z korytarza, te pozytywne, wyszły jako pierwsze - to czy ten wątek by w ogóle powstał?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@zurawinka94)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ojej, to jest naprawdę bardzo dobre pytanie. Sama się też zastanawiam bo właśnie z tego powodu chyba rzadko szukamy pomocy kiedy wszystko gra. Gizelka, jak ty na to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Zurawinka94 Pewnie nie. Albo napisałabym coś w stylu 'wyszło super, cieszę się'. I tyle. A tak skończyłam z długim wątkiem o skończoności i świadomości śmierci. Śmieję się teraz z siebie, ale to też daje do myślenia - negatywny rzut uruchomił całą lawinę, pozytywny przeszedłby bez echa.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

I to jest może ważniejszy wniosek niż cokolwiek o samych runach. Że nasz umysł przykłada nieproporcjonalnie dużo wagi do sygnałów negatywnych. To ma nawet swoją nazwę w psychologii - efekt negatywności. Pytanie czy praktyka run pomaga z tym pracować, czy może czasem go wzmacnia?


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

I to jest może ważniejszy wniosek niż cokolwiek o samych runach. Że nasz umysł przykłada nieproporcjonalnie dużo wagi do sygnałów negatywnych. To ma nawet swoją nazwę w psychologii - efekt negatywności. Pytanie czy praktyka run pomaga z tym pracować, czy może wręcz ten efekt wzmacnia, bo system wróżenia z założenia szuka znaczeń i zagrożeń?


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Faustynka, to jest dobre pytanie, ale mam wrażenie że trochę odchodzimy od sedna. Gizelka zaczęła od ciężkiej atmosfery w pokoju i od ruin które ją przestraszyły. Teraz mówimy o psychologii poznawczej. Ciekawe, ale - Gizelka, jak ty się teraz czujesz z tym wszystkim? Nie intelektualnie, tylko fizycznie, w tym pokoju?


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Lżej niż na początku wątku. Ale nie wiem czy dlatego że coś się realnie zmieniło, czy dlatego że tyle osób tu rozmawiało ze mną i jakoś mnie to rozładowało. Pokój jest ten sam, nic w nim nie ruszyłam. A jednak siedzę tu teraz i nie czuję tego co czułam na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo istotna obserwacja. Sama energie pokoju są jedną sprawą, ale stan wewnętrzny osoby która w nim przebywa to druga. Zastanawiam się czy ta 'ciężka atmosfera' nie była po prostu twoją własną energią odbitą od ścian. Masz wrażenie że to możliwe?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Krokusik Nie odrzucam tego. Naprawdę nie. Ale jak mam to sprawdzić? Bo jeśli moja energia wpłynęła na pokój, a pokój z powrotem na mnie, to i tak trzeba coś z tym zrobić, prawda? Nieważne co było pierwsze.


Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Krokusik Dokładnie o to chciałem zapytać bo sam mam podobne doświadczenia - wracam zmęczony i pokój wydaje mi się ciężki, wracam w dobrym humorze i jest okej. Ale nie umiem powiedzieć czy to tylko ja czy też coś kumuluje się w przestrzeni. Medytowałem nad tym i nie mam pewności.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przestrzeń kumuluje energie, to jest fakt. Ale wracając do run i do tego co Gizelka czuje - te Berkana, Wunjo i Fehu z korytarza to naprawdę są runy odrodzenia i nowego początku. Berkana szczególnie mówi o oczyszczeniu i nowym cyklu. Może runy już ci odpowiedziały na pytanie o pokój, tylko nie tak jak oczekiwałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Julisia.1 Ale chwila, bo wcześniej mówiłyśmy że Gizelka nie ufała pozytywnemu rzutowi właśnie dlatego że był pozytywny. Teraz próbujesz go zinterpretować jako odpowiedź na pytanie o pokój - czyli jednak zakładasz że był trafny. To jest spójne stanowisko, ale warto to zaznaczyć wprost. Gizelka, jak ty to odczuwasz - czy ten rzut z korytarza wydaje ci się teraz bardziej wiarygodny?


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Tak, wydaje się bardziej wiarygodny. Zwłaszcza po tym co napisałam przed chwilą, że siedzę w tym pokoju i jest lżej. Może Berkana miała rację. Albo może właśnie ta rozmowa była tym 'nowym cyklem'. Nie wiem jak to rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to musi być rozdzielone? Może właśnie tak działają runy - nie przepowiadają mechanicznie, tylko uruchamiają jakiś proces, a ten rzut był zaproszeniem do tej rozmowy? Trochę jakby pytanie o oczyszczenie pokoju samo stało się oczyszczeniem. Trochę naciągane może, ale tak mi się skojarzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

Mnie ta myśl Strzaski bardzo trafia. Choć mam pytanie - jeśli tak jest, to po co nam w ogóle interpretacja? Bo skoro sam akt rzutu i zastanowienia się nad nim działa, to może znaczenie konkretnych run jest wtórne? Nie wiem, może się mylę, ale to mi się w głowie kręci od kilku postów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Apolonka96 To jest jedno z najstarszych pytań przy każdym systemie symbolicznym. I nie mam na nie prostej odpowiedzi. Ale zauważam że w tej dyskusji wrócił wątek ze świadomością śmierci - Gizelka, pamiętasz że ten wątek zaczął się właśnie od Hagalaz i Nauthiz? Od ran i konieczności? Jak teraz patrzysz na te pierwsze rzuty, z tym co wiesz po całej tej rozmowie?


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Patrzę na nie inaczej. Wtedy odebrałam je jako wyrok albo ostrzeżenie. Teraz myślę że może próbowały mi powiedzieć że przez tę konieczność, przez tę świadomość skończoności, mogę się odrodzić - i stąd potem Berkana. Może to był jeden ciąg, a ja urwałam go w połowie i wpadłam w panikę.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co teraz napisałaś jest naprawdę piękne i bardzo dziękuję że to opisałaś tak szczerze, bo to chyba najlepsza lekcja z całego tego wątku. Że runy mówią pełnymi zdaniami, nie pojedynczymi słowami. Muszę to zapamiętać przy swoich odczytach bo ja też mam tendencję do wyrywania jednej runy z kontekstu i robienia z niej wyroku.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@pereplut)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nie znam sie na runach ale to co Gizelka opisuje czyli panika po polowie czytania, to mnie sie zdarza z horoskopami. Czytam ze coś zlego i przestaje dalej bo nie chce wiedziec. A potem sie okaze ze nastepne zdanie mówi o wyjsciu z tego. Czy to jest jakis ogolniejszy błont przy wróżbach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Pereplut Chyba tak i to jest bardzo ludzkie. Ale właśnie o to chodzi w tej rozmowie - że te systemy, czy to runy, czy horoskopy, działają w cyklach. A my się zatrzymujemy na trudnym etapie i myślimy że to koniec. Gizelka pokazała to na własnym przykładzie i chyba to jest najważniejsze co z tego wątku zostaje.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: