Forum

Asystent AI
Runy a przyspieszen...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a przyspieszenie procesu sądowego - czy mogą pomóc w prawnie?

Strona 2 / 3

Wpisy: 69
(@stanislawa95)
Połączone: 2 lata temu

Spokojnie, papier wystarczy do odczytu. Ważne żeby nie było widać przez kartkę co jest z drugiej strony, bo wtedy nie ma sensu kłaść rysunkiem w dół. jak masz cienki papier to możesz każdą zawinąć w kolejną kartkę albo poprostu trzymać je w dłoni i losować nie patrząc.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@jola92)
Połączone: 1 rok temu

A mnie zastanawia jeszcze jedno przy tym odczycie - czy runa przeszkody wyciągnięta odwrócona (merkstave) zmienia interpretację? Bo jeśli Hubert wyciagnie np. Isa odwrocona to czy to w ogole zmienia znaczenie tej blokady? Czy przy trójkowym układzie bierzemy pod uwagę odwrócone?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Jola92 Dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi bo to zależy od systemu. Część tradycji wogóle nie uznaje merkstave dla run, które są symetryczne (jak Isa wlasnie, która wygląda tak samo w obie strony). Przy prostym odczycie diagnostycznym jaki Hubertowi sugeruję powiedziałabym żeby na razie nie komplikować i traktować każdą runę prosto, bez odwróceń. Najpierw ogarnąć podstawy zanim dochodzi się szczegóły systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@slawobor94)
Połączone: 3 lata temu

Co do dębu vs jesion - mam zestaw jesioowy od trzech lat i jeden dębowy który zrobiłem sam jakieś dwa lata temu. Różnica jest i to wyraźna, przynajmniej dla mnie. Jesion jest jakby "lżejszy" w odbiorze, bardziej komunikatywny. Dąb cięższy, badrziej ziemski. Do sprawy sądowej dałbym dąb właśnie dlatego - chodzi o zakorzenienie decyzji w rzeczywistości, o trwałość wyroku, o coś solidnego. Ale to moje odczucie po wieloletnim używaniu obu, nie reguła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tymek89)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 211

@Slawobor94 Czekaj, sam zrobiles zestaw debowy? Jak to wygląda technicznie? Wyrzeźbiłeś runy w drewie czy wypalałeś? Pytam bo mam w domu kawałki dębu ze starego stołu który rozebraliśmy i zawsze myślałem że można by coś z tego zrobić ale nie wiedziałem jak zacząć


Odpowiedz
(@slawobor94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Tymek89 Wypalalem pirografem, to prostsze niż rzzbienie i efekt jest trwały. Drewno z rozebranego stołu jest spoko, stare drewno ma swoją historię. Ważne żeby je najpierw oczyścić - ja zazwyczaj zostawiam na kilka dni na słońcu jeśli jest pogoda, albo przepalam szałwią jeśli nie. Potem mierzysz, kroisz na równe kawałki, szlifujesz, wypalasz i olejujesz na koniec. Lniany olej działa dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@ezoteryk63)
Połączone: 1 rok temu

hej no ale serio nikt nie odpowiedział mi na pytanie o czas działania. Bernadetkaa napiała że runa jest jak kierunek nie jak kursor, Stanislawa że nie ma terminów, ale to nie jest odpowiedź dla kogos kto ma konkretny problem prawny i konkretny termin sądowy. Jak sprawa ma być za miesiąc to co, runy mogą co kolwiek zmienić w ciągu miesiąca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Ezoteryk63 Masz rację że nikt nie odpowiedział wprost i masz też rację że to niewygodne pytanie. Szczera odpowiedź: nie wiadomo. i to nie jest wykręt. Praca z runami nie jest jak zażycie leku gdzie masz dawkę i termin. Jeśli twoje pytanie brzmi "czy miesiąc wystarczy" to odpowiedź brzmi: może tak, może nie, zależy od zbyt wielu czynników których nikt tu nie kontroluje. To samo dotyczy roku i dekady.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Sluchajcie, jestem tu raczej z boku ale to pytanie Eztoeryk63 mnie troche niepokoi. bo wątek coraz bardziej brzmi jakby runy mialy być planem B albo C w prawdziwej sprawie zyciowej z terminami i konsekwencjami. Hubert napisał że ma prawnika i wie co robi od strony formalnej - ok, super. Ale jak ktoś pyta czy miesiąc wystarczy żeby runy zrobiły swoje, to gdzieś tam w tle jest pytanie "czy mogę na tym polegać" I tu powiem po prostu: nie można na tym polegać jako na metodzie z przewidywalynm wynikiem. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelka50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 181

@Fluorytka.1 Ale nikt tak tego nie ujmuje. Nikt nie mówi że runy zastąpią prawnika albo że Hubert ma siedzieć i czekać aż runy załatwią sprawę. To jest praca równoległa, psychologiczna tyle co magiczna. Poczucie sprawczości w sytuacji gdzie nic więcej nie możesz zrobić ma realną wartość, czy w to wierzysz czy nie.


Odpowiedz
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Kornelka50 Zgadzam się z tym co mówisz o poczuciu sprawczości. Ale Ezoteryk63 nie pytał o poczucie sprawczości, pytał o realny czas działania na realną sprawę. I na to pytanie odpowiedzi nie ma i nie będzie, bo jej nie ma. To tyle. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@talizmanka04)
Połączone: 3 lata temu

chcę wtrącić coś o czym rzadko się mówi w kontekście run i spraw prawnych. przez te długie tygodnie czekania na termin sądowy czlowiek jest w pewnym stanie - napięcie, bezsilność, kołatanie myśli w nocy. I to kołatanie realne wpływa na zachowanie przy każdym kontakcie z sadem, z prawnikiem, z druga stroną. Praca z runą Raido czy Tiwaz to nie jest tylko "wysyłanie energii", to też porządkowanie siebie. I ten efekt jest mierzalny, przynajmnij dla mnie. spokojniejszy człowiek podejmuje lepsze decyzje w trudnym momencie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@radomila)
Połączone: 3 lata temu

Dobre co Talizmanka pisze. Ja miałam sprawę kilka lat temu, nie sądową ale podobnie stresującą, i jedyna rzecz która mi realnie pomogła to właśnie to - że robiłam coś, cokolwiek, że nie byłam tylko biernym odbiorcą sytuacji. Czy runy "zadziałały magicznie" nie wiem. Ale psychicznie byłam w lepszym stanie i to miało znaczenie. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 137
Rozpoczynający temat
(@hubert01)
Połączone: 2 miesiące temu

czytam was i muszę powiedzieć że to co Talizmanka i Radomila piszą trafia. Bo tak szczerze to to nocne kołatanie i poczucie że nic nie mogę zrobić jest najgorsze. Zrobiłem co mogłem formalnie. I ta bezsilność jest na prawdę ciężak. Wiec nawet jeśli traktuję to jako... niewiem jak to nazwac... jakis rytual skupienia to morze już ma wartosc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Hubert01 no i masz, dokładnie tak to rozumiem i myślę że wiele osób tu tak to rozumie! To nie jest albo magia albo rozum, to moze być jedno i drugie. Ja jak czekałam na wyniki ważnych badań to robiłam codziennie mały rytuał z kamieniami i świeczką i nie wiem czy "pomogło" ale mi dało poczucie że nie siedzę tylko i się martwię. I wyniki wyszly dobrze 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobrze że Hubert to sam powiedział, bo to uczciwe. Rytuał skupienia, zakotwiczenie intencji, psychologiczne sposób radzenia sobie z bezsilnością - tak, to ma sens i jest prawdziwe. Natomiast wolę żebyśmy rozmawiając o sprawach prawnych nie mieszali tego z przekonaniem że wysyłamy energię do sądu i ona zmienia bieg wydarzeń. Pierwsze jest pomocne. Drugie jest niesprawdzalne i może dawać fałszywe poczucie bezpieczeństwa.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@niezapominajka_68)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy grainca między tymi dwoma jest tak ostra jak Kabalistka sugeruje? Bo jeśli stan wewnętrzny człowieka wpływa na jego dzailania, a działania wpływają na otoczenie, to może to jest właśnie ten mechanizm przez który "energia dociera"? Nie przez mistyczny portal ale przez zmianę w samym człowieku który potem inaczej działa, inaczej rozmawia, inaczej reaguje. Nie twierdzę że to jedyne wyjaśnienie ale morze nie trzeba tych dwóch rzeczy rozdzielać.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@niezapominajka_68)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, to jest to pytanie które mnie najbardziej kręci w tej całej dyskusji. Czy ten mechanizm "energia dociera" to jest coś mistycznego czy po prostu psychologia? Bo może to nie jest albo-albo. Stan wewnętrzny człowieka realnie zmienia jak mówimy, jak reagujemy, jak zeznajemy. to chyba nie jest kontrowersyjne nawet dla sceptyków? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Niezapominajka_68 Nie jest kontrowersyjne i zgadzam się z tym mechanizmem. Ale uwaga, bo to ważne rozróżnienie: jeśli runy działają przez zmianę stanu psychicznego, to są skuteczne tylko o tyle, o ile naprawdę zmieniają twój stan. A to zależy od tego, czy w nie wierzysz. Dla Huberta który jest tu szczery ze sobą, może to działać. Dla kogoś kto traktuje to jak "no to spróbuję bo może zadziała", efekt będzie zerowy. Widzisz różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@jola92)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, chcę wrócić do czegoś konkretnego bo zgubiliśmy się trochę w tej filozofii. Hubert mówił że zrobił runy na papierze. Ktoś wcześniej pisał o drewnie jako naturalnym magazynie energii. Czy ktoś wie czy papier w ogóle jest w stanie "trzymać" intencję tak samo? Bo to nie jest błaha różnica jeśli myślimy o dłuższej pracy z nimi a nie jednorazowym odczycie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@slawobor94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Jola92 o to mi właśnie chodziło kiedy pisałem o dębie vs jesion! Papier to nie magazyn, to nośnik jednorazowy moim zdaniem. Drewno ma strukturę, porowatość, własną historię wzrostu. Papier jest martwy w tym sensie, przetworzony, pozbawiony tej struktury. Ale może Bernadetkaa powie inaczej bo ona zna tradycję lepiej. 😉


Odpowiedz
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Jola92 Powiem tak: historycznie runy ryto w drewnie, kamieniu, metalu, kości. Papier to późna konwencja i w tradycji nie istnieje. ale tu jest ważne "ale": do jednorazowego odczytu diagnostycznego materiał ma drugorzędne znaczenie. Jeśli Hubert chce tylko zobaczyć co mu wyjdzie, papier wystarczy. Problem zaczyna się przy runach które mają działać dłużej, np. binde-runy noszone przy sobie albo kładzione w konkretnym miejscu. tam materiał ma znaczenie bo trwałość nośnika przekłada się na trwałość intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@tymek89)
Połączone: 4 tygodnie temu

A binde-runy to jest w ogóle coś innego niż zwykłe stawianie ruj do odczytu? Przepraszam za głupie pytanie ale dopiero zaczynam i nie chcę mieszac pojęć. bo rozumiem że odczyt to jedno, a bindě-runa to chyba aktywny amulet?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Tymek89 Nie ma głupich pytań. Tak, to zupełnie różne rzeczy. odczyt run (rzucanie i interpretacja) to praktyka wróżebna, pytasz i słuchasz. binde-runa to kompozycja kilku run w jeden znak, robiona z konkretną intencją, żeby ta intencja trwała w czasie. Pierwsze jest jak rozmowa, drugie jak zapisany kontrakt. Do sprawy Huberta binde-runa byłaby dużo bardziej rozbudowaną interwencją niż prosty odczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@przemyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

Ciekawe że nikt jeszcze nie wspomniał o czakrze splotu słonecznego w kontekście spraw prawnych i poczucia bezsilności. Bo to co Hubert opisuje, to nocne kołatanie, poczucie że nic nie mogę zrobić, to klasyczne zablokowanie tego centrum. Runy mogą działać na zewnątrz, ale jeśli wewnętrznie to jest zablokowane to jakikolwiek rytuał idzie pod prąd.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Przemyslawa55 Nie mówię że się mylisz w tym co czujesz, ale to kolejna rzecz obok prawnika, psychologa, run i teraz jeszcze czakr. Hubert ma realną sprawę sądową Czy nie przytlaczamy go troche?


Odpowiedz
Wpisy: 137
Rozpoczynający temat
(@hubert01)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie, nie przytłaczacie. Czytam wszzystko i to mi pomaga skupić myśli. ta sprawa z binde-runą brzmi ciekawie ale chyba na razie za trudne dla mnie. na początek zrobię ten prosty odczyt o którym była mowa. Co do papieru, spróbuję zdobyć jakiś kawałek drewna. Mam w domu deski z półki sosnowej, to by się nadało tymczasowo?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@stanislawa95)
Połączone: 2 lata temu

hmm, sosna jest ok. Nie jest tak twarda strukturą jak dąb ale to żywe drewno z drzewa iglastego, ma swoją energię. Przy odczycie diagnostic to absolutnie wystarczy. zrób tak: wyrżnij równe kawałki, staraj się żeby były podobnej grubości, narysuj runy spokojnie, skupiając się przy każdej z osobna. Nie trzeba pirografu, marker wystarczy do odczytu.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@ezoteryk63)
Połączone: 1 rok temu

hmm a mnie nurtuje takie pytanie do całej dyskusji. mówimy o odczycie diagnostycznym jako o tym co pomoze Hubertowi zobaczyć sytuację. ale sam odczyt to nie jest dzialanie, to jest tylko informacja, tak? zeby coś faktycznie przyśpieszyć to trzeba by chyba czegoś więcej? jakiegoś aktywnego rytuału, nie tylko wróżenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelka50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 181

@Ezoteryk63 To zależy co rozumiesz przez "przyśpieszyć". Jeśli chcesz żeby data sądowa się zmieniła magicznie, to żaden rytuał tego nie zrobi. Jeśli chcesz żeby Hubert wszedł na salę w lepszym stanie psychicznym, bardziej skoncentrowany, bez tego paraliżującego lęku, to tak, praca z runami może to wspierać. Ale to nie magia kalendarza.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@talizmanka04)
Połączone: 3 lata temu

jest jeszcze jeden wymiar tej pracy który chcę dodać. Kiedy rytualizujesz intencję, to zmuszasz się do jej precyzyjnego sformułowania. "Chce zeby sprawa się skończyła dobrze" jest rozmyte. Kiedy siedzisz z runą i musisz zdecydować czy to Tiwaz (sprawiedliwość, walka z zasadami) czy Sowulo (siła własna, zwycięstwo) to pytasz siebie: o co mi tak naprawdę chodzi? I ta odpowiedź bywa cenniejsza niż sam rytuał. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radomila)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 13

@Talizmanka04 To jest bardzo konkretna i użyteczna uwaga. Ile razy człowiek idzie do wróżki albo robi jakiś odczyt i okazuje się że sama odpowiedź którą sobie sformułował przed odczytem dała mu więcej niż wynik. Pytanie zmusza do myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

O, właśnie o tym myślałam! To mi się bardzo zgadza z tym co wiem z astrologii, że moment stawiania pytania jest ważniejszy niż się wydaje. Ja jak stawiam horara to muszę dokładnie wiedzieć czego pytam, i ta precyzja już coś zmienia w mojej głowie. Hubert, a ty jeśli miałbyś teraz jednym zdaniem powiedzieć o co prosisz runy, co by to było? haha


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hubert01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 137

@Dobrochna_88 Dobre pytanie i musialem się chwilę zastanowic. Chyba: chce zeby prawda wyszła na wierzch i żeby sedzia to zobaczył. Nie żeby sprawa była szybciej, tylko żeby skończyła się sprawiedliwie.


Odpowiedz
(@talizmanka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Hubert01 to jest naprawdę klarowna intencja. i widizsz co zrobiłeś? Przestałeś pytać o czas i zacząłeś pytać o jakość wyniku. Tiwaz. Zdecydowanie Tiwaz jest runą do meytacji dla ciebie w tej chwili.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawi mnie jedno: Tiwaz kojarzy się przede wszystkim z Tyrem i z ofiarą którą złożył, stracił rękę w wilczej paszczy. czy nie ma tu jakiegoś ciemniejszego odcienia tej runy, że sprawiedliwość będzie ale morze coś będzie kosztować? Nie chcę straszyć, po prostu pytam jak to jest interpretowane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Jacenty01 Dobre pytanie i mało kto o to pyta. Tak, mit Tyra jest nieodłączny od tej runy. Ofiara złożona dla wyższego dobra, zwycięstwo które ma cenę. Ale w kontekście sprawy sądowej to niekoniecznie zła wiadomość. To może oznaczać tyle że żeby wygrać trzeba będzie coś poświęcić: komfort, energię, czas, może jakiś kompromis. Nie musi być to katastrofalne. Runa mówi: walka jest możliwa, wynik może być sprawiedliwy, ale nie będzie za darmo. haha


Odpowiedz
Wpisy: 137
Rozpoczynający temat
(@hubert01)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra,to jakoś muszę to podsumować dla siebie. Tiwaz jako runa do medytacji, sosna jako materiał, odczyt diagnostyczny najpierw. I intencja: prawda ma wyjść na wierzch. To brzmi o wiele konkretniej niż "chcę żeby sprawa szybciej". Dzięki za to, na prawdę. Ale chcę jeszcze zapytać o tę ofiarę o której pisał Jacenty. jeśli Tiwaz niesie ze sobą ten motyw straty, to czy powinienem się jakoś do tego przygotować mentalnie przed odczytem?


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

To dobre pytanie i cieszę się że je zadajesz, bo większość ludzi by zignorowała i szła dalej. Przygotowanie mentalne przed odczytem z Tiwaz to nie jest zadna mistyczna ceremonia, to poprostu: siądziesz z runą i uczciwie zapytasz siebie co jestes gotów poświęcić żeby ta sprawa się skonczyla sprawiedliwie Może to energia, czas, spokój przez kolejne tygodnie. Runa nie odpowie "stracisz to i to", ona raczej ujawni co już tracisz i czy warto. to jest to co mam na mysli mówiąc że odczyt jest diagnostyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

To co napisała Bernadetkaa jest ważne. Dodam tylko że mit Tyra to nie jest historia klęski, to historia świadomej decyzji. Tyr wiedział że straci rękę, wiedział że fenryir skuje się tylko jesli ktoś włoży mu dłoń do pyska jako rękojmię. I zrobił to. To jest runa kogoś kto rozumie konsekwencje i mimo to działa. Nie strach, nie bezsilność, działaanie mimo kosztu. myslę że to jest dla Huberta bardziej użyteczny kąt niż "coś stracisz".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slawobor94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Jacenty01 o, to jest świetne ujęcie i kompletnie zmieniło mi optykę na tę runę. Zawsze myślałem o Tiwaz trochę jak o "ruinie zwycięzcy" ale to co opisujesz to jest raczej runa przywódcy ktury bierze ciężar na siebie. To trochę inne niż "sprawiedliwość jako abstrakt". Hubert, czy twoja sprawa ma w sobie ten element, że ty właśnie jako jedyna osoba musisz coś udźwignąć? Bo to by pasowało.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@ezoteryk63)
Połączone: 1 rok temu

hej, trochę się gubię, bo rozmawiamy o Tiwaz a wcześniej ktoś pisał że najpierw powinien być odczyt diagnostyczny żeby w ogóle wiedzieć jakie runy są odpowiednie. to dlcazego teraz wszyscy skacza od razu do Tiwaz? czy to nie jest trochę z góry zakładanie wyniku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelka50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 181

@Ezoteryk63 Masz rację, formalnie odczyt powinien być najpierw. Ale tu chyba chodzi o to że Tiwaz wylonila się z samej rozmowy, z tego jak Hubert sformulowal intencje. To nie jest że ktos z góry narzuca wynik, raczej że dyskusja sama wskazala kierunek. Odczyt i tak zrobi swoje i może pokazac coś zupelnie innego.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@tymek89)
Połączone: 4 tygodnie temu

a ja mam pytanie kompletnie od podstaw, przepraszam. jak w ogóle wygląda taki odczyt diagnostyczny dla osoby która dopiero zaczyna? bo Hubert mówił że zrobi kawałki z sosny ale czy jest jakaś kolejność, układ w którym się je rzuca? czy losowo? czy pytasz na głos czy w myslach? naprawdę nie wiem jak zacząć i chciałbym kiedyś spróbować


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stanislawa95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Tymek89 Pytasz na glos lub w myślach, to nie ma znaczenia technicznego, ważne że intencja jest czysta i sformułowana. Uklad: dla osoby zaczynajacej polecam trzy kamienie/kawalki. Pierwsze: co jest, drugie: co stoi na przeszkodzie, trzecie: co morze pomoc. Rzucasz wszystkie na raz albo losowo wyciagasz z woreczka. nie analizuj zbyt długo każdej runy osobno, daj sobie czas żeby trzy razem do ciebie przemówiły jako obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@jola92)
Połączone: 1 rok temu

Trzy runy to klasyk i dobrze że Stanislawa to napisała bo ja sama tak zaczynam każdy odczyt kiedy mam zamęt w głowie. ale chce dopowiedzieć: jeśli wyciągasz z woreczka to woreczek musi być zamknięty, nie możesz widzieć run. Brzmi oczywisto ale raz zrobiłam badziewny woreczek z prześwitującego materiału i potem nie miałam pewności czy mój wybór był naprawdę losowy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

ok,mam pytanie morze niepopularne ale muszę zadać. rozmawiamy tu o Tiwaz, odczycie, sosnie, woreczku. a czy Hubert ma już umowione spotkanie z prawnikiem? bo naprawdę, ta sprawa brzmi poważnie i martwię się że skupiamy się na aspekcie który, powiedzmy, jest pomocniczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 137

@Fluorytka.1 Mam prawnika, sprawa jest prowadzona od dawna. Spotkanie mam za kilka dni. Wiem że runy tego nie zastapia i nie traktuje tego jako plan A. Ale forum pomaga mi jakoś zebrać myśli i nie siedzieć z tym samemu.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: