Hej, mam pytanie bo trochę przeszukałem forum i nie znalazłem konkretnego wątku na ten temat. Chodzi mi o sprawę sądową ,którą ciągniemy już od dłuższego czasu i zastanawiam się czy runy mogłyby w jakiś sposób przyspieszyć ten proces albo wpłynąć na jego wynik. Czy ktoś miał podobną sytuację i probowal czegoś z runami? Nie wiem od czego zacząć, czy to wogóle ma sens.
To zależy co rozumiesz przez "przyspieszyć". Runy nie działają jak pozew z datą ekspresową. Ale są konkretne runy które pracuja z enregią sprawiedliwosci i porządku. Tiwaz przede wszystkim, to runa Tyra, boga prawa i zobowiązań. Sowulo dodaje siły i klarowności. pytanie tylko w jakim układzie i co dokładnie chcesz osiągnąć, bo to ma znaczenie dla doboru metody.
O, wlasnie szukalem czegos na ten temat! Tiwaz to ta runa wylądająca jak strzałka w górę? Już ją widziałem ale nie wiedziałem że ma coś wspólnego ze sprawami prawnymi, myslalem że to bardziej o wojnie i walce.
Zatrzymajmy się chwilę. Rozumiem że to forum ezoteryczne i każdy tu wierzy w co chce, ale chcę zapytać wprost: mówimy o realnej sprawie sądowej, tak? Bo jeśli tak, to chciałabym żebyście przynajmniej równolegle skupili się na tym co realne, czyli adwokat, dowody, procedury. Runy mogą być wsparciem mentalnym, ale nie zastąpią dobrego pełnomocnika.
To jest właśnie ten wątek który mnie tu przyciągnął. Materiał z którego wykonane są runy naprawdę ma znaczenie. Runy na drewnie (szczególnie jesion, buk) działają inaczej niż te na kamieniu. Kamień ma inną gęstość energetyczną, dłużej "trzyma" wygrawerowaną intencję. Nie mówię że to naukowe, ale w tradycji nordyckiej używano różnych materiałów do różnych celów.
Slyszalam że do spraw wymagajacych wytrwałości i długotrwałego działania lepszy jest kamień właśnie. Ale jakie kamienie? Bo chyba nie każdy się nadaje do run, prawda? Pytam bo sama mam zestaw run na różnych kamieniach i nie wiem czy dobrze dobrałam.
Wracając do tematu Huberta, bo to jednak konkretna sytuacja i nie chcę żebyśmy odpłynęli. Hubert, napisz więcej: czy to sprawa cywilna czy karna? Czy chcesz przyspieszyć termin rozprawy, czy wpłynąć na wyrok, czy może dodać sobie siły na sam czas procesu? To trzy różne intencje i każda wymaga innego podejścia.
To trochę inna sytuacja niż wpływ na wyrok. Jeśli chodzi o odblokowanie, ruszenie czegoś z miejsca, to ja bym patrzyła na Raido (podróż, ruch, postęp) i Fehu (przepływ energii, zasoby w ruchu). Tiwaz tu też pasuje ale jako fundament żeby sprawa toczyła się w zgodzie z praweem. Można zrobić prosty układ tych trzech i pracować z nim regularnie.
Ooo, Raido! Nie pomyślałam o tej runy w tym kontekście ale ma sens, ruch, droga, podróż... sprawa sądowa to też podróż przez system. Stanislawa, a jak to układasz fizycznie? Rysujesz na papierze, masz fizyczne runy czy rzeźbisz? Bo zawsze zastanawiałam się czy medium ma znaczenie przy konkretnej intencji.
Pytanie może glupie ale powiem: czy jak nie mam jeszcze własnych fizycznych run to mogę narysować je na kartce i to ma jakiś sens? Dopiero zaczynam i nie chcę kupować byle czego.
Nie ma głupich pytań. Narysowane runy jak najbardziej działają jeśli włożysz w to intencję. Właściwie w starożytności wiele znaków runicznych ryto na różnych powierzchniach właśnie doraźnie, nie zawsze to były zestawy do wróżenia. kwestia skupienia i intencji jest ważniejsza niż perfekcja materiału ,szczególnie na początku drogi. Chociaż z czasem warto mieć własny zestaw do którego jesteś przywiązany energetycznie.
No dobra, rozumiem filozofię. Ale mam jedno pytanie do Bernadetkaa lub Stanislawy: czy gdzieś w pierwotnych źródłach nordyckich jest coś o używaniu run w sprawach sądowych? Pytam serio, bo wiem że Thing (zgromadzenie) był miejscem sadzenia spraw i Tiwaz był z tym zwiąazny. Ciekawi mnie na ile to jest rekonstrukcja historyczna a na ile współczesna interpretacja.
Doceniam że Bernadetkaa to mówi wprost, bo to ważne rozróżnienie. Jedna rzecz to tradycja, druga to współczesna praktyka która czerpie z tradycji ale idzie własną drogą. Obie mogą być wartościowe ale nie powinniśmy ich mieszać udając że mamy przepis z epoki.
Czytam ten wątek z zapartym tchem bo mam podobną sytuację!!! Nie sądową ale też coś utknęło i nie wiem jak ruszyć. Bernadetkaa czy te trzy runy o których pisała Stanislawa, Raido, Fehu i Tiwaz, to można je nosić przy sobie? Np. w torebce albo w kieszeni? Czy muszą leżeć w konkretnym miejscu?
Okej ale wracając do mojego pytania bo nikt nie odpowiedział - te runy można nosić przy sobie fizycznie czy muszą leżeć w jednym miejscu? Bo mam wrażenie że różne osoby mówią różnie i nie wiem co jest "właściwe"
Noszenie przy sobie jest jak najbardziej sensowną praktyką. Szczególnie przy sprawach które się toczą, gdzie ty chodzisz po różnych miejscach, rozmawiasz z ludźmi, czekasz - runa przy tobie działa jako stały przypomniacz intencji. Ale i ten układ w domu o którym pisała Stanislawa też ma sens, bo zakorzeniony punkt. To nie jest albo-albo, można robić oba.
Hej, a czy jak niosę runę w kieszeni to ona wogóle cokolwiek "czuje" że ją niosę? pytam serio, bo jak lezy zawinęita w kawałek materiału na dnie kieszeni to jakos trudno mi to sobie wyobrazić. Czy trzeba ją np. trzymać w dłoni żeby działała?
A można zapytać - czy przy sprawie Huberta, tej z zatrzymanym postępem, nie powinno się najpierw zrobić jakiegoś odczytu co w ogóle blokuje? Bo może jest jakiś konkretny powód dlaczego to utknęło i runy mogłyby to pokazać zanim zaczniesz cokolwiek "odpychać"
Nie mam fizycznych run ,mam tylko te narysowane które zrobiłem wcześniej po tym jak tu zacząłem czytać. Nie wiem czy to dobry moment żeby teraz kupować zestaw skoro dopiero wchozdę w temat. Ale ten odczyt co Bernadetkaa pisze brzmi interesujaco - jak się robi to trójkowe rozlozenie jeśli się nie ma fizycznych run? 🙂
przepraszam że się wtrącę ale właśnie czytam ten wątek od początku i mam pyanie - skąd wiadomo który kamień jest dobry do run a który nie? pytam bo mam w domu kilka kamieni ale nie wiem czy pasują
Słuchajcie, wróćmy do sedna bo zaczynamy dryfować. Hubert pyta o przyspieszenie konkretnej, realnej sprawy sądowej. Odczyty, intencje i kamienie to jedno - ale czy ktokolwiek tu wie co może w praktyce prawnej powodować że sprawa cywilna utknęła na rok? Bo może tam jest coś do zrobienia poza runami. hehe
no właśnie o to chodzi,jak ludzkie działania są zrobione to runy mogą "dopełnić". tak to rozumiem przynajmniej w każdej praktyce. To nie jest zamiennik tylko uzupełnienie. Hubert trafia z tym pytaniem w sedno bo to idealna sytuacja do pracy z intencją - wszystko co fizyczne zrobione, potrzebujemy uruchomić energię prepływu
To o czym pisze Slawobor to jest dokładnie to. są sytuacje gdzie czujesz że wszystko zostało powiedziane, napisane, złożone - i jest ta dziwna cisza przed orzeczeniem. to jest ten moment kiedy runa Raido nabiera sensu. Ruch który jest możliwy ale jeszcze nie zaistniał. 🙂
a te runy to ile czasu zajmuje zanim cos zadzialaja? bo mam wrazenie ze zawszę pisze sie "zadziala" ale nikt nie mowi kiedy. tydzien? miesiac? bo jak sprawa czeka rok to jeszcze rok na runy i co
A wracając do materiałów na runy bo to mnie interesuje - czy ktoś próbował z drewnem dębowym? Czytałam że dąb ma inne właściwości niż jesion i zastanawiam się czy do spraw wymagających wytrwałości i siły (jak właśnie sprawa sądowa) nie byłby lepszy. Jesion kojarzy mi się bardziej z przepływem i połączeniem. hehe
no nie wiem, dąb kontra jesion to naprawdę ciekawy temat! Dąb kojarzony jest z siłą, trwałością, ochroną - zupełnie jak Thor i jego młot, tak czytałam przynajmniej. Jesion to z kolei drzewo Yggdrasilu, więc bardziej o połączeniu światów, przepływie, komunikacji. Dla sprawy sadowej gdzie chodzi o to żeby machina ruszyła, może właśnie jesion byłby lepszy? Ale to moje przypuszczenia, nie praktykowałam jeszcze na drewnie, tylko na kamieniu. Ktoś robił runy dębowe i ma jakieś odczucia? hehe
Wracając do pytania Huberta o ten trójkowy odczyt bo chyba zagubilismy wątek. Technicznie wygląda to tak: bierzesz swoje narysowane runy, kładziesz je rysunkiem w dół, mieszasz przez chwilę w skupieniu trzymając w głowie pytanie o tę sprawę. Pytanie najlepiej sformułować konkretnie, nie "co zrobić" tylko "co przeszkadza w ruchu tej sprawy". Potem wybierasz trzy - pierwsza to obecna sytuacja, druga to serce przeszkody, trzecia to kierunek dzialania. I dopiero wtedy, znając przeszkodę, dobierasz runę do noszenia albo pracy. Działanie bez diagnozy to jak branie lekarstwa bez wiedzy co ci dolega.
