A wracając do kwestii wrogów - bo trochę odpłynęliśmy - czy ktoś z was miał sytuację, w której odczyt runy faktycznie wskazał konkretną osobę jako źródło problemów? Nie ogólnie 'zewnętrzny wpływ', ale coś co dało się zweryfikować potem?
Gabrysieńka, nie czekałem na więcej rzutów, bo to bez sensu żeby robić dziesiąte rzuty na ten sam temat. Skupiłem sie na tym co wyszło i zacząłem przyglądać sie relacją w pracy. Runy nie mówią 'to jest ta osoba' - one mówią 'tu coś jest nie tak'. Resztę musisz zrobić sama głową.
Seria drobnych niepowodzeń to jeden z tych sygnałów, które mogą, ale nie muszą być powiązane z zewnętrznym wpływem. Równie dobrze to twój organizm sygnalizował przeciążenie i rozproszenie uwagi. Hagalaz właśnie to zbiera - chaos jako zjawisko, nie jako czyjś zamiar.
A ktoś w ogóle zapytał Gabrysieńkę co jeszcze wyszło w tych rzutach poza Hagalaz? Bo ona wspomniała o Hagalaz w centrum, ale rzadko kiedy pada tylko jedna runa. Co było wokół?
Isa obok Hagalaz to jest kombinacja która mówi o czymś zamrożonym pod powierzchnią burzy. Zastój po zniszczeniu albo celowe blokowanie czegoś. Tiwaz odwrócony - jeśli dobrze zidentyfikowałaś runę - to może wskazywać na konflikt dotyczący sprawiedliwości albo hierarchii. W kontekście projektu to bardzo spójny obraz.
To naprawdę zaczyna się układać w jakiś logiczny wzorzec. Ale mam pytanie do Barni - czy to możliwe, że ta kombinacja opisuje sytuację obiektywnie, a nie winną osobę? Czyli mówi ci 'tu jest blokada i nierówność sił', ale niekoniecznie wskazuje że ktoś to robi celowo?
A czy nie można by po prostu użyć Ehwaz jako runa wskazująca kierunek i zobaczyć gdzie 'jedzie'? Czytałam, że niektórzy używają jej jako drogowskazu w takich odczytach.
Słuchajcie, bo strasznie dużo się tu dzieje i próbuję za tym nadążyć - bardzo dziękuję że to wszystko tłumaczycie tak cierpliwie. Ale chciałam zapytać jedną podstawową rzecz: czy w ogóle etycznie jest używać run żeby szukać konkretnego wroga? Czy to nie jest coś co może nas samych 'ubrudzić' energetycznie, jak to się mówi?
to jest pytanie, na które nie ma prostej odpowiedzi. Jedni mówią - medytacja przed rzutem, wyciszenie intencji, skupienie na pytaniu ogólnym. Ale jeśli ta Kasia naprawdę dominuje w twojej głowie, to może zamiast walczyć z tym obrazem, lepiej zrobić osobny rzut z wyraźną intencją dotyczącą relacji z nią - tylko dla niej. Nie jako oskarżenie, ale jako pytanie o dynamikę między wami.
Właśnie, to co mówi Sprawiedliwa ma sens, ale dodam jedno: osobny rzut personalny rób tylko wtedy, kiedy już masz bazę z poprzednich odczytów. Gabrysieńka ma Hagalaz, Isa i Tiwaz odwrócony - to jest już jakiś fundament. Dopiero na tym tle rzut dotyczący relacji z konkretną osobą będzie miał punkt odniesienia. Bez tego to rysujesz na czystej kartce.
Ale chwila - to co mówi Profeta trochę mnie niepokoi. Jeśli runy 'zawsze wyciągają coś realnego', to jak w ogóle weryfikujemy, czy odczyt jest trafny, a nie tylko projekcją? To chyba jest clue całej tej dyskusji o wrogach przez runy.
Co do zaufanej osoby - to jest temat na osobny wątek, ale powiem jedno: szukaj kogoś, kto zanim zacznie czytać, zapyta cię o kontekst, a nie kogoś, kto od razu wyciąga runy. To jest różnica między wróżbą a rzeczywistym odczytem sytuacyjnym.
Wracając do tych run Gabrysieńki bo czuję że trochę uciekliśmy - ten Tiwaz odwrócony to jest runa która mnie tu najbardziej interesuje. Tiwaz to sprawiedliwość, walka, ale też ofiara w słusznej sprawie. Odwrócony może znaczyć że ktoś wygra ale niesprawiedliwie albo że sama sytuacja jest skrzywiona od samego poczatku. To do projektu bardzo pasuje nie?
A co jeśli przy personalnym rzucie użyć dodatkowej runy jako 'znacznika' osoby? Czytałam że niektórzy wybierają konkretną runę jako reprezentację pytanej osoby i kładą ją jako punkt odniesienia.
Dużo tu padło o intencji i jej wpływie na rzut, ale mało kto powiedział wprost: jeśli pytanie brzmi 'kto mi nie życzył dobrze', to jest to pytanie o przeszłość czy o teraźniejszość? Bo to zmienia wszystko. Runy czytają pole energetyczne w momencie rzutu, nie archiwum wydarzeń sprzed sześciu miesięcy.
nie twierdzę, że zupełnie niemożliwe, ale to jest skomplikowane. Możesz zapytać o energię która pozostała po tamtej sytuacji - jej ślad jest nadal obecny jeśli nadal cię dotyka. Ale odtworzyć tamten moment jak nagranie - tego bym nie obiecywał. Stąd Hagalaz wracała w kolejnych rzutach - bo ta energia nadal jest aktywna, nie dlatego że runy cofnęły się w czasie.
To co mówi Sauwak jest dla mnie nowe i trochę przewraca wszystko co myślałam o wróżeniu w ogóle. Czy to znaczy, że jak ktoś pyta 'czy mój były mnie zdradził', to runy też nie odpowiedzą na to co było, tylko na to co zostało?
Chcę wrócić do czegoś praktycznego dla Gabrysieńki. Mamy Hagalaz, Isa, Tiwaz odwrócony - to układ który mówi: zniszczenie, zamrożenie, wypaczenie sprawiedliwości. Jeśli miałaby robić kolejny rzut, proponowałbym jedno konkretne pytanie: 'Co jest aktywnym źródłem blokady w tym momencie' - i zobaczyć czy wyjdzie coś personalnego czy sytuacyjnego. To da odpowiedź na to, czy szukamy człowieka czy okoliczności.
To co piszecie o Mannaz mnie zatrzymało. Pamiętam, że przy jednym z rzutów wypadł mi Mannaz, ale odłożyłam go na bok bo skupiałam się na Hagalaz i Isa. Czy powinnam do tego wrócić i potraktować go poważniej?
Gabrysieńka, to jest ważna obserwacja i cieszę się że ją wyciągasz. Ale zanim cokolwiek 'potraktujesz poważniej' - pamiętasz w jakiej pozycji leżał ten Mannaz i co pytałaś przy tym rzucie? Bo to zmienia wszystko.
No i to jest właśnie argument za tym, żeby zapisywać rzuty. Nie dlatego, że to jakiś rytuał, ale czysto praktycznie - bez notatki tracisz połowę informacji. Emocje też znikają, a kontekst zostaje. Gabrysieńka, czy możesz teraz zrobić ten rzut od nowa, tym razem z konkretnym pytaniem o Mannaz jako element?
Chcę dorzucić coś do Mannaz bo nikt nie powiedział wprost - ta runa to nie tylko 'człowiek', ona mówi też o relacjach, o tym jak ktoś jest osadzony w grupie. Jak wypadła u Gabrysieńki z prawej strony, a prawa strona to często to co przychodzi albo co dopiero wchodzi w pole, to może nie chodzi o kogoś z przeszłości, ale o kogoś kto teraz ma wpływ na tą sytuacjię. Albo kogoś kto dopiero 'wejdzie' w tą sprawę.
Słucham tej dyskusji i mam pytanie do ekspertów, bo sama nie jestem mocna w runach - czy jest jakaś różnica między sytuacją gdy Mannaz wypadnie prosto a gdy wypadnie odwrócony? Bo w tarocie to zmienia znaczenie zupełnie, a zakładam że w runach podobnie?
Nie pamiętam czy był odwrócony. I teraz żałuję jeszcze bardziej że nie zapisałam. Zrobię nowy rzut wieczorem, tym razem konkretnie z pytaniem o aktywne źródło napięcia jak sugerował Leopold wcześniej. Czy ktoś może mi powiedzieć ile run jest rozsądnych do takiego rzutu?
Przy takim pytaniu ja bym szła w trzy, może pięć run. Nie więcej. Im więcej run przy pytaniu o konkretny energetyczny wątek, tym łatwiej się zgubić. Trzy to: źródło, stan obecny, kierunek. Pięć to możesz dodać czynnik ukryty i możliwy wynik. Ale szczerze - zacznij od trzech.
Wrócę do kwestii którą Zorka postawiła wcześniej i która moim zdaniem jest kluczowa dla całego tematu: jak weryfikujemy trafność odczytu? Bo możemy rozmawiać o układach, pozycjach, znaczeniach - ale jeśli nie ma żadnego punktu odniesienia w rzeczywistości, to jak Gabrysieńka ma wiedzieć że to co zobaczy w runach to sygnał, a nie echo jej własnych obaw?
Właśnie przeczytałam ostatni post Madzi i muszę powiedzieć, że macie rację - zaczęłam od run zbyt szybko. Ale problem polega na tym, że konfrontacja z faktami już była i nic z niej nie wynikło. Rozmawiałam z tą osobą, która moim zdaniem mi nie sprzyja, i dostałam taką ścianę milczenia i uśmiechów, że wyszłam z rozmowy bardziej zdezorientowana niż weszłam. Dlatego szukam czegoś co pozwoli mi spojrzeć na to z innej strony.
