Forum

Asystent AI
Runy a weryfikacja ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a weryfikacja autentyczności doradcy runicznego - jak się nie dać oszukać

Strona 1 / 2

Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie, które mnie od jakiegoś czasu nurtuje. Szukam kogoś do odczytu runicznego i trafiam na różnych 'doradców', ale kompletnie nie wiem, jak odróżnić kogoś, kto naprawdę zna się na runach, od kogoś, kto po prostu wygooglował znaczenia z pierwszej lepszej strony. Czy jest jakiś sposób, żeby to zweryfikować? Jakieś pytania, które można zadać przed sesją, żeby sprawdzić czy ta osoba w ogóle wie, co robi?


Odpowiedz
72 odpowiedzi
Wpisy: 805
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobre pytanie, bo faktycznie rynek jest zaśmiecony. Pierwsza rzecz, którą ja robię, to pytam o tradycję. Czy pracuje w systemie Elder Futhark, Younger Futhark, czy może Northumbrian? Ktoś, kto nie potrafi odpowiedzieć na to bez wahania, już mnie traci. To podstawa, nie jakiś zaawansowany test.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

A po co te wszystkie podziały na systemy? Runa to runa, co za różnica jak się to nazywa. Chcę wiedzieć czy ktoś jest uczciwy, nie czy zna nazwy z encyklopedii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Bronek01 Rozumiem, że to może wyglądać jak akademickie dywagacje, ale te 'nazwy z encyklopedii' mają znaczenie praktyczne. Elder Futhark to 24 runy, Northumbrian to 33. Jeśli ktoś pracuje z 33 runami, a twierdzi że robi odczyt 'tradycyjny', to już pierwsza niespójność. To jak z kartami tarota - ktoś, kto nie wie ile ich jest w talii i dlaczego, raczej nie przeprowadzi rzetelnego odczytu. Nie mówię, że znajomość terminologii gwarantuje uczciwość, ale jej brak niemal gwarantuje brak wiedzy.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja sprawdzam przez energię. Jak czytam opis osoby i czuję, że 'gra', to rezygnuję. Zaufanie intuicji działa lepiej niż jakiekolwiek pytania testowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Mistique No tak, ale intuicja to nieprzekazywalna wskazówka dla kogoś trzeciego. Autor pyta jak to zweryfikować, a nie jak ty osobiście wybierasz. Intuicja to ok dla siebie, ale nie można powiedzieć komuś 'po prostu poczuj'. Potrzebne są konkretne sygnały.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Moim zdaniem warto na początku sprawdzić, czy ta osoba ma jakieś próbki swojej pracy dostępne publicznie. Nie chodzi o to, żeby ujawniała dane klientów, ale opisane studia przypadków albo wyjaśnienia, jak interpretuje konkretne układy. Ktoś, kto naprawdę pracuje z runami od lat, zazwyczaj ma coś do pokazania. Czy autor miał dostęp do czegoś takiego u szukanych osób?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Edytka.ka Właściwie nie, to jest właśnie problem. Większość ma tylko ogólną stronę z cennikiem i jakimiś ogólnikami o 'wieloletnim doświadczeniu'. Żadnych konkretów. Jedna osoba miała kilka postów na blogu, ale były to raczej przepisane definicje run z różnych miejsc w internecie, bez żadnej własnej interpretacji. Nie wiedziałem, czy to zły znak, ale jakoś mnie to zniechęciło.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie to jest kluczowa obserwacja. Przepisane definicje to poważny sygnał ostrzegawczy. Ktoś, kto realnie pracuje z runami, ma własny głos interpretacyjny. Może się mylić, może mieć specyficzne podejście, ale będzie to jego podejście. Zapytałbym taką osobę: jak interpretujesz Hagalaz w układzie dotyczącym pracy? To nie ma jednej odpowiedzi i właśnie dlatego jest dobre jako pytanie sprawdzające. Ktoś z doświadczeniem powie coś swojego, ktoś z internetu zacytuje 'chaos jako oczyszczenie' i na tym skończy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Nocnica A co jeśli ktoś po prostu jest bardziej zamknięty i nie lubi dużo mówić o swoim podejściu przed sesją? Miałam kontakt z jedną osobą, która mówiła mało, ale sesja była naprawdę dobra. Nie wiem, czy pytanie testowe to zawsze dobry pomysł.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Klimcia90 Dobry punkt. Ale jest różnica między skromnym a nieprzygotowanym. Skromna osoba powie 'mam swoje podejście, wolę żebyś sama wyciągnęła wnioski z odczytu' albo 'interpretuję Hagalaz jako punkt przesilenia, ale kontekst jest tu najważniejszy'. To nadal jest własna odpowiedź. Ktoś nieprzygotowany powie 'to runa chaosu' i zmieni temat. Czy ta zamknięta osoba, o której mówisz, potrafiła wyjaśnić swój proces?


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Tak, jak już zaczęła pracować, to było widać, że wie co robi. Po prostu nie lubiła gadać przed sesją o metodach. Rozumiem co mówisz, ale chyba chodzi mi o to, że sama rozmowa przed sesją może nie wystarczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@szafirowa_j)
Połączone: 2 lata temu

A czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić bez rozmowy? Bo szczerze mówiąc sama nie wiem na tyle o runach, żeby ocenić odpowiedź na pytanie o ten Hagalaz czy cokolwiek. Mogę dostać odpowiedź brzmiącą mądrze, a i tak nie będę wiedziała czy jest dobra 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 135

@Szafirowa_J Dokładnie to samo myślę. To trochę zamknięte koło, nie? Żeby sprawdzić czy ktoś zna runy, trzeba samemu trochę znać runy. Jak ktoś jest totalnie zielony, to i tak nic nie zweryfikuje. Czy w ogóle jest wyjście z tej sytuacji?


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Jest, ale wymaga małej pracy własnej. Nie trzeba znać się na runach, żeby sprawdzić kilka rzeczy. Po pierwsze, sprawdź czy osoba podaje konkretny system, z którym pracuje. Po drugie, czy mówi, że odczyt daje gwarancje? Jeśli mówi 'na pewno tak będzie' albo 'ta runa mówi, że dostaniesz pracę' - uciekaj. Dobre odczyty mają zawsze pewien margines interpretacji, nie są wyrokami. Po trzecie, czy zna ograniczenia runomancji? Ktoś uczciwy powie wprost, co odczyt może, a czego nie może.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Okej, to z gwarancjami rozumiem. Ale co jeśli ktoś mówi wprost że nie daje gwarancji, a mimo to jest oszustem? To jedno zdanie łatwo powiedzieć. Skąd mam wiedzieć że to nie tylko zagrywka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Bronek01 Racja, jedno zdanie nic nie gwarantuje. Ale to nie jest tak, że mamy jeden test i po sprawie. To działa w pakiecie. Brak gwarancji plus spójność w odpowiedziach plus konkretny system plus próbki pracy. Żadna z tych rzeczy osobno nie wystarczy, ale razem dają jakiś obraz. Jak coś ci zgrzyta przy kilku z tych punktów naraz, to jest sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Patrzyłam na to też od innej strony. Obserwuję, jak dana osoba reaguje na pytania, których się nie spodziewała. Zapytaj o coś niestandardowego, na przykład jak traktuje odwrócone pozycje run. To nie jest oczywiste, bo część tradycji je uznaje, część nie. Odpowiedź nie musi być 'właściwa', ale musi być świadoma. Ktoś, kto mówi 'nie ma czegoś takiego' i na tym kończy, albo ktoś, kto mówi 'tak, zawsze odwracam' bez żadnego komentarza, to sygnały, że osoba nie przemyślała swojego warsztatu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Piolunka To bardzo konkretna wskazówka, za to bardzo dziękuję! Nie miałem pojęcia, że w ogóle istnieje kwestia odwróconych pozycji przy runach. Przy tarotcie słyszałem, ale nie wiedziałem, że to też dotyczy run. Czy mogłabyś powiedzieć więcej, jak to powinno wyglądać u kogoś, kto rzeczywiście wie co robi?


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Krótko, żeby nie odpłynąć od tematu: dobry doradca powinien powiedzieć, czy pracuje z murkstav (odwróconymi) czy nie i dlaczego taki wybór podjął. To może być 'nie uznaję ich, bo w historycznych źródłach nie ma na to podstaw' albo 'uznaję je, bo w mojej praktyce dają dodatkową warstwę' - oba podejścia mają sens. Chodzi o to, żeby była jakaś świadoma decyzja, a nie losowe podejście.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 397

@Piolunka Dobra, ale jak mam zapytać o te odwrócone runy, skoro sam nie wiem jak powinna brzmieć dobra odpowiedź? Mogę dostać elaborat o murkstav i nie mieć pojęcia czy to prawda, czy bullshit.


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Bronek01 Rozumiem tę trudność, ale nie chodzi o ocenę merytoryczną odpowiedzi, tylko o jej strukturę. Dobra odpowiedź będzie zawierała uzasadnienie, nie tylko deklarację. Zła będzie brzmiała mniej więcej tak: 'ja nie uznaję odwróconych, bo tak jest lepiej'. Dobra: 'nie uznaję, bo badania historyczne wskazują że runy były wyryte na kamieniach i pojęcie odwrócenia nie miało sensu w oryginalnym kontekście, ale jeśli chcesz, mogę uwzględnić merkstav, bo jako system interpretacyjny ma pewną spójność'. Widzisz różnicę?


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Piolunka Ważne rozróżnienie. Powiedziałabym jeszcze jedno: uważaj na tych, którzy mówią 'ja pracuję z energią run, a nie z systemami'. To brzmi duchowo, ale w praktyce jest to sposób na uniknięcie jakiejkolwiek odpowiedzialności za interpretację. Skąd wtedy wiadomo, co jest odczytem, a co projekcją?


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Nocnica Hm, ale czy to nie jest też kwestia podejścia do samej praktyki? Znam osoby, które naprawdę mają intuicyjne wyczucie i to działa. Nie wszystko musi być obudowane teorią.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Klimcia90 Nie mówię, że intuicja jest zła. Mówię, że jeśli ktoś używa 'pracy z energią' jako odpowiedzi na konkretne pytanie o metodę, to jest to ucieczka, nie filozofia. Intuicja i system mogą współistnieć. Zapytaj tę osobę, którą znasz: czy byłaby w stanie wyjaśnić dlaczego wybrała daną runę jako kluczową w układzie? Jeśli tak, to pracuje intuicyjnie, ale ma podstawy. Jeśli powie 'po prostu tak poczułam', to juz inne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@szafirowa_j)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie to samo co Bronek mam na myśli. To jest ten problem, o którym pisałam wcześniej. Weryfikacja wymaga wiedzy, której właśnie nie mamy. Czy ktoś może podać jakieś przykłady odpowiedzi, które POWINNY paść, żeby człowiek bez wiedzy mógł porównać?


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie z innej strony. Czy ktokolwiek z was miał sytuację, że osoba brzmiała kompetentnie, odpowiedziała na wszystkie pytania poprawnie, a sesja i tak była do niczego? Bo mam wrażenie, że rozmawiamy o weryfikacji przed sesją, ale może problem leży gdzie indziej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Etheria Owszem, miałam. I to jest ważna uwaga. Weryfikacja przed sesją eliminuje część oszustów, ale nie gwarantuje jakości. Ktoś może znać teorie i być kiepskim interpretatorem. Albo być dobrym technicznie, ale nieodpowiednim dla danej osoby.


Odpowiedz
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Etheria To jest bardzo ciekawy wątek, bo zaczyna mi się wydawać, że szukam jakiegoś stuprocentowego sposobu, a takiego po prostu nie ma. Czy dobrze rozumiem, że chodzi raczej o wyeliminowanie największego ryzyka, nie o pewność?


Odpowiedz
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 306

@Etheria Ja bym dodała, że sesja 'do niczego' może też wynikać z oczekiwań. Jeśli ktoś idzie po konkretną odpowiedź, a dostaje zaproszenie do refleksji, to może wyjść rozczarowany, nawet jeśli doradca był uczciwy i kompetentny. Więc przed sesją warto zapytać siebie: czego właściwie szukam?


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie tak, Jasnowidzu. To sito, nie gwarancja. Eliminujesz jawnych hochsztaplerów i tych, którzy nie mają podstaw. Reszta to ryzyko, które wpisujesz w decyzję.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

No ale jak płacę, to oczekuję czegoś konkretnego. Nie psychoterapii tylko opatrzonej runami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Bronek01 Właśnie w tym jest pułapka. Jeśli idziesz po 'coś konkretnego' w sensie 'powiedzcie mi co się stanie', to żaden uczciwy doradca runiczny tego nie powie, bo nie może. A jeśli powie, to właśnie tego powinnaś się bać, nie cieszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@turkusowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę w połowie, ale chciałam zapytać o coś konkretnego. Czy to prawda, że uczciwy doradca runiczny powinien zapytać o intencję przed sesją? Słyszałam, że to ważne, ale nie wiem czy to standard czy fanaberia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Turkusowa Nie powiedziałabym, że to obowiązek, ale jest to dobry znak. Pytanie o intencję pozwala doradcy ustawić kontekst odczytu. Runy czytane 'ogólnie' i runy czytane pod kątem konkretnej sytuacji mogą dać ten sam układ, ale zupełnie różną interpretację. Jeśli ktoś pyta, to znaczy że rozumie, że kontekst ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@laurencja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Chcę dorzucić jedną rzecz do całej tej rozmowy. Mówicie dużo o weryfikacji przez pytania i przez treść. To słuszne. Ale jest jeszcze jeden sygnał, który często umyka: jak doradca reaguje na wątpliwości w trakcie sesji. Jeśli korektujesz go mówiąc 'to nie pasuje do mojej sytuacji', a on nalega, że 'runy mówią swoje', to czerwona lampka. Dobry doradca pyta wtedy 'powiedz mi więcej, może źle zrozumiałam kontekst'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Laurencja Tego kompletnie nie brałem pod uwagę! Myślałem, że weryfikacja dzieje się tylko przed sesją. A tu mówisz, że w trakcie też można się dużo dowiedzieć. To trochę zmienia perspektywę, bo mogę być czujny na bieżąco, nie tylko na początku.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Laurencja Bardzo ważny punkt. Bym jeszcze dodała: obserwuj czy doradca potrafi powiedzieć 'ten układ jest niejednoznaczny' albo 'nie wiem jak odczytać tę kombinację bez więcej kontekstu'. Pewność siebie we wszystkim to sygnał alarmowy, nie dowód kompetencji.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie o to pytałam wcześniej. Osoba, z którą miałam sesję, powiedziała w pewnym momencie dokładnie to co Nocnica opisuje. Powiedziała 'ten układ mogę czytać dwojako i chcę wiedzieć co dla ciebie ważniejsze w tej kwestii'. Wtedy mi się to nie spodobało, pomyślałam że powinna wiedzieć. Teraz rozumiem, że to był właśnie dobry znak.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 135

@Klimcia90 A jednak na początku to cię irytowało? Myślę, że to jest w ogóle ciekawy problem: czy jesteśmy w stanie rozpoznać dobrego doradcę, skoro nasze oczekiwania często idą w złą stronę? Chcemy pewności, a pewność to właśnie czerwona lampka.


Odpowiedz
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 397

@Etheria No dobra, ale jak ja mam wiedzieć z góry, czego oczekuję, skoro nigdy nie byłem na takiej sesji? Skąd wiem, czy moje oczekiwania są złe?


Odpowiedz
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 306

@Bronek01 Właśnie dlatego warto przed pierwszą sesją zapytać doradcę, co ona w ogóle obejmuje. Nie co ci 'powie', tylko jak pracuje. To eliminuje nieporozumienia zanim jeszcze zaczniesz.


Odpowiedz
Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Podsumowując to, co zebrałem z tej rozmowy: pytam przed sesją o metodę i uzasadnienie, obserwuję w trakcie jak reaguje na moje wątpliwości, i nie traktuję pewności odpowiedzi jako dowodu kompetencji. Czy czegoś mi umknęło?


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Brakuje jeszcze jednej kwestii, którą wcześniej tylko musnęłyśmy. Sprawdź, czy doradca potrafi odróżnić odczyt symboliczny od przepowiedni. To dwie różne rzeczy i nie każdy, kto rozkłada runy, rozumie tę różnicę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Nocnica A jak to konkretnie zweryfikować? Bo na poziomie słów każdy powie 'no pewnie, że to symbole'. Pytanie jak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Whisper Zapytaj: 'Co się stanie, jeśli układ będzie wskazywał na coś, co już minęło lub jest nieaktualne?' Dobry doradca powie, że runy pokazują energie i tendencje, nie kalendarz. Zły powie, że układ 'zawsze jest aktualny' albo zacznie wymigiwać się ogólnikami.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, a co z doradcami online? Większość pytań tutaj dotyczy sesji na żywo, a teraz to się w większości odbywa przez internet. Czy te same zasady weryfikacji działają tak samo?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Klimcia90 W zasadzie tak samo, ale dochodzi jeden dodatkowy element: anonimowość. Online łatwiej udawać kogoś innego, więc pytanie o referencje albo wcześniejsze prace jest jeszcze ważniejsze niż przy kontakcie twarzą w twarz.


Odpowiedz
(@turkusowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 41

@Znachorka Referencje to trochę abstrakcja w tym środowisku, nie? Jak ktoś mi da kontakt do swojego poprzedniego klienta, to skąd wiem, że to nie jest podstawiona osoba?


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Turkusowa Nie możesz wiedzieć na sto procent. Ale referencje to nie jedyny sygnał. Ważne jest też to, co doradca udostępnia publicznie: czy prowadzi jakieś forum, bloga, profil, gdzie widać jak myśli. Jednorazowy post reklamowy i zero śladu to czerwona flaga.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właściwie to jest ciekawy punkt. Ja sprawdzałam kilka profili na różnych platformach i zdziwiłam się, ile osób oferuje runy, a jedyne co mają, to cennik i ładne zdjęcia kamieni. Zero treści, zero przykładów myślenia o runach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Etheria Ale to nie musi oznaczać, że ktoś jest zły. Znam osoby, które są naprawdę dobre, a nie prowadzą żadnych mediów. Nie każdy musi się eksponować.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Mistique To prawda, że brak social mediów nie jest dowodem nieuczciwości. Ale pytanie nie brzmi 'czy eksponuje się w internecie', tylko 'czy jest jakikolwiek ślad tego, jak pracuje'. Ustna rekomendacja od kogoś znajomego to też coś.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Tu wracamy do czegoś fundamentalnego dla tego wątku: weryfikacja to nie lista checkboxów do odhaczycia, tylko obraz, który składasz z wielu sygnałów. Jeden czerwony sygnał to jeszcze nie wyrok, ale trzy razem to już poważna przesłanka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 397

@Piolunka Dobra, ale ilu sygnałów potrzebuję, żeby powiedzieć 'ok, ta osoba jest w porządku'? Bo to wychodzi na to, że zawsze jest jakieś 'ale'.


Odpowiedz
(@laurencja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 103

@Bronek01 Zawsze jest jakieś 'ale', bo oceniasz człowieka, nie certyfikat. Chodzi o to, żeby ryzyko było akceptowalne, nie zerowe. Zerowego ryzyka nie ma nigdzie, nie tylko w runach.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@wrozbitka54)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej dyskusji od początku i mam jedno pytanie, które mnie nurtuje. Czy ktokolwiek tutaj faktycznie trafił na ewidentnego oszusta i jak wyglądało to rozpoznanie? Nie teoretycznie, tylko z własnego doświadczenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Wrozbitka54 Ja miałam. Doradca, który po pięciu minutach rozmowy powiedział mi, że 'widzi nad moją głową ciemność i żebym natychmiast zamówiła oczyszczanie, bo inaczej będzie źle'. Żadnych run, żadnego układu. Czysty strach jako sprzedaż.


Odpowiedz
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Wrozbitka54 Właśnie o to mi chodziło od początku tego tematu. Chciałem konkretnych przykładów, nie tylko teorii. Znachorka, czy ta osoba w ogóle używała run czy to był zupełnie inny rodzaj 'usługi'?


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Zaczęło się od run, ale szybko zjechało w coś innego. I to jest właśnie sygnał, o którym nie rozmawiałyśmy wprost: jeśli sesja runyczna zaczyna się zmieniać w sprzedaż dodatkowych usług pod presją, to już nie jest praca z runami. To jest manipulacja z runami w tle.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

...manipulacja z runami w tle. I tu jest sedno. Runy były pretekstem, nie metodą. Dlatego pytanie o to, jak ktoś pracuje z runami, jest ważniejsze niż to, czy w ogóle ich używa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Znachorka Czyli de facto mówisz, że można kogoś nazwać 'doradcą runicznym', użyć kamieni albo kart podczas sesji i to wystarczy, żeby zbudować pozory wiarygodności? To brzmi jak dość niska poprzeczka wejścia.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Whisper Dokładnie o to mi chodzi. Rekwizyt nie robi doradcy. Ktoś może mieć piękny zestaw run z drewna wyrzeźbionego ręcznie i nie mieć pojęcia co z nimi robi. I odwrotnie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: