Czytam to i zastanawiam się czy Martusia95 próbowała już losować od kiedy zaczęła ten temat? Bo dużo tu omawiamy teorię, a nie wiem czy ona już ma jakieś kolejne odczyty do przepracowania.
Nie losowałam jeszcze od tego problematycznego odczytu o którym pisałam wcześniej. Trochę się zatrzymałam właśnie przez tę rozmowę, bo zaczęłam rozumieć że może podchodziłam do tego z nieodpowiednim nastawieniem. Ale nie wiem od czego teraz zacząć.
Może zacznij od jednej runy z pytaniem o siebie, dokładnie tak jak Lidzia03 napisała kilka postów wyżej. Bez konkretnej osoby w głowie. Samą ciekawość czego szukasz w relacji. I zapisz wynik zanim zaczniesz interpretować, bo to ważne żeby mieć to na papierze a nie tylko w głowie.
Ok, spróbuję tak jak mówi Wedrowiec. Jedna runa, pytanie o siebie. Ale jak konkretnie mam to sformułować? Czy mówię to głośno, czy tylko w myślach? Bo nigdy nie byłam pewna czy to ma znaczenie.
Dla mnie zawsze lepiej działa jak wypowiem pytanie głośno, nawet szeptem. Coś w rodzaju ukonkretnienia intencji. Ale znam ludzi którzy robią to w ciszy i im też działa. To nie jest chyba kwestia głośności, bardziej skupienia.
Kilka powolnych oddechów przed losowaniem robi ogromną różnicę. Nie musi być żadna specjalna technika, po prostu chwila żeby głowa się wyciszyła. Martusia95, spróbuj właśnie tak, zanim sformułujesz pytanie.
Ok ale wracając do tego co napisała Martusia95, jak mam sformułować pytanie o siebie bez wkładania w to konkretnej osoby? Bo jak myślę o relacji to od razu mam w głowie tego konkretnego człowieka i nie wiem jak go stamtąd wyjąć.
To dobrze że cię to też dotyczy, jakoś mi ulżyło że nie jestem jedyną która nie wie jak to robić 🙂 Ale jak sformułować pytanie to mnie wciąż zastanawia. Wedrowiec pisał o ciekawości czego szukam w relacji. Czy coś w stylu 'czego mi brakuje żeby otworzyć się na nową relację' byłoby odpowiednie?
Takie pytanie brzmi dobrze. Jest otwarte, skupione na tobie, nie szuka gotowej odpowiedzi tak albo nie. Jedyne co bym zmienił to może zamiast 'czego brakuje' spróbuj 'co we mnie jest gotowe albo niegotowe'. To mniej zakłada z góry że coś ci brakuje.
Mnie bardziej interesuje to co Lidzia03 napisała o oddechu przed losowaniem. Jak to ma działać energetycznie? Czy to wpływa na runy czy na interpretującego?
A jak długo powinno trwać to wyciszenie przed losowaniem? Bo czytałem że niektórzy robią medytację przez pół godziny a inni mówią że wystarczy minuta. Jest jakaś zasada?
Chciałam zapytać, bo Martusia95 pisała wcześniej o tym problematycznym odczycie. Czy jak teraz spróbujesz zalosować z tym nowym podejściem, to napiszesz nam co wyszło? Ciekawa jestem jak się to przełoży na praktykę po tej całej rozmowie.
Napiszę jak spróbuję, obiecuję. Ale może zanim to zrobię, chciałam zapytać jeszcze jedno. Jeśli wyjdzie mi runa którą interpretuję negatywnie, to co z tym robię? Czy próbuję ciągnąć kolejną żeby doprecyzować, czy zostaje przy tej jednej i z tym pracuję?
A skąd wiadomo czy się ciągnie żeby doprecyzować czy żeby poprawić? Bo szczerze mówiąc u mnie to chyba zawsze jest to drugie i sam przed sobą tego nie rozpoznaję.
Nie chodzi o to żeby odruch znikł, on jest naturalny. Chodzi o to żeby go zauważyć i nie działać pod jego wpływem. Jak widzisz że chcesz ciągnąć dalej, zatrzymaj się i zapytaj siebie dlaczego. Samo to pytanie daje już więcej informacji niż trzecia runa.
A jak runy są przechowywane, to ma znaczenie dla odczytu? Bo czytałem że powinny być w woreczku z naturalnego materiału i nie dotykać ich obcy. Czy to wpływa na to co wychodzi?
A czy ktoś tu pracuje z runami na co dzień, nie tylko przy konkretnych pytaniach? Pytam bo widziałem podejście gdzie losuje się jedną runę rano jako 'energię dnia' i zastanawiam się czy to nie zaburza późniejszych odczytów jeśli jest konkretne pytanie.
Wracając do pytania Martusia95 o negatywny odczyt, chciałam dodać że warto zapytać siebie co w tej runie jest trudne. Czy trudna jest treść, czy to że mówi coś czego nie chcesz usłyszeć. To dwie różne rzeczy i pokazują coś innego o twojej gotowości do tej relacji.
Dobra, mam pytanie może głupie, ale czy ktoś tu ma jakiś konkretny przykład odczytu który się sprawdził w kontekście relacji? Bo cała ta teoria jest okej ale nie widzę żadnego 'a potem rzeczywiście tak wyszło'.
Ja miałam sytuację gdzie losowałam przy pytaniu o pewną znajomość i wyszła mi Hagalaz, która zazwyczaj mówi o zakłóceniach, trudnych zmianach. Wtedy tego nie rozumiałam bo wszystko wyglądało dobrze. Ale po jakimś czasie rzeczywiście ta znajomość skończyła się dość gwałtownie i nieoczekiwanie. Nie wiem czy to runa mnie ostrzegła czy po prostu trafiłam.
Dziękuję bardzo za całą tę rozmowę, naprawdę sporo się nauczyłam czytając! Szczególnie to co Wedrowiec napisał o pytaniu skupionym na sobie a nie na konkretnej osobie. Sama miałam ten problem i teraz widzę gdzie popełniałam błąd przy losowaniach o relacjach.
A jak wylosuje sie rune w odwróceniu to czy do relacji miłosnych interpretuje się ją inaczej niż jak jest prosto? Bo słyszałem różne wersje i jedni mówią że odwrócenie to zawsze słabszy albo zablokowany aspekt a inni że kompletnie inne znaczenie. Która wersja jest ta prawidłowa?
Dobra to wracam do tematu z odwróceniami bo to mnie teraz bardziej interesuje niż przechowywanie w woreczku. Wedrowiec mówiłeś że starsze podejścia skandynawskie nie używają odwróceń. To jak wtedy rozróżniasz energię pozytywną od negatywnej w odczycie? Wszystko wychodzi tak samo?
Ale jak to działa w praktyce bez odwróceń? Jak na przykład wylosujesz Fehu która jest o dostatku, to jak rozróżnisz czy mówi o zysku czy o stracie? Bez odwrócenia dla mnie to brzmi jakby znaczenie było zawsze pozytywne.
Okej ale tu pojawia się problem który mam z całą tą dyskusją. Powiedzcie mi szczerze, jeśli ta sama runa może znaczyć coś pozytywnego lub negatywnego zależnie od kontekstu, to jak wiadomo że interpretacja jest trafna a nie wygodna dla czytającego?
Ja mam pytanie do tej dyskusji o odwróceniach, bo to dotyczy bezpośrednio mojego problemu z tym wątkiem. Jak losuję przy pytaniu o relację i wychodzi coś niejednoznacznego, to czy możliwość odwrócenia nie dodaje jeszcze jedną warstwę niejednoznaczności? Czasem mam wrażenie że mam wtedy dwa razy więcej możliwości żeby się okłamać.
Właśnie trafiłaś w coś ważnego. Dla kogoś kto dopiero uczy się run, odwrócenia mogą faktycznie działać jak furtka do racjonalizacji. Chcesz żeby wyszło pozytywnie, więc jeśli runa jest niekorzystna, interpretujesz ją jako 'odwróconą' i szukasz złagodzenia. Nie mówię że zawsze tak jest, ale warto to obserwować.
