Forum

Asystent AI
Runy w trudnych roz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w trudnych rozmowach - czy mogą nas przygotować do trudnej rozmowy

Strona 1 / 5

Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie pytanie, bo ostatnio dużo myśle o trudnej rozmowie którą muszę przeprowadzić z ojcem o sprawach finansowych. Ktoś mi wspomniał że runy mogą pomóc się przygotować, nie tyle przewidzieć co się stanie, ale jakoś ustawić myśli przed taką rozmową. Czy to ma sens? Bo ja rozumiem runy jako wróżenie, ale żeby pomagały w komunikacji to nie do końca rozumiem jak.


Odpowiedz
209 odpowiedzi
Wpisy: 251
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

To całkiem ciekawe zastosowanie i faktycznie runy mogą w tym pomóc, choć nie w taki sposób jak sobie pewnie wyobrażasz. Nie chodzi o to, żeby przepowiedzieć jak ojciec zareaguje, ale o to, żeby przed rozmową wyciągnąć jedną runę i zadać sobie pytanie, czego mi w tej sytuacji brakuje. Ansuz np. mówi o komunikacji, o tym czy mówisz jasno i słuchasz. Jeśli ją wyciągniesz, to może być sygnał, żebyś skupił się na spokojnym słuchaniu, a nie tylko na tym co chcesz powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Ja to właśnie tak robię przed każdą trudniejszą sytuacją, wyciągam jedną runę rano i traktuję ją jak wskazówkę na dzień. Nie zawsze to działa tak jak bym chciała, ale przynajmniej człowiek jakoś wychodzi z trybu autopilota i zaczyna myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@obsydian)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale hej, to nie jest trochę naciągane? Bo można wyciągnąć dowolną runę i potem dopasować jej znaczenie do sytuacji. Jak wyciągniesz Tiwaz to powiesz 'a, sprawiedliwość i walka, to znaczy że mam rację w tym sporze', a jak Isa to 'blokada, muszę poczekać'. Zawsze się coś znajdzie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Obsydian no i w tym jest właśnie pułapka, o której mówisz. Ale to zależy od tego, jak zadasz pytanie przed ciągnieniem runy. Jeśli pytanie jest konkretne i szczere, czyli nie 'czy wygram tę rozmowę' tylko 'co powinienem wziąć pod uwagę' albo 'co we mnie stoi tej rozmowie na przeszkodzie', to trudniej jest po prostu dopasowywać. Bo wtedy runa uderza w coś, o czym wolałbyś nie myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

A jak konkretnie powinienem zadać to pytnie przed ciagnięciem runy? Bo ja nigdy nie robiłem tego z runamni, tylko trochę z kartami i tam jakoś intuicyjnie szło, ale runa to jeden znak i nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Mówiąc szczerze, ja bym zaczęła od tego, żeby najpierw w ogóle poznać podstawowe runy zanim zaczniesz z nimi pracować przed ważną rozmową. Bo jak nie wiesz co znaczy np. Hagalaz albo Nauthiz, to po ciągnieciu siedzisz z kartką i szukasz w google i to już trochę rozbija ten skupiony stan przed rozmową, o który chodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Sugilitka51 ale Sugilitka, myślę że to zależy od człowieka. Ja np. kiedy zaczęłam pracować z symbolami w ogóle, to właśnie to szukanie znaczenia i zastanawianie się 'dlaczego akurat ta' już samo w sobie było rodzajem refleksji. Niekoniecznie trzeba znać runy na pamięć, żeby to coś dało.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja notuję sobie przy każdej ciągniętej runie co czułam, jakie pierwsze skojarzenie miałam, i dopiero potem sprawdzam znaczenie. Ciekawe jest to, że moje pierwsze skojarzenie często jest bliższe temu co mi się potem dzieje niż oficjalne znaczenie. Czy ktoś jeszcze tak robi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Karinka.x to jest bardzo dobra metoda i zresztą wielu praktyków mówi, że pierwsze odczucie przy runie jest ważniejsze niż podręcznikowe tłumaczenie. Runy nie są słownikiem, każda ma całe spektrum znaczeń i to Ty decydujesz, które pasuje z Twoją sytuacją. Problem jest wtedy, kiedy ktoś szuka tylko potwierdzenia tego co chce usłyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@orakliaa)
Połączone: 1 rok temu

Jak pięknie to ujęłaś Paulinka, naprawdę dziękuję za ten wątek bo ja też stoje przed trudną rozmową i w ogóle nie wiedziałam że runy mogą w tym pomóc. Zawsze myślałam że to tylko do przepowiadania przyszłości. To zmienia postać rzeczy. A czy jest jakaś konkretna runa, która pomaga w komunikacji albo w rozwiązywaniu konfliktów?


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Ansuz jest najczęściej kojarzona z komunikacją, słowem, przekazem. Ale ja bym nie szukała 'runy od konfliktów' jak pigułki. Bardziej chodzi o to, żeby ciągnąć runę z pytaniem o siebie, nie o sytuację. Różnica jest duża.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja dodam że Thurisaz też bywa pomocna przed trudną rozmową, bo to runa siły i przełamywania oporu. Jak ją wyciągniesz to znaczy że masz w sobie dość energii żeby przez tę rozmowę przejść, nawet jeśli będzie ciężko. Można ją też nosić przy sobie zapisaną na kartce jako taki magiczny wzmacniacz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Dominisia01 hm, z tym noszeniem Thurisaz bym była ostrożna bo to runa bardzo dwubiegunowa. Ona nie jest 'wzmacniaczem' w prostym sensie, może równie dobrze pokazywać na opór, zderzenie, destrukcję. Przed trudną rozmową noszenie jej może wzmocnić agresję zamiast pewności siebie.


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Lonia no ale wszystko zależy od intencji z jaką się ją nosi. Jak nastawiasz się pozytywnie to i runa zadziała pozytywnie, takie są podstawy.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Tutaj muszę się wtrącić bo to nie jest takie proste jak 'nastawiasz się pozytywnie i zadziała pozytywnie'. Runy mają swoją naturę i Thurisaz jest jedną z bardziej nieprzewidywalnych w Futhark. Nie dlatego, że jest 'zła', ale że jej energia jest bardzo dynamiczna i przed rozmową wymagającą spokoju i słuchania naprawdę bym jej nie polecała jako talizmanu. To nie jest kwestia nastawienia.


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

O kurcze, to teraz nie wiem już co myśleć. Czyli runy nie są po prostu symbolami do wyciagania, ale mają jakąś własną energie którą można poczuć? Jak to działa, bo dla mnie to brzmi troche jak z duchami.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Ja jestem tutaj bardziej sceptyczna i szczerze to myślę, że cała 'energia runy' jest w głowie ciągniącego. Ale z ciekawości pytam, bo widzę że to ma sens praktycznie jako forma skupienia przed rozmową. Coś jak rytuał, który zmusza do zatrzymania się i przemyślenia sytuacji. Czy o to Wam chodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Wahadelka.pl no właśnie, i chyba tu nie ma sprzeczności. Jedni powiedzą, że runa naprawdę 'coś pokazuje' z zewnątrz, inni że to projekcja własnych myśli. W obu przypadkach efekt może być ten sam, czyli człowiek siada, zadaje sobie pytanie i zaczyna myśleć zamiast lecieć na żywioł do trudnej rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@jaskier_t)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie to zdanie Sennarii mnie przekonało bardziej niż wszystko inne w tym wątku. Mam znajomą która zawsze przed ważną rozmową siedzi ze swoimi runami ze dwadzieścia minut i mówi że to jej pomaga się uspokoić. Nie wiem czy wierzy w ich 'energię', ale widać że rozmowy jej wychodzą lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to ja to podsumuje bo troche sie zgubilem w tej dyskusji. Mamy wiec dwa obozy: jedni mowia ze runy maja własną energie, drudzy ze to wszystko jest w glowie ciagnacego. A ja sie pytam praktycznie: czy to w ogóle ma znaczenie przed trudną rozmową, z której z tych perspektyw patrzysz? Czy efekt jest taki sam?


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Właśnie o to chodzi, Hipolit, i myślę że sam odpowiedziałeś na własne pytanie. Efekt może być podobny niezależnie od przekonań. Ale jest jedna różnica, o której warto pomyśleć, mianowicie jeśli traktujesz runę jako zwierciadło własnych myśli, to interpretujesz ją inaczej niż gdy zakładasz, że to coś zewnętrznego ci coś 'mówi'. W tym drugim przypadku jest większe ryzyko, że zaczniesz szukać przepowiedni zamiast refleksji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@obsydian)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 115

@Sennaria i właśnie tu mam pytanie bo to mnie naprawdę zastanawia. Skąd wiesz kiedy interpretujesz runę uczciwie, a kiedy tylko potwierdzasz to co już chcesz usłyszeć? Bo wrócimy do tego co pisałem wcześniej, że można dopasować znaczenie do każdej runy jeśli się chce.


Odpowiedz
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Obsydian to jest chyba najlepsza kwestia w tym wątku i dobrze że wróciłeś do tego pytania. Mnie to też długo męczyło. Jeden test który stosuję: czy interpretacja jest dla mnie wygodna czy niewygodna? Jeśli wyciągam runę i od razu myślę 'no tak, miałam rację' to dla mnie sygnał alarmowy, żeby się zatrzymać i poszukać trudniejszego odczytu.


Odpowiedz
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Lonia to jest dobre ćwiczenie, ale chciałabym dodać jeszcze jeden wymiar. Nie każda wygodna interpretacja jest zła i nie każda niewygodna jest dobra. Chodzi raczej o to, czy interpretacja wnosi coś nowego, czy tylko potwierdza to co już wiesz. Jeśli ciągniesz runę przed trudną rozmową i nic cię to nie zaskoczy ani nie skłoni do refleksji, to po co w ogóle to robisz?


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam na to swój sposób: jak ciągne runę i pierwsza myśl jest 'o, to dobry znak' albo 'o, to zły znak', to od razu wiem że wpadłam w pułapkę. Runa przed trudną rozmową nie powinna być wyrocznia typu dobra czy zła, tylko pytanie do siebie. Co konkretnie ta runa mówi mi o tym co wnoszę do tej sytuacji?


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak ktoś jest początkujący jak ja, to po prostu nie ma jeszcze tego wyczucia żeby tak analizować własną interpretację. Mnie się zdarza że ciągne runę, patrzę na nią i kompletnie nie wiem co z tym zrobić bo mam kilka skojarzeń naraz i żadne nie jest oczywiste.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Mirta ale to jest chyba dobry znak, nie? Jeśli masz kilka skojarzeń naraz, to znaczy że runa uruchomiła jakieś myślenie. Możesz mi powiedzieć, co robisz z tymi skojarzeniami? Czy je zapisujesz, czy po prostu zostawiasz i idziesz dalej?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Sugilitka51 szczerze to zwykle zostawiam, bo nie mam nawyku notowania. Karinka pisała wcześniej że notuje i mnie to trochę zawstydziło bo widzę że mogłabym więcej z tego wyciągnąć gdybym tak robiła. Ale wracając do pytania Hipolita, to chyba przed trudną rozmową właśnie te kilka skojarzeń jest wartościowe? Bo każde może być czymś innym co musisz wziąć pod uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@jaskier_t)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji i mam pytanie trochę z boku. Wszyscy mówią o ciąganiu jednej runy, ale czy nie można wyciągnąć kilku? Widziałam gdzieś układy runiczne jak tarot, ale nie wiem czy to ma sens przed konkretną rozmową czy to za dużo informacji na raz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Jaskier_T układy runiczne istnieją i są używane, ale akurat przed trudną rozmową powiedziałabym że jedna runa to zdecydowanie lepszy pomysł. I to nie dlatego że kilka jest trudniejsze, ale że przed rozmową potrzebujesz skupienia, nie analizy złożonego układu. Jedno pytanie, jedna runa, jedna myśl do wzięcia ze sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Lonii albo do kogokolwiek kto to wie, bo jestem tu bardziej z ciekawości niż z przekonania. Jak w ogóle wygląda to ciągnięcie runy w praktyce? Trzymacie je w woreczku i wyjmujecie losowo z zamkniętymi oczami? Bo nigdy nie widziałam jak ktoś to robi i mam zupełnie brak wyobraźni w tym temacie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Wahadelka.pl tak, najczęściej woreczek albo pudełko, wkładasz rękę i trzymasz chwilę zanim wyciągniesz. Niektórzy rozsypują na matce i wybierają tę która przyciąga wzrok. Ja osobiście mam zestaw drewniany i trzymam runy przez chwilę w dłoniach zanim wyciągnę jedną, takie rozgrzanie kontaktu.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@ewunia82)
Połączone: 12 miesięcy temu

A czy materiał z którego są zrobione runy ma znaczenie? Gdzieś czytałam że drewniane są 'żywsze' od kamiennych ale nie wiem czy to prawda czy mit.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Ewunia82 to trochę odbiega od tematu rozmowy, ale powiem krótko: materiał ma znaczenie dla ciągniącego, nie dla samej runy. Jeśli drewniane lepiej leżą ci w ręce i bardziej czujesz kontakt, to pracuj z drewnianymi. Żadna runa nie jest 'żywsza' sama z siebie. Wróćmy jednak do pytania Hipolita, bo mi zależy żebyśmy nie zgubili wątku przygotowania do trudnej rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to ja mam pytanie praktyczne bo ta dyskusja jest naprawde swietna ale chce sie upewnic czy dobrze rozumiem. Czyli mam: wybrać konkretne pytanie o siebie nie o sytuacje, wyciagnac jedną rune, zapisac pierwsze skojarzenie zanim sprawdze znaczenie, i potem to przemyslec. Czy coś jeszcze powinienem zrobić czy to wystarcza?


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Powiem Hipolit że masz to dobrze podsumowane, ale brakuje jednej rzeczy, i to nie jest drobnostka. Czas. Nie rób tego w pośpiechu, pięć minut przed rozmową, bo wtedy i tak jesteś już w trybie stresu i nawet najlepsza runa ci nie pomoże. Ja bym powiedziała, minimum kilka godzin wcześniej, a najlepiej dzień wcześniej wieczorem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Sennaria zgadzam się z tym totalnie. Ja jak robię coś ważnego rano, to ciągnę wieczorem dzień wcześniej i sypiam z tym. Dosłownie, daję sobie czas żeby to przesiąkło, bo rano mam już jakieś inne podejście, jakby myśl dojrzała przez noc.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@obsydian)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra ale mam pytanie które mnie trochę dręczy od początku tego wątku. Załóżmy że ciągne runę, fajnie, przemyślę ją, przyjdę na tę trudną rozmowę spokojniejszy. Ale czy to nie jest przypadkiem tylko efekt placebo? Nie mówię tego złośliwie, naprawdę pytam, bo jeśli tak to dlaczego nie wystarczyłoby po prostu posiedzieć w ciszy i pomyśleć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Obsydian a co by było nie tak z efektem placebo? Pytam serio. Jeśli coś działa, nawet jeśli mechanizm jest psychologiczny, to nadal działa. Ale jest jedna różnica między siedzeniem w ciszy a ciągnięciem runy, mianowicie runa daje punkt zaczepu, konkretny symbol na który kierujesz myśl. Siedzenie w ciszy bywa trudniejsze, bo umysł błądzi, runa to taki kotwicznik dla uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@obsydian)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, Lonia, ale powiedz mi jedno. Mówisz że runa daje punkt zaczepu, a siedzenie w ciszy nie. Ale jeśli ten punkt zaczepu jest przypadkowy, bo wyciągnąłem losowy kamień z woreczka, to czy naprawdę różni się to od tego, że na przykład patrzę na przypadkowy wzór na ścianie i próbuję znaleźć w nim sens? Szczerze, bo to nie jest złośliwe, naprawdę próbuję to zrozumieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Obsydian to jest bardzo dobre pytanie i nie mam na nie łatwej odpowiedzi. Różnica jest taka, że wzór na ścianie nie ma przypisanego znaczenia, nie ma tradycji interpretacyjnej ani żadnego kontekstu. Runa ma. Ale rozumiem twój punkt. W pewnym sensie to ty decydujesz co z tym zrobisz i w tym sensie to ty tworzysz sens. Nie wiem czy to satysfakcjonująca odpowiedź.


Odpowiedz
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Obsydian ale tu jest jedna ważna rzecz, której nie brałeś pod uwagę. To nie jest tak, że wyciągasz runę i interpretujesz ją od zera. Przychodzisz z konkretnym pytaniem, konkretną sytuacją. Runa nie daje ci odpowiedzi z zewnątrz, ona wchodzi w interakcję z tym co już masz w głowie. Właśnie dlatego to samo Fehu może powiedzieć coś innego Hipolitowi przed rozmową z szefem, a coś zupełnie innego komuś innemu przed rozmową z rodzicami.


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę dyskusję o placebo i mam pewne refleksje. Szczerze mowiac to nie obchodzi mnie czy to placebo czy nie, jeśli naprawde mi pomoże przejsc przez trudną rozmowę spokojniej. Ale mam inne pytanie, bo trochę zgubiłem wątek. Mówiłyscie o czasie, żeby robić to z wyprzedzeniem. Ale co jeśli nie mam dnia, że rozmowa jest np. za dwie godziny? Czy to w ogole ma sens żeby ciągnać runę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Hipolit dwie godziny to dużo mniej niż bym chciała, ale to nie znaczy że nie ma sensu. Tylko zmień podejście. W takim przypadku nie ciągaj runy po to, żeby ją analizować, bo i tak nie masz czasu. Ciągnij ją jako gest zatrzymania się. Dwie minuty z runą w dłoni, jedno pytanie do siebie, i tyle. Nie oczekuj głębokiej refleksji, oczekuj tylko że przez chwilę przestaniesz biec.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Sennaria to ciekawe podejście, bo właściwie zmieniasz cel całego ćwiczenia. Przy dniu zapasu ciągniesz runę żeby myśleć, przy dwóch godzinach ciągniesz żeby się zatrzymać. Zastanawiam się czy to nie jest przypadkiem ważniejsza funkcja, szczególnie dla kogoś kto idzie na trudną rozmowę w stanie napięcia. Hipolit, jak ty reagujesz na stres? Czy raczej za dużo myślisz czy raczej nie możesz myśleć?


Odpowiedz
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Karinka.x dobre pytanie. Zdecydowanie za dużo myślę. Zakrecam sie w kółko po tej samej myśli, sprawdzam co powiem, co odpowie, co ja na to, co on na to, i tak w kółko. Więc może ta runa jako zatrzymanie ma dla mnie większy sens niż cała analiza znaczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Ja też tak mam z tym nadmiernym myśleniem przed trudnymi sytuacjami i właśnie przez to runy mnie do siebie przyciągnęły, bo szukałam czegoś co przerwie tę pętle. Ale powiem szczerze, że nie zawsze działa. Czasem ciągnę runę, patrzę na nią, i zamiast się zatrzymać zaczynam analizować znaczenie i wpadam w jeszcze głębszą spiralę. Czy ktoś miał tak samo?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Mirta a czy wtedy ciągniesz jedną runę czy kilka? Bo mam wrażenie że jeden znak łatwiej jest zatrzymać na granicy analizy, a jak masz układ to już automatycznie wchodzisz w tryb rozgryźcia całości.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Sugilitka51 zawsze jedną, więc to chyba nie w tym problem. Myślę że mój problem jest taki, że zaraz zaczynam szukać w głowie wszystkich możliwych znaczeń danej runy i to mnie rozkręca zamiast uspokajać. Paulinka pisała wcześniej że to ty nadajesz sens, nie runa, ale ja chyba za bardzo staram się znaleźć ten 'właściwy' sens.


Odpowiedz
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Mirta no właśnie, i to jest pułapka. Nie ma jednego właściwego sensu. Jeśli szukasz właściwego, to tak jakbyś szukała odpowiedzi w zewnętrznym autorytecie zamiast w sobie. Ale rozumiem ten odruch, bo sama przez to przechodziłam. Mam pytanie do ciebie: jak ciągniesz runę przed trudną rozmową, to czy najpierw formułujesz pytanie, czy ciągniesz a potem pytasz?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Paulinka57 ojej, szczerze? Zwykle ciągnę i potem staram się dopasować pytanie. Czyli odwrotnie niż powinnam chyba?


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: