Forum

Asystent AI
Runy a nieszczęście...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a nieszczęście - czy mogą je przyciągnąć czy tylko je wskazywaćć?

Strona 1 / 3

Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie, które mnie nurtuje od jakiegoś czasu. Zaczęłam interesować się runami i natrafiłam na różne opinie. Jedni mówią, że runy tylko pokazują to, co już jest w energii danej sytuacji, inni twierdzą, że samo ich używanie może coś zmienić albo nawet przyciągnąć coś złego. Skąd właściwie ta opinia, że runy mogą przyciągać nieszczęście? Czy ktoś miał z tym do czynienia albo wie, z czego to wynika?


Odpowiedz
185 odpowiedzi
Wpisy: 249
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest jedno z najczęstszych pytań, jakie padają przy runach i rozumiem, że może być mylące. Runy jako system wróżebny wskazują tendencje, nie wyrokują. Natomiast to, co ludzie mylą z 'przyciąganiem nieszczęścia', często wynika z tego, że ktoś wyciągnął runę w stylu Hagalaz czy Thurisaz i się przestraszył, a potem zaczął na nią czekać. Strach i skupienie uwagi na złym scenariuszu mogą rzeczywiście wpłynąć na decyzje i zachowanie. Ale sama runa nic nie ściąga.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Jowitka a co to konkretnie znaczy, że runy 'wskazują tendencje'? Bo jak losuje się runę i ona mówi o konflikcie, to jak odróżnić, że to tylko wskazówka, a nie zapowiedź czegoś pewnego?


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

To rozróżnienie jest kluczowe i cieszę się, że pada to pytanie zanim ktoś zacznie losować runę w kółko 'żeby sprawdzić'. System runiczny nie działa jak wyrok sądowy. Działa bardziej jak kompas w danym momencie. Jeśli wyciągniesz Hagalaz, to nie znaczy, że za tydzień coś się stanie. To znaczy, że w tej chwili w sytuacji jest jakieś napięcie, które może prowadzić do destrukcji LUB oczyszczenia. Zależy jak reagujesz. Ale mam pytanie do autorki wątku: skąd konkretnie słyszałaś, że runy mogą przyciągać nieszczęście? Bo to ważne, żeby wiedzieć, co dokładnie ktoś miał na myśli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Zaklinacz Gdzieś na grupie na fejsie ktoś pisał, że po wielokrotnym losowaniu tej samej runy w krótkim czasie zaczęły go spotykać złe rzeczy. Inni wtedy komentowali, że to runa go 'oznakuje'. Brzmiało dziwnie, ale skoro kilka osób potwierdzało, to zaczęłam się zastanawiać.


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Facebook to nie jest źródło, na którym warto opierać wiedzę o runach, to powiem od razu. 'Oznakowanie' przez runę to coś, co ludzie wymyślają, żeby nadać sens przypadkowym zbiegom okoliczności. Jeśli ktoś losuje tę samą runę wiele razy i przytrafia mu się coś złego, to może zwyczajnie przechodzi trudny okres, a runa to odzwierciedla. Powtarzanie się tej samej runy nie jest przekleństwem, tylko sygnałem, że dany temat jest aktualny.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Trochę sceptycznie do tego podchodzę ogólnie, ale pytanie mam poważne. Jeśli runy tylko wskazują, to po co w ogóle ich używać? Skoro i tak nie można zmienić tego, co wskazują, to czemu nie po prostu żyć i czekać na to, co przyniesie życie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@Etheria No właśnie, to jest sedno. Runy nie mówią 'tak będzie i koniec'. One mówią 'teraz jest taka energia, taka dynamika'. Jak to wiesz, możesz działać świadomiej. Jeśli runa wskazuje na konflikt, to nie czekasz aż wybuchnie, tylko patrzysz, gdzie w swoim życiu już kipi i możesz coś z tym zrobić. To jest sens wróżenia w ogóle, nie tylko runami.


Odpowiedz
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Etheria Chcę dodać coś do tego, co napisała Jowitka. Runy mają też zastosowanie poza wróżeniem i tu jest właśnie ta subtelna granica, o którą pyta Stanislawa. Jeśli ktoś używa runy jako symbolu magicznego, czyli rysuje ją, nosi, wbudowuje w rytuał, to już nie jest tylko wskazywanie. To jest świadome wprowadzanie jej energii do swojego pola. I tutaj rzeczywiście, przy złym zrozumieniu, można sobie narobić problemów. Ale nie przez 'losowanie', tylko przez nieumiejętne stosowanie jako talizman albo aktywny symbol.


Odpowiedz
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Blanka_D Czyli rozumiem, że samo losowanie rун do wróżenia jest bezpieczne, ale używanie ich jako symboli już wymaga wiedzy? Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Mniej więcej tak, ale uprościłbym to jeszcze inaczej: intencja i wiedza idą razem. Ktoś, kto losuje runę bez żadnego zamiaru magicznego, po prostu pyta o sytuację. Ktoś, kto aktywnie pracuje z runą jako symbolem, powinien wiedzieć, co robi. Problem jest wtedy, gdy ktoś nie wie, że te dwie rzeczy się różnią. Widziałem przypadki, gdzie ktoś zaczął obsesyjnie rysować runę, bo 'ładnie wygląda', i sam sobie nakręcał pewne energie. Ale to nie runa była winna, tylko brak świadomości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Zaklinacz To, co mówi Zaklinacz, pokrywa się z tym, co słyszałam przy okazji innych przedmiotów magicznych. Kamienie, talizmany, symbole, to wszystko może wzmacniać to, co sami w to wnosimy. Pytanie do Zaklinacza: a jeśli ktoś losuje runę w złym stanie emocjonalnym, bardzo przestraszony albo zdesperowany, czy to może jakoś wpłynąć na odczyt? Czy emocje osoby losującej mają znaczenie?


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Alusia83 Mają ogromne znaczenie, ale nie w sensie magicznym, tylko interpretacyjnym. Ktoś przestraszony będzie czytał nawet neutralną runę przez pryzmat strachu. Fehu, runa dostatku, może komuś w depresji wydawać się ironiczna albo wręcz złowroga, bo pomyśli 'przecież mi nic nie wychodzi'. Dlatego zawsze mówię, żeby nie wróżyć w panice. Ale to nie znaczy, że runa go 'skrzywdziła'. Skrzywdził go jego stan i zły moment na interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@pochwist85)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek i mam takie pytanie z innej strony. W tytule jest o nieszczęściu. A czy w ogóle istnieje coś takiego jak 'złe runy'? Czyli takie, których się unikać? Bo gdzieś słyszałem, że niektóre runy są niebezpieczne same z siebie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Pochwist85 Nie ma rун z założenia złych. To mit, który krąży dość powszechnie. Każda runa ma ciemniejszy i jaśniejszy aspekt, tak jak każda energia może działać konstruktywnie albo destruktywnie w zależności od kontekstu. Nautz, która często bywa postrzegana jako zła, bo oznacza potrzebę i przymus, może być bardzo cenną wskazówką, że czegoś pilnie potrzebujesz albo że musisz coś wytrzymać. Hagalaz kojarzona z burzą i chaosem często poprzedza zmianę na lepsze. Problem jest w powierzchownym odczytywaniu.


Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@Diablica Zgadzam się z Diablicą w tej kwestii. Przy runach odwróconych jest podobna panika. Ktoś wyciągnie runę merkstave i od razu myśli, że go spotka coś strasznego. A merkstave to tylko informacja, że dana energia jest zablokowana albo działa wewnętrznie zamiast na zewnątrz. To wymaga przemyślenia, a nie strachu.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to chciałam zapytać, o te odwrócone runy. Jak uczę się runami, to zawsze się waham, czy uwzględniać odwrócone pozycje czy nie. Czy to w ogóle jest konieczne dla kogoś, kto zaczyna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@KiraK Szczerze? Zaczynając, lepiej skupić się na podstawowych znaczeniach bez odwróconych. Najpierw trzeba poznać, co każda runa mówi w 'normalnej' pozycji, zanim zacznie się komplikować interpretację. Przy początkowej nauce odwrócone pozycje bardziej mylą niż pomagają. Poza tym nie wszystkie runy mają odwrócony wariant, część jest symetryczna i nie można ich odwrócić.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i muszę wrócić do podstawowego pytania z tytułu, bo trochę odpływamy. Runy a nieszczęście. W numerologii mamy podobny dylemat ze 'złymi liczbami', na przykład z 16 w tarczach, i mechanizm jest identyczny: system wróżebny opisuje wzorzec energetyczny, a nie wyrok. Nieszczęście, które ludzie przypisują runom, bierze się z dwóch rzeczy. Po pierwsze: skupienie uwagi na złym wyniku napędza się samo, bo człowiek zaczyna widzieć potwierdzenia wszędzie. Po drugie: runa mogła trafnie wskazać coś, co i tak by się stało, ale potem zostaje jej przypisane sprawstwo.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@metody)
Połączone: 8 miesięcy temu

A ja mam inne pytanie, może naiwne, ale chcę zrozumieć. Skoro runy tylko wskazują, to dlaczego w ogóle istnieją runy na talizmany albo do rytuałów? Skoro nie mają mocy sprawczej, to po co je wycinać na kamieniach albo nosić?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Metody I tu jest właśnie sedno całego problemu, który Stanislawa poruszyła na początku. Runy mają DWA odrębne zastosowania i wiele osób je miesza. Pierwsze to wróżenie, czyli pytanie o energię sytuacji. Tam runa jest jak lustro. Drugie to magia runami, gdzie runa jest aktywnym symbolem, który ma coś wzmacniać, odpychać, chronić. W tym zastosowaniu runa rzeczywiście coś 'robi'. I właśnie dlatego ktoś bez wiedzy nie powinien losowo rysować run na kartce, nosić ich jako biżuterii bez rozumienia znaczenia, bo wtedy miesza te dwa porządki. To może powodować chaos, nie dlatego, że runa jest zła, ale dlatego, że człowiek nie wie, co robi.


Odpowiedz
(@metody)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 31

@Blanka_D Okej, czyli rozumiem, że ta sama runa może być albo lustrem, albo... nie wiem jak to nazwać... aktywatorem? Ale skąd wiadomo, kiedy przestaje być lustrem, a zaczyna działać inaczej? Bo to brzmi jakby granica była bardzo płynna.


Odpowiedz
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Metody Granica jest płynna i to jest właśnie sedno. Nie ma wyraźnego momentu przeskoku. Dlatego mówię, że intencja jest kluczowa. Jeśli wyciągasz runę z woreczka i patrzysz co pokazuje, to wróżysz. Jeśli rysujesz tę samą runę na skórze i skupiasz na niej myśl przez godzinę, to już zupełnie inny rejestr działania.


Odpowiedz
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Blanka_D To mnie trochę niepokoi, bo jak losowałam runy, to czasem długo trzymałam kamyk w ręku i myślałam o tym co pokazuje. Czy to już jest ta granica, o której Blanka mówi? Czy samo trzymanie i myślenie to jeszcze tylko interpretacja?


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Samo trzymanie i myślenie to za mało, żeby mówić o pracy magicznej. Naprawdę. Intencja musi być świadoma i ukierunkowana. Siedzisz, trzymasz runę i zastanawiasz się co znaczy, to medytacja nad symbolem, nie rytuał. Kiedy zaczyna być inaczej? Kiedy masz konkretny cel, który chcesz osiągnąć przez kontakt z runą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pochwist85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Zaklinacz A jak ktoś nie ma żadnego celu, ale boi się że coś złego wyciągnie i ta obawa działa jak magnes na złe runy? Bo właśnie o to pytałem wcześniej, czy stan psychiczny osoby losującej może coś przyciągać, nie tylko wpływać na interpretację?


Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Pochwist85 To jest pytanie, na które różne tradycje odpowiadają inaczej. Część praktyków uważa, że losowanie jest neutralne jak rzut kostką i strach nic tu nie zmienia. Inni twierdzą, że nastawienie wpływa na to, co wyciągamy. Mnie bardziej interesuje drugie założenie, bo obserwowałam to wielokrotnie, ale nie wiem czy to korelacja czy przyczyna.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właśnie, to jest pytanie, którego chyba nie rozstrzygniemy. Ale wracając do tematu tytułu, bo trochę odpłynęliśmy od nieszczęścia: czy ktoś tutaj miał konkretne doświadczenie, że po losowaniu jakiejś runy coś się faktycznie wydarzyło i potem zastanawiał się czy to zbieżność czy coś więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja miałam taką sytuację. Wyciągnęłam Hagalaz trzy razy z rzędu w ciągu tygodnia i za każdym razem w innym układzie. Przez te kilka dni posypało się kilka rzeczy naraz, nic dramatycznego, ale zauważalnie. Nie twierdzę, że runa to sprowadziła, ale trudno mi było nie połączyć tych faktów.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Alusia83 I co zrobiłaś z tym? Czyli jak zareagowałaś na to powtarzanie się tej runy, przestałaś losować czy coś zmieniłaś?


Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@KiraK Przestałam losować na jakiś czas, po prostu odłożyłam zestaw. Chyba bardziej dla własnego spokoju niż z przekonania, że to cokolwiek zmieni. Ale miałam z tyłu głowy to, co mówili znajomi o 'oznakowania', i wolałam nie ryzykować, nawet jeśli sama w to nie wierzyłam w sto procentach.


Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Alusia83 To właśnie ten moment, kiedy wiedza przegrywa z lękiem. I tu nie chodzi o runy, bo w numerologii jest identycznie. Ktoś zobaczy swoją liczbę w złym kontekście kilka razy z rzędu i zaczyna jej unikać. Pytanie do Alusi83: czy po tym jak odłożyłaś zestaw, te przykre rzeczy ustały, czy trwały dalej bez zmian?


Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Cecylka No właśnie, ustały, ale nie wiem co z tym zrobić, bo nie wiem czy ustały bo odłożyłam runy, czy po prostu ten gorszy okres minął naturalnie. Nie mam jak tego sprawdzić wstecz.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Alusia83 A co z tym, co Alusia mówiła wcześniej o Hagalaz trzy razy z rzędu? Czy to nie jest właśnie przypadek, gdzie trudno rozdzielić interpretację od rzeczywistości? Bo te rzeczy się potem wydarzyły, nie tylko w głowie.


Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@KiraK Właśnie, i dlatego nie powiedziałam wtedy jednoznacznie co o tym myślę. Bo sama nie wiem. Mogło być tak, że byłam w złym okresie i dlatego losowałam tę runę, albo tak, że losowanie w jakiś sposób wzmacniało moje skupienie na problemach i przez to je wyolbrzymiałam. Ale mogło też być coś innego zupełnie.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

To w ogóle nie da się sprawdzić i to jest mój problem z całą tą dyskusją. Zawsze można powiedzieć 'to były runy' albo 'to był przypadek' i żadna strona nie ma dowodów. Więc jak ktoś ma zdecydować, czy naprawdę powinien ostrożnie podchodzić do losowania w złym stanie, skoro nie ma żadnej mierzalnej odpowiedzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Etheria Mierzalność to tutaj nie jest właściwa miara, przepraszam za skrót. Ale masz rację, że nie ma dowodów. Tyle że podejście do ryzyka nie wymaga dowodów. Jeśli praktykujesz i chcesz robić to świadomie, to ostrożność w trudnych momentach emocjonalnych jest po prostu dobrą praktyką, niezależnie od tego, czy runy mają sprawczość, czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@onufry04)
Połączone: 3 miesiące temu

mam pytanie bo trochę gubie wątek - czy mowicie że runy mogą przyciagnąć nieszczęście czy tylko je pokazuja? bo z tego co czytam to niejednoznacznie to wynika z waszej dyskusji i chciałbym wiedzieć co wy osobiście uwazacie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Onufry04 Odpowiem za siebie: wróżenie runami nie przyciąga nieszczęścia. To jest moje stanowisko i nie zmieniłem go przez lata. Ale praca magiczna z runami, rytuały, aktywowanie symboli, to już inny rejestr i tam nieuważność może mieć konsekwencje. Nie demoniczne, ale energetyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@pochwist85)
Połączone: 1 rok temu

A co znaczy 'energetyczne konsekwencje'? Pytam serio, bo to brzmi jak coś konkretnego, ale nie wiem co za tym stoi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Pochwist85 Przykład z życia: ktoś pracuje intensywnie z Thurisaz, runą przełomu i destrukcji, i nie ma intencji ani osadzenia w tym co robi. Efekt to często chaos w relacjach, decyzje podjęte pod wpływem impulsu, które potem trzeba odkręcać. Nie dlatego, że runa rzuciła na niego klątwę, tylko dlatego, że skupił energię na destrukcji bez celu.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Thurisaz to dobry przykład, bo ta runa u początkujących budzi duże obawy. Jak ją wyciągam w układach dla innych osób, to zawsze najpierw pytam co się dzieje w ich życiu, zanim cokolwiek powiem. Bo ta runa przy procesie oczyszczenia znaczy zupełnie co innego niż przy spokojnym etapie.


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Czytam te odpowiedzi i mam wrażenie, że im więcej wiem, tym mniej jestem pewna od czego w ogóle zacząć. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć, co jest naprawdę bezpiecznym wejściem w pracę z runami, skoro sama interpretacja jest w porządku, ale granica z magią jest płynna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Stanislawa, rozumiem ten mętlik, ale to dobry znak, że go czujesz. Bezpieczne wejście wygląda mniej więcej tak: zaczyna się od obserwacji, nie od działania. Bierzesz konkretną runę, patrzysz na nią, czytasz o niej, może ją rysujesz, i tylko tyle. Przez kilka tygodni. Nie losujesz, nie pytasz, nie prosisz o odpowiedź. Tylko uczysz się co znaczy ten symbol. Kiedy zaczniesz mieć do każdej runy jakiś własny stosunek, własne skojarzenie, wtedy możesz przejść do prostych odczytów jednorecznych. I w tym momencie wciąż jesteś po bezpiecznej stronie.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zgadzam się z Blanką w tej kwestii, ale chciałam dopytać Stanisławę o jedną rzecz. Kiedy piszesz, że nie wiesz od czego zacząć, to czy chodzi ci konkretnie o losowanie, czy o to, żeby w ogóle zrozumieć co to jest praca z runami? Bo to jest spora różnica i może zmienia co komu tutaj odpowiadać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Jowitka Myślę, że chodzi mi o oba naraz, ale skoro muszę wybrać, to bardziej o to drugie. Chciałabym wiedzieć, co to właściwie jest ta praca z runami i gdzie jest granica, żebym potem nie zrobiła czegoś przez niewiedzę.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest właściwe pytanie i właśnie takie powinnaś sobie zadawać zanim w ogóle dotkniesz kamieni. Ale mam kontrpytanie: z jakich źródeł do tej pory czerpałaś informacje o runach? Bo to w dużej mierze decyduje o tym, jakie masz teraz wyobrażenia, i część z nich może wymagać korekty zanim pójdziemy dalej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Zaklinacz Szczerze? Głównie internet, jakieś artykuły i jedna książka, ale nie pamiętam tytułu, była pożyczona. I trochę z tego co czytałam na tym forum.


Odpowiedz
(@pochwist85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Stanislawa Ale skąd ktoś na początku ma w ogóle wiedzieć, że jedno źródło jest lepsze od drugiego? Wszystkie wyglądają podobnie, każde mówi z taką samą pewnością siebie. Jak Stanislawa albo ja mamy to ocenić bez wcześniejszej wiedzy?


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Pochwist85 Nie możecie na początku, to jest uczciwa odpowiedź. Dlatego lepiej zacząć od jednej konkretnej książki wydanej przez kogoś z udokumentowaną praktyką, niż od pięćdziesięciu stron internetowych. Jeśli chcesz, mogę napisać co konkretnie bym polecił, ale to już lekko odbiega od tematu wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czyli mniej więcej tyle, ile większość z nas na początku. Nie jest źle, tylko trzeba wiedzieć, że internetowe źródła o runach bywają bardzo różnej jakości i dużo z nich miesza tradycje germańskie z tzw. nową ezoteryczną interpretacją, która niewiele ma wspólnego z historią. To nie znaczy, że ta nowsza warstwa jest zła, ale warto wiedzieć, że to są dwa różne podejścia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 135

@Diablica A czy to w ogóle ma znaczenie dla kogoś, kto chce tylko wróżyć? Bo jeśli ktoś traktuje runy czysto wróżebnie, to czy historyczna poprawność jest tu istotna?


Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Etheria Powiem tak: dla samego losowania i odczytu nie jest konieczna. Ale jeśli ktoś zaczyna myśleć o głębszej pracy, to zaczyna mieć znaczenie. Bo wtedy operujesz znaczeniami i jeśli twoje znaczenie jest zbudowane na nieporozumieniu, to budujesz na złym fundamencie. Nie chodzi mi o puryzm historyczny, tylko o spójność systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@onufry04)
Połączone: 3 miesiące temu

to wróćmy do tematu bo mnie tez interesuje kwestia z tytułu - czy mowicie że jeśli ktoś jest poczatkujacy i coś złego wyciągnie to może to przyciagnąć przez złe nastawienie czy nie? bo trochę się pogubiłem w tych odpowiedziach


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@Onufry04 Próbuję zebrać to co padło w dyskusji: większość tu mówiła, że sam odczyt nie przyciąga niczego złego. Natomiast jeśli ktoś losuje w bardzo silnym lęku i skupia się wyłącznie na tym, co najgorsze, to ten lęk może zniekształcać interpretację, nie rzeczywistość. Różnica jest istotna.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

W numerologii mam dokładnie tę samą pułapkę przy liczbie wyzwania albo karmicznej. Ktoś dowiaduje się, że ma daną liczbę, i nagle zaczyna widzieć jej przejawy wszędzie. Pytanie jest zawsze to samo: czy ta liczba faktycznie zaczyna działać, czy człowiek tylko zaczyna inaczej filtrować rzeczywistość. I szczerze, nie wiem jak to udowodnić w żadną stronę.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Cecylka To jest właśnie ten punkt, gdzie każdy system ezoteryczny napotyka ten sam problem. Mnie bardziej interesuje co praktycznie zrobić z tą niewiedzą. I moja odpowiedź jest taka: skoro nie możemy udowodnić ani jednego, ani drugiego, to praktykujemy tak, jakby uwaga i intencja miały znaczenie. To nie jest dogmat, to jest zasada ostrożności.


Odpowiedz
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Blanka_D Słucham tego wszystkiego i mam wrażenie, że ta rozmowa daje mi więcej niż jakakolwiek strona o runach, właśnie dlatego, że nikt tu nie mówi z całą pewnością jak jest. Ale wracając do tego co Blanka mówiła o obserwacji przed działaniem, to jak długo taki etap powinien trwać i skąd wiadomo, że się jest gotowym na cokolwiek więcej?


Odpowiedz
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Stanislawa, to zależy od tego, co rozumiesz przez obserwację. Jeśli pytasz o minimalny czas przed pierwszym rzutem, to powiedziałabym: przynajmniej kilka tygodni, w których uczysz się znaczeń bez presji, że musisz coś z tego wyciągnąć. Ale obserwacja nie kończy się po żadnym określonym czasie. Ona po prostu zmienia charakter.


Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@Blanka_D Dodam do tego, co Blanka powiedziała: ten etap przed pierwszym rzutem jest ważny też dlatego, że uczysz się wtedy rozróżniać własne nastroje od tego, co runy pokazują. Jeśli nie wiesz jak reagujesz na trudne znaczenia w spokojnym momencie, to potem w emocjonalnym rzucie nie będziesz w stanie tego rozdzielić.


Odpowiedz
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Jowitka A jak właściwie mam się uczyć znaczeń bez rzucania? Czytać o każdej runie z osobna? Czy jest jakaś kolejność, w której to ma sens?


Odpowiedz
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 135

@Stanislawa A wracając do pytania Stanisławy o czas tej obserwacji, bo mnie to też ciekawi: czy to ma być etap jednorazowy, po którym przechodzisz do wróżenia, czy wraca się do niego wielokrotnie?


Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@Etheria Wraca się, przynajmniej u mnie tak jest. Za każdym razem kiedy mam poczucie, że moje odczyty zaczynają chodzić w kółko albo że reaguję na runę automatycznie, a nie naprawdę, to biorę kilka tygodni przerwy od rzucania i wracam do samego czytania. To nie jest etap tylko dla początkujących.


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Jowitka To jest ważne co Jowitka mówi. Bo myślę, że jednym z sygnałów, że coś idzie nie tak, jest właśnie automatyzm. Kiedy wyciągasz trudną runę i od razu czujesz lęk, zanim w ogóle zaczniesz interpretować, to już jesteś poza odczytem i jesteś w reakcji. I wtedy wracamy do pytania z tytułu, bo w tym stanie łatwo jest stworzyć sobie samospełniającą się przepowiednię.


Odpowiedz
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Sliwka To co Sliwka opisuje z tym lękiem przed interpretacją, to chyba właśnie to, czego się boję. Jak rozpoznać, że wchodzę w ten automatyzm zanim zrobi się z tego problem?


Odpowiedz
(@pochwist85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Cecylka Ale tu wracamy do tego samego co Cecylka mówiła o numerologii, prawda? Jak zaczynasz szukać, to znajdujesz. Skąd wiadomo, że to runa działa, a nie że po prostu filtrujesz rzeczywistość przez jej znaczenie?


Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Pochwist85 Właśnie to samo pytanie zadaję sobie od lat i nie mam na nie dobrej odpowiedzi. Ale mam inne: czy to w ogóle zmienia wartość obserwacji? Bo jeśli skupienie na jakimś znaczeniu pomaga ci lepiej czytać sytuację, to może nie jest ważne, czy to 'naprawdę działa' czy to tylko twój filtr.


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Pracowałam przez czas z kilkoma osobami przy odczytach i zauważyłam coś, co może być istotne dla tej dyskusji. Kiedy ktoś przychodzi bardzo przestraszony i pyta o runy, wyciąga trudne runy częściej niż osoby spokojne. Nie mam pojęcia co z tego wynika, ale mnie to zastanawia i dlatego zawsze proszę żeby się uspokoić przed losowaniem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pochwist85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Sliwka A to jest obserwacja z jak wielu przypadków? Bo to mogłoby być ważne, gdyby była powtarzalna. Ale też mogłoby wynikać z tego, że osoby przestraszone po prostu bardziej zauważają trudne runy i do ciebie przychodzą właśnie z tym.


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Pochwist85 Szczera odpowiedź: nie liczyłam i nie prowadziłam żadnych notatek systematycznie. To wrażenie, nie badanie. Może masz rację, że to jest błąd potwierdzenia z mojej strony. Ale coś mnie w tym ciągnie i dlatego to wspomniałam.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Najczęściej poleca się właśnie po kolei według Futhark, czyli od Fehu do Othala. Nie dlatego, że kolejność ma znaczenie magiczne, tylko dlatego, że potem łatwiej dostrzec jak znaczenia kolejnych run wchodzą w relacje ze sobą. Ale niektórzy biorą jedną runę na tydzień i po prostu żyją z nią przez kilka dni, bez wróżenia.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe, bo ja słyszałam o tym podejściu z jedną runą na raz, ale nigdy nie rozumiałam jak to wygląda w praktyce. Żyć z runą to znaczy co? Trzymać ją przy sobie fizycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@KiraK Dla niektórych tak, fizycznie. Dla innych to bardziej kwestia skupienia, czyli masz w głowie jej znaczenie i przez kilka dni po prostu zwracasz uwagę czy coś w twoim życiu z nią koresponduje. Nie w sensie że szukasz potwierdzenia na siłę, tylko że jesteś na nią otwarta.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest ciekawe rozróżnienie, ale mam z nim problem. Bo jeśli mówimy, że nie ma znaczenia czy runy coś robią czy tylko porządkują myślenie, to po co w ogóle rozmawiać o tym, czy mogą przyciągać nieszczęście? To by oznaczało, że całe pytanie z tytułu jest nieistotne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Zaklinacz I może właśnie dlatego ta rozmowa trwa tak długo, bo pytanie z tytułu jest trudniejsze niż wygląda. Przyciąganie sugeruje sprawczość po stronie run. Wskazywanie sugeruje, że to tylko odczyt czegoś, co i tak by się wydarzyło. Ale jest jeszcze trzecia opcja, którą rzadko ktoś tu poruszył: że praca z runami zmienia praktykującego, a zmieniony praktykujący inaczej działa i inaczej reaguje. I to może mieć realne skutki.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: