Forum

Asystent AI
Runy a nieszczęście...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a nieszczęście - czy mogą je przyciągnąć czy tylko je wskazywaćć?

Strona 3 / 3

Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

A co jeśli ktoś nie czuje dosłownie nic siedząc z runą? Pytam poważnie, bo próbowałam i czułam się trochę głupio. Czy to znaczy że nie mam do tego predyspozycji, czy po prostu jeszcze za mała praktyka?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 360

@Stanislawa Wracając trochę do tego czego Stanislawa szukała na początku - bo wydaje mi się że ta dyskusja odpowiedziała już po części na pytanie o przyciąganie, ale chcę się upewnić. Czy dobrze rozumiem że większość z was uważa, że runa sama w sobie nie ma mocy żeby coś złego sprowadziić, ale że nasza reakcja na nią już tak?


Odpowiedz
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Anusia Mniej więcej. Ja powiedziałabym że runa może być sygnałem, ale to co robimy z sygnałem jest nasze. To trochę jak ostrzeżenie na drodze - sama tabliczka nie spowoduje wypadku, ale zignorujesz ją albo spanikujesz i gwałtownie zahamujesz, to już inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

To drugie. Albo jeszcze coś innego: może nie siedzisz cicho wystarczająco długo. Większość ludzi daje runce jakieś trzydzieści sekund i stwierdza że nic. Spróbuj z dziesięć minut, z zamkniętymi oczami, bez żadnego celu. Nie czekaj na wizję, tylko obserwuj co pojawia się samo.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@onufry04)
Połączone: 3 miesiące temu

hej ale to brzmi jak medytacja, nie jak praca z runami. czy to nie jest troche inne narzedzie do czego innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Onufry04 Nie bardzo. Runy historycznie były wyryte, śpiewane, trzymane w dłoni, noszone - to zawsze był kontakt fizyczny i skupienie. To co opisał Zaklinacz jest bliżej oryginału niż losowanie karteluszków z pudełka i szukanie znaczenia w podręczniku.


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Tu muszę wtrącić małą uwagę historyczną: nie mamy pewności jak dokładnie wyglądała praktyczna praca z runami w oryginalnym kontekście. To co mamy to inskrypcje i trochę źródeł literackich, głównie późnych. Więc 'bliżej oryginału' to mocne słowa. Ale zgadzam się że medytacyjne podejście ma sens jako metoda, niekoniecznie z powodów historycznych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 135

@Diablica To ciekawe, bo właściwie większość współczesnych podejść do run opiera się na rekonstrukcji, nie na ciągłej tradycji, zgadza się? W takim razie skąd biorą się te znaczenia które wszyscy powtarzają - Fehu to dostatek, Hagalaz to chaos, etc.? Ktoś to po prostu zebrał i ustalił?


Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Etheria Mniej więcej tak. Masz kilka źródeł: rymowanki runiczne z różnych tradycji germańskich i nordyckich, które są trochę niezgodne ze sobą, plus XIX-wiecznych romantyków którzy dużo dodali od siebie, plus współczesnych autorów jak Blum który spopularyzował runy w latach osiemdziesiątych. To jest warstwa na warstwie.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Podobna sytuacja jest zresztą z numerologią, żeby nie mówić że runy są wyjątkiem. Każdy system diwinacyjny ma ten problem z autoryzacją. Pytanie jest zawsze to samo: czy system działa w praktyce, nie czy jest dosłownie starożytny. Chociaż to drugie robi wrażenie na ludziach.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to samo w horoskopach. Współczesna astrologia zachodnia jest w połowie wynalazkiem renesansu a w połowie XIX wieku. Nikt nie mówi że przez to nie działa. Ale rozumiem że dla kogoś ważna jest autentyczność - to wpływa na to jak się z danym systemem pracuje, bo wiara w niego jest częścią efektu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Tygrysica53 Ale właśnie, to znowu ten sam krąg. Jeśli system działa dlatego że wierzymy że działa, to testujemy wiarę a nie system. Wracamy do tego co mówił Leszek wcześniej o losowym cytacie z książki. Nie mówię że runy nie działają, naprawdę pytam jak to rozróżnić.


Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@KiraK To jest pytanie na które nie znam odpowiedzi i nie wiem czy ktokolwiek zna. Ale z praktycznego punktu widzenia: jeśli praca z runami pomaga mi podejmować lepsze decyzje i rozumieć własne sytuacje, to działa dla mnie niezależnie od mechanizmu. Twoje pytanie jest filozoficznie uzasadnione ale praktycznie trochę bez znaczenia dla osoby która chce po prostu zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@metody)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam inne pytanie do całej dyskusji o tym co się 'przyciąga'. Czy ktoś próbował robić jakiekolwiek notatki - wyciągam runę, zapisuję co się potem dzieje, i po pewnym czasie sprawdzam czy jest jakiś wzorzec? Bo cała ta rozmowa jest bardzo teoretyczna i zastanawiam się czy ktoś ma coś empirycznego, nawet jeśli nieścisłego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Metody Robiłam to przez jakiś czas. Mam zeszyt z rzutami i tym co się działo. Po roku patrzyłam na to i... nie wiem jak to ocenić. Były trafienia które mnie zaskoczyły i były zupełne pudła. Proporcje były chyba podobne jak mogłaby dać zwykła analiza sytuacji bez run. Ale nie mogę być pewna bo nie robiłam drugiej grupy kontrolnej bez run.


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Sliwka To uczciwa obserwacja i szanuję że to mówisz wprost. Ja mam podobne doświadczenia i podobne wątpliwości. Uważam że runy działają, ale nie potrafię ci udowodnić że to nie jest potwierdzenie tendencyjne z mojej strony. I nie zamierzam udawać że potrafię.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@pochwist85)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę bo śledzę ten wątek od dawna i mam podstawowe pytanie którego nie mogę znaleźć w poprzednich postach. Jeśli wyciągniemy runę której nie rozumiemy, i ona po prostu leży i nic z nią nie robimy - nie interpretujemy, nie reagujemy - to czy może cokolwiek zrobić? Czy żeby 'zadziałała' musi być odczytana?


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

To jest dokładnie to o czym myślałam kiedy zaczynałam ten wątek. Bo właśnie nie wiedziałam co zrobić z runami i zostawiałam je, bałam się że coś się 'uruchomi' samo. I to jest irracjonalne ale rozumiem to uczucie które opisujesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pochwist85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Stanislawa Znaczy pytam dalej bo mi to nie daje spokoju - jeśli zostawiłem runę i nic z nią nie zrobiłem, to ona po prostu leżała i tyle? Bez żadnego efektu? Bo z jednej strony rozumiem co piszesz Stanislawa, że to irracjonalne, ale z drugiej... no właśnie skąd to uczucie że coś się może 'uruchomić' bez naszego udziału?


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To uczucie bierze się chyba stąd, że nikt nam nie powiedział jasno na początku jak to działa. Sięgamy po runy, czytamy coś w necie albo w książce, i tam wszystko jest opisane bardzo... intensywnie. Jakby każdy znak miał własne życie. Więc nie dziwię się że potem człowiek siedzi nad tą runką i się zastanawia czy ona go obserwuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Jowitka Ale to nie jest całkiem bez podstaw, prawda? Część tradycji traktuje runy jako byty, nie tylko jako symbole. Nie mówię że tak jest, mówię że taka perspektywa istnieje i nie jest wymysłem popkulturowym. Więc to uczucie Pochwista ma jakiś korzeń, nawet jeśli niekoniecznie odzwierciedla rzeczywistość.


Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Blanka_D To jest właśnie to co mnie tu zawsze ciekawi - skąd wiemy, którą perspektywę przyjąć? Masz tradycję która mówi że runa to byt, masz inną która mówi że to symbol psychologiczny, masz jeszcze inną że to po prostu litera. I każda z tych perspektyw daje inny stosunek do pytania z tytułu tego wątku. Czy runa przyciąga nieszczęście czy tylko je wskazuje - to zależy od odpowiedzi na to pierwsze pytanie, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Dokładnie to. I dlatego nie ma jednej odpowiedzi na temat tego wątku. Jeśli runa to byt z własną energią, to może coś przyciągać. Jeśli to lustro, to tylko pokazuje. Jeśli to nic, to nie robi nic. Problem w tym że większość ludzi nie zastanawia się co tak naprawdę zakłada zanim zacznie pracować z systemem.


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

A da się to w ogóle ustalić zanim się zacznie? Bo ja zaczęłam bez żadnego założenia i teraz mam większy chaos niż na początku. Nie wiedziałam że trzeba sobie to najpierw poukładać.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

To jest chyba clou całego problemu - czy w ogóle można zacząć od ustalenia założeń, czy te założenia wychodzą dopiero z praktyki? Bo mi się wydaje że większość ludzi idzie odwrotną drogą. Najpierw coś robią, potem próbują to zrozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

W numerologii jest tak samo. Nikt się nie zastanawia czy wierzy że cyfry mają znaczenie - po prostu liczy i sprawdza czy coś pasuje. Założenie pojawia się post factum, jak coś zadziała. Może z runami jest podobnie i to nie jest wada, tylko normalna kolejność przy każdym systemie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 135

@Cecylka Ale czy to nie jest trochę ryzykowne właśnie przy tym pytaniu z tytułu? Jeśli ktoś nie ma założeń i wyciąga Hagalaz, to nie wie czy się bać, czy po prostu zanotować i czekać. I ta niepewność może sama w sobie zrobić więcej szkody niż jakakolwiek runa.


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest bardzo dobry punkt. Ja przez długi czas bałam się Hagalaz i Thurisaz bardziej niż powinnam, bo nie wiedziałam jak je traktować. I ta reakcja lękowa była realnym efektem - nie żadna magia, tylko moja własna psychika nakręcona przez interpretację. Więc jeśli ktoś pyta czy runy mogą przyciągnąć nieszczęście, to chyba przez ten mechanizm jak najbardziej mogą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@metody)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 31

@Sliwka A to jest coś co można by faktycznie zaobserwować w tych notatkach, o których mówiłem wcześniej. Czy po wyciągnięciu 'trudnej' runy twoje zachowanie się zmieniało w sposób który mógł wpłynąć na wynik? To byłoby interesujące do sprawdzenia.


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Metody Szczerze? Nie robiłam takich notatek. Pisałam co wyciągnęłam i co się stało, ale nie pisałam jak się zachowałam po wyciągnięciu. A to by była ważna trzecia kolumna. Teraz żałuję że tego nie dodałam.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie to jest dla mnie klucz do całej rozmowy. Runa Thurisaz czy inna 'trudna' - ona nie robi nic. Ale jak ja ją wyciągam i zaczynam się bać, to zaczynam inaczej podejmować decyzje, inaczej widzę sytuacje, mogę się wycofywać tam gdzie nie trzeba albo odwrotnie, atakować za wcześnie. I potem to 'nieszczęście' się materializuje. Tylko że sprawcą jestem ja, nie runa.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@onufry04)
Połączone: 3 miesiące temu

ale to znaczy ze mozemy sami sobie zrobic krzywde mysląc ze runa nas ostrzega? bo to brzmi jak troche paranoja z runami zamiast bez nich


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Onufry04 Niekoniecznie paranoja. To zależy od tego jak pracujesz z interpretacją. Jeśli traktujesz trudną runę jako wyrok, to tak, możesz sobie zrobić krzywdę. Jeśli traktujesz ją jako pytanie - co w tej sytuacji wymaga uwagi - to raczej nie. Problem jest w nastawieniu do odczytu, nie w samej runie.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@pochwist85)
Połączone: 1 rok temu

To jak właściwie wygląda to 'prawidłowe' nastawienie? Pytam serio, bo słyszę 'nie traktuj jako wyroku' i 'pytaj co wymaga uwagi' ale co to w praktyce znaczy gdy siedzę z tą runą i nie wiem co z nią zrobić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@Pochwist85 Dla mnie to znaczy że zamiast pytać 'co mi to wróży' pytam 'co mi to mówi o teraz'. Różnica jest pozornie mała ale robi sporą zmianę. Pierwsza wersja zakłada że runa wie przyszłość. Druga zakłada że runa wskazuje coś w obecnej sytuacji co mogę przeoczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Bardzo podobnie podchodzę do horoskopów, żeby nie siedzieć tylko w swoim temacie. Tranzyt Saturna nie mówi mi 'będzie źle'. Mówi mi 'gdzieś teraz działa nacisk na strukturę, odpowiedzialność, ograniczenia'. I wtedy szukam gdzie w życiu to widzę. Runa może działać dokładnie tak samo - jako język do opisania tego co już jest, nie przepowiednia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Tygrysica53 To brzmi rozsądnie, ale mam pytanie - co wtedy z aspektem ostrzegawczym? Bo część ludzi właśnie po to sięga po runy, żeby wiedzieć czy czegoś unikać. Jeśli runa to tylko opis teraźniejszości, to co z przyszłością?


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

To nie musi być sprzeczne. Jeśli widzisz co dzieje się teraz, to możesz lepiej przewidzieć co może nastąpić - nie przez przepowiednię, tylko przez zwykłe przyczynowo-skutkowe myślenie. Runa Isa mówi mi że jestem w stagnacji - to nie znaczy że zostanę w niej na zawsze, ale mówi mi żebym nie podejmował teraz wielkich ruchów. To jest prognoza, tylko oparta na diagnozie, nie na magii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Zaklinacz To ciekawe że używasz Isy jako przykładu, bo to jest właśnie runa która najlepiej pokazuje to rozróżnienie. Isa nie ostrzega - ona opisuje stan. Ale pytanie do ciebie: co zrobisz jeśli Isa pojawia się trzeci raz z rzędu w różnych układach? Na którymś etapie przyczyna i skutek to za mało, żeby to wyjaśnić.


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Donat Szczery? Wtedy zaczynam się zastanawiać czy pytam właściwie, nie czy runa mnie prześladuje. Ale nie mówię że twoje pytanie jest bez sensu. Mówię że najpierw sprawdzam czy nie robię czegoś mechanicznie zamiast uważnie. Jeśli po weryfikacji nadal to samo - to tak, wtedy już nie można tego zbagatelizować. Tylko że to nadal nie odpowiada na pytanie z tytułu: czy runa to przyciąga, czy tylko pokazuje.


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Mogę się wtrącić z głupim pytaniem? Bo siedzę i czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i wciąż nie wiem - jeśli ktoś taki jak ja, bez żadnego systemu, bez notatek, bez założeń, zaczyna losować runy to czy w ogóle te wyniki mają jakieś znaczenie? Czy muszę najpierw 'nauczyć się' runami zanim one mogą mi cokolwiek powiedzieć?


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To nie jest głupie pytanie, to jest jedno z ważniejszych w tej rozmowie. I mam swoje zdanie, ale chciałabym żebyś najpierw powiedziała jak to wyglądało - losowałaś i co potem? Patrzyłaś na runę i szukałaś znaczenia w internecie, czy już znasz podstawowe skojarzenia? Bo to robi różnicę w tym co ci odpiszę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Jowitka Szukałam w internecie. Wyciągałam runę, wpisywałam nazwę, czytałam pierwsze trzy strony i próbowałam dopasować do sytuacji. Ale każda strona pisała trochę co innego i nie wiedziałam której wierzyć. I właśnie po tym mam ten chaos o którym pisałam wcześniej. Teraz się zastanawiam czy ta różnica w opisach to problem czy to jest normalne.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: