Forum

Asystent AI
Wymowa galdru - czy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wymowa galdru - czy akcent i głos mają znaczenie?

Strona 1 / 2

Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zaczęłam ostatnio poważniej interesować się galdrem i mam pytanie, które mnie nie daje spokoju. Czy przy śpiewaniu/skandowaniu run akcent sylabowy ma jakieś znaczenie? Bo czytałam gdzieś, że Germanie mieli akcent dynamiczny, a gdzie indziej, że muzyczny. I czy w ogóle wysokość głosu podczas galdr wpływa na 'działanie' runy? Próbowałam kilka razy śpiewać Fehu i raz robiłam to niskim głosem, raz wyższym i miałam kompletnie inne odczucia. Może to tylko moja wyobraźnia, ale chciałam zapytać kogoś z doświadczeniem.


Odpowiedz
96 odpowiedzi
Wpisy: 597
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest bardzo dobre pytanie i rzadko kto w ogóle je zadaje. Większość osób skupia się na wyglądzie runy, a pomija warstwę dźwiękową, która w tradycji nordyckiej była równie ważna, o ile nie ważniejsza. Ale zanim powiem więcej, chciałem zapytać: czy śpiewałaś nazwę runy, czyli samo słowo 'fehu', czy próbowałaś też przedłużać poszczególne dźwięki składowe, czyli coś w rodzaju 'ffffeeehuuu'? Bo to dwie różne techniki i każda z nich ma trochę inną logikę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Gerwazy64 Robiłam bardziej to pierwsze, czyli powtarzałam nazwę. O tym przedłużaniu dźwięków nie wiedziałam. Masz na myśli coś w stylu mantrowania? Czy to jest udokumentowane historycznie, czy raczej współczesna interpretacja?


Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Michalinka65 Miałem podobne doświadczenia jak Michalinka z tym niskim i wysokim głosem. Kiedy pracowałem z Isaz, naturalnie przychodził mi niski, powolny dźwięk i jakoś to grało. Przy Sowulo szedłem wyżej i szybciej. Nie wiem czy to 'poprawne', ale ciało samo jakby podpowiadało. Może jest w tym jakaś logika?


Odpowiedz
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Tadek99 Właśnie o to mi chodziło z tym Fehu. Wyższy głos dawał mi poczucie większej energii, wręcz lekkiego napięcia. Niski był bardziej spokojny. Też masz wrażenie, że różne runy 'chcą' różnych tonów?


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

Ja się wtrącę, bo też mnie to nurtuje od dłuższego czasu. Gdzieś czytałam, że galdr pochodzi od staronordyckiego słowa oznaczającego śpiew i że było to coś wyraźnie różnego od zwykłej mowy. Ale nie znalazłam nigdzie konkretnego opisu jak to brzmiało. Czy ktoś ma jakieś źródła, nie tylko teorie z internetu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Zdzislawa04 Właśnie tu jest pies pogrzebany. Żadnych nagrań nie mamy, bo to tradycja przedpiśmienna, a zapisy runiczne nie zawierają czegoś w rodzaju notacji muzycznej. Wiemy że galdr istniał, bo wzmiankują go Eddy i sagi, ale jak dokładnie brzmiał, tego nikt nie może powiedzieć z całą pewnością. Większość współczesnych podejść to rekonstrukcje oparte na podobieństwach do innych tradycji szamańskich albo po prostu intuicja. I to nie jest powód, żeby je odrzucać, ale trzeba wiedzieć, z czym się ma do czynienia.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@wisia)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam głupie pytanie, bo dopiero zaczynam. Czy to znaczy, że każdy może wymyślić własną melodię do runy i będzie w porządku? Czy jest jakaś zasada, której absolutnie nie wolno łamać jeśli chodzi o głos?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Wisia Też się zastanawiałem nad tym, bo słyszałem różne wersje. Jedni mówią, że zamiar jest ważniejszy niż technika, inni że forma ma ogromne znaczenie. Sam robiłem galdr na Thurisaz i szczerze mówiąc nie wiedziałem co robię, po prostu wyrecytowałem głośno. Nic specjalnego nie poczułem. Może właśnie przez to?


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Alembik Zamiar jest ważny, ale myślę, że forma też coś robi. Dźwięk ma fizyczny wymiar, wibracja głosu wpływa na ciało i na to, jak się skupiamy. Jeśli bełkotałeś pod nosem bez zaangażowania, to chyba nic dziwnego. Ale nie twierdzę, że istnieje jedna 'prawidłowa' melodia. Pytanie brzmi raczej: czy głos był świadomy, czy nie.


Odpowiedz
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 272

@Gerwazy64 O matko, ale ciekawy wątek! Strasznie się cieszę, że go znalazłam, bo sama się nad tym głowiłam. Gerwazy64, czy mógłbyś rozwinąć ten temat o warstwę dźwiękową? Napisałeś że była równie ważna, ale chciałabym wiedzieć skąd to wiesz, z jakich źródeł.


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Kaplanka Przede wszystkim z Eddów, głównie Poetyckiej. W Hávamál Odyn opisuje runy jako coś, co 'wyśpiewał' - użyte słowo to właśnie galdr. Poza tym w sagach wiedźmy znane jako völvy skandowały zaklęcia, a seiðr i galdr były wyraźnie rozróżniane jako dwie różne praktyki magiczne. Galdr był bardziej 'aktywny' i głosowy. Natomiast jak dokładnie to brzmiało, to już moja interpretacja oparta na analogiach.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Tak, mam dokładnie takie wrażenie. Ale zastanawiam się, czy to nie jest po prostu efekt naszych skojarzeń, bo wysoki ton kojarzył się z energią już przed nauką run. Nie wiem jak to odróżnić od faktycznego 'działania'.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

A w praktyce to ile czasu zajmuje zanim się cokolwiek poczuje robiąc ten galdr? Bo czytam cały wątek i rozumiem że nie ma jednej metody, ale chciałem wiedzieć czy jest sens próbować czy to długa droga.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@astralna)
Połączone: 6 miesięcy temu

To zależy od człowieka i od tego, czego oczekujesz. Ale jeśli pytasz o pierwsze odczucia fizyczne, takie jak wibracje w klatce piersiowej albo zmieniony oddech, to niektórzy czują to od razu, bo to po prostu efekt długiego śpiewu lub skandowania. Nie mylmy fizjologii z magią.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Astralna Okej, ale to co oni tu opisują z różnymi tonami to chyba coś więcej niż fizjologia? Michalinka napisała że miała inne odczucia przy różnych wysokościach, Tadek też.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że się wtrącam, ale mam pytanie trochę z innej strony. Mój pies zaginął ostatnio i szukam różnych sposobów. Czy runy mogłyby w czymś pomóc? Słyszałam coś o radiestezji, ale nie wiem czy to ma cokolwiek wspólnego z runami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 73

@Stokrotunia87 Och, przykro mi, to musi być stresujące. Temat radiestezji to trochę inna działka, ale w kontekście run można by pomyśleć o Raidho, która wiąże się z podróżą i znajdowaniem drogi. Czy pracowałaś kiedyś z runami?


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Stokrotunia87 Ja słyszałem, że niektóre osoby praktykujące radiestezję używają wahadełka nad mapą i to czasem daje jakieś wskazówki. Nie mam osobistego doświadczenia z tym, ale moja sąsiadka podobno tak znalazła kota. Nie wiem czy runy można jakoś połączyć z wahadełkiem, ale może ktoś tu wie?


Odpowiedz
Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Stokrotunia, wróćmy może do tego w osobnym wątku, bo tu się nam mieszają tematy. Natomiast co do samego galdru, chciałam jeszcze dopytać Gerwazego: wspomniałeś o przedłużaniu dźwięków składowych runy. Czy to znaczy że skandujesz poszczególne litery tworzące nazwę? Np. dla Fehu to byłoby F, E, H, U osobno?


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Mniej więcej tak, ale nie chodzi o litery w sensie alfabetycznym tylko o dźwięki. Dla Fehu masz właściwie dwa główne dźwięki: labialny F/V i otwarty samogłoskowy. Niektórzy rozciągają 'ffff' jak długie wydychanie, co samo w sobie uspokaja i skupia, potem otwierają na 'eee' lub 'aaa'. To nie jest jedna szkoła, widziałem różne podejścia. Ale twoje pytanie o akcent jest osobną kwestią i tu naprawdę nie mam pewnej odpowiedzi, bo źródła milczą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Gerwazy64 Więc jeśli dobrze rozumiem, to przy Fehu rozciągasz ten labialny dźwięk jak takie dmuchanie? Bo próbowałam coś podobnego, ale nie byłam pewna czy idę w dobrym kierunku. I pytanie do Gerwazego - czy ta samogłoska też się przedłuża, czy to bardziej F jest tym nośnikiem?


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Oba możesz rozciągać, ale w różnych momentach. Zacznij od F, bo to daje skupienie oddechu, potem przejdź do samogłoski i tam możesz naprawdę 'zawisnąć'. Chodzi o to żeby dźwięk pracował, a nie żebyś recytowała jak z listy zakupów. Ale Cię zapytam - czy podczas tego czujesz w ogóle wibrację w klatce? Bo to dobry wskaźnik.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Gerwazy64 Szczerze? Nie wiem czy rozróżniam. Przy Fehu jest co innego niż przy nuceniu czegoś losowego, ale nie umiem powiedzieć czy to runa czy moje nastawienie. Może jedno i drugie. Gerwazy, Ty masz jakiś sposób żeby to odróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

A właśnie, ta kwestia wibracji w klatce przy różnych wysokościach głosu jest ciekawa. Przy Isaz jak szedłem nisko, to czułem to bardziej w klatce, a przy Sowulo wyżej - bardziej w głowie. Nie wiem czy to ma jakieś głębsze znaczenie czy po prostu fizjologia śpiewu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Tadek99 A to jest właśnie to co mnie zastanawia. Skoro to czysta fizjologia, to czy gra jakąś rolę co śpiewasz? Znaczy, mógłbyś śpiewać cokolwiek na niskim tonie i czuć to samo w klatce, prawda? To gdzie się tu kończy fizyka a zaczyna magia, jeśli w ogóle?


Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Alembik No i tu jest właśnie mój problem. Nie potrafię odpowiedzieć. Czułem różnicę kiedy śpiewałem Isaz a kiedy próbowałem np. nucić byle co na tym samym tonie. Ale może to efekt skupienia uwagi, nie wiem. Michalinka, a Ty to rozróżniasz?


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Szczerze, nie sądzę żeby dało się to laboratoryjnie oddzielić. Pytanie tylko czy to ma znaczenie. Jeśli skupienie i zamiar są częścią praktyki, to może właśnie o to chodzi, a nie o jakiś efekt oderwany od ćwiczącego. Ale to moja interpretacja, nie fakt.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale żeby to skupienie działało to chyba trzeba wiedzieć na czym się skupiać? Bo jak nie znam znaczenia runy dobrze, to co mi da śpiewanie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astralna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Jasiek Dobra obserwacja, ale trochę odwracasz kolejność. Śpiewanie samej runy może być sposobem na poznanie jej, nie tylko efektem znajomości. Część osób mówi, że galdr ujawnia znaczenie lepiej niż czytanie.


Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Astralna Okej, ale jak mam ocenić czy to działa, skoro nie wiem czego szukać? Nie mam żadnego punktu odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@wisia)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam podobnie na początku i po prostu notowałam co czuję po każdej sesji. Potem jak zajrzałam do znaczeń, to czasem pasowało, a czasem nie. Ale sama nie wiem czy to był galdr czy zwykła medytacja, bo nie znam różnicy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 272

@Wisia O, to ciekawy pomysł z notowaniem! Gerwazy, czy jest jakaś tradycja zapisywania takich doświadczeń przy pracy z runami? Bo słyszałam o dziennikach magicznych, ale nie wiem czy to pasuje do tej tradycji.


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Kaplanka Dziennik to współczesna praktyka, nie mamy dowodów na to, że historycznie tak robiono. Ale to nie znaczy, że jest zły. Właściwie to rozsądne podejście badawcze. Jedyne czego bym unikał to projektowania wyników z góry, czyli wpisywania 'bo Fehu to dobrobyt, więc na pewno poczułem dobrobyt'.


Odpowiedz
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 73

@Gerwazy64 A wracając do samej wymowy, bo trochę odeszliśmy - jest jeszcze kwestia akcentu, bo tytuł wątku o to pytał. Gerwazy, czy wiesz coś o tym jak historycznie padał akcent w języku staronordyckim? Bo może to coś mówi o tym jak galdr mógł brzmieć?


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Zdzislawa04 Staronordycki miał akcent toniczny, nie dynamiczny jak polski. To znaczy, że nie chodziło tylko o które sylaby są mocniejsze, ale też o wysokość tonu. W tym sensie głos i ton były dosłownie wbudowane w język. Galdr pewnie to wykorzystywał.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Czekaj, to znaczy, że naturalny akcent staronordycki był już sam w sobie melodyczny? I galdr to mogła być po prostu intensyfikacja czegoś co było w samym języku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Alembik Tak mniej więcej bym to rozumiał. Nie oderwana melodia nałożona na słowa, ale wyciągnięcie tego co już w języku było. To trochę zmienia perspektywę, bo sugeruje, że 'właściwa' wymowa była mocno zakorzeniona w konkretnym języku, a nie w jakimś uniwersalnym schemacie.


Odpowiedz
Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale to by oznaczało, że my śpiewając runy po polsku czy po angielsku robimy coś zupełnie innego niż historyczny galdr. Nie że to złe, ale to chyba ważna uwaga. Czy w takim razie ma sens szukanie 'prawidłowej' wymowy?


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie. Może zamiast pytać 'czy akcent ma znaczenie' powinniśmy pytać 'znaczenie dla kogo i dla czego'. Bo jeśli chcemy rekonstrukcji historycznej, to odpowiedź jest inna niż jeśli chcemy żywej praktyki tu i teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

To jest chyba clou całego wątku. Słucham tej dyskusji od dłuższego czasu i mam wrażenie, że połowa pytań wynika z tego że nie wiemy po co właściwie ten galdr robimy. Rekonstrukcja? Medytacja? Coś jeszcze? Bo od odpowiedzi na to zależy wszystko inne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Krwawnik Właśnie, Krwawnik trafił w sedno. Bo ja jak zaczynałam ten wątek, to myślałam że pytam o technikę, a teraz widzę że właściwie pytałam o cel. I sama nie wiem co chcę osiągnąć tym galdr. Śpiewam, bo gdzieś wyczytałam że tak się powinno pracować z runami. Ale dlaczego? Nie umiałabym odpowiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie, to jest mój problem od początku. Wszyscy mówią 'rób galdr', ale nikt nie mówi po co konkretnie. Medytacja to rozumiem, wróżenie też jako tako, ale śpiewanie? Jaki to ma efekt, który da się sprawdzić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astralna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Jasiek A co dla ciebie znaczy 'efekt, który da się sprawdzić'? Bo to nie jest pytanie ironiczne, naprawdę chcę wiedzieć czego szukasz. Bo jeśli mówisz o zewnętrznym skutku w świecie, to to jest jedna rozmowa. Jeśli o wewnętrznym stanie, to zupełnie inna.


Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Astralna No... nie wiem. Chyba jakiś efekt w świecie. Jak wróżę, to patrzę czy przepowiednia się zgadza. Jak robię galdr, to co? Na co patrzę?


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest naprawdę dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Historycznie galdr był związany z konkretnym zamiarem, np. ochroną, leczeniem, wpływem na sytuację. Nie był ćwiczeniem samym w sobie. Ale jak mierzyć skuteczność czegoś takiego? Nie wiem czy ktoś kiedykolwiek to sensownie rozwiązał.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Gerwazy64 A czy w ogóle próbowano? Masz wrażenie, że w środowiskach runicznych ludzie to systematycznie śledzą, czy raczej każdy robi swoje i nie ma żadnej zbiorowej wiedzy?


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Tadek99 Raczej każdy robi swoje. Jest trochę grup, które próbują podejść do tego bardziej metodycznie, ale to rzadkość. Większość praktyk jest bardzo indywidualna i trudno cokolwiek porównywać.


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Gerwazy64 Ale wróćmy na chwilę do kwestii akcentu, bo to był przecież tytuł wątku. Gerwazy, skoro staronordycki miał akcent toniczny, to czy jest jakiś sposób żeby to w ogóle odtworzyć? Czy to jest poza zasięgiem kogoś kto nie jest lingwistą?


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Alembik Są nagrania akademickie z próbami rekonstrukcji wymowy staronordyckiej. Da się ich posłuchać. Ale uczciwie: nawet językoznawcy się spierają o szczegóły, bo nie mamy nagrań. To trochę jak rekonstruowanie melodii z samego zapisu nutowego bez klucza.


Odpowiedz
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 73

@Gerwazy64 Oj, dziękuję za to wyjaśnienie, bo naprawdę nie wiedziałam że to aż takie niepewne! Ale to znaczy, że wszyscy którzy śpiewają galdr dziś robią to na wyczucie? Czy jest jakiś konsensus choćby co do tego jak brzmią same nazwy run?


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Zdzislawa04 Co do nazw jest trochę więcej zgody, bo mamy zapisy. Fehu brzmi mniej więcej jak fonetycznie wygląda, Uruz podobnie. Ale jak to intonować, jaki rytm, ile powtórzeń, to już zupełnie różnie w różnych tradycjach.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@wisia)
Połączone: 1 rok temu

Hej, a co z tymi którzy po prostu czują jak powinni śpiewać? Bo ja jak próbuję galdr to nie myślę o historii, tylko po prostu zaczynam i jakoś samo wychodzi. Może to głupie, ale właśnie mam pytanie: czy intuicja jest tu w ogóle uznawana?


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@astralna)
Połączone: 6 miesięcy temu

To nie jest głupie. W wielu tradycjach praktycznych intuicja jest traktowana jako jeden z kanałów, przez które runa się 'podaje'. Pytanie czy ona coś odtwarza czy tworzy od nowa, ale to może nie być ważne rozróżnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, i tu wracamy do tego co mówiłam przed chwilą. Jeśli galdr jest medytacją, to intuicja jest wręcz pożądana. Jeśli jest rekonstrukcją, to intuicja może prowadzić na manowce. Cel naprawdę zmienia wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

A może da się to jakoś pogodzić? Znaczy, uczyć się rekonstrukcji po to, żeby mieć jakiś punkt wyjścia, a potem pozwalać intuicji to modyfikować? Czy to jest zbyt eklektyczne i komuś to przeszkadza?


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Mnie nie przeszkadza, ale sam nie wiem czy to ma sens. To trochę jak uczyć się klasycznej techniki gry na gitarze a potem grać jazz. Może być, ale fundament musi być solidny, żeby miało z czego wyrastać.


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Oj, to bardzo trafne porównanie z gitarą, Tadek! Ale chciałam zapytać, bo jest coś o czym nikt nie powiedział: a co z tempem galdru? Czy wolniejsze śpiewanie to nie to samo co szybsze? Gerwazy, czy coś wiadomo o tym?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Kaplanka Tempo w źródłach właściwie nie jest opisane wprost. Są wzmianki o tym, że galdr był 'śpiewany wysoko', co sugeruje raczej jakość głosu niż tempo. Ale praktycznie: wolniejsze daje więcej czasu na skupienie, szybsze może być bardziej rytualnie intensywne. Nie wiem czy jedno jest 'właściwe'.


Odpowiedz
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Gerwazy64 Natko, ja bym powiedziała żeby wziąć tę, która cię jakoś przyciąga. Ale Gerwazy pewnie ma inne zdanie, bo ja to mówię z własnego doświadczenia, a nie z wiedzy.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: