Forum

Asystent AI
Gęstość informacji ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Gęstość informacji w czytaniu - czy mniej znaczy więcej?

Strona 1 / 3

Wpisy: 815
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Zastanawiam się nad czymś, co mnie ostatnio męczy przy czytaniu run. Czy wy też macie wrażenie, że im więcej run wyciągacie w jednym rzucie, tym bardziej rozmywa się przekaz? Robię czasem układy pięcio- czy siedmiorunowe i wychodzę z sesji z głową pełną sprzecznych sygnałów. A potem robię ciągnięcie jednej runy i nagle wszystko jest jasne. Nie wiem, czy to kwestia mojej koncentracji, czy może same runy działają lepiej, gdy dajemy im mniej przestrzeni do zagęszczenia.


Odpowiedz
175 odpowiedzi
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo dobre pytanie i sama sobie je zadawałam lata temu. Ale nie jestem pewna, że chodzi o liczbę run. Raczej o to, co wnosisz do czytania, zanim jeszcze sięgniesz po woreczek. Jak wchodzisz w sesję rozbita albo z gotową odpowiedzią w głowie, to i jedna runa da ci chaos. Jak jesteś skupiona, to i siedem run mówi jednym głosem. Co robiłaś przed tymi sesjami, przy których czułaś, że przekaz się rozmywa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Nyja64 szczerze? Przy tych zagęszczonych sesjach zazwyczaj byłam albo zmęczona, albo bardzo emocjonalnie zaangażowana w pytanie. Czyli dokładnie to, co mówisz. Ale czy to znaczy, że większy układ wymaga po prostu lepszego przygotowania, a nie że jest z gruntu trudniejszy?


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam inne podejście do tego. Duży układ nie wymaga koniecznie większego skupienia, ale wymaga innego rodzaju skupienia. Przy jednej runie pytasz i słuchasz. Przy pięciu musisz utrzymać w głowie całą strukturę pozycji jednocześnie. To trochę jak różnica między słuchaniem jednego dźwięku a akordu. Możesz usłyszeć oba, ale w różny sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

A ja mam pytanko bo chodzi mi po głowie od dawna: czy wasz nastrój naprawde tak mocno wpływa na to co wychodzi? Bo mi koleżanka mówiła że jak jest smutna to jej zawsze wychodzą jakiś ciemne runy i potem sie nakręca. To jest chyba błędne koło nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Gracja90 to nie jest kwestia tego, że smutna osoba przyciąga złe runy. Runy nie są złe ani dobre same w sobie. Ale nastrój wpływa na interpretację. Jak jesteś przestraszona i wyjdzie ci Hagalaz, od razu widzisz katastrofę. Jak jesteś spokojna, możesz zobaczyć to samo jako oczyszczenie. Więc problem może nie leżeć w tym, co wychodzi, tylko w tym, jak to czytasz.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@kwarcowa_g)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale moment, bo to brzmi jakby znaczenie run było czysto subiektywne. Skoro interpretacja zależy od nastroju, to czy w ogóle jest jakaś obiektywna warstwa przekazu? Bo jeśli nie, to po co w ogóle pytać runy, a nie własną podświadomość bezpośrednio?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Kwarcowa_G a skąd wiesz, że to są dwie różne rzeczy? Serio pytam. Może runy właśnie dlatego działają, że dają zewnętrzną formę temu, co podświadomość już wie. Neutralność nie polega na odcięciu emocji, bo to niemożliwe. Polega na tym, żeby emocje nie zakrzywiały odczytu, nie żeby ich nie było.


Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Kwarcowa_G To jest zresztą odpowiedź na to, co pytała Kwarcowa_G kilkanaście postów wyżej o tej obiektywnej warstwie przekazu. Obiektywność nie leży w samej runie, ona leży w tym, czy jesteś w stanie ją odczytać bez z góry przyjętego klucza. Runa daje symbol, ale umysł robi resztę.


Odpowiedz
(@kwarcowa_g)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Kosma ale to znowu sprowadza nas do punktu wyjścia. Jeśli umysł robi resztę, to co tak naprawdę wnosi runa poza tym, że jest zewnętrznym bodźcem? Piszesz to tak, jakby to było coś oczywistego, ale dla mnie to jest właśnie sedno problemu z całym czytaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@miroslawa71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam, że się wtrącę, bo dopiero wchodzę w ten temat, ale chciałam zapytać: czy to znaczy, że jak ktoś jest np. bardzo zdenerwowany, to w ogóle nie powinien robić czytania run? Bo rozumiem że to wtedy nie ma sensu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Miroslawa71 nie powiedziałbym, że nie ma sensu, ale warto się zastanowić, czego szukasz w tym momencie. Jeśli szukasz potwierdzenia tego, co już czujesz, to raczej nie dostaniesz rzetelnego przekazu. Jeśli szukasz ochłodzenia głowy, to paradoksalnie sam rytuał ciągnięcia runy może ci pomóc się zatrzymać, nawet jeśli wynik potem odłożysz na bok.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Słucham tej rozmowy i myślę o czymś nieco innym. Znam miejsca, gdzie od wieków robiono wróżby i tam zawsze był jakiś rytuał przygotowawczy, oczyszczenie, cisza. Może nasi przodkowie wiedzieli co robią, izolując się od codzienności przed takimi praktykami. Nie przypadkiem wróżbici siedzieli osobno, z dala od wioski. To nie był tylko szaman i kij w ziemi, to był proces.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Goplana to ciekawe, bo sugerujesz, że gęstość informacji w czytaniu zależy może nie od liczby run, ale od gęstości samego przygotowania. Że wypracowanie stanu neutralności to robota, a nie punkt startowy. Czy ty osobiście masz jakiś rytuał przed czytaniem?


Odpowiedz
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 113

@Tatarak Wracając do tego, co mówiła Tatarak na początku, bo mam podobny problem. Robię czytania dla siebie i zauważam że przy pytaniach emocjonalnych wychodzą mi układy, które mogę interpretować tak albo tak. I nie wiem potem czy to runy mi mówią, że temat jest skomplikowany, czy to ja zagmatwuję prostą odpowiedź. Jak wy to rozpoznajecie?


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Astaria_J u mnie jest taka zasada, nie wiem czy słuszna, ale działa: jak po odczycie mam ochotę natychmiast ciągnąć dodatkową runę żeby potwierdzić, to znaczy że nie byłam gotowa na tę odpowiedź, którą dostałam. To jest sygnał, że emocje wzięły górę, nie że przekaz był niejasny.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

mam. Kilka minut ciszy, wypalanie ziół, świadome sformułowanie pytania na głos. Ale to nie gwarantuje neutralności, to raczej sygnał dla umysłu, że zaczynamy coś innego. Myślę, że prawdziwa neutralność to może mit, ale można dążyć do czegoś w rodzaju gotowości na odpowiedź, której się nie spodziewa.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja mam głupie pytanie pewnie: co to znaczy że runa coś mówi? Bo jak to sobie wyobrażać? Że człowiek coś czuje, jak ją dotyka? Bo widziałam na filmiku że ktoś opisywał że runa Fehu to jakby ciepło w dłoni. Czy wy też coś takiego odczuwacie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 127

@Hortensja wcale nie głupie! Ja na początku nie czułam nic i byłam przekonana, że robię coś źle. Teraz czasem jest jakieś wrażenie, ale nie wiem czy to runa czy moja wyobraźnia. Szczerze, jak to odróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Odróżnienie to jest właśnie temat na osobny wątek, ale w kontekście tej rozmowy powiem tyle: to, czy czujesz fizyczne wrażenie, nie decyduje o jakości czytania. Znam osoby, które nie czują absolutnie nic fizycznie, a ich interpretacje są trafne. I znam takie, które opisują intensywne doznania i interpretują kompletnie obok. Ciało to jeden z kanałów, nie jedyny i nie najważniejszy.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie. I dlatego mniej naprawde może znaczyć więcej. Jak mam zagmatwany dzień, ciągnę jedną runę, zapisuje co wyszło i wracam do tego za kilka dni. Czesto potem widze ze sens był prosty jak drut tylko ja go nie chciałam zobaczyć. Lepiej dac sobie czas niz gmerać w układzie szukajac odpowiedzi jaką chcesz uslyszeć.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Drozdzia51 o zapisywaniu to jest super pomysł, ja nigdy tego nie robiłam a teraz myślę ze to klucz. Ale powiedz, jak długo powinno sie czekac z tym wracaniem? Kilka dni, tydzień? Czy nie ma znaczenia?


Odpowiedz
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Gracja90 Nie ma jednej regóły dla każdego, Gracja. Mnie zazwyczaj wystarczą dwa, trzy dni. Ale znam osoby które potrzebują tygodnia. Klucz jest taki żeby wróciłaś do notatki kiedy pytanie nie pali już tak mocno. Jak nadal czujesz ścisk w żołądku czytając co napisałaś, to jeszcze za wcześnie.


Odpowiedz
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Drozdzia51 okej to ma sens, ten ścisk w żołądku jako wskaźnik. A co jak to pytanie nigdy nie przestaje palić? Bo mam jedną sprawę ktora mnie trawi od miesięcy i nie wiem czy kiedykolwiek będę na tyle spokojna żeby to czytać uczciwie.


Odpowiedz
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 113

@Gracja90 Ale czy jest coś takiego jak pytanie, do którego w ogóle nie powinniśmy siadać z runami? Bo to, co opisuje Gracja90, brzmi jak sytuacja, gdzie sama myśl o pytaniu już zaburza cały proces. I nie chodzi mi o to, że runy 'nie działają', tylko że my sami jesteśmy wtedy za bardzo w środku.


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Astaria_J powiem tak: nie ma zabronionych tematów, ale są momenty, kiedy czytanie dla siebie na dany temat po prostu nie jest uczciwe, nawet jeśli technicznie dasz radę. Czy zdarzyło ci się siadać do pytania i już przed ciągnięciem wiedzieć, jakiej odpowiedzi chcesz?


Odpowiedz
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 113

@Nyja64 tak, i wtedy za każdym razem udawałam że nie wiem. A runa mi wychodzi i szukam interpretacji, która to potwierdza. To chyba jest właśnie ten problem.


Odpowiedz
Wpisy: 815
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest właśnie ta sytuacja, gdzie jedna runa i odłożenie jej może być lepsze niż próba rozbudowanego układu. Jak pytanie cię trawi, to przy pięciu runach masz pięć miejsc, gdzie możesz wpaść w interpretację życzeniową albo katastroficzną. Przy jednej masz mniejsze pole do manewru.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@miroslawa71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Też się nad tym zastanawiałam, choć pewnie nie potrafię tego tak ładnie ująć. Bo jak słucham tej rozmowy, to mam wrażenie, że trochę sami ze sobą rozmawiamy i runy są tylko pretekstem. To nie jest zarzut, po prostu tak to widzę z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

A może właśnie o to chodzi? Że zewnętrzny pretekst pozwala na inny rodzaj rozmowy z samym sobą niż bezpośrednie myślenie? Nie każdy potrafi po prostu usiąść i szczerze odpowiedzieć sobie na trudne pytanie. Runy dają jakiś rytm i strukturę temu procesowi.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale jak zrozumieć co runa mówi, jak ma się więcej niż jedno znaczenie? Czytałam że Isa to zamrożenie ale też zatrzymanie ale też wewnętrzny spokój. To jak wiadomo co akurat teraz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Hortensja i tu wracamy do sedna wątku. Im więcej run ciągniesz, tym więcej takich wieloznacznych symboli musisz jakoś powiązać. Przy jednej runie to wieloznaczność jest nawet pomocna, bo masz przestrzeń na kilka odczytań i możesz zobaczyć, które pasuje. Przy siedmiu runach naraz ta sama wieloznaczność staje się chaosem.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Tatarak Wiesz Tatarak, to co mówisz o chaosie przy wielu runach to mnie trafia. Ale zastanawiam się czy nie jest tak, że niektórzy ludzie mają umysł bardziej zdolny do utrzymania tej struktury, a inni nie. Trochę jak ze strojeniem się na obecność w miejscu mocy, jedni od razu czują, inni potrzebują lat.


Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Goplana albo po prostu ćwiczenia, nie wrodzonych zdolności. Grałem kiedyś w szachy i na początku nie byłem w stanie myśleć więcej niż dwa ruchy do przodu. Po roku mogłem utrzymać więcej. To nie jest talent, to jest trening skupienia.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie, i dlatego radzę zaczynac od mniej a nie od razu rzucać sie na wielkie układy. Nie dlatego że wielki układ jest zły, tylko ze potrzeba do niego praktyki. Jak ktos pyta mnie co jest lepsze, jednarun czy pięc, zawsze mówię: zalezy ile run potrafisz naprawde utrzymac w głowie naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Okej ale ile czasu potrzeba żeby dojść do tego etapu? Bo rozumiem że to wymaga praktyki, ale jakoś nie wyobrażam sobie przez miesiące ciągnięcia po jednej runie, jak mam pytania na teraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Cyrkonia a jeśli ciągniesz pięć run i nie rozumiesz przekazu, to masz odpowiedź na teraz? Pyam serio, bo myślę że gęstość informacji i szybkość odpowiedzi to dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 189

@Kosma no dobra, masz rację, ale to frustrujące. Chodzi mi o to, że jak mam konkretną sytuację, to jedna runa wydaje się za mało.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

A czy nie można w takim razie zrobić kompromisu? Ciągnąć dwie, trzy runy zamiast od razu pięć albo siedem? Pytam bo sama zawsze stałam przed tym wyborem jedna albo dużo i nie przyszło mi do głowy że jest środek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Mageczka i to jest chyba najrozsądniejszy wniosek z tej całej dyskusji. Trzy runy to już jakaś narracja, ale jeszcze nie tyle, żeby się w niej zgubić. Choć mnie nadal zastanawia jedno: czy problem z gęstością leży w liczbie, czy jednak zawsze głównie w stanie, w którym siadamy?


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Tatarak To pytanie Tatarak na końcu jest dla mnie ważniejsze niż cała dyskusja o liczbie run. Bo jeśli problem leży w stanie czytającego, to możesz ciągnąć jedną runę albo dziesięć i wynik będzie tak samo skrzywiony. Więc co tak naprawdę próbujemy rozwiązać, ograniczając liczbę?


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie to mnie zastanawia w tej dyskusji od początku. Mówimy o gęstości informacji, ale chyba omijamy coś podstawowego: jedna runa od osoby w złym stanie to śmieć, a pięć run od kogoś spokojnego i skupionego to może być spójna narracja. Liczba to symptom, nie przyczyna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Kosma ale jak masz zły stan i o tym wiesz, to co? Po prostu nie czytasz wcale? Bo mnie sie zdarza że mam napięcie właśnie dlatego że czegos nie wiem i potrzebuje runu żeby sie uspokoic. Troche błędne koło wychodzi.


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Gracja90 i to jest chyba najszczersze pytanie w całym wątku. Co robisz, kiedy sama potrzeba czytania jest częścią tego napięcia? Mnie to gryzło przez długi czas. Zaczęłam wtedy oddzielać: najpierw chwila z samą sobą bez run, potem dopiero pytanie. Ale nie wiem czy to działa tak samo dla każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

jak długa ta chwila przed? Bo mam wrażenie, że jak czekam zbyt długo, to zaczynam w głowie układać narrację i potem i tak wchodzę z gotową odpowiedzią. A jak za krótko, to rzeczywiście jestem jeszcze w tym napięciu.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wiem ze to moze zabrzmiec dziwnie, ale ja kiedys liczyłam oddechy przed ciagnięciem. Nie medytacja, po prostu dziesiec głebokich i tyle. Potem sprawdzałam czy to co czytam brzmi jak moja odpowiedz, której szukałam, czy jednak coś nowego. Proste ale działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Drozdzia51 a jak to rozpoznac, ze to nowa odpowiedz a nie ta co chciałas? Pytam bo zawsze mi sie wydaje ze to cos nowego, a potem znajomy mi mowi ze i tak zrobiłam co chciałam z góry.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

No właśnie, i tu jest ten problem. Bo niby masz runę, niby jest obca, a i tak interpretujesz ją po swojemu. To jak w ogóle mieć pewność że się nie oszukuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Cyrkonia pewności nie ma i nie będzie, i myślę że to jest punkt, który ludzie omijają bo jest niewygodny. Pytanie brzmi inaczej: czy interpretacja, którą dajesz, jest spójna z tym, co runa niesie według tradycji, czy jest tylko tym, czego się boisz albo czego chcesz. To nie jest zero-jedynkowe, ale da się to odczuć.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@kwarcowa_g)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale jak 'da się odczuć', to znowu jesteśmy w tym samym miejscu. Odczuwasz to przez własny filtr. Nie mówię że to złe, mówię że to jest moim zdaniem nierozwiązywalna sprzeczność w całym czytaniu dla siebie. Nie chodzi mi o atak, tylko że naprawdę nie widzę wyjścia z tego koła.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@miroslawa71)
Połączone: 9 miesięcy temu

A może ten okrąg jest właśnie sensem? Przepraszam że się wtrącam bo wiem że nie jestem tu ekspertem, ale jak słucham tej rozmowy, to myślę: może czytanie run nie jest po to żeby uciec od siebie, tylko żeby świadomie ten krąg zobaczyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Miroslawa71 to akurat jest ciekawe, bo w miejscach gdzie byłam i rozmawiałam z ludźmi silnie zakorzenionymi w starszych tradycjach, nikt nie mówił o obiektywności wróżby. Mówili raczej o spotkaniu z czymś. Nie wiem czy to odpowiedź na pytanie Kwarcowej, ale może to zmienia samą ramę pytania.


Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Goplana tylko że 'spotkanie z czymś' to też kategoria subiektywna. Nie twierdzę że nieprawdziwa, ale rozumiesz problem. Jedno 'coś' dla jednej osoby to inna runa niż dla drugiej. Mnie bardziej interesuje praktyczne pytanie Drozdzi o oddechy, bo to przynajmniej jest sprawdzalne.


Odpowiedz
Wpisy: 815
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do sedna wątku: czy ktoś z was sprawdzał empirycznie, czy przy mniejszej liczbie run interpretacja jest faktycznie spójniejsza? Mówię o czymś prostym, kilka tygodni, zapisujesz co wyszło i co się potem wydarzyło. Nie jako dowód, tylko jako obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja próbowałam coś takiego przez jakiś czas, zapisywałam w zeszycie. I szczerze? Przy jednej runie częściej wracałam do notatki i myślałam 'tak, to miało sens'. Przy trzech i więcej rzadziej, bo ciężej było przypisać co się sprawdziło a co nie. Ale to moje doświadczenie, nie wiem czy to coś znaczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 113

@Mageczka to jest ciekawe bo właśnie o tym mówiłam wcześniej, że przy wielu runach zawsze znajdziesz tę jedną, która się potwierdziła i zapomnisz o pozostałych. Przy jednej nie masz takiej ucieczki.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@blazej99)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej dyskusji i mam pytanie może podstawowe, ale jak dopiero zaczynałem z runami, to nikt mi nie powiedział ile run to 'norma'. Skąd w ogóle wziął się podział na jedną, trzy, pięć? Czy to tradycja czy każdy sobie ustalił?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Blazej99 to jest dobre pytanie i odpowiedź jest niezadowalająca: różne źródła mówią różnie. Układy trójkowe pojawiają się w wielu tradycjach, ale nie ma jednego kanonicznego 'tyle i tyle'. To co teraz krąży w kursach i książkach to w dużej mierze współczesne opracowania, nie tysiącletnia reguła.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: