Forum

Asystent AI
Runy a neuralgia - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a neuralgia - czy praca z runami może wyzwolić bóle fizyczne?

Strona 4 / 5

Wpisy: 109
(@janeczka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam wrażenie, że ta rozmowa stopniowo idzie w stronę geopatii, o której był ten dodatkowy wątek w tytule. Bo sypialnia w tym samym miejscu co przedmioty magiczne, poranne bóle, stałe miejsce przez półtora roku - to właśnie są pytania, które bioenergoterapeuci zadają przy geopatii. Czy ktoś wie, jak w ogóle to rozpoznać bez specjalisty?


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

A co to jest ta geopatia dokladnie? Słyszałam ale nie do końca rozumiem jak to dziala z runami razem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Krolewa geopatia to wpływ promieniowania z ziemi - siatki Hartmanna, Curry, żyły wodne - na samopoczucie i zdrowie osób, które długo przebywają w danym miejscu. Łóżko na skrzyżowaniu takich linii to klasyczny przykład. Sam w sobie temat na oddzielny wątek, ale w kontekście Andromedki: jeśli łóżko i ołtarzyk są w tej samej strefie, to po pierwsze śpisz w tym miejscu, po drugie wzmacniasz je przez sesje. To może się sumować.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Ale chwila - czy istnieje jakikolwiek sposób sprawdzenia geopatii, który nie wymaga wiary w to, że to działa? Bo to, że bioenergoterapeuci zadają te pytania, nie znaczy, że pytają o coś realnego. Andromedka, nie mówię, że bóle są wymyślone - bóle są realne. Ale czy nie jest tak, że szukamy wyjaśnienia w kierunku, który jest po prostu bardziej atrakcyjny niż 'napięcie mięśni i stres'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Fabianek to uczciwe pytanie i nie jestem w stanie go odeprzeć dowodowo. Ale powiem ci tak - w tej dyskusji nikt nie twierdził, że geopatia jest udowodniona. Mówiliśmy o tym, że zmiana miejsca i rytuał zamknięcia miały efekt. Cokolwiek jest mechanizmem, efekt był. I to chyba w tym wątku jest ważniejsze niż rozstrzyganie ontologii.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@buławka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam jedno małe pytanie do Mystica - mówiłaś o tym, żeby 'wyjść z pokoju lub otworzyć okno' po sesji. Czy to działa tak samo przez okno w tym samym rogu pokoju, czy chodzi o inne okno? Bo u mnie w pokoju jest tylko jedno okno i jest akurat blisko miejsca, gdzie siedzę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Bulawka chodzi mi przede wszystkim o zmianę stanu - dosłowną zmianę przestrzeni albo chociażby napowietrzenie. Nie ma tu precyzyjnej geografii. Możesz wyjść do kuchni, wyjść na klatkę, zrobić cokolwiek, co oznacza 'opuściłam przestrzeń sesji'. Otworzenie okna to minimum, ale wyjście z pokoju działa lepiej, przynajmniej u mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@skrzypowa-x)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do Andromedki i jej wyników z tego tygodnia - mówiłaś, że bolało mniej. Ale czy robiłaś sesję z Thurisaz czy z innymi runami? Bo jeśli tym razem losowałaś spokojniejsze runy, to może dlatego był spokój, a nie przez zmianę miejsca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Skrzypowa.x o, to dobre pytanie i nie pomyślałam o tym. Losowałam trzy runy i wyszły Sowulo, Laguz i Isa. Żadna z nich nie jest tak ciężka jak Thurisaz. Więc może masz rację - może po prostu trafiły się spokojniejsze runy. Trochę mnie to frustruje, że nie wiem, co zadziałało.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

To może być dobra obserwacja do zapisywania - nie tylko kiedy boli i jak mocno, ale też jakie runy losowałaś. Przez miesiąc takiego zapisywania mogłabyś zobaczyć, czy naprawdę jest korelacja z konkretnym zestawem, czy to raczej kumulacja sesji bez zamknięcia. Bo teraz rozmawiamy o impressjach, a dane by tu naprawdę pomogły.


Odpowiedz
Wpisy: 293
Rozpoczynający temat
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co mówisz o zapisywaniu runów ma sens, Lucydo. Zaczęłam robić małe notatki właśnie z tego - runa, czas sesji, jak się czułam przed i po. Na razie mam trzy wpisy, więc za mało, żeby coś z tego wyciągać. Ale właśnie przy okazji tej Isy z tamtej sesji pomyślałam - Isa to zastój, blokada. Czy to możliwe, że runa z natury 'zatrzymująca' mogłaby działać wyciszająco na bóle, bo niejako zamraża też to, co jest aktywowane przez Thurisaz?


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

To ciekawe skojarzenie, ale nie powiedziałabym, że Isa 'wycisza' cokolwiek w sensie leczniczym. Raczej wstrzymuje ruch. Pytanie brzmi - co akurat było w ruchu. Jeśli Thurisaz wcześniej coś otwierała lub drażniła, Isa może na chwilę to zamknąć. Ale to nie jest wyłącznik. Mam do ciebie jedno konkretne pytanie - czy przy tej sesji z Sowulo, Laguz i Isą robiłaś zamknięcie czy nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Mystica zrobiłam. Tym razem świadomie, bo pamiętałam, co tu pisałyśmy. Wyszłam z pokoju po sesji, wypiłam wodę, trochę pochodziłam. Więc może to był też ten element. Naprawdę nie wiem, co zadziałało bardziej - runy czy zamknięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest właśnie ten problem z samobadaniem bez kontroli. Zmiennych jest za dużo. Inne runy, zamknięcie, inna pora dnia może, inny poziom zmęczenia. Żeby wyizolować jeden czynnik, trzeba by trzymać resztę stałą. A przy pracy intuicyjnej to prawie niemożliwe. Nie mówię, że nie warto próbować - mówię, że wyniki zawsze będą wieloznaczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Froen właśnie. I tu wracam do tego, co mówiłem kilka postów temu - mam wrażenie, że dyskusja krąży wokół wyjaśnień, które pasują do wniosków, jakie już mamy. Jeśli bolało mniej, to albo runy, albo zamknięcie, albo geopatia, albo inna pora. Każda hipoteza jest podtrzymywana. Czy ktoś w ogóle rozważa opcję, że to była po prostu dobra noc i nic więcej?


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Fabianek rozważam. I myślę, że Andromedka też powinna to rozważać jako jedną z opcji. Ale widzę tu pewną różnicę - w poprzednich tygodniach, kiedy nic nie zmieniała, bóle były regularne. W tym tygodniu, kiedy coś zmieniła, jest inaczej. To nie jest dowód, ale jest to sygnał, który wymaga cierpliwości, żeby sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@janeczka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do Andromedki, bo myślę, że pominęłyśmy jeden wątek - czy te bóle neuralgiczne diagnozował lekarz? Bo nerwoból to jednak konkretna jednostka medyczna i zastanawiam się, czy masz potwierdzenie, że to właśnie to, a nie na przykład napięcia mięśniowe z siedzenia w jednej pozycji przy ścianie przez dłuższy czas.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Janeczka.ka byłam u lekarza jeszcze wcześniej, zanim w ogóle zaczęłam myśleć o połączeniu z sesjami. Powiedziano mi, że to prawdopodobnie neuralgia potyliczna, dali leki, które mi niespecjalnie pomagały. Więc szukałam dalej i wtedy zaczęłam łączyć to z sesjami, bo zbiegało się w czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale mam pytanie, bo nie rozumiem - neuralgia potyliczna to jest coś od tyłu głowy tak? I to bolałoby żeby właśnie tak zeby runa mogła to wywolać? Pytam bo wydaje mi sie że to trochę inne umiejscowenie bólu niz to co opisujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 293
Rozpoczynający temat
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ból jest z tyłu głowy i promieniuje w stronę ucha i skroni. Opisywałam to na początku wątku. Ale wiesz co, to dobre pytanie - nie wiem, czy pozycja przy sesji może uciskać akurat te nerwy. Siedzę przy niskim stoliku, głowę mam trochę pochyloną. Może to naprawdę jest po części siedzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest naprawdę ważna obserwacja. Pochylona głowa przy niskim stoliku przez dłuższy czas to klasyczne przeciążenie mięśni karku, które mogą uciskać nerwy potyliczne. Masz skrajnie prozaiczne wytłumaczenie, które jest równolegle do wszystkiego, o czym mówimy. Czy zmieniałaś kiedyś pozycję podczas sesji? Siedziałaś kiedyś przy wyższym blacie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@skrzypowa-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Lucyda no właśnie, i to jest chyba rzecz, którą Andromedka powinna sprawdzić jako pierwszą, zanim pójdzie dalej w stronę geopatii i energetyki. Bo jeśli zmiana pozycji ciała zmniejszy bóle, to mamy odpowiedź. Ja wiem, że tu jesteśmy na forum o runach, ale fizjologia fizjologią.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Obie macie rację, ale chcę żebyśmy nie popadły w skrajność w drugą stronę - że wszystko sprowadzamy do postawy ciała i przekreślamy rozmowę o energetyce. Można mieć jednocześnie problem z pozycją i problem z nagromadzonym ładunkiem w przestrzeni. To nie są wzajemnie wykluczające się przyczyny. Andromedka, czy próbowałaś kiedykolwiek robić sesję siedząc inaczej, bardziej wyprostowana?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Mystica raz robiłam sesję na łóżku, opierając się o ścianę. Bolało tak samo, może nawet bardziej po. Ale to była akurat sesja z ciężkimi runami, więc znowu nie wiem, co to mówi. Zaczynam się trochę kręcić w kółko z tym szukaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@buławka)
Połączone: 7 miesięcy temu

To kręcenie się w kółko jest chyba naturalne przy czymś tak złożonym. Mam małe pytanie do Mystica, bo wcześniej wspomniałaś coś o 'zamykaniu przestrzeni', a nie tylko o wychodzeniu z pokoju - czym to się różni praktycznie? Jak ty to robisz po sesji z trudniejszymi runami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Bulawka to dobre pytanie. Dla mnie zamknięcie przestrzeni to jest moment, kiedy świadomie daję sygnał sobie i temu, co wywołałam, że sesja się skończyła. Może to być odmówienie czegoś na głos, przekręcenie run tekstem do dołu, zapalenie i zgaszenie świecy. Chodzi o wyraźne zakończenie, a nie urwanie w połowie. Wyjście z pokoju to dodatek, żeby fizycznie zmienić kontekst.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

I tu dochodzimy do czegoś, o czym myślę od dłuższego czasu w tej rozmowie - czy Andromedka w ogóle miała do tej pory jakiś rytuał zamknięcia, czy sesje po prostu... się urywały? Bo jeśli przez półtora roku każda sesja była otwarta, to niezależnie od geopatii, niezależnie od postawy, to jest coś, co mogło kumulować się w tej przestrzeni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Gerwazy64 szczerze? Nie miałam żadnego stałego rytuału zamknięcia. Losowałam, patrzyłam na znaczenia, robiłam notatki i tyle. Odkładałam runy do woreczka. Czy to tak istotne? Brzmi jakby to mogło mieć większe znaczenie niż myślałam.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Dla mnie to jest jeden z ważniejszych elementów w całej tej rozmowie. Nie dlatego, że bez zamknięcia coś eksploduje, ale dlatego, że zamknięcie jest dla ciebie informacją - dla twojego układu nerwowego, dla twojej psychiki, że czas sesji minął. Bez tego granica między 'pracuję z energią' a 'mieszkam z energią' zaciera się. I tego zacierania po półtora roku nie da się zlekceważyć.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@janeczka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Froen pisze - o zacieraniu granicy - bardzo mi się łączy z tym, co słyszałam od bioenergoterapeutki, u której byłam. Ona mówiła, że stałe ekspozycje bez domknięcia to jak zostawianie okna otwartego w środku zimy. Małe w skutkach dziennie, ale po roku masz wyziębiony pokój. Andromedko, czy teraz, kiedy to czytasz, masz jakieś odczucie, że coś 'wisi' w tym pokoju?


Odpowiedz
Wpisy: 293
Rozpoczynający temat
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

To z tym otwartym oknem w zimie bardzo mi coś skojarzyło. Przez rok i kilka miesięcy każda sesja była właściwie niedokończona w takim sensie, że nie dawałam sobie sygnału, że to koniec. Ale to też znaczy, że gdybym teraz wprowadzila stałe zamknięcie, mogę spodziewać się jakiejś różnicy? I jak szybko?


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nie powiem ci ile czasu, bo to nie jest tak że tydzień i reset. Ale samo poczucie ulgi od pierwszej sesji z pełnym zamknięciem bywa wyraźne. Chodzi o to, że twój układ nerwowy dostaje konkretną informację - koniec. Wcześniej jej nie dostawał. Chcę się tylko upewnić - czy po tych sesjach bez zamknięcia czułaś coś w rodzaju drażliwości albo trudności z zasypianiem? Nie tylko ból fizyczny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Mystica o drażliwości nie mówiłam, bo nie skojarzyłam tego z runami. Ale tak, zdarzało mi się. Głównie wieczorami po sesjach, takie pobudzenie mimo zmęczenia. Myślałam, że to po prostu mój naturalny rytm.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest ciekawy element, bo pobudzenie po sesji bez zamknięcia to dosyć klasyczny sygnał. Nie twierdzę, że to dowód na cokolwiek paranormalnego, ale fizjologicznie - jeśli byłaś w stanie skupionej uwagi przez dłuższy czas i nie dałaś sobie sygnału wyjścia, układ nerwowy po prostu zostaje nakręcony. To może współistnieć z każdym innym wyjaśnieniem, które tu padło.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

I to właśnie mnie zastanawia - mamy teraz co najmniej trzy plausybilne wyjaśnienia jednocześnie: pozycja ciała, brak domknięcia, geopatia. Żadne z nich się nie wyklucza. Ale które sprawdzić pierwsze? Bo jeśli Andromedka zmieni wszystko naraz, znowu będziemy mieli problem z wyizolowaniem przyczyny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Gerwazy64 to jest dokładnie moje pytanie od kilku stron tej rozmowy. Jaką kolejność poleciłbyś? Bo intuicja mówi - zacznij od najprostszego. A najprostsze wydaje mi się zamknięcie sesji, bo nic nie kosztuje i nie wymaga żadnych narzędzi ani diagnozy.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zgadzam się z Fabiankiem, że zamknięcie jest najprostszym krokiem. Ale chciałabym wrócić na chwilę do pozycji ciała, bo to mnie cały czas nie puszcza. Andromedka, powiedziałaś, że sesja na łóżku też dała ból, ale była z 'cięższymi runami'. Czy ta sesja na łóżku była tej samej długości co zwykłe, czy może dłuższa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Lucyda dłuższa. Chyba ze dwa razy dłuższa niż zwykła. Siedziałam i rozkładałam kilka zestawów po kolei. Więc masz rację, że to zmienna, której wtedy nie wzięłam pod uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@skrzypowa-x)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy na łóżku też miałaś głowę pochyloną? Bo jeśli siedziałaś oparta o ścianę, to szyja mogła być w zupełnie innym ustawieniu niż przy stoliku. To nie musi być 'ta sama pozycja bez stolika'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@janeczka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 109

@Skrzypowa.x dobry punkt. I właściwie teraz myślę, że idealnym testem byłoby zrobienie krótkiej sesji stojąc albo siedząc przy normalnym, wysokim stole - tak żeby głowa była prosto. Czy to w ogóle jest dla ciebie możliwe, Andromedko? Masz gdzieś taki blat?


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę, ale czy to nie jest trochę tak ze zamykamy temat za szybko na tej fizycznosci? Bo mi cały czas chodzi po głowie geopatia, o której zaczęłyście mówic na początku i trochę zgubiłysmy ten watek. Co z tym promieniowaniem? Jak w ogóle sprawdzić czy ono jest?


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Geopatia nie znikła z rozmowy, ale sensownie jest ją sprawdzać kiedy inne wyjaśnienia zostały wykluczone lub przetestowane. Wróżbita czy radiesteta może wykonać badanie pomieszczeń, ale zanim do tego dojdzie, warto wiedzieć czy zmiana prostych rzeczy cokolwiek daje. Inaczej nie będziesz wiedzieć, co faktycznie pomogło.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Chcę tu coś dodać o geopatii, bo Krolewa pyta jak to rozpoznać - jednym ze sposobów jest obserwacja wzorców. Nie jednorazowych zdarzeń, ale regularności. Jeśli ból pojawia się zawsze w tym samym miejscu w domu, o podobnej porze, niezależnie od tego co robiłaś rano, to jest coś do zbadania. Andromedko, czy masz sesje zawsze w tym samym pokoju?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Mystica zawsze w tym samym miejscu, przy tym samym stoliku. To jest taki mały kącik przy oknie, który mi 'dobrze leżał' energetycznie. Co dość ironiczne teraz brzmi.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: