To akurat jest interesujące - wybrałaś to miejsce intuicyjnie, prawda? Zastanawiam się, czy intuicyjny wybór miejsca nie może też być intuicyjnym odczuwaniem czegoś, co w tym miejscu jest specyficzne. Niekoniecznie złego, ale specyficznego.
Mam takie pytanie, które może być naiwne, ale jednak - czy ktoś z was kiedykolwiek faktycznie przeniósł miejsce sesji do innego pokoju albo innego kąta i poczuł wyraźną różnicę? Nie w kontekście bólu, ale w ogóle w jakości sesji albo samopoczuciu? Bo tu dużo mówimy o teorii.
Nie jestem w tej kategorii ekspertem, ale z pracy ze snami wiem jedno - miejsce ma znaczenie, bo tworzy skojarzenia. Mózg zapamiętuje kontekst. Jeśli przez rok coś robiłaś w jednym kącie, ten kąt jest teraz nasycony oczekiwaniami i stanem skupienia. Zmiana miejsca zawsze daje inny efekt, bo zmienia właśnie ten kontekst. Czy to geopatia czy neurologia - efekt może być podobny.
To wszystko razem daje mi do myślenia bardziej niż przez ostatnie tygodnie. Chyba zacznę od tych trzech rzeczy jednocześnie - zmiana miejsca, zmiana pozycji, i wprowadzenie zamknięcia. Wiem, że Gerwazy mówił o izolowaniu zmiennych, ale szczerze potrzebuję najpierw poczuć, czy w ogóle jest różnica. Potem mogę analizować co zadziałało.
Rozumiem ten wybór i nie będę go krytykować. Możesz prowadzić notatki i opisywać jak każdy element wyglądał w danym dniu - miejsce, czas, runy, długość, sposób zamknięcia i ból po. Nawet nieformalne zapiski przez kilka tygodni dadzą ci więcej niż sama pamięć. I wtedy wracaj tu i powiedz co z tego wyszło. Ten wątek chyba jeszcze długo nie straci aktualności.
Andromedka, to brzmi jak rozsądny plan, ale mam jedno pytanie które mnie trochę uwiera - piszesz, że ten kącik przy oknie 'dobrze leżał' energetycznie. Czy masz jakiekolwiek inne miejsce w domu, które ci tak samo odpowiada, czy to był jedyny punkt, który czułaś jako 'swój'? Bo jeśli jedyny, to zmiana miejsca może być trudniejsza psychicznie niż nam się wydaje.
To jest ważny punkt, który Janeczka poruszyła. Chciałabym też dopytać o coś konkretnego w kontekście geopatii - Andromedka, czy ten stoliczek przy oknie stoi na stałe, czy go przestawiałaś kiedykolwiek? I czy okno wychodzi na konkretną stronę świata? Pytam, bo przy ocenie geopatogennego oddziaływania kierunek i stałość miejsca mają znaczenie. To nie rozstrzyga sprawy, ale daje trochę więcej do myślenia.
