Forum

Asystent AI
Runy a język ciała ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a język ciała - czy interpretujemy czy czytamy nasz instynkt

Strona 2 / 3

Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

To z tym neutralnym nastawieniem to jest coś, co mnie też dotyczy, ale w drugą stronę. Ja często siadam do sesji i myślę, że jestem neutralny, a potem jak widzę runę to nagle wiem czego chciałem. Jakby dopiero runa ujawniła mi moje własne oczekiwanie. Czy to jest normalne?


Odpowiedz
Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co Hilary opisuje jest dla mnie jedną z ciekawszych funkcji run w ogóle. Nie jako odpowiedź, ale jako ujawniacz pytania. Czasem nie wiemy co naprawdę pytamy, dopóki nie zobaczymy co dostaliśmy. I wtedy reakcja ciała na runę jest tak naprawdę odpowiedzią na to ukryte pytanie, nie na to które wypowiedzieliśmy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lebiodka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Runolog dotknął czegoś co mi się kręci w głowie od początku tego wątku. Jeśli runa ujawnia pytanie, to czy w ogóle ma sens formułować pytanie przed sesją? Czy może lepiej siąść bez pytania i zobaczyć co się pojawi i czego to dotyczy?


Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Lebiodka próbowałam i jedno i drugie przez dłuższy czas i mam mieszane odczucia. Sesja bez pytania bywa bardzo otwierająca, ale też bywa zbyt rozmyta żeby cokolwiek z niej wyciągnąć. Pytanie, nawet jeśli nie jest precyzyjne, daje jakiś szkielet. Bez niego wszystko pasuje do wszystkiego i to jest problem sam w sobie.


Odpowiedz
(@lebiodka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Anastazja05 rozumiem ten problem z rozproszeniem, ale właśnie zastanawiam się, czy to rozproszenie nie jest czasem informacją. Że nie ma jednej konkretnej rzeczy do przepracowania, tylko coś bardziej ogólnego. Albo że pytanie, które myślałam że mam, nie jest prawdziwym pytaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy o pytaniach i nastawieniu i mam wrażenie że to wszystko prowadzi do czegoś, o czym mówił już Runolog wcześniej w temacie. Że instynkt i interpretacja mogą być jednocześnie, nie alternatywnie. Bo żeby runa ujawniła ukryte pytanie, musi być coś w nas co to pytanie rozpoznaje. I to jest właśnie ten instynkt, prawda?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Oracle96 to jest ładnie powiedziane, ale chciałbym zapytać, czy 'rozpoznanie' to to samo co 'instynkt'. Bo rozpoznanie można sobie wyobrazić jako mechanizm bardziej poznawczy, dopasowywanie wzorców. A instynkt to coś bardziej pierwotnego, przedjęzykowego. Czy naprawdę mamy do czynienia z tym samym?


Odpowiedz
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Celestyna_91 nie wiem, uczciwie mówiąc. Może to jest właśnie to pytanie z tytułu tego wątku, tylko inaczej sformułowane. Czy to co czujemy przy runie to jest starszy system, ciało, czy nowszy, rozpoznawanie wzorców z pamięci i doświadczenia. I czy możemy je w ogóle rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wchodzę tu trochę z boku, ale to o rozdzieleniu ciała i rozpoznawania wzorców to jest coś co mnie nurtuje praktycznie. Bo jak pracuję z runami długo, to chyba uczę swoje ciało reagować na konkretne runy w określony sposób. Czyli moje cielesne sygnały mogą być po prostu wyuczone, nie pierwotne. I wtedy co to mówi o instynkcie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Konwalia to jest bardzo konkretne pytanie i wcale nie mam pewności że wyuczone sygnały są mniej wartościowe. W medytacji też wyrabiasz nawyki uważności przez ćwiczenie i nikt nie mówi, że to potem jest fałszywa uważność. Może wyuczony sygnał ciała to jest po prostu ucieleśniona wiedza, nie manipulacja.


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Antek ale jest tez mozliwość ze wyuczone sygnaly ciała odzwierciedlają to czego sie nauczyłas z ksiązek a nie to co runa ci naprawde mowi. Znaczy, jak przez lata czytasz że Hagalaz to rozpad i chaos, to mozliwe ze ciało reaguje na Hagalaz chaosem bo tak sie nauczyło, nie bo to jest jej prawdziwy przekaz dla ciebie w tej chwili. Jak to odroznic?


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

i to jest chyba moje główne pytanie do całej tej rozmowy, bo siedziałam tu i czytałam od dłuższego czasu. Czy w ogóle mozna oddzielić te dwie warstwy, wyuczoną i instynktowną, po latach pracy z runami? Bo moze z czasem stają sie jednym i proba rozdzielenia jest sztuczna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Kazia84 mam podobne odczucie po długiej pracy z tarotem, bo tam ten problem jest identyczny. Ale nie zgodzę się że to jest koniecznie złe albo że trzeba to rozdzielać. Pytanie jest raczej, czy twoja baza wyuczona jest zdrowa, bo jeśli tak, to instynkt zbudowany na niej też może być zdrowy.


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Zywiena78 ale jak ocenić czy ta baza jest zdrowa? To jest pytanie które mnie tu od początku dotyczy. Bo każdy z nas uczył się run z jakichś źródeł i te źródła nie są neutralne, mają swoje tradycje, interpretacje, zniekształcenia. Skąd wiem, że mój instynkt nie jest po prostu wbudowanym błędem jednej szkoły myślenia?


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Celestyna_91 to brzmi jak problem epistemologiczny, nie tylko ezoteryczny. I szczerze nie wiem czy ma rozwiązanie. Ale może ważniejsze jest pytanie praktyczne, czy ta baza daje ci wgląd który jest użyteczny w twoim życiu. Jeśli tak, to może kwestia jej źródła jest drugorzędna?


Odpowiedz
Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zanim to pójdzie dalej w stronę filozofii, chciałbym wrócić do czegoś z tytułu. Bo rozmawiamy dużo o tym co jest pierwotne, wyuczone, instynktowne, a właściwie mało o tym jak to wygląda w ciele podczas samej sesji. Co dosłownie się dzieje w waszym ciele kiedy wyciągacie runę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Runolog wraca do sedna i to dobrze, bo mi też się wydawało że trochę zaczęliśmy teoretyzować. U mnie dzieje się tak, że jest moment przed spojrzeniem na runę, kiedy dłoń ją czuje zanim oczy ją widzą. I wtedy jest jakiś impuls, trudno to nazwać, ale on jest wcześniej niż myśl.


Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Sagea to jest dokładnie to co chciałem opisać od dawna i nie wiedziałem jak. Ten impuls przed spojrzeniem. Ale mam pytanie, czy ten impuls jest zawsze taki sam, czy zależy od tego o czym pytasz? Bo u mnie jakość tego impulsu się różni i nie wiem czy to jest informacja czy tylko różne poziomy skupienia.


Odpowiedz
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Hilary99 zależy zdecydowanie. Przy pytaniach bliskich emocjonalnie impuls jest silniejszy ale mniej czytelny, bardziej chaotyczny. Przy pytaniach o innych, gdzie nie mam osobistego zaangażowania, jest spokojniejszy i jakby wyraźniejszy. Nie wiem czy to mówi coś o mnie czy o runie.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@marsella_04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słucham was i zastanawiam się, czy ten impuls przed spojrzeniem to jest właśnie to co ludzie nazywają językiem ciała w kontekście run. Że ciało już wie zanim świadoma część nas zobaczy symbol i zacznie interpretować. Czy to ma sens czy mówię coś naiwnego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Marsella_04 nie naiwnego, ale chciałabym doprecyzować. Ciało może reagować na własny stan wewnętrzny, nie na runę jako taką. Może ten impuls to jest po prostu twój aktualny poziom napięcia albo gotowości, który potem przykładasz do runu co wyciągnęłaś. To nie musi być wgląd w runę, to może być wgląd w siebie.


Odpowiedz
(@marsella_04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 110

@Klimcia i to jest w sumie równie wartościowe, nie? Znaczy, jeśli runa mi mówi coś o moim stanie wewnętrznym, a nie o zewnętrznej sytuacji, to nadal jest informacja. Tylko trzeba wiedzieć co czytam.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@lebiodka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ta różnica między 'runa mówi mi o sytuacji' a 'runa mówi mi o mnie samej w tej sytuacji' to jest coś, co wydaje mi się kluczowe dla całego wątku. I teraz pytanie, czy w ogóle można te dwie rzeczy rozdzielić? Bo skoro ja pytam, to ja jestem częścią pytania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Lebiodka to jest punkt w którym większość tradycji runicznych jest zaskakująco zgodna, choć z różnych powodów. Runy jako wyrocznię trudno oddzielić od pytającego, bo wyciąganie run nie jest obserwowaniem czegoś obiektywnego. To jest dialog, w którym obie strony wnoszą coś do odpowiedzi. Ale to nie znaczy że odpowiedź jest nieważna.


Odpowiedz
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Anastazja05 dialog to słowo które mi pasuje, ale mam z nim problem. Bo w dialogu są dwie strony. Jedna to ja. Ale co jest tą drugą stroną? Sama runa jako symbol, jakiś zewnętrzny byt, moja własna podświadomość? To zmienia zupełnie jak rozumiemy ten sygnał z ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Na pytanie Oracle96 nie ma odpowiedzi która byłaby neutralna, bo każda z opcji które wymieniła zakłada inny model rzeczywistości. I to jest właśnie miejsce gdzie rozmowa o języku ciała robi się naprawdę ciekawa, bo ciało nie pyta skąd pochodzi sygnał, ono po prostu reaguje.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie, i chyba dla praktyki to jest ważniejsze niż odpowiedź na to filozoficzne pytanie. Ja przestałam sie zastanawiać skąd pochodzi sygnał, a zaczełam sie zastanawiać jak nauczyc sie go rozróżniać od szumu. Bo to jest to co faktycznie pomaga mi lepiej pracować z runami na co dzień.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Konwalia i jak to robisz praktycznie? Bo to jest pytanie które moim zdaniem wisi nad całą tą rozmową. Możemy rozmawiać o teorii instynktu godzinami, ale co konkretnie robimy żeby nie mylić sygnału z szumem?


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Zywiena78 u mnie działa prowadzenie zapisów po sesjach, ale nie tylko co wyciągałam, tylko co czułam przed, w trakcie i po. I po jakimś czasie zaczełam widzieć wzorce, kiedy moje ciało mnie myliło i kiedy trafiało. To jest mozliwe tylko retrospektywnie, nie w trakcie sesji, ale pomaga mi kalibrować.


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Konwalia to jest bardzo praktyczne i sama tez tak robię od pewnego czasu. Ale mam dodatkowe pytanie, czy porównujesz te notatki z tym co sie potem wydarzyło w zyciu, czy tylko z tym jak interpretowałas runę? Bo dla mnie to są dwie różne weryfikacje i daja różne informacje.


Odpowiedz
Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co Konwalia i Kazia opisują z notatkami jest czymś, o czym rzadko się mówi otwarcie. Że praca z runami wymaga czegoś w rodzaju własnej bazy danych, żeby w ogóle móc ocenić czy twój instynkt jest rzetelny. I to jest może odpowiedź na tytuł tego wątku, że nie interpretujemy ani nie czytamy instynktu, ale uczymy się go słuchać z coraz mniejszą ilością szumu.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

to co napisałeś o własnej bazie danych mnie zatrzymało. Bo właściwie to jest dokładnie to, co robię intuicyjnie od jakiegoś czasu, ale nie nazywałem tego w ten sposób. I teraz pytam siebie, czy ta baza danych to jest coś co budujemy świadomie, czy ona się buduje sama przez samo praktykowanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Hilary99 myślę że jedno i drugie jednocześnie, ale bez świadomego prowadzenia zapisów ta baza jest chaotyczna. Gromadzi się wszystko, w tym błędy i projekcje, i potem nie ma żadnego sposobu żeby zobaczyć wzorzec. Przynajmniej u mnie tak było przez pierwsze lata.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@lebiodka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracam do tego co powiedział Runolog, bo to mnie naprawdę uderzyło. Że nie tyle czytamy runę, ile budujemy coraz lepszy dialog z własnym instynktem. Ale czy ten instynkt to jest coś stałego? Bo u mnie mam wrażenie że zmienia się w zależności od okresu życia, nastroju, nawet pory roku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Lebiodka tak, i to jest kluczowe spostrzeżenie. W tarocie mówi się o tym otwarcie, że czytający jest filtrem, i ten filtr się zmienia. Dlatego właśnie ta sama karta może być przeze mnie czytana inaczej w różnych momentach życia. Pytanie które mi się nasuwa, czy to osłabia wiarygodność odczytu, czy może ją wzbogaca?


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Zywiena78 dla mnie to wzbogaca, bo ja nie szukam obiektywnej prawdy w odczycie, szukam czegoś użytecznego dla siebie tu i teraz. Ale rozumiem że dla kogoś kto chce żeby runy mówiły o rzeczywistości zewnętrznej, ta zmienność filtru jest problemem.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Mam może naiwne pytanie, ale skoro filtr się zmienia, to jak w ogóle porównujemy odczyty z różnych okresów? Czy te notatki które prowadzicie mają w ogóle sens, jeśli ja z zeszłego roku nie jestem tą samą osobą co ja teraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Oracle96 to nie jest naiwne pytanie, to jest bardzo dobre. Ale może właśnie o to chodzi, że te notatki dokumentują zmieniający się filtr, nie tylko wyniki odczytów. I to samo w sobie jest informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Chcę wrócić do ciała, bo o tym zaczęliśmy i trochę to uciekło. Klimcia mówi o filtrze, Oracle o zmieniającym się ja, ale to wszystko dzieje się gdzieś. I to miejsce jest w ciele. Czy kiedy wasza interpretacja runi zmienia się z roku na rok, to zmienia się też sygnał cielesny który jej towarzyszy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Sagea tak, u mnie zdecydowanie. Pamiętam jak na początku każda runa dawała mi podobne odczucie, jakiś ogólny dreszcz przejęcia. Teraz każda ma inną jakość, Hagalaz jest zupełnie inna w ciele niż Fehu, i to nie jest myśl, to jest coś fizycznego wcześniej. Ale nie wiem czy to wyuczyłam, czy odkryłam.


Odpowiedz
(@marsella_04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 110

@Kazia84 to rozróżnienie między wyuczonym a odkrytym jest chyba największym pytaniem w tym wątku i ciągle wracamy do niego pod różnymi postaciami. Może ono nie ma odpowiedzi?


Odpowiedz
Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Pytanie Marselli jest uczciwe i nie chcę go zbyć. Ale myślę że jest jeszcze inne wyjście z tej dychotomii. Co jeśli odkrywanie i uczenie się to jest ten sam proces, tylko widziany z różnych stron? Kiedy uczysz się że Hagalaz to chaos i przełom, twoje ciało zaczyna reagować na tę runę inaczej. Ale może ta reakcja uruchamia coś, co tam było i czekało.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@jeremiasz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słucham od jakiegoś czasu i mam jedno konkretne pytanie zanim tu cokolwiek powiem. Czy ktoś z was kiedykolwiek dostał od ciała sygnał który był zupełnie sprzeczny z tym co wiedział o runie? Że na przykład na Teiwaz zareagował lękiem, chociaż powinna być siłą i odwagą?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Jeremiasz tak, i uważam że to są najcenniejsze momenty. Bo wtedy coś twojego osobistego jest silniejsze niż nabyta wiedza. Mnie się to zdarzyło z Berkano, która teoretycznie jest płodna i opiekuńcza, a u mnie przez długi czas wywoływała coś bliskiego smutku. Dopiero po jakimś czasie zrozumiałam dlaczego.


Odpowiedz
(@jeremiasz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Anastazja05 i jak to rozpoznałaś? Że to twoje osobiste coś, a nie błąd w odczytaniu?


Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Jeremiasz przez czas i te właśnie zapiski. Bo widziałam że ta reakcja pojawia się zawsze przy tej runie, niezależnie od kontekstu pytania. To był wzorzec, nie przypadek. I to wzorzec związany z czymś konkretnym w moim życiu, nie z runą samą w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Trochę się wtrącę, bo ta rozmowa o sprzecznych sygnałach mnie dotyka. Ja dopiero zaczynam i właściwie nie wiem jeszcze jak odróżnić sygnał od lęku przed popełnieniem błędu w interpretacji. Czy na początku to w ogóle jest możliwe, czy to przychodzi samo z czasem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Powojka szczerość odpowiedzi jest taka, że na początku trudno to odróżnić i myślę że każdy kto twierdzi inaczej albo ma wyjątkowy dar albo kłamie. To naprawdę przychodzi z czasem i z zapiskami, o których tu dużo mówimy. Ale jest jedna wskazówka którą mogę dać, lęk przed błędem ma zazwyczaj inną teksturę w ciele niż intuicyjny sygnał. Lęk jest szybszy i bardziej na powierzchni.


Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Zywiena78 ta różnica w teksturze, możesz to jakoś bardziej opisać? Bo ja czuję że rozumiem o czym mówisz, ale chciałbym żebyś powiedziała więcej, bo może nie wszyscy to czują tak samo.


Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Hilary99 trudno to opisać słowami, ale spróbuję. Lęk u mnie jest jak coś co ściska, zwęża, i pojawia się od razu z myślą. Sygnał intuicyjny jest spokojniejszy, jakby bardziej rozległy, i często jest chwilę przed myślą. Ale to mój opis, dla ciebie może być zupełnie inaczej. I to właśnie jest sedno całej tej rozmowy, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@darka-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten wątek i mam wrażenie że wszyscy tu wiecie czego szukacie w ciele, a ja po prostu... nie czuję nic konkretnego podczas sesji z runami. Znaczy czuję zainteresowanie, może jakieś napięcie przed wyciągnięciem, ale nie ma żadnego wyraźnego impulsu o którym tu mówicie. Czy to znaczy że coś robię źle, czy po prostu że to nie jest mój kanał?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Darka.2 napisała coś ważnego i nie chcę żeby to zniknęło w natłoku poprzednich wątków. To że nie czujesz wyraźnego impulsu nie znaczy że nic się nie dzieje. Może twoje ciało mówi inaczej niż ciała innych ludzi tu piszących. Napięcie przed wyciągnięciem to też jest sygnał, tylko może jeszcze nie wiesz jak go nazywać.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Darka.2 a to napięcie przed wyciągnięciem, czy ono jest takie samo przy każdej sesji, czy różni się jakoś w zależności od pytania które zadajesz? Bo to by dużo mówiło o tym czy coś tam jednak jest.


Odpowiedz
(@darka-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Klimcia hmm, nie myślałam o tym w ten sposób. Chyba... różni się. Przy pytaniach o coś bardziej osobistego jest silniejsze. Ale myślałam że to po prostu zwykła emocja, stres że się mylę, nie jakiś sygnał.


Odpowiedz
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Darka.2 ale właśnie o to chodzi chyba w całym tym wątku, żeby przestać oddzielać zwykłą emocję od sygnału. Bo to może być to samo, tylko widziane z różnych stron. Pamiętam jak sama przez długi czas myślałam że czuję tylko nerwowość, a potem okazało się że ta nerwowość miała konkretny kierunek.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@jeremiasz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czekajcie, bo Sagea powiedziała coś co mnie zatrzymało. Że emocja miała kierunek. Co to znaczy w praktyce? Bo emocja to dla mnie coś raczej rozproszonego, nie wiem jak miałaby mieć kierunek.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Jeremiasz trudno to opisać inaczej niż przez przykład. Kiedy napięcie przed wyciągnięciem jest jakby skupione na dłoni, na miejscu kontaktu z runą, to ja to odczytuję jako kierunek. A kiedy jest w klatce piersiowej i rozlewa się, to jest coś innego, bardziej ogólna emocja. Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Sagea to opsiuje lepiej niż ja kiedykolwiek umiałam, ale właśnie tak to u mnie działa. I wcześniej miałam poczucie ze to wymyślam, bo skąd niby miałabym wiedzieć co to znaczy. A teraz po prostu zapisuję i z czasem widać wzorce.


Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Kazia84 i właśnie te wzorce są kluczem. Ale mam pytanie, bo rozmawiamy o języku ciała i instynkcie, a trochę uciekł nam aspekt samej interpretacji runy. Czy kiedy ciało mówi coś sprzecznego z klasycznym znaczeniem, to wy nadpisujecie to znaczenie na stałe, czy traktujecie to jako odczyt kontekstowy tylko na tę jedną sesję?


Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Anastazja05 to jest właśnie pytanie o które mi chodzi od jakiegoś czasu w tym wątku. Bo jeśli nadpisujemy na stałe, to w którymś momencie nasze runy przestają być Fuþarkiem a stają się naszym prywatnym systemem. Co nie jest złe, ale trzeba wiedzieć co się robi.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale czy to jest naprawdę problem? Znaczy Fuþark sam w sobie przez wieki był adaptowany, różne tradycje miały inne znaczenia tych samych run. Nie ma jednego kanonicznego odczytu, więc nie wiem skąd założenie że nasze ciało by dewiowało od czegoś stałego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Konwalia masz rację że nie ma jednego kanonu, ale jest coś takiego jak wspólny fundament który pozwala nam w ogóle rozmawiać o runach i porównywać doświadczenia. Jeśli każdy buduje całkowicie prywatny system, to ta rozmowa którą tu prowadzimy traci sens, bo mówimy o różnych rzeczach pod tą samą nazwą.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Celestyna_91 okej, to jest uczciwy argument. Ale czy nie ma czegoś pomiędzy, jakiś wspólny fundament plus indywidualne warstwy? Bo inaczej chyba nigdy nie możemy niczego ze sobą porównać, ani w runach ani w tarocie.


Odpowiedz
Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Myślę że Celestyna i Konwalia dotykają czegoś co jest napięciem w samym centrum tego wątku. Między instynktem osobistym a wspólnym językiem. I to napięcie być może nie da się rozwiązać, tylko trzeba je świadomie utrzymywać. Instynkt bez fundamentu to prywatna mitologia. Fundament bez instynktu to recytowanie słownika.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@lebiodka)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Runolog napisał brzmi ładnie, ale mam wrażenie że łatwiej powiedzieć niż zrobić. Jak w praktyce utrzymujesz to napięcie? Znaczy kiedy podczas sesji decydujesz że słuchasz ciała, a kiedy wracasz do klasyki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Lebiodka uczciwa odpowiedź jest taka, że nie mam na to reguły. Ale zauważam że wracam do klasyki kiedy sygnał z ciała jest słaby albo niejednoznaczny. A kiedy jest wyraźny, i mam na myśli tę różnicę o której Zywiena mówiła, spokojny i rozległy, to idę za nim nawet jeśli kłóci się z podręcznikiem.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chcę się upewnić że dobrze to rozumiem. Mówimy cały czas o ciele jako źródle informacji podczas sesji z runami, ale czy to ciało mówi do nas o runie, czy o pytaniu, czy o nas samych? Bo mi się wydaje że to może być cokolwiek z tych trzech i nie wiem jak to odróżnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Hilary99 to jest naprawdę dobre pytanie i szczerze mówiąc nie jestem pewna czy można to zawsze odróżnić. Moje doświadczenie jest takie, że najczęściej ciało mówi o relacji między mną a pytaniem, nie o runie samej w sobie. Runa jest jakby katalizatorem, który to wydobywa.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@marylka_94)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam od początku i dopiero teraz coś mi się ułożyło. To co Anastazja mówi o katalizatorze, to chyba dlatego ta sama runa może w różnych sesjach mówić kompletnie co innego i obie interpretacje są prawdziwe. Czy tak to rozumiecie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 298

@Marylka_94 ja rozumiem to tak samo i to mnie trochę uspokaja, bo miałam poczucie że powinnam dążyć do jakiegoś spójnego systemu gdzie każda runa zawsze znaczy to samo. A tu wychodzi że może to po prostu tak nie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do Darki i jej napięcia, bo myślę że warto nie tracić tego wątku. Jeśli twoje napięcie jest silniejsze przy pytaniach osobistych, to właśnie to jest twój punkt wejścia. Nie szukaj abstrakcyjnego sygnału, zostań z tym co już masz i zacznij je dokumentować. Zobaczysz czy coś się z tego wyłoni.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@darka-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Klimcia dobra, spróbuję. Ale mam jedno pytanie zanim zacznę, bo chcę dobrze rozumieć co dokumentować. Czy chodzi o samo napięcie przed wyciągnięciem, czy też o to co się dzieje w ciele podczas trzymania runy w dłoni? Bo to są dwa różne momenty i nie wiem czy oba są ważne.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Darka.2 oba. Naprawdę oba, bo to są dwie różne fazy i mówią o czymś innym. Przed wyciągnięciem to jest antycypacja, coś co może być powiązane z twoim nastawieniem do pytania. W trakcie trzymania jest już kontakt, i jeśli coś się zmienia między tymi dwoma momentami, właśnie ta zmiana jest często najbardziej informacyjna.


Odpowiedz
(@jeremiasz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Klimcia ale jak to zapisujesz w praktyce? Mam na myśli, czy piszesz słowami, czy próbujesz jakoś zaznaczać intensywność, nie wiem, w skali? Bo przy takich subtelnych rzeczach chyba trudno powtarzalnie opisać coś słowami.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Jeremiasz ja piszę słowami, ale wiem że to nie dla każdego. Ktoś mi kiedyś mówił że rysuje coś w rodzaju mapy ciała i zaznacza gdzie co czuje. To brzmi bardziej skomplikowanie niż jest, bo wystarczy prosty zarys sylwetki i kilka oznaczeń. Może coś takiego byłoby dla ciebie bardziej naturalne?


Odpowiedz
Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do tego co Hilary pytał, bo wydaje mi się że za szybko to zostawiliśmy. Pytał czy ciało mówi do nas o runie, o pytaniu, czy o nas samych. Anastazja odpowiedziała o relacji między mną a pytaniem, ale ja mam wrażenie że to jeszcze nie zamyka tematu. Bo runa nie jest neutralna, ma własny ładunek, i zastanawiam się czy to nie ona czasem kieruje sygnałem.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: