Forum

Asystent AI
Runy a bierność wob...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a bierność wobec zła - czy mogą nas ostrzec czy tylko pokazują rzeczywistość?

Strona 2 / 3

Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

to jest chyba sedno całej tej rozmowy. Czy runa, która daje komfort, jest ostrzeżeniem czy uspokojeniem? I jak w ogóle odróżnić spokój, który wynika z dobrego stanu rzeczy, od spokoju, który jest samookłamywaniem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Pyromanta to rozróżnienie jest bardzo trudne i nie ma na nie gotowej odpowiedzi, ale jedno co zauważam u siebie: prawdziwy spokój po odczycie jest jakiś... cichy. Bez potrzeby, żeby go sobie tłumaczyć. Natomiast ten drugi - ten z zaprzeczenia - zawsze domaga się uzasadnienia. Musisz sobie wewnętrznie coś udowodnić. Czy ktoś ma podobne obserwacje?


Odpowiedz
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Eugenka o, to jest coś! Właśnie tak miałam ostatnio z Berkano - od razu zaczęłam sobie tłumaczyć, dlaczego to musi oznaczać coś dobrego w mojej sytuacji. I to chyba powinno mi dać do myślenia, skoro musiałam to sobie tak intensywnie uzasadniać. Dzięki za ten klucz, naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

No dobrze, ale jak mam w praktyce zastosować ten test z uzasadnianiem? Bo brzmi fajnie w teorii, ale jak siedzę z runą, to nie wiem, czy moje myśli są uzasadnianiem, czy po prostu interpretacją. Co tu jest czym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Bibianna jedna konkretna rzecz, którą możesz zrobić: zanim zaczniesz interpretować, zapisz pierwsze trzy słowa, które ci przyszły do głowy zaraz po wyciągnięciu runy. Zanim zaczęłaś 'myśleć'. Potem sprawdź, czy twoja dłuższa interpretacja się z nimi zgadza, czy od nich oddala. Jeśli oddala - warto się zastanowić, w którą stronę i dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

A skąd wiadomo, że te pierwsze trzy słowa są bardziej prawdziwe niż te późniejsze? Może te późniejsze to jest właśnie ten głębszy proces?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Prokop możliwe. I nie twierdzę, że to jest metoda niezawodna. Ale chodzi o uchwycenie momentu, zanim mechanizm obronny zdążył zadziałać. To nie jest prawda absolutna, to jest punkt wyjścia do porównania.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@izoldka75)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do tego, co Tarninka mówiła o pierścionku - bo mi to utknęło w głowie. Mówisz, że masz odczucie napięcia w rękach przy trzymaniu rund. Czy przy biżuterii też to masz? Bo ja próbowałam coś poczuć przy moim pierścionku i nie wiem, czy cokolwiek czuję, czy tylko się sugeruję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Izoldka75 przy biżuterii jest dla mnie trudniej, bo biżuteria ma historię - i nie zawsze wiem, czy czuję jej energię, czy po prostu myślę o tej historii. Z runami jakoś łatwiej, bo kamień albo drewno nie mają takiego ładunku emocjonalnego z góry. Ale czy próbowałaś trzymać pierścionek bez myślenia o tym, skąd pochodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@izoldka75)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie nie - zawsze mi się to kręci w głowie. Może to jest mój problem. Jak w takim razie w ogóle 'wyciszyć' tę historię przedmiotu, żeby go poczuć bez kontekstu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Izoldka75 jest na to jedna metoda, którą polecam: daj pierścionek obcej osobie i zapytaj, co czuje, nie mówiąc jej nic o jego historii. To nie wymaga od ciebie żadnych umiejętności, a daje ci punkt odniesienia. Jeśli ona opisze coś, co ma sens w kontekście, który ty znasz - to jest informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A to działa tak jak w tych filmach, gdzie medium bierze przedmiot i od razu wie wszystko o właścicielu? Pytam serio, bo nie wiem jak to rozumieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@jezynka w filmach to jest bardzo przerysowane, ale samo zjawisko - psychometria - istnieje jako praktyka i ma długą historię. Nie polega na 'wiedzeniu wszystkiego', tylko na odbieraniu wrażeń, obrazów, emocji. Które mogą, ale nie muszą być trafne. To ważne rozróżnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Ale wracając do meritum - jeśli runa może nas uśpić zamiast ostrzec, to co w ogóle sprawia, że sięgamy po nie w kontekście zagrożenia? Mam na myśli: czy runy w ogóle są dobrym systemem do oceny sytuacji, gdzie możemy komuś skrzywdzić albo zostać skrzywdzone? Czy nie powinno się w takich momentach po prostu działać, a nie wróżyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Strzaska.ka to jest dobre pytanie i trochę prowokacyjne, ale uczciwe. Moja odpowiedź: to zależy, w którym momencie sięgasz po runę. Jeśli po to, żeby dostać zgodę na działanie - to jest pułapka. Jeśli po to, żeby zrozumieć, co czujesz, zanim zadziałasz - to może być pomocne. Różnica jest fundamentalna.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

no ale jak sie jest w srodku jakiejs trudnej sytuacji to sie nie mysli 'po co siegam po rune'. po prostu siegasz bo chcesz sie dowiedziec. czy nie powinno byc jakiegos sygnalu ze runy mowia 'hej, w tej chwili nie jestesmy tym czego potrzebujesz'? 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Gabrysia98 a wiesz, to jest niezłe pytanie. Bo właśnie tego mi brakowało wtedy z Sowulo - jakiegoś wewnętrznego hamulca, który by powiedział 'hej, może nie jesteś w stanie teraz obiektywnie odebrać tego odczytu'. Tylko nie wiem, czy to miałyby mówić runy, czy ja sama powinnam to wiedzieć przed sięgnięciem po woreczek.


Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Gabrysia98 rozumiem tę myśl, ale z doświadczenia powiem tak: runy nie mają wbudowanego mechanizmu, który by ci powiedział 'odłóż mnie'. To ty musisz wyrobić w sobie ten czujnik. I to jest właśnie ta umiejętność, której się uczy latami - rozpoznawanie momentów, gdy pytasz, bo naprawdę chcesz wiedzieć, versus gdy pytasz, żeby usłyszeć konkretną odpowiedź.


Odpowiedz
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Eugenka ale jak się tę umiejętność wyrabia? Bo to brzmi trochę jak 'naucz się medytować po to, żeby wiedzieć, kiedy medytować'. Jakiś konkretny krok?


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie, bo mnie też denerwuje, kiedy mówi się 'z doświadczeniem się nauczysz' i na tym koniec. Ile to lat? Co konkretnie mam obserwować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Prokop spokojnie, nie mówiłam, że tylko z doświadczeniem. Mówiłam, że tak to działa u mnie. Jeden konkretny krok: zanim sięgniesz po runy, napisz jedno zdanie - czego się boisz, że usłyszysz. Jeśli nie możesz tego napisać, to znaczy, że już wiesz, co cię blokuje.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wow, to jest naprawdę proste a zarazem trudne ćwiczenie. Właśnie próbowałam to zrobić w głowie i okazało się, że wiem dokładnie, co bym chciała, żeby runy mi NIE powiedziały. Dzięki Eugenka, serio, to otwiera oczy.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ok ale wróćmy do kwestii biżuterii bo mi to nie dawało spokoju. Malinowa mówiła o dawaniu przedmiotu obcej osobie - tylko skąd mam wziąć taką osobę? Nie każdy ma w zasięgu kogoś, kto to potrafi.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Bibianna ta osoba nie musi 'potrafić' w żadnym specjalnym sensie. Wystarczy ktoś, kto usiądzie spokojnie, potrzyma przedmiot i powie, co czuje albo co mu przychodzi do głowy. Pierwsze skojarzenia, nastrój, obraz - cokolwiek. Ty potem oceniasz, czy to ma sens w kontekście historii przedmiotu. Nie potrzebujesz do tego medium.


Odpowiedz
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Malinowa a czy to nie jest tak, że każdy człowiek trochę coś poczuje przy każdym przedmiocie, bo po prostu jest wrażliwy emocjonalnie albo sugestywny? Jak odróżnić, że to jest rzeczywiście energia przedmiotu, a nie to, że on sobie po prostu coś wymyślił?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@jezynka to jest dokładnie właściwe pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Jednym z kryteriów jest powtarzalność - jeśli kilka niezależnych osób mówi o podobnym charakterze emocjonalnym przedmiotu, to jest to mocniejszy sygnał niż jednorazowe odczucie. Ale masz rację, że sugestywność jest realnym czynnikiem i lekceważenie tego byłoby nieuczciwe.


Odpowiedz
Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co Rasphul mówi o powtarzalności - czy wy to praktykujecie? Bo ja nigdy nie robiłam takiego testu z runami. Daję je komuś do potrzymania i pytam, co czują. Myślę, że powinnam spróbować, ale trochę mi głupio, bo większość moich znajomych patrzy na runy jak na kamyczki do sałatki.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale chciałam zapytać o to, co Tarninka pisała wcześniej o napięciu w rękach. Mam naszyjnik po babci i za każdym razem jak go zakładam, czuję jakiś ciężar, dosłownie fizyczny. Myślałam, że to nerwy. Czy to może być ten rodzaj energii, o którym tu mówicie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@izoldka75)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 81

@Stasia o, właśnie to jest coś, o czym myślałam czytając ten wątek. Mam podobnie z pewnym pierścionkiem - ale zawsze sobie tłumaczyłam, że to przez to, że wiem, czyj był. Czy da się to odróżnić? Skąd wiadomo, że to energia a nie tylko skojarzenie?


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Stasia ciężar fizyczny przy noszeniu konkretnego przedmiotu to jest coś, o czym warto pomyśleć poważniej. Ale zanim to interpretujesz energetycznie - czy ten ciężar czujesz zawsze, czy tylko w pewnych okolicznościach? To może dużo powiedzieć o tym, co tak naprawdę się dzieje.


Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Malinowa hm, tak, teraz jak myślę - głównie wtedy, kiedy jest coś trudnego w domu albo kiedy idę w jakieś miejsce, gdzie się stresuję. Czy to znaczy, że naszyjnik wzmacnia te stany? Czy odwrotnie - że je wyczuwa?


Odpowiedz
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Stasia to jest ciekawe rozróżnienie. Ale czy możliwe, że po prostu w stresujących sytuacjach jesteś bardziej uwrażliwiona na wszystko - i naszyjnik po babci dostaje od ciebie więcej uwagi, więc go 'czujesz' bardziej? Pytam bez złośliwości, bo sam łapię się na tym z numerologią - czasem szukam znaczeń, kiedy jestem w złym stanie.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

a wracajac do runow - przepraszam ze zmieniam - ale mnie ciekawi, czy jesli sie wyciagnie rune ostrzegawcza w kontekscie jakiejs relacji, to co sie robi dalej? bo ok, runa mi mowi 'uwazaj' ale co to znaczy w praktyce? zerwac, uciekac, rozmawiac? bo chyba nie moge sie tylko oprzec na kamieniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Gabrysia98 dokładnie to jest to, z czym zmagam się od początku tego wątku. Runa nie mówi 'zrób X'. Runa mówi 'patrz tutaj'. I to jest jednocześnie jej wartość i ograniczenie. Sowulo mi wtedy powiedziała 'patrz na swoje siły' - ale nie powiedziała, że te siły kieruję w złą stronę. Może właśnie o to chodziło, a ja to zignorowałam.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

To mnie właśnie od początku zastanawia - czy runy są ostrzeżeniem, czy tylko lustrem? Bo jeśli tylko lustrem, to wrócimy do punktu wyjścia: mam lustro, które pokazuje, co chcę zobaczyć, i nie chroni mnie przed biernoścą wobec czegoś złego. Czy ktoś tu miał sytuację, gdzie runa dosłownie zmieniła decyzję?


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i właśnie chciałam się zapytać - bo wy mówicie o 'energii biżuterii' i 'energii run' jakby to były dwie różne rzeczy. Czy to nie jest to samo zjawisko? Czy runa np. wyryta na kamieniu i noszona jako wisiorek nie byłaby wtedy i runą i biżuterią jednocześnie? Trochę gubię się w tych rozróżnieniach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Basienka67 to jest bardzo dobre pytanie i ja się nad tym zastanawiałem. Myślę, że różnica jest taka: runa wyryta na kamieniu i noszona jako wisiorek to jakby dwa źródła jednocześnie - symbolika samego znaku plus historia fizycznego przedmiotu. Pytanie, czy się wzmacniają, czy przeszkadzają sobie nawzajem. Nie wiem. Mam teorię, ale nie mam pewności.


Odpowiedz
Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Basieńka zadała pytanie, które mnie samej nie przyszło do głowy, a powinno. Mam kilka run wyrzeźbionych w drewnie i nigdy nie myślałam o nich jako o 'biżuterii z energią materiału'. Myślałam tylko o symbolu. A drewno przecież też coś w sobie niesie, prawda? Skąd pochodzi, z jakiego drzewa, jak stare. Czy ktoś to w ogóle bierze pod uwagę przy wyborze run?


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

biorę, ale nie zawsze. Przy runach, które sama robię - tak, bardzo. Przy kupowanych zestawach to jest trudniejsze, bo nie wiadomo, skąd materiał. Ale wracając do pytania Basieńki - myślę, że runa na wisiorku to nie jest prosta suma, tylko coś bardziej skomplikowanego. Symbol może 'prowadzić' energię materiału w jakimś kierunku. Albo odwrotnie - materiał może osłabiać lub wzmacniać konkretny symbol. Nie traktuję tego jako pewnik, ale tak to czuję w praktyce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 86

@Malinowa a jak ty to czujesz w praktyce, to znaczy co? Porównujesz tę samą runę na różnych materiałach? Bo to brzmi jak jakiś eksperyment, który trzeba by zaplanować.


Odpowiedz
Wpisy: 449
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to chodzi - żeby nie zgubić się w materiale, bo to wątek ciekawy, ale nas trochę odprowadza od pytania, które Tarninka postawiła na początku. Czy runy ostrzegają, czy tylko pokazują. I Strzaska.ka zadała to samo inaczej: lustro czy ostrzeżenie. Chcę wrócić do tego, bo mam wrażenie, że nie powiedzieliśmy jeszcze czegoś ważnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Eugenka no to mów, bo ja utknęłam przy tym pytaniu. Dla mnie to nie jest tylko filozofia - jeśli runa jest tylko lustrem, to ja po każdym trudnym odczycie zostanę z tym sama i muszę sama zdecydować, co zrobić. A jeśli jest ostrzeżeniem, to znaczy, że jest jakaś logika, jakiś kierunek. To ma praktyczne znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

A może to zależy od runy? Bo Tarninka mówiła o Sowulo - to jest runa siły, słońca, działania. To nie jest typowa 'ostrzegawcza'. Ale są runy, które w tradycji są dużo bardziej jednoznacznie powiązane z zagrożeniem. Hagalaz, Thurisaz. Czy one też tylko 'pokazują rzeczywistość', czy może mają inny charakter?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Prokop no właśnie, i to jest coś, co mnie zawsze trochę dezorientuje. Hagalaz u mnie wzbudza jakiś instynktowny niepokój, nawet zanim zacznę myśleć o znaczeniu. Thurisaz podobnie. Czy to jest moja odpowiedź na symbol, który znam - czy ta runa naprawdę coś innego 'robi' niż Sowulo? Nie wiem jak to oddzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

a ja mam pytanie troche z innej strony - czy jak wyciagasz rune i czujesz ten niepokój, to czy kiedys sie okazalo ze sie mylilas i to byl falszywy alarm? bo mnie interesuje jak czesto takie odczucie sie potwierdza a jak czesto to tylko nastroj


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Gabrysia98 tak, zdarzało się. Raz wyjęłam Hagalaz i byłam pewna, że coś złego się wydarzy. Nic się nie wydarzyło - albo przynajmniej nic, co bym rozpoznała jako 'to'. Może to jest właśnie problem: nie wiem, czy nic nie zaszło, czy może zaszło coś, czego nie zauważyłam. Albo może zaszło coś, co zaszłoby i bez runy, i nie ma związku.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

W numerologii jest podobny problem z tzw. trudnymi liczbami. Jeśli coś się wydarzy, mówisz 'wiedziałem'. Jeśli nie - mówisz 'uchroniłem się' albo 'to nie była właściwa interpretacja'. Trudno to sfalsyfikować. Zastanawiam się, czy przy runach nie jest tak samo i jak wy w ogóle radzicie sobie z tą niejednoznaczością.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Pyromanta to jest uczciwy zarzut i nie zamierzam go zbywać. Nie radzę sobie z tym idealnie. Jedyne, co mi pomaga, to prowadzenie zapisków - kiedy, jaki kontekst pytania, jaka runa, co potem. Po czasie można zobaczyć jakiś wzorzec albo przynajmniej zauważyć, gdzie się myliło systematycznie. Ale to nie jest dowód na nic, to jest po prostu moja próba bycia rzetelnym wobec siebie.


Odpowiedz
(@izoldka75)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 81

@Rasphul a ty naprawdę prowadzisz takie zapiski regularnie? Bo ja zaczynam i po tygodniu mi odpada. Mam wrażenie, że żeby to miało sens, trzeba by zapisywać przez wiele miesięcy. Jak długo trzeba to robić, żeby zobaczyć cokolwiek?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Izoldka75 minimalnie kilka miesięcy, żeby było co analizować. Ale szczerość wymaga powiedzenia, że i tak nie unikniesz tego, że będziesz interpretować wzorce tak, jak chcesz je widzieć. To jest ograniczenie metody, nie powód, żeby jej nie stosować.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ok ale jeśli musimy czekać miesiącami na jakiekolwiek wnioski, to co ma robić ktoś, kto teraz stoi przed trudną decyzją i wyjął runę ostrzegawczą? Pytam serio, nie ironicznie. Bo to brzmi jakby runy były bardziej dla badaczy niż dla ludzi w realnym problemie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Bibianna to nie jest tak, że albo zapisujesz przez rok, albo nic. Runy mogą coś powiedzieć tu i teraz - tylko pytanie, co z tym zrobisz. I tu wracamy do rdzenia tematu Tarninki: czy runa ostrzegawcza ma mnie skłonić do działania, czy tylko do zobaczenia czegoś wyraźniej? Moim zdaniem to drugie. Ale 'widzenie wyraźniej' może być właśnie tym, czego potrzebujesz, żeby podjąć decyzję.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam to i myślę o tym naszyjniku po babci, który mi ciąży. Zadałam sobie teraz pytanie, które Eugenka wcześniej sugerowała - czego się boję, że mi pokaże. I wiem. Boję się, że pokaże mi, że powinnam go odłożyć. Bo to byłoby jak powiedzenie 'babcia zostawiła ci coś trudnego'. Czy ktoś kiedyś miał taki moment, że odczyt - runiczny albo inny - potwierdził coś, czego bardzo nie chciałaś wiedzieć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Stasia właśnie to. Ja miałam afirmację, którą powtarzałam przez tygodnie i w końcu zrozumiałam, że powtarzam ją tak intensywnie, bo w środku wiem, że jest nieprawdziwa. Nie to samo co runy, wiem, ale ten mechanizm - że nie chcemy zobaczyć tego, co już gdzieś w sobie wiemy - to chyba jest wspólne dla wielu metod. Dziękuję ci za tę szczerość, bo ja też tak miałam i wstydziłam się przyznać.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Chcę powiedzieć jedną rzecz do tej rozmowy o tym, czy runy ostrzegają, czy pokazują - bo myślę, że stawiamy fałszywą alternatywę. W starszych źródłach runy nie były wyrocznią w sensie przepowiedni. Były systemem rozpoznawania tego, co już istnieje, ale nie zostało jeszcze nazwane. To nie jest to samo co lustro i nie jest to samo co ostrzeżenie. Ostrzeżenie zakłada, że przyszłość jest ustalona i możesz jej uniknąć. A runy raczej mówią: 'ta siła jest już w ruchu'.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Magicystka ok, ale 'ta siła jest już w ruchu' - to brzmi jak coś jeszcze gorszego niż samo lustro, bo sugeruje, że nie ma co działać. Czy dobrze rozumiem? Bo jeśli tak, to pytanie Tarninki o bierność wobec zła staje się bardzo poważne. Runa mówi, że coś już się dzieje - i co, mam tylko patrzeć?


Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Strzaska.ka nie, źle rozumiesz - i to jest ważne rozróżnienie. To, że siła jest już w ruchu, nie znaczy, że nie ma co działać. Znaczy, że nie możesz udawać, że jej nie ma. Działanie jest jak najbardziej możliwe, ale musi wychodzić z rozpoznania rzeczywistości, a nie z życzenia, żeby była inna. To jest dokładnie odpowiedź na pytanie Tarninki o bierność wobec zła.


Odpowiedz
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Magicystka ok, ale to brzmi jak bardzo subtelna różnica w praktyce. Bo jeśli siła jest w ruchu i muszę działać z rozpoznania - to jak mam odróżnić, że działam, a nie że tylko reaguję ze strachu? Bo dla mnie to dwa różne stany i nie zawsze wiem, w którym jestem.


Odpowiedz
Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie to pytanie Strzaski mnie dotyka. Ja kiedy wyciągam trudną runę, często nie wiem, czy moja pierwsza reakcja to rozpoznanie, czy panika. I zastanawiam się, czy runy w ogóle pomagają nam odróżnić jedno od drugiego, czy to jest coś, co musimy nauczyć się sami, oddzielnie od run.


Odpowiedz
Wpisy: 449
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

a co rozumiesz przez 'oddzielnie od run'? Pytam, bo to brzmi jakbyś robiła podział między systemem a własnym rozwojem. Czy te dwie rzeczy mogą iść razem, czy naprawdę je rozdzielasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Eugenka chyba je rozdzielam, choć nie wiem, czy słusznie. Mam wrażenie, że runę mogę wyciągnąć i zinterpretować - ale praca z tym, co runa pokazuje, to już jest coś, co muszę robić poza samym aktem wróżenia. Że runa zatrzymuje obraz, ale nie robi nic więcej.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: