Forum

Asystent AI
Runy a bierność wob...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a bierność wobec zła - czy mogą nas ostrzec czy tylko pokazują rzeczywistość?

Strona 3 / 3

Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

To, co mówi Tarninka, jest bliskie temu, co widzę w zapisach po latach praktyki. Runa zatrzymuje obraz - świetnie to ujęła. Ale chcę zapytać o coś konkretnego: czy ktoś z was miał taką sytuację, że runa zatrzymała obraz i to wystarczyło? Że samo zobaczenie go było działaniem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Rasphul ja mam takie wrażenie z tym naszyjnikiem babci. Jak sama przed sobą powiedziałam, że się boję zobaczyć, że powinnam go odłożyć - coś się we mnie zmieniło. Jeszcze nic nie zrobiłam fizycznie, ale jakby część decyzji już zapadła. Nie wiem, czy to liczy jako działanie.


Odpowiedz
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Stasia to zdecydowanie coś. Ja mam z afirmacjami podobnie - jest taki moment, w którym widzę i już nie możesz cofnąć tej wiedzy z powrotem. Sama decyzja może przyjść później, ale ten moment zobaczenia zmienia coś na zawsze. Chyba właśnie o to chodzi Magicystce z tym rozpoznaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czekajcie, bo mam poczucie, że ten wątek robi się bardzo filozoficzny i trochę traci praktyczność. Strzaska pytała wcześniej, co ma robić osoba, która stoi teraz przed trudną decyzją. I Stasia ma konkretny problem z naszyjnikiem. Czy ktoś może powiedzieć bardziej wprost - co można zrobić, kiedy runa daje niepokojący odczyt?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Prokop dokładnie to samo chciałam powiedzieć. Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i jest w niej dużo myślenia, ale mało konkretów. Rozumiem, że runy są złożone, ale jeśli komuś serce staje przy Hagalaz - to co? Czeka? Pisze zapiski? Medytuje nad tym?


Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Bibianna to nie jest pytanie, na które można dać jedną odpowiedź, bo to zależy od pytania, jakie zadałaś przed wyciągnięciem runy. Hagalaz w kontekście 'co mnie blokuje' to coś innego niż Hagalaz w kontekście 'co przyniesie ta relacja'. Zanim zapytamy co zrobić, musimy wiedzieć z czym runę zestawiamy.


Odpowiedz
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 86

@Magicystka a czy zawsze zadajemy pytanie przed wyciągnięciem runy? Bo ja myślałam, że można po prostu wyciągnąć i patrzeć, co wychodzi. Że nie trzeba mieć konkretnego pytania. Czy to źle?


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Basienka67 można i tak, i tak - ale bez pytania trudniej ocenić, co runa odnosi. Dostaniesz jakiś obraz, ale nie wiesz, do czego go przyłożyć. To jakby dostać odpowiedź bez wiedzy, na co odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

a ja mam pytanie do całej tej rozmowy - bo myslalam ze runy sa do wrozenia, ale tu slyszę ze to bardziej do rozpoznawania tego co juz jest. To jest to samo? Bo to brzmi jakby wrozenie nie bylo mozliwe w ogole tylko obserwacja


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Gabrysia98 to bardzo dobre pytanie i nie jest proste. Różne tradycje mają różne podejście. Część traktuje runy jako system diagnostyczny - co tu i teraz, jakie siły działają. Część używa ich prognostycznie - co może się wydarzyć. Problem polega na tym, że my często chcemy prognozy, a dostajemy diagnozę.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

I tu wraca problem, który wcześniej sygnalizowałem. Jeśli dostajemy diagnozę i interpretujemy ją jako prognozę, to zacieramy granicę w sposób, który jest wygodny, ale niekoniecznie uczciwy. W numerologii mam ten sam mechanizm - liczba mówi o tendencji, nie o tym, co się stanie. Tylko że my chcemy pewności, więc czytamy tendencję jak wyrok.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Pyromanta no ale jeśli runa pokazuje tendencję i tendencja jest zła - to czy mam działać tak, jakby było pewne, że ta tendencja się spełni, czy jakby była tylko możliwa? Bo to są dwie różne strategie i chciałabym wiedzieć, którą wybrać.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@izoldka75)
Połączone: 9 miesięcy temu

To pytanie Strzaski mnie bardzo zatrzymało. Bo mam wrażenie, że jeśli traktujesz tendencję jak pewnik, to możesz zrobić krzywdę - sobie albo komuś innemu - przez coś, co się może w ogóle nie wydarzyć. A jeśli traktujesz ją jak tylko możliwość, to możesz nie zareagować na coś, co było ostrzeżeniem. Jak wy z tym sobie radzicie?


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Nie ma prostej odpowiedzi na to, co pyta Izoldka, ale mam jedno obserwowanie z praktyki. Kiedy runa pokazuje trudną tendencję, pytanie nie brzmi 'czy to się stanie', tylko 'co mogę zrobić, żeby nie być wobec tego bezsilna'. I to jest właśnie odpowiedź na tytuł tego wątku - bierność nie bierze się z runy, bierze się z tego, jak interpretujemy nasz wpływ na to, co pokazuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Rasphul to mi bardzo pomaga. Bo chyba właśnie to miałam na myśli, kiedy zaczęłam ten temat. Nie chodziło mi o to, czy runy przepowiadają czy nie - chodziło mi o to, czy wyjęcie trudnej runy ma mnie uruchamiać, czy unieruchamiać. I chyba sama sobie przez lata dawałam odpowiedź, że unieruchamia, bo 'coś się i tak stanie'. Ale może to była moja decyzja, nie runy.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

To, co napisała Tarninka na końcu, to jest chyba najważniejsza rzecz w całej tej rozmowie. Że runa ma uruchamiać, a nie unieruchamiać. Ja z afirmacjami mam dokładnie ten sam problem - można powtarzać coś w kółko i czuć się dobrze, że 'pracujesz', a tak naprawdę nic się nie rusza. Czy uważacie, że runy mogą wpadać w tę samą pułapkę?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Kupala_D ale jak coś unieruchamia, to znaczy, że zrobiłaś to źle, czy że runa jest po prostu trudna? Bo to ważne rozróżnienie. Ja jak czytam o Hagalaz, to mam wrażenie, że każdy inaczej reaguje - ktoś się mobilizuje, ktoś zamarza. I nie wiem, czy to jest kwestia praktyki, charakteru, czy tego, co ta runa rzeczywiście mówi.


Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Prokop nie powiedziałabym, że to kwestia błędu. Zamrożenie po trudnej runie może być informacją samą w sobie - że temat jest za blisko, za gorący, że za bardzo dotknęło. Problem nie jest w tym, że się zamarło, tylko w tym, czy potrafimy to rozpoznać jako sygnał, a nie jako koniec rozmowy z runą.


Odpowiedz
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Magicystka ale jak to rozpoznać z zewnątrz? Bo jak zamarzam, to nie wiem, czy to jest głęboki dotyk, czy zwykła panika. Skąd mam wiedzieć, z czego wynika to zamrożenie?


Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Strzaska.ka a czy masz sposób, żeby po czasie wrócić do tej runy i zobaczyć, co zostało? Pytam, bo z tarota wiem, że bezpośrednio po wyciągnięciu karty nie zawsze jest dobry moment na ocenę. Czasem trzeba dać sobie dobę i zobaczyć, co zostało z pierwszej reakcji, a co się ulotniło.


Odpowiedz
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Eugenka nie próbowałam, szczerze mówiąc. Zawsze myślałam, że odczyt to jest ten moment i tyle. A ty zapytujesz po dobie znowu tę samą kartę, czy tylko wracasz myślami?


Odpowiedz
Wpisy: 449
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Tylko wracam myślami. Nie ciągnę ponownie. Ale siadam z tym, co zostało i pytam siebie, co z tego ciągnie do przodu, a co po prostu boli. To są zazwyczaj dwie różne rzeczy i dają dwie różne wskazówki.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

To, o czym mówi Eugenka, jest bliskie temu, co w pracy z runami nazywam odkładaniem odczytu. Nie odkładanie samej runy, tylko odkładanie oceny tego, co się poczuło. Runa może leżeć na stole, ale to, co widzisz w niej po godzinie, jest inne niż to, co widziałeś w pierwszej sekundzie. I to drugie spojrzenie jest często bardziej uczciwe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@izoldka75)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 81

@Rasphul a czy to nie jest ryzyko, że po tej godzinie racjonalizujesz? Że umysł zdąży sobie ułożyć wersję, z którą łatwiej żyć, i ta wersja przesłoni to, co runa rzeczywiście pokazała?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Izoldka75 to jest realne ryzyko i nie będę udawać, że nie. Ale myślę, że pierwsza reakcja to też nie jest czyste zobaczenie - to często strach albo ulga, zanim jeszcze zrozumiemy. Żadne z tych spojrzeń nie jest doskonałe. Pytanie jest, czy uczymy się rozróżniać, kiedy które jest bliżej prawdy.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że się wtrącę, bo jestem tu zupełnie z zewnątrz tematu run. Ale jak czytam tę rozmowę, to mam pytanie o tę Stasię z naszyjnikiem babci. Czy ktoś tu w ogóle zajmuje się tym, jak sam przedmiot działa? Bo może problem nie jest tylko w tym, co runa mówi, ale w tym, co ten naszyjnik ze sobą niesie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Basienka67 właśnie to mnie nurtuje. Bo z jednej strony rozmawiamy o runach i tendencjach, a z drugiej - ja fizycznie mam ten naszyjnik w szufladzie i nie wiem, co z nim zrobić. I zastanawiam się, czy sama runa mi powie coś o przedmiocie, czy to jest coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przedmiot ma swoją historię energetyczną - to, co zostało w nim przez kontakt z osobą, która go nosiła, przez emocje, przez czas. Runa może pokazać, jaka energia jest aktualnie w twojej sytuacji, ale niekoniecznie zbada sam przedmiot. To są dwa różne pytania. Do badania przedmiotu są inne metody.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Malinowa a jakie? Pytam serio, bo nie wiem, od czego zacząć. Próbowałam trzymać go w rękach i 'słuchać', ale nie wiem, czy to, co czuję, to jego energia, czy moja własna projekcja związana z babcią.


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Stasia to dobre pytanie i uczciwe. Jeden ze sposobów to oddanie przedmiotu komuś, kto nic nie wie o jego historii - i zapytanie, co ta osoba czuje. Jeśli jej odczucia pokrywają się z twoimi, masz więcej pewności. Jeśli są zupełnie inne - jest o czym myśleć.


Odpowiedz
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Malinowa ale gdzie się znajduje kogoś takiego? Pytam praktycznie, bo to brzmi sensownie, ale nie znam nikogo w swoim otoczeniu, kto robiłby takie rzeczy bez śmiania się z tego.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

a ja mam pytanie bo chyba troche zgubiłam watek - to co Stasia mowi o naszyjniku to jest juz inny temat niz runy? Bo wydaje mi sie ze to ciekawe ale rozmawiamy teraz o przedmiotach a nie o runach i troche nie wiem jak to sie laczy


Odpowiedz
Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Gabrysia, łączy się, bo właśnie o to chodzi w tytule wątku - runy jako ostrzeżenie albo tylko obraz rzeczywistości. Stasia ma konkretny przedmiot i niepewność, czy powinna działać. Runa mogłaby jej pokazać ten obraz, ale nie powie, co zrobić z naszyjnikiem. I tu jest pytanie, które mnie ciągnie od początku: czy runa może nam powiedzieć, czy bierność wobec czegoś trudnego jest błędem?


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Chcę wrócić do pytania Tarninski, bo jest bardzo konkretne. Bierność wobec zła - to sformułowanie z tytułu. W numerologii mam podobny dylemat z liczbami cienia. Liczba może mi pokazać, gdzie jest słaby punkt, ale nie powie, czy mam go chronić, czy się z nim zmierzyć. Czy runy dają tu jakąś wskazówkę kierunkową, czy zostajemy sami z interpretacją?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Pyromanta niektóre runy mają w sobie wyraźny kierunek - Tiwaz czy Sowilo to runy, które w większości tradycji wskazują na działanie, nie czekanie. Inne, jak Isa, mówią o zatrzymaniu, które może być konieczne, a nie słabe. Problem jest wtedy, gdy ktoś wyciąga Isa i tłumaczy ją jako zgodę na bezruch, kiedy naprawdę potrzeba ruchu. I odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

I tu jest sedno, bo Isa to runa zatrzymania, ale nie bierności. Różnica jest istotna. Bierność wobec zła to jedna sprawa, a konieczne zatrzymanie przed pochopnym działaniem to zupełnie inna. Pytanie do Tarninski - czy w tytule wątku chodzi o sytuacje, gdzie runa coś pokazuje, a my nic nie robimy, bo się boimy, czy o sytuacje, gdzie runa mówi 'stój' i to jest właśnie wskazówka do niedziałania?


Odpowiedz
Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właściwie o obie naraz. Zastanawiam się, czy runy w ogóle mogą nas popychać do działania, czy zawsze pokazują tylko to, co jest - i to my musimy zdecydować, czy reagować. Bo jeśli wyciągam runę, która jasno mówi 'coś złego się dzieje', to czy to jest ostrzeżenie w sensie 'zrób coś', czy tylko informacja 'wiedz o tym'? I skąd mam wiedzieć, które to z tych dwóch?


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

To zależy od tradycji, w której pracujesz. W niektórych podejściach runa jest tylko lustrem - pokazuje energię chwili. W innych, zwłaszcza tych bliższych praktyce skaldycznej, runa może być aktywna, tzn. jej wyciągnięcie już zmienia coś w polu sytuacji. Ale to drugie wymaga od pytającego dużo więcej samowiedzy, bo łatwo sobie wmówić, że runa mnie prowadzi, kiedy tak naprawdę ja projektuję to, co chcę zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Rasphul a jak to weryfikujesz? Bo w numerologii mam podobny problem - liczba może opisywać tendencję, ale czy ona mnie popycha, czy ja się tylko chętnie za nią chowam? Pytam serio, bo nie znalazłem dobrego sposobu, żeby to rozróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do naszyjnika - właśnie to jest mój problem. Nie wiem, czy to, co czuję, kiedy go trzymam, to jest informacja od niego, czy moja własna decyzja, do której szukam potwierdzenia. I teraz rozumiem, że z runami jest tak samo. Jak w ogóle można ufać własnej interpretacji, jeśli zawsze mamy jakieś oczekiwanie co do odpowiedzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Stasia to jest chyba najważniejsze pytanie w całym wątku. I nie ma na nie prostej odpowiedzi, ale z tarota nauczyłam się jednej rzeczy - jeśli interpretacja jest zbyt wygodna, tzn. dokładnie to, co chciałam usłyszeć, to jest sygnał, żeby się zatrzymać i zapytać, co karta mówi dosłownie, bez mojej narracji nałożonej z góry. Czy z runą da się zrobić coś podobnego? Tarninka, jak ty to robisz?


Odpowiedz
Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Próbuję patrzeć na runę zanim przypomnę sobie jej znaczenie - tzn. dosłownie na kształt, na to, jak leży, co widzę wizualnie. Potem dopiero sięgam po interpretację. To nie zawsze działa, bo i tak mam te znaczenia w głowie, ale czasem daje jakiś oddech między samym znakiem a tym, co o nim wiem. Nie wiem, czy to jest 'dobre' podejście według jakiejś tradycji, ale mi pomaga nie wpadać od razu w gotową narrację.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że znowu wchodzę z pytaniem z boku, ale po tym, co napisała Stasia - czy naszyjnik babci można w ogóle odczytać runą? Mam na myśli, czy kładzie się runę jako pytanie o konkretny przedmiot, czy to tak nie działa? Bo wydaje mi się, że to by odpowiedziało Stasi na jej wątpliwość, zamiast żeby ona szukała kogoś z zewnątrz do zbadania.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: